Gość: turysta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.01.08, 17:38
Inni na kolejkach starych robia interesy, a nasz regionalny
radca "kolejowy", tymczsowo wicemarszałkunio, Wrzałka
chce "ciuchcię" sprzedać !!Oszaleć można.
Przykład
Wolsztyńska parowozownia ulokowana na zachodzie Województwa
Wielkopolskiego niedaleko granicy z Niemcami jest na przykład
jedynym miejscem w całej Europie, gdzie można zobaczyć stary
parowóz, wyruszający w trasę z planowym pociągiem osobowym.
Wolsztyńskie lokomotywy kursują na trasach do Poznania i Leszna.
Każdego dnia pod parą są dwie lub trzy maszyny. Rok w rok do
Wolsztyna zjeżdża kilkanaście tysięcy turystów na "Dni Pary".
Dziesięć razy tyle korzysta z zamawianych przez biura podróży
pociągów retro. Są to turyści głównie z Niemiec, Wielkiej Brytanii,
a nawet z Kanady, USA i Japonii, którzy docierają tu via Berlin, a
Polska nie kojarzy im się z niczym więcej jak tylko z przejażdżką
parowozem. Wolsztyńska lokomotywownia jest stałą częścią oferty
zagranicznych touroperatorów, którzy sprzedają wycieczki po Europie.
A u nas, podobnie jak z arcyciekawie położonym lotniskiem w
Maslowie,które takze mogłoby ściagać zagranicznych turystów( są
takie plany ponoc w stowarzyszenie "Lotnisko ") funkcjonuje...
spólka.I zatrudnienie. Efektów - żadnych !!