Mobbing w kieleckim sądzie?

11.06.08, 20:14
Ciekawe, że nikt tego artykułu nie komentuje, a przecież aż się prosi.

Sytuacja w której wysoko wykwalifikowany prawnik zarabia po minimum ośmiu latach nauki i czterech nazwijmy to stażu zawodowego połowę tego co glazurkarz jest przecież dość śmieszna. Nauczyciele strajkują mając zbliżone zarobki w przeliczeniu na ilośc przepracowanych godzin w miesiącu. Sędzia ma bowiem czas pracy nienormowany, ale niestety nie znaczy to, że sobie idzie do domu kiedy chce, tylko że kiedy już skończy pracę w biurze to sobie idzie do domu kiedy chce napisać wszystkie uzasadnienia, które ma do napisania. W dużych sądach rejonowych - jak w kieleckim - jest tego dużo i jest to dość żmudne i nudne.

Ciekawe co będzie jak odejdzie naraz tylu sędziów (prawdopodobnie około 10) a nie będzie nowych asesorów sądowych :) Ci co zostaną dopiero będą mieli jazdę!!! 150% normy będą musieli wyrabiać - jak za dawnych czasów! :)))
    • Gość: inthekitchen Generali - zglosisz mobbing, tracisz prace IP: *.chello.pl 11.06.08, 20:48
      Zglosilam mobbing, dostalam zwolnienie lekarskie ze wzgledu na
      uszczerbek na zdrowiu. W pracy czekalo juz na mnie wypowiedzenie.
      Moje "zlikwidowane stanowisko pracy" przejal mobbingujacy. Walka
      przed sadem w tej sytuacji jest bezsensowna. Jesli wygram
      odszkodowanie, to bede musiala zwrocic odprawe. Zatem mobbingujacy
      do dziela. Jestescie bezkarni!


    • Gość: mondry Re: Mobbing w kieleckim sądzie? IP: *.ztpnet.pl 11.06.08, 22:55
      co Ty chcesz Polakom tłumaczyć? Polak swoje wie, glazurnik i sędzia
      po równo! jak za dawnych czasów :) tacyśmy europejscy gdy idzie o
      pieniądze.
      • jumanji_7 Re: Mobbing w kieleckim sądzie? 11.06.08, 23:05
        Gość portalu: mondry napisał(a):

        > ... tacyśmy europejscy gdy idzie o pieniądze.

        Nie tylko, same decyzje sędziów, a szczególnie asesorów sądowych w świetle
        obowiązujących już przepisów europejskich nie wiele są warte, nie przesadzajmy z
        tymi podwyżkami tylko dla wybranych ...
        • Gość: mondry Re: Mobbing w kieleckim sądzie? IP: *.ztpnet.pl 11.06.08, 23:17
          proponuję oderwać się na chwilę od tych "obowiązujących przepisów
          europejskich" - pomijając już, że to pustoprawne słowa- i zajrzeć do
          naszej drogiej i nieszczęsnej zarazem Konsytucji, gdzie jednemu
          zawodowi tylko Naród przyznał wprostoprzymiotnikowany poziom
          zarobków.
          • jumanji_7 Re: Mobbing w kieleckim sądzie? 11.06.08, 23:56
            Gość portalu: mondry napisał(a):

            > ... zajrzeć do naszej drogiej i nieszczęsnej zarazem Konsytucji,
            > gdzie jednemu zawodowi tylko Naród przyznał
            > wprostoprzymiotnikowany poziom zarobków.


            Musisz zaraz czepiać sie dentystów??? Skoro ja zarobię, to cieszy mnie jak innym
            też będzie dane, tylko konsumpcyjne państwo ma szanse rozwoju ...;)
    • andreas077 Re: Mobbing w kieleckim sądzie? 12.06.08, 00:32
      katigroszek napisał:

      > Ciekawe, że nikt tego artykułu nie komentuje, a przecież aż się
      > prosi.

      Jaki mobbing i to jeszcze w sądzie??? Pewnie ktoś pazerny chciał więcej kasy i z
      zemsty poleciał, wykorzystując jeszcze mało znane i nieskuteczne narzędzie...
      www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080529/POWIAT0103/666682043&ciacho=1
      • Gość: no cóż Re: Mobbing w kieleckim sądzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 18:17
        No coż. Chłoposędziowie i nic poza tym
    • Gość: ja Re: Mobbing w kieleckim sądzie? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.06.09, 09:38
      a za co te pensje wyższe dla nich??! ze poszwędają sie po korytarzach, siądą za
      wielkim stołem, karzą do siebie odnosić się z szacunkiem jakby byli go
      warci...za mafijne układy, przekupstwa, kolesiostwo, gó..w.n.ia.na klika to i
      gó.w...n.i.ane zarobki. Jak będzie to WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCi to i pieniadzę będą
      sprawiedliwe, narazie jest to SĄD-samosąd
      • Gość: obiektywny Re: Mobbing w kieleckim sądzie? IP: 77.223.220.* 26.06.09, 11:13
        To prawda. Karzą się odnosić z szacunkiem. To w niektórych sytuacjach trąci
        drwiną i urąga naszej godności gdy kobitka nie zna sprawy, nie odróżnia
        podstawowych pojęć,/doliczenie i przeliczenie to dla niej wsio ryba/ studiuje
        akta na rozprawie, wciąż w kółko zadaje te same pytania tylko o daty,jak na
        przesłuchaniu w UB, bo nie widzi albo nie chce widzieć problemu prawnego a potem
        pisze jeszcze głupoty stronnicze, nieprawdę.Powinniśmy występować o
        zadośćuczynienie za straty moralne.Bo świadkiem cyrku jest nibymecenas strony
        pozwanej instytucji,sekretarka. Bolszewie w wymiarze balszoje.
        • Gość: JaB Re: Mobbing w kieleckim sądzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 14:23
          Pani Przewodnicząca to była wyjątkowa osoba.Nie radziłbym się z nią spotkać na
          sali.Wyroki miała w głowie jeszcze przed sprawą.Zacięta twarz a do tego złośliwa
          ponad miarę.Teraz chyba jest notariuszem krzywdy jej nie zrobiono.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja