chirurg dziecięcy w Łodzi

03.04.06, 14:22
szukam chirurga dziecięcego (moze byc prywatnie ).Synek ma problemy z
przyklejonym napletkiem.dziękuję
    • marki0 Re: chirurg dziecięcy w Łodzi 03.04.06, 15:24
      nam polecono pania doktor ze spornej - urolog. Zleciła nam różne badania min usg
      brzuszka/w kierumku mikci moczu/ badanie moczu, ale nie jest to u nas aż tak
      pilne i aż tak bardzo się z tym nie spieszymy. Chociaż już mamy masć
      znieczulajacą w sumie mogli byśmy się wybrać. Byliśmy u niej trzykrotnie.
      Polecił ją nam nasz pediatra. Tylko nie pamiętam jej naswiska. Zubowska czy
      jakoś tak. Ma ok 55-60 lat.
      • anies75 Re: chirurg dziecięcy w Łodzi 03.04.06, 15:26
        a my robiliśmy u chirurga dziecęcego na Spornej
        nie u urolog, żadnych masci wczesniej nie kupowaliśmy, usg tez nie było
        poszliśmy na wizytę do poradni i zrobiono od razu
      • olawlodarczyk1 Re: chirurg dziecięcy w Łodzi 03.04.06, 16:03
        A gdzie ta pani dr przyjmuje? Prywatnie czy przy szpitalu?
        I powiedzcie mi, czy na wizytę długo się czeka? ja mam skierowanie do chirurga
        ze stulejką i właśnie sie zbieram, żeby zadzwonić i iść na wizytęuncertain
        • anies75 Re: chirurg dziecięcy w Łodzi 03.04.06, 16:16
          a stulejka to co innego niz przyklejony napletek
        • anies75 Re: chirurg dziecięcy w Łodzi 03.04.06, 16:21
          na wizyte w poradni chirurgicznej na Spornej ok tygodnia, dwóch, a jak cos
          pilnego to od razu
          w CZMP od razu, bez zapisów
          jak masz skierowanie do chirurga a chcesz do urologa to musisz wziąc następne
          ale u nas tymi sprawami zajmowała sie pani chirurg własnie
    • anies75 Re: chirurg dziecięcy w Łodzi 03.04.06, 15:24
      a my odklejalismy napletek 3 tygodnie temu smile
      teoretycznie moglismy poczekać bo synek ma dopiero niecałe 3 lata ale jakos tak
      wyszło że trzeba było (chyba)
      państwowo
      potem było baaardzo niefajnie (przez ok 2 tygodnie) , to jednak jest rana
      wygoiło sie po 2 tygodniach, teraz jest juz oki, synek sam próbuje uczestniczyc
      w pielęgnacji siurka wink
    • katisza Re: chirurg dziecięcy w Łodzi 03.04.06, 16:48
      dziewczyny napiszcie mi proszę czy odklejanie napletka robiono Wam ze
      znieczuleniem czy nie .Bo wiem ,ze róznie lekarze do tego podchodzą a ja szukam
      takiego który nie męczył bu go bez znieczulenia .
      dziękuję za tak szybki odzew
      • marki0 Re: chirurg dziecięcy w Łodzi 03.04.06, 19:26
        my się wstrymujemy, gdyż nie ma u nas żadnego stanu zapalnego, a po tym
        odklejeniu dzieci czesto boją się tam być dotykane ze względu na bół, gdyż nawet
        znieczulenie nie działa wiecznie. Ja szłyszałam o takich przypadkach i dlatego
        się nie palę.A te dodatkowe badania były po to aby zobaczyć czy przez to
        przyrośnięcie nic takiego nie dzieje się w środku w pecherzu np czy nie ma jakiś
        bakteri i czy pęcherz opróżnia sie całkowicie po mikcji. Nam ta pani dała
        najpierw taka masć Polcorton, która smarowaliśmy czubek siusiaczka aby to co się
        da puściło samo i niewiele trzeba było nacinać. I jak smarujemy ta maścią i
        ściagamy skórke to jest lepiej a jak ze tak powiem zaniedbamy to znowu zarasta.
        Zatem nawet jak sie natnie trzeba to cały czas ściągać. Koleżanki synek po
        nacięciu nie pozwala sie do dziś tam dotykać /ma 6 lat/ i mimo nacięcia wszystko
        mu spowrotem zarosło. Więc tak jak mówię ja się nie palę ale wcześniej czy
        póżniej wiem że musimy na to naciecie sie wybrać. A ta maść znieczulająca jest
        do kupienia w aptece na receptę i świetnie też sie spisuje gdy np robię mu
        morfologię. Nic nie czuje. Tylko że trzeba z niej zrocić kompres na 20 nin przed
        zabiegiem. Zatem tego siuśka trzeba pewnie jakoś owinąć. a nazywa sie Elema czy
        jakos tak podobnie. Nie moge jej teraz znalezć. A na wizytę czeka sie ok 2 tygodni.
      • anies75 Re: chirurg dziecięcy w Łodzi 03.04.06, 23:27
        ze znieczuleniem
        dostał masć (lignokaina)i syrop na 30 min przed zabiegiem (nic wczesniej nie
        kupowałam)
        natomiast nic to nie dalo
        płakał strasznieeeeeee
        prawie sobie głowy nie urwałam że sie zdecydowalismy na ten zabieg
        nastepne dni w domu nie lepsze, a trzeba odciagac by sie nie przykleiło znów
        • anies75 Re: chirurg dziecięcy w Łodzi 03.04.06, 23:28
          a teraz juz nie załuje
          ma sliucznego zdrowego siurka smile))
          i nie ma jakiejs traumy czy coś, sam pomaga w pielegnacji smile)
    • katisza Re: chirurg dziecięcy w Łodzi 04.04.06, 12:07
      Więc sama nie wiem co zrobic .Ma czerwonego tego siusiaka ale w jednym miejcu
      (tak gdzie się odkleiło parę dni temu ) .Wogóle wygląda to tak ze w paru
      miejscach jest przyklejony i w innych odklejony..Narazie przemywam riwanolem i
      rumiankiem .Własnie nie chciałam zeby mu to na siłe odciągali ma 1,5 roku więc
      teoretycznie ma jeszcze czas .Boję się tylko ,zeby nie było tam jakiegos stanu
      zapalnego.
      • anies75 Re: chirurg dziecięcy w Łodzi 04.04.06, 12:28
        tu poczytaj
        sa rózne masci
        nam nikt nie dał recepty
        a ze można maścią dowiedziałam sie jak juz było po

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=33513259&a=34264846
        • anies75 Re: chirurg dziecięcy w Łodzi 04.04.06, 12:33
          i ogólnie na zdrowiu dziecka
          pod hasłem przyklejony napletek postów jak mrówkówwink))

          szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?VE_szukaj_a=przyklejony+napletek&ile=15&sort=data_desc&spojnik=and&forum=577&poz
          =0&A_szukaj=tresc&zywe=2&x=15&y=5
          • anies75 Re: chirurg dziecięcy w Łodzi 04.04.06, 12:33
            cały link musisz skopiować
            nie zaznaczył sie cały nie wiem czemu
      • marki0 Re: chirurg dziecięcy w Łodzi 04.04.06, 12:29
        nikt ci tu nie powie co masz zrobić. Idż po prostu z małym na konsultacje, tylko
        nie wiem czy to nie za wcześnie. Ja z moim byłam jak miał 3,5 roczku. teraz ma 5
        latek i jak mówię nie spieszę się. A czy jak sika robi mu się balonik. Bo jeśli
        tak to nie dobrze. Mojemu początkowo się troszkę robił ale po tych naciąganiach
        i po tej masci Polcorton już nie.
Pełna wersja