matsabat
18.05.08, 09:52
Popatrzcie sobie jak Kielce witają podróżnych jadących pociągiem od
strony Krakowa. Wjazd na stację Kielce wiąże się z oglądaniem
walących się pijackich ruder, okazałych chwastów, które rzucają już
wyzwanie lasom z innych regionów Polski, oraz nieoficjalnych raczej
składów złomu. Jedynie "witacze" wymalowane sprayem na okolicznych
murach, bądź ich pozostałościach, świadczą o pomysłowości i poczuciu
humoru tubylców. Szkoda tylko, że ich hasła na powitanie najeżone są
wulgaryzmami. Ale w jakimś sensie "nawiązują do tradycji i
dziedzictwa kulturowego Kielc oraz cech charakterystycznych ziemi
świętokrzyskiej", dlatego pewnie nikt ich nie rusza.
Jeśli naprawdę nie można nic z tym szybko zrobić, to przynajmniej
powinno zostać uchwalone prawo zezwalające prywatnym firmom na
darmowe ustawienie reklam, zasłaniających ten pejzaż ruiny. Może
samo miasto mogłoby reklamować się na potężnych tablicach? Choć
najlepiej byłoby to wszystko po prostu uporządkować.