Gość: behemot
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.10.03, 10:42
Ciesze sie, ze Prezes nie tlumaczy Panow Pilkarzy, nie chrzani o
meczu co trzy dni i zmeczeniu po Legii tylko mowi pilkarzom co o
nich mysli. Ja jeszcze bym odkrecil kij od szczotki i
porozmawial z niektorymi indywidualnie bo calosc sprawia
wrazenie, jakby niektorzy zawodnicy nie mieli w zwyczaju byc
profesjonalistami.
Czasami sie widzi na zagranicznych boiskach jak piłkarze
wypruwaja sobie flaki, dostaja skurczow z wysilku, a po
przegranym meczu maja lzy w oczach. A ile razy widzieliscie
koroniarza, ktory by sie chociaz spocil ?
Pilkarze przychodza do pracy, odrobia swoje minimalnym nakladem
sil. Potem ida do domu i przy telewizorku dyskutuja z innymi
podobnymi sobie panami, jaki klub ile placi i czy by sie nie
przeniesc, bo tu mu kaza biegac po lesie. Czesto tez ida
pracowac do innego klubu, ot - normalni urzednicy.
A gdzie zaangazowanie ?