pocalujta_wujta Zabijac je nie peieprzyc sie 16.06.08, 14:37 Pod ochrona to sobie moga byc w lesie. Na terenie prywatnym nikt nie powinien sie cackac. Ochrona nie jest po to zeby rozmnazaly sie w nieskonczonosc ale po to by gatunek przezyl. Jesli jakis baran z lesnictwa tego nie rozumie to niech pojdzie zprowotem sie doksztalcac. Poza tym jad zmiji zygzakowatej jest niebiezpieczny dla zycia i nie pieprzcie tu jakichs glupot w artykule bo dupek chce uspokoich ludzi. Prawda jest taka ze toksyny jadu zmiji zabijaja komorki powodujac gnicie ciala. To jest ten sam jad ktory maja inne zmije (tak tak to tez sa zmije jakby komus sie popieprzyla systematyka zwierzat i nie wiedzial o tym bo zdaje sie juz pare razy widzialem brednie ze grzechotniki to nie zmije) czyli grzechotniki amerykanskie. Owszem niektorym udalo sie przezyc ukaszenie takim jadem, ale niewielu. Poza tym nikt nie chyba nie chce zyc ze zniszczonym organem jak "przegnita" (znieksztalcona) reka do konca zycia. A lokalnym stacjom pogotowia i przychodniom polecam wreszcie zabrac sie do roboty i zdobyc minimum surowicy zanim ktos umrze i zaczna sie sprawy w sadach. Odpowiedz Link Zgłoś
wari Re: Zabijac je nie peieprzyc sie 16.06.08, 15:28 W Polsce przypadki śmierci po ugryzieniu żmii prawie się nie zdarzają, w każdym razie nie częściej niż raz na kilka lat. Działanie jadu jest dotkliwe i nie jest to tylko działanie miejscowe, jak sugerują w artykule. Niestety występuje czesto reakcja stresowa i objawy stresu mieszają się z tymi spowodowanymi jadem. Jak rozpoznać - pionową źrenicę wbrew pozorom dobrze widać z odległości 1-2 metrów, poza tym masywne ciało, wyraźne przewężenie szyjne (padalec jest jak wałeczek - prawie cały równy, gniewosz ma ciemny pasek ciągnący się po obu stronach głowy od nozdrzy , przez oczy, aż do tyłu głowy, zaskroniec żółte lub pomarańczowe plamy za głową). Jak zapobiegać: zrobić porządek na podwórku, usunąć sterty śmieci, drewna. Zadbac i uporządkowac swoje otoczenie, a żmija nie znajdzie tam kryjówek. W lesie czy na łące odpowiednie obuwie, a nie sandały. Żmija atakuje tylko gdy zostanie nieopatrznie przydeptana lub zapędzona w miejsce bez możliwości ucieczki, można się bezpiecznie zbliżyc do niej i jej przyjrzeć. Żmija jest pod ochroną i słusznie, pełni ważną rolę w przyrodzie regulując np. liczbę gryzoni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do wari Re: Zabijac je nie peieprzyc sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 16:15 Oj zdarzają się i to często, zapomniałeś o alergikach a ci ludzie są narażeni najbardziej.Więc twierdzenie o takich dyrdymałach jest chore, a za bark surowicy powinno się pozywać do sądu, bo to jest ewidentne i świadome narażanie życia ludzkiego! Odpowiedz Link Zgłoś
wari Re: Zabijac je nie peieprzyc sie 16.06.08, 15:29 Lekarze nie sa przygotowani na przypadki ugryzień przez żmiję. Sprawę się bagatelizuje. Wbrew pozorom surowica często nie jest koniecznie potrzebna i może powodować gorsze skutki niż samo ugryzienie. Odpowiedz Link Zgłoś
mikaelo Leśnicy ostrzegają: Uwaga na żmije 16.06.08, 14:49 Nieznajomość rodzimej fauny razi... to fakt, ale co tu się dziwić. Kilka lat z rzędu przed wjazdem do Kazimierza Dolnego stał znak ostrzegający przed "pełzającymi płazami" :) Bo wiadomo że, co pełza to płaz... a jak co gada to gad pewnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
njurek7 Uwaga na kleszcze 16.06.08, 15:42 Jeszcze w lesie lub na łące może ugryźć KLESZCZ. Malutka cholera a skutki mogą być opłakane. Odpowiedz Link Zgłoś
michalparadowski Leśnicy ostrzegają: Uwaga na żmije 16.06.08, 16:30 Szanowna kreaturko podpisująca się "lidek-syn-ubeka"! Przed zasiądnięciem do klawiatury, serdecznie zalecam naukę języka polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mała Mi Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: *.aster.pl 16.06.08, 17:13 Taaak... Przyroda jest groźna! Żmije kąsają i od jadu gnije ciało, z kleszczem należy karetką na sygnale jechać do szpitala, a komary przenoszą HIV! Każdy chodzi do lasu na własną odpowiedzialność i dajcie spokój biednym zwierzątkom - to ich las. Kto nie lubi, niech zostanie w mieście i nie zawraca d... Śmieszą mnie osoby, które przeprowadziły się do domku z ogródkiem pod lasem (nie dlatego, że lubią las, tylko, że tak wypada) i mają pretensje, że przychodzą do nich myszy, węże, nietoperze i co tam jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan przesadzacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 07:49 ludzie zaczynają się panicznie bać czegokolwiek, i panicznie reagować na takiej artykuły. żmije zawsze były w lasach i nic w tym dziwnego, to ich środowisko... raz widziałem wielka żmiję jak przede mną przepełzła i była bardzo ładna, ale włos mi się lekko zjeżył hehehe... a kleszcze mnie co roku gryzą i jakoś żyję... nie ulegajcie prasowej gorączce, że wszystko co żywe chce was ukąsić! Odpowiedz Link Zgłoś