Gość: mały
IP: 80.50.23.*
13.08.03, 06:39
Jadę sobie wczoraj Kaczmarka (niezbyt wolno) i widzę w lusterku, że mnie
probuje wyprzedzać jakiś motocyklista. Najpierw próbował po prawej stronie,
ale mu się nie udało. Później po lewej - tym razem już skutecznie. Oczywiście
gość gaz do dechy i już go nie ma.
Przyjrzałem się dokładniej temu motocyklowi. To policyjny sprzęt z demobilu,
a siedział na nim gość w firmowych ciuchach Justusa. "Ochroniarz" znaczy
się... Motocykl na krakoowskich numerach.