macius261
30.08.08, 08:31
Jak zwykle okazało się że lekarze wtedy mieli rację - ewakuacja była
niepotrzebna, co zostało stwierdzone jednoznacznie przez prokuraturę, a całą
szopka była spektaklem medialnym po to by pokazać strajkującym lekarzom że
"władza" rządzi, i po to by odwrócić uwagę opinii publicznej od celu strajku i
skierować agresję ludzi na lekarzy a nie na nieudolnych rządzących.
PYTAM więc teraz - w jaki sposób ówczesny Pan Derektor szpitala teraz odpowie
za swoją błędną, polityczną decyzję?
CZY lokalne media, i nie tylko stać teraz będzie na symboliczne "przepraszam"
dla lekarzy, którzy wówczas byli wyzywani od morderców, leni, egoistów i tym
podobnych, a okazuje się że byli tylko narzędziem dla politycznych celów
władzy (i lokalnej i ogólnopolskiej), wykonując dobrze swoją pracę?
Podejrzewam że nie. Pozostaje nic innego jak złożyć masowe pozwy o
zadośćuczynienia od organu założycielskiego szpitala i mediów - lekarze w
obronie swojego wizerunku, ewakuowani pacjenci ich rodziny za stres podczas
ewakuacji.
Może wtedy nauczyło by to "profesjonalnych" polityków i dziennikarzy że ludzi
należy szanować. Zarówno lekarzy jak i pacjentów.