Dodaj do ulubionych

A są jakieś mamusie ze Sródmieścia?

29.10.04, 19:44
Mieszkam na Manhattanie, mam 28 lat i chodzę z córcią (która za tydzień
skończy 7 miesięcy) do parku Poniatowskiego. Może są mamy, które mieszkają w
tej okolicy?
Pozdrowionka
medunia
Obserwuj wątek
    • alusia2405 Re: A są jakieś mamusie ze Sródmieścia? 02.11.04, 09:24
      Pewnie, że są smile))) Co prawda, ja już Polesie, ale przy samy Śródmieściu. A
      Poniatowski to właśnie miejsce moich spacerów. Mieszkam po prostu z drugiej
      strony parku.

      Ja ma 3 dzieci. A najmłodsza Ola ma 2 latka. Może kiedyś spotkamy się na
      spacerze? Myślę, że mogłyśmy się już widziećsmile)))

      Ala
      • medunia Re: A są jakieś mamusie ze Sródmieścia? 10.11.04, 16:02
        Cześć!
        Dawno tu nie zaglądałam, ale bardzo się ucieszyłam, że ktoś mi odpisał!
        Pewnie nie raz się widziałyśmy, chociaż ostatnio muszę się przyznać nie chodzę
        na spacerki już tak czesto, bo pogoda paskudna... sad
        Można mnie poznać po wózku, bo wydaje mi się, że tylko ja takim jeżdżę po tym
        parku - trójkołowy, czerwony Speedi SX.
        Pa Pa! Mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy na spacerku!
        Pozdrawiam
        Emila
        • alusia2405 Re: A są jakieś mamusie ze Sródmieścia? 10.11.04, 17:31
          Niewykluczone że Ciebie, a raczej Was, widziałam smile)) Coś kojarzę taki wózek.
          Nie szłaś kiedyś z koleżanką? Mam wrażenie że wyprzedzałam Ciebie.....na
          wysokości dołka rowerowego, ale alejką w środku parku, nie tą przy ulicy.
          Ja też jestem dość charakterystyczna, bo zawsze jest ze mną trójka dzieci.
          Ostatnio rzadziej w parku bywam..... Pogoda fatalna, a do tego dzieci
          zachorzały.....
          I myślę, że spotkamy się w końcu na spacerku smile)))

          Pozdrowionka.
          --
          ALA oraz Damian, Kamil i Oleńka
          • medunia Re: A są jakieś mamusie ze Sródmieścia? 11.11.04, 10:34
            Cześć Ala!
            Czasem chodzę po parku z koleżanką - taką niewysoką blondynką, więc to pewnie
            byłam ja smile
            A tak abstrachując od tematu, szukałam właśnie na tym forum jakichś namiarów na
            dermatologa dziecięcego, bo małej wyskoczyły na pleckach dziwne placki (takie
            czerwone i suche, trochę liszajowate). Pediatra podejrzewając grzybka zalecił
            clotrimazol, ale nie działa... Szukam więc specjalisty. Natknęłam się na Twój
            post, w którym piszesz, że masz koleżankę, która zna jakiegoś. Mogłabym prosić
            Cię o ten namiar? Martwię się, bo nie mam pojęcia co to jest, chociaż nie
            widać, żeby jej przeszkadzało - chyba nie swędzi. Nasz lekarz też raczej nic
            nowego nie wymyśli.
            Byłabym niezmiernie wdzięczna za pomoc.
            Pozdrawiam
            Emila
    • gustka3 Re: A są jakieś mamusie ze Sródmieścia? 14.11.04, 21:12
      hej
      hej też mam na imię Emila mam 28 l. a moja dzidzia jutro kończy 7 m-cy mieszkam
      co prawda nie na Śródmieściu tylko prawie na Retkini ale czasem zaglądam do
      Parku Poniatowskiego (a ściślej mówiąc byłam razsmile jak tylko pogoda nie będzie
      straszna chętnie się umówię, napisz w jakich godzinach najczęściej spacerujesz
      albo daj znać na gg (2958080)
      Emi i Damianek
      • medunia Re: A są jakieś mamusie ze Sródmieścia? 17.11.04, 14:35
        Super! Coś takiego! Nie znam żadnej swojej imienniczki, i to w dodatku
        równolatki! I maleństwo w tym samym wieku! Niezły numer! smile)
        Chętnie się spotkam na spacerku, ale na razie nie będę mogła, bo wyjeżdżam na 2
        tygodnie. Jak wrócę to napiszę kiedy się będę wybierać, to może się
        spotkamy smile))
        Pozdrawiam cieplutko!
        Mila i Bianeczka
    • medunia Do Ali odnośnie dermatologa 03.12.04, 11:28
      Alu, drogą obserwacji i mając na uwadze sugestie pediatry doszłam jakoś do
      pewnych wniosków na temat stanu skóry i pochodzenia wysypki u mego dziecięcia.
      Lekarz sugerował skazę, w którą ja nie wierzyłam, bo jem wszystko (łącznie z
      potrawami mlecznymi, czekoladą i cytrusami) i małej nic nie jest. Jednakże maść
      sterydowa którą przepisał z myślą o skazie zadziałała rewelacyjnie (plecki
      wygojone po kilku dniach). Nie myślałam o tym, dopóki małej nie wyskoczyła
      kolejna wysypka (tym razem na szyjce, w zagięciach łokci i za uszami) i
      wystąpiły lekko suche policzki. To wszystko miało miejsce po zjedzeniu kaszki
      na dobranoc Hippa (normalnej od jakiegoś czasu nie chciała, co też powinno dać
      mi do myślenia). Teraz jestem pewna, że to jednak skaza. Co prawda łagodna
      postać, bo zmiany są delikatne i występują tylko po bezpośrednim spożyciu przez
      nią mleka, ale jednak. Maść ma niewielką ilość sterydu i pomaga.
      Tak więc do dermatologa raczej nie mam po co biec. Już nie szukaj namiarów, jak
      nie możesz znaleźć. Jeśli już się znalazł, to zapiszę, może się przyda na
      przyszłość.
      Dzięki. Być może będę w parku w poniedziałek (napisałam już o tym w poście do
      Gustki, pewnie czytałaś), jeśli się wybierasz, to może się spotkamy (oczywiście
      jeśli pogoda będzie znośna).
      Pozdrawiam
          • alusia2405 Re: Spacerek 06.12.04, 14:49
            Hej dziewczyny!

            Właśnie czytam .... i myslałam, że coś przegapiłam .....

            Medunia - cieszę się, że nie będziesz musiała iść do dermatologa. Diabeł ogonem
            nakrył mi ten numer... A te suche policzki o których też wspominałaś, to może
            coś w stylu AZS? Przerabiałam troszkę ten temat z Kamilem. Zimą jeden policzek
            zawsze miał czerwony i szorstki jak tarka. Pomogła mu maść robiona z
            witaminami. On nie miał skazy białkowej, ale nie mógł pić mleka z folii.

            Gustka, może w końcu zobaczę jak Damianek urósł?? Na rówieśnikach czytałam, że
            duży z niego facet smile)))

            To co dziewczyny - ładny dzionek i widzimy się w parku? Mi najbardziej pasuje
            albo 10 - 12, albo po 13. Rozumiecie - dzieci: przedszkole, szkoła. A Wam jak
            pasuje? Chętnie sobie poplotkuję i wspomnę jak to słodko maluszki leżały w
            wózku....

            Do zobaczonka.
            --
            ALA oraz Damian, Kamil i Oleńka
            • medunia Re: Spacerek 06.12.04, 16:38
              Cześć Ala!
              To rzeczywiście troszkę wyglądało jak AZS, tylko w łagodnej postaci. Po tej
              maści sterydowej szybko zeszło. Ja dawałam małej kaszkę tą gotową, mleczno -
              ryżową do mieszania z wodą, a później też gotową, w słoiczkach (nowość Hippa) i
              myślę, że to mleko które tam dodają jest takie sobie i to po nim, bo ja jem
              nabiał i to wcale nie tak mało i dziecku nigdy nic nie było, a karmię piersią
              dość często, bo kaszki - wiadomo - już nie je, picia z butelki też nie uznaje.
              Teraz oczywiście uważam na nabiał, bo nie chcę, żeby faktycznie wyszła z tego
              jakaś skaza.
              A co do spacerku, jeśli jutro będzie bezdeszczowo, to idę smile Najlepiej tak koło
              14.30.
              Pa!
              Mila
              • medunia Moje słoneczko choruje:( 06.12.04, 20:47
                Dostała biegunkę, pupa bardzo odpażona. Temperatura dość wysoka. Domyślam się,
                że to sprawa dość drastycznej zmiany klimatu i flory bakteryjnej. Dostała
                Lakcid, później Trilac, a lekarz zalecił jeszcze Smectę i mąkę ziemniaczaną na
                pupkę. Spi teraz sobie z gołą pupcią.
                Obawiam się, że jutro nie ruszymy się z domusad
                To na razie
                Mila
    • medunia Cześć! 08.12.04, 09:27
      My na razie niestety siedzimy w domku. Wczoraj był lekarz u Bianeczki, bo
      stwierdziłam, że ta Smecta jest za słaba i musi przepisać coś silniejszego.
      Tak, jak sądziłam - na takie historie tylko Nifuroksazyd. I na pupę silniejsza
      maść. Już jest nieco lepiej, ale nie wiem, czy do końca tygodnia przejdzie na
      tyle, żeby łazić po dworzu. Chodzi głównie o szybką zmianę pieluchy, bo pupa
      biedna...
      Będę się póki co odmeldowywać na bierząco na tym wątku smile)
      Pa!

      Mila i Bianeczka
        • medunia Re: Cześć! 06.01.05, 13:54
          Dawno tu nie zaglądałam...
          Spacerki sobie odpuściłam na jakiś czas, bo mała zaczęła ząbkować i jest
          marudna, a pogoda kiepściutka sad
          Do tego jeszcze przed samymi świętami prawdopodobnie połknęła spinkę do włosów
          (plastikową) i mieliśmy niezłe zamieszanie (włożyłam dziecko do kojca ze spinką
          na włosach, a później już tej spinki nie było). Spinki do dziś nigdzie nie ma,
          w kupce też niestety... Trochę mnie to martwi, chociaż dziecko wygląda na
          zrowe, zresztą ani teraz, ani zaraz po tym zdarzeniu żadnych oznak połknięcia
          ani dolegliwości nie było.
          Jeśli będziecie dziewczynki miały jakieś sugestie, co mam teraz robić, to
          piszcie, bo zupełnie już zgłupiałam.
          Pozdrawiam
          Emila z Bianeczką
          • alusia2405 Re: Cześć! 06.01.05, 22:20
            Nic mi do głowy nie przychodzi.... tylko to, że może ta spinka gdzieś leży i
            Bianeczka wcale jej nie połknęła.

            A pogoda nie nastraja do spacerów niestety .... Już marzę o słonecznej wiośnie.
            Bo zimy to i tak chyba nie będzie. Niedługo ferie w szkole, więc jeśli pogoda
            się poprawi, pewnie więcej czasu będę spędzała w parku. Może wtedy sie spotkamy?

            A na razie - słoneczko wróć smile))
            --
            ALA oraz Damian, Kamil i Oleńka
            • medunia Re: Cześć! 10.01.05, 00:59
              Cześć Alu!
              No i było cudne słoneczko w weekend! Nawet wyciągnęłam mężula na spacerek smile)
              Byliśmy w Julianowskim. Jeśli byłoby tak ładnie w tygodniu, to pewnie do
              naszego parczku też się wybiorę.
              U nas ferie z tego co wiem dopiero od połowy lutego, więc z pogodą może być
              jeszcze różnie. A ponoć zima idzie od przyszłego weekendu...
              Cóż, pożyjemy, zobaczymy. Nie mam nic przeciwko zimowej aurze, bo chcemy
              skoczyć w góry jeszcze przed feriami.
              Pozdrowionka, będziemy w kontakcie smile

              Milka i Bianusia

              ps. a spinki niet...
              • medunia Dobre wieści:))) 17.01.05, 23:53
                Ufff...
                Znalazła się spinka!!!
                Nie wiem, skąd się tam wzięła, bo cały dom wielokrotnie przetrząsaliśmy, ale
                leżała w przedpokoju na podłodze. Ulżyło mi strasznie, bo już myślałam, że moje
                dziecko będzie żyło ze spinką w brzuchu smile)
                Hmm... widać cuda się zdarzają...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka