starucha_izergiel
27.02.09, 22:37
"Rozumiem, że rodzic, który otrzymuje postanowienie o wydaniu dziecka w trybie
konwencji, jest w trudnej sytuacji - musi wracać do obcego państwa, gdzie np.
nie ma pracy czy słabo zna język. To jednak skutek decyzji życiowych dorosłych
ludzi i dziecko nie powinno ponosić tego konsekwencji."
Brutalne, ale jednak słuszne. Też jestem świadkiem takich dramatów bo mieszkam
za granicą i znam kilka par mieszanych. Koleżanka chciała wyjechać z córką do
swojego rodzinnego kraju, ale ojciec dziewczynki się nie zgodził na
wywiezienie dziecka. Matka mieszka tu już 14 lat więc sobie radzi, ale po
rozpadzie związku tęskni do rodzinnych stron. Rozumiem to, ale w końcu sama
zdecydowała się na związek z obcokrajowcem, tu urodziła dziecko i teraz ponosi
konsekwencje. Łatwo mi mówić, ale sama jestem w takim związku
"międzynarodowym", więc często zastanawiam się nad przyszłością i ewentualnymi
problemami.