A dr Hincz z CZMP?

11.02.06, 20:05
Właśnie, czy ktoś zna, wie jak prowadzi ciążżę, czy robi cesarki?
Bardzo proszę o opinie.
    • olkab Re: A dr Hincz z CZMP? 12.02.06, 12:42
      Nie polecam! Robił mi usg po poronieniu i stwierdził że już mi jajeczko na
      jajniku dojrzewa, jak zapytałam się o to innego lekarza to z politowaniem
      pokiwał głową że to "w stylu" dr Hinczasmile Poroniłam w 11 tyg i to nie było
      jajeczko tylko ciałko żółte które jeszcze w 11 tyg pracuje,żeby wytworzyć
      progesteron.
      Jest miły robi dobrze wrażenie, ale chyba kiepsko u niego z wiedzą.
      • cytrynka25 Re: A dr Hincz z CZMP? 12.02.06, 19:10
        Ja rowniez nie bylam zachwycona , mial odbierac moj porod bo jak na zlosc
        mojego lekarza nie bylo a mial zle przeplywy i synkowi grozila zamartwica
        wewnatrzmaciczna, faszerowal mnie 11 godzin oksytocyna a akcja porodowa i tak
        nie postepowala , uparl sie ze musze urodzic naturalnie ( a sam profesor
        Wilczynski zalecil by jesli po 7 godzinach nic sie nie bedzie dzialo zrobic
        cesarke)w efekcie porod odwleczono do poniedzialku , wymeczono i mnie i moje
        dziecko , dzis synka musze rehabilitowac - ma wzmozone napiecie miesniowe do
        czego zdaniem neurolog niewatpliwie przyczynila sie dlugo trwajaca ( 18godz)
        akcja porodowa . zdecydowanie nie polecam .
        • akaja Re: A dr Hincz z CZMP? 12.02.06, 19:47
          Też nie polecam, był moim lekarzem prowadzącym jak leżałam w ciąży w CZMP.
          Rozpoznał mi poród przedwczesny mimo, że wiedziałam , że mam krwawienie z dróg
          moczowych , nie rodnych. Nie umiał zinterpretować badania ogólnego moczu- moje
          wrażenie- facet niedouczony.
    • deotyma11 Re: A dr Hincz z CZMP? 14.02.06, 13:21
      A możecie mi napisać na której porodówce ten pan pracuje? Rodzę na dniach i
      raczej nie chciałabym na niego trafić
      • kubusiowa78 Re: A dr Hincz z CZMP? 14.02.06, 15:59
        Mnie też Hincz faszerował oksytocyna.Podał mi o 11 i nie zainteresował się w
        ogóle co dalej.Nie widziałam go już później ani razu do 18,dopiero kolejny
        lekarz pszyszedł na dyżur.Miałam w końcu cc(ale nie on robił),wypisywał mnie do
        domu i twierdził,że wszystko jest ok, a po tygodniu i tak trafiłam z powrotem
        do szpitala z cieknącą ranąsad((On jest z Kliniki Medycyny Matczyno-Płodowej,III
        piętro.
        Jak chcesz pogadać na gg - mój numer4359475
        pozdrawiam
        • kubusiowa78 Re: A dr Hincz z CZMP? 14.02.06, 17:03
          o matko miało byc "przyszedł",a nie "pszyszedł", przepraszam oczywiście,pisałam
          jedną ręką smile)))
Pełna wersja