magdek2 16.01.05, 14:26 chciałabym się dowiedzieć jakie wrażenia, może ostatmio ktos tam rodził, jak to wyglada w praktyce ? przejrzałam stare wątki ale chciałabym uzyskać jakieś aktualne informacje od Was Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
olawlodarczyk1 Re: poród w Rydygierze - opinie 17.01.05, 09:20 Nie wiem, czy moje informacje Cię usatysfakcjonują, bo rodziłam prawie trzy lata temu, ale z tego, co wiem, nic się nie zmieniło Polecam szpital z czystym sumieniem, ja jestem baaardzo zadowolona i jeśli kiedyś będę jeszcze rodzić to też tam Kameralny, mały oddział, więc ludzi nie tak dużo. Opieka bardzo dobra, położne bardzo pomagają przy dzieciach. Czysto. Można być z dzieckiem cały czas od momentu narodzin)) Jeśli masz jakieś pytania, chętnie odpowiem Odpowiedz Link Zgłoś
ewolek1 Re: poród w Rydygierze - opinie 21.01.05, 18:05 ja w tym szpitalu rodzilam we wrześniu 2004,początkowo miałam rodzić na Przyrodniczej ale był zamknięty(może to i lepiej)z wyboru Rydygiera jestem zadowolona,nie miałam tam swojego lekarza a mimo to zajeli się mną dobrze,położna cały poród mówiła mi co robić pomogła mi bardzo,dzieciątko cały czas było przy moim boku,już na oddziałe pokazano mi wszystko o co prosiłam przewijanie itp,polecam.jak masz jakieś konkretne pytania to pisz Odpowiedz Link Zgłoś
alohaa Re: poród w Rydygierze - opinie 25.01.05, 19:13 no prosze, ja bylam miesiac wczesiej i mam zupelnie inna opinie. z samego porodu owszem ejstem zadowolona. Ale oddzial polozniczo-noworodkowy byl dla mnie koszmarnym przezyciem. nie wiem czy tak zle trafilam, czy maialm za duze oczekiwania, ale polozna widzialam najczesciej jak przelatywala po korytarzu do innego pokoju .. oddzial byl pelny, moze to dlatego... Odpowiedz Link Zgłoś
gustka3 Re: poród w Rydygierze - opinie 26.01.05, 22:27 Rodziłam w Rydygierze w kwietniu 2004, o samym porodzie nie mam co pisać bo miałam cesarkę natomiast jeśli chodzi o resztę to podzielam opinię poprzedniczki: położne czy pielęgniarki bardzo zajęte i raczej trzeba liczyć od początku na siebie, za to wszystkie (z jednym niechlubnym wyjątkiem) bardzo miłe. A pozatym tłoczno i ciasno, nawet jak nie ma ludzi to upychają kobiety w jednym pokoju a puste sprzątają i zamykają - czego nie rozumiem zupełnie. A 5 czy 8 kobiet w jednym pokoju plus dzieci to męczarnia. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_nie Re: poród w Rydygierze - opinie 27.01.05, 08:39 Hej Emi! To byłyśmy w Rydygierze w tym samym czasie. Ja wprawdzie urodziłam Kajetana 02.04, ale z powodu zapalenia płuc, na które zachorował dzięki "wspaniałej opiece" w tym szpitalu, byliśmy zmuszeni spędzić tam prawie trzy tygodnie... Nie chcę się wdawać w szczegóły, ale drugi raz nie zdecydowałabym się na tą podobno "przyjazną dziecku" placówkę opieki medycznej;-( pozdrawiam J&K <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19836053" >A to Kajutek</a> Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 ojej... aż tak źle ... ? 27.01.05, 09:14 a ja sie tam wybieram i tam chodzę do lekarza.... na razie jest 3:2 na niekorzyść, może ktoś jeszcze coś dopisze.... Odpowiedz Link Zgłoś
alohaa Re: ojej... aż tak źle ... ? 27.01.05, 13:50 na forum Szpitale o ile pamietam był watek ŁÓ?Z - tam masz wiecej opinii i o Rydygierze (z tego co pamietam raczej pozytywnych) i o inncyh szpitalach ... Odpowiedz Link Zgłoś
ewolek1 Re: ojej... aż tak źle ... ? 27.01.05, 14:35 my leżeliśm piętro wyżej nad porodówką, byłysmy 4 na sali a obok położne więc było ok, ale faktycznie piętro niżej był tłok i opieka kiepska Odpowiedz Link Zgłoś
olawlodarczyk1 Re: ojej... aż tak źle ... ? 28.01.05, 11:05 A ja akurat z opieki jestem bardzo zadowolona! Na pierwszą noc po porodzie, kiedy maluszek już się wyspał i darł się jak opętany, położne mi go zabrały, żebym mogła odpocząć)) Pokazywały wszystko, jak trzeba się opiekować i chyba do trzeciej doby po porodzie robiły przy małym wszystko! Ja miałam akurat salę 3 os. i było bardzo miło Odpowiedz Link Zgłoś
qpiska Re: poród w Rydygierze - opinie 30.01.05, 16:55 Ja osobiście rodziłam w Koperniku i jestem BARDZO zadowolona, ale w Rydygierze rodziła moja siostra i przyjaciółka. Moja siora rodziła cztery lata temu i było wszystko ok - znów jest w ciąży i znów planuje tam rodzić. Za to moja kumpela mie ma raczej dobrych wspomnień z tego szpitala. Rodziła dwz lata temu przy otwartym oknie. Miała w konsekwencji niedopatrzenia cesarkę. Została następnie wypisana ze szpitala z ZAPALENIEM PŁUC. Teraaz dzięki "wspaniałym lekarzom" ma astmę oskrzelową i pięć dziur w płucach, które to spowodowane są niewyleczonym zapaleniem płuc. Prawda, że "cudown szpital"??!! Odpowiedz Link Zgłoś
rubi21 Re: poród w Rydygierze - opinie 30.01.05, 17:54 Ale to nie jest szpital internistyczny ani kombinat typu Matka Polka gdzie przyjdzie lekarz na konsultacje, poza tym w ciągu tygodnia zapalenia płuc nie zrobią sie dziury (gdyby je miała to nie wiem jak by oddychała). Po wypisie mogła iść do lekarza wziąc antybiotyki i leczyc się. Ja tam rodziłam i nie żałuję. Poród super, opiek apotem nad noworodkiem bardzo dobra, a ze nade mną nie skakali - no cóż w koncu to dziecko było najwazniejsze a nie ja, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
qpiska Re: poród w Rydygierze - opinie 30.01.05, 19:00 mylisz się kochana. Ma kupę prześwietleń i opinii lekarskich. Poza tym zapomniałam, że ona wróciła jeszcze do tego szpitala po tygodniu od porodu z zakarzeniem, cała rana po cesarce jej się rozwaliła, bo nowe nici na niej testowali... Poza tym moje zdanie jest takie każdy chwali szpital jeśli wszystko było ok. Jeśli coś poszło nie tak każdy będzie psioczył i odradzał. Ja na przykład jestem zadowolona z Kopernika, a słyszałam też mało pochlebne zdania na temat tego szpitala!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: poród w Rydygierze - opinie 30.01.05, 19:25 nie ma szpitala idealnego. Kazdy ma plusy i minusy. I tak, jak w kazdym innym temacie, zeby sie wypowiadac czy Rydygier jest lepszy czy gorsz od innych, trzeba by bylo miec za sobą porody i w tych innych. Zeby samemu, osobiscie, porownac i wybrac. Bo opinia na zasadzie- kolezanka rodzila... jest bardzo subiektywna. Co przeszkadza jednej osobie, dla drugiej moze nie byc zadnym problemem. Rydygier to maly, kameralny szpital, przeznaczony do porodów zdrowych dzieci. Nie mają super aparatury, słynnego na cała Polske personelu. A odznake Przyjazny Dziecku dostali za propagowanie karmienia piersią i prowadzenie poradni laktacyjnej (polecam!!), a nie za podejscie do porodów. Wyrobienie sobie opinii w duzym względzie zalezy od naszego nastawienia. Jesli zarzyce sobie być traktowana jak księzna, a moje dziecko jak księżniczka, to sory, ale żaden szpital nie sprosta. Chyba, ze za odpowiednią stawke. I pamiętac równiez trzeba, że w każdym szpitalu sa łatwiejsze i gorsze porody, mniejsze i większe komplikacje. I nie zawsze jest to wina personelu. Poza tym my, mamy, jesteśmy chyba doroslymi ludzmi, i chociaz w minimalnym stopniu warto o siebie zadbac- np poprosic o zamkniecie okna. A nie traktowac siebie jak ksiezniczke na ziarnku grochu a potem miec pretensje do calego swiata, ze w Rydygierze narobili mi dziur w płucach. Ja tam rodyiam 2 lata temu. I tez mam kilka uwag. Ale mialabym je wszędzie. Generalnie z pobytu jestem zadowolona. Porod- jak porod. Długi był i męczący, połozna z dyzury, fachowa, chociaz mogła włozyć więcej serca. Ale nie męczyła mnie zadnymi masazami szyjki, zastrzykami, moglam chodzic ile chcialam, nie narzucala nic. Pomagala, szczegolnie przy parciu- trwalo ono 5 min doslownie! Mąż był traktowany jak mąż i ojciec, a nie jak intruz. Po porodzie pogratulowali mu postawy i corci, do mnie tez odnosili sie bardzo dobrze. Lekarkę mialam przemiłą, głaskała po rękach, pomagała bardzo. Po urodzeniu córki nikt nas z sali nie wyganiał, nie popędzał (czytałąm o wyrywaniu wręcz łożyska, bo juz czekała następna), spędzilismy w trójke ponad 3 godziny, zanim zabrali mnie na ogólną salę. Nawet mąż dostał sniadanie! Opieka na sali- wg mnie rewelacyjna!! Nie moge złego słowa powiedziec! Oczywiscie, zdazaly sie humorki poloznych, ale kto ich nie ma???? Ja lezalam na 5 osobowej sali, i polozna wchodzila srednio co 5 min!!!! sprawdzic czy wszystko ok. Przewijaly, ubieraly, karmily, myly, na kazde zadanie. Mozna bylo nawet spokojnie wyjsc pod prysznic proszac polozna o zajecie sie dzieckiem. Trzeba bylo tylko o to poprosic!! Moze tu jest problem?? Nie wiem ktore polozne byly niesympatyczne, ja na takie nie trafilam. Chociaz lezalam tydzien. Ale nie wymagalam, zeby latano kolo mnie jak kolo krola, w koncu one mialy duzo wiecej takich kobiet do opieki. Posciel, podklady i koszule zmieniane byly na ządanie. A czasem nawet bez żadania- wracalam z łazienki i mialam czyste poscielone łóżko. Moje dziecko tez mialo dobrą opiekę. Zabieraly je na szczepienie czy antybiotyk i przynosily po 5 min... a ono nadal spalo!! Czyli nie bylo tak zle. Ja ze szpitala jestem zadowolona. I w czerwcu będę tam rodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: poród w Rydygierze - opinie 30.01.05, 21:32 Hej dziewczyny! ja juz zdecydowalam sie ze tam bede rodzic, moze nastapic lada moment (termin 15 luty) chcialabym sie dowiedziec jakie rzeczy powinnam zabrac do szpitala wybierajac sie na porod. Pozdrawiam goraco Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: poród w Rydygierze - opinie 30.01.05, 22:38 hej! noo, trzymam kciuki ))) dla siebie- zabierz standartowo- sztucce, kubek, przybory toaletowe, papier toaletowy, reczniki. Koszule do porodu dostaniesz szpitalna. Po porodzie mnie spytano, czy chce swoją, czy wole szpitalną. Wolałam szpitalna, bo fajnie się rozpinała do karmienia, a w swoje przebieralam sie potem. Bardzo się pociłam i zmienialam koszule nawet 2 razy dziennie. Mąż zabierał brudne, prał i przywoził mi czyste. Podkłady, przynajmniej za moich czasów, w szpitalu byly- takie bardzo grube podpaski. Ale warto miec paczke, bo czasem na sali zabraklo, i zanim polozna doniosla, uzywalam swoich. Jakąś ksiązkę, gazete- na potem. Wode mineralną, niby jest do picie kompot i jest staly dostep do kuchni, gdzie mozna zagotowac wodę. Ale ja mialam zawsze butelke wody mineralnej. Coś do mycia rany, jesli Cie poszyją. Jakieś tantum rosa, czy rivanol. Z tym jest trudno. Mi maz na sygnale musial kupic i przywiezc laktator, bo piersi pękały a w szpitalu na oddziale jest jeden. Leki są, ale lekarze chętnie wypisują recepty do wykupienia, jesli coś jest potrzebne. Dla dziecka musisz miec pampersy i chusteczki. Reszte zapewnia szpital. Jesli chcesz mieć swoje ubranka, to mozna, ale musisz ich pilnowac, zeby przy myciu nie zabrali do ogólnego prania. Moja Dominisia leżała w szpitalnych kaftanikach i beciku, i nie dostała zadnego uczulenia. Ja mialam jeszcze oliwke i tormentiol do pupci. Potem potrzebny byl krem, ale to mi mąz dowiózł. To bylo 2 lata temu, i tyle, co pamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: poród w Rydygierze - opinie 31.01.05, 10:30 Bardzo dziekuje za informacje, czekamy na dalasze. Pozdrowienia dla malej Dominisi Odpowiedz Link Zgłoś
alohaa Re: poród w Rydygierze - opinie 31.01.05, 11:06 ja uzupełnie tę informację : podkłady lepiej mieć. Mnie sie nie pytali czy mam, tylko od razu wysłali męża zeby zakupił. To było we wrzesniu 2004. I polecam zorganizowac sobie czeste odwiedziny, bo niestety jedzenie jest a) marne b) z dieta dla karmiacych ma niewiele wspolnego (teraz to wiem, bo corka jest alergikiem, niestety leżąc wszpitalu mialm marne pojecie o tym co jeść a czego nie, a porady połoznych okazały sie "do bani"). Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: poród w Rydygierze - opinie 31.01.05, 11:39 Hmm, ja rodzilam trocge wczesniej, i z przerazeniem obserwuje, ze z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej ( u nas z jedzeniem nie bylo tak zle. Dalo sie wyzyc, a zawsze mozna bylo poprosic o porcje dietetyczne- takie dawali po cesarce. Ja korzystalam i dostawalam bez problemu- bylo typowo mamusiowe i czasem nawet smaczniejsze, niz to normalne. Na korytarzu jest lodówka, więc mozna tam wlozyc cos swojego Odpowiedz Link Zgłoś
osimek poród w Rydygierze - cesarka 04.02.05, 10:38 Hej! Dziewczyny od 6 tygodnia ciazy wiem ze mam miesniaka, zminilam lekarza na doktora z w/w szpitala i ten powiedzial ze podczas cesarskiego ciecia mozna miesniaka usunac. Dzis bylam na wizycie a to juz 38/39 tydzien, a ten mi mowi ze lepiej rodzic naturalnie a miesniakiem sie nie martwic. Chcialabym go przekonac do pierwszej wersji, ale nie bardzo wiem jakich uzyc argumentow. Moze macie jakies doswiadczenie w tej materii. Prosze o pomoc - pilne, bo termin mam 15 -20 luty. Dzieki Asia i Malenstwo Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: poród w Rydygierze - cesarka 06.02.05, 19:13 a kto jest Twoim lekarzem? Odpowiedz Link Zgłoś
rekawka Re: poród w Rydygierze - opinie 14.02.05, 20:03 Czytam wcześniejsze opinie i dochodzę do wniosku, iż wszystko zależy od ludzi na których się trafi i w życiu i w tym właśnie szpitalu...Ja rodziłam w nim 20 grudnia 2004.Poród wspominam miło, może dlatego, że był bardzo krótki. Rodziłam ze swoim mężem, a poród odbierała umówiona wcześniej położna. O następnych dniach na oddziale położniczym wolałabym szybko zapomnieć. Opieka kiepska (chyba że akurat była na zmianie fajna położna - rzadko), o wszystko trzeba prosić a i wtedy można usłyszeć niemiłą odpowiedź. Poza tym co bardzo mnie zbulwersowało, dzieci w tym i moje było dokarmiane sztucznie. Żadna jednak z położnych nie próbowała więcej niż raz pomóc mi przystawić córkę do piersi.To bardzo mnie dołowało, ale miałam ogromną wolę karmienia naturalnego, dzięki czemu nauczyłam się karmić po powrocie do domu. To prawda że trzeba mieć swoje pampersy i chusteczki do pupy, na wszelki wypadek koszulę do porodu (czasami brakuje) i koniecznie swoje podkłady ginekologiczne (duże podpaski) oraz jednorazowe podkłady na łóżko, które można kupić w aptece (chyba 1,40zł/szt.)- to bardzo przydatne! Przy wyjściu pobierają 5 zł za książeczkę zdrowia dziecka i chociaż jedną pieluszkę tetrową w darze dla szpitala. Moje spostrzeżenia i uwagi podzielały także moje dwie koleżanki, które rodziły 2 i 7 stycznia. Dodam jeszcze: porodówka odnowiona - na poziomie, położnictwo - pozostawia do życzenia, ale prysznice są w porządku, gorzej z WC. Jeśli kogoś stać można za 500 zł wynająć sobie pokój do porodów rodzinnych- super, ale czy warto?. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: poród w Rydygierze - opinie 14.02.05, 20:27 a rodziłaś w tej jedynce ? bo mnie poinformowanao, że na ogólnej też mogę rodzić z mężem i na to się nastawiam.... Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: poród w Rydygierze - opinie 16.02.05, 11:55 Witajcie! Zgubilam na troche watek Gdy bylam na jednych zajeciach w szkole rodzenia polożna mówiła ze na ogólnej też można rodzić z mężem, tylko ze musi kupić fartuch za 35 -40 zł. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rekawka Re: poród w Rydygierze - opinie 17.02.05, 14:19 Wraz z mężem rodziliśmy na sali ogólnej, choć zastanawialiśmy się czy nie wziąć jedynki. W naszym przypadku poród odbywał się w nocy, więc było cicho i spokojnie(obok była jeszcze jedna dziewczyna, poza tym na porodówce byłam tylko 1,5 godziny.Mąż musiał kupić sobie w szpitalu ochronne ubranko za 30 zł. Salę do porodów rodzinnych widziałam osobiście i jeśli kogoś stać to z pewnością zapewnia ona intymność i komfort. Jeśli uczęszcza się na zajęcia do szkoły rodzenia w tym szpitalu (koszt 200zł, od 29 tygodnia ciąży) to do porodu w jedynce dopłaca się 300zł. To też jest jakieś wyjście - tym barzdiej że wtedy na tej sali też ma się swoją położną. Można też spróbować pójść do szpitala i poprosić o udzielenie informacji i "zwiedzenie" szpitala. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania - pytajcie...spróbuję Wam dopowiedzieć. Pozdrawiam wszystkich ! Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: poród w Rydygierze - opinie 16.02.05, 16:38 ja rodzilam w jedynce, i dla mnie bylo warto. Ale ja rodzilam dlugo, bardzo dlugo. Cały wieczor, cala noc i sporo poranka. I nie wyobrazam sobie spedzenia tego czasu na ogolnej. teraz mamy duzo mniej pieniedzy niz poprzednio- ja nie pracuje, i bardzo sie zastanawiam, czy stac nas na jedynkę. A na ogolniej za zadne skarby rodzic nie będę. Nie wyobrazam sobie tego! Tam jest tak malo intymnosci.. lozko przy lozku. Przeraza mnie to do tego stopnia, ze najprawdopodobniej zmienie szpital. Ja polozna mialam z dyzuru. Byla z nami caly czas. I chociaz mam jej troche do zarzucenia, ale jedno musze przyznac- nie meczyla mnie zadnymi masazami szyjki, badala tak, ze niczego nie czulam. Nie przyspieszala na sile. A mogla, bo jej dyzur dawno sie skonczyl. Odpowiedz Link Zgłoś