Dr n.med.Katarzyna Wójcik-Krowiranda...opinie!!!!!

20.11.05, 18:54
Witam, moim lekarzem ginekologiem jest pani dr n.med. K.Wójcik-Krowiranda
jestem ciekawa czy sa wsród Was dziewczyny które równiez do niej chodzą....
Ja mam ostatnio jakies mieszane odzucia co do jej osoby...był czas ,ze
zastanawiałam sie nad zmianą lekarza... jestem w 29tc(koniec 29 tygodnia)i
zastanawiam sie czy nie za póżno na ową zmiane...Niby wszystko jest Ok ale
nie mam do niej 100% zaufania, po kazdej wizycie wychodze z jakims
niedosytem informacji( mimo ,ze zadaje duzo pytań)To moja pierwsza,
upragniona ciaza i normalne chyba jest to ze chce byc o wszystkim dokladnie
informowana...a zazwyczaj jest tak ,ze to ja musze zadawac pytania mojej pani
doktor!!!
Jesli chodzi o poród to doradziła mi nie rodzic w łodzi , tylko w
Poddebicach....byłam tam i rzeczywiscie szpital zrobił na nie bdb wrazenie
ale czy to wystarczy????
Prosze Was o jakies info..jesli tylko wiecie cos na temat owej pani doktor!
Wielkie dzieki...
Marta
    • anies75 Re: Dr n.med.Katarzyna Wójcik-Krowiranda...opinie 20.11.05, 22:28
      niedosyt informacji .... hmmm
      ja wizyty u gina traktowałam "szybko"
      iść zbadać i wyjść
      miałam wszystko ok z ciążą i czułam sie rewelacyjnie więc może dlatego
      wypytywanie mnie mało interesowało, zresztą miałam internet wink
      chodziłam do Baradyna, ale pod koniec przestał przyjmować w przychodni
      przyszpitalnej więc zmieniłam na Rogowskiego
      z obu byłam zadowolona
      • ola291 Re: Dr n.med.Katarzyna Wójcik-Krowiranda...opinie 22.11.05, 16:43
        Niestety nie mam zbyt dobrej opinii o tej Pani chociaż kontakt miałam z nią
        krótki. Badała mnie na swoim dyżurze w szpitalu tuż przed porodem. Badanie było
        potwornie bolesne. O jej niedelikatności opowiadała mi też koleżanka, którą ta
        sama pani doktor zszywała po porodzie. Nie dość, że była niedelikatna, to
        bardzo niemiła. Mnie prowadziła dr Lipecka-Kidawska i po części prof.
        Laudański, bo rodziłam w Łodzi. Polecam.
        • marthab1 Re: Dr n.med.Katarzyna Wójcik-Krowiranda...opinie 22.11.05, 19:24
          Witam!
          Bardzo dziekuje za odpowiedz... tak sie składa ,ze ja mam podobne odczucia co
          do hmmm jakosci badania przez tą panią doktor...
          Sama nie wiem co robic...jestem juz w 30tc i chyba za póżno na zmiane lekarza
          prowadzącego...a dlaczego nie zrobiłam tego wczesniej??? Otóz wydawało mi sie
          ze to dzieki tej pani doktor zaszłam w ciaże....wczesniej leczyłam sie u innych
          specjalistów bez rezultatów...a chodzac do niej udało sie....ale samo
          prowadzenie ciązy hmmmm mam wiele do zyczenia!
          No nic ,zdecydowałam sie rodzic w Poddebicach bo szpital rzeczywiscie zrobił
          na nie BDB wrazenie ale chyba nie bede sie jakos wyjatkowo starac by "moja pani
          doktor" była obecna przy moim pierwszym w zyciu porodzie!!!!
          Dziekuje raz jeszcze za info.
          Wydawało mi sie ze jestem przewrazliwiona i za duzo wymagam ale okazuje sie ,ze
          nie tylko ja mam o niej nieciekawa opinię!
          Pozdrawiam
          Marta
    • bewka7 Re: Dr n.med.Katarzyna Wójcik-Krowiranda...opinie 22.11.05, 17:53
      Może tu znajdziesz jakieś informacje:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=18090
    • flurcia Re: Dr n.med.Katarzyna Wójcik-Krowiranda...opinie 22.11.05, 21:43
      Ja zmoieniłam lekarza w lipcu a rodziłam we wrześniu i uważam, ze bardzo dobrze zrobiłam, bo poprawiło mi to moje samopoczucie. Nie denerwowałm się, że wiem za mało. Jeśli to ma ci pomóc to zmień. I im szybciej tym lepiej.
    • weroiga Re: Dr n.med.Katarzyna Wójcik-Krowiranda...opinie 07.12.05, 21:43
      Z tym " za pozno " na zmianę bywa różnie... Niby lepiej nie zmieniać już
      lekarza tak pózno, bo ten już zna przebieg ciąży, ale ... ja tez miałam podobny
      do Twojego dylemat, nie zmieniłam, bo własnie bałam się, ze za pozno i ...
      żałuję. Bo jak się pojawił problem, to nie mogłam za bardzo liczyć na pomoc bez
      okazania ze tak powiem odpowiedniej " wdzięczności ". A tez wychodziłam z
      niedosytem informacji, wszystko się tak jakos szybko odbywało, małe
      zainteresowanie. A z tymi pytaniami, to troszkę nie tak, no bo skąd ona niby ma
      wiedzieć, co Ty bys chciała wiedzieć, o co byś chciała zapytać.
Pełna wersja