Kolejki nauczycieli do poprawiania prac

27.03.08, 13:35
Zwyczajna nieprawda.
Egzaminatorów i weryfikatorów w języku angielskim stale brakuje.
Informacje o wysokości stawek w tym roku podane zostały
najwyraźniej... teraz. Wygląda na to, że wręcz po raz pierwszy w
Wyborczej.
Co istotniejsze, nabór na egzaminatorów dokonywany jest wiele
miesięcy wcześniej. Egzaminatorzy nauczeni doświadczeniem
zeszłorocznym mało się palili do sprawdzania.
    • Gość: Agata Kolejki nauczycieli do poprawiania prac IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.08, 14:18
      Coś mi się to też wydaje mało prawdopodobne ( te kolejki nauczycieli
      do sprawdzania). Przez 3 bodaj lata nikt o mnie nie pamiętał,nie
      proponował sprawdzania egzaminów gimnazjalnych, a w tym roku już do
      mnie zadzwoniono. I pytano, czy nie znam kogoś jeszcze z
      uprawnieniami... Więc chyba nie jest tak różowo jak mówi pan
      Korczyński?! A stawki za sprawdzanie - tylko troszkę mniej śmieszne
      niż do tej pory (zważywszy, że te podane w GW, to stawki BRUTTTO).
      • Gość: marta Re: Kolejki nauczycieli do poprawiania prac IP: *.klc.vectranet.pl 01.05.08, 10:08
        Zważywszy, że pierwszy dzień siedzisz bezproduktywnie, bo najpierw

        szkolenie, które można było załatwić rozdając egzaminatorom, po
        maturach pisemnych z ich przedmiotów, standardy odpowiedzi do
        zapoznania się zanim przyjadą sprawdzać

        egzamin dla egzaminatorów, który nie wiadomo co ma na celu, bo jak
        ktoś ma uprawnienia to oznacza, że umie sprawdzać - co ciekawe
        faschowcom w innych zawodach płaci się dużą kasę a nie robi
        sprawdzian, ale wiadomo, że nauczycielom można zrobić wszystko

        no i robi się coraz mniej chętnych do sprawdzania prac...
    • iwonaw121 Kolejki nauczycieli do poprawiania prac 27.03.08, 20:28
      Gdzie organizują szkolenia dla egzaminatorów? Jakie warunki trzeba spełnić, by
      móc ubiegać się o kwalifikacje egzaminatora?
    • Gość: Głupia kiedyś Elka Tere fere dudki, sprawdzaj, jeśliś głupiutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 20:39
      Mam mocno w d.... sprawdzanie prac i to nie dlatego, że mam furę
      pieniędzy. Sprawdzałam przez 4 lata. Stres, odpowiedzialność, praca
      24/24 i parę marnych groszy, które nie zasilą w znaczący sposób
      domowego budżetu. Gdy się odejmie koszty pobytu gdzieś w odległym
      miejscu skoszarowania, podzieli zarobek przez godziny spędzone nad
      pracami, a przebywa się przecież kilka dób poza domem, to wyjdzie
      Ci Nauczycielu jak chłopu przy wyrzucaniu gnoju z obory. Wim, wiem.
      Już taki jeden z drugim mądrala zaraz się odezwie, że dają im
      zarobić i jeszcze narzekają. To niech się weźmie taki mądrala za tę
      robotę dla głupich.
      A powiem jeszcze, że niejaki Korczyński, który lubił zarabiać na
      nauczycielach robiących kursiki do wszelkiego rodzaju awansów, za
      czytanie z foliogramów kserowanych książek (na tychże kursikach)
      brał kilka razy większą stawkę godzinną niż szkoleni przez niego
      pedagodzy. Może Pan K. dorobiłby teraz na tym sprawdzaniu - stawki
      są przecież niezwykle atrakcyjne.
      Atrakcyjne do tego stopnia, że jak czytam w GW można dorobić nawet
      1500 zł ! Za co Gazeto ? Za co się pytam ? Nie wprowadzaj Szanowna
      Gazeto w błąd ludzi spoza oświaty. 1500 to może na rękę za maturę,
      egz. gimnazjalny i szóstoklasisty razem wzięte. Więc Wy mi tu
      Towarzysze andronów nie plećcie. A może Państwo Redaktorzy pójdą do
      tego sprawdzania ?
    • Gość: Kama Kolejki nauczycieli do poprawiania prac IP: *.chello.pl 29.03.08, 00:16
      I tak biedni nauczyciele znowu mają możliwość dorobienia.A tak narzekają. Kto ma
      tyle wolnego w ciągu roku - wakacje, przerwy świąteczne, ferie. Tygodniowy
      wymiar czasu pracy to 18 godzin. A dlaczego nikt sie nie chwali, że otrzymują
      dodatek za wychowawstwo, dodatek wiejski no i za sprawdzanie prac.W sumie tego
      sie uzbiera, nie trzeba narzekać.
      • Gość: Rama Re: Kolejki nauczycieli do poprawiania prac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.08, 13:09
        Kama nie pieprz, jeśli na czymś się nie znasz.
      • Gość: ala masz przepis kama i nie pisz głupot IP: *.klc.vectranet.pl 29.03.08, 14:29
        Karta nauczyciela:
        Art. 42. 1. Czas pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze
        zajęć nie może przekraczać 40 godzin na tydzień.
        2. W ramach czasu pracy, o którym mowa w ust. 1, oraz ustalonego
        wynagrodzenia nauczyciel obowiązany jest realizować:
        1) zajęcia dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze, prowadzone
        bezpośrednio z uczniami lub wychowankami albo na ich rzecz, w
        wymiarze określonym w ust. 3 lub ustalonym na podstawie ust. 4a albo
        ust. 7;
        2) inne czynności i zajęcia wynikające z zadań statutowych szkoły,
        ze szczególnym uwzględnieniem zajęć opiekuńczych i wychowawczych
        wynikających z potrzeb i zainteresowań uczniów;
        3) zajęcia i czynności związane z przygotowaniem się do zajęć,
        samokształceniem i doskonaleniem zawodowym.

        • sammler Re: masz przepis kama i nie pisz głupot 29.03.08, 18:49
          Gość portalu: ala napisał(a):

          > Karta nauczyciela:
          > Art. 42. 1. Czas pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze
          > zajęć nie może przekraczać 40 godzin na tydzień.
          > 2. W ramach czasu pracy, o którym mowa w ust. 1, oraz ustalonego
          > wynagrodzenia nauczyciel obowiązany jest realizować:
          > 1) zajęcia dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze, prowadzone
          > bezpośrednio z uczniami lub wychowankami albo na ich rzecz, w
          > wymiarze określonym w ust. 3 lub ustalonym na podstawie ust. 4a albo
          > ust. 7;

          18 godzin dla typowego nauczyciela.

          > 2) inne czynności i zajęcia wynikające z zadań statutowych szkoły,
          > ze szczególnym uwzględnieniem zajęć opiekuńczych i wychowawczych
          > wynikających z potrzeb i zainteresowań uczniów;

          Nie licząc dwóch moich nauczycieli z liceum (matematyk i fizyk - mój
          wychowawca), wszyscy (sic!) po zakończeniu zajęć określonych wyżej w ust. 1.
          szli sobie do domu. Mój głos nie jest odosobniony, więc pewnie coś jest na rzeczy.

          > 3) zajęcia i czynności związane z przygotowaniem się do zajęć,
          > samokształceniem i doskonaleniem zawodowym.

          Czy sądzisz, że w innych zawodach samokształcenie i doskonalenie zawodowe nie
          jest wymagane? Sądzisz, że ktoś za to nam płaci? Jeśli tak, to najwyższy czas
          zejść na ziemię.

          Przypomnisz mi może, ileż to dni wolnych (pełnopłatnych) macie w ciągu roku
          kalendarzowego? A urlop dla "podratowania zdrowia"?

          Sam.
          • Gość: ala Re: masz przepis kama i nie pisz głupot IP: *.klc.vectranet.pl 29.03.08, 19:37
            Nauczyciel ma 42 dni urlopu w roku - urlop ten ma odgórnie ustalone
            terminy i nauczyciel nie ma możliwości wykorzystania urlopu
            wypoczynkowego kiedy chce - musi się podporządkować temu, że to wtedy
            kiedy uczniowie mają wolne
            - ceny wczasów wtedy są idealnie dopasowane do nauczycielskiego portfela
            i termin oczywiście wszystkim pasuje;
            - nauczyciel "naiwniak" wakacje wykorzystuje dla "podratowania zdrowia" i
            zamiast wypoczywać wtedy dopiero idzie do lekarza (no, bo przecież nie
            pójdzie w czasie roku szkolnego - tyle lekcji mu przepadnie, nie
            zrealizuje materiału itp), i ewentualne operacje też najczęściej sobie
            wtedy ustala;

            -nauczyciele nie mają prawa do dni wolnych "na żądanie"


            ad.1
            co do 18 godzin dla typowego nauczyciela to się mylisz: karta nauczyciela
            jasno precyzuje, że może to być równie dobrze 30 godzin zajęć; karta
            nauczyciela równie jasno precyzuje ile maksymalnie nadgodzin nauczyciel
            może mieć w tygodniu, co oznacza, że jasno ogranicza mu możliwość
            zarobienia rozsądnej pensji; karta nauczyciela niestety już nie precyzuje
            ile nauczyciel może mieć tzw. "okienek", co oznacza, że nauczyciel moze
            mieć np 18 lekcji i 9 okienek - w czasie których i tak przebywa w miejscu
            pracy;

            ad.2
            zdejmij klapki z oczu, to, że ty czegoś nie dostrzegasz, nie znaczy, że
            tego nie ma - weź pod uwagę na przykład sks-y i inne zajęcia sportowe - w
            typowej szkole takie zajęcia odbywają się, uczniowie biorą udział w
            rozgrywkach, turniejach itp
            a twój głos jest odosobniony, co mnie akurat nie dziwi, zwłaszcza, że
            forum jest na inny temat

            ad.3
            A kiedy nauczyciel ma sprawdzić te kilkaset prac pisemnych, zeszytów,
            zadań dodatkowych? Przecież to też jest praca - ma ją wykonywać w czasie
            wolnym? A może to według ciebie nie jest praca?
            • sammler Re: masz przepis kama i nie pisz głupot 06.04.08, 21:29
              Wiesz, nie chce mi się rozpisywać, bo widzę, że Ty jesteś pewna swojego.
              Zapraszam Cię do mojej firmy. Dostaniesz nominalnie 26 dni urlopu (ale nie myśl
              sobie, że na niego pójdziesz), będziesz musiała stale czytać literaturę i
              dokumentację techniczną w języku angielskim (oczywiście kiedy będziesz to robiła
              - to już Twoja prywatna sprawa), popracujesz sobie po 10 godzin na dobę.
              Będziesz miała okazję się wykazać... Tak, tak... Bo w tej pracy liczy się
              umiejętność logicznego myślenia i olbrzymia wiedza (stale aktualizowana), a
              zawód nauczyciela - wybacz - tę cenną umiejętność raczej w ludziach redukuje...
              Czasem całkowicie... Wyobraź sobie, że są zawody, gdzie nie wystarczy klepanie
              tego samego co roku...

              Sam.
              • Gość: ala Re: masz przepis kama i nie pisz głupot IP: *.klc.vectranet.pl 08.04.08, 22:31
                Dziękuję za zaproszenie; z chęcią skorzystam; lubię czytać -
                zwłaszcza po angielsku, słownictwo techniczne znam, sprecyzuj
                dziedzinę, to ewentualnie powtórzę, wiedzę stale aktualizuję - co
                mogę udowodnić, logicznie mam nadzieję jeszcze myśleć potrafię;
                jednocześnie, jako prywatny przedsiębiorca potrafię zorganizować
                pracę w najbardziej efektywny sposób, myślę, że to również cenna
                umiejętność.

                10 godzin dziennie - ile dni w tygodniu?

                • sammler Re: masz przepis kama i nie pisz głupot 01.05.08, 22:14
                  Gość portalu: ala napisał(a):

                  > Dziękuję za zaproszenie; z chęcią skorzystam; lubię czytać -
                  > zwłaszcza po angielsku, słownictwo techniczne znam, sprecyzuj
                  > dziedzinę, [...]

                  Obecnie, możemy porozmawiać np. o wysokospecjalistycznych systemach do
                  kompleksowego zarządzania ryzykiem finansowym w banku. A więc dziedziny: systemy
                  informatyczne, hurtownie danych, ryzyko finansowe (nie ogólnie, ale bardzo
                  konkretne jego rodzaje), bankowość (nie teoria, ale praktyka) i jeszcze parę
                  innych (oprócz oprogramowania, trzeba by jeszcze zadbać o odpowiednie maszyny).
                  I chyba rozumiesz, że nie o czytanie dokumentacji tu chodzi, bo to zaledwie
                  podstawa... Więc średnio wzrusza mnie to, że "lubisz" czytać... Ja też lubię,
                  zwłaszcza klasykę literatury i traktaty filozoficzne (Poppera, Wittgensteina
                  itp.)... I co z tego?

                  Co zaś do organizacji czasu pracy... Moja droga (wybacz poufałość)... Ja również
                  potrafię sobie chyba niezgorzej organizować czas... Inaczej nie zdołałbym
                  pracować zawodowo, tłumaczyć książek, pisać doktoratu i prowadzić badania i
                  publikować ich wyniki, a jednocześnie zdawać kolejne egzaminy zawodowe... Tylko
                  nie o to chyba chodzi, by się licytować, kto jest w czym lepszy, prawda?

                  Sam.

                  P.S. Przepraszam za zwłokę w odpowiedzi - nie miałem czasu na zaglądanie na forum.
                  • Gość: ala Re: masz przepis kama i nie pisz głupot IP: *.klc.vectranet.pl 02.05.08, 17:29
                    A tu trafiło na informatyka. Z wyjątkiem praktyki w bankowości
                    (nigdy nie wzruszały mnie zawody, które wykonujesz bo masz
                    znajomości) brzmi nieźle. Osobiście nie lubię traktatów
                    filozoficznych - ale do doktoratu na pewno ci się przydadzą, mój
                    drogi. Wolę nowoczesnego Icke'a od Foucaulta, na przykład.

                    Nie bardzo kupuję ten tekst o braku czasu, skłonna jestem raczej
                    twierdzić, że usiłowałeś wymyślić jakiś wyjątkowy zawód, żeby mnie
                    pogrążyć i udowodnić, że jak nauczyciel to nic nie umie. EOT
                    • sammler Re: masz przepis kama i nie pisz głupot 02.05.08, 20:54
                      Gość portalu: ala napisał(a):

                      > A tu trafiło na informatyka. Z wyjątkiem praktyki w bankowości
                      > (nigdy nie wzruszały mnie zawody, które wykonujesz bo masz
                      > znajomości) brzmi nieźle. Osobiście nie lubię traktatów
                      > filozoficznych - ale do doktoratu na pewno ci się przydadzą, mój
                      > drogi. Wolę nowoczesnego Icke'a od Foucaulta, na przykład.
                      >
                      > Nie bardzo kupuję ten tekst o braku czasu, skłonna jestem raczej
                      > twierdzić, że usiłowałeś wymyślić jakiś wyjątkowy zawód, żeby mnie
                      > pogrążyć i udowodnić, że jak nauczyciel to nic nie umie. EOT

                      Nie jestem informatykiem (to zresztą bardzo ogólne sformułowanie). Ale - jak
                      widzisz - i wiedzę z tej dziedziny muszę posiadać. I nic nie chciałem Ci
                      udowodnić. Nauczono mnie (dla jasności: nie w szkole), że należy odpowiadać na
                      zadane pytania (pytałaś o dziedzinę). Nie chciałem również dowodzić, że Ty nic
                      nie umiesz. Bo wcale tak nie twierdzę (nie znamy się i nie mam do tego podstaw).
                      Co nie zmienia faktu, że - według moich obserwacji - nauczyciele to grupa ludzi
                      sfrustrowanych, niedouczonych i wiecznie narzekających. Jak każde uogólnienie,
                      tak i to będzie dla wielu krzywdzące (choć zaznaczam - sam swoich nauczycieli w
                      większości chwalę i zdaję sobie sprawę, że dobrych nauczycieli, nauczycieli "z
                      powołaniem" jest pewnie wielu). Być może to kwestia charakteru tej pracy, a nie
                      ludzi ją wykonujących? Nie wiem, teraz nie chcę w to wnikać...

                      I jeszcze jedno: nie mam żadnych, absolutnie żadnych znajomości. Przyjechałem do
                      Warszawy z obcego miasta na ostatnim roku studiów. W ogóle zastanawia mnie,
                      dlaczego wyciągasz tak daleko idące wnioski z mojej wypowiedzi... Wnioskowanie
                      chyba u Ciebie szwankuje...

                      Poza tym nie pisałem o Foucaulcie ;) Zresztą, jak napisałaś: EOT.

                      Sam.
                      • Gość: ala Re: masz przepis kama i nie pisz głupot IP: *.klc.vectranet.pl 02.05.08, 21:34
                        Podałeś swoich filozofów, ja podałam swoje preferencje - do czego tu
                        się próbujesz odnieść nie wiem; każdy z nas wyciąga własne wnioski -
                        ja też mogę przyjąć, że wnioskowanie u ciebie "szwankuje";

                        i ostatnia kwestia, żeby już naprawdę EOT:

                        zadałam proste pytanie: 10 godzin dziennie - ile dni w tygodniu?
                        ty się chwalisz:"Nauczono mnie, że należy odpowiadać na zadane
                        pytania"
                        a odpowiedzi nie udzielasz

                        Wnioski już chyba każdy sam sobie wyciągnie.


                        • sammler Re: masz przepis kama i nie pisz głupot 02.05.08, 22:52
                          Gość portalu: ala napisał(a):

                          > Podałeś swoich filozofów, ja podałam swoje preferencje - do czego tu
                          > się próbujesz odnieść nie wiem; każdy z nas wyciąga własne wnioski -
                          > ja też mogę przyjąć, że wnioskowanie u ciebie "szwankuje";

                          Nie zauważyłaś emotki?

                          >
                          > i ostatnia kwestia, żeby już naprawdę EOT:
                          >
                          > zadałam proste pytanie: 10 godzin dziennie - ile dni w tygodniu?
                          > ty się chwalisz:"Nauczono mnie, że należy odpowiadać na zadane
                          > pytania"
                          > a odpowiedzi nie udzielasz

                          10 godzin dziennie (przeciętnie) zajmuje mi praca "na etacie", czyli coś, co
                          byłaś uprzejma podsumować jednym hasłem: "informatyka". Całą resztę moich zajęć
                          wykonuję wieczorami i w weekendy. Nie mam czasu wyjść do kina czy na spacer...
                          To forum traktuję jako przerywnik w pracy, który nie wymaga nawet odejścia od
                          laptopa. I coś Ci powiem: ja nie narzekam na swój los, i nie opowiadam na prawo
                          i lewo, jak to mi źle. W przeciwieństwie do was, drodzy nauczyciele, których
                          przecież również nikt nie zmusza do wykonywania swojej pracy. Uprzedzam Cię,
                          Alu, że teraz już nie odpowiem - EOT do czegoś zobowiązuje, a poza tym ta
                          dyskusja przeradza się powoli w ciąg wycieczek osobistych - jakoś nie
                          zauważyłem, byś odniosła się do któregoś z moich stwierdzeń dotyczących
                          kompetencji nauczycieli jako grupy zawodowej (nie do jej poszczególnych
                          przedstawicieli).

                          >
                          > Wnioski już chyba każdy sam sobie wyciągnie.

                          I na tym może poprzestańmy. Miłego wieczoru.

                          Sam.
              • Gość: Kier Ciekawe Samie-Zosiu Samosiu, kto Cię tego nauczył IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 21:03
                Ciekawe Samie-Zosiu Samosiu, kto Cię tego nauczył ? Zapewne te
                próżniaki z osiemnastogodzinnym dniem pracy. Gdyby nie Oni,
                klepałbyś zapewne w tej chwili biedę w jakichś czworakach i wyrzucał
                łąjno spod krów. A swoją drogą, jeśli Ci źle, to zapraszam do
                szkoły. Będziesz mógł do końca życia powtarzać te same dyrdymały, a
                wiesz za ile ?
                • sammler Re: Ciekawe Samie-Zosiu Samosiu, kto Cię tego nau 01.05.08, 22:04
                  Gość portalu: Kier napisał(a):

                  > Ciekawe Samie-Zosiu Samosiu, kto Cię tego nauczył ?

                  Wyobraź sobie, że sam się wszystkiego nauczyłem i sam do wszystkiego w życiu
                  doszedłem. Nigdy nie zadowalało mnie to, czego próbowano mnie nauczyć... Teraz
                  przygotowuję doktorat... Choć trafiłem na dobrych nauczycieli (w większości), to
                  jednak wiem dobrze, jak bardzo niski poziom prezentuje większość nauczycieli,
                  począwszy od nauczycieli ze szkół podstawowych a na szkołach wyższych
                  skończywszy... Mam też młodsze rodzeństwo, któremu pomagałem w nauce... Te
                  głupoty, które od nich słyszałem, a które przekazywali im nauczyciele po prostu
                  włos jeżyły na głowie... Najlepszym zresztą dowodem waszej - jako nauczycieli -
                  nieefektywności i nieudolności (a zarazem wielką hańbą polskiego szkolnictwa)
                  jest to, jak wielu młodych ludzi musi korzystać z dodatkowo płatnych korepetycji...

                  Aha, ja na swoją pracę nie narzekam - w przeciwieństwie do was, anonimowi
                  uczestnicy forum (celowo z małej litery)...

                  Sam.
    • Gość: adzi Kolejki nauczycieli do poprawiania prac IP: *.atman.pl 30.04.08, 16:20
      u mnie w szkole sprzedają takie rzeczy ale ja tego nie kupuje gdy
      moge się tego nauczyć a poza tym to u nas w klasie zawsze kupuje to
      jedna osoba a potem pokazuje to całej klasie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja