Ścieżka rowerowa powstanie na chodniku

22.11.07, 10:37
Zapraszam do przetestowania trasy chodnikowej przez decydentów zanim trasa
zostanie otwarta.Proponuję aby rower nie miał amortyzacji w widelcach(bo nie
wszyscy mają).Pozostałe trasy też proponuję przetestować.Przed wojną architekt
mostu wchodził pod most podczas próbnego przejazdu aby uwiarygodnić
rzetelność.(i coś w tym jest).Trasy rowerowe powinny być wykonane z materiału
redukującego wstrząsy, aby dało się jeździć codziennie, bo to że trasa jest i
że jest ładna w malowniczej okolicy to za mało, ja wolę tą trasą jeździć
asfaltem, gdyż jeżdżąc chodnikiem wspieram rozwój prostaty;) czego innym
użytkownikom nie życzę.Mam nadzieję że ta ścieżka nie spowoduje zakazu jazdy
rowerem po ulicy, bo byłyby to rugi rowerowe.
    • Gość: kotlet Re: Ścieżka rowerowa powstanie na chodniku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.07, 12:09
      na pewno spowoduje zakaz jazdy ulicą bo takie są przepisy. co do tego, że
      ścieżka ma biec chodnikiem to bym się nie czepiał bo lepszy rydz niż nic. jeśli
      miałbym się czegoś czepiać to tego, że urzędnicy planujący ścieżki rowerowe
      projektują je na zasadzie wyjazdu z miasta, ew. połączenia z ciekawymi miejscami
      (karczówka) a tymczasem ścieżki powinny być sposobem na dojazd do centrum i to
      centrum oplatać (tak jak jest to w większych miastach w Polsce i w Europie).
      Według mnie tworzenie ścieżek wyjazdowych z miasta mija się z celem co najmniej
      z kilku powodów: przede wszystkim jeśli ktoś jedzie na wycieczką za miasto to i
      tak liczy się z tym, że będzie jechał ulicą a po wtóre poza centrum ruch uliczny
      jest mniejszy a więc i potrzeba ścieżek mniejsza.
      • Gość: buzz Re: Ścieżka rowerowa powstanie na chodniku IP: *.range86-147.btcentralplus.com 22.11.07, 13:29
        Hahaha Najbardziej spodobał mi się "efektowny przejazd pod mostkiem
        przy ul. Ogrodowej na konstrukcji zawieszonej 20 cm nad Silnicą".

        Już widzę blokersów z Chęcińskiej czekających na "efektowną" zmianę
        właściciela jednośladu :) To będą dopiero czary-mary - jeden wjeżdża
        pod mostek a inny wyjeżdża :)
    • Gość: kapsul1 Ścieżka rowerowa powstanie na chodniku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 12:42
      Jeśli na kieleckich chodnikach pomieszczą się ścieżki rowerowe , to
      może i pasy startowe dałoby się wyznaczyć. Lubawski to zdolny gość,
      wszystko jest zatem możliwe.
    • Gość: endrju A gó.., ja sie nie zgadzam! IP: *.chello.pl 22.11.07, 13:11
      Ja se samochód na chodniku przy Boh.W-wy trzymam. Wobec tego żadna
      ścieżka mi tam nie potrzebna. Niech se cykliści po lesie jeżdżą.
      • Gość: żona endrja Marna prowokacja capie mój. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 13:26
        Nie będziesz mi sie tu bawił w drażnienie czytelników.
        Skaranie z takim. Siedzi na tym komputrze i tylko klepie pierdoły, albo gołe baby oglada. A w sumie niech se ogląda, tyle mu zostało jak już kuśka uwiędła.
        Ino ze ja mam robotę dla niego, kure by utłukł, wody przyniósł, sam se tyłek umył, bo to przecie już listopad. Dziura w dachu nad siennikiem, że mu w nocy śnieg na ryja leci, ale nie naprawił.
        Tylko klepie i klepie w te literki.
        Zaraz mu tego komputra do peca wrzucę.
        • Gość: endrju Re: Marna prowokacja capie mój. IP: *.chello.pl 22.11.07, 16:18
          Wrzuć do pieca swoją matkę, kochający inaczej ciołku.
    • Gość: Mro Wolne żarty z Kielczan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 13:21
      Po przeprowadzce do Wrocławia swoją komunikację oparłem na szlakach rowerowych. Mieszkając na osiedlu z jednej strony miasta dojeżdżałem ścieżkami na drugą stronę, a ścieżki rowerowe ułatwiały mi przecięcie CENTRUM. Z dojazdem do pracy teraz jest podobnie i nie mam problemów z korkami, parkingiem itp.

      Miasto Kielce myśli o mieszkańcach w zupełnie innych kategoriach. Codziennie z tych tras będą korzystali tylko leśniczy, albo ktoś, kto jest na etacie u lisa lub wiewiórki.
      • Gość: rrr Re: Wolne żarty z Kielczan IP: 193.24.200.* 22.11.07, 14:04
        ścieżka wydzielona z chodnika. Wspaniale. żeby zobaczyć jak to działa wystarczy
        przejechać się ścieżką od Urzędu Wojewódzkiego do zalewu, albo z parku na
        Kadzielnię. ścieżka niby dla rowerzystów a piesi chodzą po niej całymi stadami,
        mimo że 1 metr dalej jest dla nich chodnik. Szczególne upodobanie do ścieżki
        zdradzają pustogłowe mamusie dziciaczków które bez skrępowania biegają sobie po
        ścieżce czekając na rozpędzonych rowerzystów. Po nasz społeczeństwo w Klerykowie
        lubi prawo i porządek.
        • Gość: ala tolerancja rowerzysty, buhaha IP: *.klc.vectranet.pl 22.11.07, 21:47
          Oczywiście dzieci najlepiej trzymać na łańcuchu; a jak matka twoich
          dzieci też wejdzie ci na ścieżkę to zwzywasz ją od "pustogłowych"?
          Uchroń nas boże od rowerzystów twojego pokroju.
          • Gość: biker ck Re: tolerancja rowerzysty, buhaha IP: 80.48.137.* 24.11.07, 15:33
            Bardzo dużo jeżdżę na rowerze.
            w tym roku z powodu dzieciaka, który wybiegł na ścieżkę - miałem przykry upadek. Nie zawsze można wszystko przewidzieć, niestety.
            Niejednokrotnie zwracałem uwagę, żeby zejść ze ścieżki zazwyczaj nie ma żadnego problemu i rzadko słyszałem coś nieprzyjemnego.
            Oczywiście grzecznie.
            Już tego nie robię - syzyfowy trud.

            Nie potrzeba trzymać dziecko na łańcuchu, wystarczy Go nauczyć paru rozsądnych zasad i mieć świadomość, że nawet lekko rozpędzony cyklista na rowerze może nie zdążyć wymanewrować dzieciaka i konsekwencje wypadku są zazwyczaj przykre, to samo dla rowerzysty.
            To jednak masa: rower ( średnio 10 - 15 kg) plus jadący na nim człowiek.. powiedzmy 50 - 90 kg. - wystarczy, aby po spotkaniu 3 stopnia jedno zostało kaleką.

            Zwykłego i wszechogarniającego chamstwa i głupoty przybywa, i po każdej stronie, ale beztroska niektórych matek z dziećmi w okolicach ścieżki jest przerażająca. Nie są putogłowe, są beznadziejnie głupie, skoro narażają swoje dzieci na niepotrzebny wypadek, rany, rehabilitację.
            Pracuję na codzień w szpitalu, te "troskliwe" Mamy powinny zobaczyć na jakie urazy narażają swoje pociechy, jeżdżących bez kasków na głowie - także zapraszam.
            • Gość: ala Re: tolerancja rowerzysty, buhaha IP: *.klc.vectranet.pl 24.11.07, 15:37
              A może już czas, aby z dzieckiem na spacer szedł tata? Jestem pewna,
              że mężczyźnie, nawet pustogłowemu nikt nie podskoczy;-)
              • Gość: biker Ck Re: tolerancja rowerzysty, buhaha IP: 80.48.137.* 24.11.07, 16:11
                ...pustogłowy i niewytrenowany, z oznakami ciąży piwnej - nie ma żadnych szans ze średnio wytrenowanym bikerem - jeśli już ;)

                Nie rzecz w tym, aby sobie nawzajem podskakiwać i konfliktować się.
                Chyba, a jest jakaś wojna (?) o parę wyasfaltowanych metrów niczym o miedzę i zgodnie powszechną w tym dziwnym mieście doktryną "chłop żywemu nie przepuści". To mnie nie obchodzi, zabijajta się chamy.

                Chętnie ustąpię, zawsze głupocie daję pola, uciekam od niej.
                Zresztą unikam jazdy "Ścierką".

                A namilszy to dla mnie widok, kiedy komplet rodzinki i oczywiście na rowerkach:) Sporo takich np na Masach Krytycznych
                Szkoda, że tatusiowie nie mają czasu, lub wolą piwko i LB (leżenie bykiem) tak czy owak, "biedne" te Mamy.
                • Gość: ala Re: tolerancja rowerzysty, buhaha IP: *.klc.vectranet.pl 24.11.07, 22:29
                  Niektórzy najwyraźniej lubią się wyładowywać na innych - śmiem
                  podejrzewać, że wsiadają na rower z myślą o potyczkach słownych,
                  kłótniach, które zaraz sprowokują czy wyzwiskach, które rzucą w stronę
                  mijanych przez siebie ludzi. I śmiem też podejrzewać, że pozbawia ich
                  to całkowicie frajdy z przejażdżki.
                  A tak właściwie co to za relaks w centrum miasta? Spaliny, widoki
                  żadne, mnóstwo ludzi itd.
                  • Gość: biker CK Re: tolerancja rowerzysty, buhaha IP: 80.48.137.* 25.11.07, 10:01
                    Wiesz "alu", rower to nie tylko prezent na urodziny, komunię i przyrząd do relaksu i wyjazdów weekend'owych po lesie.
                    Jak ktoś spełnia pasję, hobby to zawsze jest to coś więcej.

                    Niestety taki sposób myślenia reprezentują nasi włodarze, choć (może ) coś się teraz zmienia w tej materii, ale daleko nam jeszcze do Szwedów, Duńczyków, Niemców, Aglików, nie wspominając o Holendrach.
                    Pasjonatów kolarstwa różnego rodzaju w Europie są miliony.
                    W Holandii ilość rowerów przekracza ilość mieszkańców.
                    Coś w tym widać jest.
                    W samych Kielcach i okolicach entuzjastów kolarstwa i zdrowego sposobu życia jest bardzo dużo i z moich obserwacji - przybywa - wystarczy jedno hasło i po kilku dniach spotyka się na Masie Krytycznej kilka setek ludzi.
                    "Strach" pomyśleć co będzie jeśli poprzedzone to będzie solidną akcją informacyjną.

                    Nie podejrzewam a wiem, że aktywne uprawianie sport łagodzi raczej obyczaje - endorfiny ;) Można także hormonów szczęścia i miłości poszukać leżąc i żrąc czekoladę - każdy robi co lubi.
                    DLa mnie jazda na rowerze i aktywne spełnianie czasu nie tylko latem ale cały sezon jest ważne i taki mam styl życia - żeby nie gnuśnieć i częściej się uśmiechać.
                    Rower jest jedną z kilku moich pasji.
                    Polecam posiadanie jakiejś.
                    • Gość: ala hobby IP: *.klc.vectranet.pl 26.11.07, 21:49
                      Osobiście wolę piłkę siatkową - choć w wakacje uprawiam więcej sportów
                      , typu: pływanie, spiny, jazda na rowerze (jednak nie w centrum
                      miasta); a zawsze marzyłam o jeździe gokartem;-) To takie tam, gwoli
                      spędzania wolnego czasu - a przechodząc do meritum: w hobby chodzi
                      chyba o to, żeb sprawiało przyjemność; sądząc po wypowiedziach na
                      forum niektórym nie sprawia - więc może czas zastanowić się nad zmianą
                      i znalezieniem sobie innej pasji niż tylko szewskiej?
          • Gość: rrr Re: tolerancja rowerzysty, buhaha IP: 193.24.200.* 24.11.07, 21:52
            nie wiem co zrobi matka moich dzieci...bo sama jestem kobietą i żadnej matki
            moich dzieci się nie spodziewam. A Ty może naucz się czytać ze zrozumieniem...bo
            co innego jak dziecko nagle wbiegnie na ścieżkę rowerową ( i tego się nikt nie
            czepia, dziecko to dziecko) z co innego jak pustogłowa mamusia rozmyślnie i
            uparcie (mimo kulturalnie zwracanych jej uwag)z tym dzieckiem ścieżką sobie
            spaceruje. A w ogóle zanim się wypowiesz na temat jakichkolwiek łańcuchów to
            może wsiądź na rower i zobacz jak sytuacja wygląda z drugiej strony..bo to
            właśnie rowerzysta, który na to zwraca uwagę chce zadbać o bezpieczeństwo
            Twojego dziecka.
            • Gość: ala Czytanie ze zrozumieniem? IP: *.klc.vectranet.pl 24.11.07, 22:19
              Ja z tym nie mam problemu; tobie natomiast najwyraźniej chodzi o
              czytanie między wierszami, albo dorobienie sobie ideologii do niezbyt
              przemyślanej wypowiedzi - następnym razem proponuję, abyś zastanowiła
              się zanim zaczniesz kogoś obrażać; na rower "wsiadam" dość często - w
              wakacje. Oooops, chyba już nie masz argumentów.
    • Gość: Bob Ścieżka rowerowa powstanie na chodniku IP: *.kielce.net.pl 22.11.07, 14:35
      No nareszcie będą jakieś ścieżki, choć faktycznie zgodzę się z wcześniejszymi
      wypowiedziami, że połączenie ścieżek rowerowej i pieszej, to nie najlepszy
      pomysł. W zasadzie nie jeżdżę ścieżkami, ponieważ denerwują mnie piesi, którzy
      zachowują się jakby byli u siebie. A zwróć im jeszcze uwagę, to jakie oburzenie.
      Rację mają również Ci, którzy krytykują budowanie ścieżek poza granicami miasta.
      Głównie chodzi przecież, aby połączyć sypialnie Kielc z jego centrum tak, aby tu
      było jak najmniej samochodów. Jednak mam nadzieję, że ścieżki i tak wkroczą do
      centrum.
    • Gość: jazda ? Ścieżka rowerowa powstanie na chodniku IP: *.chello.pl 22.11.07, 15:58
      Dzięki Królu Złoty za taką łaskę,wreszcie wspaniałe czasy dla rowerzystów w Kielcach,a jak juz tak pięknie to może pomyśleć,że ci niewygodni rowerzyści chcą jeżdzić do szkoły i pracy NA ROWERACH!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: pedał Kompromitacjua MZD ! Kolejna ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 16:49
      Ludziki z MZD znów wymyslili glupote , tworzenie trasy rowerowej z
      chodnika ! Oszleli do reszty. Nie dośc,żę i tak rowerzyści jeżdżą po
      chodnikach - ku zdziwieniu przy biernej postawie policjantow - to
      teraz jeśzcze MZD chce usankcjonowac te prakltryki !!Kpiny z
      pzrepisow. Weźcie się do roboty, do pilnych spraw, o ściżkach
      rowerwoych pogadajcie z ... rowerzystami ! A nie sami ( pewnie dr
      inz. z MZD też )wytyczaja idiotyczne trasy.Jeszcze na dodatek ten
      chodnik - trase rowerową pokryja kostka brukowa. Nie dośc ,że
      pięciokrotnmie droższa od płyt chodnikowych, to jeszcze w ramach
      leczenia ... prostaty !! Idotyzm do kwadratu !
    • Gość: biker Czy w MZD ktoś myśli ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.07, 18:06
      Zamykanie ulic, likwidacja przejść to ich specjalność ....

      Co za idiota wymyślił brukowane ścieżki rowerowe ? Trzęsie i kiepska
      przyczepność. Teraz kolejny wymyśla ścieżkę na chodniku.

      Ścieżki się robi ASFALTOWE a nie brukowane czy z płyt. Pomysłodawcy proponuje
      najpierw wsiąść na rower i przetestować a nie wymyślać bzdur.
      • Gość: janko muzykant Re: Czy w MZD ktoś myśli ??? IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 22.11.07, 20:44
        Bywam czasami w Kielcach z uwagi na to ze mieszka tam moja siostra. Sam
        mieszkam na przedmiesciach Chicago od ponad 20 lat. Jezdze duzo na rowerze i
        chcialem tez dorzucic swoje 2 grosze.

        Jakies 2 kilometry ode mnie od domu zaczyna sie sciezka rowerowa ktora ma okolo
        piecdziesiat kilometrow dlugosci. Nie ma betonu ani asfaltu. Cala sciezka to
        dobrze ubity szuter. Ja jezdze "road bike" czyli rowerem tzw. drogowym,
        wyscigowym. Nie mam zadnego problemu problemu z jazda po tej nawierzchi. Tak
        wiec wcale nie musi byc asfaltu, mozna to zrobic duzo taniej.

        Pozdrowienia dla wsystkich cyklistow w Kielcach...
    • Gość: kika Ścieżka rowerowa powstanie na chodniku IP: *.adsl.inetia.pl 22.11.07, 20:45
      Ja chcialbym zwrocic uwage, tym walczacym o sciezki rowerowe w
      miescie, czy zastanawiacie sie ile wdychacie spalin. Wysilek jazdy
      na rowerze idzie w parze z duza iloscia wchlanianych do pluc
      spalin, tak ze mowienie o zdrowiu i jezdzenie po miescie to pomylka.
      • Gość: pompka Re: Ścieżka rowerowa powstanie na chodniku IP: 80.48.137.* 23.11.07, 17:56
        Fakt kika, widocznie Szwedzi, Holendrzy, Duńczycy, Anglicy, Niemcy itd. są skończonymi durniami.
        Rozbudowują obsesyjnie drogi rowerowe w miastach i swych metropoliach. Oplatają centra swych stolic, miast i maniakalnie faforyzują ruch rowerowy. Więcej - w takiej Szwecji w pierwszej kolejności odśnieżają ścieżkę rowerową ! Całkowicie prymitywne ludy, nie to co My ! Ogarek, co tam....pochodnia cywilizacji, rozwoju, nowoczesności.
        Co gorsza to głupie zjawisko zaobserwowano także w niektórych dużych aglomeracjach w Polsce.

        Jak dobrze, że mamy u siebie geniuszów, którzy jedynie słuszną politykę prowadzą = po kiego ścieżki rowerowe ?! A nawet dobrze byłoby przekształcić te już karykatury ścieżek przekształcić dla blachosmrodów, na miejsca parkingowe.
        Pozamykać się w samochodach (szczelnie) i gaz. Raj, zdrowie, rozkosz.

        Proponuję Ci zapoznanie się (organiczne) - od podstaw PO CO, DLACZEGO i CO DAJE sprawna komunikacja ROWEROWA w miastach.
        Setki (także polsko, swojsko brzmiących i poukładanych ) opracowań znajdziesz w internecie.
        Osobiście od lat dojezdżam rowerem do i z pracy, z wyboru, wyglądam (ponoć całkiem dobrze) i czuję się równie nieźle.

        Wraz ze mną dojeżdża paru lekarzy, chyba mają źle w głowie.
    • Gość: kielczanka Re: Ścieżka rowerowa powstanie na chodniku IP: 195.116.245.* 23.11.07, 09:50
      Moim zdaniem to bardzo dobry pomysł! Nareszcie! Pod warunkiem
      oczywiście że cześć chodnika, po której mają jechać rowery nie
      będzie przyczyniała się do prostaty ;)
      Widziałam takie rozwiązanie w Londynie w ub. wakacje. W wielu
      miejscach rowerzyści dzielą z przechodniami o wiele węższy chodnik
      niż ten przy Boh. czy Tarnowskiej! I nikt tam nie narzeka tak jak u
      nas w Kielcowie :( Z tym, że podkreślam takie rozwiązanie ma sens
      pod warunkiem że część dla rowerów będzie pokryta asfaltem.
      • Gość: kabak 1 rowerzysta = 1 samochód mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 10:27
        Nasze władze miejskie ciągle nie rozumieją, że rower służyć ma
        przede wszystkim do komunikacji a nie do zabawy. I wyznaczają
        ścieżki do lasu.
        Ta ścieżka przyda się mieszkańcom Barwinka, żeby dojechać do granic
        centrum... i niestety nie dalej. A ścieżki powinny być w mieście.
        Każdy rowerzysta w mieście to jeden samochód mniej, oszczędność
        miejsca na drodze, na parkingu, mniej spalin i hałasu.
        Skandalem jest zakaz wjazdu na Sienkiewicza - zobaczcie Grodzką w
        Krakowie, dużo więcej ludzi na deptaku, a rowery mają wyznaczony
        pas. Podobnie brak zjazdu wzdłuż parku przy Ogrodowej.
        • Gość: xterm 1 autobus = 20 samochodów mniej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.07, 16:25
          pustogłowcy magistraccy i białe skarpety nie zrozumieją, że alternatywną
          komunikacją są właśnie rowery i komunikacja miejska. eurokasa jest na ścieżki
          rowerowe - wystarczy przygotować wniosek.

          w kielcowie aż się prosi o kilka ścieżek, np. ślichowice - grunwaldzka -
          centrum, wzdłuż jagiellońskiej, wzdłuż krakowskiej, wzdłuż warszawskiej, ze
          stoku w strone zalewu...
          a co do komunikacji miejskiej - poprawic należy pilnie rozklady jazdy i
          przygotowac bilety miesieczne sieciowe tansze o 40% od obecnych trasowanych, a
          jednorazowe bilety zmienić na 2 rodzaje:
          normalny 2zł - 1 przejazd
          normalny 3zł - bilet jednodniowy
          i odpowiednie ulgowe...
          • Gość: maka Re: 1 autobus = 20 samochodów mniej IP: *.chello.pl 23.11.07, 18:58
            Ale czy Oni o tym wiedzą?????????????????
          • Gość: kabak Re: 1 autobus = 20 samochodów mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 19:00
            Dodam jeszcze, że nawet w Polsce sytuacja w wielkich miastach się
            poprawia. W Wwie bilet miesięczny kosztuje mniej więcej tyle co 30
            jednoprzejazdowych. Autobusy mają wydzielone pasy. Dzieci do 7 (a
            nie 4) roku zycia jezdza za darmo. Bagaz (w tym rower) za darmo.
            Miasto doplaca - oczywiscie, ale mniej niz do dalszego poszerzania
            ulic i budowy parkingow. Moze wladze Kielc przyjrza sie pod tym
            katem wiekszym miastom.
            • Gość: maka Re: 1 autobus = 20 samochodów mniej IP: *.chello.pl 23.11.07, 19:02
              Chcę odpowiedzieć pompce-otóż tam gdzie rozbudowują ścieżki rowerowe niestety nie mają Lubawskiego i wszystkich dobroci towarzyszących.
              • Gość: pompka Re: 1 autobus = 20 samochodów mniej IP: 80.48.137.* 23.11.07, 20:00
                Mimo wszystko droga "mako"... niechaj przyśni się nam dzisiaj, prezio Lubawski,
                na rowerku, z rozwianym wąsem, załzawionym od pędu wzrokiem, na ostrym kole i... z górki.
                Niech w naszym majakach o ścieżkach rowerowych pojawią się łysi entuzjaści ( podobno ) rowerkowania, choćby na dziecinnych trójkołowcach z różowymi dzwonkami, odpustowymi furkoczącymi wiatraczkami i balonikami - bojkami w pepitkę - do przepraw pod mostowych.

                A rano wstaniemy i honorowo wytrzęsiemy tyłeczki na bruczkach, płytach chodnikowych, uśmiechając się szeroko do gwardzistów prezydenckiej SM - tzw. elektorskich, marząc o wietrze w plecy i nowej magnezowej ramie.

                Pozdrower i dobranoc
        • Gość: z Re: 1 rowerzysta = 1 samochód mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 13:09
          Człowieku! Jesli nie byłeś dzisiaj na dworze to zerknij na prognozę
          pogody, albo wyjżyj przez okno. Może wtedy przestaniesz wmawiać,
          że rower to komunikacja. Może dla kilu procent społeczeństwa.
          • Gość: bbbbxcg Re: 1 rowerzysta = 1 samochód mniej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.07, 14:01
            Pogoda całkiem na rower. Bez problemu
            • Gość: pompka potwierdzam IP: 80.48.137.* 24.11.07, 14:57
              Gość portalu: bbbbxcg napisał(a):

              > Pogoda całkiem na rower. Bez problemu

              Potwierdzam.
              Do południa sobie pośmigałem w miłym i licznym towarzystwie.
              Codziennnie "z" i "do" pracy też na rowerku - mam możliwość przebrania się i jak potrzeba - prysznic.
              Szczególnie miło jest wracać do domku - dużo stojących samochodów w korkach nie przeszkadza i jest bezpieczniej na samej ulicy.
              Z samochodu korzystam tylko jak muszę tj. gdy wyjeżdżam z Kielc.

              Nie ma ŻADNEGO problemu, aby jeżdzić cały rok.
              A nawet od 3 lat najbardziej polubiłem jazdę na rowerze zimą.

              Dodam, że tam gdzie pracuję, nie jestem jedynym "wariatem".
              • Gość: Z Re: potwierdzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 17:41
                Ale! Coś cię dzisiaj nie widziałem, albo musiałeś szybko jechać.
                Bo wszyscy co mają trochę rozsądku raczej nie o "komunikacji"
                rowerowej myśleli.
                • Gość: pompka Re: potwierdzam IP: 80.48.137.* 26.11.07, 17:54
                  Nie rozumiem skąd ta złosliwość, czegoś ci brakuje ?
                  Zakochany ? A gdzie mnie wypatrywałeś ?

                  Dzień w dzień ulicą np. w-wską jak mnie pragniesz ujrzeć a nie widzisz, ale uwaga (!) godzina wczesna: 6 - 6.10
                  Powrót ( zaczaj się np. na Grunwaldzkiej około 15 ej.)

                  Dokładnie chodzi o komuniację rowerową - panie komunijny rowerku i dużo w tym rozsądku. Jedź na wycieczkę do Holandii, Niemiec - może pojmiesz w czym rzecz,
                  cześć ślepowroni zorro
                  • Gość: Z Re: potwierdzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 18:39
                    Zaraz złośliwość i wyzwiska. Co kiepsko z argumentami przy takiej
                    pogodzie. W Holandii i Niemczech zdarzyło mi się być kilka razy (nie
                    po samochód). Zyczę dużo i długiego zdrowia.
                    • Gość: jużsiętłumaczę Re: potwierdzam IP: 80.48.137.* 26.11.07, 19:30
                      Człowieku Z -et
                      Najpierw mnie gdzieś gdzieś, szukasz i nie widzisz ( gdzie ?) Przecież to idiotyczne, przekornie - dziecinne - skoro się umawialiśmy się, o ile pamiętam.

                      To szybciutko
                      cipo wiedziałem dokładnie - gdzie i o której ( skoro masz taką...chuć - mnie zobaczyć ) i może to być dla Ciebie ważnym przeżyciem. Żebyś nie cierpiał i tęsknił.
                      Może to Cię mało usatysfakcjonuje, bo na twarzy mam koniarkę, ale cóż pomacham Ci, zawsze to coś.

                      Najpierw mnie nie widzisz, bo nie możesz a teraz doszukujesz się wyzwisk, których nie ma. A potraktowałem twój problem bardzo poważnie podając namiary TY zamiast mi podziękować,
                      to focha strzelasz.

                      Jeśli bywałeś w Niemczech i nie pojmujesz na czym i jak tam funkcjonuje alternatywna komunikacja rowwerowa w miastach ( cały rok) to widać trenowałeś jodłowanie, lub przymierzałeś akurat tyrolskie gacie, czyli zwyczajnie zajęty byłeś innymi geszeftami. Trudno to przeoczyć, chyba że człek nawalony jak stodoła, ale to dziwne.

                      Bez odbioru, bo achtung: teraz będzie wyzwisko - GAMOŃ Z Ciebie pospolity a dla gamoni szkoda już czasu i mam milsze teraz zajęcia praktyczne ( prześliczna rowerzystka).

                      Też tylko zdrówka.
                      Sorki za gamonia, ale tak wyszło panie zorro.
                      PS Będę jechał wolno, ślisko jak to w zimie, ale nie rzucaj we mnie śnieżkami :))
      • Gość: coś Re: Ścieżka rowerowa powstanie na chodniku IP: 80.48.137.* 23.11.07, 19:27
        Każdy, choć nie najmądrzejszy, ale ZREALIZOWANY wreszcie pomysł na bezpieczniejszą jazdę dla mieszkańców poruszających się na rowerach w tym mieście - popieram ! Muszę ! Brałem udział w Masach i będę manifestował takie potrzeby dopóki nie zostaną zrealizowane.
        Bo takie rozwiązanie sprawy nie załatwi.
        Liczę (jak ktoś wypowiadający się przede mną), że po tych karykaturach ścieżek powstaną wyasfaltowane, bezkolizyjne ścieżki, takie, którymi będzie można dojechać do szkół, pracy, do centrum, do urzędu, kina, na spotkanie.
        Do rekreacji nie potzrebuję, żadnych planów, inwestycji, daję sobie radę. Sam wytyczam szlaki i trasy.

        Choć to bardzo marne i nie wystarczające rozwiązanie, to WRESZCIE coś może zacznie się zmieniać na lepsze, coś się przełamie (?)

        Może MZD jednak skorzysta z gotowych planów i wykona ścieżkę na Radomskiej ? Pisała o tym Gazeta, bodajże "Ścieżka pozostała na papierze".
        I ludzie z MZD ! Nie mówcie "o ścieżkach donikąd", że są bez sensu !!!
        Każde kilkaset metrów, nawet odcinków ma wielki sens - pozwala na bezpiecznie przejechanie (i bez ryzyka potrącenia na zatłoczonej ulicy), choćby ze Świętokrzyskiego na tereny polibudy. Radomska aż się prosi o ścieżkę, pas.

        I oczywiście - ścieżki są potrzebne w samym mieście !
        Sam jeżdżę po ulicach, zdarza się, że część drogi i po chodniku ( około 15 ej) , ponieważ po ostatnim wypadku, potrąceniu mam pewne obawy. Wiem, że łamię przepisy jednak to niewielki odcinek ( chodnikowy), bardzo uważam na pieszych i wolę z dwojga złego mandat, niż złamany kręgosłup.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja