Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy

13.06.08, 00:04
z życia sędziostwa - z ostatniej chwili:

miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,5302991,Sedzia_Wielkanowski_w_kolejce_do_badania.html
Sędzia Wielkanowski w kolejce do badania
kd
2008-06-11, ostatnia aktualizacja 2008-06-11 17:05


Choć termin przedawnienia tuż tuż, sprawa Zbigniewa Wielkanowskiego od 1,5
miesiąca nie ruszyła ani na krok. Sąd ma związane ręce, bo biegli nie zdążyli
orzec, czy schorzenia sędziego wykluczają jego udział w procesie.
Słaba kondycja sędziego blokuje rozpoczęcie jego procesu za fałszywe
oskarżenie przed policją byłej przyjaciółki od blisko dwóch lat. Włocławski
sąd weryfikuje jego stan zdrowia kolejnymi opiniami biegłych, ale nawet, gdy
te są pomyślne, Wielkanowski zaskakuje nową dolegliwością. Tak było pod koniec
kwietnia, gdy lekarze - po kolejnym przebadaniu sędziego - stwierdzili, że
schorzenia nie wykluczają jego udziału w procesie. I kiedy wydawało się, że
oskarżony musi stawić się na sali rozpraw... zasłabł, kiedy jechał do sądu
przeglądać akta sprawy. Wylądował w szpitalu. Sędziowie musieli więc zlecić
kolejną opinię, bo poprzednia... nie uwzględniała schorzeń, na które tym razem
uskarżał się Wielkanowski. Wykonanie ekspertyzy nie jest jednak proste - ze
względu na napięte terminy, zajmuje kilka miesięcy. Wiadomo już, że biegli
zamierzają zbadać sędziego dopiero 23 czerwca. Zanim sporządzą wnioski i
prześlą je do sądu, minie minimum tydzień.

A czas ucieka. Na wydanie prawomocnego werdyktu zostały sądowi niespełna dwa
miesiące. Sprawa przedawnia się na początku sierpnia. Jeśli do tego dojdzie,
zawieszony obecnie w czynnościach sędziowskich Wielkanowski, będzie miał
otwartą drogę do powrotu do orzekania. Nie robi tego od listopada 2000 r.,
czyli od czasu ukazania się w "Rzeczpospolitej" tekstu o nim pt. "Sędzia do
wynajęcia".


Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń


miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,5299941,Podpadnieta_sedziowska_para_odejdzie.html
Podpadnięta sędziowska para odejdzie
żbik
2008-06-10, ostatnia aktualizacja 2008-06-10 20:23


Sędziowie Jarosław i Małgorzata Marciniak złożyli wnioski o przeniesienie do
sądu w Bielsku-Białej lub Cieszynie. Ich koledzy komentują to jako próbę
ucieczki przed postępowaniem dyscyplinarnym
Sędziowska para ma kłopoty. On, bo złamał nos koledze po fachu za to, że ten
podważał wiarygodność zwolnienia L-4, jakie złożyła żona sędziego Marciniaka.
Ona, bo rzecznik dyscyplinarny sprawdza, czy rzeczywiście dopuściła się
uchybień i przedstawiła fałszywe zwolnienia.

Oboje złożyli wnioski o przeniesienie do innego sądu. - Chcą się wyplątać z
całej tej sprawy - mówi "Gazecie" jeden z pracowników strzeleckiego sądu.

W opolskim sądzie okręgowym odbyło się kolegium sędziowskie, które decydowało,
czy wydać zgodę na przeniesienie czy nie. - Wydaliśmy pozytywną opinię, bo nie
chcemy stawać na drodze planów życiowych tych sędziów, ale również z uwagi na
to co się stało. Przejście do innego okręgu rozwiązuje zaistniały konflikt -
wyjaśniał Ryszard Janowski, prezes Sądu Okręgowego w Opolu. Zaznaczył, że
decyzja kolegium nie przerywa biegu postępowania dyscyplinarnego.

Rzecznik dyscyplinarny sędzia Andrzej Połata podkreśla, że nawet przejście na
emeryturę nie uwalnia od postępowania dyscyplinarnego i jego konsekwencji.

Źródło: Gazeta Wyborcza Opole



    • Gość: xyz Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 08:13
      Niektórzy nie powinni się nazywać sędziami. Niech spieprzają,
      zwłaszcza takie nieudane zaliczki na sędziego jak dyspozycyjni
      asesorzy. Nie chcę pisać nazwisk lecz mógłbym zacytować posłów
      dyspozycyjne pachołki i miernoty np Marcin obronca przestępców
      • Gość: Kalosz Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 08:57
        Caly twój problem polega na tym,że asesorzy nie odeją tylko
        sedziowie- ci po nominacji. Jaki Marcin - obronca przestępów??, jako
        asesor powinien ich raczej skazywać a nie bronić.
    • hlk19722 Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy 13.06.08, 09:31
      Szczęśliwej drogi już czas ....
      • Gość: adamp Gdzie przeczytaliscie ze odchodza? Oni.... IP: *.chello.pl 15.06.08, 16:25
        zamierzaja odejsc, ale obie rece dam obciac , ze nie odejda, bo
        gdzie te nieudaczniki mialby odejsc? tylko na smietnik
    • Gość: mgr bezprawia Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: 83.168.106.* 13.06.08, 10:57
      no i dobrze niech odchodzą na ich miejsce czekają już chętni spoza
      układów...(czyt. spoza rodziny)
      • Gość: jihg Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 11:23
        tyle ze obiazenia zusowe mniejsze, wiecej dostaja netto , emerytura
        to chyba 80% ostatniej pensji, nienormowany czas pracy, sztab
        asystentek i sekretarek
        i tak naprawde w niektorych wydzialach sie nie przemeczaja np krs
        czy stowarzyszenia/fundacje
        sad ma zawsze czas i leza papiery i czekaja
        • Gość: xyz Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 11:49
          Słyszałem,że asesor awansował na sędziego, nie mam jednak złudzeń,że
          odejdzie. Kto by go przyjął z takimi kwalifikacjami. BMW zawsze się
          może przydać a zwłaszcza dyspozycyjny. Biorąć pod uwagę niektóre
          wyroki może byłoby lepiej gdyvy część "sędziów" popełniło np sepuku
          lub coś podobnego. WWWWWyrok w sprawie zapada na tak, na drugiej
          sprawie prowadzonej przerz innego w domyśle jak przypuszczam
          dyspozycyjnego sędziego na nie mimo, że okoliczności są te same. Coś
          śmierdzi
          • jednorazowy3 Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy 14.06.08, 08:54
            jak smierdzi to pewnie puszczaja baki
            a baki puszczaja bo sie slabo odzywiaja bo mala zarabiaja (tania grochowka, kapusniak, bigos)
            • Gość: sęk Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 16:23
              albo brak skażenia znajomoscia konstytucji albo kumoterstwo
              vide
              www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=zycie&id=2101
    • Gość: zakret Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.06.08, 11:48
      A ja jestem za tym aby zamknąć sądy i wszystkich zwolnić. Jeżeli
      ktoś koniecznie będzie chciał być sądzonym to powoła się trójki
      robotniczo - chłopskie i jakiegoś nieudoczonego dziennikarza. Za
      zaoszczędzone pieniądze kupić maczugi i rozdać reszcie. Później
      zamknąć szpitale, szkoły, uniwersytety itp...
      • Gość: Yaicarz Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: *.chello.pl 13.06.08, 13:52
        Gość portalu: zakret napisał(a):
        > A ja jestem za tym aby zamknąć sądy i wszystkich zwolnić. Jeżeli
        > ktoś koniecznie będzie chciał być sądzonym to powoła się trójki
        > robotniczo - chłopskie i jakiegoś nieudoczonego dziennikarza.

        A ja proponuję, aby "trójki" sędziowskie rekrutowały się wyłącznie z członków PIS. Są "Prawi i Sprawiedliwi", więc takie też będą ich wyroki :))).
        PS. Do każdej "trójki" dodać jekiegoś moherowego kapelana, wyznaczonego przez Ojca Rydzyka Zawsze Dyrektora. Przed wydaniem orzeczenia kapelan pomodli się, a po wyroku - pobłogosławi. Amen!
    • pro13 Otwiera sie kariera przed... 13.06.08, 12:09
      asesor Anną Sobczak z Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieście,
      dzielnie orzekającą w interesie ZUS-u, a przeciwko pokrzywdzonemu
      obywatelowi. Wpisz w wyszukiwarce: Bloger Adam Kłykow i czytaj "ZUS -
      szczyt głupoty".
    • demis1 Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dobrze 13.06.08, 12:55
      godz 9,00 w sadach w w-wie wokandy sie nie rozpoczynaja, sedziowie sie
      spozniaja,ludzie siedza pracuja w prywatnych firmach licza kazda minute a
      pan/pani sedzia ma to w dupie/ BO PIUENIADZE Z BUDZETU PANSTWSA SREDNIA PENSJA
      SEDZIEGO Z 10 LETNIM STAZEM 7000 NA REKE 100% ZASILEK CHOROBOWY/ PYTAM
      wskazcie drugie tak zlodziejskie okradajace srodowisko ludzi.Druga sprawa godz
      15 sedziow nie ma /babcie po wnuki do przedszkoli matki po dzieci a my do godz
      17-18 i placimy na tych darmozjadow. Trzecia sprawa to to sedziowie na WOLI
      brak dobrego przygotowania zaw2odowego pytania na rozprawie przyprawiaja o
      wybuch smiechu za nasze pieniadze sie ucza a GLUPSI OD USTAW OBOWIAZUJACYCH
      KTO NAM OBYWATELOM ZA NIEUCTWO I BRAK ODPOWIEDZIALONOSCI SEDZIOW NAM
      ZWROCI,CZY ZACHOWANIE ICH TO ZGODNE Z PRAWEM MAM W DUPIE TAKIE PRAWO I TAKICH
      SEDZIOW KTORZY TYLKO MOWIA O SWOICH ZAROBKACH A POD KOPULA WODA. Trzecia
      sprawa to emerytu8ra 100% wynagrodzenia po p[rzepracowaniu 10 lat w
      sadzie,nawet jesli zrezygnuje z sadu,CZY ZYJEMY W PANSTWIE PRAWA CZY PANSTWIE
      KORPORACJI SEDZIOSKIEJ NOTARIALNEJ LEKARSKIEJ I POSELSKIEJ/GLABOW OSZUSTOW/
      • Gość: nie jestem sędzią Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.echostar.pl 13.06.08, 13:18
        1) nie oceniaj całego sądownictwa po jednym wydziale w jednym sądzie

        2) pokaż mi sędziego z "10-letnim stażem" który dostaje na rękę 7K

        3) co to są głupie pytania?

        4) wskaż przepis ustawy, który daje sędziom prawo do emerytury po 10
        latach i to w wysokości 100% wynagrodzenia. Ja takiego nie znam

        Najgłośniej zawsze krzyczą Ci, co nie mają pojęcia o pracy sędziego.
        Pewnie przerżnęli kiedyś sprawę o miedzę z sąsiadem i teraz uważają,
        że korupcja, układy, kolesiostwo. Zauważ drogi przedmówco, że w
        większości spraw są co najmniej dwie strony (powód - pozwany,
        oskarzony - pokrzywdzony) - zawsze jedna ze strony wyjdzie
        pokrzywdzona i czyja to będzie wina? Skorumpowanegi i noedouczonego
        sądu...
        • Gość: arek Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: 195.3.153.* 13.06.08, 13:35
          Moja żona jest sędzią z 10 letnim stażem i ma 4500 zł na rękę, więc 7000 zł to jakaś bzdura. Nie ma też 100 % płatnego chorobowego. Zasuwa nie tylko w pracy, ale i czyta akta w domu przez całe soboty i niedziele. Dodatkowo bezpłatne dyżury aresztowe i w sądzie 24 godzinnym. Mam nadzieję, że zdecyduje się na odejście i zostanie adwokatem.
          • Gość: nie jestem sędzią Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.echostar.pl 13.06.08, 14:49
            większość ludzi chyba uważa, że sędzia to sobie tylko parę godzin 3
            razy w tygodniu na sali posiedzi, łańcuchem się pobawi, młotkiem
            pomacha, na stronach się powyżywa i do kasy.....
            • aegis_of_heart Prostactwo naoglądało się hamerykańskich filmów, 13.06.08, 18:20
              zaczęło mędrkować i drze mordę. Jacy ci sędziowie są źli i bogaci, i no tego,
              rozkułaczyć i zagonić! Ot, świat prostego "kazia".
              • hecer Re: Prostactwo naoglądało się hamerykańskich film 13.06.08, 21:25
                nie to co twoj swiat.... skomplikowany i pelen glebokich refleksji
                na temat zycia....
            • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 19:37
              Gość portalu: nie jestem sędzią napisał(a):

              > większość ludzi chyba uważa, że sędzia to sobie tylko parę godzin
              3
              > razy w tygodniu na sali posiedzi, łańcuchem się pobawi, młotkiem
              > pomacha, na stronach się powyżywa i do kasy.....


              A co jeszcze robi sedzia???
              • Gość: nie jestem sędzią Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.08, 22:07
                1) analizuje akta, czyta je w domu w weekendy, pisze uzasadnienia;
                2) jadąc samochodem, budząc się w nocy, oglądając Polska-austria w TV zaczyna się mimochodem zastanawiać nad sprawą, którą ma jutro na wokandzie;
                3) wydając wyrok, szczególnie w sprawie karnej, ma presję by komus życia nie sp.....lić;
                4) czasami się zdarza, że ma dyżut aresztowy albo w sądzie 24-godzinnym - wtedy ani do kina nie wyjdzie, ani sobie kielicha ni strzeli, bo w każdej chwili mogą z sądu zadzwonić, że jest delikwent do osądzenia;
                5) na sali w trakcie rozprawy użera się ze stronami, które bardzoe często prezentują wyjątkowo roszczeniową postawę ("no przecież k..a ja mam rację", czy legendarne "sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po mojej stronie");
                6) proszę spróbować przez 6 godzin siedzieć na sali, czytać akta na głos, zadawać pytania, odczytywać orzeczenia, dyktować do protokołu, dyscyplinować strony - polecam zimą - choroba gardła chorniczna;
                7) dalsze pytania?

                PS. Naprawdę nie jestem sędzią:)
                • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 22:13
                  nie, no juz jestem pelen empatii.... nikt nie pracuje w tym kraju
                  tylko biedny sedzia strzepi sobie jezyk...

                  Co za kurcze odpowiedzialna praca, czytac na glos.

                  Po prostu, szacun. Szczyt efektywnosci - czytac na glos.
                  • Gość: mm Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.icpnet.pl 13.06.08, 22:40
                    Hecer, nie kpij. nauczyciele, mając 18 godzin dydaktycznych w
                    tygodniu (a nie gadają non stop 45 min), też narzekają na gardła, a
                    nawet mają choroby zawodowe. więc głośne mówienie trzy - cztery razy
                    w tygodniu przez kilka godzin może być uciążliwe. nie chodzi o
                    odpowiedzialność i efektywność, to był tylko drobny przykład, i to
                    daleki w kolejności.
                    • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 22:51
                      alez to jest wlasnie dobry przyklad.

                      Mi chodzi o to, ze wynagradza sie prace sedziego. Ta praca to
                      orzekanie.

                      Jesli sedzia polowe czasu spedza na wykonywaniu innych czynnosci,
                      ktore nie wymagaja tak wysokich kwalifikacji to niestety, to
                      dlaczego ma zarabiac wiecej? Jesli manager w pepsi zacznie rozwozic
                      produkt po supermarketach to nikt mu nie zaplaci pensji menagera
                      tylko pensje roznosiciela skrzynek.

                      Jesli chcecie miec wieksze zarobki to wykonujcie prace zgodna z
                      waszymi kwalifikacjami. A nie zajmujcie sie tym co moze zrobic ktos
                      inny za mniejsze pieniadze.

                      Nie dopominajcie sie wyzszych pensji, tylko reformy systemu. Chcecie
                      by ktos wam placil, to dajcie cos w zamian: szybciej zapadajace
                      wyroki, sprawniejsze sady.

                      I sorry, to jest wasza odpowiedzialnosc. Wy jestescie sedziami. A
                      nie stenotypistami.

                      Jak ten burdel wam nie odpowiada, to go zmieniajcie - albo
                      zmieniajac system albo odchodzac do innego zawodu, adwokata czy
                      radcy. Macie ustawe od Ziobry, mozecie to zrobic. I macie calkowita
                      racje ze to robicie.

                      Tylko jakie podwyzki? Za co?
                      • Gość: mm Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.icpnet.pl 13.06.08, 23:19

                        > alez to jest wlasnie dobry przyklad.
                        >
                        > Mi chodzi o to, ze wynagradza sie prace sedziego. Ta praca to
                        > orzekanie.
                        >
                        > Jesli sedzia polowe czasu spedza na wykonywaniu innych czynnosci,
                        > ktore nie wymagaja tak wysokich kwalifikacji to niestety, to
                        > dlaczego ma zarabiac wiecej? Jesli manager w pepsi zacznie
                        rozwozic
                        > produkt po supermarketach to nikt mu nie zaplaci pensji menagera
                        > tylko pensje roznosiciela skrzynek.

                        niezupełnie - jeśli pracodawca przesunie pracownika czasowo do pracy
                        na innym stanowisku, to przysługuje mu wynagrodzenie dotychczasowe.

                        >
                        > Jesli chcecie miec wieksze zarobki to wykonujcie prace zgodna z
                        > waszymi kwalifikacjami. A nie zajmujcie sie tym co moze zrobic
                        ktos
                        > inny za mniejsze pieniadze.

                        jak to sobie wyobrażasz? powszechny strajk (niedopuszczalny)
                        sędziów? mówią, że nie pójdą na rozprawy póki nie dostaną
                        profesjonalnego protokolanta? nie dyktują do protokołów? nie badają
                        zwrotnych potwierdzeń odbioru korespondencji? itp. to dopiero byłby
                        skandal.

                        >
                        > Nie dopominajcie sie wyzszych pensji, tylko reformy systemu.

                        głosy wołającego na puszczy już były. wszystko rozbija się o brak
                        woli politycznej czy pieniędzy. proponujesz zasypywanie posłów
                        listami?

                        Chcecie
                        > by ktos wam placil, to dajcie cos w zamian: szybciej zapadajace
                        > wyroki, sprawniejsze sady.
                        >
                        no to chyba postulat do I i II władzy - stworzyć taki system, by to
                        umożliwić. nikt nie wini lekarzy, że na badania czy zabiegi czeka
                        się pół roku czy rok, więc czemu za czekanie na wyrok winić sędziów?

                        > I sorry, to jest wasza odpowiedzialnosc. Wy jestescie sedziami. A
                        > nie stenotypistami.

                        Szacunek, Hecer! ładnie to wygarnąłeś. potrzeba, by sędziowie
                        uświadomili sobie, że są konstytucyjną trzecią władzą, a nie
                        urzędnikami

                        >
                        > Jak ten burdel wam nie odpowiada, to go zmieniajcie - albo
                        > zmieniajac system albo odchodzac do innego zawodu, adwokata czy
                        > radcy.

                        a wiesz, że oni często odmawiają wpisu? a wiesz, że jest dwuletnia
                        karencja, i sędzia nie może być adwokatem w tym okręgu gdzie był
                        sędzią?

                        Macie ustawe od Ziobry, mozecie to zrobic.

                        jej przpisy częściowo uchylił TK. i została na lodzie cała rzesza
                        osób po egzaminie sędziowskim, bez szans na etat w sądzie (chyba, że
                        asystenta z pensją sekretarki), bez szans na wpis na listy
                        adwokatów/radców.

                        I macie calkowita
                        > racje ze to robicie.

                        > Tylko jakie podwyzki? Za co?

                        a za co posłowie mają takie diety? ;))))
                        • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 23:33
                          "czasowo mu przysluguje wyzsze wynagrodzenie"

                          a sedziowie permanentnie zajmuja sie rzeczami ktorymi nie powinni.
                          Wiec nie zmieniaj sensu mojej wypowiedzi.

                          Co do reszty - artykul w GW jest o tym ze odchodza. Wiec niech
                          odchodza. Ale niech sobie odpuszcza do dopinanie sie podwyzek. Bo
                          jak oni dostana, to adwokaci tez sobie podniosa, i znowu sedziowe
                          beda biedni... a tak przynajmniej w zawodzie adwokata bedzie wieksza
                          konkurencja i nizsze ceny. A w zawodzie sedziego - moze mniej
                          sedziow skloni do jakiejs optymalizacji ich pracy.

                          Wiec prosze bardzo - odchodzcie.
                          • Gość: Tom Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.timplus.net 14.06.08, 11:17
                            a jak z braku kadry terminy będą wyznaczane za rok, półtora to oczywiście będzie
                            to wina leniwych sędziów.

                            Poza tym co to znaczy zajmowanie się rzeczami którymi nie powinni?

                            Kto ma analizować akta i pisać uzasadnienia? Kto ma orzekać o tymczasowym
                            aresztowaniu? Sekretarka?
                            • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 14.06.08, 15:21
                              na nastepnej stronie masz post sedziego ktory podobnie jak ty broni
                              sedziow, tylko przytacza argumenty pokazujace jak malo efektywna
                              jest praca czlowieka z 10 letnim przysposobieniem do b.trudnego
                              zawodu.

                              Nie bede dublowal postow, wiec zajrzyj na kolejna strone.
                • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 22:29
                  naprawdę, nie sądzę aby praca typu "dyktowanie" czy "czytanie na
                  głos" wymagala jakis szczegolnych kwalifikacji i podnoszenia pensji
                  do 7 tys zl...

                  rozumiem, ze wypowiedz sedziego ktorego trafiania do protokolu to
                  cos co ma znaczenie i powinno sie znalezc w aktach sprawy.

                  Tylko ze tak naprawde, wszystko i tak sprowadza sie do wydania
                  wyroku. Od ktorego mozna sie odwolac. Wiec nie wiem co takiego tam
                  musi byc "dyktowane do protokolu" ze zabiera az tyle czasu.

                  A to "czytanie na glos" to ile zajmuje i czemu ma sluzyc?

                  Przeciez sens tej pracy polega na orzekaniu. Rozumiem, ze wymaga to
                  dokumentowania wypowiedzi, protokolowania, odnotowywania itd. Ale
                  nie mozna sprowadzac tej pracy do "dyscyplinowania stron, glosnego
                  czytania, dyktowania do protokolu"?
                  • Gość: mm Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.icpnet.pl 13.06.08, 22:53
                    masz rację Hecer, ale niestety - w sądzie nie pracują
                    wykwalifikowani protokolanci, piszący szybko i bezwzrokowo, wiernie
                    zapisujący na bieżąco treść zeznań - i to nie wina sędziów, ale
                    systemu i jego pozornych oszczędności. jak za króla Ćwieczka sędzia
                    musi przerwać świadkowi i podyktować jego zeznania protokolantowi
                    (często student prawa, aplikant lub stażysta). zeznania muszą być w
                    protokole, jako materiał dowodowy, a i choćby po to, by sąd
                    odwoławczy miał się do czego odnieść. "czytanie na głos" - to jak
                    przypuszczam odczytanie zeznań z post. przygotowawczego.
                    strata czasu - być może, ale robić to trzeba, bo naruszać procedur
                    nie wolno.
                    przejdź się kiedyś do sądu, większość rozpraw jest jawnych, i
                    przejrzysz na oczy.
                    • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 23:19
                      Mi sie wydaje ze w sadzie czas sie po prostu nie liczy. Ze tam nie
                      ma takiej miary jak czas. Liczy sie to, zeby wyrok byl sprawiedliwy,
                      ale juz czas w jakim on zapada nie jest wazny...

                      I dlatego sedzia nie specjalnie ma szacunek dla swojego czasu:
                      zajmuje sie nie tym co powinien, ale mu to nie przeszkadza. Orzekac
                      jest trudniej.
                      • Gość: Tom Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.timplus.net 14.06.08, 11:22
                        Zobaczymy co powiesz jak trafi Ci się sędzia "szanujący" czas bardziej od
                        sprawiedliwego wyroku ;)

                        Pośpiech najlepiej się przydaje przy łapaniu pcheł.

                        • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 14.06.08, 15:23
                          na razie widze co sie dzieje gdy sprawiedliwosci nie staje sie
                          zadosc bo sedziemu ustalenie wyroku zajelo tyle czasu ze juz dawno
                          przestalo kogokolwiek obchodzic co ustalil.
                    • Gość: Protokolant Re: mm chyba nie wie, co pisze... IP: 89.72.49.* 22.08.09, 18:58
                      "musi przerwać świadkowi i podyktować jego zeznania protokolantowi
                      (często student prawa, aplikant lub stażysta)".

                      Na ogół dyktują, ale nie wszyscy. Zresztą po paru miesiącach
                      człowiek i tak wie, co sędzia powie.
                      Od maja 2007 protokolant musi mieć wyższe wykszatłcenie (minimum
                      licencjat), a więc student prawa sobie nie poprotokołuje...
                      Zajmują się tym stażyści (protokolant sądowy stażysta), którzy po
                      zdanym egzaminie urzędniczym (przygotowania trwają ok. roku)
                      otrzymują tytuł sekretarza sądowego (wcześniej) lub protokolanta
                      sądowego (teraz, niedawno znowu coś się zmieniło).

                      Samo protokołowanie to jeszcze mały problem (to 1/3 zadań
                      protokolanta), mnie się nawet podoba; obsługa referatu też OK;
                      tragedia to... szycie akt - czynność niewdzięczna i czasochłonna.
                      Powinny się tym zajmować szwaczki (np. 2-3 na sąd) lub woźni, a nie
                      urzędnicy. Sam bym oddał 50-100 zł ze swojej pencji, gdyby trzeba
                      było złożyć się na etat dla takiego pracownika. Myślę, że inni
                      poszliby w moje ślady, bo mało kto lubi wydłubywać dziury w aktach
                      jakimś pseudośrubokrętem, a potem bawić się z igłą i sznurkiem.
                      Gdyby nie to, zostałbym w sądzie, nawet przy tak niskich zarobkach,
                      bo praca mi się podoba, ludzie w porządku, sedziowie też mnie
                      chwalili. Niestety, w takim układzie odejdę niedługo - szwaczką nie
                      jestem. Rozumiem coś zszyć od czasu do czasu, ale tyle, ile mamy
                      teraz...
                • valana Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 23:11
                  Gość portalu: nie jestem sędzią napisał(a):

                  > 4) czasami się zdarza, że ma dyżut aresztowy albo w sądzie 24-godzinnym - wtedy
                  > ani do kina nie wyjdzie, ani sobie kielicha ni strzeli, bo w każdej chwili mog
                  > ą z sądu zadzwonić, że jest delikwent do osądzenia;

                  Powiedz to lekarzowi, który ma dyżur.

                  > 6) proszę spróbować przez 6 godzin siedzieć na sali, czytać akta na głos, zadaw
                  > ać pytania, odczytywać orzeczenia, dyktować do protokołu, dyscyplinować strony
                  > - polecam zimą - choroba gardła chorniczna;

                  Powiedz to nauczycielowi. On jeszcze musi czasem przekrzyczeć gromadę
                  rozwrzeszczanych dzieci.
                  • Gość: mm Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.icpnet.pl 13.06.08, 23:24
                    valana napisał:

                    > Gość portalu: nie jestem sędzią napisał(a):
                    >
                    > > 4) czasami się zdarza, że ma dyżut aresztowy albo w sądzie 24-
                    godzinnym -
                    > wtedy
                    > > ani do kina nie wyjdzie, ani sobie kielicha ni strzeli, bo w
                    każdej chwi
                    > li mog
                    > > ą z sądu zadzwonić, że jest delikwent do osądzenia;
                    >
                    > Powiedz to lekarzowi, który ma dyżur

                    o ile się nie mylę lekarze mają płacone za dyżury, i to obecnie
                    nieźle (ok. 40 zł za godzinę, zależy od szpitala). sędziowie
                    dyżurują za friko.
                • Gość: xxxx Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.08, 09:20
                  Po co tyle stron akt? Kto je pisał? Sprawa prosta, a akt cała
                  książka. Jest to celowe gmatwanie sprawy lub brak wiedzy
                  matematycznej i zwięzłego logicznego wypowiadania się.
                  • Gość: mm Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.icpnet.pl 15.06.08, 11:52
                    z pretensjami o ilość kart w aktach do policji, prokuratorów,
                    adwokatów, samych stron...
          • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 19:29
            Sędzia jest od tego by orzekać, nie żeby sobie wieczorami i podczas
            weekendow czytać akta sprawy.

            Ja nie znam szczególów dotyczących pracy sędziego, ale wydaje mi się
            ze ten system jest b.slabo zorganizowany. Sedzia powinien prowadzic
            rozprawe, orzekac. Cala biurokracja i organizacja powinna byc
            robiono przez administracje, ktora nie musi zarabiac tyle co sedzia
            ale tyle co urzednik w urzedzie.

            Sedzia powinien dostac przygotowany material, wkraczac na sale
            rozpraw i odpytywac swiadkow a potem wyglaszac wyrok.

            Praca sedziego to czas jaki spedza na sali sadowej, a nie czas jaki
            spedza w domu robiac nie wiadomo co z aktami. Co on ma tam robic w
            tym domu? Ja tego nie rozumiem...
            • Gość: mm Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.icpnet.pl 13.06.08, 20:04
              w sumie masz rację. sędzia nie powinien czytać akt, bo po co czytać
              te zeznania świadków czy dokumenty. wysłuchać strony i świadków na
              rozprawie, intuicyjnie (albo przy pomocy wykwalifikowanych wróżek i
              jasnowidzów na miejscu ławników) stwierdzić kto ma rację i wydać
              szybciutko wyrok. pisanie uzasadnień też jest zbędne, skoro sąd tak
              orzekł to tak musi być, strony i tak nie rozumieją wywodów, a jak
              nawet rozumieją, to ten co wygrał się z nimi zgadza, a ten co
              przegrał - nie. wyrok takiego sądu byłby szybki i ostateczny. w
              zasadzie sędziowie zawodowi są niepotrzebni, a w razie odmowy pracy
              przez wróżki i jasnowidzów z powodu niskich diet, wystarczyłaby urna
              z kulami czarną i białą ciągnionymi przez strony pod nadzorem
              urzędnika - wyrokowałby ślepy los.
              • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 20:22
                no tak, masz racje, sedzia powinien zaznajamiac sie z aktami, a
                najlepiej niech to robi paru sedziow i jak jeden sie zaznajomi to
                niech idzie na urlop zeby zaznajamiac musial sie kolejny...

                i najlepiej, niech po wysluchaniu zeznan swiadkow czyta je sobie w
                domu do poduszki

                zamiast miec bieglych ktorzy przedstawia mu opinie, czy zamiast miec
                pomocnikow ktorzy beda sie uczyc przy okazji zawodu, niech sam sobie
                przygotowuje wszystkie dokumenty ktore potrzebuje, niech sam
                sprawdza papiery przedstawione mu przez strony postepowania...

                tak, i po ogloszeniu wyroku niech jeszcze pisze uzasadnienie (choc
                akurat to robia jego pamagierzy zwykle, a nie on sam)... No tak, bo
                on nie zna kodeksow na tyle, zeby napisac uzasadnienie wyroku ktory
                wlasnie wydal raz dwa... on musi sie z tym babrac dwa tygodnie...
                nie wystarczy ze powie absolwentowi prawa: sluchaj, ja wydalem ten
                wyrok kierujac sie tym, na podstawie tych takich paragrafow w
                kodeksie, a ty wez szybko to napisz i mi za dwa dni pokaz, a ja na
                to rzuce okiem i moze poprawie...

                • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 20:33
                  nie rozumiem tego okreslenia "sedzia czyta akta sprawy"... tzn,
                  prokurator przesyla mu jakies 10 tomow akt zeby on musial je czytac
                  i badac zanim rozpoczenie procedowanie? A nie moze po prostu
                  przyjsc, wysluchac prokuratura ktory przedstawia dowody, i adwokata
                  ktory je podwaza, i wyglosic wyrok?

                  Nie moze dostac opinii specjalistow tego sadu gdy jest to
                  skomplikowana sprawa gospodarcza? Musi to robic jeden czlowiek, a
                  nie zespol ludzi w sadzie? Czy zespol bieglych ktorzy sa niezalezni?

                  Czy nie moze podjac wyroku majac opinie dwoch bieglych, jedna
                  zrobiona na zlecenie prokuratora, a moze i druga, na zlecenie
                  adwokata? I sobie na ich podstawie wyrobic zdanie?

                  Czy zmiana sedziego oznacza ze cala praca ktora wykonal poprzedni
                  sedzia poszla na marne a nowemu trzeba placic za zrobienie tego
                  samego ponownie?

                  Ja nie jestem ekspertem od postepowan sadowych, ale mam wrazenie ze
                  sedzia to jest zawod ktory polega na orzekaniu i wydawania wyrokow,
                  a nie na cholernym poszukiwaniu stanu faktycznego. Od tego jest
                  prokurator, adwokat, biegly, zespoly pracownikow przygotowujacych
                  analize... etc..

                  Zastanawialo mnie jak mi znajoma na aplikacji mowila ze pisze
                  uzasadnienia... Bylem w szoku, bo myslalem ze to wlasnie jest sens
                  pracy sedziego - napisac uzasadnienie. I ze to on powinien robic, a
                  jesli zleca to studentowi, to powinien dac dokladnie wytlumaczyc na
                  jakiej podstawie zapadl wyrok.
                  • Gość: mm Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.icpnet.pl 13.06.08, 21:39
                    > nie rozumiem tego okreslenia "sedzia czyta akta sprawy"... tzn,
                    > prokurator przesyla mu jakies 10 tomow akt zeby on musial je
                    czytac
                    > i badac zanim rozpoczenie procedowanie?

                    odpowiedź w innym poście

                    A nie moze po prostu
                    > przyjsc, wysluchac prokuratura ktory przedstawia dowody, i
                    adwokata
                    > ktory je podwaza, i wyglosic wyrok?
                    >
                    w amerykańskich filmach tak jest. widać procedurę mają tam inną.


                    > Nie moze dostac opinii specjalistow tego sadu gdy jest to
                    > skomplikowana sprawa gospodarcza? Musi to robic jeden czlowiek, a
                    > nie zespol ludzi w sadzie? Czy zespol bieglych ktorzy sa
                    niezalezni?

                    przecież biegli w skomplikowanych sprawach wydają opinie (czas
                    sporządzania tychże niejednokrotnie jest b.długi i przeciąga
                    sprawy), co do wiadomości specjalnych z poszczególnych dziedzin, co
                    do faktów. co do prawa wypowiadać się nie mogą.

                    >
                    > Czy nie moze podjac wyroku majac opinie dwoch bieglych, jedna
                    > zrobiona na zlecenie prokuratora, a moze i druga, na zlecenie
                    > adwokata? I sobie na ich podstawie wyrobic zdanie?

                    ??? sędzia ocenia cały materiał dowodowy, opinie też musi przeczytać
                    w całości; końcowe wnioski opinii biegłego nie mogą być jedyną
                    podstawą wyroku, bo wtedy wyrokowaliby faktycznie biegli, a nie
                    sędziowie.

                    >
                    > Czy zmiana sedziego oznacza ze cala praca ktora wykonal poprzedni
                    > sedzia poszla na marne a nowemu trzeba placic za zrobienie tego
                    > samego ponownie?

                    w postępowaniu cywilnym nie. co do karnego - tak. taka procedura, na
                    którą sami sędziowie nie mają wpływu. czemu - spytaj ustawodawcy,
                    poszukaj w książkach.
                    >
                    > Ja nie jestem ekspertem od postepowan sadowych, ale mam wrazenie
                    ze
                    > sedzia to jest zawod ktory polega na orzekaniu i wydawania
                    wyrokow,
                    > a nie na cholernym poszukiwaniu stanu faktycznego. Od tego jest
                    > prokurator, adwokat, biegly, zespoly pracownikow przygotowujacych
                    > analize... etc..

                    teoretycznie dobrze ci się wydaje. w cywilnym i gospodarczym pełna
                    kontradyktoryjność - sąd prawdy już od ładnych paru lat nie szuka. w
                    karnym niestety inaczej - i to wynika z procedury a nie widzimisię
                    sędziów.

                    >
                    > Zastanawialo mnie jak mi znajoma na aplikacji mowila ze pisze
                    > uzasadnienia... Bylem w szoku, bo myslalem ze to wlasnie jest sens
                    > pracy sedziego - napisac uzasadnienie. I ze to on powinien robic,
                    a
                    > jesli zleca to studentowi, to powinien dac dokladnie wytlumaczyc
                    na
                    > jakiej podstawie zapadl wyrok.

                    nie bądź w szoku - pisanie uzasadnień to najlepsza praktyczna nauka,
                    w końcu kiedy aplikanci mieli sie tego uczyć? dopiero na asesurze?
                    i to nie tak, że to zrzucanie pracy na innych - nikt nie podpisze
                    projektu uzasadnienia w ciemno, trzeba nanieść poprawki, albo wręcz
                    wrzucić do niszczarki i napisać swoje.
                    • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 21:48
                      liczba sedziow odpowiada liczbie adwokatów i prokuratow. Tylko jakos
                      jest tak, ze adwokat przeciazony praca nie jest, a sedzia musi sie
                      tyle naczytac, tyle narobic....

                      Mi sie wydaje ze po prostu w kancelarii adwokackiej pracuje sie
                      efektywniej. Prace ktora moze robic ktos inny, robi ktos inny, a
                      adwokat stawia sie w sadzie i broni.

                      A sedzia? Sedzia musi sie naczytac, napracowac, naprzesluchiwac,
                      zadawac pytania i jeszcze uzasadnienie napisac....

                      Nie wmowisz mi ze w tym systemie sedzia pracuje efektywnie.

                      Po prostu robi rzeczy ktorych robic nie powinien, ktore zrobic moze
                      ktos inny za mniejsze pieniadze. I robi je dwa albo trzy razy.
                      • Gość: mm Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.icpnet.pl 13.06.08, 22:26
                        co do ilości adwokatów, radców i prokuratorów oraz sędziów - nie
                        może być prostych porównań. z jednej strony przecież nie każda
                        sprawa (a pewnie mniejszość), którą zajmują się
                        adwokaci/radcy/prokuratorzy ostatecznie trafia do sądu, z drugiej
                        strony - jest mnóstwo spraw, w których strony nie mają
                        profesjonalnych pełnomocników, bo ich nie stać, albo nie czują
                        potrzeby, wierząc w swoją znajomość prawa, święte racje i świętą
                        sprawiedliwość, budząc się dopiero po wyroku.

                        a jeśli system jest wadliwy, i sędziowie mają też zajęcia, którymi
                        nie powinni się zajmować (choć akurat nie te, które wymieniasz, nie
                        wchodząc w głębsze rozważania), ale to robią, bo tak każą procedury,
                        to nie jest to powód, by za to nie płacić.
                        • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 22:30
                          tak, ale przeciez nie dyskutujemy nad tym czy placic czy nie, ale
                          ile.
                  • tommy_man HE HE 15.06.08, 15:43
                    Czlowieku, czytalem kilka Twoich wypowiedzi, smialem sie i myslalem,
                    ze je oleje..

                    ale jednak nie moge. Skoro Ty na prawde nie masz nawet najmniejszego
                    pojecia, jak wyglada praca sedziego, to po kiego grzyba sie
                    wypowiadasz, co? Ze Tobie sie wydaje, ze jest tak lub tak, to
                    jeszcze wcale nie oznacza, ze tak jest. Pojdz sobie do pracy do
                    sadu, popracuj, pochodz na rozprawy, to bedziesz MNIEJ WIECEJ
                    wiedzial, jak wyglada praca sedziego.

                    Smiech na sali: po co czytac akta - od razu wyrok.. Ale jak to Ty
                    bedziesz mial jakas sprawa, najlepiej taka, ze jak przegrasz to
                    bedziesz musial wybulic komus ze 20 tysi to chcialbys, aby sad te
                    Twoje akta tydzien czytal i zwracal uwage na kazdy przecinek.. A
                    wyobraz sobie, ze takich ludkow, ktorzy uwazaja, ze ich sprawa jest
                    najwazniejsza (i w sumie dla nich jest) to jest multum.

                    Co do uzasadnienia - napisz sobie ok. 10 w miesiacu, z czego ze 2-3
                    takich 3 lub 5 letnich spraw - oprocz tego dwa-trzy razy w tygodniu
                    sesja, no i oczywiscie nowy wplyw, niejawne itp.

                    I na koniec - nie jestem sedzia, wrecz przeciwnie ze tak powiem -
                    ale uwazam, ze powinni zarabiac b.b.b. duzo, a nie tyle co dobry
                    kafelkarz lub murarz.

                    PZDR
              • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 20:35
                "sędzia nie powinien czytać akt, bo po co czytać
                te zeznania świadków czy dokumenty"

                po co sedzia ma czytac to czego wysluchal na sali rozpraw??

                jesli swiadek zlozyl zeznania na pismie np w prokuraturze i to jest
                dowod, to przedstawia to prokurator.

                Ja nie czaje, dlaczego on ma czytac zeznania swiadkow skoro siedzi
                na rozprawie i ich slucha...
                • Gość: mm Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.icpnet.pl 13.06.08, 20:59
                  musi czytać zeznania z postępowania przygotowawczego, choćby po to,
                  by zorientować się o co chodzi w sprawie, czego brakuje, i jakie
                  pytania sam powinien zadać świadkowi. potem, przed wydaniem wyroku
                  (jeśli był następny termin) musi przeczytać po raz kolejny, by sobie
                  przypomnieć, bo przy kilkuset sprawach w refereracie można
                  zapomnieć. potem przy pisaniu uzasadnienia też - by na piśmie się do
                  nich ustosunkować, jakie fakty te zeznania udowodniły i czemu te
                  zeznania uznał za wiarygodne, a zeznań innych świadków - nie.
                  • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 21:10
                    w Polsce jest ok 6 tys adwokatow i 20 tys radcow prawnych ale nie
                    wszyscy zajmuja sie tym co adwokaci. Mamy tez ok 6 tys prokuratow.

                    ...i zdaje sie ze 10 tys sedziow..

                    I nie licze jeszcze jego aplikantow ktorzy mu we wszystkim
                    pomagaja...

                    Przeciez ja nie polemizuje z tym ze sedzia musi cos przeczytac przed
                    rozprawa.

                    Tylko mam wrazenie, ze te proporcje wcale nie wskazuja na
                    przeciazenie praca. Tylko na niska efektywnosc pracy tych sedziow.

                    Przeciez sedziemu nie placi sie za to ze sobie czyta, przypomina,
                    dlubie w wordzie jakies uzasadnienia... Tylko za bycie sedzia.

                    Chcialbym zobaczyc jak wyglada przecietny dzien sedziego. Na co on
                    poswieca najwiecej czasu.
                • Gość: xxxx Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.08, 09:34
                  Z aktami śedzia powinien sie zapoznać, to obowiązek. Tylko czy tych
                  rozpraw i akt powinno być aż tak dużo? Uczcie się matematyki,
                  piszcie logicznie i zwięźle, a pracy bedzie dużo mniej i efekty
                  większe.
              • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 20:39
                "intuicyjnie (albo przy pomocy wykwalifikowanych wróżek i
                jasnowidzów na miejscu ławników) stwierdzić kto ma rację "

                ty, no nie zartuj. Sedzia studiuje 5 lat prawo, potem kolejne pare
                lat jest na aplikacji, i nagle "intuicyjnie" stwierdza kto ma
                racje???

                Przeciez uczyl sie tego prawa 10 lat. To chyba moze wydac wyrok a
                nie go płodzić 2 tygodnie i pisac do niego uzasadnienie kolejny
                miesiac... Jak by nie było, on ma tylko ten wyrok wydac, a jego
                aplikant napisze mu uzasadnienie, jesli laskawie sedzia mu
                wytlumaczy na jakiej podstawie prawnej wyrok zostal wydany...

                Ale nie, oni sie z tym pierd*lą przez pare tygodni....
                • Gość: mm Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.icpnet.pl 13.06.08, 20:51
                  oczywiście, cały mój post był żartem. jeśli uraziłam, to
                  przepraszam, teraz widzę, że jesteś trochę zorientowany w temacie.
                  • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 21:16
                    Nie ma za co przepraszac przeciez. Normalnie gadamy.

                    Ja w ogole nie jestem zorientowany w temacie. Nie znam go z autopsji.

                    Ale domyslam sie jak to funkcjonuje... Sedzia zamiast byc sedzia,
                    zajmuje sie wszystkim innym. I jemu jest z tym dobrze. Bo to oznacza
                    mniejszy stres, mniej wyrokow, mniej problemow. Tylko ze jego praca
                    sprowadza sie wtedy do pisania na maszynie i czytania sobie do
                    poduszki.

                    Teraz troche przesadzam. Ale naprawde mam wrazenie ze ten burdel
                    jest na reke sedziom. I domaganie sie podwyzek jest latwiejsze niz
                    przyjrzenie sie swojej pracy obiektywnie, zadanie sobie pytania:
                    czym ja sie zajmuje bedac sedzia
                    • Gość: nie jestem sędzią Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.adsl.inetia.pl 14.06.08, 14:19
                      Sędzia nie ma wpływu na to ile wyroków może wydać. Sprawy wpływają do wydziału i są dzielone pomiędzy sędziów; czy wpłynie w miesiącu 10 spraw czy 110 to i tak sędzia nie ma wpływu na to ile z nich przypadnie mu do rozstrzygnięcia
            • Gość: mm Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.icpnet.pl 13.06.08, 20:14
              "Cala biurokracja i organizacja powinna byc robiono przez
              administracje" co do tego masz rację na pewno, bo sędziowie odwalają
              mnóstwo czasochłonej papierkowej roboty, do ktorej nie są potrzebne
              wysokie kwalifikacje.
              • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 20:51
                ja sie zastanawiam, jakby to bylo jakby porownac prace wykonywana
                przez adwokatow i te wykonywana przez sedziow...

                Adwokat bierze sprawe, stawia sie w sadzie i dziala.

                To samo ma w zasadzie zrobic sedzia.

                I ciekawi mnie, jak wypada efektywnosc sedziego na tle efektywnosci
                adwokata.
                • Gość: mm Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.icpnet.pl 13.06.08, 20:53
                  a porównaj sobie wynagrodzenie adwokata z urzędu w sprawach w sądach
                  24 h z wynagrodzeniem sędziego i nakład pracy. to też jest ciekawe.
                  • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 21:30
                    tak, tylko ze adwokat dostaje kase za prace ktora wykonuje.

                    Jesli sedzia mialby te sama efektywnosc co adwokat to powinien
                    zarabiac wiecej

                    Mi sie wydaje ze podwyzki maja sens jesli sedziowie beda wykonywac
                    prace w swoim zawodzie, a nie jakies przegladanie papierkow i
                    robienie tej samej pracy kilka razy.

                    Taki jest wlasnie argument. Niskie zarobki to jedno. Ale jesli mamy
                    10 tys sedziow, wiecej niz w innych krajach europejskich ktore sa od
                    nas wieksze.

                    Ci ludzie po prostu kiepsko pracuja - ich praca jest zle
                    zorganizowana.
                    • Gość: mm Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.icpnet.pl 13.06.08, 21:58

                      > tak, tylko ze adwokat dostaje kase za prace ktora wykonuje.
                      >
                      > Jesli sedzia mialby te sama efektywnosc co adwokat to powinien
                      > zarabiac wiecej

                      brawo - jeśli sędziowie mieliby otrzymywać za tryby 24 h od Skarbu
                      Państwa tyle co adwokaci, to bardzo by się z tych trybów cieszyli.
                      >
                      > Mi sie wydaje ze podwyzki maja sens jesli sedziowie beda wykonywac
                      > prace w swoim zawodzie, a nie jakies przegladanie papierkow i
                      > robienie tej samej pracy kilka razy.
                      >
                      > Taki jest wlasnie argument. Niskie zarobki to jedno. Ale jesli
                      mamy
                      > 10 tys sedziow, wiecej niz w innych krajach europejskich ktore sa
                      od
                      > nas wieksze.

                      taka statystyka to wygodny politycznie mit i nieprawda, wystarczy
                      zajrzeć do raportu Banku Światowego. w wielu krajach jest więcej
                      sędziów na 10 tys. mieszkańców. co więcej, przy przeliczeniu na
                      ilość spraw są bardzo obciążeni, w porównaniu do innych krajów. też
                      wynika z raportu (jest po polsku na stronie NBP).

                      >
                      > Ci ludzie po prostu kiepsko pracuja - ich praca jest zle
                      > zorganizowana.

                      niska globalnie efektywność to chyba wina systemu i prawa, a nie
                      poszczególnych osób wykonujących ten zawód? każ jednemu budowlańcowi
                      samodzielnie w rok postawić kilkanaście domów, nie dając mu
                      pomocników i narzędzi. da radę? choćby najlepiej pracował 24 h na
                      dobę nie da rady.
                      • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 22:04
                        Jasne, tylko ze zamiast uczciwie sie przyjrzec swojej pracy i
                        systemowi, domagaja sie podwyzki.

                        I to mnie wkurza.

                        Bo jak ktos czeka na wyrok 2 lata i bankrutuje, a ma jeszcze placic
                        wiecej sedziemu, by wynagrodzic go za dwa lata pracy, podczas gdy te
                        robote mozna bylo zrobic w pol roku, to sie dziw ze postulat
                        podwyzki spotyka sie z chlodnym przyjeciem
                      • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 22:08
                        to moze przytocz jeszcze statystyke dotyczaca dlugosci postepowania
                        sadowego w Polsce...

                        Fajnie jest placic sedziemu i za 2 lata roboty ktora mozna zrobic w
                        pol roku.

                        Tylko ze adwokat zwykle chyba dostaje od sprawy, a nie od tego jak
                        dlugo trwa, chyba ze dlugosc postepowania wynika ze stopnia
                        skomplikowania sprawy.

                        A sedzia?
                        • Gość: Prawnik Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.eranet.pl 15.06.08, 14:31
                          No i sędziowie mają problem: systemu nie zmienią, podwyżek nie dostaną to
                          odejdą. Niech odejdzie co 5 - od razu 20 % spraw do obdzielenia na resztą.
                          System się nie zmieni i tak: bo jeszcze ktoś by musiał wysupłać pieniądze na
                          systemu informatyczne, służbę doręczeniową i kwalifikowanych asystentów...
          • Gość: anty,anty Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: 82.146.248.* 14.06.08, 13:17
            Nie wszyscy obecni sędziowie odejdą i zostaną adwokatami,tylko pytanie skąd
            wezmą tyle owieczek do strzyżenia ? Cztery i pół tyś. to i tak za dużo za taką
            pracę a przecież to zarobek netto.śledząc prace niektórych sędziów to chce się
            płakać nie rozumieją najprostszych spraw oczywistych dla najgłupszego
            gamonia-nie wypiepszają znajdą się inni mądrzejsi.
          • Gość: xxxx Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.08, 09:13
            Ile zarabiają adwokaci? Niech ktos o tym napisze.
        • Gość: michał Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 22:50
          owszem mają 100% płatne gdy kończą karierę zawodową. Sędziowie nie
          ptrzechodza na emeryturę tylko w stan spoczynku i nadal pobierają
          pensję a nie emeryturę. Mają prawo przechodzić w stan spoczynku po
          osiągnięciu 60 roku życia
        • Gość: xxxx Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.08, 09:08
          Przy uczciwym, zgodnym z sumieniem i nawet surowym wyroku skazany
          nie będzie miał żalu do sędziego i taki sędzia będzie miał szacunek.
          Inaczej jest z nie konsekwentnym postępowaniem sędziów i
          przekupstwem. Adwokat też powinien dążyć do sprawiedliwego wyroku, a
          nie za wszelką cenę wbronić przestępcy i dążyć do uniewinnienia bo
          on płaci. Uprościć pisma z sądów, bo to celowe gmatwanie spraw.
          • plosiak Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 15.06.08, 10:44
            Tak, na pewno masz rację. I jeszcze dzięki temu wyrokowi nigdy więcej nie
            popełni przestępstwa.

            90 % oskarżonych nie przyznaje się do winy, jest cała masa kolesi, którzy
            siedząc w ZK codziennie pisze kilka listów zawierających wnioski o wznowienie
            postępowania, wyłączenie sędziego - niestety wszystko trzeba formalnie rozpatrzyć.
      • Gość: Chore Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.08, 18:57
        Doadatek orzeczniczy? A co robią poza orzekaniem? To ja proponuję
        dla lekarza dodatek za leczenie, dla sekretarki dodatek za
        wysyłanie papierów itp. Bez przesady!
        • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob 13.06.08, 19:35
          zgadzam sie.
        • Gość: mm Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.icpnet.pl 13.06.08, 20:11
          rzeczywiście dodatek orzeczniczy jest dziwnym pomysłem, mającym na
          celu chyba tylko wyrolowanie sędziów w stanie spoczynku.
          • Gość: Prawnik Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje - i bardzo dob IP: *.eranet.pl 15.06.08, 14:33

            I tych na delegacjach w MS...
    • Gość: Yaicarz Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: *.chello.pl 13.06.08, 13:44
      Proponuję zatrudnić sędziego o nazwisku HOWARD WEBB ;)
    • Gość: obiektywnie z niewolnika nie ma pracownika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 13:58
      wolno odejść z każdej pracy i w każdej instytucji są rotacje kadrowe. więc
      dlaczego sędzia jeśli czuje,że to nie jest jego powołanie nie może?? odchodzą
      i rezygnują nawet ministrowie jeśli im nie pasuje.
      • Gość: bardzo obiektywnie Re: z niewolnika nie ma pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 14:01
        Przyjdzie "Narodowi" czekać na pół rok, rok a może dłużej na sprawę ( np.
        stwierdzenie nabycia spadku) - to się może zreflektuje - ale "efekty"
        dzisiejszych zaniedbań ujawnią się dopiero za jakiś czas... - powrót do
        chociażby stanu obecnego zajmie jeszcze więcej czasu...
        • Gość: ed Re: z niewolnika nie ma pracownika IP: *.nm.e-zet.pl 13.06.08, 14:16
          krzyż na drogę i papa
        • Gość: adsfg Re: z niewolnika nie ma pracownika IP: *.chello.pl 13.06.08, 14:18
          Problem polega na tym, że konkurencyjny rynek w miarę godziwie wycenia dobra,
          np. pracę a państwo tego zrobić nie potrafi.
        • babaqba Re: z niewolnika nie ma pracownika 13.06.08, 14:52
          Gość portalu: bardzo obiektywnie napisał(a):

          > Przyjdzie "Narodowi" czekać na pół rok, rok a może dłużej na
          sprawę ( np.
          > stwierdzenie nabycia spadku) - to się może zreflektuje

          "Stwierdzenie nabycia spadku" to wasz pomysł i tylko wam potrzebny.
          Naród się bez tych bzdur obejdzie. Zagadka - co to jest 5000 sędziów
          na dnie Bałtyku?
          - Nie wiem, ale warto spróbować.

          • Gość: K. Re: z niewolnika nie ma pracownika IP: 85.219.140.* 13.06.08, 19:49
            jasne, naród sobie sam wytłumaczy siekierami kto i w jakiej części dziedziczy i
            po kim. Samosądy na bandytach też mają długą i dobrą tradycję. Ot, świat
            prostego Kazia...
            • Gość: ZQW Nie przesadzaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 21:28
              Wiele spraw sądowych prowadzonych przez sędziów wynika z bezsensu przepisów .
              Nadmierny formalizm ( obowiązek wpisywania wniosków na odpowiednich
              skomplikowanych formularz ) i zobowiązanie sądów do jego przestrzegania tj.
              dokładnej analizy wszelkich kratek i krateczek w tych druczkach i kolorów
              długopisów czy wielkości liter , narzuciło sądom i prawnikom masę roboty . Weźmy
              takie postępowania "uproszczone " lub wszelkie sprawy związane z KRS.
              Kiedyś jeden prawnik powiedział mi , że zostało to stworzone aby prawnicy mieli
              co robić , i zwykły człowiek nie mógł sobie poradzić z prawidłowym wypełnieniem
              formularzy. Przy okazji i sędziowie muszą się dodatkowo napracować. Kto za to
              płaci ? Pan płaci , pani płaci.
              Analogia do "reform w ZUS-ie" nasuwa się sama przez się. Tam skorzystał Prokom i
              masa dodatkowych urzędników , tutaj prawnicy i sędziowie , którzy chyba nie są
              kształceni do tego by oddalać wnioski z powodu niewłaściwego kroju liter i pisać
              do tego uzasadnienia.
              • Gość: Tom Re: Nie przesadzaj IP: *.timplus.net 14.06.08, 11:35
                dokładnie,

                po co bawić się w sformalizowane procedury, KRS itp. Niech każdy sam zgadnie czy
                dana spółka ma właściwą reprezentację, kto odpowiada za jej zobowiązania, czy w
                ogóle już/jeszcze istnieje.

                A zamiast "uproszczonego" lepiej oprzeć się na zdrowym, rewolucyjnym poczuciu
                sprawiedliwości prostego człowieka. Oszczędzimy i na papierkach i na kadrach.
              • Gość: mm Re: Nie przesadzaj IP: *.icpnet.pl 14.06.08, 12:07
                ZQW, te formularze są po to, aby: 1/ ułatwić życie ludziom - dzięki
                temu mogą sami, bez prawnika, sformułować poprawnie wniosek czy
                pozew, bo mają gotowe rubryczki i wiedzą co i gdzie wpisać. jeśli
                nie chce im się czytać pouczeń to ich wina. formularze PIT też
                ludzie wypełniają. 2/ przyspieszyć pracę sądu. sędzia/referendarz
                ocenia prawidłowość danych zawartych we wniosku z załączonymi
                dokumentami, a automatycznego wpisu danych z formularza do komputera
                dokonuje sekretarz. gdyby sędziowie sami mieli wklepywać dane, to
                musiałoby być ich dwa razy więcej.
                z kolorem długopisów czy wielkością i krojem liter to przesadziłeś -
                jeśli gdzieś ktoś się tego czepia, podaj gdzie.
                • Gość: ZQW Re: Nie przesadzaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 18:28
                  bardzo chętnie Ci odpowiem. Np. w formularzach KRS pozostawienie jednej jedynej
                  rubryki pustej w jakimkolwiek załączniku ( gdy się nic nie wpisuje nie można
                  wpisać np. XXXXX - bo to też błąd , należy ją przekreślić - ale formularze
                  dostępne w internecie na stonie www.ms.gov.pl - pomijając fakt , że są często
                  nieaktualne , co powoduje także odrzucenie wniosku - są tak źle zrobione ,
                  konkretnie przez jakiegoś amatora w formacie rtf czyli wordpad , że ich
                  prawidłowe wypełnienie graniczy z cudem ) dyskwalifikuje cały wniosek pod
                  względem formalnym . Podobnie jak wypełnienie niewłaściwym pismem , np. literami
                  pisanymi , a nie drukowanymi itp.
                  To co miało rzekomo pomóc , jest ogromną przeszkodą . Taki rygoryzm jest
                  niespotykany gdzie indziej , no może poza kilkoma przyjaznymi biurokratom , a
                  wrogimi obywatelowi krajami takimi jak Francja czy jakaś inna zakała. O ile
                  sporządzenie pozwu czy odpowiedzi na pozew bez formularzy było proste dla
                  przeciętnego człowieka - wystarczyło skorzystać z "gotowca" , to teraz to czarna
                  magia. Podobnie jak wnioski o europejskie dotacje , których bez specjalisty nie
                  sposób wypełnić.
                  Pozostając przy KRS , to obecnie należy stosować nowe numery PKD ( za rok będą
                  może jeszcze inne , bo poprzednie obowiązywały bodajże 2 lata ) w związku z czym
                  odrzucanie wniosków i uzasadnianie odrzuceń to dodatkowa prosta robota dla
                  sądów. I tak sobie pracując , nie sądząc i nic nie robiąc poza analizowaniem
                  strony formalnej wniosków których nawet prawnicy nie potrafią zrobić poprawnie (
                  podobnie jak nawet ministrowie finansów nie potrafią poprawnie sporządzić
                  rozliczenia PIT , o czym jakiś czas temu pisała prasa ) , sędziowie mogą się
                  "napracować" nie sądząc i nic pożytecznego nie robiąc.
                  Przy sprawach karnych jakoś nie słyszy się o "dogadaniu prokuratora z obrońcą "
                  co jest standardem w USA , a co drastycznie redukuje ilość spraw karnych. Jakość
                  polskiego sądownictwa także pozostawia wiele do życzenia. Widać taki brak
                  nadzoru ( tak , tak sędziowie są zapracowani ) , że możliwe są ewidentne
                  przewały trwające latami , gdzie nikomu włos z głowy nie spada.Pewna część firm
                  windykacyjnych działała jeszcze niedawno na tej zasadzie , że miała ustawionego
                  sędziego który wydawał wyroki z klauzulami wykonalności dla nieprawomocnych
                  wyroków kierowane do natychmiastowej egzekucji.
                  Taka Huta Sędzimira omal nie popłynęła gdy musiała płacić za nienależny dług
                  zasądzony przez jeden sąd w Legnicy .
                  Możnaby długo pisać , ale im bardziej myślę o polskim "sądownictwie" to mi się
                  odechciewa.
    • Gość: asdf Jajca IP: *.chello.pl 13.06.08, 14:16
      To są jajca prawdziwe, gdy robotnik, który remontuje sąd zarabia więcej niż sędzia.
      • Gość: bet Re: Jajca IP: *.de.ibm.com 13.06.08, 15:19
        jakos nie chce mi sie wierzyc ze srednia pensja sedziego to 4k brutto. ale jak
        ak rzeczywiscie jest to ten kraj jest naprawde chory.
        • Gość: Księgowa Re: Jajca IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.08, 18:53
          Bo to nieprawda: ok. 4300 na początek netto -dla trzydziestolatka.
      • Gość: jajec Re: Jajca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 17:52
        to niech sedzia remontuje sąd to wiecej zarobi.
        • Gość: K. Re: Jajca IP: 85.219.140.* 13.06.08, 19:51
          sędzia nie może podejmować innego zatrudnienia. wybrańcy narodu uchwalili
          przepisy, które mu zabraniają tego. Zapomnieli tylko o wynagrodzeniu, które ma
          to zrekompensować.
          • cezaryga Może podejmować. 14.06.08, 10:22
            Wystarczy, że sobie dorobi jako kanclerz w jakiejś niezłej uczelni... hehehe.
      • valana Re: Jajca 13.06.08, 19:09
        Gość portalu: asdf napisał(a):

        > To są jajca prawdziwe, gdy robotnik, który remontuje sąd zarabia więcej niż sęd
        > zia.
        On zarabia też dużo więcej niż dowolny adiunkt dowolnej uczelni, niż bardzo
        wielu lekarzy, niż każdy nauczyciel w publicznej szkole.
    • neiden Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy 13.06.08, 15:25
      proponuje tym "ciezko" pracujacym wyjazd na wyspy.tam naucza sie
      zycia.po przyjezdzie do kraju spowrotem beda calowac pas startowy na
      okeciu.
      • aegis_of_heart Co ty, prolu, wiesz o pracy sędziego... 13.06.08, 18:08
        jedź sobie na wyspy na zmywak albo cegły nosić.

        To wstyd, że w tym poronionym kraju glazurnik zarabia lepiej od sędziego...
        • Gość: Jk Re: Co ty, prolu, wiesz o pracy sędziego... IP: *.mobil.telenor.no 13.06.08, 18:25
          ile godzin wiecej pracuje glazurnik,
          • Gość: K. Re: Co ty, prolu, wiesz o pracy sędziego... IP: 85.219.140.* 13.06.08, 19:53
            Widzę, że twoim zdaniem, jak ktoś sie nie umorusa, to znaczy, że nie pracował.
    • Gość: mc Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: *.comarch.com 13.06.08, 17:20
      Skoro jest tak źle to należałoby co niektórych sprawdzić przez CBA
      za co kupują bryki po 100tys zł i więcej. Wystarczy popatrzeń na
      samochody pod sądami.
      • Gość: K. Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: 85.219.140.* 13.06.08, 19:55

        Zapraszam, kilkuletnia skoda octavia to szczyt marzeń. Większość to auta
        adwokatów, sędzia może też mieć bogatą żonę lub męża. Jesteś dowodem na
        patologiczność tej sytuacji - w normalnym kraju nikogo nie dziwi, że sędzia żyje
        na właściwym poziomie, że ma dobre auto - bo każdy wie, że to jest normalne.
        Tylko nie u nas.
      • Gość: mm Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: *.icpnet.pl 13.06.08, 20:22
        no to przejdź się pod parking szpitalny, gwarantuję ciekawsze
        samochody. atrakcyjne bryki trafiające się pod sądami należą do
        adwokatów lub oskarżonych, reszta - jak na darmowym parkingu na
        blokowisku. fakt, że niektórzy jeżdżą dużymi samochodami z kierowcą.
        autobusami.
      • Gość: wolf Re: BRYKI IP: *.eranet.pl 14.06.08, 09:55
        To bryki adwokatów "mistszu" sędziowe nie parkują pod sądami ze
        wstydu.
    • iszkariota Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy 13.06.08, 18:20
      Wg oświadczenia dyrektora szpitala położniczego w Lublinie, żaden lekarz nie
      dokona skrobanki, bo etyka stoi ponad prawem. Żaden przedstawiciel organów
      państwa nie sprzeciwił się.
      Wobec powyższego nalezy uznac, że prawo w Polsce nie jest potrzebne. Wyznawana
      etyka zastąpi reguły prawa. Logicznie rzecz biorąc, wobec takiego, przyjetego
      przychylnie, oswiadczenia sądy i sędziowe nie sa potrzebni. Nie sa potrzebni
      prokuratorzy i policjanci.
      Wystarczą zgromadzenia allatojachów wyznaczających z grubsza zasady etyki wiary.
      Resztę załatwi własne sumienie.
    • stek22 Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy 13.06.08, 18:38
      No i co z tego. Tylu ich było a sprawy się wlloookkkkłłłłłyyyyyy.
      Uposażenie uzależnić od ilości i jakości spraw. Odbierać premie za przewlekłe
      sędziowanie (czyli ilość) i za słusznie zaskarżane (czyli jakość)
      • Gość: K. Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: 85.219.140.* 13.06.08, 19:41
        Sędziowie nie otrzymują premii. Nie ma czegoś takiego jak obiektywnie "słuszne"
        zaskarżanie. II instancja może bowiem pomylić się tak samo jak I, zresztą
        czasami chodzi wyłącznie o innym pogląd na interpretację niejasnego przepisu
        uchwalonego przez posłów, wybrańców narodu.
    • valana Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy 13.06.08, 19:11
      To uczciwe postawienie sprawy- nie odpowiadają mi warunki pracy i płaca,
      rezygnuję z nich i idę gdzie indziej. Szanuję taką postawę, choć za sędziami
      raczej nie przepadam (ale kto u nas lubi prawników?).
    • krepelx Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy 13.06.08, 19:28
      to dobrze że rezygnują bo robią miejsce dla młodych sędziów
      • Gość: K. Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: 85.219.140.* 13.06.08, 19:39

        To są młodzi sędziowie, wieku trzydziestu kilku lat. Oznacza to, że orzekali
        dopiero parę lat, a na ich miejsce nie ma nowych, bo nie asesura okazała sie
        niekonstytucyjna.
    • dzakarta Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy 13.06.08, 20:15
      Niech spie..ją, nieroby jedne!
    • Gość: XXX To jest jakaś podpucha. IP: *.cmbg.cable.ntl.com 13.06.08, 20:23
      Co gazeta tak magluje ten temat, chodzi o przygotowanie gruntu pod
      te podwyżki, dla innych nie ma a dla sędziów się znajdzie.
      Nie ma, żadnego problemu, sędziowie zarabiają bardzo dobrze, problem
      jest tylko, ze adwokaci i notariusze zarabiaja za dużo, trzeba
      rozbić te korporacje. Jak się dowiem, że jakiś sedzia rzucił togę i
      pojechał do Irlandii na zmywak, to wtedy przyznam, że chyba
      zarabiają za mało. Narazie jak komuś podnieść pensje, to paniom
      protokolantkom i z sekretariatu. Może gazeta napisze ile zarabiają
      panie z administracji w sądzie, 900 złoty na ręke, a ich praca jest
      bardzo odpowiedzialna. Jak przejściowo zabraknie paru sędziów w
      prowincjonalnych Kielcach, to chyba można oddelegować paru sędziów z
      inych rejonów Polski, dorobią sobie troche dietami bidulinki.
      • Gość: aga popieram. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 20:29
        • Gość: dds Re: popieram. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 20:49
          od zawsze uważałem że najważniejsze w sądzie to są panie w sekretariacie - i to
          one wykonują najodpowiedzialniejszą pracę - no bo co będzie jak "koda" pomyli i
          wezwanie zamiast do warszawy wyśle do kielc.... ;) a tak na poważnie - czytam i
          nie wierzę.... jakimś wytłumaczeniem są wypowiedzi niejakiego "hecera" - jego
          obraz charakteru pracy sędziego wiele wyjaśnia - bo to prawdopodobnie
          przedstawiciele tzw. przeciętnej statystycznej... oj edukacja potrzebna - dużo
          edukacji - i to nie kaganek a co najmniej podchodnia...
          • Gość: do dds-odpowiedź edukacja - mówisz?tzn. podwyżki dla nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 22:02
            pilniejsze.to równie ważny zawód i a wg. mnie ważniejszy,
            potrzebniejszy i dla nich podwyżki są bardziej potrzebne. bo w
            sądzie to jeszcze nie byłam jak żyję, a do szkoły chodziłam lat
            wiele.i dzięki nauczycielom jestem dentystą i ich szanuję.
            • Gość: tomasso Re: edukacja - mówisz?tzn. podwyżki dla nauczycie IP: *.timplus.net 14.06.08, 14:00
              niezłe kryterium :)

              nigdy nie korzystałem z pomocy karetki więc spokojnie można tę usługę
              skasować,pożar też mi się nie przytrafił - straż pożarna jest zbędna. Ostatnia
              wojna była ponad 60 lat temu - wojsko niech zmyka do cywila.

          • Gość: do dds i panie z sekretariatu szanuj ,bo widzę pogardę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 22:08
            w twych zarozumiałych wypowiedziach. Tak, tak, one też są ważne i
            starają się wykonać swą pracę jak najlepiej.Mam nadzieję, że nie
            wszyscy sędziowie są tak aroganccy jak ty.
            • Gość: dds Re: i panie z sekretariatu szanuj ,bo widzę pogar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 22:25
              To była reakcja na to - "Może gazeta napisze ile zarabiają
              panie z administracji w sądzie, 900 złoty na ręke, a ich praca jest
              bardzo odpowiedzialna. J" - zapewniam, nie zarabiają 900 zł ( poza stażystkami
              może). A porównywanie pracy sekretariatu z pracą sędziego - to jest dopiero
              arogancja. Nie rzadkimi są też sytuacje - gdy "Te panie" próbują "ustawiać"
              sędziów - zwłaszcza tych młodszych. Dla jasności - też uważam, że ich
              wynagrodzenia powinny być, a dobór pracowników do sekretariatu powinien odbywać
              się wedle kwalifikacji. Tak nie jest...
              • hecer Re: i panie z sekretariatu szanuj ,bo widzę pogar 13.06.08, 23:26
                ja nie musze sie edukowac o pracy sedziego, bo mam to szczerze w
                dupie co on robi, byleby to robil szybko i sprawnie. Jesli mamy taka
                sama liczbe sedziow jak w innych krajach, a na wyroki czeka sie dwa
                razy dluzej, to probuje dociec, czym nasi sedziowie sie zajmuja. A
                nie mam zamiaru sluchac biadolenia ze 4-5 tys to malo gdy system
                pieprzy sie z prosta sprawa 2-3 lata...
                • Gość: dds Re: i panie z sekretariatu szanuj ,bo widzę pogar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 11:00
                  to jak nie masz o czymś zielonego pojęcia to się nie wypowiadaj - bo pokazujesz
                  faktycznie co sobą reprezentujesz,a co do szybkości postępowania - jest wiele
                  krajów w UE, w których postępowania toczą się wolniej - jest takie przysłowie "
                  kłamstwo, wielkie kłamstwo, statystyka" - jeśli porównujemy się z
                  najsprawniejszymi sądami w Unii to proponuję porównać jeszcze zakres orzekania -
                  niestety w Polsce "Wybrańcy Narodu" stale ten zakres zwiększają - np. w
                  Niemczech nie do pomyślenia jest aby sąd zajmował się bzdurami w rodzaju
                  "zwolnienie od kosztów" - u nas to stanowi nawet 20 % tego co sądy "cywilne"
                  załatwiają - ale o tym trzeba wiedzieć, a nie androny pleść
                  • hecer Re: i panie z sekretariatu szanuj ,bo widzę pogar 14.06.08, 17:35
                    ja widze wielkie kolejki i domaganie sie pieniedzy, pieniedzy
                    podatnika.
                • Gość: zniesmaczony Re: i panie z sekretariatu szanuj ,bo widzę pogar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 08:21
                  Poczytałem komentarze - w większości dramat. Do ich autorów:
                  załóżcie sądy ludowe i czyńcie bezmiar sprawiedliwości. Wygracie
                  wtedy na pewno. Powodzenia!
          • hecer Re: popieram. 13.06.08, 23:15
            no to jak wytlumaczysz te kolejki w sadach?
            • zmora Re: popieram. 14.06.08, 09:46
              > no to jak wytlumaczysz te kolejki w sadach?

              Bardzo prosto, ilością spraw.
              To prawda że sędziów jest 10 tys, ale w ubiegłym roku wpłynęło 10 milionów
              spraw. Największe kolejki są w sądach rejonowych dużych miast.
              Bez względu na organizację pracy, jeżeli sędzia ma 300 spraw w referacie, to nie
              obsądzi tego szybko.

              Jakby każdy sędzia miał swojego asystenta (albo chociaż pół), swojego
              protokolanta, to też by pomogło.

              Procedury wymagają od sędziego dużo papierkowej roboty, która nie wymaga tak
              wysokich kwalifikacji. Nawet jak zrobi to ktoś inny, to i tak każdy sprawdza co
              podpisuje bo to on za to odpowiada.

              Żeby wydać wyrok trzeba przeanalizować akta - to zajmuje czas.
              Czasem, w bardziej skomplikowanych prawnie sprawach, trzeba się zastanowić,
              sprawdzić orzecznictwo (to akurat mógłby robić asystent).

              Zresztą, nawet jak zgodzimy się że część czasu pracy sędziego zajmuje papierkowa
              robota, to część orzecznicza wymaga takich kwalifikacji, które powinny być wyżej
              wynagradzane.

              Poza tym sędzia ma nienormowany czas pracy. Ilość papierkowej roboty nie
              zmniejsza czasu pracy poświęconego na orzekanie, ale zwiększa cały czas pracy.
              • hecer Re: popieram. 14.06.08, 11:19
                10 mln spraw... to na 10 tys sedziow wychodzi 1 tys spraw rocznie,
                20 spraw tygodniowo.

                Adwokatow mamy 6 tys, radcow prawnych 20 tys.

                Srednio adwakota ma ok 3 klientow w miesiacu (wlasnych i z urzedu).

                Sady sa zapchane, tak mi sie wydaje, wlasnie z tego powodu, ze
                wszystko wymaga podpisu i decyzji sedziego. Kazda sprawa, ktora ma
                niewielkie znaczenie dla wyroku, wymaga zabrania czasu sedziemu.
                • Gość: nie jestem sędzią Re: popieram. IP: *.adsl.inetia.pl 14.06.08, 14:30
                  Uważasz, że 20 spraw tygodniowo to nie jest dużo? Nie słyszałeś chyba, że akta sprawy karnej mogą mieć 50 tomów bo sądzi się gang narkotykowy? A telewizji nie oglądzasz? Spójrz na jakiś bardziej medialny proces to zobaczysz stól sędziowski zastawiony od lewej do prawej aktami. Ja rozumiem, że takich wielkich spraw nie dostaje się co tydzień, ale wystarczy taka jedna na pół roku i wszystko się opóźnia. Poza tym nawet jeżeli byłyby to te "20 spraw tygodnoiowo" to chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego, że w tych 20 sprawach trzeba by wszystkich świadków przesłuchać, czasami pościągać dokumenty no i potem wydać 20 wyroków. ile będzie wniosków o uzasadnienie to już loteria...
                  • Gość: a propos gang nakotykowy to nie rejonowysąd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.08, 14:36
                    • Gość: nie jestem sędzią Re: gang nakotykowy to nie rejonowysąd IP: *.adsl.inetia.pl 14.06.08, 14:48
                      Od niedawna, jakiś czas temu to był jeszcze sąd rejonowy
                  • hecer Re: popieram. 14.06.08, 14:42
                    uwazam ze to jest ku*wa bardzo duzo! Czy ty umiesz czytac to co
                    napisalem?? Adwokat zarabia na 2-3 sprawach miesiecznie, sedzia robi
                    ich 20 tygodniowo i zarabia mniej.

                    Tylko ja nie rozumiem dlaczego sedzia ma te wszystkie sprawy robic
                    od poczatku do konca. Dlaczego nie ma lepszej organizacji pracy.

                    Ja nie wierze ze to jest 20 spraw tygodniowo, tego nikt nie zrobi
                    dobrze.

                    Podejrzewam ze przynajmniej 1/3 tych spraw to jakies proste i banale
                    sprawy urzednicze ktore polegaja na tym, ze sedzia wydaje orzeczenie
                    na czyjs wniosek po przedluzeniu odpowiednich dokumentow.

                    Ale dla sedziego to pieknie brzmi 20 spraw tygodniowo, nawal pracy,
                    urwanie glowy... Bo cholere ma nad tym procedowac ktos z tytulem
                    sedziego, wystarczy ze zrobi to jakis aplikant i da sedziemu do
                    podpisu.
                    • Gość: młotek Re: popieram. IP: *.adsl.inetia.pl 14.06.08, 14:51
                      Zakres pracy sędziów aktualnie ustala nasz ustawodawca - chodzi generalnie o to, by za ten zakres pracy wynagradzać ich godziwie. Sędziowie są jedną grupą zawodową o których zarobkach stanowi Konstytucja
                      • hecer Re: popieram. 14.06.08, 15:28
                        alez jestem calym sercem za tym. Na samym dole masz moja odpowiedz
                        na to. Ja tylko uwazam ze o wartosci pracy sedziego swiadczy jej
                        efekt, a nie to ile-jak dlugi sedzia pracuje. I za to powinien byc
                        wynagradzany.

                        Do sedziow mam tylko pretensje o to, ze nie chca zobaczyc tego jak
                        ich kwalifikacje sa marnowane a wystepuja z pozycji roszczeniowej,
                        ze sie nalezy.

                        Nalezy sie ale za efekt. Do roboty ktora robia sedziowie mozna najac
                        kogos inneo, komu nie funduje sie studiow i przysposobienia do
                        zawodu przez kolejne lata. Ale latwiej jest powiedziec, placcie nam
                        5 tys za to ze nie doreczamy wezwan na czas i odwolujemy wokandy.
                        Placcie wiecej, bo nam malo. Tylko ze wtedy znajdzie sie ktos kogo w
                        swej arogancji nazwiecie polaczkiem, i placic wam nie bedzie chcial.
                        • Gość: mm Re: popieram. IP: *.icpnet.pl 14.06.08, 17:05
                          > alez jestem calym sercem za tym. Na samym dole masz moja odpowiedz
                          > na to. Ja tylko uwazam ze o wartosci pracy sedziego swiadczy jej
                          > efekt, a nie to ile-jak dlugi sedzia pracuje. I za to powinien byc
                          > wynagradzany.

                          Hecer - idąc Twym tokiem rozumowania, to nie płaćmy lekarzom i
                          pielęgniarkom, bo ludzie nie są poddawani najnowszym terapiom i
                          długo czekają w kolejkach, umierają - efekt leczenia żaden, nie
                          płaćmy kierowcom mpk - bo autobusy się spóźniają, są zatłoczone, nie
                          mają klimy i śmierdzą, nie płaćmy górnikom - bo państwo dokłada do
                          kopalń, nie płaćmy posłom - bo stanowią złe prawo, nie płaćmy
                          listonoszom - bo przesyłki są opóźnione, nie płaćmy nauczycielom -
                          bo większość młodych absolwentów szkół to niedouczone głąby.

                          >
                          > Do sedziow mam tylko pretensje o to, ze nie chca zobaczyc tego jak
                          > ich kwalifikacje sa marnowane a wystepuja z pozycji roszczeniowej,
                          > ze sie nalezy.

                          ależ oni to widzą, i o tym mówią, tylko są ignorowani od lat.
                          dlaczego mają za zły system, na który nie mają wpływu, osobiście
                          odpowiadać i poświęcać swe życie na ciężką, marnie wynagradzaną
                          pracę? w imię czego? etosu, służby społeczeństwu (które ich opluwa i
                          nie docenia, nie darzy szacunkiem, bo szacunek w tym narodzie ma ten
                          kto ma pieniądze), misji? nie w dzisiejszych czasach, wartościami
                          najeść się nie można, ani kupić za nie mieszkania. trudno zarzucać
                          im postawę roszczeniową, bo milczeli z godnością wiele lat, co roku
                          dostając prztyczka w nos, i kłamliwe obietnice, że podwyżka na pewno
                          będzie za rok.

                          >
                          > Nalezy sie ale za efekt. Do roboty ktora robia sedziowie mozna
                          najac
                          > kogos inneo, komu nie funduje sie studiow i przysposobienia do
                          > zawodu przez kolejne lata. Ale latwiej jest powiedziec, placcie
                          nam
                          > 5 tys za to ze nie doreczamy wezwan na czas i odwolujemy wokandy.

                          przepraszam, to Poczta nie zwraca zwrotnych potwierdzeń odbioru, a
                          więc nie można ocenić, czy wezwanie było prawidłowe.
                          zresztą policz sobie, ile doręczanie korespondencji zajmuje -
                          wysyłka, 2 tyg. - 2xawizo, powrót zwrotki do Sądu - do miesiąca.
                          więc jak tu terminy mają być krótkie.

                          > Placcie wiecej, bo nam malo. Tylko ze wtedy znajdzie sie ktos kogo
                          w
                          > swej arogancji nazwiecie polaczkiem, i placic wam nie bedzie
                          chcial.

                          jak się zdaje, płacić dużo lekarzom i sędziom zabronili w 1945 r.
                          Rosjanie i ten trend stale się utrzymuje.

                          • hecer Re: popieram. 14.06.08, 17:26
                            jak mowi Pospieszalski "o tym warto rozmawiac"

                            jak myslisz jakie jest moje zdanie nt poczty polskiej? Nie pytaj, bo
                            wiem jak dziala urzad pocztowy w Finlandii. Jest tanszy, szybszy i
                            mozna na nim polegac.

                            jak myslisz, jakie jest moje zdanie na temat dofinansowania
                            gornictwa, poprzez wczesniejsze emerytury, z budzetu centralnego?

                            nt MPK w moim rodzinnym miescie mam jedno zdanie - drogie jak
                            diabli, ale kierowca ma wszystkie mozliwe GPSy. Okej, jesli to
                            obniza koszty... Ale i tak usiasc nie ma gdzie w tych busach. W
                            Helsinkach za miesieczny place 40 euro, na metro, pociagi
                            podmiejskie, autobusy i tramwaje. To niemal tyle co sieciówka w
                            Toruniu. Ale podejrzewam ze tu jest to dotowane. Tak czy inaczej,
                            zdanie mam takie - dziala zle i w zarzadzie zatrudnieni sa znajomi
                            krolika z kosmicznymi pensjami po 5 tys na stanowiskach na ktorych
                            nic w zasadzie nie robia.

                            Co mysle o sluzbie zdrowia? Mysle ze prawda jest to, ze pod wzgledem
                            nakladow jestesmy na szarym koncu i skladka powinna wzrosnac. Ale
                            prawda jest tez to ze szpitale sa zle zarzadzane. Ze manager
                            szpitala to lekarz a nie manager. Ze lekarz zamiast leczy, prowadzi
                            ksiegowosc zastanawiajac sie jakie zabiegi sa dochodowe a jakie nie.
                            Mam swoje wlasne przemyslenia na temat reformy - nie sprowadzaja sie
                            do prywatyzacji calego sektora bo to stworzy kartel lekarzy. Ale
                            inne pomysly, choc na razie zaden nie jest na tyle dobry by go
                            prezentowac.

                            -------------------------------------------------------

                            A moje poglady na temat pracy sadow i sedziow przedstawilem powyzej.

                            I tyle w temacie. Uzasadnienie ze my chcemy podwyzke, bo inni
                            dostali a sa jeszcze bardziej deficytowi jest po prostu absurdalne.

                            To co napisalem wyzej dotyczy jednak postawy sedziow wobec reformy.
                            Im nie jest na reke reforma, by ona zmniejszy liczbe sedziow,
                            wprowadzi wiecej prawnikow do kariery w zawodzie sedziego, zwiekszy
                            konkurencje, zwiekszy przejrzystosc.

                            Dlaczego inne kraje o wiekszej liczbie ludnosci maja mniej sedziow?
                            Tu nie chodzi o to, ze moze udzial sedziego jest mniejszy w
                            postepowaniu, choc pewnie i tak. Ale o to, ze sedzia ma caly zespol
                            ktory pracuje dla niego. I on skupia sie na najwazniejszym. A to ze
                            podpisuje dokumenty ktore mu zespol podsuwa bez czytania, oznacza po
                            prostu tyle, ze dobrze dobral zespol i ma do niego calkowite
                            zaufanie. Nie ma sensu by czytal kazdy dokument, sral sie z kazdym
                            papierem!

                            Ale lepiej sie sr.. z tym a potem mowic ze opoznienia wynikaja "bo
                            jakas sekretarka", "bo cos wypadlo", "bo nie bylo wolnej sali", "bo
                            poczta polska" itd....
                    • hecer Re: popieram. 14.06.08, 16:32
                      tak wg mnie, to teraz wyglada tak: na 10 sedziow przypada 8
                      komputerow, 1 sekretarka i 5 aplikantow.

                      a powinno wygladac tak: jeden sedzia, dwoch pomocnikow (aplikantow
                      lub po prostu pracownikow z wyksztalceniem prawniczym) i jedna
                      sekretarka. Ale w obecnym systemie robote ktora moga robic pozostali
                      trzej pracownicy robi trzech sedziow.

                      Zamiast zatrudniac 4 sedziow wystarczy 1 i trzech pomocnikow
                      (sekretariat + buiro).

                      I oczywiscie, mozna podniesc place tym 4 sedziom z 5 tys na 7 tys. A
                      powinno byc tak, ze sedzia zarabia 10 tys lub wiecej, asystenci po
                      2.5-3.0 tys i sekretarka 2 tys. Zamiast wydawac cirka 24 tys, wydasz
                      18-20 tys na porzadnie uposazonego sedziego z porzadnym biurem. I
                      taki zespol bedzie pracowal duzo efektywniej niz 4 sedziow!

                      Oczywiscie, sedziom to sie nie spodoba - bo to oznacza ze z
                      aplikacji nie wedruje sie wprost, bez zadnego assesment do zawodu
                      sedziego. Bo wowczas nie trzeba trzymac 10 tys sedziow ktorzy
                      pierd*lą sie z każda sprawa tylko wystarczy ich 6-8 tys, tyle co
                      adwokatow.

                      Oczywiscie, latwiej domagac sie wiekszej pensji niz reformy - to nie
                      nasza wina ze system tak dziala, to wina ustawodawcy! My tylko
                      chcemy zarabiac "tyle co inni" bo "uczylismy sie do tego 10 lat".

                      Sorry, ale do zawodu sedziego droga jest dluga i nie kazdy musi tam
                      trafiac. Nie ma sensu placic za wykonywanie czynnosci
                      protokularnych, organizacyjnych, dokumentacyjnych po 7 tys
                      miesiecznie ludziom ktorzy maja na glowie wieksza odpowiedzialnosc -
                      wydawanie wyrokow w imieniu RP...

                      Tak, mozna mowic ze w jednym gabinecie siedzi pieciu sedziow i ma
                      jedna sekretarke ktora nic nie umie i wszystko musza robic sami.
                      Tylko ze nikt tej sekretarki nie zwolni jak ona sie nie sprawdza, bo
                      zaden z tych 5 sedziow nie ponosi bezposrednio konsekwencji opoznien
                      jakie ona stwarza. Jakby sedzia mial wlasna sekretarke to by ja
                      sobie staranie dobieral. I jeszcze jak jest zatrudniona po
                      znajomosci to moze miec czlowiek problemy, nie? Tylko co myslec o
                      sedzim ktory toleruje taki nepotyzm w miejscu pracy a jednoczesnie
                      wydaje wyroki...

                      Sedzia powie, ze mu ustawa nie daje asesesorow czy pomocnikow...
                      Owszem, tylko jakby mial pomocnikow, to by sie nagle okazalo ze sam
                      by nie zostal sedzia bo musialbym konkurowac w pracy jako aplikant,
                      pokazac ze sie sprawdza...

                      Wszystko to tylko chciejstwo i wyciaganie kasy a nie ma zadnej
                      odpowiedzialnosci za efekty tej pracy - a przeciez ona wlasnie
                      swiadczy o powadze i istotnosci tego zawodu.

                      Sedzia sie nie zmartwi ze ktos zbankrutuje, ze ktos musi sie uzerac
                      przez pare lat, ze ktos przyjedzie na rozprawe ktora odwalano, ze
                      ktos musi czekac bo nastapila zmiana sedziego... Nie, tym sie nie
                      przejmie, ale o pieniazka pamieta - to taka moja riposta za
                      arogancje waszych postow, jesli na tym ma polegac rozmowa to juz
                      dziekuje.
                      • zmora Re: popieram. 14.06.08, 19:43
                        Liczba sędziów powinna korelować z ilością pracy jaką mają, a nie z ilością
                        adwokatów (co z radcami, sprawami które się toczą bez fachowych pełnomocników?)

                        Sędzią trudno jest zostać już teraz - aplikacja sądowa zalicza się do
                        najtrudniejszych, najmniej tam "obciążonych dziedzicznie".

                        Obciążenie jest różne - zależy od wydziału, poziomu, miejsca.

                        Sędziowie są odpowiedzialni za swoje wyniki. Za przewlekłość, wyroki naruszające
                        prawo grozi postępowanie dyscyplinarne. I nie jest to teoria - przytaczane w
                        takich dyskusjach przypadki unikania odpowiedzialności to wyjątki.

                        Sędzia nie jest przełożonym sekretarzy. Może na obsadę tych stanowisk wpływać
                        najwyżej pośrednio - skarżąc się na kogoś do kierownika sekretariatu.

                        Sędziowie których znam przejmują się tym że ich decyzje wpływają na cudze życie,
                        to bardzo duże obciążenie. Ustawodawca nakłada na sędziów określone obowiązki,
                        na ich rozmiar sędziowie nie maja praktycznie żadnego wpływu. Obecnie ta praca
                        nie jest należycie wynagradzana. Najbardziej zdeterminowani odchodzą. Co jest
                        złego w domaganiu się godziwego wynagrodzenia?
                        • hecer Re: popieram. 14.06.08, 19:55
                          no przeciez nic nie jest zlego...tylko co to znaczy godziwe
                          wynagrodzenie?

                          Jesli sedziowie odchodza, to niech odchodza. Potem podniesie sie
                          zarobki tym co zostali i zatrudni absolwentow prawa do pomocy
                          sedziom. Albo przyjmie sie wiecej mlodych na aplikacje. Nie przyjda?
                          Przyjda.
                          • zmora Re: popieram. 14.06.08, 21:07
                            Wydaje mi się że zbyt upraszczasz problem.
                            Duża ilość spraw w sądach wynika nie tylko z organizacji pracy. Wpływ na na to
                            prawo - pewne sprawy po prostu muszą przejść przez sąd, niska świadomość prawna
                            społeczeństwa - nawet jak coś można załatwić inaczej to ludzie i tak idą z tym
                            do sądu. To nie są rzeczy które można zmienić z dnia na dzień, pstryk i mamy jak
                            w Niemczech czy choćby Hiszpanii.

                            > Jesli sedziowie odchodza, to niech odchodza. Potem podniesie sie
                            > zarobki tym co zostali i zatrudni absolwentów prawa do pomocy

                            A w okresie przejściowym jeden sędzia będzie miał tysiąc spraw na raz.
                            Kształcenie asystentów i sekretarzy też trochę trwa, teraz asystentami
                            najczęściej zostają osoby które zdały egzamin sędziowski, ale nie ma dla nich
                            etatu sędziowskiego (decyduje średnia ocen z aplikacji i egzaminu).

                            Zresztą jako osoba pośrednio zainteresowana, wolę żeby zaczęli od podwyżek :-)
                            • hecer Re: popieram. 14.06.08, 21:27
                              a ja jako osoba posrednio zainteresowana wole by nie zaczynali od
                              podwyzek:)))

                              Moim zdaniem przydalaby sie jednak wieksza reforma systemu. Gdyby
                              sedzia mial zespol pracowalby szybciej. Latwiej tez byloby ocenic
                              skad bierze sie przewleklosc - jakie procedury zajmuja najwiecej
                              czasu. Co prawda i teraz mozna to zrobic. Ale jak sami piszecie, nie
                              da sie procedur wyeliminowac. Dlatego przydalaby sie wieksza
                              standaryzacja pracy - tam gdzie jest powtarzalnosc, mozna
                              przeszkolic ludzi ktorzy zajma sie biurokracja i sedziego beda
                              jedynie ustnie konsultowac.

                              Ale do tego potrzeba wiekszego otwarcia aplikacji i innej sciezki
                              kariery sedziego. A o tym srodowisko sie nie zajaknie. Bo jak juz
                              ktos sie znalazl w gronie szczesliwcow to zmienia perspektywe.
                              • zmora Re: popieram. 14.06.08, 21:40
                                21.30 - moja zona właśnie skończyła pracę :-(
                                Ja mam wolne, więc bawię się w rzecznika sędziów :-)

                                > Ale do tego potrzeba wiekszego otwarcia aplikacji i innej sciezki
                                > kariery sedziego. A o tym srodowisko sie nie zajaknie. Bo jak juz
                                > ktos sie znalazl w gronie szczesliwcow to zmienia perspektywe.

                                W przypadku sędziów nie do końca tak jest. Sędziowie są nieusuwalni, więc jak
                                ktoś już został sędzią, jak nie podpadnie dyscyplinarnie to pracy nie straci.
                                Nie ma tu klasycznej konkurencji (najwyżej do awansu). W tej chwili sędziowie
                                nawet postulują zwiększenie naboru.

                                Na dzisiaj kończę.
                                • hecer Re: popieram. 14.06.08, 22:13
                                  Okej, dzieki.

                                  pozdro dla zony, choc moze nie bede sie wychylal bo i paragraf sie
                                  na mnie znajdzie...:)
                                • Gość: XXX Re: popieram. IP: *.cmbg.cable.ntl.com 15.06.08, 20:01
                                  Dot tekstu:
                                  < 21.30 - moja zona właśnie skończyła pracę :-( >
                                  < Ja mam wolne, więc bawię się w rzecznika sędziów :-) >

                                  Panie Zmora, czy to oznacze, że oboje żona i pan jesteście sędziami.
                                  Czyli razem macie najmniej 8 tys. netto na miesiąc i ciągle wam
                                  mało ?!

                                  Sorry, ale nas podatników naprawde nie stać na więcej.
                                  • Gość: mm Re: popieram. IP: *.icpnet.pl 15.06.08, 23:05
                                    słuchaj, a jest w tym kraju jakiś górny limit dochodów na rodzinę?
                                    każdy chce zarabiać stosownie do swej pracy i kwalifikacji,
                                    niezależnie od tego dla kogo pracuje. jedni ciężko się uczyli,
                                    jedząc zupki chińskie i tracąc wzrok nad książkami, a inni w tym
                                    samym wieku woleli tv i piwko z kumplami - wszyscy teraz mają
                                    zarabiać po równo? chyba socjalizm jakiś czas temu się skończył.
                                    dlaczego sędziowie w sądach administracyjnych zarabiają godnie, a w
                                    powszechnych nie? czy nas podatników stać na dopłacanie do
                                    górnictwa? czy stać na obecnie wysokie pensje dla lekarzy? a płacisz
                                    za wywóz śmieci? a wiesz, że kierowca śmieciarki zarabia 3 tys.
                                    netto? stać cię na to?
                            • hecer Re: popieram. 14.06.08, 21:47
                              nawet sam fakt ktory przytaczasz, ze sedzia nie ma wplywu na
                              obsadzanie stanowiska sekretarza, moze miec wplyw na zarobki
                              sedziego bo tworzy zbedne stanowisko, albo zaciera zadania i
                              odpowiedzialnosc.

                              Ja to widze tak - sedzia nadzoruje proces od poczatku do konca i
                              ponosi odpowiedzialnosc za tempo i solidnosc pracy. Jest zadanie,
                              jest ktos za nie odpowiedzialny, i ten ktos ma zespol ktory pracuje
                              nad tym zadaniem.

                              Szef dobiera sobie zespol tak by mu sie dobrze pracowalo. To co moga
                              zrobic osoby z nizszymi kwalifikacjami robia te osoby a nie sedzia.
                              On jest managerem zespolu.

                              Nawet przy obecnych skomplikowanych przepisach mozna upraszczac tryb
                              postepowania poprzez standaryzacje pracy, oddzielanie rzeczy
                              prostych od trudnych.

                              A kariera w sadownictwie nie polega na tym, ze hoduje sie sedziego
                              ktory bedzie sam pieprzyl sie z cala organizacja i biurokracja.

                              To samo zreszta na marginesie widze w sluzbie zdrowia. Moja siostra
                              rodzila i na porodowce co chwila pojawial sie inny lekarz ktory
                              przegladal papiery, przygladal sie jej i decydowal, a po chwili
                              pojawial sie inny ktory najpierw sie zaznajamial a potem decydowal
                              co dalej.

                              W tej sytuacji nikt nie ponosi pelnej odpowiedzialnosci -
                              tylko "szpital". Bardzo to cholernie wygodne.

                              Dobry system to taki gdzie sprawa zajmuje sie sedzia - i jego
                              zespol. I oni ponosza odpowiedzialnosc za sprawe. Sprawa moze byc
                              latwa i prosta, a moze byc trudna. Dobra komunikacja w zespole
                              pozwala na lepsze rozpoznanie, lepszy przebieg. I zawsze jest jedna
                              osoba odpowiedzialna. A nie: poczta, sekretarz, urlop, etc.

                              Tak to sobie wyobrazam, choc nie wiem jak funkcjonuje w
                              rzeczywistosci sad. Ale wy wiecie, jestescie sedziami, mozecie
                              krytycznie spojrzec na swoja prace i pomyslec jak to zrobic by sie
                              pracowalo lepiej.

                              Tylko ze wtedy sie okaze ze nie potrzeba 10 tys z zarobkami po 7
                              tys, ale 6-7 tys z zarobkami po 10 tys i grupa aplikantow, ktorzy
                              zapierd*aja 4 razy tyle co sedzia za 1/3 jego pensji i marza aby sie
                              sprawdzic i czegos nauczyc, zeby byc docenionym. Taki system ktory
                              pozwala na selekcje jest gorszy, w takim systemie nie kazdy sedzia
                              okaze sie podolac odpowiedzialnosci orzekania w 2-3 krotnie wiekszej
                              liczbie spraw, dzieki skompletowaniu dobrego zespolu.
                              • Gość: Tom Re: popieram. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 09:39
                                Jedna uwaga, skąd zamierzasz wziąć tę grupę aplikantów "ktorzy
                                zapierd*aja 4 razy tyle co sedzia za 1/3 jego pensji:

                                Skoro sędziów ma być odpowiednio mniej to kto przy zdrowych zmysłach będzie się pchał na najbardziej wymagającą aplikację prawniczą po której perspektywą jest stanowisko asystenta za 2-3 tys. Czasy idealistów minęły.

                                Dużo prościej skończyć adwokacką czy radcowską, gdzie już w trakcie można przyzwoicie zarabiać, a po skończeniu masz w d.... przydział etatów, brak miejsc, gó..ane zarobki i cały ten syf. Zwyczajnie pracujesz i zarabiasz.

                                Oczywiście można korzystać z aplikantów radcowskich czy adwokackich, tyle że oni z kolei mają w d.... zapieprzanie dla chwały wymiaru sprawiedliwości. Praktykę w sądzie odwalają byle szybciej i lecą do kancelarii gdzie czekają pieniążki.

                                Nie dalej jak rok temu sądy niemal prosiły ludzi,żeby zostali asystentami bo chętnych (ludzi od razu po studiach) nie było. Dziś sytuacja jest inna, po wyroku TK ludzie po sędziowskiej nie mają wyjścia i zasuwają na asystenckich stanowiskach z nieprzyjemnym uczuciem, że ktoś ich zrobił w ciula. Myślisz, że następne roczniki będą ślepe, dalej dadzą się robić w konia?

                                Odpowiedzią są obecne preferencje absolwentów - coraz mniej chętnych na aplikacje sędziowskie i odpowiednio więcej na korporacyjne. Ludzie wreszcie zaczęli myśleć rozsądnie.
              • Gość: XXX Re: popieram. IP: *.cmbg.cable.ntl.com 14.06.08, 20:19
                To jak jesteście tak zapracowani, to skąd masz tyle czasu na
                siedzenie na necie? I dlaczego sędziowie nie domagają się pieniędzy
                na powstanie nowych etatów tylko na podwyżki skoro im się tak ciężko
                pracuje bez asystentów? Sędziowie są bardzo dobrze opłacani i mają
                sporo dodatkowych przywilejów, np: pewność zatrudnienia. Mogą sobie
                odchodzić, na ich miejsce będzie cała masa chętnych. Jak ci tak źle
                to droga wolna, żegnamy.
                • hecer Re: popieram. 14.06.08, 20:21
                  no ej, bez takich. Siedziec na necie ma kazdy prawo a nie jestesmy w
                  godzinach pracy sedziego.
                  • Gość: XXX Re: popieram. IP: *.cmbg.cable.ntl.com 14.06.08, 20:38
                    Co znaczy 'ej, bez takich'. Nie czytasz co tam piszą. Mają nie
                    normowany czas pracy, nie nadążają z ilością spraw, bo są
                    przepracowani. Ma prawo siedzieć na necie, tylko skąd ma na to czas?
                    A może jest na urlopie, może powiedzieć jeszcze, że sędziowie mają
                    więcej dni urlopowych niż zwykli ludzie, następny przywilej. I
                    jeszcze raz powtórze jak im tak źle, to niech się zwalniają, 4000 na
                    ręke to nie jest naprawde mało w Polsce.
                    • hecer Re: popieram. 14.06.08, 21:30
                      przeciez dzis jest sobota popoludnie - o, juz nawet wieczor.

                      Ty moze tez oderwij sie wreszcie od roboty i podyskutuj o podwyzkach
                      dla sedziow:)
                • plosiak Re: popieram. 14.06.08, 23:05
                  Człowieku! 4 tys. dla wykwalifikowanego sędziego to bardzo dobra płaca ?
                  Buahahahaha Ale takim jak Tobie życzę, żebyś stanął kiedyś w życiowo ważnej
                  sprawie przed sądem, proces trwał 5 lat z uwagi na brak sędziów, a na koniec
                  słabo opłacany prawnik wydał taki wyrok, żebyś sobie przypomniał swój post. A
                  jak pójdziesz do lekarza, bo Ci skoczy ciśnienie (czego akurat już nie życzę),
                  to słabo opłacany lekarz zza wschodniej granicy nie zrozumie, co do niego mówisz.

                  Prawda jest taka, że ludzie z kwalifikacjami sobie poradzą. Problem będą mieli
                  Ci, co się na prawie nie znają.
                  • hecer Re: popieram. 15.06.08, 00:36
                    prosze bardzo, niech odchodza i szukaja lepszej pracy za lepsze
                    pieniadze. Ciekawe jak im pojdzie. I przypomnij mi ten post kiedys.

                    Naprawde, absolwentow prawa ktorzy gotowi sa wykonywac ten zawod za
                    4 tys jest sporo, i nie wszyscy sa beznadziejni tylko dlatego ze nie
                    dostali sie na aplikacje.

                    Ja jestem gotow sie o to zalozyc a nie wysluchiwac ze komus na reke
                    4 tys jest malo.
                    • zmora Re: popieram. 15.06.08, 11:58
                      > Naprawde, absolwentow prawa ktorzy gotowi sa wykonywac ten zawod za
                      > 4 tys jest sporo, i nie wszyscy sa beznadziejni tylko dlatego ze nie
                      > dostali sie na aplikacje.
                      Pod warunkiem że w perspektywie będą mieli awans. Jeśli rzeczywiście będą
                      dobrzy, to będą chcieli zostać sędziami lub przejść do prywatnej kancelarii.

                      Do niedawna sytuacja była taka że nie każdy kto zdał egzamin sędziowski zostawał
                      asesorem - etat gwarantowała ocena od 4.5
                      Tacy ludzie zostawali na ogół asystentami, niektórzy doczekali się etatów
                      asesorskich.

                      Duża różnica zarobków sędziów i innych zawodów prawniczych, powoduje że państwo
                      inwestuje w szkolenie ludzi, a korzysta na tym kto inny.

                      Nie wiem jak to dokładnie wygląda, trzeba pamiętać że sądownictwo to nie tylko
                      obciążenie dla budżetu państwa, ale też przychód.
                      Powód musi opłacić wpis od pozwu - te pieniądze idą do budżetu państwa.

                      Gdyby wprowadzić to co proponujesz, zabiłoby to sądownictwo na kilka lat.
                      Sędziowie odejdą, a na etaty pomocnicze nie znajdzie sie chętnych za 1/3
                      zarobków sędziego.
                      Teraz aplikanci sądowi zapieprzają bo chcą zostać sędziami.
                      Gdy takiej perspektywy nie będzie, to chętnych zabraknie.

                      System wymaga naprawy, ale reformy muszą być przemyślane.
                      • Gość: mm Re: popieram. IP: *.icpnet.pl 15.06.08, 12:17
                        zmora napisał:
                        > Nie wiem jak to dokładnie wygląda, trzeba pamiętać że sądownictwo
                        to nie tylko
                        > obciążenie dla budżetu państwa, ale też przychód.
                        > Powód musi opłacić wpis od pozwu - te pieniądze idą do budżetu
                        państwa.

                        do tego dodaj opłaty od wpisu w księgach wieczystych, KRS, koszty
                        sądowe i grzywny w sprawach karnych... wpływy z tego stoją bodaj na
                        drugim czy trzecim miejscu w dochodach budżetu państwa (chyba po
                        podatkach, a przed cłami!) - wymiar sprawiedliwości doskonale
                        utrzymałby się sam.
                  • hecer Re: popieram. 15.06.08, 00:45
                    ...na pewno wszyscy na was na rynku pracy czekaja z pensjami za 7
                    tys i powyzej... w kancelariach znajdzie sie praca dla kazdego
                    sedziego, w firmach konsultingowych i innych prywatnych instytucjach
                    juz sie o was zabijaja... za pensje duzo powyzej 4 tys na reke...

                    • hecer Re: popieram. 15.06.08, 03:30
                      tylko ze przy pensji brutto 7 tys brutto po skladkach i podatkach
                      dostaniesz ponizej 5 tys zl....
                      • Gość: Prawnik Re: popieram. IP: *.eranet.pl 15.06.08, 14:50
                        Sędzia to dobry pracownik do kancelarii: kompetencje zwykle ma dobre a kontaktów
                        aby Ci klientów podebrać nie ma zatem prawie zawsze musi się podczepić pod kogoś
                        istniejącego już na rynku. Przez kilka lat (do czasu aż wyrobi sobie nazwisko)
                        to kura znosząca złote jajka. W Warszawie jest kilka takich kancelarii gdzie za
                        znanym nazwiskiem stoi 4-5 eks-sędziów...
    • Gość: ziutek Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: *.chello.pl 13.06.08, 21:25
      Lepszy brak prawa niż ch... prawo. Ch... z nimi!
    • Gość: catonmłodszy Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.08, 22:06
      Dlaczego 99 % wpisów na forach na tematy związane z prawem sądowym,
      sprawami sądownictwam, sprawami sędziów to irracjonalny bełkot na
      poziomie budki z piwem? Wiem, że "poziom" podkręcają dziennikarze,
      których poziom nie odbiega wiele od "przeciętnej", ale to
      wszystkiego nie tłumaczy. Ciekawe?
      • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy 14.06.08, 14:46
        irracjonalny belkot... a co twoj wpis wnosi?

        tak, sady dzialaja swietnie, nie ma przewkleklosci, jest wysoka
        efektywnosc pracy, tylko male zarobki.

        Jesli chcesz podwyzki to trzeba to uzasadnic i czyms sie wykazac.
        Tak jest w kazdej pracy. Ktos ci ma placic do cholery. A mnie to g*
        obchodzi, takie uzasadnienie "bo adwokaci zarabiaja wiecej". To
        zostan adwokatem.
        • Gość: catonmłodszy Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: *.adsl.inetia.pl 14.06.08, 22:16
          nie przyczyniam się w żaden sposób do przewlekłości moich
          spraw...oczywiście że widzę , że system jest chory...
          co NAJWAŻNIEJSZE ani ja inni sędziowie nie mamy JAKIEGOKOLWIEK
          WPŁYWU NA ZMIANĘ TEGO SYSTEMU...ok, super, jeżeli będę miał dwóch
          asystentów i profesjonlną sekretarkę NIE CHCE PODWYŻKI...tylko że
          hecerek nie rozumie, że nie powinien polemizować z sędziami ale
          ministrem, urzędnikami ministerstwa, posłami itd ale nie sędziami,
          którzy nie mieli i nie mają jakiegokolwiek wpływu na zmiany
          systemowe, zawsze są one ustalane z góry...te 99 % o których pisałem
          wyżej to totalni ignoranci, lubię fora internetowe ale nie wypowiadm
          się na tematy związane z światowym rynkiem walut bo się nie znam.
          Polski chamuś zna się na wszystkim, w szczególności na
          sądownictwie....
          • hecer Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy 15.06.08, 00:53
            przeciez moga odejsc. I odchodza. Kto ich trzyma?

            Mnie tylko zastanawia ze ktos tak strasznie niedocenia tych 4 tys zl
            na reke i uposazenia emerytalnego z budzetu. Niech sie najpierw
            rozejrzy wokol troche szerzej a nie tylko patrzy na adwokatow i
            radcow -

            - oni dzialaja na rynku i ponosza ryzyko rynkowe, maja calkiem spore
            koszty dzialania ktore sami musza oplacac. I musza konkurowac ze
            soba.
            • Gość: Prawnik Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: *.eranet.pl 15.06.08, 14:53
              No i właśnie odchodzą. Jeśli tylko potem nie będzie plucia na tych co zostali,
              że za wolno pracują to wszystko jest git.
              • Gość: mm Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: *.icpnet.pl 15.06.08, 22:45
                ależ oczywiście bekną ci, co zostaną.
    • Gość: jot Zakaz wypowiedzi dla prostactwa IP: *.gdynia.mm.pl 13.06.08, 22:11
      Powinno się wprowadzić ustawowy zakaz wypowiedzi dla niekompetentego
      i niewykształconego prostactwa. Obiegowe opinie, generalizowanie,
      opluwanie innych, szczególnie lepiej wykształconych, brak szacunku
      do wielu ciężko pracujących ludzi, w tym sędziów to sport zawodowy
      rodzimego chamusia. Ciekawe , że nazwanie takiej kreatury po imieniu
      grozi zdjęciem z forum a plucie chamusia jest "wymianą poglądów".
      Pokażcie mi forum poważnej gazety za granicą gdzie padają i są
      tolerowane tego rodzaju oskarżenia i "opinie" .
      Chamuś sam się będzie leczył i sam się osądzi bo " frajerzy" już się
      dalej nabierać nie będą. Chamuś weźmie sobie nowych sędziów - nie
      tych niezlustrowanych 30 latków ( hahaha )- po licencjacie z Wyższej
      Szkoły Nauk o Wszystkim z Koziej Wólki. Powodzenia !
      • hecer Re: Zakaz wypowiedzi dla prostactwa 14.06.08, 16:15
        dla mnie najwieksza wada polakow pozostaje szyderstwo oparte na
        niepodwazalnym przeswiadczeniu o wlasnej racji.

        Ja na tym forum napisalem swoje przemyslenia. Nie jestem sedzia, nie
        znam okolicznosci pracy sedziego, ale mniej wiecej orientuje sie na
        czym ta praca polega i probuje sie domyslic dlaczego jest niesprawna.

        Dzis ktos domaga sie moich pieniedzy na podwyzki. Wiec mam prawo
        zabrac glos.

        Ale od razu pojawiaja sie aroganckie wypowiedzi pelne inwektyw: albo
        zem niewyksztalcony glupek, albo wyksztalciuch z dyplomem zrobionym
        za pieniadze.

        Arogancja przejawiaja sie w szyderstwie to rowniez cecha
        Ziemkiewicza, ktory stawia proste diagnozy pelne inwektyw.

        Mi sie zdarza palnac cos o komuchach, czerwonych, nomenklaturze i
        wyksztalciuchach. Ale ja jestem taki sobie obywatel - gdybym byl
        publicysta staralbym sie bardziej wazyc slowa. Osoba ktora rzuca
        inwektywami sama dezawuuje swoje racje i argumenty.

        A na forum GW dominuje wlasnie taka postawa. To po prostu taka
        polska cecha, ze dyskusja zawsze musi byc personalizowana - szuka
        sie nie kontrargumentow ale inwektyw podwazajacych adwersarza.

    • a.ba to o całe 4 tyś za dużo 13.06.08, 23:24
      Praca większości tych urzędników jest pozorna i bezwartościowa.
      Kontakt z ich 'urzędem' uświadomił mi, że więcej sprawiedliwości
      mozna znaleźćwśród złodzieji.
      Logika ich uzasadnień wyroków jest poniżej poziomu gimnazjum.
      • Gość: Ania Re: to o całe 4 tyś za dużo IP: *.eastwest.com.pl 13.06.08, 23:53
        dużo osób się wypowiada na temat procedury, która nie zależy od sędziów, tylko
        od ustawodawcy. zwykły szeregowy sędzia nie ma tu nic do gadania. przepisy o
        kasacji pisali sędziowie SN, którzy je stosują, więc wpisali sobie przepis, że
        mogą kazać się przymknąć adwokatowi. nie muszą słuchać jego wywodów. fajne nie?
        poprawia tempo rozprawy, nie wiem czy nie narusza jakiś zasad procesu.
        to co widzicie w amerykańskich filmach to fikcja, nie do zastosowania w państwie
        prawa na kontynencie.
        sędziowie powinni zarabiać tyle, żeby nie można było ich przekupić, żeby
        zrekompensować im brak możliwości podjęcia innego zajęcia (mogą wykładać, ale
        ile się w ten sposób zarobi?) i przede wszystkim aby nadal orzekali, bo
        gospodarce są potrzebne szybkie procesy.
        a że nie ma kto za nich wykonać tej całej formalnej roboty... no cóż. na
        asystentów też nas nie stać. w ogóle w naszym kraju to tylko górnicy i hutnicy
        mogą dostać godziwe podwyżki.
        • hecer Re: to o całe 4 tyś za dużo 14.06.08, 16:38
          tak, nie stac nas na asystentow za 2.5-3.0 tys zl tylko stac na
          sedziow ktorzy dostaja 5-7 tys, a wykonuja prace ktora moglby robic
          ktos inny.

          Wystarczy ze sedzia powie asystentom co maja przygotowac, ze
          asystenci mu zreferuja sprawe. Ci ludzie mowia tym samym jezykiem.
          Absolwent prawa szuka pracy w innym zawodzie, a sedzia wykonuje
          prace ktora moglby mu robic pod jego nadzorem ktos inny, z
          odpowiednim wyksztalceniem.

          To jest wlasnie problem. Tylko ze sedziowie go nie chca widziec.
      • plosiak Re: to o całe 4 tyś za dużo 14.06.08, 00:33
        Większość osób prezentuje typowo polskie stanowisko - nie ma pojęcia o temacie,
        a pisze i pisze...

        Na czym polega praca sędziego ?

        Na wymierzaniu sprawiedliwości. Państwo wynajmuje sędziów do "brudnej roboty",
        by w jego imieniu ogłaszali kogoś zabójcą, złodziejem, decydowali komu przyznać
        spadek, powierzyć władzę nad dzieckiem, rozstrzygnąć 20-letni spór o 5 arów
        nieużytków itd. I za to powinno się godnie płacić. 4 tys. brutto to nie jest
        odpowiednie wynagrodzenie dla osoby, która 5 lat studiuje, 3 lata aplikuje, a w
        chwili obecnej jeszcze przez 3 lata jest asesorem.

        Sędziwie - podobnie jak np. lekarze - mają swoje "specjalizacje". Inaczej
        wygląda dzień pracy karnisty, inaczej sędziego w wydziale ksiąg wieczystych, a
        jeszcze inaczej w wydziale odwoławczym.

        Ale prześledźmy dzień z życia cywilisty. Dostaje nowe sprawy, musi dokładnie
        przeczytać pozew, dołączone dokumenty, sprawdzić czy jest należycie opłacony i
        wydać zarządzenia. Bo sekretarz sądowy sam z siebie nie wie, komu doręczyć odpis
        pozwu, jakie zamieścić pouczenia, w jakim terminie zażądać odpowiedzi, pod jakim
        rygorem, na kiedy wyznaczyć wokandę, kogo wezwać a kogo zawiadomić.

        Ponadto decernat sędziego liczy kilkaset spraw, więc codziennie strony wnoszą
        pisma, składają wnioski, z którymi trzeba się zapoznać, zadecydować co dalej.
        Więc wydaje się kolejne zarządzenia, postanowienia. Robotę wykonywaną przez
        obsługę sekretariatu trzeba na bieżąco kontrolować, bo w dużej części są to
        niekompetentni ludzie, albo po prostu głupi, albo skrajnie leniwi. Inaczej na
        rozprawę, na którą przyjechało 4 świadków trzeba odroczyć, po sekretarka nie
        wysłała zawiadomienia dla strony, albo poszło na zły adres, albo za późno.
        Wówczas wszyscy są wściekli, bo tracą czas, sędzia ma rozwalony dzień, bo i tak
        na wokandzie ma inne sprawy.

        Na bieżąco musisz zapoznawać się z aktualnym orzecznictwem, bo wybrańcy narodu
        tworzą debilne prawo, które podczas stosowania powoduje mnóstwo komplikacji i
        czasem nie wiadomo, co autor miał na myśli.

        Nieodłącznym elementem pracy sędziego są uzasadnienia. Pisanie ich w sądzie to w
        zasadzie fikcja. Brak na to czasu, komputerów, no i ciężko się skupić w pokoju z
        pięcioma innymi sędziami, co chwila dzwoni telefon, przychodzą sekretarki,
        aplikanci itp. Więc w większości przypadków robi się to w domu
        wieczorami/nocami, albo w weekendy. Termin: 14 dni. Każde uzasadnienie to
        kilkanaście stron tekstu, nierzadko kilkadziesiąt. Zdarza się, że w ciągu kilku
        dni wpływa kilka wniosków o sporządzenie uzasadnienia. Więc pracuje się w wtedy
        znacznie dłużej niż 8h.

        Powiedzmy, że 2 dni w tygodniu jest wokanda, na każdej kilka spraw, często są
        opóźnienia, nie można wszystkiego z góry przewidzieć. Faktycznie dyktowanie do
        protokołu jest bzdurą, bo po pierwsze zniekształca wypowiedzi, a po drugie
        gigantycznie wręcz spowalnia przebieg posiedzenia. Idealnym rozwiązaniem byliby
        stenotypiści i nagrywanie całych posiedzeń.

        No i nad każdym wyrokiem trzeba się porządnie zastanowić, ocenić dowody,
        dlaczego jednym daje się wiarę, a innym nie. Strony kłamią, świadkowie też, a
        nikt oprócz nikt nie wie jak było naprawdę. Są sprawy, gdzie stan faktyczny jest
        bezsporny, ale strony różnią się co do jego prawnej oceny. Trzeba poczytać
        komentarze, literaturę, orzecznictwo - a to zajmuje masę czasu.


        Prawdą jest, że część czynności mogą wykonać asystenci. Ale w Polsce jeden
        asystent przypada na kilku sędziów, a na Zachodzie na jednego sędziego przypada
        5 pracowników, w tym 2 asystentów. Sędziowie bardzo by chcieli mieć możliwość
        zlecenia napisania projektu uzasadnienia asystentowi, który po kilku miesiącach
        pracy pisze "pod sędziego" - czyli odpowiednim stylem, wie co opisać szerzej, a
        nad czym sie nie rozwodzić itp. Ale nie ma na to kasy. Poza tym żaden prawnik
        nie będzie takim dożywotnim asystentem za 2 tys. zł.

        Do tego dochodzą układy w sekretariatach, wręcz rodzinne kliki. Ci ludzi są nie
        do ruszenia, bo są bliską rodziną prezesa, byłego prezesa itp.
        • hecer Re: to o całe 4 tyś za dużo 14.06.08, 14:37
          no wlasnie mi zarzucasz typowo polskie stanowisko, osoby ktory nie
          ma pojecia jak wyglada praca sedziego a zabiera glos.

          I co sie okazuje? ze nie majac pojecia jak wyglada praca sedziego z
          autopsji stawiam bardzo podobne tezy do twoich.

          1.
          > Bo sekretarz sądowy sam z siebie nie wie, komu doręczyć odpi
          > s
          > pozwu, jakie zamieścić pouczenia, w jakim terminie zażądać
          > odpowiedzi, pod jaki
          > m
          > rygorem, na kiedy wyznaczyć wokandę, kogo wezwać a kogo zawiadomić

          to jest praca wylacznie organizacyjna. A wykonuja ja sedziowe z
          kwalifikacjami znacznie wyzszymi niz potrzebne do wykonywania tej
          pracy.

          > Ponadto decernat sędziego liczy kilkaset spraw, więc codziennie
          > strony wnoszą
          > pisma, składają wnioski, z którymi trzeba się zapoznać,
          > zadecydować co dalej.
          > Więc wydaje się kolejne zarządzenia, postanowienia.

          To jest praca sedziego. Ale sedzia powinien przekazywac swojemu
          sekretariatowi jakie wydaje postanowienie - ustnie. A ten
          sekretariat wykonuje polecenia, sporzadza dokumentacje pod ktora
          podpisuje sie sedzia. Nie musi tego czytac - obowiazuje taka
          elementarna zasada, ze w tych dokumentach jest napisane to co sedzia
          sobie zazyczyl. Tak jest w kazdym biurze - szef mowi, sekretariat
          sporzadza.

          > Robotę wykonywaną przez
          > obsługę sekretariatu trzeba na bieżąco kontrolować, bo w dużej
          > części są to
          > niekompetentni ludzie, albo po prostu głupi, albo skrajnie leniwi.
          > Inaczej na
          > rozprawę, na którą przyjechało 4 świadków trzeba odroczyć, po
          > sekretarka nie
          > wysłała zawiadomienia dla strony, albo poszło na zły adres, albo
          > za późno.

          A kto tym sedziom dobiera pracownikow? Chyba prezes sadu czyli inny
          sedzia. No wiec jak sami chcecie pracowac w burdelu a sie czepiacie
          ze ktos tego szajsu nie chce oplacac.

          > Nieodłącznym elementem pracy sędziego są uzasadnienia

          Dokladnie. To jest wyrok, to jest orzecznictwo. To jest praca
          sedziego. A on ja robi po godzinach pracy, w domu. Absurd.

          > Powiedzmy, że 2 dni w tygodniu jest wokanda, na każdej kilka
          > spraw, często są
          > opóźnienia, nie można wszystkiego z góry przewidzieć

          No czego do licha nie mozna przewidziec? Nie mozna zorganizowac
          sobie pracy??? Latwo jest tak mowic: "cos nam wypadlo" i dzis
          zajmujemy sie czyms innym. Tylko w normalnej pracy za takie cos sie
          wylatuje.

          > No i nad każdym wyrokiem trzeba się porządnie zastanowić, ocenić
          > dowody,
          > dlaczego jednym daje się wiarę, a innym nie. Strony kłamią,
          > świadkowie też, a
          > nikt oprócz nikt nie wie jak było naprawdę. Są sprawy, gdzie stan
          > faktyczny jes
          > t
          > bezsporny, ale strony różnią się co do jego prawnej oceny. Trzeba
          > poczytać
          > komentarze, literaturę, orzecznictwo - a to zajmuje masę czasu.

          To znowu wlasnie jest praca sedziego. Tylko ze sedzia uczy sie do
          niej 10 lat albo i wiecej. Bycie sedzia to zwienczenie drogi kariery
          ktora wymaga przejscia przez inne szczeble - asystenta, aplikanta,
          asesora, jak by to zwac. Jak sie juz jest sedzia, to sie pracuje w
          tym wydajnie, wydaje wyroki a nie wertuje ksiazki. Choc w niektorych
          nietypowych sprawach to sie moze zdarzyc bo sie czlowiek uczy cale
          zycie.

          Moja koknluzja jest taka:
          Jest wielu sedziow ktorzy robia nie to co trzeba, nie to do czego
          sie ucza. Po prostu zwiekszanie uposazenia sedziow jest bez sensu.
          Trzeba zwiekszyc liczbe aplikantow, pomocnikow, i biura. Nominacja
          sedziowska to ukoronowanie kariery. Zwiekszanie plac sedziom to jest
          absurd, trzeba ich odciazyc, zmniejszyc ich liczbe, podniesc
          zarobki. Wtedy oplacac sie bedzie robienie kariery w tym zawodzie,
          przechodzenie na kolejne stanowiska z coraz wyzszym uposazeniem,
          wykonywanie coraz bardziej odpowiedzialnych zadan i uzyskiwanie
          coraz wiekszej samodzielnosci.

          Latwo wyzywac od Polaczkow, nie? Ale to Polaczki ci placa. A wasza
          dezorganizacja kosztuje tych Polaczkow jeszcze wiecej niz wasze
          pensje. Nic sie nie zmieni, tylko kase chcecie wyciagnac - to wam
          mowi Polaczek, bez ogrodek i z arogancja rowna waszej arogancji gdy
          zadacie dla siebie wyzszych pensji a nie umiecie zadbac o to by
          wasza praca miala pozytek dla tych ktorzy ja oplacaja.

          • plosiak Re: to o całe 4 tyś za dużo 14.06.08, 17:43
            Po pierwsze nie jestem sędzią. Chciałbym nim zostać, ale nasze państwo
            zafundowało mi i tysiącom aplikantów zimny prysznic. 3 lata temu zdałem egzamin,
            zostałem aplikantem. W trakcie gry zmieniono reguły, asesorzy są
            niekonstytucyjni. Wyrok TK zapadł w październiku. Po 8 miesiącach nawet projektu
            w Sejmie nie ma, sędziowie odchodzą, nie ma kim zapełniać wakatów. We wrześniu
            zdaję egzamin sędziowski, jeśli nie będzie sensownej propozycji, ludzie w mojej
            sytuacji sobie poradzą. Jak za 2 lata uchwalą ustawy i będą dzwonić z propozycją
            pracy, to się wszyscy wypną, bo każdy przetrwa najgorszy okres i będzie już
            normalnie zarabiał. Jako aplikant pozaetatowy pracując na 1/2 etatu w kancelarii
            zarabiam więcej niż asesor.

            Nie zgodzę się z Tobą, że sekretarka może wydawać zarządzenia, bo procedura jest
            skomplikowana, przepisy się zmieniają i ona po prostu, nawet jeśli chce, nie wie
            co ma zrobić. Gdyby wiedziała, to by dawno była na aplikacji. Od sensownych
            zarządzeń zależy w ogromnym stopniu sprawność postępowania. Jak szybko uporasz
            się ze świadkami, biegłymi, przesłuchaniem stron, to w większości wypadków można
            wydać wyrok.

            Z tym wydawaniem ustnych poleceń się zgodzę. I asystenci tak właśnie pracują,
            dostają akta i mają np. wydać postanowienie o zawieszeniu, napiszą jego
            uzasadnienie. Ale śmiech mnie ogarnia, jeśli postulujesz, by sędzia tego nie
            czytał przed podpisaniem. Przykładowo zawiesisz postępowanie, a powód w tym
            czasie zbankrutuje, bo nie zdąży na czas otrzymać wyroku, a jego wierzyciele nie
            będą łaskawi i komornik gościa zlicytuje. Każda decyzja niesie za sobą ogromną
            odpowiedzialność, i dlatego ludzie po prawie, bez aplikacji, mogą co najwyżej
            sporządzać projekty orzeczeń i uzasadnień. Inna sprawa, że często robią to b.
            dobrze, ale sprawdzić trzeba zawsze. W żadnej normalnej firmie dyrektor nie
            podpisuje czegoś w ciemno, bo to on odpowiada, a nie sekretariat.

            Oczywiście, że za dobór kadr odpowiada prezes sądu. Ale przeciętny sędzia nie ma
            na to żadnego wpływu, a w normalnej firmie idziesz do szefa i mówisz, że z tą
            sekretarką nie będziesz pracował, bo a, b, c. A w sądzie niestety raczej tak się
            nie da.

            Z uzasadnieniami faktycznie jest absurd, ale to nie jest wina sędziów. Zbyt
            wiele obowiązków i warunki lokalowo-socjalne uniemożliwiają sporządzanie
            uzasadnień w sądzie. Przez 3 lata aplikacji nie spotkałem patrona, który by w
            domu nie pisał uzasadnień.

            Wyobraź sobie, że nie można przewidzieć choroby strony, świadka czy mecenasa na
            miesiąc przed rozprawą. Albo wypadku, albo spóźnienia itp. I wówczas zamiast
            mieć od 9 do 11 sprawę, możesz robić coś innego, ale czasu poświęconego na
            przygotowanie się do rozprawy nie odzyskasz, na następny termin też musisz się
            przygotować, a następny termin to najszybciej miesiąc, po zgodnie z procedurą
            zawiadomienia czy wezwania muszą być doręczona najpóźniej na 7 dni przed
            terminem, a ktoś może odebrać przesyłkę pocztową w ostatnim dniu (czyli po 14
            dniach), poczta też nie funkcjonuje jak należy. Ale joby za opóźnienie zawsze
            zbiera sędzia.

            Jasne, że sędzia przed wydaniem wyroku nie "odkywa Ameryki". ale zawsze trzeba
            poczytać, bo mogło sie pojawić nowe orzeczenie, zmienić się przepis itp.

            Z końcową konkluzją też się nie zgodzę. Poziom wynagrodzenia sędziego nie ma
            związku z ilością pracowników administracyjnych czy asystentów. Na całym świecie
            jest tak, że specjaliści najlepiej zarabiają. I jeśli specjalista dostaje
            kolejnego pomocnika, to przecież nie ze swojej pensji. Niezbędnym jest
            zwiększenie ilości asystentów, wykwalifikowanych protokolantów, stenotypistów.
            Wówczas obecna ilość sędziów będzie mogła utrzymać się na stałym poziomie, czy
            nawet trochę zmaleć.

            Z własnego doświadczenia wiem, że młodzi sędziowie, czy nawet asesorzy (co do
            niedawna było nie do pomyślenia) odchodzą z sądów. Dostają na początek 10 tys.
            netto w kancelarii - za coś trzeba spłacać kredyt i utrzymać rodzinę.

            Dziwię się części komentarzy, bo ja chciałbym, by moje sprawy w sądzie
            rozstrzygał najlepszy prawnik, a nie przeciętniak. Ale dobrych prawników na
            dłuższą metę za 4 tys. się nie zatrzyma. Albo podniesiemy wynagrodzenia sędziom,
            albo znowu dojdzie do zapaści sądownictwa i będziemy czekać 2 lata na
            wyznaczenie pierwszego terminu rozprawy.

            Obecnie budowlaniec zarabia 8 tys. na rękę, kierowca 3-4. W normalnym kraju
            robotnicy czy ludzie po średniej szkole nie zarabiają więcej od sędziów.
            • hecer Re: to o całe 4 tyś za dużo 14.06.08, 18:24
              mi tak samo jak tobie zalezy na tym by z zawodem sedziego laczyl sie
              okreslony prestiz i zarobki.

              Ale jego funkcja sprowadzac sie powinna do zarzadzanie zespolem a
              nie do jakiegos wywrocenia proporcji, w ktorych sam odwala cala
              brudna robote.

              W asystenta, w zespol, trzeba zainwestowac troche czasu ale to sie
              zwraca. Podpisuj sie w ciemno gdy ma sie calkowite zaufanie ze
              sprawa zostala przedyskutowana i na pismie zawarte sa te ustalenia
              ktore zrobiono ustnie.

              Mi sie jednak wydaje ze nie do konca tak jest ze sedziom zalezy. Ja
              bym na aplikacje przyjmowal dwa albo trzy razy wiecej osob niz
              planowana liczba sedziow. I podniosl odpowiednio uposazenia
              sedziowskie i zmniejszyl ich liczbe. Wowczas absolwenci prawa
              pracuja w swoim zawodzie, inwestuja w swoja wiedze, nawet kosztem
              nizszych zarobkow - potem moga przejsc do kancelarii.

              A sedzia w takim systemie naprawde bedzie mial mniej pracy. Zawsze
              moze miec jednego asystenta doswiadczonego i dwoch zoltodziobow. I
              wszyscy sprawnie beda pracowali.

              Sekretarka powinna sie zajmowac drukowaniem, wymiana tonera w
              drukarce, wysylka listow. Jesli jest zbedna i poradza sobie
              aplikanci to tym lepiej.

              A administracja sadem, budynkiem, grafikami powinna byc robiona
              przez jedno kilkuosobowe biuro, ktore kontaktuje sie z zespolami
              sedziow.

              To czy sedzia pisze w domu sam uzasadnienia, czy zleca je asystentom
              to juz kwestia praktyczna, co jest bardziej uzasadnione.

              Z tymi zwolnieniami lekarskimi to jest faktycznie problem.. Ale jak
              rozumiem, jest to zwloka ktora wymusza jakas strona postepowania, a
              nie zwloka wynikajaca z pracy sadu - choc i na pracy sadu sie
              odbija. Zawsze wiec bedzie jakas pusta sala, zawsze bedzie sedzia
              ktory sie przygotowal a rozprawa sie nie odbyla. Ale jesli sedzia
              skupi sie na prowadzeniu rozpraw a nie na dokumentacji, jesli bedzie
              prowadzil 2-3 sprawy w tygodniu, to przeciez nie bedzie za kazdym
              razem zapominal... Chodzi wlasnie o to, by byl skupiony wlasnie na
              tym jednym - prowadzenie rozpraw i orzekanie.
              • hecer Re: to o całe 4 tyś za dużo 14.06.08, 18:42
                zamiast miec sedziego ktory duma nad sprawa, lepiej aby ten sedzia
                mial aplikantow, ktorzy mu sprawe referuja, przedstawiaja swoje
                zdanie, dyskutuja z sedzia nad sprawa: kogo wezwac, jakie pytania,
                jakie kwestie poruszyc, a na koncu omowic wyrok i uzasadnienie.

                Sedzia w ten sposob zyje sedziowaniem, a mlodzi sie ucza, pisza,
                odwalaja cala prace i jeszcze organizuja terminy, dokumenty,
                papiery. I jesli taki aplikant jeszcze protokuluje, notuje, to jest
                git, bo dla niego obecnosc na sali rozpraw jest ciekawym i
                potrzebnym doswiadczeniem. Jesli mozna zamiast dlugopisow uzywac
                magnetofonu, to tym lepiej, bo wiecej czlowiek slucha.

                Sedzia podpisuje, ale skupia sie na istocie. Ma zespol ktory jest
                jego wsparciem.

                Wowczas nie trzeba az tylu sedziow. Moga zarabiac wiecej.

                Zgoda, moze koszty wzrosna. Moze budzet sadownictwa maleje
                systematyczne z roku na rok i to jest problem. Ale ja bym zaczal od
                usprawniania a nie od zarobkow dla tych ludzi; i nawet bedac sedzia
                domagalbym sie przede wszystkim odpowiednich warunkow pracy a potem
                plac. Tak zeby jakosc wzrosla.
                • hecer Re: to o całe 4 tyś za dużo 14.06.08, 18:52
                  www.muratorplus.pl/biznes/porady-i-komentarze/finanse-i-bankowosc/pkb___-juz-nie-takie-straszne,17275_31077.htm

                  wydatki na sadownictwo w Polsce w porownaniu z Irlandia...

                  No zapewne nie sa to dane porownywalne. Ale moim zdaniem ten nasz
                  system jest zle zorganizowany. Placi sedziom za wykonywanie pracy
                  ktora moga robic inne osoby za mniejsza place.
            • hecer Re: to o całe 4 tyś za dużo 14.06.08, 18:30
              jesli chodzi o pieniadze - to zgadzam sie, sedzia powinien zarabiac
              wiecej. Ale tez jego praca powinna polegac na sedziowaniu, takim
              sensu stricto a nie sensu largo. Przeciez ja tez bym chcial zeby
              sedzia zarabial 10 tys zl. Moze i papuga zarabia wiecej, ale jest
              jeszcze powolanie do tego zawodu, zawodu sedziego, a nie do
              pieniedzy. I te 10 tys to wystarczajaco aby osoba z powolaniem ten
              zawod wybrala.

              Czy takie pieniadze sa? Jesli cala reforma ma kosztowac, jesli kasa
              ma pojsc na komputery, na asystentow, sekretarki, to watpie. Ale
              przeciez ja sie zgadzam ogolnie z tym, ze zeby miec lepsza usluge
              trzeba za nia wiecej zaplacic. Nie z tym przeciez polemizuje.

              Dzieki za informacje i za posta. Ja nie znam sie, probuje sie czegos
              dowiedziec i nauczyc. Mysle nad tym co ludzie pisza, jak mi
              ripostuja. I wcale nie musze miec racji we wszystkim, nie po to sie
              tu plodze na tym forum cala sobote.
            • hecer Re: to o całe 4 tyś za dużo 14.06.08, 19:16
              budowlaniec ma na reke 8 tys???? Sorry, facet. Ale zyjesz w swiecie
              prawnikow, sedziow i nie wiesz ile ma budowlaniec. I ile mial w
              czasach gdy sedzia mial 4 tys!!!

              8 tys to moze i ma glazurnik. Ale nie budowlaniec na budowie. On ma
              mniej niz sedzia a zapie*la po 10 godzin dzien i czesto poza domem i
              w niedziele.

              I na tym to polega - ja sie nie znam ani na placach w budownictwie
              ani na placach w sadownictwie w taki sposob jak sie zna budowlaniec
              czy sedzia. Ale troche na ten temat wiem, nie wszystko co pisze jest
              racja i jest udokumentowane. Ale generalnie staram sie trzymac
              rzeczywistosci i wyciagac wnioski, dyskutowac.

              Ale od razu pojawi sie post sedziego ktory uwaza ze budowlaniec
              zarabia dwa razy wiecej, i glos budowlanca ktory ze swojej pensji i
              podatkow tego sedziego i jego studia utrzymuje!

              (byla tu juz dyskusja o zarobkach na budowie na tym forum - GW
              napisala jakie te zarobki sa, jak ciezko znalezc wykwalifikowanego
              pracownika, i ile kandydaci spiewaja na rozmowie - a pod tym posty
              wlascicieli firm budowlanych, budowlancow i innych. I prawda nie
              jest taka ze budowlaniec zarabia 5 tys - chyba ze zapierd*la po 12
              godzin z weekendami, to moze. I moze gdy ma wlasna firme. I moze
              glazurnik. Ale nie budowlaniec, ten moze miec 3 - 3.5 tys, tak
              przynajmniej wynikalo z wypowiedzi).
              • hecer Re: to o całe 4 tyś za dużo 14.06.08, 19:17
                i tak zawyzylem, tak naprawde to sa zarobki glownie w przedziale 2.5-
                3.5 tys.
                • hecer Re: to o całe 4 tyś za dużo 14.06.08, 19:18
                  brutto.
              • plosiak Re: to o całe 4 tyś za dużo 14.06.08, 23:18
                W dużym mieście nie znajdziesz fachowca (budowlańca) za mniej niż 4-5 tys. na
                rękę. I to takiego, który będzie wulgarny, śmierdział piwskiem i co chwila
                trzeba nad nim stać z batem. Wiem, bo po kupnie mieszkania miałem kilku
                "fachowców". Dwaj chcieli w łazience rury zostawić na zewnątrz, a nie w
                ścianach, bo ściana twarda i trzeba długo kuć. Kolejny robił szafę pod zabudowę,
                dostał wymiary co do milimetra, powiedzieliśmy z żoną co i jak. Zrobił szafę,
                ale mu się powaliły wymiary. I walizki, która miała tam wejść już nie da rady
                umieścić. Szafę kończyłem sam, bo pan poszedł w tango i po 3 tygodniach łaskawie
                się odezwał. Boję się myśleć, co by było, gdybym dał zaliczkę. Wszyscy moi
                znajomi mają problemy z fachowcami itd.

                Tylko różnica jest taka, że sędziowie nie przyjadą do stolicy jak górnicza
                hołota, która rozwaliła pół miasta i dostała masę przywilejów.

                Poza tym trudno porównywać pracę kolesia, który podaje cegły do człowieka, który
                codziennie decyduje o ludzkich losach. Żeby nie było - każdy powinien zarabiać
                godnie, ale jest coś patologicznego w kraju, w którym człowiek wykonujący
                najprostsze fizyczne prace zarabia więcej od sędziego.

                Poza tym sędzia nie może sobie "dorobić", bo prawo na to nie pozwala. Nie może
                założyć spółki, nie może jak każdy normalny człowiek dać w czajnik w pubie, jak
                przekroczy prędkość, to musi się tłumaczyć przed prezesem sądu, choć wolałby
                zapłacić 100 zł i mieć to z głowy.
                • hecer Re: to o całe 4 tyś za dużo 15.06.08, 01:01
                  za 4-5 tys z materialami czy bez?

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=79312965&v=2&s=0
                  tu masz wpisy ludzi.

                  ciezko jest na budowie wyciagnac te 4-5 tys.

                  Moim zdaniem - nikt nikogo nie trzyma na sile w tym zawodzie. Ciekaw
                  tylko jestem czy wszyscy sedziowie tak szybko znajda prace za takie
                  pieniadze jak sie spodziewali, w kancelariach i firmach. I czy ta
                  praca bedzie lzejsza. I czy potrafia sobie sami stworzyc miejsce
                  pracy, samemu oplacac skladki, samemu ponosic koszty prowadzenia
                  dzialalnosci i szukac klientow.

                • hecer Re: to o całe 4 tyś za dużo 15.06.08, 01:11
                  średnia płaca w Polsce to 3150 zl brutto. Mediana to jakies 2400zl.

                  Netto, to bedzie jakies prawie o jakies 1 tys mniej.

                  Sedzia dostaje na reke 4 tys zl. I to jest "malo". Choc dwa razy
                  wiecej niz przecietne wynagrodzenie.
                  • Gość: wolf Re: to o całe 4 tyś za dużo IP: *.eranet.pl 15.06.08, 15:30
                    Ile zarabiają fachowcy na umowie, a ile w rzeczywistości to dwa
                    różne światy. Ponieważ mam w najbliższej rodzinie człowieka na
                    kierowniczym stanowisku w branży budowlanej, to mogę powiedzieć, że
                    za 2400 netto to jest trudno znaleźć człowieka który kopie doły, a
                    jednocześnie nie pije, nie kradnie ect. to jest znaleźć dobrego
                    pracowanika. Fachowcy zaczynają się od 250-300 zł na rękę za
                    dniówkę, bo oni tak liczą swoją pensję. Kierownicy budowy /
                    przeciętni / od ok. 5 tys. zł na rękę, a mający sporą wiedzę i
                    dośwaiczdzenie od około 7-8 tys. na rękę. Sędzia jako
                    wykwalifikowany pracownik w naszych realiach nie powinien zarabiać
                    mniej niż ostatnia z wymienionych osób, a uwzględniając to, że
                    nigdzie nie może dorobić, nie wypada mu się targować przy kupnie,
                    żeby nie było podejrzeń, że rabat dostał za coś ect. to być może
                    będzie i to za mało.
                    • Gość: ja Re: to o całe 4 tyś za dużo IP: *.acx.pl 16.06.08, 07:40
                      kierownik budowy 7-8 tys? czlowieku jednostki tyle zarabiaja,przecietne
                      wynagrodzenie waha sie w granicach 3-5tys dla osoby z uprawnieniami,ktore musi
                      zrobic po studiach,tj. 2-4 lat w zaleznosci od rodzaju uprawnien (praca za
                      smieszne pieniadze). Sedziowie dostaja wystarczajaco duzo.Dodatkowo przechodza w
                      stan spoczynku a nie na emeryture (75proc ostatniej pensji).
      • Gość: wolf Re: to o całe 4 tyś za dużo IP: *.eranet.pl 14.06.08, 10:07
        No tak, przecież często trzeba sądzić osoby z
        wykształceniem "podgimnazalnym". I część z tych osób ma potem
        jeszcze czelność wykazywać, że się lepeij zn na prawie niż np. 45
        letni sędzia.
        • hecer Re: to o całe 4 tyś za dużo 14.06.08, 14:44
          nikt nikomu nie bedzie placil 4-5 tys tylko dlatego ze on studiowal
          przez 10 lat... za te studia tez ktos zaplacil.

          Placi sie za prace ktora wymaga wysokich kwalifikacji. A nie za
          robienie sobie grafikow i pisanie wezwan do swiadkow.
      • Gość: slider Re: to o całe 4 tyś za dużo IP: *.chello.pl 07.11.09, 19:02
        mistrzu chyba nie wiesz o czym piszesz. sedziowie zapie...ja jak male mrowki 7
        dni w tygodniu
        • Gość: hihi Re: to o całe 4 tyś za dużo IP: 77.223.220.* 07.11.09, 19:36
          Nie słyszałem, aby ktoś poskarżył się kiedyś na pracę mrówki ? :)
    • icc217 "Pan minister" 14.06.08, 01:47
      A co to za formy? Na calym swiecie mowi sie 'minister'.
      To wieczne podlizywanie sie w tym kraju ...
    • superobserwator Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy 14.06.08, 05:52
      I bardzo dobrze, niech odchodzą z pracy. Jak ktoś myśli że
      przestępczość od tego wzrośnie, to się myli. Praca sędziów i
      prokuratorów ma więcej wspólnego ze statystyką. Bardzo często to co
      się dzieje na sali sądowej to szopa i właśnie walka o statystykę.
      Korupcję na razie nawet pomińmy. Jak wiadomo, tylko w Polsce można
      sobie posiedzieć parę lat w areszcie bez wyroku.
      • Gość: Ant.sędziowski Re: Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 10:18
        Sędziowie powinni być wybierani , a nie mianowani raz na zawsze.We wszystkich
        krajach demokratycznych sędzia jest wybierany.Polska to kraj w ,którym sędzia ma
        niepodzielną władzę i za nic nie odpowiada.
        Na rozprawach prężą się mając wszystkich za nic.Przychodzą na rozprawy kiedy
        chcą ,spóźnienie pół godzinne to norma.Platformersi powinni to zmienić i to
        natychmiast jeżeli chcą wygrać następne wybory.
    • Gość: demokrata Coraz więcej sędziów rezygnuje z pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 06:34
      I had a dream.
      Demokratyzna Polska rozliczy sędziow orzekajacych bezmyślnie, wbrew
      ustawom, kierując się wąskim interesem kastowym. Uzurupują sobie
      rolę prawodawcy. Stąd jeden mąż stanu mówił o wymiarze
      niesprawiedliwości. Czas to zmienić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja