Gość: Barty
IP: 198.0.15.*
30.09.03, 21:31
Walona prewencja strzelała nie w tych, co rzucali płytami
chodnikowymi tylko w normalnych i spokojnych kibiców. A po
meczu ochrona naparzała najpierw jednego gościa, a później
emeryta. Spałowali, skopali i jeszcze mieli mało. Nawciągali
się fety i nie mieli co ze siłą robić DEBILE