Które z was rodziły ostatnio w CZMP

30.12.04, 22:22
    • agnesgie Re: Które z was rodziły ostatnio w CZMP 31.12.04, 10:16
      Ja w e wrześniu. Jaki oddział Cię interesuje i co konkretnie?
      • liwia26 Re: Które z was rodziły ostatnio w CZMP 31.12.04, 11:16
        interesuje mnie II odział tzw.Klinika Medycyny Matczyno-Płodowej. Nasłuchałam
        się i naczytałam różnych opini na temat tego odzziału i niestety nie są one
        pochlebne.Nawet moja gin. (która jest z tego odziału) też mi odradzała rodzenie
        w tym szpitalu.Podobno jak sie nie ma swojej położej to można tam przejść
        koszmar tzn. że matki nie leżą ze swoimi dziećmi, siostry wprowadzają terror na
        sali bo boja się profesora i ogólnie atmosfera jest niesympatyczna. Czy
        słyszałaś coś o położnej p.Ewie Duszyńskiej ona jest z tego oddziału i ktoś mi
        ją polecił tyle tylko że ja nic o niej nie wiem. Pojutrze odstawiam leki więc w
        każdej chwili moge sie spodziewać że będę musiał jechaćdo szpitala. do tej pory
        byłam spokojna ale teraz już nie po tym co przeczytałam na wczesniejszym formu
        na temat tego odziału.
        • _diabolique_ Re: Które z was rodziły ostatnio w CZMP 04.01.05, 17:00
          Ewa Duszynska odbierala moj porod, byla swietna. Polecam rowniez Irenke Rychte,
          jest urocza. Ja porod wspominam bardzo dobrze. Oczywiscie na gorze (5 p.)
          lezalam z corcia i mialysmy swietna opieke, dziecko bylo oporzadzone, karmione
          jesli ja nie mialam sily a siostry byly bardzo mile. Zreszta lezalam i na
          patologii i na porodowce i na poloznictwie, wiec mam pelen przeglad. Generalnie
          polecam ten oddzial i lekarzy, ale tylko mezczyzn. Mam wrazenie ze kobiety-
          lekarze nie maja tam nic do powiedzeniawink)
    • liwia26 Re: Które z was rodziły ostatnio w CZMP 31.12.04, 11:29
      Czy porody rodzinne w CZMP są płatne?
    • agnesgie Re: Które z was rodziły ostatnio w CZMP 31.12.04, 15:02
      Nie wiem za dużo na temat tego oddziału, ale czytałam na forum,że się mamom nie
      podobał. Ja rodziłam na perinatotlogii (to jest na tym samym piętrze). Nie
      miałam tam ani swojego lekarza ani położnej, nie było sali do porodó rodziinych
      (chyba,że nie wiem bo nie zapytałam) ale mój mąż był ze mną i nie robili
      żadnych problemów. Położne na tym oddziale też w większości były miłe
      (szczególnie te młodsze) choć wyjątki zdarzają się wszędzie. To wszystko co na
      ten temat wiem. Niestety nie pomogłam Ci za bardzo ale mam nadzieję, że
      znajdzie się ktoś lepiej zorientowany.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • aksa Re: Które z was rodziły ostatnio w CZMP 16.01.05, 11:18
      Witam. Nie wiem czy moje uwagi będą pomocne bo może już urodziłaś smile
      rodziłam w CZMP w marcu zeszłego roku na II. Sam poród wspominam dobrze, mojej
      umówionej położnej nie było bo zaczęlo się trzy tyg. przed terminem i gdzieś
      wyjechała ale powołałam się na nią. Opieka była bardzo w porządku, sala
      rodzinna jest niestety jedna i akurat była zajęta ale pozwoliły mojemu mężowi
      być przy mnie w tzw. sali awaryjnej, na sam poród przeszłam do tej rodzinnej bo
      tamta kobitka jeszcze nie zaczęła rodzić i fotel był wolny. Gorzej wspominam
      opiekę na oddziale poporodowym niczego się nie można było dowiedzieć ani
      doprosić. Ogólnie ocena na 3+ ale było minęło. A na drugi poród też bym tam się
      zdecydowała.
      Za poród rodzinny nic się nie płaci smile
      pozdr.
      • lesia28 tel do poloznej? 18.01.05, 21:52
        Dziewczyny a macie moze telefon do tej poloznej Duszynskiej , tez slyszalam ze
        to mila kobitka. Znacie moze jej poglad na temat ochrony krocza w trakcie
        porodu?
        • lesia28 polozne 20.01.05, 15:06
          Czy w Lodzi sa polozne ,ktore chronia krocze przed nacieciem?
    • hermi77 Re: Które z was rodziły ostatnio w CZMP 04.02.05, 13:51
      Rodziłam na tym oddziale w listopadzie 2004. W skali 1-10 mogłabym dać najwyżej
      -2!!! Poród zaczął się ok, ale o 19 nastąpiła zmiana personelu i poczułam się
      jak intruz. Rodziłam razem z mężem, którego w pewnym momencie położna chciała
      się koniecznie pozbyć z porodówki. Położna dała mi alternatywę albo szybki poród
      bez komplikacji albo znieczulenie z komplikacjami. Wybrałam to pierwsze, ale
      niestety nie mogłam dowiedzieć się na czym to będzie polegało. Uzyskanie
      jakichkolwiek informacji było prawie niemożliwe. Okazało się że nie mogę zejść z
      łózka, chociaż chodzenie dawało mi dużą ulgę, zniknął też worek sako i piłka. Po
      urodzenieu maleństwo zostało od razu zabrane na górę i nie położono go na
      piersi, chociaż dostał 9 pkt. Po porodzie dowiedziałam się od stażystki, że
      trzeba było po prostu zapłacić wtedy podobno wszystko inaczej wygląda. Dodam
      tylko, że leczyłam się u dość znanego lekarza z tego oddziału, który dzwonił z
      informacją, że jestem jego pacjentką.
      Opieka po porodzie wcale nie była lepsza, ale za długo by pisać.
      Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale do tej pory nie mogę tego wszystkiego
      zapomnieć i właściwie to był wielki skrót bo zarzutów mam naprawdę bardzo dużo.
      • lesia28 Re: Które z was rodziły ostatnio w CZMP 13.02.05, 12:10
        No coz poznam osobiscie II oddzial, od jutra klade sie na obserwacje.Mam za
        duzo wod plodowych i moja gin uparla sie . Mam pytanie czy rodzace i takie na
        obserwacji leza razem na salach?
    • 71gosik Re: Które z was rodziły ostatnio w CZMP 17.05.05, 10:01
      Czy trzeba miec ubranka dla dziecka, czy sa szpitalne? Chodzi mi o klinike
      polożnictwa. Dwa lata temu niby byly szpitalne, ale "zachecali" by przynosic
      swoje, bo te szpitalne uczulaja.
      Malgorzata
      • moniaweg Re: Które z was rodziły ostatnio w CZMP 17.05.05, 14:12
        Ja rodzilam w CZMP w listopadzie 2004: sa ubranka dla maluszkow, ale nie zawsze
        w rozmiarze dziecka (wieksze), mozna przyniesc swoje.
        Uczulenia u dzieci na mojej sali (wszystkie byly w ubrankach szpitalnych) nie
        zauwazylam.
    • 71gosik Re: Które z was rodziły ostatnio w CZMP 22.06.05, 10:32
      Podciągam
      Może jakieś nowe spostrzeżenia
      Małgorzata
      • czajka30 Re: Które z was rodziły ostatnio w CZMP 24.06.05, 13:35
        Ja nie rodziłam w tym szpitalu, miałam wątpliwą przyjemność tylko na oddziale
        matczyno-płodowym. Do tej pory (minęło 5 lat) mam wręcz fobię jak nawet
        przejeżdżam obok szpitala. Niestety nie mogę powiedzieć dobrego słowa- niemiło,
        stanie na baczność przed profesorem, terror na odziale w stosunku do lekarzy,
        personelu i pacjentek, brak kompetencji (ja leżałam z powodu krwawienia z
        układu moczowego z rozpozaniem poród przedwczesny).Byłam faszerowana lekami,
        nikt przez cały okres pobytu ani razu mnie nie zbadał, dopiero po awanturze
        wykonano mi USG nerek (po 5 dniach) słów brakuje. A od profesora usłyszałam ,
        że nie powinnam się wymądrzać i prosić o badania, bo to jest najlepszy odział i
        szpital w europiesmile)
        Może na innych oddziałach jest lepiej, chociaż moje koleżanki , które rodziły w
        CZMP mają bardzo mieszane uczucia (główne skargi na opiekę poporodową, brak
        pomocy w nauce karmienia)
      • sylwiakrol Re: Które z was rodziły ostatnio w CZMP 27.06.05, 09:55
        Polecam oddział I w CZMP. Technicznie wyposażony tak jak oddział II, ale
        personel milszy. Tak nawet mówiły położne na szkole rodzenia.
        Ja mam raczej dobre wspomnienia. Dobra opieka w czasie porodu i dobra opieka
        nad dzieckiem już na oddziale położniczym.
        Niemile wspominam tylko masaż szyjki macicy w trakcie porodu. Drugi raz się na
        to nie zgodzę. Wtedy nie było takiej potrzeby żeby go wykonywać bo poród ładnie
        postępował a masaż jest bardzo bolesny. Ja dopiero po porodzie dowiedziałam się
        co to było bo myślałam że poprostu badanie tak mnie boli.
        Ale tak poza tym wspomnienia mam dobre. W porodzie uczestniczył tata, przecinał
        pępowinę. Po porodzie dziecko położono mi na piersi na pocałowanie. Wprawdzie
        zabrano synka na górę, na oddział bo dostał 9 pkt(plamy na twarzy) co nie
        bardzo mi się spodobało, ale człowiek już jest taki zamotany że nie zdąży się
        przeciwstawić. Ja jeszcze leżałam cztery godziny na porodówce bo miałam poród
        kleszczowy i tyle trzeba leżeć. Nie mogłam się doczekać żeby synka przytulić i
        zostać z nim juz sam na sam.
Pełna wersja