Gość: Czarek Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: *.visp.energis.pl 24.10.03, 09:15 Uwielbiam takie tematy. Wszyscy bez podawania nazwisk mogą się wyżyć. Jakby ktoś z maturzystów zdecydował się na prawdziwą konstruktywną krytykę bądź napisanie co można by zmienić w sposobie nauczania myślę, że nikt by się nie obraził. Ja też chodziłem do tego LO i wiem że można postawić na swoim. Uczył mnie Pan Skoczylas (a pro po czy ktoś oprócz niego ma tytuł dokrora w tej szkole?)wiem że jest okrótnie wymagający ale naprawdę bezstresowo chodziłem na jego lekcje. Przecież to nikt inny tylko uczniowie przychodzą i poszą o korki i tylko oni wytwarzają taką straszną atmosferę w szkole. Tylko oni opowiadają jacy straszni są nauczyciele. Wiem że kilku z uczących nauczycieli leczy w szkole swoją chorą ambicję niestety zawsze tak było, że znajdzie się paru niedorajdów życiowch. A wy kochani uczniowie gwoli sprawiedliwości możecie się wziąć za naukę i przestać serfować po internecie i knuć intrugi poza szkolne. Ja mam wiele wspomnień z LO w Busku i dobre i złe ale tylko jednemu nauczycielowi nigdy nie powiem na ulicy "Dzień Dobry" . Pozdrawiam całe grono pedagogiczne oprócz leszka stracha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: twist Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: *.man.busko.pl 28.10.03, 11:18 Czarek, czy Ty aby na pewno uczyłeś się w buskim LO????? Skoczylas doktorem?? Chyba żartujesz!!! Jedynym doktorem w tym LO jest dr Obcowski. A na następny raz się nie wypowiadaj na temat, o którym wiesz niewiele... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smash Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: *.mimuw.edu.pl 30.10.03, 14:48 jest jeszcze dr. Koruba pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABSOLWENTKA DLACZEGO NIKT NIE ZWRÓCI UWAGI NA"DYREKTORA" LO!!!!!!! IP: *.isi.net.pl 24.10.03, 18:24 Witam serdecznie, cieszy mnie fakt poruszenia przez media sprawy źle prowadzonego LO im.T. Kościuszki w Busku-Zdroju, jednak przedstawiony przez Państwa wątek jest maleńką namiastką tego, co powinien zawierać Państwa artykuł. Jestem już absolwentką powyższej szkoły, doskonale orientującą się w dużo poważniejszych występkach mających w niej miejsce. Nie zaprzeczam oczywiscie temu, co zawarte było w opublikowanym już tekście, jednak do Państwa redakcji zgłosiła się tylko jedna osoba, która rozgoryczona tym, co miało miejsce (także) w jej przypadku odważyła się o tym Wam powiedzieć. Mój list ma nieco inny charaker, ponieważ pragnę zwrócić Państwa uwagę nieco w innym kierunku, który według mnie jest dużo ważniejszy! Zapraszam do przeprowadzenia małego dochdzenia dziennikarskiego odnośnie osoby, która prowadzi opisane przez Państwa praktyki, ale nie tylko, także od dawna, jednak na dużo większą skalę, a jest nią mgr Jarosław Dębicki (nauczyciel fizyki, od roku będący dyrektorem tej placówki). Dla przykłądowego wyobrażenia sobie skali jego "prywatnej praktyki" mogę powiedzieć, że moja klasa maturalna była grupą, która raczej łagodnie uległa "czarowi" pana od fizyki, ponieważ z usług jego zyskownego "interesu" NIE korzystało aż 12 osób, czyli aż ok.1/3 klasy! To nie są dane wyssane z palca przez osobę pragnącą odgryźć się na nielubianym pedagogu, lecz osoby, która chce zwrócić uwagę na trwające nadal praktyki, które uległy nasileniu, po objęciu stanowiska dyrektora przez pana Dębickiego. Przykro mi się robi, kiedy wspominam moje koleżanki i kolegów, których rodziny nie mogły się pochwalić nawet przeciętną kondycją finansową, "musiały" korzystać z komercyjnych usług pana dyrektora... Najciekawsze jest to, iż "dobry" dyrektor, posiadający w jego mniemaniu "władzę absolutną" w murach państwowej placówki, oferował swą pomoc np. w "okienkach" pomiędzy lekcjami maturzystów, których czasem zapraszał w systemie "dualnym", bądź w małych grupkach, zazwyczaj do swojego, jeszcze nauczycielskiego kantorka. Absolutnie nie byłoby w tym nic złego, gdyby pomoc ta nie była PŁATNA, mało tego nie należała do najtańszych! Nie ma się zresztą czemu dziwić, w końcu ceny musiały być odpowiednie do utraty cennych godzin urzędowania pana dyrektora! Najciekawsze jest to, że wszyscy to widzieli, a jeśli nie widzieli, to słyszeli, a nikt nie odważył się podjąć próby stłumienia tych praktyk. Dlaczego? Powód jest prosty, każdy wie, że lepiej "siedzieć cicho", a dokładniej? Poniżej odpowiedzi: - po pierwsze każdy wiedział w jaki sposób pan Dębicki został dyrektrem, a wiedząc to, oczywiste było iż nikt z jego przyjaciół, którzy sięgnęli szczytu przy obsadzeniu tego stanowiska panem Dębickim (zwracam tu uwagę na żenujący konkurs na dyrektora, podczas którego dokonano wielu przekrętów, podczas wykluczenia 2 pozostałych kandydatów, którzy po pierwsze spełniali wszelkie predyspozycje osobowościowe i zawodowe, jak i tylko oni spełniali wszystkie wymagania fikcyjnego, bo tylko z nazwy "konkursu"- ale jest do długi i osobny temat) nawet nie zwróci mu uwagi, a mało tego, zajmując poważne lokalne stanowiska dołożą starań,aby w miarę możliwości odegrać się na "donosicielu", - po drugie wiadome było, że dyrektorem i tak p.Dębicki nadal zostanie, a do szkoły średniej trzeba wysłać pozostałe jeszcze np. w podstawówce, czy gimnazjum dzieci, a lepiej żeby i one zdały maturę, bądź bez nieciekawych wrażeń skończyły szkołę średnią, nadmieniam, że to jedyne w Busku LO, - po trzecie, kiedy to moja koleżanka próbowała zgłosić łamanie prawa przez pana dyrektora do Kratorium w Kielcach, kierowana od sekretarki, do sekretarki, wreszcie zwierzyła się "niby" kompetentnej pani i ... usłyszała ostrą ripostę w stylu: "Jak śmiesz gówniaro! macie takiego dobrego, nowego dyrektora...!! Powinnaś się wstydzić, skarżyć tak bezczelnie na niego ....!!! itp.itd. Jak można w tym przypadku odnieść wrażenie, że Polska to kraj prawa, a nie kumpelskich znajomości, układów, nepotyzmu? (Najgorsze jest to, że ta rozmowa nie była nagrana, ponieważ nikt nie spodziewał się takiej odpowiedzi, a ponowne sprawdzenie m.in. kultury i okazywanej w każdym przypadku sympatii do p.Dębickiego ze strony pracowników Kuratorium w Kielcach jest niemożiwe ze względu na nagłośnienie już tej sprawy), - po czwarte każdy znał pana Dębickiego, bał się jego terroru, jakiego nie oszczędzał nawet wobec koleżanek i kolegów w pracy, po objęciu stanowiska w jego mniemaniu "Boga szkoy"! - pozostałe powody, mogą zrozumieć tylko mieszkańcy naszego pięknego, małego Buska Zdroju. Jest jeszcze wiele kwestii, odnośnie naszego kochanego LO, wartych poruszenia w mediach, jednak miejmy nadzieję, że wszystko ujrzy światło dzienne w toku nagłaśniania tej sprawy. Z poważaniem, Prawożądna Absolwentka PS Możecie przecież w łatwy sposób sprawdzić to, o czym napisałam, najprostszy z nich to ustawienie się na ulicy, przy której stoi dom p.Dębickiego i obserwowanie liczby uczniów, którzy non-stop wchodzą i wychodzą z niego z zeszytami, plecakami itp. Drugi sposób to znalezienie absolwentów naszej szkoły, którzy zdobędą się do szczerych wyznań na ten temat. UWAGA!!! (Jeżeli Szanowna Redakcja lub odpowiedni organ z wyłączeniem Kuratorium w Kielcach, powiązanego znajomościami i układami ze Starostwem w Busku Zdroju, służę pomocą - przykładami, dowodami pod adresem: kangureczek@tlen.pl). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joa Re: DLACZEGO NIKT NIE ZWRÓCI UWAGI NA"DYREKTORA" IP: *.tu.kielce.pl / *.tu.kielce.pl 29.10.03, 19:42 Nie chce mi sie wierzyc, ze pan magister zmuszał kogokolwiek do uczęszczania na korepetycje. Byl rowniez moim nauczycielem, ktory moim i wielu moich kolezanek i kolegow zdaniem byl jednym z kilku najsprawiedliwszych w liceum. Jesli ktos uwazal na lekcjach (a prawda jest taka, ze z prowadzonych przez niego lekcji mozna bylo wyniesc bardzo wiele, o ile tylko nie siedzialo sie i nie myslalo o niebieskich migdalach) i solidnie popracowal sobie w domu rozwiazujac zadania to bez problemu mogl miec ocene co najmniej dobra! Wiele ludzi zapisuje sie na korepetycje poniewaz chce usystematyzowac swoja wiedze przed egzaminem na studia lub nauczyc sie czegosc wiecej, tym bardziej, ze np. material z fizyki w klasie ogolnej jest bardziej okrojony niz na mat-fiz. A szczerze mowiac to lepszego nauczyciela od fizyki nie ma napewno w LO, a mozna nawet sprobowac zaryzykowac stwierdzenie, ze w calym Busku. Na moim swiadectwie maturlanym widnieje bardzo dobra ocena z fizyki, a nigdy nie chodzilam na korepetycje (podobnie jak wiele moich znajomych).Na studiach tez nie mialam z tym przedmiotem najmniejszych problemow, ba, radzilam sobie lepiej niz wielu ludzi po bardziej renomowanych liceach :P. Bo na lekcjach fizyki mozna bylo przede wszystkim nauczyc sie myslenia. A jak sie ktos nie uczyl i myslal, ze wszystko samo z nieba skapnie to nie ma jak skorzystac z tego, ze mozna anonimowo wyzyc sie na kims za wszystkie swoje niepowodzenia :P Terror? To, ze panowaly na lekcjach jakies zasady pomagalo maksymalnie sie koncentrowac. Dla mnie pan D. i tak zawsze bedzie jednym z najmilej wspominanych pedagogow, i nie zmienia tego opinie sfrustrowanych absolentow ;) "prawożądnych" tym bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amazynek Re: DLACZEGO NIKT NIE ZWRÓCI UWAGI NA"DYREKTORA" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.03, 11:27 tak naprawdę to wcale nie chce mi się odpowiadać na ten list. odpiszę jednak bo mnie on bardzo wkurzyl. niech prawoządna absolwentka lepiej wezmie się za studiowanie a nie za zapychanie serwerow gazety kopiami tego samego tekstu ktory z prawda nie ma nic wspolnego. smiem rownież watpic czy absolwentka ta jest rzeczywiscie absolwentka naszego lo. bylbym wdzieczny redaktorom gazety, gdyby zamiast kasowac wszystkie ostrzejsze wypowiedzi uczniow wywalili te niepotrzebne kopie tekstu absolwentki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABSOLWENTKA PAN OD FIZYKI, CZYLI DYREKTOR DZIĘKI STAROŚCIE IP: *.isi.net.pl 24.10.03, 18:25 Witam serdecznie, cieszy mnie fakt poruszenia przez media sprawy źle prowadzonego LO im.T. Kościuszki w Busku-Zdroju, jednak przedstawiony przez Państwa wątek jest maleńką namiastką tego, co powinien zawierać Państwa artykuł. Jestem już absolwentką powyższej szkoły, doskonale orientującą się w dużo poważniejszych występkach mających w niej miejsce. Nie zaprzeczam oczywiscie temu, co zawarte było w opublikowanym już tekście, jednak do Państwa redakcji zgłosiła się tylko jedna osoba, która rozgoryczona tym, co miało miejsce (także) w jej przypadku odważyła się o tym Wam powiedzieć. Mój list ma nieco inny charaker, ponieważ pragnę zwrócić Państwa uwagę nieco w innym kierunku, który według mnie jest dużo ważniejszy! Zapraszam do przeprowadzenia małego dochdzenia dziennikarskiego odnośnie osoby, która prowadzi opisane przez Państwa praktyki, ale nie tylko, także od dawna, jednak na dużo większą skalę, a jest nią mgr Jarosław Dębicki (nauczyciel fizyki, od roku będący dyrektorem tej placówki). Dla przykłądowego wyobrażenia sobie skali jego "prywatnej praktyki" mogę powiedzieć, że moja klasa maturalna była grupą, która raczej łagodnie uległa "czarowi" pana od fizyki, ponieważ z usług jego zyskownego "interesu" NIE korzystało aż 12 osób, czyli aż ok.1/3 klasy! To nie są dane wyssane z palca przez osobę pragnącą odgryźć się na nielubianym pedagogu, lecz osoby, która chce zwrócić uwagę na trwające nadal praktyki, które uległy nasileniu, po objęciu stanowiska dyrektora przez pana Dębickiego. Przykro mi się robi, kiedy wspominam moje koleżanki i kolegów, których rodziny nie mogły się pochwalić nawet przeciętną kondycją finansową, "musiały" korzystać z komercyjnych usług pana dyrektora... Najciekawsze jest to, iż "dobry" dyrektor, posiadający w jego mniemaniu "władzę absolutną" w murach państwowej placówki, oferował swą pomoc np. w "okienkach" pomiędzy lekcjami maturzystów, których czasem zapraszał w systemie "dualnym", bądź w małych grupkach, zazwyczaj do swojego, jeszcze nauczycielskiego kantorka. Absolutnie nie byłoby w tym nic złego, gdyby pomoc ta nie była PŁATNA, mało tego nie należała do najtańszych! Nie ma się zresztą czemu dziwić, w końcu ceny musiały być odpowiednie do utraty cennych godzin urzędowania pana dyrektora! Najciekawsze jest to, że wszyscy to widzieli, a jeśli nie widzieli, to słyszeli, a nikt nie odważył się podjąć próby stłumienia tych praktyk. Dlaczego? Powód jest prosty, każdy wie, że lepiej "siedzieć cicho", a dokładniej? Poniżej odpowiedzi: - po pierwsze każdy wiedział w jaki sposób pan Dębicki został dyrektrem, a wiedząc to, oczywiste było iż nikt z jego przyjaciół, którzy sięgnęli szczytu przy obsadzeniu tego stanowiska panem Dębickim (zwracam tu uwagę na żenujący konkurs na dyrektora, podczas którego dokonano wielu przekrętów, podczas wykluczenia 2 pozostałych kandydatów, którzy po pierwsze spełniali wszelkie predyspozycje osobowościowe i zawodowe, jak i tylko oni spełniali wszystkie wymagania fikcyjnego, bo tylko z nazwy "konkursu"- ale jest do długi i osobny temat) nawet nie zwróci mu uwagi, a mało tego, zajmując poważne lokalne stanowiska dołożą starań,aby w miarę możliwości odegrać się na "donosicielu", - po drugie wiadome było, że dyrektorem i tak p.Dębicki nadal zostanie, a do szkoły średniej trzeba wysłać pozostałe jeszcze np. w podstawówce, czy gimnazjum dzieci, a lepiej żeby i one zdały maturę, bądź bez nieciekawych wrażeń skończyły szkołę średnią, nadmieniam, że to jedyne w Busku LO, - po trzecie, kiedy to moja koleżanka próbowała zgłosić łamanie prawa przez pana dyrektora do Kratorium w Kielcach, kierowana od sekretarki, do sekretarki, wreszcie zwierzyła się "niby" kompetentnej pani i ... usłyszała ostrą ripostę w stylu: "Jak śmiesz gówniaro! macie takiego dobrego, nowego dyrektora...!! Powinnaś się wstydzić, skarżyć tak bezczelnie na niego ....!!! itp.itd. Jak można w tym przypadku odnieść wrażenie, że Polska to kraj prawa, a nie kumpelskich znajomości, układów, nepotyzmu? (Najgorsze jest to, że ta rozmowa nie była nagrana, ponieważ nikt nie spodziewał się takiej odpowiedzi, a ponowne sprawdzenie m.in. kultury i okazywanej w każdym przypadku sympatii do p.Dębickiego ze strony pracowników Kuratorium w Kielcach jest niemożiwe ze względu na nagłośnienie już tej sprawy), - po czwarte każdy znał pana Dębickiego, bał się jego terroru, jakiego nie oszczędzał nawet wobec koleżanek i kolegów w pracy, po objęciu stanowiska w jego mniemaniu "Boga szkoy"! - pozostałe powody, mogą zrozumieć tylko mieszkańcy naszego pięknego, małego Buska Zdroju. Jest jeszcze wiele kwestii, odnośnie naszego kochanego LO, wartych poruszenia w mediach, jednak miejmy nadzieję, że wszystko ujrzy światło dzienne w toku nagłaśniania tej sprawy. Z poważaniem, Prawożądna Absolwentka PS Możecie przecież w łatwy sposób sprawdzić to, o czym napisałam, najprostszy z nich to ustawienie się na ulicy, przy której stoi dom p.Dębickiego i obserwowanie liczby uczniów, którzy non-stop wchodzą i wychodzą z niego z zeszytami, plecakami itp. Drugi sposób to znalezienie absolwentów naszej szkoły, którzy zdobędą się do szczerych wyznań na ten temat. UWAGA!!! (Jeżeli Szanowna Redakcja lub odpowiedni organ z wyłączeniem Kuratorium w Kielcach, powiązanego znajomościami i układami ze Starostwem w Busku Zdroju, służę pomocą - przykładami, dowodami pod adresem: kangureczek@tlen.pl). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uczeń L.O. IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.03, 23:00 Nie ma co, szkoła klasuje się na wysokim miejscu i ma swoją renomę i niech co niektórzy nauczyciele nie myślą, że to wyłącznie ich zasługa. To ciężka praca uczniów wypruwających sobie flaki, aby dobrze wypaść (to do tych bardziej wrednych). Niewątpliwie szkoła posiada bardzo dobrych nauczycieli. Nie ukrywam (dobrych trzeba chwalić) prof. Tometczak czy prof. Markiewicz według mnie to prawdziwi nauczyciele z powołania. Umieją nauczyć, wspaniałe podejście do ucznia. Inni także są w porządku, ale tamci zasługują na szczególną pochwałę. Ale takich dyletantów jak Skoczylas czy Strach to potraktować dyscyplinarnym bez możliwości powrotu. Ale co zrobić jak układy w L.O. są takie jakie są. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABSOLWENTKA PAN DĘBICKI - PIONIER BEZPRAWIA IP: *.isi.net.pl 24.10.03, 18:26 Witam serdecznie, cieszy mnie fakt poruszenia przez media sprawy źle prowadzonego LO im.T. Kościuszki w Busku-Zdroju, jednak przedstawiony przez Państwa wątek jest maleńką namiastką tego, co powinien zawierać Państwa artykuł. Jestem już absolwentką powyższej szkoły, doskonale orientującą się w dużo poważniejszych występkach mających w niej miejsce. Nie zaprzeczam oczywiscie temu, co zawarte było w opublikowanym już tekście, jednak do Państwa redakcji zgłosiła się tylko jedna osoba, która rozgoryczona tym, co miało miejsce (także) w jej przypadku odważyła się o tym Wam powiedzieć. Mój list ma nieco inny charaker, ponieważ pragnę zwrócić Państwa uwagę nieco w innym kierunku, który według mnie jest dużo ważniejszy! Zapraszam do przeprowadzenia małego dochdzenia dziennikarskiego odnośnie osoby, która prowadzi opisane przez Państwa praktyki, ale nie tylko, także od dawna, jednak na dużo większą skalę, a jest nią mgr Jarosław Dębicki (nauczyciel fizyki, od roku będący dyrektorem tej placówki). Dla przykłądowego wyobrażenia sobie skali jego "prywatnej praktyki" mogę powiedzieć, że moja klasa maturalna była grupą, która raczej łagodnie uległa "czarowi" pana od fizyki, ponieważ z usług jego zyskownego "interesu" NIE korzystało aż 12 osób, czyli aż ok.1/3 klasy! To nie są dane wyssane z palca przez osobę pragnącą odgryźć się na nielubianym pedagogu, lecz osoby, która chce zwrócić uwagę na trwające nadal praktyki, które uległy nasileniu, po objęciu stanowiska dyrektora przez pana Dębickiego. Przykro mi się robi, kiedy wspominam moje koleżanki i kolegów, których rodziny nie mogły się pochwalić nawet przeciętną kondycją finansową, "musiały" korzystać z komercyjnych usług pana dyrektora... Najciekawsze jest to, iż "dobry" dyrektor, posiadający w jego mniemaniu "władzę absolutną" w murach państwowej placówki, oferował swą pomoc np. w "okienkach" pomiędzy lekcjami maturzystów, których czasem zapraszał w systemie "dualnym", bądź w małych grupkach, zazwyczaj do swojego, jeszcze nauczycielskiego kantorka. Absolutnie nie byłoby w tym nic złego, gdyby pomoc ta nie była PŁATNA, mało tego nie należała do najtańszych! Nie ma się zresztą czemu dziwić, w końcu ceny musiały być odpowiednie do utraty cennych godzin urzędowania pana dyrektora! Najciekawsze jest to, że wszyscy to widzieli, a jeśli nie widzieli, to słyszeli, a nikt nie odważył się podjąć próby stłumienia tych praktyk. Dlaczego? Powód jest prosty, każdy wie, że lepiej "siedzieć cicho", a dokładniej? Poniżej odpowiedzi: - po pierwsze każdy wiedział w jaki sposób pan Dębicki został dyrektrem, a wiedząc to, oczywiste było iż nikt z jego przyjaciół, którzy sięgnęli szczytu przy obsadzeniu tego stanowiska panem Dębickim (zwracam tu uwagę na żenujący konkurs na dyrektora, podczas którego dokonano wielu przekrętów, podczas wykluczenia 2 pozostałych kandydatów, którzy po pierwsze spełniali wszelkie predyspozycje osobowościowe i zawodowe, jak i tylko oni spełniali wszystkie wymagania fikcyjnego, bo tylko z nazwy "konkursu"- ale jest do długi i osobny temat) nawet nie zwróci mu uwagi, a mało tego, zajmując poważne lokalne stanowiska dołożą starań,aby w miarę możliwości odegrać się na "donosicielu", - po drugie wiadome było, że dyrektorem i tak p.Dębicki nadal zostanie, a do szkoły średniej trzeba wysłać pozostałe jeszcze np. w podstawówce, czy gimnazjum dzieci, a lepiej żeby i one zdały maturę, bądź bez nieciekawych wrażeń skończyły szkołę średnią, nadmieniam, że to jedyne w Busku LO, - po trzecie, kiedy to moja koleżanka próbowała zgłosić łamanie prawa przez pana dyrektora do Kratorium w Kielcach, kierowana od sekretarki, do sekretarki, wreszcie zwierzyła się "niby" kompetentnej pani i ... usłyszała ostrą ripostę w stylu: "Jak śmiesz gówniaro! macie takiego dobrego, nowego dyrektora...!! Powinnaś się wstydzić, skarżyć tak bezczelnie na niego ....!!! itp.itd. Jak można w tym przypadku odnieść wrażenie, że Polska to kraj prawa, a nie kumpelskich znajomości, układów, nepotyzmu? (Najgorsze jest to, że ta rozmowa nie była nagrana, ponieważ nikt nie spodziewał się takiej odpowiedzi, a ponowne sprawdzenie m.in. kultury i okazywanej w każdym przypadku sympatii do p.Dębickiego ze strony pracowników Kuratorium w Kielcach jest niemożiwe ze względu na nagłośnienie już tej sprawy), - po czwarte każdy znał pana Dębickiego, bał się jego terroru, jakiego nie oszczędzał nawet wobec koleżanek i kolegów w pracy, po objęciu stanowiska w jego mniemaniu "Boga szkoy"! - pozostałe powody, mogą zrozumieć tylko mieszkańcy naszego pięknego, małego Buska Zdroju. Jest jeszcze wiele kwestii, odnośnie naszego kochanego LO, wartych poruszenia w mediach, jednak miejmy nadzieję, że wszystko ujrzy światło dzienne w toku nagłaśniania tej sprawy. Z poważaniem, Prawożądna Absolwentka PS Możecie przecież w łatwy sposób sprawdzić to, o czym napisałam, najprostszy z nich to ustawienie się na ulicy, przy której stoi dom p.Dębickiego i obserwowanie liczby uczniów, którzy non-stop wchodzą i wychodzą z niego z zeszytami, plecakami itp. Drugi sposób to znalezienie absolwentów naszej szkoły, którzy zdobędą się do szczerych wyznań na ten temat. UWAGA!!! (Jeżeli Szanowna Redakcja lub odpowiedni organ z wyłączeniem Kuratorium w Kielcach, powiązanego znajomościami i układami ze Starostwem w Busku Zdroju, służę pomocą - przykładami, dowodami pod adresem: kangureczek@tlen.pl). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRAWO! Re: PAN DĘBICKI - PIONIER BEZPRAWIA IP: *.pinczow.sdi.tpnet.pl 31.10.03, 16:04 Jestem starym uczniem ze starej IV "b", czyli ubieglorocznego mat-fizu. Powiem krótko- BRAWO !!! Naprawdę dobrze, że ktoś poruszył wreszcie jedną z ważniejszych kwestii, czyli tego co wyprawia ten wielki niekulturalny, arogancki i zawsze niechlujnie ubrany PAN OD FIZYKI- p.mgr Dębicki!! Uważam, że powinno coś się zrobić z tym człowiekiem! Pozdrawiam autorkę tekstu o panu magistrze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Ja i moi przyjaciele też są za!!! IP: *.pinczow.sdi.tpnet.pl 31.10.03, 16:09 Chociaż pomógł mi kilka razy pan Dębicki i mojemu koledze, też oczywiscie nie ukrywam, że za darmo... Sowicie został za to wynbagrodzony... Jest złym przykładem wypaczonego pedagoga - "hitlerowca", który czuje się bogiem w murach tej szkoły. a co do ubrania, zgodzi się chyba każdy, że prezentuje się nie jak kicz, czy tandeta, a niedbały pracownik fizyczny - sweter, zawesze te same buty z klamerką, koszula flanelowa do krawata i ciągle te same spodenki, a co najlepsze ubranie to zawsze jest noszone niezależnie od okazji, czy to święto, czy dzień roboczy, czy jakaś specjalna wizyta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAŁGORZATA Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 18:55 Jestem absolwentką buskiego LO. Skończyłam tę szkołę ponad 20 lat temu. Z panem S. nie miałam do czynienia. Ale do dziś śni mi się po nocach matematyczka pani P. Ten sztuczny i złośliwy uśmiech, ta zawiść o najlepszą matematyczkę tej szkoły, panią prof. Książek. I całe mnóstwo korepetycji w domu pani P. udzielanych przez trzech matematyków. Do dziś pamiętam również historię, kiedy uczniowie stawali na głowach, aby zdobyć zieloną galaretkę w proszku dla Kasi (córki pani P.). Musiała być zielona, bo Kasia tylko taką sobie życzyła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wdzięczny absolwen Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.03, 15:33 Setki osób, w tym i ja, dzięki korepetycjom udzielanym m.in. przez wspaniałych prof. takich jak, pani prof. Książek, Pani prof. M. Paradowska, pan prof. J. Paradowski, pan prof. P.Wąsowicz, pan prof. H.Obcowski, dostało się i ukończyło atrakcyjne studia. wszystkiego w szkole się nie nauczy. a wy czepiacie się TYLKO JEDNEGO POLONISTY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blebleble Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: 217.97.156.* 03.11.03, 10:09 Po pierwsze jakich profesorów??? - nawet nie wiesz jakie mają tytuły (pewnie i tak mają tytuły za pieniądze) Po drugie musiałeś/aś być bogatej mamusi i tatusia tępym synkiem/córeczką żeby wstydu oszczędzić przed znajomymi to cię posłali na korki. Po trzecie to pewnie jesteś powiązana/ny z tymi łapuwkażami, może rodzinka czy..... :). LO i wcześniej Ekonomik to wielkie korubstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: 1.5.* / 192.168.1.* 24.10.03, 19:45 Gość portalu: kfk napisał(a): > W tej szkole zawsze się tak działo.Nareszcie ktoś się > zainteresował samopaństwem,jakie stanowi buskie liceum.Lata > mlodości w nim spędzone należą do najmniej milo wspominanych > przeze mnie. co to jest to BUSSKO czy BOSSKO??????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H2O Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: *.visp.energis.pl 25.10.03, 02:30 Czytam, czytam i mówię sobie- ktoś, kto miał dość odwagi i małą wytrzymałość poskarżył się na belfra i zaczęło się! Ludziom otworzyły się usta- z tego co widzę większość to uczniowie lub młodzi absolwenci. Internet zapewnia anonimowość i to osmiela , dzieki temu odsłania się smutna prawda o naszych szkołach. Ta smutna prawda nie dotyczy niestety tylko Ogólniaka. Nie dotyczy tylko szkolnictwa... W dużym stopniu źródłem tych wszystkich anomalii jest kiepska-beznadziejna sytuacja finansowa w większości sektorów naszego życia. Dlatego uważam ,że trzeba pójść dalej w tej analizie, pogrzebać głębiej na naszym Buskim podwórku. Mało jest pieniędzy - to każdy wie.Dlatego uważam ,że po dwakroc powinno sie patrzeć i analizować jak się gospodarujemy tymi skromnymi środkami. Popatrzeć na nasze lokalne władze miejskie i powiatowe- jak one gospodaruja budżetem, czy rzeczywiście "nic sie nie da zrobić"?! Do czego zmierzam -wiele osób w Busku szepta "po katach" o najwiekszej inwestycji ostatnich lat w Busku - zbiorniku "rekreacyjnym" w Radzanowie!Utopiono - dosłownie utopiono- w radzanowskim szambie (bo jak nazwać zbiornik z płynem nie nadającym sie do kąpieli??) , grube miliony złotych. Wszystko pod szyldem "kąpieliska dla Buska". A przy okazji, "koledzy krolika" - ludzie którzy wiedzieli o planach inwestycji, zrobili biznes na działkach wokół zbiornika. Tuż przed wyjściem na jaw zamiarów inwestycyjnych zapanował dziwny ruch w nieruchomościach w zapomnianym zakątku Buska - jakim był Radzanów. Dziwnym trafem nowymi właścicielami gruntów stawali sie ludzie blisko żyjący z lokalną władzą... Potem zaczęło się wieloletnie rycie w błocie, którego efektem jest "sztandarowe dzieło" - zalew. Problem jest jednak taki ,że to stał się zalew nieczystości z okolicznych nieskanalizowanych wiosek....Projektant tego nie przewidział... By podnieść komfort i walory nowego terenu rekreacyjnego powstała następnie pierwsza w powiecie droga rowerowa. Następnie zafundowano tam okazałą ilumionacje tej arterii. A teraz , by dokończyć dzieła - kanalizuje sie wioski w zlewni zbiornika. Niby wszystko fajnie... Ale wszystko na opak, nie tak , i w ogóle sprawa śmierdzi jak woda w tym zbiorniku! I nikt o tym głośno nie mówi! A te pieniądze mogły uzdrowić nasze szkoły! Pikanterii dodaje ostatnio emitowany w lokalnej tv materiał o "genialnej " oczyszczalni ścieków w Nowej Słupii (to zaledwie 50 km od Buska) gdzie do oczyszczania lokalnych nieczystości zaprzęgnięto szuwary! Pospolite szuwary - czyli przyrode - które za darmo oczyszczaja nowoslupskie scieki. A jak ja dobrze pamietam Radzanów z czasow przed inwestycja - to byl to zespol starych zarosnietych trzcina stawow, z ktorego saczyl sie dalej strumyk czysciutenkiej wody...... Wniosek - nie tylko Historia kołem się toczy - mieliśmy skanalizowaną przez nature wieś radzanów, zostało to zniszczone i okrężnymi drogami , kosztem milionów wracamy do punktu wyjścia - że znów strumyczkiem popłynie czysta woda. Pytam sie zatem - po to to wszystko było? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: *.man.busko.pl 26.10.03, 00:09 Pooooolska, mieszkam w Poooolsce.... ale dlaczego akurat ja? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: *.man.busko.pl 28.10.03, 15:48 A wyrywaj na Białorus, bucu jeden! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wektor Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: *.man.busko.pl 28.10.03, 16:00 Jeszcze nic się nie stało, jak rozumiem.Póki co, to wielka kupa (dosłownie) zarzutów, z których część jest pisana ewidentnie przez kotów, którzy nic nie robili w gimnazjum, gówno wiedzą, więc mają przesrane, a w dodatku słuchają bezkrytycznie wszystkiego, co mówią starsi. Przy okazji wreszcie można się wyżyć na nauczycielach - wystarczy kafeja i słaba znajomość kilku liter. Powściągnijcie swoje emocje - pamiętajcie, że to nie counter strike. Tu piszecie o żywych ludziach, a język jakim piszecie jest dowodem na to, że nie wszystkich uczniów powinni traktować jak ludzi, bo paru to chyba bydło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blebleble Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: 217.97.156.* 03.11.03, 10:16 Każdy się wypowiada jak chce i jak może. Ty wektor wsać sobie w du... te twoje wypowiedzi. Nie poniżaj i nie porównuj nikogo. Jak masz coś do powiedzienia na temat co trzeba to piisz a nie zajmuj się tym co nie twój interes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwentka Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: *.busko-zdroj.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 19:31 Skończyłam liceum ponad 10 lat temu ale niemiłe wspomnienia pozostały. Związane są one z traktowaniem nas uczniów przez p.Paradowską i p.Skoczylasa. Z pewnością wtedy i teraz nie nazwałabym ich nauczycielami z powołania ani nawet zamiłowania. Przez caly czas nauki narażani bylismy na obelgi z ich strony, które z pewnością nie wpłynęły na nas pozytywnie. Uważam że kadra buskiego LO powinna być dokładnie zlustrowana a dyrektorem powinna zostać osoba z zewnątrz (nie zaden protegowany np p starosty)która obiektywnie spojrzy na to co dzieje sie w LO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wktor Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: *.man.busko.pl 28.10.03, 20:35 Niby kto z zewnątrz - kosmita? Kasę trzyma starostwo, a nie kuratorium, więc na cuda nie licz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: proxy Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: *.man.busko.pl 28.10.03, 21:00 Kurator skontroluje... - I co była juz ta kontrola czy skończyło się na ukręceniu łba sprawie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AniaK Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 02.11.03, 15:49 zastanawiam sie tylko czy mgr S. czuje teraz jakas pokore czy raczej nie mogac znalesc winnego calego tego zamieszana msci sie na wszystkich uczniach stawiajac "łany".hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blebleble Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: radinet:* / 192.168.1.* 03.11.03, 10:39 To co się dziele w buskim LO to napisał by książkę. Dosłownie tam są takie wymuszenia pieniędzi i to przez prawie wszystkich prowadzących lekcje. Są tacy co zasłudują na jakiś szacunek. Dlaczego jest człowiek zmuszony tytułować ich tytułami choć ich nie mają-DLACZEGO???? Znajomości jakie mają czy dyrektor Dęb.. czy polonista Skoczylas czy inni u Starosty buskiego czy też w Kuratoruim Kieleckim to pewnie ta sprawa ucichnie i zostaną bezkarni. Czemu za niektórych z Ekoniomoka buskiego też się nie wzięto, do czego to podobne żeby historycy czy innym serwować winogron czy co innego na lekcję. Pan dyrektor z Ekonomika niech zrobi pożądny wykład swoim podwładnym (nauczycielom)puki nie jest za późno. Dyrektor LO musi być zmieniony, bo jaki przykład daje Dębski ???? Żaden!!!! LO to całkowita KORUBCJA!!!! Nawet nie ma czym się poszczycić że się chodziło do takiego skorumpowanego LO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gal Anonim Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.03, 11:36 Ta buda jest cała niedo...ana jak też jej nauczyciele!!!!!!!!!!!1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kurator Skontrolowałem. Jarek to równiacha! Kolarz też. IP: *.czajen.pl 06.12.03, 14:24 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 11.04.04, 19:27 Ciekawe co Kuratorium zrobiło w tej sprawie?Kurator ma wszystko gdzieś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BBB Re: Kurator skontroluje liceum w Busku Zdroju IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 11.04.04, 19:30 Gość portalu: rodzic napisał(a): > Ciekawe co Kuratorium zrobiło w tej sprawie?Kurator ma wszystko gdzieś. Oczywiście, że ma gdzieś. Wszak kurator Kasperek posiada lotny umysł wieczorowego magistra od fikołków :( Odpowiedz Link Zgłoś