Brud w kieleckich jadłodajniach

IP: *.chello.pl 11.01.08, 22:02
parę razy ostatnio zdarzyło mi się jeść w Tempie , Sprincie i
Bartoszu. Mdli mnie na wspomnienie talerzy z dziwnymi tłustymi
plamami jakby mytych bez detergentów i niedotartych stołów
przejechanych tłustą ścierą to w Tempie na Głowackiego, podobnie
zresztą jak w Bartoszu na przeciwko, obsługa niosąca zupę w której
co rusz macza swoje palce przy roznoszeniu talerzy. Ale Sprint bije
kieleckie jadłodajnie na głowę niechlujstwem naokoło jak i na
talerzu.Byle jakie jedzenie, porcje mini wstrętnie podane, surówki
obrzydliwe brrr. Jak można traktować klientów jak świnie , które
zjedza wszystko co im się położy na talerzu.Czy w Kielcach nie ma
już czystych, tanich miejsc do zjedzenia apetycznego obiadu?
    • Gość: Turyst-aka. Re: Brud w kieleckich jadłodajniach IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.01.08, 00:28
      Jest, bar mleczny na rogu Seminaryjskiej i Zeromskiego, jest tam
      tanio, duzo, czysto i przyjemnie tylko mleka nie podaja.
    • Gość: ala konkurencja??? IP: *.klc.vectranet.pl 12.01.08, 07:44
      Jak jaśnie pani nie pasuje to można zawsze zmienić lokal. W Tempie
      obsługa nie macza palców w zupie, bo wbrew temu co pani pisze klient
      sam sobie zabiera obiadek do stolika. Polecam obiady w domu.
    • hamsterek Re: Brud w kieleckich jadłodajniach 12.01.08, 10:32
      Właśnie! Jakieś chamstwo zjeżdża sie z całego świata! I kasza niedogotowana. :-P
    • Gość: ona Re: Brud w kieleckich jadłodajniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.08, 10:37
      JA tam sobie bardzo cenię Tempo na Głowackiego i uważam że jest to bardzo schludna jadlodajnia, gorzej z Jasiem i Małgosią bo tam wiadomo kto jada.
      • Gość: F.... Re: Brud w kieleckich jadłodajniach IP: *.dsl.bell.ca 12.01.08, 10:42
        ...myszy ...szczury...karaluchy...uciente palce w zupie...w Polsce
        raczej tego nie ma ale w USA...to raczej obrazki codziennosci.
        • Gość: aniana Re: Brud w kieleckich jadłodajniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.08, 22:03
          polecam równiez jdlodajnie "ROMANA". Piekny wystrój tanie jedzenie i duze porcje.Lokal znajdóje sie na ul.Z. Naukowskiej przy banku PKO.Mniamnusno

    • Gość: krempak Re: Brud w kieleckich jadłodajniach IP: *.chello.pl 12.01.08, 13:08
      Jest jeszcze dość nowa jadłodajnia na ul. Warszawskiej, przy skrzyżowaniu z ul.
      Orlą, nieopodal Empiku. Można zjeść dwudaniowy obiad za 9,5 zeta, są gazetki,
      można sobie poczytać do obiadku i jest całkiem smacznie. Zaznaczam, że Tempo
      również sobie cenię, rzadziej się tam pojawiam ze względu na to, że zawsze jest
      dużo ludzi i czasem nie ma gdzie usiąść.
      Polecam także Pierogową Izbę na Placu Wolności, obok Lukrecji, pierogi - pycha,
      ale można też inne dania zamówić i przepić to np kwasem chlebowym, maślanką, itp.
      Dla miłośników chińszczyzny - Bar na ul. Żelaznej - trochę poniżej dworca pkp.
    • Gość: Konsument Puk puk czy jest sanepid w tym kraju IP: *.server4you.de 16.01.08, 08:24
      Przecież są odpowiednie służby kontrolujące i co dlaczego jeszcze to funkcjonuje z tego co wiem dział żywienia jest w sanepidzie i słynie z ? wobec klientów. Druga sprawa ludzie tam chodzą i odpowiada im więc o co chodzi?
Pełna wersja