Polożna z III oddzialu ICZMP. Ktoś może polecić?

24.10.05, 20:16
Mam termin na koniec listopada. Będe rodzila na III pietrze ICZMP. Czy ktoras
z was tam rodzila i czy moze polecic jakas polozna z ktora mozna sie
ewentualnie umowic na obecnosc przy porodzie? Z gory dziekuje za odpowiedz :-
)
    • olkab Re: Polożna z III oddzialu ICZMP. Ktoś może polec 09.11.05, 13:27
      Ja rodziłam na perinatologii i mam namiary na 2 położne ale z nich nie
      skorzystałam czego żałujesad jak chcesz to mogę Ci podać te namiary.
      • dasia_p do olkab 14.12.05, 16:42
        Hej, ja też jestem zainteresowana tymi położnymi z III odziału CZMP, więc jeśli
        możesz to podaj namiary. Kiedy rodziłaś?
    • milenamilena Re: Polożna z III oddzialu ICZMP. Ktoś może polec 18.12.05, 12:31
      Ja też rodziłam na perinatologii, ale cesarka. Z tego co widziałam to prywatna
      położna raczej nie jest potrzebna. Obok mnie rodziła dziewczyna bez "swojej" i
      nikt jej nie zostawiał. Poza tym można podziękować "po". A wszystkie panie na
      tym oddziałe są OK.
      Poza tym nie wiem ile w tym prawdy, ale położne mają chyba zakaz pojawiania się
      nie podczas swoich dyżurów. Tak więc jak maleństwu zachce się "wyjść" nie na
      dyżurze opłaconej położnej, to co?
      Ja na szczęście te dylematy mam za sobą.

      Pozdrawiam
      Milena i namANTEK
      • cytrynka25 Re: Polożna z III oddzialu ICZMP. Ktoś może polec 05.01.06, 21:54
        nie wiem czy to cie jeszcze interesuje ja rodzilam na bloku porodowym ktory
        nalezy do kliniki medycyny matczyno -plodowej swietna polozna jest tam Irena
        Rychta cudowna kobieta nie wiem co bym bez niej zrobila
        • sylvie1979 Re: Polożna z III oddzialu ICZMP. Ktoś może polec 02.02.06, 16:28
          Irena Rychta, tak, bardzo mila kobieta, wesola i kompetentna, no i co wazne
          kulturalna. Niestety w tej chwili w ICZMP nie mozna miec "wlasnej" poloznej, ani
          wlasnego lekarza. Na porodowce moze przebywac wylacznie personel, ktory jest w
          danym momencie w pracy, na dyzurze. Jesli nie trafisz z porodem w odpowiednia
          godzine, bedzie tam zupelnie inny sklad. Ja akurat mialam przyjemnosc spotkac p.
          Irene, ale i tak skonczylo sie na cesarce (oxytocyna nie wywolala porodu). Na
          szczescie udalo mi sie byc "pocieta" przez lekarza, ktory prowadzil moja ciaze.
Pełna wersja