prawica czy lewica to taka sama chcica

15.11.03, 12:34
Czy nie macie wrazenia, że podział na lewice i prawice stał sie w Polsce, a
szczególnie w Kielcach czyms abstrakcyjnym? Lewicw achowuje sie jak skrajni
liberałowie, a prawica ma prawo w wielkim powazaniu. Jak sie w tym rozeznać?
Wkrótce wybory do europarlamentu. Jestem przeciwnikiem UE, ale jeszcze
wiekszym reprezentowania nas tam przez obecnych prawico-lewicowców.
    • kielcz Re: prawica czy lewica to taka sama chcica 15.11.03, 12:36
      P.S. Ta "chcica" to nie na dobre słowo, ani na rzetelną pracę ale na zupełnie
      inne rzeczy oczywiście. Nie nazywam tego po imieniu bo byłoby brzydkie slowo.
      Nie dopisałem.
      • kielcz Ciekawostka 28.11.03, 12:40
        Wpadło mi w ręce zupełnie nowe na rynku pismo "Obywatel". Znalazłem w nim dwa
        ciekawe artykuły. Jeden lansujacy tezę, ze nasz "powrót do normalnosci" to
        robota tzw policji politycznej na rzecz prominentów PRL, ludzi, którzy nie
        miescili sie już w starych układach (jeśli dobrze zrozumiałem podtekst, to
        chyba szło o to, ze nie mogli swobodnie dysponować nagromadzoną forsa i innymi
        dobrami, bo "ideowym towarzyszom nie wypadało"). Drugi, a własciwie dwa,
        dotyczy antyglobalizmu i formułuje ciekawe stwierdzenia o ideowosci przywódców
        światowych (np. Joszki Fiszera). Jest jeszscze ciekawe stwierdzenie o
        oligarchicznym systemie naszego państwa. Można powiedzieć, że artykuły te w
        jasny i precyzyjny sposób formułują, to, o czym najczęściej pisze sie na tym
        forum. Jeśli ktoś cos o tym pismie wie, prosze napiszcie. Pytam, bo nie mogę
        rozszyfrować do jakiego nurtu w naszej kochanej polityce nalezy go zaliczyć.
    • dijey Re: prawica czy lewica to taka sama chcica 15.11.03, 13:11
      Wrażenie to niewłaściwe określenie.
      Jest faktem , że się nie różnią niczym oprócz drobnych
      detali.

      pozdrawiam
      • kielcz Re: prawica czy lewica to taka sama chcica 15.11.03, 19:27
        Ale co z tym zrobić? Moze utworzyć Partię Bezpartyjnych, tzn takich co
        to "jesce do żodny bandy ni nalezeli"?
        • Gość: Karzeł Re: prawica czy lewica to taka sama chcica IP: *.satbit.pl / 10.10.5.* 15.11.03, 19:37
          Taaak jest Panowie!!! Nie jesteście zadowoleni z rządów?! Robić swoją partię i
          brak się samemu za bary w wyborach, przecież po to jest demokracja! Ludzie są
          znudzeni i rozczarowani partiami na obecnej scenie przecież... Bierzcie sprawy
          w swoje ręce gorąco zachęcam!!!
          • kielcz Re: prawica czy lewica to taka sama chcica 15.11.03, 21:01
            To chyba nie tak. Jeśli ludzie, którzy deklaruja zmiany okazuja sie tak czesto
            nieodpowiedni, to wina leży w systemie. Załozenie nowej partii nic tu nie da.
            Trzeba sie zastanowić, czy społeczeństwo nie moze soba rzadzić bez posrednictwa
            partii politycznych, albo nad tym jak zmienic system a partiami tak, aby nie
            wybierać takich, co sie tak szybko zmieniają. Zauważ, że dzis i tak wybierasz
            za posrednictwem mediów, bo wiekszość wyborców nie zna osobiscie kandydatów do
            urzedu.
            • Gość: Mieszkaniec Re: prawica czy lewica to taka sama chcica IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 15.11.03, 21:24
              Należy wprowadzić odpowiedzialność za obietnice przedwyborcze i rozliczać co
              roku. Jak sie taki delikwent nie wywiąże to dieta/pensja do zwrotu i jeszcze
              jakaś grzywna. Nauczą się szybciutko jak rządzić. Przecież zostaje się
              radnym/prezydentem/posłem z powołania (sam nie wierze w to co pisze) ale powinno
              tak być!

              Pozdrawiam
              • okurwa Re: prawica czy lewica to taka sama chcica 16.11.03, 03:29
                Po pierwsze primo, powinna być racjonalna i realna
                możliwosc odwolania konkretnego posla lub innego
                wybrańca, w każdym momencie np moze byc, ze i 4 miesiące
                to potrwa - ale i tak dobrze , że wyborca ma możliwość
                kontroli.

                TEGO DŁUGO NIE BĘDZIE!!!

                pozostaje tylko nacisk bliski szantażowi, na to jest szansa

                kto chce niech spróbuje

                dj hi
              • Gość: behemot zabrac baranom prawo wyborcze :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 10:21
                Gość portalu: Mieszkaniec napisał(a):
                > rozliczać co roku.
                > dieta/pensja do zwrotu i jeszcze jakaś grzywna.

                BRAWO!
                Udoskonale ten pomysl. Ciebie rowniez nalezy co rok oceniac, jako pracownika.
                Jak ten, kto Cie wybral do pracy dojdzie do wniosku, ze sie nie spisales, to
                zabierze Ci roczne wynagrodzenie i obciazy grzywna. Nauczysz sie szybciutko
                rozsadnie gadac.

                A moze jeszcze lepiej - jesli glosowales w wyborach na kogos, kto 'sie nie zna'
                to sam plac mu wynagrodzenie.

                A jak nie uczestniczysz w wyborach tylko potem skamlesz, ze 'kogo oni wybrali'
                to dostajesz w nagrode wycieczke na Kube. Na 30 lat. Tam 100% glosuje (wiec i
                Ty sie nauczysz) a poza tym wszyscy sa zadowoleni.
                • Gość: Mieszkaniec Re: zabrac baranom prawo wyborcze :)) IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 16.11.03, 11:57
                  Gość portalu: behemot napisał:
                  > BRAWO!
                  > Udoskonale ten pomysl. Ciebie rowniez nalezy co rok oceniac, jako pracownika.
                  > Jak ten, kto Cie wybral do pracy dojdzie do wniosku, ze sie nie spisales, to
                  > zabierze Ci roczne wynagrodzenie i obciazy grzywna. Nauczysz sie szybciutko
                  > rozsadnie gadac.

                  Ja jestem na bierząco oceniany z wykonywanej pracy. Pracodawcy nie składałem
                  "obietnic przedwyborczych" a jako pracownik mam obowiązek sumiennie wykonywac
                  powierzoną mi pracę i byc lojalnym wobec niego (tego to ci akurat chyba
                  tłumaczyć nie musze).
                  Obowiązkiem pracodawcy natomiast jest płacenie mi wynagrodzenia w terminie i
                  zapewnienie innych świadczeń okreslonych w Kodeksie Pracy. Jeśli nie spełniam
                  oczekiwań pracodawcy to może mnie on zwolnić.

                  I przez analogie: Wyborca jest pracodawcą, "wybranek" pracownikiem, który ma
                  działać i pracować na rzecz wyborców. Czyż nie tak jest??

                  Swoja drogą to może zaproponujesz coś lepszego, bo tylko krytykujesz. Ja nie
                  chce przez 4 lata utrzymywac kogoś kto jak zostanie wybrany to "nic nie robi" i
                  bierze pensje/diete.

                  >A moze jeszcze lepiej - jesli glosowales w wyborach na kogos, kto 'sie nie zna'
                  >to sam plac mu wynagrodzenie.

                  Ja płacę, ty płacisz, wszyscy płacą. I tego tyczyła się moja wypowiedź.

                  > A jak nie uczestniczysz w wyborach tylko potem skamlesz, ze 'kogo oni wybrali'
                  > to dostajesz w nagrode wycieczke na Kube. Na 30 lat. Tam 100% glosuje (wiec i
                  > Ty sie nauczysz) a poza tym wszyscy sa zadowoleni.

                  Moim skromnym zdaniem kazdy obywatel RP ma obowiązek brania udziału w wyborach.

                  P.S. A Kuba to piekny kraj:-) Jak zasponsorujesz wycieczke to z miłą chęcią
                  wyjade i będziesz miał jednego oponenta na tym forum mniej.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: behemot Re: zabrac baranom prawo wyborcze :)) IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.03, 13:02
                    > Jeśli nie spełniam
                    > oczekiwań pracodawcy to może mnie on zwolnić.

                    W demokracji jest to samo:
                    - popelnisz przestepstwo czy inne podobne rzeczy - wypad jest natychmiastowy
                    (jak u towarzyszy w Starachowicach),
                    - rzadzisz slabo - za cztery lata Cie nie wybiora.

                    Ale Pan zaproponowal modyfikacje tego systemu. A ja sie zapalilem do tego
                    doskonalego pomyslu. Po roku biore pracownika i wywalam na zbity pysk każąc
                    sobie placic. Juz ja znajde powody. Spoko. Pan zreszta tez znajdzie cos na
                    kazdego polityka.

                    Wiele pokolen madrzejszych od nas ludzi nad tym myslalo i przyjelo sie uwazac,
                    ze cztery lata to minimum aby sie wykazac bez szkody dla spolecznosci. Ludy
                    wschodu przyjely nawet system dozywotniego panowania (tow. Stalin). Jak Pana
                    wybiora, to zaproponujesz rok i zrealizujesz swoj program w rok. Powodzenia.


                    > Swoja drogą to może zaproponujesz coś lepszego, bo tylko krytykujesz.

                    No i ponownie - tak PONOWNIE - przyjdzie mi sie z Szanownym Panem zgodzic - nie
                    wymysle nic lepszego niz demokracja.

                    > wyjade i będziesz miał jednego oponenta na tym forum mniej.
                    Bez oponentow byloby nudno.
                    Ale czasami czytac niektore pomysly bystrzakow, ktorzy chca majstrowac przy
                    demokracji jest jak dupczyc niedzwiedzice - i straszno i smieszno.

                    pozdrawiam

                    behemot

                    P.S."Pracodawcy nie składałem 'obietnic przedwyborczych'.
                    Wierze na slowo ...ale kiedy ja zadaję pytanie w stylu:
                    - Zglosilo sie na to stanowisko 50 osob - dlaczego mialbym zatrudnic akurat
                    Pana?
                    to obietnice przedwyborcze wydaja sie bredzeniem pozbawionego wyobrazni
                    nudziarza w porownaniu z tym, co ja slysze w odpowiedzi. No i chyba nie posądza
                    mnie Pan o to, ze wierze w te wszystkie dyrdymały, tak jak Pan wierzy w
                    obietnice wyborcze.
                    • Gość: Mieszkaniec Re: zabrac baranom prawo wyborcze :)) IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 16.11.03, 13:58
                      Na wstepie chciałbym przeprosic za formę "per ty". Na forum wszyscy mówią do
                      siebie po imieniu i nie używają zwrotów grzecznościowych Pan/Pani. Obiecuję Panu
                      poprawę;-)

                      Gość portalu: behemot napisał:

                      > W demokracji jest to samo:
                      > - popelnisz przestepstwo czy inne podobne rzeczy - wypad jest natychmiastowy
                      > (jak u towarzyszy w Starachowicach),
                      > - rzadzisz slabo - za cztery lata Cie nie wybiora.

                      Ja bym jednak wolał inny sposób weryfikacji. 4 lata to jednak szmat czasu i
                      można go lepiej spożytkować niz utrzymywać takiego nieroba.

                      > Po roku biore pracownika i wywalam na zbity pysk każąc
                      > sobie placic. Juz ja znajde powody. Spoko. Pan zreszta tez znajdzie cos na
                      > kazdego polityka.

                      Jak sie chce uderzyć psa to kij sie zawsze znajdzie.
                      Nie twierdze że polityk ma w 100% wykonać swoje obietnice. Nie wszystko da się w
                      ciągu roku zrobić. "Wybraniec" może informowac opinie publiczną (czyt. wyborców)
                      co mu się udało, co zrealizował, co w nastepnym roku zrealizuje. Powinien
                      również ważyć swoje obietnice przedwyborcze:
                      Tu przyszedł mi do głowy tekst piosenki KULTu - Keszitsen kepet onmagarol.
                      Oddaje idealnie to o czym pisze;-)

                      "Głosuj na mnie wtedy dostaniesz
                      Prawie za darmo każde śniadanie
                      Człowiek na odpowiednim miejscu
                      Powiedzie Ciebie ku szczęściu
                      Tak dalej być nie musi
                      Zamknąć granice przed braćmi z Rusi
                      A niech bogacze oddadzą pałace
                      Milion nowych miejsc pracy..."

                      Wracając do pracownika zwolnionego po roku, to rozumiem że zatrudnia Pan tylu
                      pracowników, że nie ma Pan z nimi stałego kontaktu, nie widzi Pan efektów ich
                      pracy. To niedobrze. O pracownika trzeba dbać bo to on zarabia na Pana
                      pieniążki, gdyby tak nie było to jaki jest sens jego trzymania. Zły pracownik
                      potrafi zniszczyć od środka nawet najlepszą firme. Zepsuć opinie, zabrać
                      klientów itp. Ale "zarządzanie zasobami ludzkimi" nie jest tematem tego postu.

                      > Wiele pokolen madrzejszych od nas ludzi nad tym myslalo i przyjelo sie uwazac,
                      > ze cztery lata to minimum aby sie wykazac bez szkody dla spolecznosci.

                      A ja uważam że wszystko się zmienia. Dostalismy do ręki (jako wyborcy) broń jaka
                      jest niewątpliwie internet. Możemy na bieżąco wypowiadać się na temat poczynań
                      naszych polityków. Oni powinni słuchać gosu tych "maluczkich" których
                      reprezentują. Kiedyś nie było takiej możliwości. Problem istnieje tylko w tym
                      jak "zmusić" takiego polityka do słuchania.
                      Dzięki internetowi pożemy sobie podyskutować np. na tym forum bo w blisko
                      200tys. mieście chyba byłoby małe prawdopodobieństwo że się spotkamy.

                      > Ale czasami czytac niektore pomysly bystrzakow, ktorzy chca majstrowac przy
                      > demokracji jest jak dupczyc niedzwiedzice - i straszno i smieszno.

                      Pomysły miewam różne: głupie, mądre i takie sobie. Ale nie wstydze się ich
                      przestawiać bo nawet w głupim pomyśle ktoś mądry wynajdzie coś mądrego.

                      Pozdrawiam

                      Bystrzak:-)
      • Gość: behemot kobieta i krowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 10:24
        dijey napisała:
        > się nie różnią niczym

        Przypomina mi sie taki dowcip:
        - Czy wiesz czym sie rozni kobieta od krowy?
        - Nie.
        - To uwazaj zebys sie nie pomylil.
        • Gość: KurnaOlek Re: kobieta i krowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 13:03
          No kurna dowcip, jak dowcip, ale Kielczu ma rację. Nie ma wyraźnego podziału
          na prawicę i lewicę. Chłopaki generalnie rwią się do koryta, aby się nachapać,
          anie reazlizować jakiekolwiek programy, zresztą najpierw trzeba by takie
          programy mieć. To co partie przygotowują z okazji wyborów, to zbiór
          pospolitych życzeń i obietnic dla frajerów. Na polskiej scenie politycznej nie
          ma żadnej partii, która posiadałby jakić wyraźny i trawły program ideowo -
          polityczny /no kurna wiem, że brzmi jak nowomowa, ale inaczej tego nazwać nie
          można/.

          Hej.
          • Gość: behemot komiksowych podzialow nie znajdziesz IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.03, 22:32
            >Nie ma wyraźnego podziału

            Kochany, zycie to nie jest komiks, gdzie sa tylko dobrzy i zli bohaterowie. W
            zyciu nikt nie jest do konca zly ani do konca dobry ...nawet ja ...wiem, trudno
            uwierzyc :-)
            Podzial jest wyrazny az za bardzo. Powiem brutalnie - bez urazy - wyrosniesz z
            komiksow, to dostrzezesz podzial ...tak jak wszyscy zreszta.
            • Gość: KurnaOlek Re: komiksowych podzialow nie znajdziesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 23:36
              No kurna fakt, ze życie to nie je bajka, ale gdzie ja napisałem, że ci z
              prawicy są cacy, a ci z lewicy są be /czy na odwrót/. Chodzi o wyraźny podział
              polityczny. Nie mieszaj dobra i zła do oceny partii politycznych, bo one
              zawsze są złe /jedne mniej, drugie bardziej/. A u nas i tak, kurna anarchia
              rządzi /kraj nierządem stoi/.

              Hej.
              • kielcz Re: komiksowych podzialow nie znajdziesz 17.11.03, 13:46
                Behemot wypowiada sie bardzo zdecydowanie i ma chyba bardzo sprecyzowane
                poglądy na demokracje. Ja nie jestem pewny, czy nie poinnismy zamienic nazwy
                na "mediokrację", bo to bardziej media niz, my niepoinformowani "wyborcy"
                ustanawiaja władzę. Byłbym jednak za majstrowaniem przy takiej demokracji,
                która nie pozwala mi dowiedziec sie na kogomam głosować albo pozwala "wybierać"
                do władz faceta z tzw. listy krajowej. Świat sie zmienia i trzeba go widzieć
                również historycznie. Ludzie moga mieć bardzo rózne pomysły i warto o tym
                pogadać. Zamykanie ust stwierdzeniem, ze nie należy majstrować przy demokracji
                na pewno demokratyczne nie jest. Pozdrowienia.
                • Gość: behemot Re: komiksowych podzialow nie znajdziesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 14:25
                  kielcz napisał:
                  > bardziej media niz, my niepoinformowani "wyborcy"
                  > ustanawiaja władzę.

                  1) mozesz sobie lepiej dobierac media,
                  2) mozesz zasiegnac informacji u zrodel (w partii),
                  3) nie musisz wierzyc we wszystko, co media podaja - masz przeciez swoj rozum,
                  nie ?

                  > Byłbym jednak za majstrowaniem przy takiej demokracji,
                  > która nie pozwala mi dowiedziec sie na kogomam głosować

                  to nie demokracja, to mi wyglada raczej na analfabetyzm

                  A tesknota za precyzyjnymi podzialami - ten jest czerwony, ten czarny, a ten
                  zielony to tesknota za bajkami, gdzie wilk byl zly a czerwony kapturek
                  dobry ...i wszystko jasne od poczatku do konca. W zyciu tak nie ma i kazdy
                  dorosly czlowiek codziennie sie o tym przekonuje.

                  > Zamykanie ust stwierdzeniem, ze nie należy majstrować przy demokracji
                  > na pewno demokratyczne nie jest.

                  Majstrowanie jest dopuszczalne w pewnych granicach i takie majstrowanie
                  dokonuje sie wraz z kazda nowa ordynacja wyborcza. Ale scigac po roku grzywnami
                  ludzi, ktorzy jak nam sie wydaje "zle" rzadza, to jest tylko krok do
                  stalinowskiego modelu czystek.

                  pozdrowienia

                  behemot
                  • kielcz Re: komiksowych podzialow nie znajdziesz 17.11.03, 15:06
                    Gość portalu: behemot napisał(a):

                    > kielcz napisał:
                    > > bardziej media niz, my niepoinformowani "wyborcy"
                    > > ustanawiaja władzę.
                    >
                    > 1) mozesz sobie lepiej dobierac media,
                    > 2) mozesz zasiegnac informacji u zrodel (w partii),
                    > 3) nie musisz wierzyc we wszystko, co media podaja - masz przeciez swoj
                    rozum,


                    To są iluzje. Mediów dobierać nie możesz. Przeciętny obywatel (A TAKI SIĘ
                    WŁAŚNIE LICZY, NIE TEN CO PRASĘ Z NAMYSŁEM DOBIERA) czyta to, co oferuje
                    atrakcyna szate graficvzna i tresci "poboczne". Żądanie, by przecietny obywatel
                    myslał o polityce zamiast o d.. Maryny, to zwykła demagogia. Ludzie mysleć nie
                    lubią i to na tym własnie opieraja media swoje wpływy. Chętniej kupuje sie
                    przeżuta juz papke informacyjną niz wyławia te informacje np. z Internetu.
                    Twego nie zmienisz. A żaden rozum Ci nie pomoże jak niewiele bedziesz wiedział.

                    > nie ?
                    >

                    Zatem "nie".

                    > > Byłbym jednak za majstrowaniem przy takiej demokracji,
                    > > która nie pozwala mi dowiedziec sie na kogomam głosować
                    >
                    > to nie demokracja, to mi wyglada raczej na analfabetyzm

                    No, no gratuluję samopoczucia. A co to według Ciebie jest, ta demokracja?

                    >
                    > A tesknota za precyzyjnymi podzialami - ten jest czerwony, ten czarny, a ten
                    > zielony to tesknota za bajkami, gdzie wilk byl zly a czerwony kapturek
                    > dobry ...i wszystko jasne od poczatku do konca. W zyciu tak nie ma i kazdy
                    > dorosly czlowiek codziennie sie o tym przekonuje.
                    >

                    Ja takich tęsknot nie mam. Napisałem zresztą wyraźnie, ze to "ta sama chcica".
                    Dlaczego mi to przypisujesz? Ja tylko mysle, ze
                    dobrze byłoby trochę lepiej wiedzieć kogo sie wybiera. Ostrych podziałów nie
                    ma, ale chyba jakieś różnice miedzy ludźmi dostrzegasz? Czy tez jest Ci
                    wszystko jedno? A moze zamiast wyborów zrobimy losowanie. Do bębna losujacego
                    wrzucamy kule z napisami, Lepper, Kwasniewski, Rokita itp. (moze być tez
                    Lubawski) i losujemy. To tez
                    jest rozwiązanie.
                    > > Zamykanie ust stwierdzeniem, ze nie należy majstrować przy demokracji
                    > > na pewno demokratyczne nie jest.
                    >
                    > Majstrowanie jest dopuszczalne w pewnych granicach i takie majstrowanie
                    > dokonuje sie wraz z kazda nowa ordynacja wyborcza.

                    Nie wiem czy wiesz, ale są różne ordynacje. Jest np taka jednomandatowa, przy
                    której nie można robić "list krajowych", a znaczenie partii politycznych
                    znacznie maleje. Ma to tez swoje wady, ale jest chyba bardziej przejrzyste niz
                    obecna.

                    Ale scigac po roku grzywnami
                    >
                    > ludzi, ktorzy jak nam sie wydaje "zle" rzadza, to jest tylko krok do
                    > stalinowskiego modelu czystek.
                    >
                    Nikogo nie chcę scigać. przeciwnie uważam podobnie jak Twój Woland, że do
                    rzadzenia trzeba mieć jakąś perspektywę. Ale słowa trzeba dotrzymywać, a jak
                    się popełnił czyn karalny lub tylko naganny to trzeba za to ponosic
                    odpowiedzialność. Stalin miał chyba trochę inny model. Poczytaj tego Bułhakowa.
                    > pozdrowienia
                    >
                    > behemot
                    • okurwa Re: komiksowych podzialow nie znajdziesz 17.11.03, 17:56
                      Behemot ćwiczy erystykę, a nie za bardzo widać zeby
                      szukał prawdy, wykazuje ślepotę, preparuje i przekręca
                      cytaty, dopiero jak mu to wykażesz, przytovzysz fakty, to
                      łaskawie się zgodzi i przy okazji osłabi wniosek lekko go
                      jeszcze wykręcając na swoją stroną. Zarazem prezentuje
                      pozycje wyższości, Jak ktoś uważa Lubawskiego za
                      sprawnego urzędnika i nie przeszkadzają mu kolejne
                      kłamstwa przekręta, to nie wydaje mi się, żeby był
                      partnerem do poważnej dyskusji.
                      Prezydent Kielc czyli niczego to śmieszny ludzik, który
                      jest dowodem na poważne mankamenty tzw. demokracji, bo on
                      ją wykorzystał dla siebie.
                      Partie polityczne w dawnym znaczeniu straciły rację bytu,
                      dlatego warto zastanowiać się nad nowymi rozwiązaniami i
                      zmianami tzw. demokracji.
                      Obecne jej skutki trudno zaalceptować, ponieważ także
                      państwo nie ma obecnie racji bytu sprawa wymaga poważnej
                      dyskusji, gdyż liczba potencalnych obywateli, którzy
                      poparliby dyktaturę,jak wynika z badań, rośnie.

                      pozdrowienia dla wszystkich forumowiczów

                      oq
                      • Gość: behemot bełkot betona IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.03, 19:00
                        > Behemot (...) przekręca cytaty,

                        Kłamiesz. Gdzie są te przekręcone cytaty ?

                        Jestes oszczercą - zarzucasz ludziom łapówkarstwo a przedstawiasz jedynie
                        wykręty zamiast dowodów.

                        Bełkoczesz bez sensu, o czym swiadcza np. takie zdania:
                        > Obecne jej skutki trudno zaalceptować, ponieważ także
                        > państwo nie ma obecnie racji bytu sprawa wymaga poważnej
                        > dyskusji, gdyż liczba potencalnych obywateli, którzy
                        > poparliby dyktaturę,jak wynika z badań, rośnie.


                        > jak mu to wykażesz, przytovzysz fakty, to
                        > łaskawie się zgodzi

                        To prawda. Pochlebiam sobie, ze - w odróżnieniu od pewnego betona z tego Forum -
                        jestem otwarty na argumenty i potrafię przyznać rozmówcy rację.
                    • Gość: behemot Historia Ustroju IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.03, 18:43
                      > Mediów dobierać nie możesz. Przeciętny obywatel

                      Ty sie martw o siebie, bo mysle, ze przecietny obywatel lepiej sobie da rade
                      niz Ty w tej chwili.

                      > A co to według Ciebie jest, ta demokracja?

                      Milo mi bedzie pomoc, proponuje poczytac cokolwiek z historii ustroju
                      (np. "Historia Ustroju Polski Na Tle Powszechnym"), moze odrobine prawa
                      konstytucyjnego (w dalszej perspektywie) i chetnie wroce do dyskusji.

                      Właściwie wszystko juz było:
                      - i rozczarowanie demokracja parlamentarna (np. powojenny kryzys
                      parlamentaryzmu francuskiego) czy systemy wodzowskie,
                      - i brak czytelnych dla przecietnego zjadacza chleba podzialow partii
                      politycznych (demokraci i republikanie w USA),
                      - i branie spraw w swoje rece przez uciskane masy (rewolucje).

                      Dlatego nie moge zbyt powaznie - kochani - brac tej Waszej paplaniny. Cala ta
                      dyskusja jest:
                      - wtórna (bo wszystko to juz bylo - te cale Wasze 'ulepszenia' demokracji) oraz
                      - infantylna (bo jak dzieci chcielibyscie miec pape Smerfa, ktory zawsze jest
                      dobry i zawsze dotrzymuje slowa. Ta cala wiara w programy wyborcze i
                      nieskazitelnych politykow - zalosna i dziecinna.)

                      To jest dyskusja na poziomie drugiej klasy technikum bo pozniej czlowiek
                      zaczyna juz miec jako takie pojecie o historii i pozbywa sie wiary w cuda.

                      Z drugiej strony - dosc regularnie sie zdarza, ze jakas rzecz jest niemozliwa
                      do zrobienia, przychodzi ktos, kto o tym nie wie ...i dokonuje tego.

                      powodzenia
                      behemot

                      P.S. Dajcie sobie spokoj z tym "Mistrzem i Malgorzata" bo pasuje do tych
                      dyskusji jak kwiatek do kozucha.
                      • Gość: Mieszkaniec Re: Historia Ustroju IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 17.11.03, 18:55
                        Dobrze że mamy Pana na tym forum. Przynajmniej ma nas kto odpowiednio pokierować
                        jak mysleć co pisać i w ogóle.
                        Fajnie jest mieć takiego "Pape Smurfa" który zapiekuje sie wszystkimi
                        forumowiczami i będzie proponował tematy do rozmów, żeby z siebie "debila" nie
                        zrobic przed całą Polską, a nawet światem bo Filip np. z Kanady pisze.
                        I znów wyjdziemy na małomiasteczkowych buraków.

                        Pozdrawiam Pana Panie Behemocie vel Papo Smurfie

                        Ciamajda:-)

                        • Gość: behemot Re: Historia Ustroju IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.03, 19:05
                          > Dobrze że mamy Pana na tym forum

                          Ja tez sie ciesze :)

                          ...a jakis merytorycznmy argumencik ? Nie nalegam oczywiscie ...latwiej jest
                          wykpiwac rozmowce... rozumiem i nie obrazam sie. To, co napisalem zbyt bierzesz
                          do siebie. Wszyscy tacy jestesmy (albo bylismy). Nie jestem wyjatkiem.
                          • Gość: Mieszkaniec Re: Historia Ustroju IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 17.11.03, 19:13
                            Gość portalu: behemot napisał:
                            >> Dobrze że mamy Pana na tym forum
                            > Ja tez sie ciesze :)
                            > ...a jakis merytorycznmy argumencik ?

                            A przepraszam o jaki argumencik chodzi? Czy mam podać argumencik który w sposób
                            niepodwarzalny potwierdzał by moją opinie? "Dobrze że mamy Pana na tym forum"?
                            Niestety nie dysponuje takim:( To była tylko moja prywatna opinia i to wszystko.

                            Pozdrawiam

                            Ciamajda;-)
                            • Gość: behemot Re: Historia Ustroju IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.03, 19:32
                              > A przepraszam o jaki argumencik chodzi?

                              o argumencik merytoryczny.

                              Sadzac po tych uroczych uszczypliwosciach, ktorymi Szanowny Pan był łaskaw mnie
                              obdarować, moje wypracowanie nie przypadło Panu do gustu.
                              Główne tezy owego wypracowania sprowadzają sie do tego, że wszystko już było, a
                              dyskusja na poruszone tematy ustrojowe jest prowadzona na dziecinnym poziomie
                              tęsknoty za Papą Smurfem.

                              Same uszczypliwości bez agrumenciku, pozostawiają w niezbyt wyrobionym
                              czytelniku (dzień dobry) uczucie drobnej konsternacji, bo:

                              - albo moje tezy sa 'zle' i zechce Pan je wykpić (poswiecajac przy okazji
                              niestety nieco uwagi i mojej skromnej osobie, ktora aczkowlwiek nie jest warta
                              kpin, to jednak jakos je znosi w pokorze),

                              - albo tezy Pan przyjmuje ...w tym przypadku osobiste wycieczki moglyby wywolac
                              wrazenie, ze bardziej Panu zalezy na 'obaleniu' osoby dyskutanta niz przedmiotu
                              dyskusji.

                              Oczywiscie w obydwu przypadkach moja skromna, niedoceniona dusza wyje ze
                              szczescia.

                              pozdrawiam nie mniej serdecznie

                              behemot
                              • Gość: Mieszkaniec Re: Historia Ustroju IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 17.11.03, 19:52
                                Gość portalu: behemot napisał:
                                > o argumencik merytoryczny.
                                > Sadzac po tych uroczych uszczypliwosciach, ktorymi Szanowny Pan był łaskaw
                                mnie obdarować, moje wypracowanie nie przypadło Panu do gustu.

                                Służę odpowiedzią.
                                Kielcz w poście niżej przedstawił tez moje zdanie więc żeby się nie powtarzać
                                dodam od siebie:
                                Forum służy wymianie poglądów. Pan raczy krytykowac każdy pomysł "uzdrowienia"
                                ustroju jakim jest demokracja a takze krytykuje każdy pomysł który pada na forum
                                (no może za wyjatkiem pomysłów i poczynań W.L.) Może zamiast krytyki jakaś
                                propozycja z Pańskiej strony? Tylko prosze nie pisać że to juz było, że tęższe
                                od nas głowy próbowały rozwikłać ten problem itp.

                                > Główne tezy owego wypracowania sprowadzają sie do tego, że wszystko już było,
                                a dyskusja na poruszone tematy ustrojowe jest prowadzona na dziecinnym poziomie
                                > tęsknoty za Papą Smurfem.

                                Nie wstydze się tego że zostało we mnie jeszcze troche "dziecka" i ciesze się z
                                tego niezmiernie. Jak go zabraknie to zostane "szarym" dorosłym bez chęci do
                                życia i zmian.

                                P.S. I proszę się nie kreować na "męczennika" że wszyscy z Pana kpią. Jeśli tak
                                rzeczywiście jest to chyba musi być tego jakis powód.

                                Pozdrawiam
                              • Gość: KurnaOlek Re: Historia Ustroju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 20:36
                                Behemot wierzyłem w ciebie, kapnąłeś się, że to wszystko, to tylko "matrix".

                                A tak na poważnie, to dlaczego nie dopuszczasz myśli o reformie demokracji.
                                To, że wszystko juz było, nie znaczy że niektórych form rządzenia nie da się
                                poprawić. Nie rozumiem dlaczego by w ordynacji wyborczej miało nie być
                                mechanizmów zezwalających na odwołanie parlamentarzystów, dlaczego nie
                                wprowadzić prostego mechanizmu wygaśnięcia manadatu poselskiego w przypadku
                                skazania za niektóre kategorie przestępstw, dlaczego nie wprowadzić w
                                przypadku wyższej izby paralamntu cenzusu wykształcenia, dlaczego nie
                                wprowadzić okręgów jednomandatowych, aby parlamantarzysta był rozliczany przed
                                swoimi wyborcami itd.
                                Dyskusje na te tematy już się toczą, i nie oznacza to wcale, że osoby w tych
                                dyskusjach uczestniczące to pierwsi naiwni. Najłatwiej jest zbyć całą dyskusję
                                stwierdzeniem "wszystko już było i nic nowego się nie wymyśli". I nie
                                wyjeżdżaj z historią ustroju, bo ta historia właśnie pokazuje, że ludzie cały
                                czas pragną poprawić formy rządów, a rwolucje i totalitaryzmy to własnie
                                odpowiedż na brak reform. A swoją drogą to nie słyszałem o żadnych badaniach,
                                które miałby wykazać, iż dopiero z prespektywy czterech lat można skutecznie
                                oceniać działania administracji /tak, bo Pan Prezydent Kielc, to tylko
                                administracja i to dość niskiego szczebla, on ma tylko skutecznie zarządzać
                                samorządem i z tego jest rozliczany. Nikt mu nie karze walczyć z wiatrakami w
                                postaci 19 % bezrobocia/. No i kurna na koniec argument merytoryczy /sam
                                chciałeś/: Czep się chińskiej rakiety.

                                Hej.
                                • Gość: behemot to nie matrix - to furtka IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.03, 21:27
                                  > Nie rozumiem dlaczego by w ordynacji wyborczej miało nie być
                                  > mechanizmów zezwalających na odwołanie parlamentarzystów

                                  pewne mechanizmy sa
                                  nie moga byc zbyt rozbudowane - wiesz co by wtedy oboz rzadzacy robil z
                                  podskakujacymi parlamentarzystami ? Szybko by sie okazalo, ze (np. jak Ksiadz
                                  Popieluszko) sa 'zbrodniarzami' i trzeba ich wyplukac w przerębli. Oczywiscie z
                                  Ksiedzem to ponury zart dla uzmyslowienia zagrozen.
                                  Oczywiscie jakby sie komus nie chcialo wozic parlamentarzystow nad rzeke, to by
                                  ich tylko odwolal.

                                  > dlaczego nie wprowadzić w
                                  > przypadku wyższej izby paralamntu cenzusu wykształcenia

                                  Bez jaj - wiesz jak sobie Einstein radzil w szkole ? Tragedia !!!

                                  > dlaczego nie
                                  > wprowadzić okręgów jednomandatowych
                                  OK - to sie miesci w ramach demokracji

                                  > Najłatwiej jest zbyć całą dyskusję
                                  > stwierdzeniem "wszystko już było i nic nowego się nie wymyśli".

                                  Dopuszczam i popieram modyfikacje w ramach demokracji ale troche mnie rzuca po
                                  pokoju, jak chce to robic ktos, kto ma trudnosci w rozroznieniu partii
                                  politycznych albo rzuca pomysly DODATKOWEGO (pozademokratycznego) karania
                                  samorzadowcow. Rozumiem, ze to byly tzw. "tworcze prowokacje". Ja te pomysly
                                  skopalem odsylajac autorow do lektury ...ale jednoczesnie zachowujac dla nich
                                  szacunek ...i podziw nawet ...bo dosc karkolomne byly te pomysly ...na
                                  granicy 'jajcarstwa' nawet. Slowem - chwala autorom.

                                  Po drugie - to, ze sie nic nowego nie wymysli, to nie znaczy, ze polskiego
                                  ustroju nie mozna zmodyfikowac o dobre rozwiazania, ktore juz sa wymyslone.
                                  Trzeba je jednak znac ...i tu znajomosc historii jednak pomaga.


                                  > A swoją drogą to nie słyszałem o żadnych badaniach,
                                  > które miałby wykazać, iż dopiero z prespektywy czterech lat można skutecznie
                                  > oceniać działania administracji

                                  Ja tez nie slyszalem. :)
                                  Prawie wszedzie na swiecie kadencje trwaja od 4 do 6 lat i to nie wydaje mi sie
                                  az tak ...ehm ...nierozsadne jak jednoroczna kadencja prezydenta
                                  Kielc ...zakonczona zabraniem mu kasy.
                                  • Gość: KurnaOlek Re: to nie matrix - to furtka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 22:17
                                    "pewne mechanizmy sa
                                    nie moga byc zbyt rozbudowane - wiesz co by wtedy oboz rzadzacy robil z
                                    podskakujacymi parlamentarzystami ? Szybko by sie okazalo, ze (np. jak Ksiadz
                                    Popieluszko) sa 'zbrodniarzami' i trzeba ich wyplukac w przerębli. Oczywiscie
                                    z
                                    Ksiedzem to ponury zart dla uzmyslowienia zagrozen.
                                    Oczywiscie jakby sie komus nie chcialo wozic parlamentarzystow nad rzeke, to
                                    by
                                    ich tylko odwolal."

                                    widzę, że jednak sam masz dość niską ocenę naszej klasy politycznej, skoro z
                                    góry zakładasz, iż będzie mechanizmy demokratyczne wykorzystywać do własnych
                                    celów /ja też tak uważam/, ale nie mogę zgodzić się z twierdzeniem, iż to stoi
                                    na przeszkodzie wprowadzeniu tych mechanizmów, a np. możliwość odwołania rady
                                    gminy /oczywiście przy pewnym progu zarówno frekwencji i głosów za odwołaniem,
                                    bo to są zabezpieczenia, które chronią przed pochopnością wnisków/

                                    Dlaczego np. pani Beger, która najprawdopodobniej dostała się do Sejmu na
                                    skutek sfałszowania listy osób ją popierających, ma nadal być posłem ?
                                    Jeżeli u podstaw wyboru do sejmu leżało przestępstwo, to musimy to nadal
                                    tolerować, bo tak rzekomo wymaga tego deomkracja. Przecież to nie prawada,
                                    właśnie dla ochrony i powagi demokracji należy znaleźć mechaniżmy, które taką
                                    patologię usuną.

                                    Nie ma się co śmiać z cenzusu wykształcenia, bo zapewne sam pamiętasz z zajęć
                                    z historii ustroju, iż w dużo starszych demokracjach istniały jeszcze inne
                                    ograniczenia w prawach wyborczych np. prawa wyborcze przysługiwały tym osobom,
                                    które płaciły podatki, to jest łożyły na utrzymanie swojego państwa, i takie
                                    mechanizmy w niektórych stanach USA nadal obowiązują.
                                    No i ostatecznie Einstein nie startował do parlamentu będąc w szkole
                                    podstawowej czy średniej, bo te kweiste reguluje próg wieku czynnego i
                                    biernego prawa wyborczego.
                                    Natomiast rzeczywiście pomysł z dodatkowym karaniem samorządowców nie wydaje
                                    się być pomysłem trafnym, wystarczającym "ukaraniem" jest odowłanie
                                    nieudolnego prezydenta lub posła i ośmieszenie go w ten sposób. Z drugiej
                                    strony Lubawski widocznie dla części /i to znacznej/ mieszkańców Kielc nie
                                    jawi się jako osoba nieudolna, gdyż inaczej już zapewne ktoś podjąłby
                                    inicjatywę referendum w kwestii jego odwołania.
                                    A to, że sobie tutaj czasmi na temat jego pracy "pomarudzimy", to kurna takie
                                    jest święte prawo wolności słowa. Zauważyłeś zapewne, iż dotychczasowe
                                    posty "mieszczą" się w garnicach przyzwoitości i nikt Lubawskiego nie wyzywa
                                    słowami wulgarnymi, a tylko ewentualnie komentuje jego różne pomysły.

                                    A propos, jak podobał ci się pomysł z miejskim zoo, bo mnie kurna bardzo.
                                    Aleja Ptaków Prezydenckich.

                                    Hej.
                                    • Gość: behemot perly przed wieprze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.03, 09:16
                                      > Dlaczego np. pani Beger, która najprawdopodobniej dostała się do Sejmu na
                                      > skutek sfałszowania listy osób ją popierających, ma nadal być posłem ?

                                      Jestes wrozka ? Wiesz lepiej niz sad, kto jest winny ?
                                      Dowiedziales sie w Wyborczej o Begerowej. A o aferze dializowej slyszales ?
                                      Nadal wierzysz, ze Wyborcza sie nie myli ?
                                      Zaplacisz odszkodowanie jesli sie okaze, ze BEgerowa byla niewinna ?
                                      A jak byla winna to wyleci. MAsz watpliwosci ?

                                      > A propos, jak podobał ci się pomysł z miejskim zoo, bo mnie kurna bardzo.
                                      > Aleja Ptaków Prezydenckich.

                                      Podobal mi sie. Minusem tego miasta jest przewaga 'wiesniakow i spawaczy' nad
                                      artystami. Jak sie artysta trafi, to zostaje udupiony przez tokarzy z Iskry,
                                      ktorym do zycia jest potrzebny tylko chleb. PERLY PRZED WIEPRZE obywatele
                                      Kielc ...a nie odwrotnie.
                                      • kielcz Re: perly przed wieprze 18.11.03, 11:24
                                        Czyba znów cos pomyliłes. Powiedzenie "(rzucać) perły przed wieprze" oznacza,
                                        próbę wciskania tepakom niepojetych dla nich wartosci albo ideii. Jesli nie
                                        pomyliłeś, to rozumiem, ze te wieprze, to Twoi adwersarze, np. ja. W porzadku,
                                        masz prawo do swego zdania. Ale gdzie perły? I kto je przed wieprze ciska?
                                        Pozdrowienia Panie Mecenasie.
                                        • Gość: behemot Re: perly przed wieprze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.03, 12:37
                                          kielcz napisał:
                                          > Czyba znów cos pomyliłes

                                          Oh, gdybym robil tylko takie pomylki zycie byloby piekne :)

                                          > "(rzucać) perły przed wieprze" oznacza,

                                          ...ze Lubawski rzuca propozycje kulturalne (perly) chlopo-robotnikom naszego
                                          miasta (lokale, ptaszki i inne jazzy) ale oni ani sie na tym nie znaja ani nie
                                          potrzebuja takiej kultury. Mowie 'oni' ale mysle 'my' bo to nas wszystkich
                                          dotyczy.

                                          > rozumiem, ze te wieprze, to Twoi adwersarze, np. ja.

                                          Nie rozplacz sie Misiu.
                                          Pytal wszak ktos o Aleje Ptaków Prezydenckich to odpowiadam jak umiem.

                                          > Pozdrowienia Panie Mecenasie.
                                          Również Łączę Wyrazy Szacunku

                                          behemot
                                          • kielcz Re: perly przed wieprze 18.11.03, 16:42
                                            Gość portalu: behemot napisał(a):

                                            > kielcz napisał:
                                            > > Czyba znów cos pomyliłes
                                            >
                                            > Oh, gdybym robil tylko takie pomylki zycie byloby piekne :)

                                            Możliwe, ale te czynią Twoje wypowiedzi nieczytelnymi. Ja zrozumiałem z tego
                                            tyle tylko, że bronisz status quo "jak niepodległosci Polski". Kazdy ma prawo
                                            do takich pogladów jakie posiada i to forum jest po to własnie, aby im dawac
                                            wyraz. Byłoby jednak
                                            lepiej gdybys uzywał słow i zwrotów tak, jak jest to ogólnie przyjete. Bez
                                            ustalenia wspólnego, zrozumiałego dla wszystkich dyskutantów języga nie da sie
                                            o niczym rozmawiać. Chyba, ze chodzi Ci o jakisz szum informacyjny.

                                            >
                                            > > "(rzucać) perły przed wieprze" oznacza,
                                            >
                                            > ...ze Lubawski rzuca propozycje kulturalne (perly) chlopo-robotnikom naszego
                                            > miasta (lokale, ptaszki i inne jazzy) ale oni ani sie na tym nie znaja ani
                                            nie
                                            > potrzebuja takiej kultury. Mowie 'oni' ale mysle 'my' bo to nas wszystkich
                                            > dotyczy.
                                            >
                                            No to moze nie powinien im rzucać perełek swego intelektu i kultury, ale trochę
                                            ochłapów do pustego koryta, aby mieli co zrec i nie łazili po smietnikach ani
                                            po prośbie jak to opisał jeden z forumowiczów. A tak nawiasem, to cóz to z
                                            perły kultury? Ja nie dostrzegam, z powodu zaliczenia mnie przez Waśc do
                                            wieprzów, ale zdaje się, że poza Toba niewielu ludzi to widzi. Wyrzucanie ich
                                            poza nawias nie jest najlepszym rozwiazaniem, bo moze sie okazać, ze ostanie
                                            sie tylko pusty nawias. Jest takie stare łacinskie powiedzenie (chyba gadali o
                                            tym na teorii państwa i prawa); "primo vivere", co w tym konkretnym przypadku
                                            mozna przetłumaczyc, ze "o pustym brzuchu niedobrze jest gadac o kulturze",
                                            szczególnie tak wysokich lotów.

                                            > > rozumiem, ze te wieprze, to Twoi adwersarze, np. ja.
                                            >
                                            > Nie rozplacz sie Misiu.
                                            > Pytal wszak ktos o Aleje Ptaków Prezydenckich to odpowiadam jak umiem.

                                            Nie ma powodu do płaczu ani zwiazku z Aleja Ptaków Prezydenkich. Jest tylko
                                            smutek, że mozna tak jak Ty gadać o perełkach rzucanych przed bardzo głodne i
                                            często bezdomne wieprze. Nie bronie wspólmieszkańców, mnie tez czasami
                                            puszczaja nerwy na ludzka głupote, ale staram sie zrozumięc innych ludzi.
                                            miłosz pisał cos o "wybuchaniu smiechem nad krzywda prostego człowieka", ale z
                                            wyzyn twego intelektu Miłosza słabo sie słyszy. A widac Go chociaż? Jeśli
                                            miasto nie dorosło do Was, to moze warto cos zmienic. Moze miasto? A moze Was?
                                            >
                                            > > Pozdrowienia Panie Mecenasie.
                                            > Również Łączę Wyrazy Szacunku
                                            >
                                            > behemot

                                            Kłaniam sie, Kielcz
                      • kielcz Re: Historia Ustroju 17.11.03, 19:21
                        Gość portalu: behemot napisał(a):

                        > > Mediów dobierać nie możesz. Przeciętny obywatel
                        >
                        > Ty sie martw o siebie, bo mysle, ze przecietny obywatel lepiej sobie da rade
                        > niz Ty w tej chwili.

                        Nie wiem dlaczego tak "osobiscie". Nie wiem też skąd ta informacja, że
                        przecietny obywatel sobie radzi. Jak czyatm gazety albo oglądam telewizje, to
                        mam całkiem inne wrazenie. Ale może ja sie mylę i ci górnicy to jakies
                        nieporozumienie, a afery Rywina w cale nie było i tylko jakis Ziobro coś
                        popier.. . Mozliwe. Może wszysko jest w pporządku, polska rosnie w siłe, a
                        ludzie żyja dostatniej. Mozliwe. Ja nioe zauwazyłem. Ja na razie mam co jeść i
                        mam gdzie mieszkac. Specjalnie sie o siebie nie martwie, ale martwię sie tym co
                        moze sie stać, gdy tacy niedostrzegajacy postepu trochę bardziej sie wkurza.
                        Moze byc, że komus przypier ..

                        > > A co to według Ciebie jest, ta demokracja?
                        >
                        > Milo mi bedzie pomoc, proponuje poczytac cokolwiek z historii ustroju
                        > (np. "Historia Ustroju Polski Na Tle Powszechnym"),

                        Ciekawy tytuł. co to jest "Tło powszechne"? Jakie jest tło niepowszechne?

                        moze odrobine prawa
                        > konstytucyjnego (w dalszej perspektywie) i chetnie wroce do dyskusji.

                        W dzisiejszym "Przegladzie" na stronie 7 jakis uczony pisze, ze 60% Polaków nie
                        rozumie założen systemu demokratycznego. Ty jestes w tych pozostałych 40%. To
                        nie wiem teraz czy martwic sie o tych szarych obywateli czy nie. Zaproponuj im
                        lekture "Historia Ustroju Polski Na Tle Powszechnym" zamiast Przegladu albo
                        Słowa Ludu.
                        >
                        > Właściwie wszystko juz było:
                        > - i rozczarowanie demokracja parlamentarna (np. powojenny kryzys
                        > parlamentaryzmu francuskiego) czy systemy wodzowskie,
                        > - i brak czytelnych dla przecietnego zjadacza chleba podzialow partii
                        > politycznych (demokraci i republikanie w USA),
                        > - i branie spraw w swoje rece przez uciskane masy (rewolucje).
                        >
                        > Dlatego nie moge zbyt powaznie - kochani - brac tej Waszej paplaniny. Cala ta
                        > dyskusja jest:
                        > - wtórna (bo wszystko to juz bylo - te cale Wasze 'ulepszenia' demokracji)
                        oraz
                        > - infantylna (bo jak dzieci chcielibyscie miec pape Smerfa, ktory zawsze jest
                        > dobry i zawsze dotrzymuje slowa. Ta cala wiara w programy wyborcze i
                        > nieskazitelnych politykow - zalosna i dziecinna.)
                        >
                        Ja rozumiem, papo Smurfie, ze Tobie trudno jest zejść do naszego poziomu, z z
                        wyzymn Twej madrosci wygladać musimy żałosnie. Zauważ jednak proszę, że takich
                        żałosnych jest więcej niż tak wyedukowanych jak Ty. I to ci żałosni własnie
                        głosować maja w wyborach. Słusznie powiadasz, że programy wyborcze to pic na
                        wode i opium dla ludu. Ale dawniej handlarzy opium zamykali w wiezieniach. To
                        moze by i ci nasi za cos beknęli?

                        > To jest dyskusja na poziomie drugiej klasy technikum bo pozniej czlowiek
                        > zaczyna juz miec jako takie pojecie o historii i pozbywa sie wiary w cuda.
                        >
                        A czy Ty poza soba jeszcze w cos wierzysz? W forse? W Układy?

                        > Z drugiej strony - dosc regularnie sie zdarza, ze jakas rzecz jest niemozliwa
                        > do zrobienia, przychodzi ktos, kto o tym nie wie ...i dokonuje tego.
                        >
                        Zmiana ordynacji wyborczej jest jaknajbardziej mozliwa. Pociągniecie do
                        odpowiedzialnosci speców od przekretów też. I ludzie o tym wiedza.

                        > powodzenia
                        > behemot
                        >
                        > P.S. Dajcie sobie spokoj z tym "Mistrzem i Malgorzata" bo pasuje do tych
                        > dyskusji jak kwiatek do kozucha.

                        A to nie Ty zacząłes z tym nickiem? Poza tym pasuje to jaknajbardziej. Bułhakow
                        znał antydemokracje, więc mozna chyba powiedzieć, że ma to z demokracją
                        związek. Jak Szatan z Bogiem, madrość z głupotą, bogactwo z nedż, a prawda z
                        fałszem. Pozdrowienia.
                        • Gość: behemot Re: Historia Ustroju IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.03, 20:17
                          Nie wiem, jaki jest cel tej wypowiedzi i trudno mi cos sensownego napisac.

                          Skomentuje tylko tyle:

                          > nie wiem teraz czy martwic sie o tych szarych obywateli czy nie. Zaproponuj
                          im
                          > lekture "Historia Ustroju Polski Na Tle Powszechnym" zamiast Przegladu albo
                          > Słowa Ludu.

                          Uwazam wszystkich ludzi za rownych sobie. Nie dziele na szarych i bialych.
                          Kazdy, kto zdobedzie sie na odrobine wysilku (jak ja) bez problemu przyswoi
                          sobie podstawowe lektury zakresu ustroju panstwa.

                          > Ja rozumiem, papo Smurfie, ze Tobie trudno jest zejść do naszego poziomu, z z
                          > wyzymn Twej madrosci wygladać musimy żałosnie.

                          Ja mysle, ze kazdy (rowniez Ty) po spokojnym przeczytaniu moich tekstow w tym
                          watku przyzna mi choc odrobine racji. A takie wycieczki osobiste pod moim
                          adresem nie przstoja powaznym ludziom.

                          > Słusznie powiadasz, że programy wyborcze to pic na
                          > wode i opium dla ludu
                          No wlasnie. Troche racji mam, a na az takie uszczypliwosci nie zasluzylem. Ja
                          powoluje sie na historie ustroju, a Ty insynuujesz, ze sie wywyzszam.

                          A moze autor watku rzeczywiscie zazartowal sobie, ze nie rozroznia partii
                          (zart - bo jak to mozliwe nie widziec roznicy miedzy Millerem a Kaczynskim), a
                          ktos zart podchwycil piszac o grzywnach dla dygnitarzy samorzadowych.
                          To wszystko wyglada, ze ktos sobie robi ostre jajca ...a Ty tak wszystko na
                          powaznie.

                          pozdrawiam
                          • kielcz Re: Historia Ustroju 17.11.03, 20:34
                            Gość portalu: behemot napisał(a):

                            > Nie wiem, jaki jest cel tej wypowiedzi i trudno mi cos sensownego napisac.

                            Celem jest zasygnalizowanie problemu. 80% Polaków ma dość "obecnej klasy
                            politycznej" Ci ludzie nie znają prawa konstytucyjnego, ani historii Polski na
                            zadnym tle. Chciałem zasygnalizować, że tacy nasi wspólziomkowie są. Ja tez sie
                            do nich zaliczam. A ostatnia wypowiedz została sprowokowana tonem Twoich
                            postów. Przepraszam, jesli uraziłem. Nie chcialem. Chciałem tylko pozkzać
                            niektóre konsekwencje Twoich pogladów.

                            >
                            > Skomentuje tylko tyle:
                            >
                            > > nie wiem teraz czy martwic sie o tych szarych obywateli czy nie. Zaproponu
                            > j
                            > im
                            > > lekture "Historia Ustroju Polski Na Tle Powszechnym" zamiast Przegladu alb
                            > o
                            > > Słowa Ludu.
                            >
                            > Uwazam wszystkich ludzi za rownych sobie. Nie dziele na szarych i bialych.
                            > Kazdy, kto zdobedzie sie na odrobine wysilku (jak ja) bez problemu przyswoi
                            > sobie podstawowe lektury zakresu ustroju panstwa.
                            >
                            Sa tacy, których na ten wysiłek nie stać I maja oni też pewne prawa. Za Ciebie
                            też w wielu sprawach muszą decydować inni. Nikt nie jest omnibusem. Nie masz
                            prawa wymagać od innych specjalnego wysiłku. Myślą tak jak ich na to stać. To
                            nie sa studuia ani szkoła, bys mógł wymagać jak belfer od ucznia.

                            > > Ja rozumiem, papo Smurfie, ze Tobie trudno jest zejść do naszego poziomu,
                            > z z
                            > > wyzymn Twej madrosci wygladać musimy żałosnie.
                            >
                            > Ja mysle, ze kazdy (rowniez Ty) po spokojnym przeczytaniu moich tekstow w tym
                            > watku przyzna mi choc odrobine racji. A takie wycieczki osobiste pod moim
                            > adresem nie przstoja powaznym ludziom.
                            >
                            Nie chciałem robić zadnych osobuistych wycieczek. Przeprazam jesli uraziłem.

                            > > Słusznie powiadasz, że programy wyborcze to pic na
                            > > wode i opium dla ludu
                            > No wlasnie. Troche racji mam, a na az takie uszczypliwosci nie zasluzylem. Ja
                            > powoluje sie na historie ustroju, a Ty insynuujesz, ze sie wywyzszam.

                            W historii trudno jest wykrywać prawidłowości. Jeśli sa to wynikaja bardziej z
                            bezwładności ludzkich cech. To dziedzina psychologii albo socjologii. Te
                            historie ustrojów czy inne historie niewiele wnoszą. Zazwyczaj jest to
                            ewidencja faktów, które trudno powoiazać w jakis sensowna całość. Spróbuj sam
                            wynotowac prawidłowiości to sie przekonasz. Slogany w rodzaju "Historia
                            nauczycielką życia" dobre sa dla napedzania studentów na ten kierunek. Aby
                            czegos sie z historii nauczyć (bo oczywiście można!) trzeba być nieprzecietnie
                            mądrym.

                            >
                            > A moze autor watku rzeczywiscie zazartowal sobie, ze nie rozroznia partii
                            > (zart - bo jak to mozliwe nie widziec roznicy miedzy Millerem a Kaczynskim),
                            a
                            > ktos zart podchwycil piszac o grzywnach dla dygnitarzy samorzadowych.
                            > To wszystko wyglada, ze ktos sobie robi ostre jajca ...a Ty tak wszystko na
                            > powaznie.

                            To ja zinicjowałem ten watek. I nie robię sobie jaj. Czytam gazety, ogladam
                            telewizje i niektóre pytania nasuwaja się same.
                            >
                            Pozdrowienia.
                            • Gość: behemot Znaczny postep w akceptacji politykow. IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.03, 21:03
                              > Celem jest zasygnalizowanie problemu. 80% Polaków ma dość "obecnej klasy
                              > politycznej"

                              To jest duzy postep. 20 lat temu Polska byla sparalizowana strajkami, a
                              komuchow mialo dosc 99 procent.

                              > > Kazdy, kto zdobedzie sie na odrobine wysilku (jak ja) bez problemu przyswoi
                              > > sobie podstawowe lektury zakresu ustroju panstwa.
                              > >
                              > Sa tacy, których na ten wysiłek nie stać

                              Hop, hop ...nie tak szybko. Rozejrzyj sie wokol siebie. Ludzie sobie doskonale
                              radza. Ile razy w ciagu dnia widzisz typowego 'buraka' z sygnetami? Wydawaloby
                              sie, ze do trzech nie zliczy, a biznes robi, ze az furczy ...a wielkoglowi
                              profesorzy tymczasem jezdza autobusami.
                              Dlatego ja bym sie o ludzi nie martwil JA bym sie martwil o siebie.

                              A z tym wywyzszaniem sie ...jak podjezdzam do swojego mechanika, to sie wszyscy
                              uczniowie zbiegaja, mechanik bierze sie pod boki i przemawia:
                              "- No, nie, kurwa, panie mecenasie - patrzta chlopaki, zarowkie przyjechal w
                              migaczu wymienic. Weźta kogo z ulicy niech pokaze panu mecenasowi, nie bede
                              przecie ucznia posylal do takiej roboty. Uczen to u mnie sliniki rozebiera.
                              - 1,5 atmosfery w przednim kole ? Chlopaki napompujta mecenasowi kichy, bo go
                              zara sciagnie do rowu. Ech, czlowieku - myslec trzeba troche !

                              ...i wszyscy zarykuja sie ze smiechu ...ja tez.
                              • okurwa Znaczny postep - behemota ostro zryty beret 18.11.03, 00:31
                                Moje dziecko! Behemotku drogi!

                                wystukales, co nastepuje:

                                "> Behemot (...) przekręca cytaty,

                                Kłamiesz. Gdzie są te przekręcone cytaty ?"

                                juz ty dobrze wiesz i goscie tez zauwazyli, np moja
                                sugestie nazwales poleceniem, nie wchodzac w detale, bo
                                bylo ci wygodnie w dyskusji, chwycic sie slowa zamiast sensu.

                                dlatego tez tak czesto zadasz precyzji wyslawiania sie,
                                poprawnosci gramatycznej , nawet ortograficznej, zeby
                                latwiej bylo sie czepiac i udac glupiego, i forsowac
                                twoje tezy, tylko, ze sam robisz sobie szkode, bo
                                odlatujesz od rzeczywistosci, a wydaje ci sie , ze cos
                                nad nia panujesz, dziwne, ze niektorzy tutaj dobrze
                                rozumieja o czym ja pisze, a ty nie

                                i lecisz z grubej rury : bełkot betonu.
                                mnie od betonu w porownaniu z toba dziela lata swietlne
                                moje dziecko, ale ty wygladasz na jakis taki beton high
                                tech z żywicami syntetycznymi.

                                radze ci daj sobie na wstrzymanie z tymi żądaniami faktow
                                i dowodow, bo tu sa rozmowy, a nie głupi sąd, [ szanuje
                                wyrok, ale sie z nim nie zgadzam ]
                                trzeba sie starac zrozumiec popaprancow, co nie mieli w
                                szkole historii prawa, logiki, nie rozumieli matematyki
                                [jak i ty - no to sie uznawali "humanistami", no i w zab
                                nie pojmuja , ze dobra osobiste, to nie tylko grzebien]

                                "Jestes oszczercą - zarzucasz ludziom łapówkarstwo a
                                przedstawiasz jedynie wykręty zamiast dowodów. "

                                Wujek! znowu przeginasz , napisalem kawe na lawe czemu
                                nie podam nazwisk, ktore by i tak gw musiala wymazac
                                zanim przeczytasz,no nie?,

                                niby sam urosles na tyle, ze wyplacasz nienalezne
                                pieniadze, pracownikowi sabotazyscie zeby uniknac sadu, a
                                w dyskusji na forum to jestes w dupe pryncypialny, a z
                                dowodami na przekrety uzyskanymi ode mnie poswiecisz sie
                                isc do sadu, oni tam w prokuraturach i sadach,rio, nik,
                                maja cale szafy dowodow, jedne im gina a inne nie zdążą
                                na sprawy,

                                odbiło ci znowu?, no to po członek prowokujes?, i to
                                tylko pewnie, dla dobra sprawy, bron boze z zaklamania.
                                ja tu niedlugo poczytuje to forum, ale przpuszczam, ze
                                zgodnie z krzywa gausa [ TO MATEMATYKA-STATYSTYKA] to
                                moze 15% uczestnikow sie polapie w czym rzecz.

                                TO TY JESTES OSZCZERCA, ja wiem co mowie, a dowody dla
                                ciebie nie istnieja, bo sa nie potrzebne.
                                dalem sugestie- idz poznaj tych wspanialych gigantow i
                                zaproponuj im dobry interes, jak sie nie ubezpieczysz i
                                nie bedziesz trzymal za kieszen, to zginiesz.

                                Bełkoczesz bez sensu, o czym swiadcza np. takie zdania:
                                > Obecne jej skutki trudno zaalceptować, ponieważ także
                                > państwo nie ma obecnie racji bytu sprawa wymaga poważnej
                                > dyskusji, gdyż liczba potencalnych obywateli, którzy
                                > poparliby dyktaturę,jak wynika z badań, rośnie.


                                > jak mu to wykażesz, przytovzysz fakty, to
                                > łaskawie się zgodzi

                                To prawda. Pochlebiam sobie, ze - w odróżnieniu od
                                pewnego betona z tego Forum -
                                jestem otwarty na argumenty i potrafię przyznać rozmówcy
                                rację. "

                                TAAA pozornie, to ty jesteś beton i zastanawiam sie,
                                coraz bardziej dochodzac do przekonania, ze tak, czy nie
                                jestes jakims ubekiem, wyznaczonym do specjalnego dzialania.
                                pisalem ci ze czasem moge cos niezbyt jasno nastukac, ale
                                jak dotad, to nikt nie poprosil o wyjasnienie co mialem
                                na mysli, za to ty sie czepiasz.

                                jak nie zaczniesz pisac uczciwie, z zasadami, honorem i
                                na poziomie, to nie bede z toba gadal, bo macisz ludziom
                                w glowach i wyglada to nieszczerze, a ja nie widze zeby
                                oni cwiczyli erystyke, tylko mysle ze poszukuja..

                                NIE MA TEMATOW TABU ANI ROZWIAZAN, KTÓRYCH NIE MOZNABY
                                ULEPSZYC, DLATEGO M.IN. O USTROJU POLSKI WARTO ROZMAWIAC.
                                A PANSTWO OBIEKTYWNIE TRACI RACJE BYTU, W POLSCE
                                DODATKOWO DZIEKI DZIALANIU PARTII POLITYCZNYCH.

                                oczywiscie w wolnych chwilach zawsze zareaguje na twoje
                                manipulacje.

                                zycze zdrowia ( fizykoterapii ego )

                                o q

                                ps w przyszlosci bede pisal krocej, za duzo klepania
                                • Gość: chillout Re: Znaczny postep - behemota ostro zryty beret IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 28.11.03, 14:53
                                  Okurwa jak lubię Twoje pisanie.W całej rozciągłosci się zgadzam. Pisz czesto,
                                  a długością się nie martw!!!

                                  Johann Wolfgang Goethe napisał kiedyś do jednego z przyjaciół całkiem spory
                                  list. Na końcu w postscriptum dopisał jeszcze:

                                  Szanowny panie hrabio,przepraszam za tak długi list, ale nie miałem czasu,
                                  żeby sformuować go krócej.
          • dijey Re: kobieta i krowa 18.11.03, 00:49
            Gość portalu: KurnaOlek napisał(a):

            > No kurna dowcip, jak dowcip, ale Kielczu ma rację. Nie
            ma wyraźnego podziału
            > na prawicę i lewicę. Chłopaki generalnie rwią się do
            koryta, aby się nachapać,
            > anie reazlizować jakiekolwiek programy, zresztą
            najpierw trzeba by takie
            > programy mieć. To co partie przygotowują z okazji
            wyborów, to zbiór
            > pospolitych życzeń i obietnic dla frajerów. Na polskiej
            scenie politycznej nie
            > ma żadnej partii, która posiadałby jakić wyraźny i
            trawły program ideowo -
            > polityczny /no kurna wiem, że brzmi jak nowomowa, ale
            inaczej tego nazwać nie
            > można/.
            >
            > Hej.
            >


            COS TAKIEGO MIALEM NA MYSLI, GDY WKLEPAŁEM POSTA.

            HEY
        • dijey Re: kobieta i krowa 18.11.03, 00:46
          Jak czasem coś chlapnies to jak świńską p-izd-ą o blat.

          do redakcji: licencja poetica vide zajebisty ( jest ca 5
          ników w gw o tej nazwie)

          djey
    • Gość: Karzeł Re: prawica czy lewica to taka sama chcica IP: *.satbit.pl / 10.10.5.* 16.11.03, 21:45
      Szanowni Panowie! Jasne że ja też chciałbym żeby było tak pięknie jak mówicie.
      Problem tylko w tym, że na całym świecie nikt jeszcze nie wynalazł innego
      sposobu na sprawowanie władzy jak przy pomocy partii politycznych (oczywiście
      mówię o normalnych krajach a nie o np. Kubie :)))) Także myślę że trzeba
      patrzeć realnie a nie wymyślać historyjki o dobrych pomysłach i receptach na
      uczciwych polityków...
      • Gość: chillout Re: prawica czy lewica to taka sama chcica IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 28.11.03, 12:59
        Jakby grzybów - radnych panów;
        Na pohybel wszyscy gonią,
        Huk rycerstwa, huk hetmanów!
        A zębami z trwogi dzwonią.

        I parlament postępowy
        To stonoga, a bez głowy;
        Z niego taka korzyść czysta:
        Miast jednego - osłów trzysta.

        /A.Fredro/
        • kielcz Re: prawica czy lewica to taka sama chcica 28.11.03, 13:12
          Gość portalu: chillout napisał(a):

          > Jakby grzybów - radnych panów;
          > Na pohybel wszyscy gonią,
          > Huk rycerstwa, huk hetmanów!
          > A zębami z trwogi dzwonią.
          >
          > I parlament postępowy
          > To stonoga, a bez głowy;
          > Z niego taka korzyść czysta:
          > Miast jednego - osłów trzysta.
          >
          > /A.Fredro/

          Dobre! Masz tego wiecej?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja