photoreporter
03.08.09, 23:16
na poczattku napiszę że tam nie byłem i nie wiem jak było, moje zdanie jest
czysto subiektywne i jest tylko sugestią...
parę tysięcy ludzi przyjeżdża, może się spotkać i wywieźć stąd pozytywne
wrażenia. Może na całym świecie (ponoć byli ludzie z całęgo globu) opowiadać
jak tu miło i przyjemnie (najlepsza darmowa reklama), a paru osobom to
przeszkadza. I teraz co ważniejsze, te parę tysięcy ludzi reklamujących za
darmo Chmilenik i okolice, czy niezadowolona jedna osoba która złożyla
zawiadomienie?
Oczywiście na każdym takim spotkaniu powinny być przestrzegane przepisy,
szczególnie dotyczące ciszy nocnej, bezwzględnie, by uciążliwość dla ludzi
którzy mieszkają/wypoczywają w okolicy była jak najmniejsza, ale też nie róbmy
z 2 dni afery na całą Europę ....bo może to być zamiast tego reklama na cały
świat.
Rozumiem że tragedia żadna się nie działa, bo Polcija nie musiała nikogo
aresztować, itd.