kierowcy kieleckiego MPK to......

IP: *.in-addr.octava.net.pl 11.11.03, 20:07
dzisiaj taki jeden pan co jeździ autobusem z numerem bocznym 208 mnie
przytrzasnął drzwiami i nawet nie spróbował ich dziad jeden otworzyć tylko
się głupawo patrzył w lusterko jak się z tymi drzwiami szarpałem. Takiego
chamstwa dawno już nie widziałem. Wpisujcie tu swoje "przygody" z tymi
burakami i jak pamiętacie to podajcie też numery boczne autobusów. Niech
będzie wiadomo jakimi autobusami jeżdżą kierowcy-buraki.
    • Gość: Bułek Re: kierowcy kieleckiego MPK to...... IP: *.kolporter.com.pl 12.11.03, 08:08
      A ja ostatnio kilkakrotnie zaobserwowałem autobusy MPK przejeżdżające na pełnym gazie już wyraźnie na czerwonym przez bardzo (naprawdę) niebezpieczne skrzyżowanie Manifestu i Sandomierskiej (konkretnie od strony Źródłowej w Manifestu). Kiedyś naprawdę mało brakło do zderzenia z osobowym.
      Jak dotąd nie udało mi się dostrzec numerów bocznych ale będę się starał...
      W ogóle ostatnio wydaje mie się, że sporo kierowców autobusów MPK i PKS nie zna przepisów ruchu albo ma je głęboko w d... Nawet nie chce im się wrzucić kierunku gdy wyjeżdżają z zatoczki.
      • Gość: mały Re: kierowcy kieleckiego MPK to...... IP: *.complex.com.pl 12.11.03, 16:36
        Gość portalu: Bułek napisał(a):

        > A ja ostatnio kilkakrotnie zaobserwowałem autobusy MPK przejeżdżające na
        pełnym
        > gazie już wyraźnie na czerwonym przez bardzo (naprawdę) niebezpieczne
        skrzyżow
        > anie Manifestu i Sandomierskiej (konkretnie od strony Źródłowej w Manifestu).
        K
        > iedyś naprawdę mało brakło do zderzenia z osobowym.

        Mnie kiedyś chciał staranować autobus na skrzyżowaniu Żytniej i Żelaznej.
        Wjechał na czerwonym świetle, prosto przed maske mojego samochodu. Było
        chamowanie z piskiem opon i klakson. I co? Jeszcze mi wieśniak złośliwie
        zajechał drogę już po zjechaniu ze skrzyżowania. Z tego co pamiętam to był
        Jelcz nr 600. Nawet dzwoniłem do dyspozytora MPK, żeby to zgłosić, ale pewnie
        to nic nie dało.

        Swoją drogą - kierowców autobusów i taksówkarzy chyba nie obowiązują przepisy
        ruchu drogowego. Codziennie na rondzie widzę, jak autobusy wymuszają
        pierwszeństwo, wjeżdżając na rondo.

        A widział ktoś, żeby taksówkę albo autobus kontrolowała policja? Ja - nigdy.
    • Gość: bos Re: kierowcy kieleckiego MPK to...... IP: *.kiel.gazeta.pl 12.11.03, 11:14
      nie wiem czy dobrze widze, ale samochód o numerze bocznym 225 ma na zderzakach
      pornigraficzne naklejki! sprawdźcie!!!!!!!
      • zeluq Re: kierowcy kieleckiego MPK to...... 12.11.03, 11:42
        Gość portalu: bos napisał(a):

        > nie wiem czy dobrze widze, ale samochód o numerze bocznym 225 ma na
        > zderzakach pornigraficzne naklejki! sprawdźcie!!!!!!!

        straszne... niektorzy to juz w paranoje wpadaja
        • awa160 Re: kierowcy kieleckiego MPK to...... 12.11.03, 16:52
          przecież w większosci to ludzie z tzw.DM-kami z lat 80 ,a to są kaskaderzy
    • Gość: CCC Re: kierowcy kieleckiego MPK to...... IP: 213.199.193.* 12.11.03, 17:16
      a ja widziałem jak pan kielowca autobusu przegłubowego wyzywał się z kierowcą
      białego opla. Kierowca autobusu otworzył drzwi i zaczał się wyzywac. Zajeźdzał
      mu drogę, a na przystanek dojechał z prędkoscią 60km/h i zaczął hamować. A jak
      na czerwonym swietle przejeźdzają to nie mówię
      • Gość: LooZeR Re: kierowcy kieleckiego MPK to...... IP: proxy / 10.4.0.* 12.11.03, 19:48
        Gość portalu: CCC napisał(a):

        > a ja widziałem jak pan kielowca autobusu przegłubowego wyzywał się z kierowcą
        > białego opla. Kierowca autobusu otworzył drzwi i zaczał się wyzywac.
        Zajeźdzał
        > mu drogę, a na przystanek dojechał z prędkoscią 60km/h i zaczął hamować. A
        jak
        > na czerwonym swietle przejeźdzają to nie mówię

        Powinien taki burak trafić na jakiegoś dresa z bejsbolem pod siedzeniem. Może
        by się nauczył pokory.
Pełna wersja