Gość: dociekliwy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.01.08, 15:43
Dzisiaj w radiu Henryk Milcarz powiedział, że co najmniej od dwóch lat
podejrzewa, że podsłuchiwane są jego rozmowy telefoniczne.
Na stwierdzenie redaktor prowadzącej audycję, że może mu się tak tylko wydaje
odpowiedział, że pokaże swój telefon pani redaktor żeby sama się przekonała.
Henryk Milcarz już poprzednio publicznie twierdził, że jego telefon jest na
podsłuchu.
W związku z tym nasuwają się dwa wnioski. Albo Henryk Milcarz ma problemy
psychiczne, ale to wydaje się wykluczone, albo odpowiednie służby
podejrzewają, że Henryk Milcarz popełnił lub ma zamiar popełnić przestępstwo i
dlatego od dwóch lat podsłuchują rozmowy Henryka Milcarza. Nie byłoby to nic
nowego, bo w świętokrzyskim Sojuszu Lewicy Demokratycznej było kilku
przestępców i to na eksponowanych stanowiskach.
Ja jestem ciekawy, o jakie ewentualne przestępstwo podejrzewają Henryka
Milcarza organy ścigania, które go podsłuchują?