polemika
10.06.08, 20:36
Jak zwykle niestety Polakom szersze spojrzenie przysłonięte jest przez pazerną
krótkowzroczność łatwego zysku. Oczywistą rzeczą jest to że właściciele
dziełek na tym terenie najchętniej zbudowaliby tam jeden wielki wieżowiec
najlepiej pod biura i wynajmowali za jak największe pieniądze. Ale chyba warto
pomyśleć o przyszłości. Czy na prawdę chcemy żyć na pustyni betonowej jak w
Nowym Yorku? Czy może wziąć przykład z co poniektórych stolic starej Europy,
gdzie priorytetem są tereny zielone - wtedy chyba ludziom żyje się jakoś lżej
w ciągłym pośpiechu, w ciągłym biegu. Niech miasto pomyśli może o
odszkodowaniu dla właścicieli tych działek i pozostawi je dla dobra przyszłych
pokoleń.
Zbudowanie tego domu nad zalewem to jeden z większych błędów kieleckiej
urbanistyki.
Pozdrawiam, wszystkich, również tych chcących jak najszybciej dorobić się
miliardów kosztem przyszłości.