Kielczanie studiujacy w innych miastach! powrot ?

14.05.09, 01:23
Witam,

Ostatnio ucierpialem z powodu naglego ataku refleksji...

"Refleksja nad przyszloscia naszego miasta.. czyli dramat w kilku aktach"


Prolog:
Zima. Wieje wiater jak to w kieleckiem. "Z" student kielczanin mieszkajacy w poznaniu udaje sie na spotkanie klasowo-towarzyskie. Spotyka ludzi w swoim wieku uczacych sie tak jak on - poza Kielcami... Rozmowy na rozne tematy, wreszcie pojawia sie kwestia "no dobra ale co po studiach? wracacie do CK"? I wszyscy wybuchaja smiechem... Kazdy ma juz plany na zycie zawodowe, osobiste i towarszyskie, kazdy mysli nad tym jak wykorzystac swoja energie. Niestety plany te bynajmniej nie sa zwiazane z kielcami.. Krakow, Lodz, Poznan, Warszawa, Wroclaw, Trojmiasto, etc.

Przjdzmy do adremu...
Przyszlosc Kielc ? Kto bedzie tworzyl owa przyszlosc? Chyab niekogo nie zaskocze jesli powiem ze MY MLODZI! Jezeli chcemy byc miastem nowoczesnym i otwartym z odpowiednia infrastruktura, rozwinieta kultura, opieka zdrowotna potzrebuejmy MLODYCH, mlodcyh ktorzy opuszczaja Kielce w celu studiowania - w kazdym tego slowa znaczeniu. MLODYCH, ktorzy wyjezdzaja, zdobywaja wiedze, pomysly i ktorzy niestety - nie wracaja!

Ludzie kto ma to miasto ruszyc ?????
Wszysycy narzekamy na kieleckie slabe uczelnie, perspektywy pracy i rozwoju, marna place, kiepska oferte kulturalna, transport publiczny, brak klubow i pubow z prawdziwego zdarzenia, mentalnosc... Ale kto do k... n... ma to poprawic jesli nie MY ? ?

Pytanie brzmi co robia wladze miasta zeby nie zmarnowac potencjalu, ktory jest w was ?
Co sadzicie o tym aby wladze prowadzily program powrotow po studiach ?
Poznan np. funduje stypendia aby scioagnac studentow i utrzymac magistrow. A Kielce ? Mandat za picie piwa w parku...


Otwrzylem ten watek poniewaz od dawna chodzi mi to po glowei zastanawiam sie ilu z nas wroci.. Piszcie co wam klawiatura na palce przyniesie.. i wypelniajcie sonde.

Pozdr !!

Ziolek

P.S. jedna prosba - bez politykowania w postach, piszcie o swoich planach na "postudiach", co widzicie w kielcach i co chcielibyscie widziec

Pozdr !



    • akson1 Jak zatrzymac najzdolniejszych 14.05.09, 08:55
      For...
      bardzo wazny i potrzebny post.
      Szkoda tylko, ze te dyskusje zaczynamy my, a nie wladze, ale niech tam.
      W chwili obecnej na kieleckich uczelniach studiuje 50 tysiecy studentow.
      Cale miasto ma 200 tysiecy.

      50 tysiecy studentow - zakladajac, ze wydaja tu 5 tysiecy zlotych rocznie (a
      wydaja przeciez wiecej) to 250 mln ekstra w sklepach regionu.
      (Caly budzet miasta po stronie wydatkow to nieco ponad 900 mln)

      Oczywiscie, ze jakosc tych studentow nie jest najwyzsza. Tak jak jakosc uczelni
      zreszta, ale jednak sa...
      (mimo, ze w szkolach srednich nastepuje selekcja negatywna - i gros tych
      najlepszych wyjezdza studiowac poza region)
      To moze byc punkt wyjscia.
      Ale...co sie okazuje. Ze nawet tych, ktorzy tu studiuja nie potrafimy zatrzymac.
      Z nich - najlepsi musza i tak wyjechac, bo brak ofert spelniajacych ich ambicje...

      Czemu pisze o studentach tu obecnych, mimo ze temat dotyczy tych z nas,
      Kielczan, ktorzy studiuja gdzie indziej?
      Bo jesli nie zapewnimy ciekawej pracy dla tych studiujacych tutaj, to nawet nie
      mamy co marzyc, ze sciagniemy zbyt wielu robiacych to w innych miastach.
      Oni - jednak, (wybaczcie mi to studiujacy lokalnie) czesto widzieli wiecej, maja
      takiez aspiracje - Kielce dzis nie sa w stanie ich spelnic.
      Dlatego - na masowe powroty nie mamy co liczyc.
      Wroca zapalency - i lokalni patrioci. Moze kilku, ktorych rodzice maja tu firmy.
      Wiekszosc - nie wroci.
      Z badan wynika, ze 80% studentow najpierw szuka pracy w miejscu, w ktorym studiuja.

      Ja bym rozszerzyl nieco temat - i zadal takze pytanie - jak zatrzymac tu, w
      regionie, tych z najwyzsza srednia na maturze?
      Bo jesli wyjada - to na te 80% sa juz straceni.
      Nam nie potrzeba liczb, mas, ale jakosci.
      Masy juz mamy.
      Teraz nam potrzeba elit.
      Najlepszych z najlepszych,ktorzy te masy poprawadza.
      A to z tym nasz region ma najwiekszy problem.

      Bo jaka kariere moze zaoferowac komus, kto jest ambitny, zna swiat, jezyki,
      skonczyl 2 kierunki - jest dory w tym, co robi i chce zarabiac zgodnie z tymi
      umiejetnosciami?
      Ja bede szczery - wole 10 takich niz 100 po kolejnym humanistycznym
      (i pisze to jako czlowiek, ktory uwaza sie za humaniste i z 4 studiowanych
      kierunkow 2 mialy egzamin wstepny z historii i jezyka polskiego)

      Jak ich przyciagnac?

      Pzdr
      A.
      • Gość: kielczanin Re: Jak zatrzymac najzdolniejszych IP: 77.223.220.* 14.05.09, 10:12
        Wracajcie z horyzontami i myśleniem postępowym. Dla wielu kielczan życie
        ogranicza się do kaszanki, kiszenia ogórków, przetrzymywania kury na balkonie
        -żywej - na ucztę świąteczną. Ktoś musi walczyć z tym brunatnym obskurantyzmem !
        • Gość: d A po co tu wracać? IP: 212.106.138.* 14.05.09, 12:58
          A po co tu wracać?
          Do miasta gdzie największym pracodawcą są wszelakiego rodzaju instytucje w stylu
          ZUS, US, Urząd Wojewódzki itp. a porządnych firm jak na lekarstwo.
          Do miasta gdzie mimo niskich zarobków mieszkania są koszmarnie drogie.

          • Gość: hmm Re: A po co tu wracać? IP: 77.223.220.* 14.05.09, 13:03
            PO TO ŻEBY ZMIENIĆ TĘ CZARNĄ RZECZYWISTOŚĆ ! :-(
            • Gość: d Re: A po co tu wracać? IP: 212.106.138.* 14.05.09, 13:08
              Nie czuje się zdolny do tak wielkich poświęceń...
              • Gość: wsiowy Re: A po co tu wracać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 13:38
                kielce = nepotyzm = sitwa uczelniano-urzędniczo-sędziowska-etc.etc.
                I dlatego nikt normalny tu nie wraca.
                A my tys z tego grajdoła wyjechaliśmy (wyjechalim jak kto woli i rozumi(e)).
                • Gość: hmm Re: A po co tu wracać? IP: 77.223.220.* 14.05.09, 13:46
                  Oj to prawda, sitwa wyjątkowa zakapiorska, ten tylko nie wie co to znaczy, kto
                  się nie zetknął..megacynizm za pieniądze krzywdzonych...brrr
                  • Gość: bebe Re: A po co tu wracać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 15:20
                    W dodatku śmią się za katolików uważać, do kościółka latają co niedzielę, nie
                    wiem jak te osobniki mogą codziennie w lustro patrzeć...
                    • for3stu Re: A po co tu wracać? 14.05.09, 17:29
                      Wiemy wiec dlaczego nie chcemy wracac ale nie uwazacie, ze wartobyloby wrocic aby to zmienic ?
                      Wycjechalismy dla mozliwosci - mozemy stworzyc je w Kielcach dla innych :) Miasto samo sie nie zmieni..
                      Wpisujcie po trzy rzeczy, ktore uwazacie za najwieksze przeszkody w powrocie i po trzy, ktore moglyby was sklonic do repatriacji...
      • Gość: 71 Re: Jak zatrzymac najzdolniejszych IP: *.chello.pl 15.05.09, 17:54
        Jeśli w Kielcach pojawi się 3-6 międzynarodowych koncernów, w których będą chcieli pracować najlepsi, to zjadą do Kielc nie tylko najlepsi kielczanie ale międzynarodowe towarzystwo. Ale cóż zrobić, skoro prezio stwierdził że nie ma co liczyć na przemysł w Kielcach i powinniśmy stawiać na agroturystykę (W MIEŚCIE!). Ot i cały problem że krótkie myślenie zaczyna się u góry. Jeśli nie przemysł to może chociaż jakieś laboratoria, centra badawcze, coś co przyciągnie kadrę ponad uczelniami.
        Jeśli nic się nie zmieni to swoje dzieci też wyślę z Kielc w szerszy świat bo najzwyczajniej życzę im lepiej niż miastu. Każdy ma swoje życie i nie może się przejmować przyszłością miasta. Od tego są władze, które powinny powiązać swoją przyszłość z przyszłością miasta, bo jak tak dalej pójdzie to nie będziemy wybierać prezydenta ale wójta.
        • Gość: Rodzic Re: Jak zatrzymac najzdolniejszych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 22:43
          Zapewniłem swoim pociechom studia na renomowanych uczelniach poza
          Kielcami. Żadne z nich po ukończeniu studiów nie wróciło do Kielc.
          Bo i po co? Przykro o tym pisać, ale bez mafijnych, kolesiowskich
          powiązań, żaden człowiek spoza rządzącego Kielcami układu, ukladu
          trzymającego miejsca pracy , nawet po elitarnych studiach
          zagranicznych nie ma szans na pracę. Możesz skończyć wieczorówkę na
          WSP w Kielcach i jeśli należysz do układu - masz pracę. Rówieśnik
          spoza układu przewyższający kwalifikacjami i wiedzą układowicza na
          samym starcie o pracę jest bez szans. Rozejrzyjmy się wokół siebie,
          jakie miernoty są zatrudniane i w jaki sposób dostają etat? Nikt
          wykształcony poza Kielcami, nikt uczciwy nie wraca i nie wróci do
          Kielc, bo po prostu nie ma po co. A obecną i przyszłą "elitę" miasta
          tworzą absolwenci WSP Kielce i im podobnym "elitarnym uczelniom"
          kieleckim. Jakie "uczelnie" - takie elity. Dopóki w Kielcach ktoś
          nie przegoni mafii, kolesiów i układów, dopóty, żaden młody człowiek
          z wykształceniem nie wróci do miasta. Co na to trzymający władzę? Im
          to na rękę, ponieważ czują się ważni i wszystkomogący. A miasto? Po
          prostu staje się zapyziałą prowincją.
          • Gość: kielczanin Re: Jak zatrzymac najzdolniejszych IP: 77.223.220.* 16.05.09, 00:57
            To układ miernot i ich protegowani dostający etaty w administracji publicznej
            jest odpowiedzialny za naszą markę w kraju, poziom życia mieszkańców, bezrobocie
            i brak perspektyw.Tylko czy jest jakiś sposób aby ten stan rzeczy zmienić ?
            • Gość: 71 Re: Jak zatrzymac najzdolniejszych IP: *.chello.pl 16.05.09, 14:28
              Ano nie ma sposobu żeby to zmienić, bo nawet jeśli jakiś koncern chciałby tu coś wybudować to im władze postawią warunek zatrudnienia całej armii ziomków. Jedyne wyjście to takie, że któreś z okolicznych miast jak Daleszyce czy Końskie postawi na taki rozwój i wtedy Kielce beda okoliczną sypialnią i może bazą rozrywkową dla tego miasta dopóki tam nie powstanie baza rozrywkowa tzn. jakieś pół roku.
              Ale z drugiej strony, po co? Najlepszym hasłem będzie niedługo: Kielce masto emerytów.
              • Gość: hmm Re: Jak zatrzymac najzdolniejszych IP: 77.223.220.* 16.05.09, 15:00
                Już ZUS ma swoje sztuczki aby nie płacić za długo-zresztą w układzie spólnicy
                pomogą ,ciekawe ilu Kielczan po 2-ch nocach nieprzespanych-następne się szykują
                ? juvenalia- trafi na neurologię?. Będzie lotnisko, więc tania siła przyleci z
                drugiego końca świata aby w odwrotnym kierunku, wypachnionymi maszynami mógł
                polecieć pod palmy rodzimy apartheid.
    • akson1 Do jasnej cholery! 16.05.09, 16:28
      Ludziska, wezcie sie w garsc.
      Skad w Was tyle pesymizmu?
      Ja rozumiem, ze jest ciezko.
      Owszem, jest.
      Ale inni maja gorzej.
      Bialorus, Ukraina, Sudan.
      Polska co roku jednak rosnie.
      Przypomnijcie sobie, jak wygladala Sienkiewka 5 lat temu, a jak wyglada dzis.
      Ile dolarow - w przeliczeniu zarabialiscie 10 lat temu, a ile teraz.
      Jakie bylo bezrobocie 15 lat temu, a jakie jest teraz.
      My idziemy do przodu...
      Powoli, ale jednak.

      Mowicie, ze w Kielcach nic sie nie da.
      Gowno prawda...
      Wiecie dlaczego sie nie udaje?
      Bo Wy nie wierzycie, ze sie uda.
      To Wy, ci ktorzy tu narzekacie, natlukliscie sobie do lbow, ze nie warto sie
      starac, bo to i tak nie da i...nawet nie probujecie.
      Skad wiecie, ze sie da zmienic, skoro nawet nie probowaliscie?
      Ilu z Was - ale tak z reka na sercu, probowalo zrobic cos, zeby zmienic to, na
      co narzekacie?
      Przestancie wiec pie...c, ze sie nie da, tylko sprobujcie.

      Opowiem Wam historie.
      Przyjechalem tu rok temu.
      Nigdy nie mieszkajac w tym miescie, nikogo tu nie znajac, nie majac kontaktow,
      dojsc czy zadnych ukladow o ktorych tak tu ciagle gadacie...
      Wiecie dlaczego wybralem to miasto?
      Wlasnie dlatego, ze z danych statystycznych wynikalo, ze tu najmniej ludzi
      angazuje sie w jakiekolwiek dzialania spoleczne.
      A chcialem udowodnic, ze jednostka - jesli tylko chce, moze cos zrobic dla innych.
      Ze wystarczy, ze tylko bedzie chciala (a nie marudzila)

      Zaczalem od Obiadow Czwartkowych.
      Czesc z Was pewnie o nich slyszala.
      Tam poznalem fantastycznych, niesamowitych wrecz ludzi, ktorych udalo mi sie
      przekonac, ze warto sprobowac "cos" wreszcie zrobic.
      Razem wymyslismy MAK - Metropolie Akademicka Kielce.
      Zespol dzialan na rzecz wzmocnienia potencjalu edukacyjnego Kielc i regionu
      swietkrzyskiego.
      Wymyslilismy sobie tam rzeczy jakich nie robil jeszcze nikt w Polsce.
      Zeby pokazac, ze mozna.
      Zalozylismy, ze przekonamy najwieksza w historii Polski liczbe firm do
      wspolpracy z uczelniami jednego miasta - i zrobilismy to, pozyskujac 100 firm.
      Zalozylismy, ze przeprowadzimy najwieksze badania dotyczace oceny potencjalu
      uczelni kieleckich w szkolach ponadgimnazjalnych wojewodztwa - i to tez
      zrobilismy. W 100 szkolach.
      Zalozylismy tez, ze zrobimy cos, czego nie zrobiono jeszcze w zadnym miescie
      Europy - ze pozyskamy 150 punktow do oferowania znizek studentom.
      I to tez nam sie udalo.
      Ze o stronie, napisaniu konspektu strategii promocji Kielc jako osrodka
      akademickiego, poznaniu niezwyklych ludzi, dalszym rozwoju MAK nie wspomne.
      A to nie koniec - chcemy tworzyc pierwszy w Polsce eduklaster. Klaster
      edukacyjny laczacy uczelnie, szkoly i biznes w dzialaniach na rzecz rozwoju
      edukacji w regionie.

      I wiecie, dlaczego to sie udalo?
      Wiecie dlaczego udalo nam sie zrobic rzecz, ktorych nie zrobil jeszcze nikt w
      tym kraju.
      (I zrobilismy to w Kielcach, gdzie zdaniem wielu ponoc nic sie nie da bez
      znajmosci i ukladow)
      Bo nie sluchalismy takich jak Wy, narzekaczy.
      Ktorzy mowili - banda oszolomow, studenciaki, to sie nie uda, to sie nie moze udac.

      Wiec przestancie pie...c, ze tu, w Kielcach nie mozna.
      Wy - nie mozecie.
      Bo juz tak uwierzyliscie w to, ze nie mozna, ze nawet nie probujecie nic robic.
      Ale ja - i inni z MAKu juz wiedza, ze mozna.
      Wystarczy tylko chciec.
      I nie sluchac mowiacych o ukladach, przekretach i wałach.
      Ja nie mowie, ze ich nie ma.
      Ale wiem tez - ze jesli sie czegos bardzo chce, to mozna.

      Ale czy macie jaja wystarczajaco duze, zeby tak samo mocno sprobowac, jak mocno
      wypisujecie, ze sie nie da?

      Pzdr
      A.
      • Gość: 71 Re: Do jasnej cholery! IP: *.chello.pl 17.05.09, 13:03
        No to świetnie że ci się chce i można, tylko kiedy będą tego jakieś fizyczne efekty, coś czego można dotknąć jak niewierny Tomasz. Widzisz zbyt wielu ludzi tutaj się finansowo topi żeby zajmować się sprawami za które ktoś bierze grubą kasę chociaż ze swojej roboty nie wywiązuje się jak należy. Wynajmujemy prezia żeby za nas o to dbał, bo my mamy swoje życia i swoje problemy. Ostatnio WL został przez nas zatrudniony, ale mam nadzieję że następny casting wygra osoba, która jednak do roboty się przyłoży. A co do Sienkiewicza, to jeszcze poprzedni prezio rozpoczął remont a ten tylko dokończył.
        • akson1 Re: Do jasnej cholery! 17.05.09, 13:15
          Ech, Toamszu, Tomaszu :)
          Za tydzien bedziesz mogl wejsc do 150 punktow w calym miescie - od sklepow po
          salony kosmetyczne, az po warsztaty samochodowe i okazujac studencka legitymacje
          placic od 5 do 30% mniej.
          Od nowego roku akademickiego student odbywajacy praktyki i staze bedzie mogl
          wybrac nie tylko sposrod firm dotychczasowych, ale rowniez sposrod 100 nowych,
          dobieranych pod kątem specjalizacji obecnych na kieleckich uczelniach.
          Ze nie wspomne o portalu, wynikach badan i innych takich ;)

          I jeszcze jedno - ja i kilka innych osob zaangazowanych w ten projekt nie
          robilismy tego dla pieniedzy.
          Wspolnie oddajemy cala zarobiona pule pieniedzy na wynajecie biura MAK i jego
          dalsze utrzymanie.
          (Bo pomyslow na rozwoj akademickosci Kielc mamy mnostwo. Podpatrzonych i na
          Zachodzie i u naszych sasiadow z innych, polskich miast)
          Chcemy przez to pokazac, ze tu nie chodzi o zarobek, ale idee.
          Ze mozna cos robic, bo sie po prostu kocha to miasto...
          I...nie ukrywam, ze liczymy na to, ze uda nam sie przyciagnac innych do pomocy.
          Tez tak zapalonych i idealistycznie nastawionych :)

          Pzdr
          A.
          • Gość: piotr Re: Do jasnej cholery! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.05.09, 13:51
            Tylko powiedz co mi po tym że za okazaniem legitymacji studenckiej mogę wejśc
            gdzieś tam za ileś procent taniej , jeżeli już dawno skończyłem studia?

            Po co mam tu wracac jeżeli w innym mieście ( nie stolicy) mam pracę specjalisty
            za takie pieniądze że tu w Kielcach musiałbym być kierownikiem , mieć układy
            albo pracować po 12 godzin.

            Mieszkanie tez kupiłem taniej niz Kielcach, i dodatkowo mam większy wybór firm w
            których mogę pracować. A Kielcach do końca życia będę skazany na jedną, i będe
            musiał znosić humory jakiegoś oszołoma z układami bo nie będę mógł zmienić pracy.
          • Gość: piotr Re: Do jasnej cholery! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.05.09, 13:52
            > Od nowego roku akademickiego student odbywajacy praktyki i staze bedzie mogl
            > wybrac nie tylko sposrod firm dotychczasowych, ale rowniez sposrod 100 nowych,
            > dobieranych pod kątem specjalizacji obecnych na kieleckich uczelniach.


            A w jakich to firmach Ci studenci będą mogli odbywać praktyki?
            W urzędach?
            • Gość: student Re: Do jasnej cholery! IP: 77.223.220.* 17.05.09, 14:49
              Właśnie,też jestem bardzo ciekawy, bo nie mam absolutnie NIKOGO, które to
              firmy urzędy, otworzą się na przyjmowanie studentów na staż pracy i gdzie można
              znależć szczegółowe informacje na ten temat ? Proszę pisać do jasnej...jaśniej
              !!! A Nie gdzieś , ktoś , cóś.:-)
          • Gość: 71 Re: Do jasnej cholery! IP: *.chello.pl 17.05.09, 15:36
            Co mi po 30% zniżki, skoro te 70% reszty to i tak za dużo na moją kieszeń? Wiesz to tak jak z wyprzedażą butów w jednym z naszych sklepów - 10-50% rabatu a buty po tym rabacie kosztują 415. Wybrałam celowo jaskrawy przykład. Ludzie tutaj zarabiają na przetrwanie a po studiach chcięliby zarabiać godnie i chociaż raz na 2 lata wyjechać na wczasy, kupić 60 m mieszkanie i nie bać się że na ratę nie wystarczy. W tym mieście jeśli nie masz układów to jesteś praktycznie martwy. Ja przez ostatnie 17 lat zmieniłam pracę 12 razy, w tym ok 4 na tzw. "gębę" i powiem ci że dla kieleckich prywaciarzy pracować nie będę, zbyt dobrze ich poznałam. Potrzeba nam firm z zewnątrz.
            • Gość: browar Re: Do jasnej cholery! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.09, 23:21
              akson musialbys sie wbic do urzedu miejskiego aby szerzyc swe idee, ale to centrum gniazda os. wiec obok to mozna tylko palce lizac a nie spijac miod (dla siebie i innych).
              Moze przenies sie do warszawy i wbij do rzadu skoro z ciebie taki łebski facet i zrob dobrze dla calego kraju a nie tylko dla jednego miasta
              • akson1 Re: Do jasnej cholery! 18.05.09, 13:44
                Browarku kochany :)
                Ale Polska to wlasnie Kielce.
                Dopoki nie dorobimy sie swiadomosci wsrod ludzi, ze najwazniejszy patriotyzm to
                rozwoj wlasnego domu, wlasnej okolicy, wlasnego miasta...

                Ja chce udowodnic - i udowadniam, ze wcale nie trzeba byc w urzedzie, by moc cos
                zrobic dla siebie i innych.
                Wystarczy chciec.
                Ja chce. Ludzie w MAKu chca. Paru innych tez (mam nadzieje ;) znajdziemy.
                Bo nie mozna tylko narzekac. Tylko ogladac sie na urzedy. Tylko uczestniczyc w
                dyskusji na forum.
                Przeciez Ty to wiesz...
                Nie wiem w ktorym momencie zabija sie w ludziach u nas te chec zrobienia czegos.
                Ale mi udalo sie znalezc ludzi jeszcze "zyjacych".
                Udalo sie porwac za soba pare osob.
                I sa efekty.
                Naprawde nie potrzeba duzo.
                Chec.
                Tylko i az.

                Pytajacym o konkrety:
                trwaja prace nad wgraniem tresci do I wersji strony MAK - Metropolia Akademicka
                Kielce.
                Tam beda juz nazwy firm i adresy punktow znizkowych.
                Firma, ktora ja wykonuje zapewnia, ze bedzie uruchomiana na 20 maja 2009.
                Ale...to wersja nieostateczna, bo potem chcemy ja opracowac sami (w MAKu), by na
                rozpoczecie roku akademickiego wygladala i dzialala tak jak chcemy.
                (I bedziemy potrzebowac pomocy i opinii wszystkich chetnych. Wbrew pozorom - 4
                miesiace to nie jest wiele czasu na przekopanie takich ilosci danych jakie
                chcemy umiescic na stronie)

                Pzdr
                A.
                • Gość: kielczanin Re: Do jasnej cholery! IP: 77.223.220.* 18.05.09, 17:04
                  Widziałem kiedyś jak młodzi ludzie od wczesnych godzin rannych do póznych
                  wieczornych, nawet do 20 pracowali w banku w pomieszczeniach od strony
                  północnej,gdy udało im się wyjść przed zachodem słońca na drugi dzień cieszyli
                  się jak dzieci,że udało im się zobaczyć słoneczko.Widziałem tez chłopców
                  pracujących w hurtowni,ciemnej i zgniłej,ciągnących wózki i ładujących
                  niesamowite ciężary na samochody dostawcze albo odwrotnie.Często ci młodzi
                  ludzie mieli jeszcze na głowie naukę.Trzeba mieć bardzo miłe doświadczenia i
                  beztroskie życie aby pisać o chęci do robienia "czegoś", nie wiadomo do końca
                  zresztą za CZYJE pieniądze? Ludzie ciężko pracują ,dosłownie za grosze, ponad
                  połowę swoich zarobków oddają państwu lub gminie i jeszcze mają z tego oddawać
                  na czynienie "czegoś" -wyręczając w ten sposób armię urzędników ?! Ciekawe, czy
                  Ci nagrodzeni to z własnej kieszeni prowadzą różne akcje, czy może za pieniądze
                  ofiarowane lub dotacje z kasy miasta ???? Gdyby ciężko i UCZCIWIE pracowali i
                  oddali na szczytny cel to OK >
                  • Gość: 71 Re: Do jasnej cholery! IP: *.chello.pl 18.05.09, 17:30
                    Ciekawe na czyją chwałę ci zapaleńcy pracują. Widziałam już takich co pociągnęli za sobą naiwnych, a potem oni jako organizatorzy życia społecznego windowani byli na stołki nie zawsze pamiętając na czyich to plecach się tak wspięli. Cieszy mnie że im się chce, ale niech to ich nazwiska będą potem znane, co?
                • Gość: bowar Re: Do jasnej cholery! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.09, 22:56
                  Małopolska zaprasza chetnych do rozwoju zawodowego nie tylko ze swietokrzyskiego
                  miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,6622642,Japonskie_otwarcie_w_Balicach.html
                  miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,6617832,Shell_w_Zabierzowie__Mobile_w_Czyzynach.html
                  ci co zostana niech dalej zawracają kijem silnicę,
                  jak dobrze ze nie mieszkam w kielcach, bywam w kielcach ze wzgledu na rodzine i zawodowo.
                  wielu ludzi chciałoby sie wyprowadzic, ale to nie takie proste (zmiana mieszkania i roznice cenowe mieszkan, rodzina, sasiedzi)a są tacy ktorzy nawet jak klepią biedę to będą klepac oby tylko być w znajomym srodowisku.Są i tacy którzy cały czas "siedzą na walizkach" i jadą tam gdzie ich kariera zaprowadzi...

                  Dlatego najlepszym czasem do podjecia tak waznej decyzji jest okres studiów
      • Gość: o.s.s.e Re: Do jasnej cholery! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.09, 16:03
        Aksonie:
        Nie przeklinaj ;)
        • Gość: Filip Re: ...po studiach...pamietajcie o ogrodach...! IP: *.dsl.bell.ca 19.05.09, 05:33
          ...w sumie jest to watek o przyszlosci Kielc...czy tak ...?...pytam
          konczac ...FORMA w jakiej sporzadza sie pytania w Poznaniu - bom w
          Poznaniu studiowal....w Przemyskim ...forma "a - nie.." jest
          stwierdzeniem czegos....ale to w Przemyskim...

          ...Wiec ta przyszlosc drogiego mi miasta Kielc w duzej mierze jest
          zalezna od takich ludzi szalonych jak Gosiewski ktorzy potrafia
          rzaucic na szale wlasny byt ...przeciw niebytowi....tak szczerze
          mowiac to najlepiej teraz mieszkalo by mi sie we Wloszczowie....do
          Krakowa godzina Inter City...a do Warszawy dwie...to dokladnie tyle
          ile potrzeba mi na wydostanie sie z centrum Toronto poza miasto....i
          zyjesz bracie na wsi....swierze powietrze czysta woda...zdrowe
          kobiety...

          Tak wiec wspomniana przyszlosc miasta Kielc zalezy w szalonej czy
          wyjatkowej mierze nie od was mlodych ktorzy dzis studiujecie....ale
          od jednej tylko osoby - to niedowiary powiecie...niestety tak !

          A jednak...to niedowiary...a jednak tak !....i jeszcze dzis
          poproscie ta osobe by ustapila ze swego stanowiska....a ktoz to
          taki...? ta osoba jest obecny premier RP - pan Tusk...
          Alez Filipie to jest obcja polityczna z zapleczem ludzkim...wiec
          powiedzcie tym ludziom by zrezygnowali ze swej politycznej
          obcji...bedzie latwiej...bedzie szybciej...bedzie do
          przodu....bedzie do przodu POLSKA SZLA a znia wszystkie jej
          regiony...Cwaniactwem i klamstwem na tym swiecie jeszcze nigdy nic
          nie zbudowano...oprocz obozow zaglady, krematoriow itd.

          ...nie zmienicie w zaden inny sposob regionu gdy w kraju bedzie
          rzadzil balagan polityczny...gdy ludzie tak jak Gosiewski beda
          ciagani po sadach za szczegolnosc wizji rozwoju miasteczek...w
          ktorych jest pelno wyksztalconych ludzi...ale systemem politycznym
          odsunietych na margines zycia spolecznego....same Kielce nie rusza z
          miejca...one musza byc wspomagane malymi gospodarkami dobrze
          funkcionujacych malych miasteczek....powiatow i gmin.
          ...sadzicie ze w duzym miescie macie wieksze szanse...zostancie na
          jakis czas w nim, po studiach a przekonacie sie ze kolejne pokolenia
          studentow mysla podobnie...czekajac by zajac wasze miejsce.
          W wielu przypadkach jest to bezsesowne jalowe oczekiwanie na jakas
          prace...bez sukcesow...na prowincji czy w wielkim miescie...godziny
          maja tyle samo minut...zima dni sa krotsze...latem
          dluzsze...prowincja jest ciekawsza bo ma sie stale grono
          przyjacol...wielkie misto jest za wielkie by byc przyjaznym....

          ...a poza tym macie przeciez w swoim zyciu zbudowac dom
          rodzinny ...z sadem ...szklnym palacem na palmy...bo coz to za chlop
          ktory domu nie zbuduje...?
          Miasto takich mozliwosci nigdy wam nie da.
    • Gość: g Dla tych którzy by chcieli wrócić do Kielc IP: 212.106.138.* 19.05.09, 09:10
      Dla tych którzy by chcieli wrócić do Kielc

      www.strefabiznesu.echodnia.eu/artykul/kielce-%E2%80%93-miasto-ktore%E2%80%A6-odpycha-kolejny-fatalny-sondaz-13017.html
      www.strefabiznesu.echodnia.eu/artykul/kielce-najgorsze-w-calej-polsce-12686.html
      "Może rację mieli respondenci, którym w badaniach Pentora Kielce kojarzyły się z
      biedą. Twarde dane liczbowe są bezlitosne. Wśród wszystkich miast wojewódzkich
      zajmujemy niechlubne ostatnie miejsce. W jakiej kategorii?

      W kategorii liczby osób bezrobotnych niestety. Wśród wszystkich szesnastu stolic
      województw, Kielce zajęły ostatnie miejsce pod względem stopy bezrobocia w marcu
      tego roku. Nawet osławiona biedą „ściana wschodnia”, do której nie chcemy się
      zaliczać, ma o wiele lepsze wyniki. Tylko dwie stolice województw mają w ogóle
      bezrobocie dwucyfrowe: Kielce i Białystok, przy czym u nas jest to rekordowe
      10,6 procent. Dla porównania Rzeszów może się pochwalć tylko 6,7 procentowym
      bezrobociem, a Olsztyn 5,7 – procentowym.

      Kielce są na szarym końcu. Nawet do „średniaków” nam daleko.
      Szczegołówa tabela ze stopą bezrobocia we wszystkich szesnastu miastach
      wojewódzkich prezentuje tabela w załączniku."


      • Gość: polo Re: Dla tych którzy by chcieli wrócić do Kielc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 10:48
        Dla tych którzy nie chcą wracać - w większości jesteście nic nie warci, stworzeni do robienia pod czyjąś komendą , zero inwencji własnej, zero pomysłu. Zwykłe robole po studiach.
        • Gość: 71 Re: Dla tych którzy by chcieli wrócić do Kielc IP: *.chello.pl 19.05.09, 11:06
          Jaki brak pomysłów? Każdy ma pomysły, do tego studiów kończyć nie trzeba. Inna sprawa, że człowiek po studiach racjonalnie przeanalizuje swój pomysł i zestawi z możliwościami finansowymi, a to może skutkować odłożeniem pomysłu na półkę. Najgorsze co można zrobić to rozkręcić interes bez znajomości, żeby później "byznesmen" świętokrzyski ze swoimi układami doprowadził do jego przejęcia.
      • Gość: ściemniany Re: Dla tych którzy by chcieli wrócić do Kielc IP: 77.223.220.* 19.05.09, 11:32
        Z cała pewnością nie ma, albo jest najniższa stopa bezrobocia w Polsce w
        naszym... powiecie kieleckim ,który jest NAJLEPSZY ze wszystkich powiatów, w
        calutkim kraju !!! Niech nam żyje ...
Pełna wersja