Gość: prawie na gapę
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.08.08, 18:57
Oczywiście chodzi o kierowcę owego autobusu.Rzadko sie spotyka takich ludzi jak ten kierowca, może to nie sprawa charakteru a konkursu który ma wyłonić najlepszego kierowcę, mniejsza o to liczy sie fakt.Acha może niektórzy się orientują i wiedzą że połączenia z Żytniej na Stadion nie ma za dobrego.
Niestety skończył mi się karnet a do kiosku od przystanku jest kilkanaście metrów więc nie zdążyłam kupić, akurat podjechał na przystanek autobus linii 44 nr boczny 599. Zapytałam kierowcę czy sprzeda mi bilet, ale w tym momencie niestety nie miał, zapytałam co teraz będzie bo chyba powinnam zrezygnować z dalszej jazdy, Pan kierowca zatrzymał autobus przy kiosku i powiedział żebym kupiła bilet. Zdziwienie moje było ogromne no ale ... przy kiosku była jedna osoba przeprosiłam i poprosiłam o bilet z wyjaśnieniem ze kierowca się specjalnie zatrzymał a pani kioskarka na to że ona tak nie może bo musi na kasę wbić bo jakby tak kontrola z izby skarbowej za mną stała itp. nadmieniam że kobieta nie mówiła tego miłym głosem. Wszyscy ją poznacie, niewiele czasu miałam na przyjrzenie się jej ale na pewno miała pokręcone zęby i chyba tlenione włosy a kiosk to ten koło kolektury na ul.Żytniej. Współczuję takiego pracownika właścicielowi kiosku a może to sama właścicielka? nie wróżę dużych obrotów z takim sprzedawcą.
A co do kierowcy podziękowałam za dobry uczynek i tu bardzo dziękuję.
Znam telefon do zarządu MZK nie omieszkam zadzwonić z pochwałą. Kierowca to tak ok. 40 lat brunet z czarną bródką.:)