nie-niebieski
27.06.09, 15:39
Trochę dla mnie śmiesznie brzmią stwierdzenia, że błędy naprawiane
są w 2 instancji. Bardzo często bowiem "Sędziowie" 1 instancji
powołują sie na "doświadczenie życiowe". Fakrtycznie taka zaliczka
na sędziego w postaci asesora ma ogromne doświadczenie życiowe.
Takie coś może np wymyślić nowy riodzaj świateł drogowych.
Przykładowo późne zielone. Dlaczego nie przy takim doświadczeniu
życiowym wszystko jest mozliwe. Jestem zaskoczony samozadowoleniem
części "Sędziów"