Do lekarza-specjalisty czeka się nawet pół roku

12.03.08, 10:20
z psem nie mam problemu = z dnia na dzień, niedrogo i jeszcze dostaje sporo
rad o wyżywieniu, ułozeniu, ksiazkach, akcessoriach, psychologii
miło , cicho, przyjemnie , niedrogo
jak trzeba doktor do domu tez przyjedzie
?
    • Gość: pacjnet Re: Do lekarza-specjalisty czeka się nawet pół ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 12:45
      Kto jest winien tragicznej sytuacji w słuzbie zdrowia? Kto
      konstytucyjnie odpowiada za zapewnienie Rodakom prawidlowego dostępu
      do świadczeń medycznych? Czyżby nie wiedzieli o tym cudotwórca z
      Sopotu oraz Naczelny Lekarz PRL z Szydłowca? Lekarze są wyłącznie
      najemnymi robotnikami, wynajętymi przez NFZ. Nie ma pieniędzy w
      systemie ochrony zdrowia - nie ma świadczeń medycznych. Przecież
      nkt nie idzie do sklepu z pustym portfelem bądź "pustą" kartą
      kresytową? Dlaczego w służbie zdrowia ma być inaczej. I tak do tej
      pory świadczenia medyczne sponsorowane były przez lata przez
      pracowników opieki zdrowotnej, pracujących za skandalicznie niskie
      wynagrodzenie. Teraz jest nieco lepiej, ale gdzie i kiedy obiecana
      Irlandia. Geniusze z PO, popierani przez 80% Polaków uważają, że nie
      należy zwiększyć budżetu NFZ. Tragedia bezdzie dopiero wtedy, kiedy
      lekarze zaczną pracować w systemie zmianowym bądź równoważnym. Ale
      czy kogokolwiek to interesuje. Odpowiedzialni za prawidlowe
      funkcjonowanie służby zdrowia mają się wspaniale, za "pracę", za
      którą faktycznie nie ponoszą żadnej odpowiedzialności otrzymują
      godziwe wynagrodzenie , a odpowiedzialność za tragiczne
      funkcjonowanie opieki zdrowotnej zrzucają na lekarzy. Czy decydenci
      nie potrafią zrozumieć, że dopóki pracownik nie będzie zmotywowany
      do pracy ( zarobek zalezny od wypracowanych procedur) - nic na
      lepsze się nie zmieni, czyli nadal będą rosły kolejki do
      specjalistów, kolejki do zabiegów, w tym również tych ratujących
      życie.
      • pathos_phobos Re: Do lekarza-specjalisty czeka się nawet pół ro 12.03.08, 13:29
        no tak,bo karzełki z żoliborza już robili cud,tylko im szatani
        przeszkodzili
    • Gość: jarek Do lekarza-specjalisty czeka się nawet pół roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 19:07
      Czy pacjent doczeka?
    • Gość: Niedoczekal Jan. Re: Do lekarza-specjalisty czeka się nawet pół ro IP: *.ny5030.east.verizon.net 16.03.08, 12:59
      Swieta prawda, Ja tez czekalem i nie doczekalem sie. Teraz siedze w
      niebie i mysle jak by tu postraszyc leniwych specjalistow, ktorzy
      miast leczyc to tylko patrza gdzie by tu zainwestowac.
      • Gość: Jarek Re: Do lekarza-specjalisty czeka się nawet pół ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 16:41
        Kiedy obiecane cuda P. Tuska w służbie zdrowia?
    • Gość: kielcok Do lekarza-specjalisty czeka się nawet pół roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 18:10
      juz niedlugo sie przerzedzi po do specjalisty juz bedziemy placic.
      • Gość: natalia Re: Do lekarza-specjalisty czeka się nawet pół ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 21:05
        z tym płaceniem (symbolicznym) to może nawet dobry pomysł. Pacjent leczony u
        specjalisty chirurga onkologa od lat, nie przyjdzie do tego chirurga z bólami
        pleców (o nieokreślonej etiologii) bo będzie musiał za to zapłacić np 5PLN.
        uwierzcie mi, takich pacjentów jest mnóstwo!!!! Z błahymi dolegliwościami idą do
        specjalisty bo tam mają kartę....
        Kiedy takich "chorych" wyeliminuje się przez dopłaty, Naprawdę poważnie chory
        pacjent będzie miał szybką wizytę i leczenie.
        Może te dopłaty to nie taki zły pomysł??
        Można by wprowadzić zapis, że jeśli wizyta u specjalisty nie jest
        nieuzasadniona, to mozz NFZ finansowałby takie usługi na określonych warunkach??!!
        • Gość: / Re: Do lekarza-specjalisty czeka się nawet pół ro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.08, 21:36
          ciekawe skad ten schorowany człowiek będzie wiedział o etiologi bolów okolicy
          posladków np
          u nas jest wiele prostych rzeczy przez ktore ciepia wszyscy
          nie ma praktycznie lekarza domowego - instytucji rozwinietej w cywilizowanym
          swiecie - na tym poziomie kończy sie 80 procent spraw i to nie chory idzie do
          lekarza a lekarz do chorego
          w Polsce medycyna postawiona jest na głowie - budowana na wzór wojskowy,
          hieratyczny, nieludzki i niemrawy niezdolny do przekształaceń, zmian
          podobnie jak ludzie odpowiedziali za to wszystko - stare ramole juz tylko na
          przelekle geriatryczne oddziąly zdolni jeśzcze piernicza farmazony myślac ze to
          sa odkrywcze rzeczy jak np dwóch panów G $ G
          • Gość: n Re: Do lekarza-specjalisty czeka się nawet pół ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 21:47
            właśnie na tym polega kawał... ten "schorowany" człowiek najpierw bedzie musiał
            odwiedzić lekarza pierwszego kontaktu a potem pojdzie ze skierowaniem do
            specjalisty. Są takie sytuacje gdzie pacjent z rozpoznanym rakiem trzustki jest
            rejestrowany do chirurga onkologa za 1,5 m-ca bo terminy wizyt są zajęte przez
            ludzi niewymagających porady specjalisty. Może to trudne do zrozumienia, ale
            niestety prawdziwe. Nasze społeczeństwo nie dorosło do odpowiedzialności za innych.
            • Gość: też pacjent Re: Do lekarza-specjalisty czeka się nawet pół ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 17:15
              Największy problem jest z pewną grupą pacjentów, którzy lecząć się w
              przeszlości na poważną smiertelną chorobę w wysokospecjalistycznej
              placówce służby zdrowia uważają, że mają stały, bezkolejkowy
              abonament na wizyty u wszystkich specjalistów do końca życia, bez
              żadnych skierowań od lekarza rodzinnego. To ta grupa pacjentów
              najczęściej "robi kolejki" i w znaczny sposób utrudnia dostęp do
              specjalistów tych pacjentów, którzy potrzebują "szybkiej ścieżki"
              diagnostycznej. Wyjsciem z tej sytuacjim, moim zdaniem jest
              obowiązek skierowań do specjalisty od lekarza kierującego oraz
              racjonalna selekcja w ustataniu terminu wizyty przez rejestrację w
              taki sposób, aby pacjenci ze schorzeniami zagrażjącymi życiu byli
              przyjmowani niezwłocznie, bez długiego oczekiwania.
              • Gość: cd Re: Do lekarza-specjalisty czeka się nawet pół ro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.08, 17:44
                nie zwalajcie na pacjentów
                to jest raczej owoc komunizmu
                Gomólka był zawsze zafascynowany szpitalami - w jego czasach leczyc sie w
                szpitalu to mogł Ktoś
                i słusznie rozpoczeto budowe szpitali tak jak i szkoł - tylko ze pomysłu wkrótce
                na to brakło - społecze nstwo sie jednak rozwijało
                ale szpital był budowany na modłe fabryki zdrowia i tam sie wszystko dokonywało
                - one nie było obliczone na ratujące zycie a zastępowały wszystko od babki do
                lekarza rodzinnego
                i tak zostało
                w Finlandii Fin jest w szpitalu - poza nagłymi wypadkami dwa razy - jak sie
                rodzi i jak umiera
                reszta dokonuje sie w swietnie zorganizowanej pracy lekarza rodzinnego który zna
                go od urodzenia i jest na kązde zawołanie
                taki lekarz rodzinny w Stanach jak juz skieruje chorego do szpitala - to on -
                lekarz rodzinny kieruje leczeniem !!!!!!!!!!!
                mozecie sobie to wyobrazic?
                tu wszystko jest spadek po Gomólce - fabryka gdzie robotnik - lekarz jest pod
                nadzorem a kazdy praktykujący prywatnie - złodziej i osoba podejrzana
                jesteśmy 100 lat za Murzynami - bo oni wzory brali nie z Polski - mało tego
                wiekszosc ich decydetów jest po Oxfordzie i po Harvardzie
                • Gość: natalia Re: Do lekarza-specjalisty czeka się nawet pół ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 20:50
                  no niestety winę trzeba zwalić na wszystkich po trochu, na pacjentów również
                  (szczególnie tych, którym "się wszystko należy"). jednak główną winę ponosi
                  polityka, ignoranctwo władz i kompletny brak wyspecjalizowanych kadr
                  zarządzających placówkami medycznymi. Chyba tylko u nas jest możliwe, żeby
                  inżynier był dyrektorem szpitala.
                  Dopóki względy polityczne a nie merytoryczne będą najważniejszym kryterium w
                  obsadzaniu stanowisk nic się nie zmieni, a będzie jeszcze gorzej.
                  • Gość: ... Re: Do lekarza-specjalisty czeka się nawet pół ro IP: *.klc.vectranet.pl 27.03.08, 21:31
                    Dobrze dowiedzieć się, że ponoszę winę za moją chorobę - jak to
                    sugerują niektórzy na tym forum;

                    a podnosząc kwestię organizacji pracy, zastanawia mnie fakt, jak to
                    możliwe, że w naszym ŚCO, wizytę u mojego lekarza zaproponowano mi
                    za 3 miesiące (albo opcja: przyjść w nocy, ustawić się w kolejce i
                    liczyć, że może uda się zarejestrować na ten sam dzień, ale
                    niekoniecznie - może trzeba będzie kilka takich podejść zaliczyć) a
                    w przychodni, bez żadnego problemu, miałam termin na następny dzień,
                    a biopsję po tygodniu.
                    • Gość: / Re: Do lekarza-specjalisty czeka się nawet pół ro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.08, 22:00
                      tam sie trzeba zapytac Dyrekcji - jak sie to robi - 1000
                      ludzi!!!!!!zatrudnionych a juz na wejściu tragedia
                      trzeba byc mistrzem w organizacji bajzlu
                      - jak oni to robia?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja