udyaane
28.03.08, 13:05
Oto fragment artykułu zamieszczonego dziś w Gazecie Wyborczej:
"Plany związane z Pakoszem mają też drogowcy. W kwietniu ogłoszą przetarg na
opracowanie dokumentacji tzw. południowej obwodnicy śródmieścia Kielc. -
Chodzi o wyprowadzenie samochodów, które teraz wyjeżdżają w kierunku Tarnowa
koło Kadzielni i WDK. Dokumentacja ma przewidywać przygotowanie kilku
wariantów nowej drogi od ul. Krakowskiej do Ściegiennego. Chodzi np. o
przebicie ul. Jagiellońskiej od skrzyżowania z ul. Krakowską - tłumaczy
Zbigniew Czekaj, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach."
Mam pytanie: dlaczego drogowcy odstąpili od budowy obwodnicy południowej przez
Posłowice? Dlaczego znowu chcą niszczyć miasto? Czy w Kielcach nie można
zamieszkać w danej dzielnicy bez strachu, że jakiś opętany urzędas wymyśli
sobie budowę drogi i zatruje życie albo wywali spokojnego człowieka z domu?
Przecież budowa tej obwodnicy w proponowanym miejscu wymaga wyburzania wielu
domów, zniszczy zupełnie dzielnice Baranówek i Pakosz, zniszczy tradycyjne
trasy spacerowe, Kadzielnię i Stadion.
A gdzie zwykła ludzka przyzwoitość, każąca brać pod uwagę życie i zdrowie
mieszkańców osiedli przez które chce się puścić tyle samochodów i tak
zanieczyścić środowisko?
Jak łatwo jest jednym durnym pomyslem i głupią decyzją zniszczyć coś tak
wartościowego jak tereny rekreacyjne o niepowtarzalnym charakterze, piękne
dzielnice mieszkaniowe i jak trudno potem to odbudować...
Szlag człowieka trafia po prostu!