Dodaj do ulubionych

Zero promila na drogach. Kielce dają przykład

10.12.08, 08:25
W wielu restauracjach jest już możliwość zbadania się alkomatem za niewielką
opłatą. Po drugiej stronie Bałtyku, gdzie piją wódkę wcale nie mniej
intensywnie niż w Polsce, modne są małe, kieszonkowe alkomaty. Także w wersji
damskiej, z puderniczką i lusterkiem.
Tylko że tam piesi noszą odzież odblaskową, nawet psy mają kamizelki odblaskowe.
Obserwuj wątek
        • aro7 0%o np W Rosji.. czyli albo O albo odrazu 3%o 10.12.08, 08:54
          może właśnie o kulture picia i odpowiedzialnej jazdy chodzi? zdaje sie w
          Niemczech jak ktoś jedzie ostroznie i zgodnie z przepisami może być puszczony
          nawet jak ma ponad 0,5%o, za to jak szaleje , łąmie przepisy to już przy 0,1
          będzie miał poważne sankcje..
          badania wykazały , że rozmowa przez telefon (nawet z zestawem) rozprasza tak jak
          lekki rausz i opóźna reakcje. dodajmy zapalanie papierosssa, zmiana
          płyty..żarcie kanapki..
        • bambussi Re: Zero promila na drogach. Kielce dają przykład 10.12.08, 09:04
          a co ma wspólnego kultura picia z dopuszczalną ilością alkoholu we
          krwii???

          czy 0,7 promila po spożyciu w krzakach wina za 4 PLN różni się
          czymkolwiek od 0,7 promila po spożyciu wina za 400 PLN w eleganckiej
          knajpie - moim zdaniem na organizm działa tak samo, 0,7 to 0,7 i tyle

          powinno się podnieść dopuszczalny próg powiedzmy do 0,5 promila (jak
          w większości krajow UE) i jednoczesnie zaostrzyć kary za
          przekroczenie tego limitu - to jest właśnie propogowanie kultury
          picia (możesz iśc na obiad i spokojnie wypić dwa kieliszki wina bez
          obawy że zostaniesz potraktowany tak samo jak ktoś kto usiadł za
          kólkiem po półlitrze) bo przy obecnym 0,2 promila ludzie myślą
          tak "i tak już przekroczyłem więc co za różnica czy pojadę po dwóch
          czy po trzech czy po czterech piwach - kara bedzie taka sama czym
          mam 0.8 czy 1.9 więc piję dalej"

          proponuję:
          0.00 - 0.50 - możesz jechać
          0.50 - 0.75 - kara pieniężna (zagrożenia wielkiego nie ma w UK
          możśesz mieć do 0.8 i jakoś się tam masowo nie eksterminują na
          drogach)
          0.75 - 1.00 - wysoka kara pieniężna i odebranie prawa jazdy min. na
          rok
          pow. 1.00 - obligatoryjna kara pozbawienia wolności na min. rok i
          DOŻYWOTNIE odebranie prawa jazdy

          założę się że po wprowadzeniu takiego taryfikatora liczba jadących
          na kilku promilach (a tacy stwarzają REALNE zagrożenie) znacząco by
          spadła, a i normalni ludzie nie byliby traktowani jak przestępcy po
          wypiciu lampki wina...
          • znajomy_jennifer_lopez Re: Zero promila na drogach. Kielce dają przykład 10.12.08, 10:36
            bambussi napisał:


            > proponuję:
            > 0.00 - 0.50 - możesz jechać
            > 0.50 - 0.75 - kara pieniężna (zagrożenia wielkiego nie ma w UK
            > możśesz mieć do 0.8 i jakoś się tam masowo nie eksterminują na
            > drogach)
            > 0.75 - 1.00 - wysoka kara pieniężna i odebranie prawa jazdy min. na
            > rok
            > pow. 1.00 - obligatoryjna kara pozbawienia wolności na min. rok i
            > DOŻYWOTNIE odebranie prawa jazdy
            >
            > założę się że po wprowadzeniu takiego taryfikatora liczba jadących
            > na kilku promilach (a tacy stwarzają REALNE zagrożenie) znacząco by
            > spadła, a i normalni ludzie nie byliby traktowani jak przestępcy po
            > wypiciu lampki wina...

            Popieram, najlepszy pomysł to wysokie kary FINANSOWE.
            Ale marchewka tez sie nada więc kąciki moga być. Zresztą, kąciki alkoholowe to mam wrażenie w Kielcach są w każdym mieszkaniu ;-)
      • Gość: :))) Re: Kąciki trzeźwośc - ręce opadają.... IP: 94.75.67.* 10.12.08, 09:01
        kpaxxx napisał:

        > Pomysł rodem z filmu Barei ...

        Absolutnie się nie zgadzam. Prymitywne podejście "karać i patrzeć jak
        puchnie" się nie sprawdza. Kielecczanie widać są nieco bystrzejsi od
        reszty Polaków i to dostrzegli. Nie da się ukarać wszystkich, da się
        za to edukować. Kara jest po fakcie, edukacja zapobiega. Co lepsze?

        Kara przypomina fotoradar, który nie chroni, tylko "mści się po
        fakcie" finansowo. To jest tak, jak z obietnicą państwa "nie noś
        broni, bo obronę twojej osoby przejęło państwo za pośrednictwem
        policji". Tylko, że podczas napadu nigdy nie ma policjanta obok. Co
        mnie, potencjalnie martwemu, po obietnicy państwa, że będą ścigać
        mojego zabójcę? Wolę jednak łamać państwowe prawo, mieć broń i żyć,
        niż zgodnie z prawem zostać zaciukany :)
        • profanum_vulgus Re: Kąciki trzeźwośc - ręce opadają.... 10.12.08, 15:23
          > Absolutnie się nie zgadzam. Prymitywne podejście "karać i patrzeć jak
          > puchnie" się nie sprawdza. Kielecczanie widać są nieco bystrzejsi od
          > reszty Polaków i to dostrzegli. Nie da się ukarać wszystkich, da się
          > za to edukować. Kara jest po fakcie, edukacja zapobiega. Co lepsze?
          >
          > Kara przypomina fotoradar, który nie chroni, tylko "mści się po
          > fakcie" finansowo. To jest tak, jak z obietnicą państwa "nie noś
          > broni, bo obronę twojej osoby przejęło państwo za pośrednictwem
          > policji". Tylko, że podczas napadu nigdy nie ma policjanta obok. Co
          > mnie, potencjalnie martwemu, po obietnicy państwa, że będą ścigać
          > mojego zabójcę? Wolę jednak łamać państwowe prawo, mieć broń i żyć,
          > niż zgodnie z prawem zostać zaciukany :)

          Zgadzam się i popieram.
          Tylko ci "Kielecczanie" troszkę rażą.
          Kielczanie są OK.
    • Gość: Ja Ludzie, bez przesady IP: 62.29.165.* 10.12.08, 09:49
      trzeba znać swój organizm i być odpowiedzialnym. Wiem, jak raguję na
      alkohol, wię jak chodzę na imprezy wypijam na początku wino, albo
      drinka i bez problemu prowadzę. 0 promili to chyba przesda. Piesi
      chodzą nachlani i sami wpadają na jezdnię.
      • Gość: o.O Re: Ludzie, bez przesady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.08, 10:07
        Gość portalu: Ja napisał(a):

        > trzeba znać swój organizm i być odpowiedzialnym. Wiem, jak raguję na
        > alkohol, wię jak chodzę na imprezy wypijam na początku wino, albo
        > drinka i bez problemu prowadzę. 0 promili to chyba przesda. Piesi
        > chodzą nachlani i sami wpadają na jezdnię.

        tak...ale pieszy wpadajac na pieszego pod wplywem alkoholu nie zrobi mu wielkiej
        krzywdy...kierowca wpadajacy na kirowce niestety troche moze temu drugiemu
        zaszkodzic...
      • and_nowak Re: Ludzie, bez przesady 10.12.08, 10:49
        Gość portalu: Ja napisał(a):
        > trzeba znać swój organizm i być odpowiedzialnym.
        Trzeba znac przepisy. Guzik mnie obchodzi twoje mniemanie o twoim organizmie.

        Faktem jest, że w innych krajach dozwolony limit to 0,5 a nawet 0,8.
        Tu bym się chętnie zgodził na podniesienie np. do 0,5. Żeby małe piwo do obiadu
        nie powodowało "złapania kolejnego pijanego kierowcy".
        Bo problemem nie są ci, co mają 0,25, tylko tzw. desperados, którym się mierzy
        pełne promile.

        Co do pieszych - pieszy nie pędzi jak samochód, nie musi wykazywać się aż takim
        refleksem, nie wpada w poślizg na zakręcie, itd.
        Oczywiście jeżeli się zatacza poboczem, to należy takiego zdjąć i traktować
        równie surowo jak napranego za kółkiem. Jednakże lekko zawiany pan na chodniku,
        czy przystanku nie stwarza zagrożenia.
        • Gość: Jerry Re: Ludzie, bez przesady IP: 212.160.138.* 10.12.08, 13:23
          czy człowiek, który jedzie sobie wolniej niż normalnie bo wypił
          sobie piwo do obiadu lub lampkę wina i jest tego swiadomy jest
          MORDERCA? Raczej nie, ale w swietle polskiego prawa JEST. Policja go
          złapie ogłosi wielki sukces a media zlinczują...
          To tak jak karac wszystkich mężczyzn za gwałt...
          w Grecji jest 0.8 i kręte górskie drogi, wszyscy piją do obiadu, nie
          przestrzegają linii ciągłych i co? ulice spływają krwią?
    • and_nowak Przykład bezsilności. 10.12.08, 10:43
      Co dają marsze milczenia?
      Co dają kąciki trzeźwości?

      Poczucie spełnionego obowiązku. Niestety złudne. Tzn. chciałem dobrze, starałem
      się, tylko było nieskuteczne.

      Zamiast kącików trzeźwości proponowałbym OBOWIĄZKOWE kontrole przy wszystkich
      tańcbudach, sponsorowane alkomaty w kanjpach i w/w lokalach.
      To na pewno nie jest w pełni skuteczne, ale zmniejszy skalę zjawiska. Marsze i
      kąciki niczego nie zmniejszą.
      • Gość: mkfabio Re: Przykład bezsilności. IP: 192.193.245.* 10.12.08, 12:04
        A co daje milczenie i nic nie mówienie o problemie? "Każdy może
        prawda krytykować". Tylko, że jeśli trzeba się zabrać do działania,
        to już rzesza "ekspertów" wymięka. Dobrze,że w Kielcach ktoś się za
        to wziął. Pochwalam to. Kierowcy po spożyciu nawet niewielkim są
        niebezpieczni. Nie ma co porównywać, że w "UK kierowcy się nie
        eksterminują", ponieważ w UK są lepsze drogi niż u nas. Edukacja
        jest bardzo dobra, ponieważ jak już ktoś zauważył zapobiega ona
        pewnym działaniom. Trzeba promować, że trzeźwość za kółkiem jest
        cool. Natomiast postawa "ja tam walne se 3 piwa i jade i nic mi się
        nie dzieje" nie jest aktem heroizmu, tylko sztandarowym przykładem
        głupoty i skrajnej tępoty. Popieram Kielce w swych działaniach. I na
        pewno nie jest to akcja z filmów Barei, ponieważ on krytykował
        absurdy. Jeśli dla kogoś jazda na trzeźwo jest absurdem, to powinien
        się przebadać u psychiarty.
        • wj_2000 Re: Przykład bezsilności. 10.12.08, 12:36
          Gość portalu: mkfabio napisał(a):
          > Kierowcy po spożyciu nawet niewielkim są
          > niebezpieczni. Nie ma co porównywać, że w "UK kierowcy się nie
          > eksterminują", ponieważ .....

          Nie masz racji. Akurat w Wielkiej Brytanii (gdy tam byłem rok na
          stypendium) trwala debata jaki ustalić prog dopuszczalny alkoholu.
          Robiono badania w których się okazało, że UWAGA! pierwsze ułamki
          promila podnoszą bezpieczeństwo jazdy!!!! Człowiek jest lekko
          ożywiony, bystrzejszy. I efekt ten przeważa nad minimalnym
          spóźnieniem refleksu (jeśli o 0.1 sekundy wcześniej zauważysz, a o
          0,05 s dłużej powodujesz reakcję, to i TAK jesteę 0,05s "do przodu").

          Przy 0,5 promila kierowca jest OPTYMALNY. Na odcinku 0,5 - 0,8
          sprawność wypadkowa spada osiągając przy 0,8 TYLE samo co przy 0,0.

          Dlatego wprowadzono 0,8 promila.

          W Stanach Zjednoczonych dopiero od roku z kawałkiem obowiązuje limit
          1 CAŁEGO promila. Wcześniej taki był w niektórych stanach, a w
          innych było jeszcze liberalniej.

          Tylko swoisty populizm posłów spowodował, że w Polsce i tak
          rygorystyczny limit 0,5 zamieniono na ABSURDALNE 0,2. Tyle to
          wykazuje mój alkomat po kawie bezkofeinowej. A po jabłku nawet 0,3.
          Każdego normalnego człowieka można zrobić w bambuko - vide posłanka
          PO Katarasińska.
          -
          Jak ja nie lubię mieć stale racji!
    • Gość: bolo czemu nikt nie mówi prawdy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.08, 11:10
      ta sama ilość alkoholu we krwi wywołuje w różnych organizmach różne reakcje.
      Jeden wypije pół litra i nic. Chodzi,rozmawia, wykonuje różne czynności i
      nikomu nie przychodzi do głowy,że pił. Inna osoba po tej samej dawce alkoholu
      śpi pod stołem. NIe tylko promile we krwi ale i indywidualne predyspozycje.
      I jeszcze jedno: statystycznie rzecz biorąc, jeśli porównamy wypadki spowodowane
      przez trzeźwych i pijanych kierowców to okazuje się, że odsetek zabitych jest u
      kierowców trzeźwych o wiele większy
    • Gość: StraszliwyBandzior Alkogogle, he, he... A zgredogogle gdzie??? IP: *.e-wro.net.pl 10.12.08, 11:44
      Zawężone drastycznie pole widzenia, rozmazany obraz, kurza
      ślepota... To tyle, jeśli chodzi o oczy. Dochodzą do tego
      spowolnione reakcje, sztywniejące stawy, zwiotczałe mięśnie i wiele
      innych. Właściwie zamiast zgredogogli przydałby się
      zgredokombinezon. Nawet nie trzeba go wymyślać od zera, bo już jest
      gotowy - został stworzony dla architektów po to, by zrozumieli jak
      ciężko jest starszym osobom, niedołężnym, powolnym i niedowidzącym,
      i żeby likwidowali bariery architektoniczne. A samochodzikami to
      sobie mogą jeździć. Starzy kierowcy wiozą śmierć - niemieckie
      badania wykazały, że najwięcej wypadków na furokilometr powodują
      właśnie dziadki, mimo swojej podobno ostrożnej jazdy. Młody człowiek
      musiałby wyżłopać litr wódki, żeby spowolnić reakcje do poziomu 75-
      latka. Niestety - o tym się nie mówi, bo to niepoprawne politycznie
      jest. A co mnie za różnica, czy mnie rozjedzie na placek pijany, czy
      stary???
    • Gość: gosc Zero promila na drogach. Kielce dają przykład IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.08, 20:24
      ze statystyk wynika, ze glownym czynnikiem sprawczym
      sposrod:droga-ojazd-czlowiek jest niestety kierowca,Wniosek :kierowca winien
      prowadzic pojazd rozwaznie i odpowiedzialnie.niektorzy maja realna szanse
      unikniecia wypadkow , ale z niej nie korzystaja,!Czy statystyka wypadkow ma
      edukowac kierowcow? czy dotkliwe i surowe kary?Swiadomosc unikniecia kary w/g
      naszego slabego prawa, daje przyzwolenie kierujacym na glupawe, brawurowe
      zachowania, skutkujace tragicznymi zdarzeniami na drogach i poboczach,Rodziny
      traca bliskich ,ich zycie zamienia sie w niekonczacy dramat.,a kierowcy powoduja
      kolejne tragedie.....policja liczy statystyki,,,,
    • Gość: pirat Naczelnik drogówki nie wie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 22:24
      ON nic nie wie, nawet nie wie dlaczego nie udała sie akcja, A dziś pieprzy,ze
      będą robić nadal.. Ludzie, paranoja !
      Zabijają pieszych - zdaniem naczelnika brakuje śniegu i mrozu, które zniechęciły
      by ludzi do wychodzenia z domu po zmroku ! Czy tu ktoś ogłupiał w mundurowych
      służbach ? ...Zorganizujemy jakieś !! doświadczenie, pokazy,dotrzemy do
      starszych osob...Kpiny !
      Piratuja, jeżdżą za szybko - tworzą nowe brygady tygrysów w nie oznakowanych
      samochodach.Dostana tez radary.Bedą się nadal bawić fotoradarami...
      Jeśli drogówka nie wie, jakie są podstawowe przyczyny wypadków, to lepiej nie
      trzymacz tych ludzi, może w innych zawodach sie sprawdza...
      Pan naczelnik widać meczy sie sprawami drogowymi, za każdym razem odpytywania w
      gazetach mówi androny..
      • Gość: F. Re: a jeżdżo ćpuny skuterami,autami IP: *.dsl.bell.ca 04.01.09, 18:07
        19 zabitych, 204 rannych i 404 zatrzymanych nietrzeźwych kierowców -
        to bilans 155 wypadków, do jakich doszło na polskich drogach w
        piątek i w sobotę. W związku z powrotami ze świątecznych i
        noworocznych wyjazdów policja liczy się ze zwiększonym ruchem w
        niedzielę po południu i wieczorem i apeluje o ostrożną jazdę w
        trudnych zimowych warunkach.


        ...rzad tuska w sprawie zaostrzenia przepisow ruchu drogowego nie
        zrobil nic...
        Zycze calej Platformie pseldo Obywatelskiej bu wyginela na drogach.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka