rybka9915
03.09.08, 10:52
"Pierwszym krokiem ma być spotkanie, które odbyło się wczoraj. Był
starosta, wychowawcy, był szef Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie
Andrzej Smulczyński."
I po cholere utrzymywac placowki deprawacji dzieci? Skoro mlodziez
jest za "trudna" - to pracownicy tejze placowki powinni zajac sie
czyms latwiejszym.
Caly cywilizowany swiat zlikwidowal placowki wykanczania dzieci
zwane w Polsce "domami dziecka" - bo jest to najbardziej wroga forma
wychowywania dzieci.
Miejsce dzieci jest w rodzinach, a nie w bolszewickich placowkach
chowu. I drogi p. Smulczynski, to nie dziec sa "trudne" - to
pracownicy "socjalistycznej hodowli" sa NIEUDOLNI, tak jak i panskie
wypowiedzi. Placowke trzeba jak najszybciej zamknac, dzieciom
znalezc opieke w rodzinnych domach dziecka, a pracownikom placowki
oraz pomocy spolecznej zapewnic latwa prace, np. sprzatanie ulic.
Temu dziadostwu nie sa winne dzieci, temu jest winne nieudacznictwo
takich jak pan, caly personal pseudowychowawczy i urzad powiatowy,
ktory ma te sprawe gleboko w zadzie.