gandhi79
02.12.08, 23:42
> W wypadku ciężko ranny został kolega, z którym jechał.
> Miał pękniętą śledzionę, złamaną rękę i nogę. Wczoraj
> do sądu przyszedł o kulach. - Przebaczyłem oskarżonemu
> - powiedział.
No żesz kuwa, on przebaczył oskarżonemu!? Ale wsiąść do auta kierowanego przez
pijaną osobą i nic nie zrobić, to według niego cacy?