Czy w Kielcach byłoby inaczej

19.11.03, 12:55
W portalu Wirtualna polska znalazłem taka "ciekawostkę"

Znieczulica!

To była prawdziwa masakra. Kilkunastu młodych ludzi skatowało dwóch swoich
rówieśników. Bili, kopali, skakali po leżących. Nie przestali nawet wówczas,
gdy ofiary przestały dawać oznaki życia. A wszystko to działo się na oczach
ponad setki ludzi. Nie zareagował nikt. Nawet gdy zjawiła się policja, żaden
ze świadków nie chciał puścić pary z ust. Pomimo to organom ścigania udało
się ustalić tożsamość napastników. Potraktowano ich z całą surowością –
siedmiu z nich już zostało tymczasowo aresztowanych.

W sobotę 1 bm., w dzień Wszystkich Świętych w lokalu “Gawęda” w Grębowie był
tłum. Choć w tym dniu cała Polska wycisza się i wspomina tych, którzy
odeszli, w Grębowie ponad 100 osób raczyło się alkoholem. Wśród nich było
dwóch 25-letnich grębowian. W pewnym momencie jeden z nich, Tomasz J.,
wyszedł przed lokal zaczerpnąć świeżego powietrza. Akurat był tam też jego
rówieśnik Piotr M. Młodzi ludzie nie lubili się. Kilka lat temu doszło już
między nimi do starcia. Teraz też wystarczyła iskra, cwaniacka odzywka i
zaciśnięta w geście groźby pieść. Ale nie był to “solowy” pojedynek. Na
Tomasza J. rzuciło się kilkunastu napastników.

- To był lincz. Na Tomasza J. posypała się seria ciosów. Bił Piotr M. i jego
kompani, co najmniej siedem osób. Na co dzień stykam się z różnymi
przestępstwami, ale to, co zdarzyło się w Grębowie, to było po prostu
bestialstwo. Napastnicy bili swoją ofiarę, potem, gdy Tomasz J. upadł,
skakali po nim i kopali – powiedział Super Nowościom prokurator dr Leszek
Kupiec z Prokuratury Rejonowej w Tarnobrzegu. – Widząc, co się dzieje, na
zewnątrz wybiegł kolega Tomasza J. Napastnicy natychmiast rzucili się i na
niego. Na “dzień dobry” dostał kopnięcie w twarz.

Skutki trwającej kilka minut masakry okazały się tragiczne. Tomasz J. doznał
rozległych obrażeń. Lekarze stwierdzili u niego pęknięcie wątroby,
wielokrotne złamanie nosa, liczne obrażenia wewnętrzne. Konieczne było
usunięcie śledziony. Gdyby nie szybka operacja, pobity prawdopodobnie by nie
przeżył. Jego kolega ucierpiał mniej – miał “tylko” wstrząśnienie mózgu i
ogólne obrażenia spowodowane ciosami napastników.

- Policjanci z Grębowa i Tarnobrzega natrafili na mur milczenia. Pomimo to
szybko ustalili, kto jest sprawcą brutalnego pobicia. Sprawnie zgromadzili
materiał dowodowy, który pozwolił na wystąpienie do sądu z wnioskami o
tymczasowe aresztowanie napastników – mówi dr Leszek Kupiec.

Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu nie patyczkował się ze sprawcami. Wobec siedmiu z
nich zastosował areszt tymczasowy na 3 miesiące. Być może to nie koniec
zatrzymań, bo zdaniem policji w masakrze uczestniczyło jeszcze kilku innych
sprawców.

Tomasz J. nadal przebywa w tarnobrzeskim szpitalu. Jego życiu nie zagraża już
niebezpieczeństwo, ale z powodu usunięcia śledziony do pełni zdrowia nie
wróci już nigdy. O feralnym wieczorze nie chce rozmawiać, nie chce nawet
wracać myślami do tego, co się stało. Sprawcy pobicia, z których część już
miała podobne przestępstwa na koncie, mogą pójść do więzienia nawet na 8 lat.
Ci, którzy bezczynnie przyglądali się masakrze, mogą spać spokojnie. Chyba że
jednak obudzi się w nich sumienie.

Prokurator dr Leszek Kupiec: - W tej sprawie są dwa aspekty, trudno
powiedzieć, który bardziej bulwersujący. Jeden to kompletne zezwierzęcenie
napastników i szokująca znieczulica świadków. Przecież w tym lokalu było
ponad 100 osób. Wiedzieli, że na zewnątrz katują ludzi, niektórzy się
przyglądali, ale nikt nie zareagował. Tak nie może dalej być! Drugi zaś to
kwestia tego, co się dzieje z młodymi ludźmi. W Grębowie nie ma nic, co
mogłoby ich zainteresować, nie ma kina, żadnego klubu. Zostają im siłownie i
knajpy. Moim zdaniem, konieczne są jakieś działania profilaktyczne. Takie
działania powinien podjąć samorząd.

MAŁGORZATA ROKOSZEWSKA, PIOTR WELANYK

Ciekawe, czy w Kielcach realcje byłyby inne? I skądc sie ta znieczulica
bierze?
    • Gość: Najarany Re: Czy w Kielcach byłoby inaczej IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.03, 13:35
      Myślę, że w Kielcach na odchodne jeszcze by pobitych okradziono. A tak w ogóle
      to nie nazywa się to znieczulica tylko strach przed rosnącą siłą świata
      przestępczego oraz obawa o własne zdrowie i życie w kontaktach z tym światem.
      Jeśli Państwo nie potrafi zaspokoić podstawowej potrzeby obywateli, jaką jest
      bezpieczeństwo, to ja się nie dziwię, że w miejsce policji i sądów pojawiają
      się zorganizowane bandy, które na miejscu i od razu wymierzają "sprawiedliwość".
      • kielcz A może to da się zmienić? 19.11.03, 15:02
        W Nowym Jorku było podobno gorzej. I jakis burmistrz w kilka lat zrobił z tym
        porządek. U nas wprawdzie wszystko inne. Inne prawo, inna policja, inni ludzie,
        inny samorząd, ale może by tak ...?
        • Gość: Filip Re: Kantowski "Imperatyw kategoryczny" IP: *.look.ca 19.11.03, 16:34
          Tylko bez kantow panowie !

          Wedlug Immanuela Kanta wszystko odbylo sie zgodnie z prawem i poczuciem
          sprawiedliwosci spolecznej.

          On sam w "Krytyce czystego rozumu" stwierdzil ze; rzeczy nie sa mozliwe do
          poznania - mozemy tylko o nich myslec.
          "Krytyce praktycznego rozumu" - a w niej zawarta teoria kary, sprawiedliwosci
          spolecznej, prawdy.

          Prawda jest to co, wszyscy uwazaja za prawdziwe. Jak dana spolecznosc ja
          okresla.



          • kielcz Wolterowski "determinizm" 19.11.03, 18:16
            A prawie wspólczesny Kantowi Wolter uważał, że jesli cos sie stało, to tak być
            musiało. Fajnie to pisał w "Kandydzie". To się dobrze czyta, troche gorzej z
            tym życ. Ale Kant jest tu jaknajbardziej na miejscu. Szkoda, ze Go dzś mało kto
            czyta. Zauwaz jednak, ze cokolwiek by nie mówić o Niemcach i Prusach, to Kant
            był bardzo niemiecki i bardzo pruski. W Kielcach mamy raczej ducha
            Kongresówki. "Imperatyw moralny w wydaniu rosyjskim" to Azja. Pozdrawiam.
            • rubens23 Re: Wolterowski "determinizm" 20.11.03, 10:20
              witam
              prawde mówiac niezetknołem sie z tym artukułem o pobiciu ale po przeczytaniu go
              stwierdzam ze juz gorzej byc chyba nie moze ,oczywiscie takie sytuacje nie
              wszedzie sie zdazaja najgozej jest w małych miejscowosciach gdzie panuje zmowa
              milczenia gdzie katujacy jest sasiadem ofiary,jednak takie wzorce powoli
              przenikaja do wiekszych aglomeracji na osiedla . winne jest temu
              przedewszystkim prawo karne i bezradnosc policji.mieszkam na slichowicach i
              znam z widzenia tamtejszy półswiatek widze jak sie szybko bogacą jezdza dobrymi
              samochodami a jakos nikt niereaguje dlaczego panowie i panie z urzedu
              skarbowego nie przeswietla "pompki" bez wykształcenia i stałej pracy
              rozbijajacej sie bmw tylko ida np do mojej sasiadki z trudem prowadzacej mały
              sklepik spozywczy i czepaiaja sie o fakture za ziemniaki moze dlatego ze sa
              wygodni moze sie boją?
              mysle ze jesli nic sie niezmieni to porzadni ludzie beda mieli tylko dwa
              wyjscia albo dac posobie skakac albo samemu wymierzac sprawiedliwosc a ja
              wybiore to drugie i to niejest wcale takie trudne...
              • kielcz Lynch puka do drzwi. 20.11.03, 11:40
                Do prawa mr. Lyncha stad juz nirdaleko. Najgorsze jednak to, że "rubens" na
                rację. A nasi wielcy dobre samopoczucie. Gratulacje i zaproszenie, by poczytali
                to forum. Gdzie my żyjemy?!! Pozdrowienia.
    • rubens23 Re: Czy w Kielcach byłoby inaczej 20.11.03, 14:10
      a tak przy okazji czy czytaliscie artykuł w gazecie wyborczej z dnia 14
      listopada dod kielecki?
      tytuł bez sumienia
      w skrucie na na ulicy szkolnej(os czarnów ) 2 mezczyzn napadło na kobiete w 9
      miesiacu ciazy chciało wyrwac jej torebke gdy stawiała opór przewrucili ja i
      skopali podkreslam w 9 miesiacu ciazy kobieta wyladowała na oddziale patologi
      ciązy
Pełna wersja