Kielce witają. Jak? Miasto ogłosiło konkurs

18.05.08, 09:52
Popatrzcie sobie jak Kielce witają podróżnych jadących pociągiem od
strony Krakowa. Wjazd na stację Kielce wiąże się z oglądaniem
walących się pijackich ruder, okazałych chwastów, które rzucają już
wyzwanie lasom z innych regionów Polski, oraz nieoficjalnych raczej
składów złomu. Jedynie "witacze" wymalowane sprayem na okolicznych
murach, bądź ich pozostałościach, świadczą o pomysłowości i poczuciu
humoru tubylców. Szkoda tylko, że ich hasła na powitanie najeżone są
wulgaryzmami. Ale w jakimś sensie "nawiązują do tradycji i
dziedzictwa kulturowego Kielc oraz cech charakterystycznych ziemi
świętokrzyskiej", dlatego pewnie nikt ich nie rusza.

Jeśli naprawdę nie można nic z tym szybko zrobić, to przynajmniej
powinno zostać uchwalone prawo zezwalające prywatnym firmom na
darmowe ustawienie reklam, zasłaniających ten pejzaż ruiny. Może
samo miasto mogłoby reklamować się na potężnych tablicach? Choć
najlepiej byłoby to wszystko po prostu uporządkować.
    • Gość: ha Re: Kielce witają. Jak? Miasto ogłosiło konkurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 11:56
      fajnie napisane:) pozdrawiam
    • Gość: ceramica Re: Kielce witają. Jak? Miasto ogłosiło konkurs IP: *.153.udn.pl 18.05.08, 12:28
      Chwasty i żółta trawa jest w Kielcach wszędzie. No może w centrum obok hotelu
      jest jedyny trawnik na pokaz. W czasie ostatnich targów niektórzy z wystawców
      żartowali, że trafili na sianokosy. Łatwo sprawdzić np. w Rzeszowie jak powinno
      się dbać o miejskie trawniki. Urząd Ogrodnika Miejskiego mógłby ten stan
      zmienić. Ale jakiekolwiek tablice WITACZE tego nie zmienią. Do Kielc się wkracza
      jak do wiochy, a i w śródmieściu jest niewesoło. Sam deptak na Sienkiewicza nie
      wystarczy, trzeba go także konserwować. Plamy z gumy do żucia w okolicach domu
      towarowego są przerażające. Czy jest jakiś program konserwacji deptaka? Jak nie
      to za kilka lat będzie nie do naprawienia. Witacze poprzez estetykę miasta,
      schludne trawniki, zero tolerancji dla cieknących olejem samochodów, żadnych
      dzikich wysypisk, bezpieczeństwo. Tylko rozwiązania systemowe zapewnią sukces. Z
      góry na porażkę skazane są pomysły chciejstwa promocji za wszelką cenę. Najpierw
      podstawy potem WITACZE
      • Gość: / Re: Kielce witają. Jak? Miasto ogłosiło konkurs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.08, 12:35
        szczające psy, obszczypłoty miejsko - wioskowe, parkujące gnoje TKI na
        trawanikach, smarki z dwóch rur na Sienkiewce, zasrane i zaszczane bramy w
        centrum, brak koszy toalet, i hołota rzucajaca wszystko i wszedzie tylko nie na
        smietnik - najcześciej zdezelowany kontener przesypujacy sie zawsze - bo ani ci
        co wyrzucaja ani ci co zbieraja maja \to w d,,
        juz nie mówiąc o elewacjach obsranych / bo co tu wiecej wymagac od kieleckich
        mieszczan! których włascicieli nie zna straz miejska a
        jak u Mrozka - a Oni konkurs na witacze!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: xxx Re: Kielce witają. Jak? Miasto ogłosiło konkurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 17:16
          Nie podoba się to wypie..ć
        • Gość: jaa Re: Kielce witają. Jak? Miasto ogłosiło konkurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 17:48
          Zgadzam sie!! Tylko robić konkursy na witacze w obecnej sytuacji.. żenujące!!
          • Gość: xxx Re: Kielce witają. Jak? Miasto ogłosiło konkurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 17:53
            A ja to ta obecna sytuacja?
        • Gość: CK Re: Kielce witają. Jak? Miasto ogłosiło konkurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 22:49
          To nie kieleccy mieszczanie tylko przyjezdni z okolic albo pierwsze pokolenie w mieście.
          • Gość: F. Re: Kielce witają. Jak? Miasto ogłosiło konkurs IP: *.dsl.bell.ca 19.05.08, 04:45
            ...dlaczego ...?...kapelan sie kiedys wstawil lekko i wszysko
            wygadal ze proboszcz po nocach czyta Marksa i Engelsa...najbardziej
            jedak byl zezlony na Kanta.
    • Gość: paradoks Re: Kielce witają. Jak? Miasto ogłosiło konkurs IP: 77.223.220.* 18.05.08, 13:13
      Najprawdopodobniej tzw.urzędnicy koncepcyjni nie mają pomysłu,jak
      powinno wyglądać schludne i zadbane miasto.W ramach milionów
      przeznaczonych na gospodarkę komunalną są natomiast radosne
      koncepcje gdzie posadzić róże i modrzewie /ciekawe za ile :)?/
      • Gość: ceramica Re: Kielce witają. Jak? Miasto ogłosiło konkurs IP: *.153.udn.pl 18.05.08, 13:30
        Najciekawsze, że w dużej większości mieszkańcom Kielc to nie przeszkadza i
        tolerują slamsy u siebie w klatkach i ogólny brak estetyki w mieście. Mam
        wrażenie, że wszyscy dziennikarze mają się podobnie. Nawet gdy z W-wy przyszedł
        przykaz robienia tematu o czystości miasta, lepiej było poprosić czytelników -
        gdzie są brudne miejsca w mieście. Trudno je było samemu zobaczyć, prawda? To
        jest dziennikarska dociekliwość
        • Gość: paradoks Re: Kielce witają. Jak? Miasto ogłosiło konkurs IP: 77.223.220.* 18.05.08, 14:07
          Odnoszę wrażenie,że mieszkacom grodu nad Silnicą najbardziej
          podobają się ażurowe parkingi pod klatką i blaszane markety z tanim
          towarem.Pleśn,grzyb/czynniki rakotwórcze/,dziurawe lamperie w klatce
          to już nie mają żadnego znaczenia,tak jak i wycięta zieleń lub
          rozjechany teren zielony przez ciężkie samochody.Najważniejsze jest
          linoleum pod osobistymi drzwiami:))
          • Gość: xxx Re: Kielce witają. Jak? Miasto ogłosiło konkurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 17:17
            Zamiast pieprzyć od rzeczy to wybierz się i obejrzyj te Kielce.
            Jakoś nie widzę u siebie na osiedlu tej wiochy, brudów, ale jak ktoś nie ruszył
            dupy z domu tylko pisze zeby pisać to jak jest,.
            • Gość: ceramica Re: Kielce witają. Jak? Miasto ogłosiło konkurs IP: *.153.udn.pl 18.05.08, 23:35
              Rozumiem, miłość jest ślepa...
              Spokojnie, masz rację, dużo się w Kielcach zmieniło. Zmieniło się na plus. Ale
              biorąc pod uwagę taką średnią krajową to w ostatnim roku klapło strasznie.
              Inaczej - powinno być dużo lepiej niż jest. A estetyka w porównaniu z innymi
              miastami tej wielkości jet jednak tragiczna. Jeden temat - trawniki, aż nadto
              jest charakterystyczny dla Kielc. Porównanie jest proste. Idź i sprawdź jak
              wygląda prawie wzorcowy trawnik przy hotelu Łysogóry i spokojnie dalej oglądaj w
              mieście sianokosy. Tam gdzie snopki jeszcze leżą powinno już być następne
              koszenie. Śmieci są wszędzie i nawet Sienkiewicza jest w niektórych miejscach
              zmasakrowana olejami i smarami samochodowymi. A przepisy wyraźnie mówią co
              powinna robić w takiej sytuacji i policja i straż miejska. Prostych
              niedociągnięć jest masa w mieście. I istnieją proste sposoby ich załatwienia w
              ramach możliwości finansowych miasta, aby to szybko zmienić. Tylko trzeba chcieć
              i umieć patrzyć i działać, a nie zamykać oczy
            • Gość: Sceptyk Jaką ty "kulturę" prezentujesz ? IP: *.netcity.pl 19.05.08, 09:16
              - co za plugawy język ? Gdzieś ty się tego nauczył ? - to właśnie tacy jak ty
              powinni z tego miasta - cytuję ciebie - "w..ać".
              Nasze miasto ogólnie rzecz biorąc nie zachęca do przyjazdu i żadne witacze tego
              nie zmienią. Ludzie przyjadą - zobaczą co my widzimy codziennie, usłyszą takich
              jak ty i więcej nie przyjadą.
              Może powinno się w Kielcach otworzyć szkołę dobrych manier ?
    • Gość: antyWEL I miejsce dla mnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.08, 19:55
      Proponuje wielkie podświetlone bilbordy: zdjęcie WELa ze szklaną kulą (takie jak
      było w Echu) i napis: "Tak Kielce witają, jakiego prezydenta mają"
      • Gość: El nie Re: I miejsce dla mnie IP: *.klc.vectranet.pl 19.05.08, 00:39
        a ja proponuje 2 tablice betonowe (ponoć Mojżeszowe) dźwigane
        grzbietem betonowego dzika z napisem ....wita.Ewentualnie wielkie
        wąsy(-taki nowy herb mógłby powstać) i napis Don't give up-you are
        in Kielce, niech przyjezdni i przejezdni wiedzą od
        rogatek "miasta",że lekko tu nie jest!!!!
        A tak do postów.Wiocha,brudna i niebezpieczna wiocha."A jak sie nie
        podoba to wyp..."z taką właśnie mentalnościa,kulturą i lokalnym
        patriotyzmem.Z tego miasta mimo hasła za klikadziesiąt tysięcy-nie
        poddawaj się, nic już nie będzie... ale jakoś się żyje w końcu nie
        dla każdego Las Vegas..Ta świadomość poprostu pomaga mi już się nie
        przejmować zbytnio.
    • Gość: Filip Re: Kielce witają. Jak? Miasto ogłosiło konkurs IP: *.dsl.bell.ca 19.05.08, 05:24
      Popatrzcie sobie jak Kielce witają podróżnych jadących pociągiem od
      strony Krakowa. Wjazd na stację Kielce wiąże się z oglądaniem
      walących się pijackich ruder, okazałych chwastów, które rzucają już
      wyzwanie lasom z innych regionów Polski, oraz nieoficjalnych raczej
      składów złomu. Jedynie "witacze" wymalowane sprayem na okolicznych
      murach, bądź ich pozostałościach, świadczą o pomysłowości i poczuciu
      humoru tubylców. Szkoda tylko, że ich hasła na powitanie najeżone są
      wulgaryzmami. Ale w jakimś sensie "nawiązują do tradycji i
      dziedzictwa kulturowego Kielc oraz cech charakterystycznych ziemi
      świętokrzyskiej", dlatego pewnie nikt ich nie rusza.

      Jeśli naprawdę nie można nic z tym szybko zrobić, to przynajmniej
      powinno zostać uchwalone prawo zezwalające prywatnym firmom na
      darmowe ustawienie reklam, zasłaniających ten pejzaż ruiny. Może
      samo miasto mogłoby reklamować się na potężnych tablicach? Choć
      najlepiej byłoby to wszystko po prostu uporządkować.


      .....w powyzszym artykule jest wszysko - co trzeba zrobic.
      To sa rzeczy niezwykle istotne. Ludzie wrastaja w jakas
      sytuacje...rzeczywistosc i mysla ze tak m usi byc...np; owe ruiny
      przy torach, wulgaryzmy w grafiti...mozna powtarzac bez konca...ze
      to nie sa dzialania estetyczne...i z rozwinietym czlowiekiem jego
      cywilizacja nie maja nic wspolnego...poprostu strasza...mowia ze tu
      mozna dostac kosa miedzy zebra...ze zyje tu dos aktywny
      margines...utrzymujacy sie z paserstwa, kradziezy, morderstw, i
      narkotykow....ludzie ciagna do ludzi...tak powstaja wielkie
      aglomeracje miejskie ale napewno nie ciagna do marginesu.

      ...kiedys myslalem ze ten marines cos tworzy...jakies wartosci cenne
      dla cywilizacji...niestety nie !
      ...on sie rodzi i skupia bo jest prymitywny....odrzucony...obumiera
      bardzo szybko z braku bardziej odlegluch, wyzszych celow...

      ...no ale takie bylo moje wychowanie...przez komunistyczna szkole i
      podly system wartosci...nie mialem tez swiadomosci ze ow system
      miedzynarodowych i ponadnarodowych pryncypiow...byl
      dzielem ...autentycznych wrogow...czy narodu...?...tamten
      socjalistyczny slogan mowiacy o narodzie, jest zaprzeczeniem pojecia
      narod zyjacy w wolnym swiecie.
    • Gość: ceramica Kielce witają. Jak? Miasto ogłosiło konkurs IP: *.153.udn.pl 19.05.08, 09:38
      Tak też myślę, że można by było "sprywatyzować" kieleckie trawniki i w zamian za
      możliwość umieszczania reklam - dbać o nie. Marzy mi się, że gdy jak co dzień
      rano przejeżdżam przez Bodzentyńską to ktoś ją sprząta lub jest już posprzątane,
      a nie jakieś akcje wielkich grup sprzątaczy raz na kilka miesięcy. Tak normalnie
      - codziennie rano i już czysto. Tam gdzie jest prywatnie - jest OK. Tam gdzie
      miasto rządzi - jest coraz gorzej
      • Gość: ceramica Re: Kielce witają. Jak? Miasto ogłosiło konkurs IP: *.153.udn.pl 19.05.08, 09:43
        I ogłaszanie konkursu na witacze mija się z celem - wystarczy napis: wjeżdżasz
        do Kielc - nie poddawaj się
      • Gość: czyściciel Re: Kielce witają. Jak? Miasto ogłosiło konkurs IP: 77.223.217.* 19.05.08, 23:14
        Jak się ciebie czyta "tma gdzie prywatne czysto,,,," to nie wiem czy
        się jeszcze śmiać czy już płakać z twojej głupoty
    • Gość: Sceptyk Mnie interesuje za co biorą pieniądze IP: *.netcity.pl 19.05.08, 10:36
      osoby odpowiedzialne za promocję miasta ?
      Po 6 latach rządów Pana Lubawskiego - wreszcie ktoś wpadł na pomysł postawienia
      nowych witaczy !? - zaiste - "genialne" i jakież kreatywne !
      Inna sprawa że i tak uważam że same witacze nie załatwią sprawy - co ma
      przyciągnąć turystów do Kielc ? - Sienkiewicza ? - Pomniki ?
      Może umieścić napis w stylu - "Takie korki znajdziesz tylko na naszych ulicach"
      ? "Takim drogim samochodem jeździ prezydent naszego miasta" ? - to ostatnie może
      sfinansuje dealer tej marki.
      To tylko parę propozycji "roboczych"...
      • Gość: Filip Re: ...Kielce...na dobre i zle...! IP: *.dsl.bell.ca 19.05.08, 17:28
        ...raczej propozycje zlosliwe...i chyba uzasadnione....ja wolal bym
        wjezdzajac do Kielc widziec cos z historii tego miasta ...cos z jego
        kunsztu ...zamiast podziwiac krzywe ryje politykow na
        bilbordach....to sa pomysly niesmaczne...mijam je z nieklamanym
        niesmakiem zastanawiajac sie - "a ten ile nakradl...?.."
        ...zyje taka gnida na koszt spoleczenstwa...i na koszt spoleczenstwa
        ikony ku wlasnej chwale sobie funduje.

        ...placzcie narody bo wszy was oblazly i zyja karmiac sie wasza
        krwia..

        A teraz w Kanadzie...jadac na Polskie Kaszuby....droga daleka bo
        ponad 300 km...z pzryjemnoscia ogladam estetycznie zaprojektowane i
        wykonane plansze reklamowe ...informujace mnie co ciekawego ma do
        zaoferowania mi kolejne mijane miasteczko...tu woda zrodlana znana
        w calek Kanadzie...tu restauracja w dobrym stylu...tu muzeum
        regiomalne w ktorym moge obejzec regionalne wytworstwo....tu jakas
        przystan gdzie moge sposcic do wody swoj jacht i poplynac poprzez
        kilka polaczonych ze soba kanalami jezior...a tam jeszcze sklep
        gdzie moge zrobic zakupy....te miasteczka naprawde mnie
        witaja...zapraszaja do siebie....nienachalnej reklamy...ale dobrego
        gustu...dbalosci o swa "image" (czyt. imycz) - wizerunek.
Pełna wersja