Gość: BBB
IP: proxy / 10.1.0.*
15.09.03, 21:55
Pan Sygut nie widzi możliwości rozwoju Miasta.
Pan Sygut nie widzi w Kielcach perspektyw dla „superorłów”.
Czy Pan Sygut zdaje sobie sprawę z faktu, że dlatego jest
Wiceprezydentem, aby takie możliwości i perspektywy stworzyć?
Pan Sygut jest z pewnością „superorłem”. Czegóż więc jeszcze
szuka w Kielcach? Czy Pan Sygut uważa, że program Pana
Prezydenta Lubawskiego to stek bzdur? Czegóż takiego dokonał Pan
Sygut w swoim życiu? Może wypada zrezygnować ze stanowiska? Może
kolesie załatwią ciepłą posadkę, a jeżeli nie, to czy Pan Sygut
się rozchoruje?
Wielce Szanowny Panie Prezydencie Sygut!
Nie apeluję żeby poszedł Pan na całość. Apeluję o to, aby czasem
Pan pomyślał. Podobno myślenie ma przyszłość. Jak na razie
odnoszę wrażenie, że jedyną piękną, wręcz poetycką, myślą
lansowaną przez Pana i Panu podobnych jest: „Pocałujta mnie w
d...e!”
Jaja kobyły...
-------------------------------------------------------
Wiceprezydent Andrzej Sygut:
”Jestem facet, który idzie na całość albo nic nie robi”.