Ciężkie warunki Porodówka Kielce ul. Kościuszki

04.03.09, 23:20
Chciałbym poruszyć problem, który zaobserwowałem w Szpitalu Miejskim
w Kielcach. Chodzi mi o osoby odwiedzające przyszłe lub szczególnie
szczęśliwe Mamy, które już urodziły. Problem polega na tym, iż nie
jest kontrolowana liczba odwiedzających (oczywiście wisi kartka, że
odwiedzać może tylko jedna osoba-ale nikt tym się nie przejmuje).
Odwiedzając moją Zonę przez 4dni, zaobserwowałem, że standard
odwiedzających, którzy pakują się do Sali chorych wynosi ok 4-7 osób
do jednej pacjentki, a niedziela to już dworzec centralny do tego
małe dzieci właśnie w niedziele naliczyłem przez 5 godzin 10 małych
dzieci, jak by było tego mało – to ludzie włażą w kurtkach,
Korzuchach, moherowych beretach itp. -masakra. W pokojach robi się
duszno nie ma, czym oddychać, często leżą tam Mamy po cesarskich
cięciach, które na początku nawet nie mogą się ruszać – oglądają
przed sobą takie pielgrzymki.. JEST TO OGROMNE ZAGROŻENIE DLA
MALUCHÓW I ICH MAM bakterie itp. nie wspominając że mamy
potrzebują spokoju, odpoczynku a często same nie umią sie odezwać.
Tego problemu nie ma np. na Czarnowie jedna osoba i koniec.
Pielęgniarki; Lekarze robią, co mogą wyganiają upominają, ale one są
od opieki i leczenia a nie od upominania i ganiania ludzi. Myślę, że
dyrekcja szpitala musi wymyśleć jakiś sposób na zmniejszenie liczby
odwiedzających. Na Koniec chciałbym podkreślić, że jeśli chodzi o
opiekę medyczna lekarzy pielęgniarki itp. jest naprawdę wszystko w
porządku.
    • kzet69 Re: Ciężkie warunki Porodówka Kielce ul. Kościusz 05.03.09, 13:11
      ale o co pretensje przecież sami pacjenci wywalczyli sobie prawo do
      nielimitowanych odwiedzin, vide akcja "rodzic po ludzku"
      • Gość: matylda Re: Ciężkie warunki Porodówka Kielce ul. Kościusz IP: *.chello.pl 05.03.09, 17:28
        Kobiety w Kielcach mają naprawdę ciężki poród. I taka jest prawda.
        Prosta: warunki szpitalne może i dobre, bo niby jest to szpital
        specjalistyczny (wszystko już wyremontowane?), pod warunkiem że nie
        rodzi się w wakacje; świadomość lekarska z poprzedniego (jeszcze
        XIX) wieku, nawet mi się nie chce opisywać, co o was myślę i jakie
        życzenia pod waszym adresem formułowałam. Dałam wam szansę. Bo sama
        byłam urodzona na Prostej. Sentyment taki:P. Nigdy więcej z waszych
        usług nie skorzystam.
        Czarnów: nie wiem, ale słyszałam średnio. A już się boję (po
        Prostej), więc nie zaryzykuję.
        Kościuszki: jest szkoła rodzenia. Jest możliwość normalnego bycia w
        szpitalu. Cywilizacja tam naprawdę dotarła. Jest różnica.
    • Gość: matylda Re: Ciężkie warunki Porodówka Kielce ul. Kościusz IP: *.chello.pl 05.03.09, 17:30
      Sorki, ale nie mogę się powstrzymać: koŻuch piszemy przez Ż. Chyba
      że jesteś z CzaRnowa:P.
    • Gość: pacjentka Re: Ciężkie warunki Porodówka Kielce ul. Kościusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 07:24
      A Ty człowieku co tam robiłeś 5 godziń?
      • Gość: matylda Re: Ciężkie warunki Porodówka Kielce ul. Kościusz IP: *.chello.pl 06.03.09, 08:55
        Przecież napisał, że siedział w kożuchu:).
        • Gość: olo Do matyldy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 10:58
          Co miałaś na myśli pisząc (jesteś z Czarnowa).
          • Gość: ania Re: Do matyldy! IP: 87.205.123.* 06.03.09, 15:19
            Może koleżanka ma jakis problem, owszem, błędy rażą ale nie są
            powodem do tego, by kogoś obrażać.Na Czarnowie mieszkają tacy sami
            ludzie jak na Świętokrzyskim, KSM-ie czy Podkarczówce.Co do
            porodów...koleżanka z kompleksami napisała że urodziła sie tam???czy
            rodziła..jakiś problem ze składnią?Generalnie kultury osobistej nie
            nabywamy tam gdzie mieszkamy ,trzeba się z nią urodzić.Ale chyba
            autorowi posta chodziło o coś zupełnie innego. Wracając do meritum,
            ja rodziłam na Prostej, poród miałam ciężki ale co do
            warunków ...nie można powiedzieć że panują tam luksusy-do nich
            jeszcze daleka droga ale generalnie nie jest tam źle. O porodówce na
            Kościuszki natomiast słyszałam bardzo dużo negatywnych opinii jesli
            chodzi natomiast o szpital na Czarnowie dużo pozytywnych opinii-ja
            osobiście bym nie poszła tam rodzić ze względu na przykre wydarzenia
            które tam sie działy ale moje znajome tam rodziły i była naprawdę
            zadowolone. Co do osób odwiedzających...racja, porodówka powinna byc
            oddziałem zamkniętym-tak kiedyś było ale czasy się zmieniły i
            kultura odwiedzających tez niestety. Bywa :-)
          • Gość: matylda Re: Do matyldy! IP: *.chello.pl 06.03.09, 17:38
            Dajcie sobie spokój z szukaniem dziury w całym. Po prostu nie
            podobają mi się teksty, które dyskredytują szpital na Kościuszki.
            Tam i tak są tłumy, niezależnie od takich opinii. Stąd moje
            podejrzenie, że działała konkurencja z Czarnowa. Tak naprawdę
            kobieta sama musi zdecydować, w którym szpitalu będzie rodziła. I
            tyle.
            PS. Tak, ja też jestem z Czarnowa, ale pobliskiego szpitala nie
            lubię. Za dużo przykrych wspomnień.
            • Gość: kasia Re: Do matyldy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 07:29
              Wracając do wątku głównego, uważam że szpital mógłby rozwiązać ten
              problem gdyby chciał. Pacjentka mogłaby dostawzć jedną kartę i dać
              ją komu chce, na podstawie tej karty wpuszczani byliby odwiedzający,
              do jednej pacjentki jedna osoba. Rodziłam na Kościuszki dwa razy i
              tabuny gości to była najgorsza rzecz w tym szpitalu. Owszem akcja
              Rodzić po ludzku zrobiła wiele dobrego ale pewne rzeczy wymknęły się
              spod kontroli.
              Ale tak jest we wszystkich szpitalach i na oddziałach.
              Niedawno byłam z dzieckiem na Langiewicza, na oddziale infekcyjno-
              zakaźnym. Tam dopiero są warunki. Apel do rodziców, nie pozwalajcie
              odwiedzać swoich dzieci w szpitalu, bądżcie z nimi ale sami, każda
              osoba to zagrożenie dla chorych dzieci.
    • Gość: beata Re: Ciężkie warunki Porodówka Kielce ul. Kościusz IP: *.kielce.vectranet.pl 02.05.09, 22:56
      nie przesadzaj. wszędzie tak jest.ja rodziłam 2 razy - na czarnowie
      i na prostej.było tak samo.
      • Gość: pacjentka Re: Ciężkie warunki Porodówka Kielce ul. Kościusz IP: *.chello.pl 03.05.09, 08:08
        Przypominam, że jeszcze niedawno nikt nie mógł odwiedzać położnic,
        co też się ludziom nie podobało:P. Tak naprawdę na kogo narzekacie?
        Chyba na brak rozsądku rodzin? Wystarczyłoby się trochę zastanowić
        i nie katować swoją liczną obecnością pacjentek, zwłaszcza że na
        Kościuszki nie ma "jedynek". Niezależnie od
        kwestii "odwiedzinowych" i tak jest to obecnie najbardziej
        przyjazny matce oddział położniczy w Kielcach.
        • tturecky Re: Ciężkie warunki Porodówka Kielce ul. Kościusz 04.05.09, 01:47
          Nawet świńska grypa nie powstrzyma rodzin powszechnie
          odwiedzających. Bo przecież wypada odwiedzić położnicę i
          dzieciątko. Nie jest przy tym ważne, czy się zaraża lub stwarza
          zagrożenie zarażenia. A dzieciaczek słaby leży... Trzeba przyjść i
          być niebezpiecznym.
          Najgorsze, że nikt się w pusty łeb nie puknie. I nie przemyśli
          swojej głupoty.
    • Gość: koko Re: Ciężkie warunki Porodówka Kielce ul. Kościusz IP: *.chello.pl 09.05.09, 20:05
      Nie ważne który szpital....chodzi o kulturę i świadomość społeczeństwa, a to DNO!!!
      Przyjeżdżają omalże busami, muszą być ze trzy pokolenia. Często ciuchy śmierdzą starą szafą ( chyba naftalina). Oczywiście pokładają się, albo wręcz kładą na łóżku kobiety. No ale szczytem jest przychodzenie popijanemu i awanturowanie się. Ludzie..........to trzeba mieć nerwy :O Udawać, że się nie widzi ?? pomyśli, że zrobił dobrze. Zwrócić uwagę ?? Nigdy nie wiadomo z kim się zadziera i co może się stać jak się wyjdzie wieczorem z pracy.
      ŻENADA TOTALNA :(
      Najlepiej zrobić listę ( jak w "King Size ") ze zdjęciami i napisem tych ludzi nie obsługujemy :D
      • ona3010 Porodówka Kielce ul. Kościuszki brak odciagarki?? 09.05.09, 22:35
        Czy to prawda ze na Kościuszki nie ma elektrycznej odciagarki??
        Ponoć to jest standard wszedzie.
      • Gość: hmm Re: Ciężkie warunki Porodówka Kielce ul. Kościusz IP: 77.223.220.* 09.05.09, 23:09
        Najgorsi są ci rodem z obory co to udało im się dorobić ..jakimś cudem ..jak nie
        wiadomo o co chodzi...chodzenie innym po głowie to dla nich salonowa norma :)
    • Gość: suedee Re: Ciężkie warunki Porodówka Kielce ul. Kościusz IP: *.complex.net.pl 20.05.09, 14:29
      A tak na marginesie to gdzie najlepiej rodzic w Kielcach? Gdzie są najlepsze
      warunki pod względem sprzętu. Czy to prawda że na Kościuszki nie można dostać
      znieczulenia zewnątrzoponowego? Nie można rodzić inaczej niż na łóżku porodowym?
      Jak jest w innych kieleckich szpitalach?
Pełna wersja