coreduo2
04.03.09, 23:20
Chciałbym poruszyć problem, który zaobserwowałem w Szpitalu Miejskim
w Kielcach. Chodzi mi o osoby odwiedzające przyszłe lub szczególnie
szczęśliwe Mamy, które już urodziły. Problem polega na tym, iż nie
jest kontrolowana liczba odwiedzających (oczywiście wisi kartka, że
odwiedzać może tylko jedna osoba-ale nikt tym się nie przejmuje).
Odwiedzając moją Zonę przez 4dni, zaobserwowałem, że standard
odwiedzających, którzy pakują się do Sali chorych wynosi ok 4-7 osób
do jednej pacjentki, a niedziela to już dworzec centralny do tego
małe dzieci właśnie w niedziele naliczyłem przez 5 godzin 10 małych
dzieci, jak by było tego mało – to ludzie włażą w kurtkach,
Korzuchach, moherowych beretach itp. -masakra. W pokojach robi się
duszno nie ma, czym oddychać, często leżą tam Mamy po cesarskich
cięciach, które na początku nawet nie mogą się ruszać – oglądają
przed sobą takie pielgrzymki.. JEST TO OGROMNE ZAGROŻENIE DLA
MALUCHÓW I ICH MAM bakterie itp. nie wspominając że mamy
potrzebują spokoju, odpoczynku a często same nie umią sie odezwać.
Tego problemu nie ma np. na Czarnowie jedna osoba i koniec.
Pielęgniarki; Lekarze robią, co mogą wyganiają upominają, ale one są
od opieki i leczenia a nie od upominania i ganiania ludzi. Myślę, że
dyrekcja szpitala musi wymyśleć jakiś sposób na zmniejszenie liczby
odwiedzających. Na Koniec chciałbym podkreślić, że jeśli chodzi o
opiekę medyczna lekarzy pielęgniarki itp. jest naprawdę wszystko w
porządku.