Szpital Matki Polki? Co sądzicie o porodach tam?

18.09.06, 14:09
Chciałabym usłyszeć wszystkie opinie o tym szpitalu, a dokładniej o rodzeniu
w nim. Jakie macie wspomnienie i przeżycia? Interesuje mnie wszystko, np. co
trzeba zabrać ze sobą, czy trzeba wybrać wczesniej położną i wiele innych
spraw, które powinnam wiedzieć. Czy uważacie, że jest to szpital bezpieczny
dla matki i dziecka? I czy potrzebne sa jakieś "dokumenty" gdy rodząca mam
jest z poza Łodzi? A może wiecie również coś na temat dr Lutosławskiego lub
jego córki dr Joanny Lutosławskiej. Oboje podobno pracują w tym szpitalu i są
ginekologami-położnikami. Odpiszcie, nawet błahe sprawy mnie interesują.
    • mirabellka26 Re: Szpital Matki Polki? Co sądzicie o porodach t 18.09.06, 15:33
      ja wiem tylko tyle że tam będe rodzić i to może jeszcze w tym miesiącu:0
      a co do opieki nad dzieckiem to masz chyba najlepszą w mieście, wiem że poród
      rodzinny jest bezpłatny, i znieczulenie też, a co do położnych to nawet miłe
      wiem bo leżałam tam jakis miesiąc temusmile
      • julitka1984 Re: Szpital Matki Polki? Co sądzicie o porodach t 18.09.06, 18:18
        dzięki z aodpis!
        Nio ja prawdopodobnie będę tam rodzić w następnym miesiącu i bardzo się
        obawiam, bo są różne opinie na ten temat. Jednak decyduję się tam rodzić gdyż w
        ciązy chodziłam do lekarza który tam pracuje. Mam cichą nadzieję, że
        odpowiednia "łapówka" zapewni mi lepszą opiekę, myslisz, że jest to dobre
        rozwiązanie? chodzi mi tylko o zdrowie dziecka, bo ja jestem nosicielką HBS i
        boję się, żeby dzieciątko się nie zaraziło ode mnie, myślisz, że będę tam mieć
        zapewnioną fachową opiekę?
        pozdrowionka
      • pysiu1007 dla mnie koszmar..... 10.10.06, 14:11

    • marki0 Re: Szpital Matki Polki? Co sądzicie o porodach t 18.09.06, 21:41
      pokopiuje ci troszke moich wypowiedzi kierownych wiosna do innych mam.A
      mianowicie oto jedna z nich:
      Rodziłam w Matce Polce
      na perinatologi i niestety nie miałam dziecka ze sobą, gdyż na tym odzziale nie
      leżą one z mamusiami. Zeby dojść do maleństwa musiałam wykonac w jedną stronę
      160 kroków, a na karmienie chodziłyśmy co 3 godziny w dzień jak i w nocy. Dodam,
      że również miałam cięcie i po 24 godzinach już byłam u małej i karmiłam
      cycusiem. Fakt na pierwsze karmienie pojechałam wóżkiem, potem już tylko się go
      trzymałam. Karmiąc dzieci siedziałyśmy na krzesełkach lub bujanych fotelach, na
      których sistry zabraniałay nam się bujać aby nie usypiać maluszków. Przewijać
      mogłyśmy jedynie przed karmieniem. Gdy dzieciak zrobił kupkę po karmienu siostry
      niechętnie pozwalały go przewijać aby nalucha nie zbudzić i aby miałay troszkę
      świętego spokoju. Fakt były też i uprzejmiejsze zmiany. Ojciec nie miał prawie
      wcale kontaktu z dzieckiem, gdyż wystarczyło że chociaż jedna mama na sali
      karmiła siostry natychmiast tatę wypraszały.Biedny jak zbity pies czekała na
      korytarzu. Pierwszy dzień przestał tam prawie 4 godziny, gdyż tyle czasu mi
      zajęa nauka karmienia piersią. Do tego jak mąż wziął dziecko na ręce został
      ochrzaniony natychmiast, że w domu może sobie je nosić tutaj niestety nie. Niby
      moje to dziecko a miałam strasznie ograniczone prawa względem niego. Dla
      porównania pierwszy poród miałam w Madurowiczu. Dziecko od drugiej doby było ze
      mną. Pierwsze przewijanie miał przyjemność zrobić mój mąż, a ponieważ małay
      urodził się z długimi paznokciami, na 3 dobę mąż obcinał mu w szpitalu paznokcie
      i nikt nie miał nic przeciwko temu. Przecież w końcu to nasze dziecko a nie
      służby zdrowia! Więc nie wiem czy się z Tobą zgodzić, gdyż wydaje mi się że
      byłaś w owiele lepszej sytuacji niż ja. Mimo to nie uważam Matki Polki za
      najgorszy szpital, choć jeśli chodzi o tą rozłąkę z maleństwem to mam tu wiele
      do życzenia. No ale tam po prostu tak jest. Do tego kontakt z pediatrą był że
      tak powiem żaden. Gdy sie o coś pytałam to uzyskiwałam odpowież że powinnam już
      wszystko wiedzieć skoro jedno dziecko już mam. W Madurowiczu zaś wszystko mi
      pięknie Pan doktor wyjaśniał. A byłam niestety strasznie pytalską młodą mamą.
      A co do wsawania to dziwie się że zerwali Cię z łózka dopiero na trzecią dobe.
      Przecież im wcześniej zaczniesz się ruszać tym lepiej przecież dla ciebie. Ja
      cewniki miałam zdjęte po 16 godzinach w obu przypadkach a pierwsze kroki robiłam
      już w drugiej dobie. Na trzecią dobę kazano nam już biegać. Więc sporo sobie w
      porównaniu ze mną i innymi położnicami jak widzę poleżałaś.
      Tutaj było zupełnie inaczej, ale wiedziałam o tym wcześniej i nie pozostało mi
      nic innego jak zaakceptować panujące tam zwyczaje skoro już weszłam do tej
      rzeki. Stamtąd miałam dobrego fachowca -lekarza, tam mają dobry sprzęt a to było
      dla mnie najważniejsze, gdyż groził mi poród przedwczesny i hospitalizowanie
      malucha. Na szczęście nic takiego miejsca nie miało. Radzę Ci przy kolejnej
      ciąży, abyś nie była zawiedziona tym co cię spotka, nie wierzyła opiniom, tylko
      pojechała i zobaczyła na własne oczy jakie panują tam zwyczaje. Wówczas szok na
      pewno będzie mniejszy.Pozdrawiam. A ja polecam Ci Madurowicza jako szpital
      przyjazny dziecku/z tym, że dzieciaka na drugą dobę dostajesz i przy nim w dzień
      zasuwasz sama. Na noc w pierwszych dwóch dobach go zabierają potem juz niestety
      nie. Ale mnie to odpowiadało. Przecież to jest wkońcu moje dziecko i wole sama
      przy nim wszystko robić/. Natomist jako szpital do ciąż powikłanych ,
      zagrożonych chyba nie ma lepszego niż Matka Polka i ten oddział.
      Pozdrawiam.
    • marki0 Re: Szpital Matki Polki? Co sądzicie o porodach t 18.09.06, 21:43
      Ja mam za sobą dwa porody.Pirwszy 5 lat temu w Madurowiczu i z tegorocznej
      jesieni w Matce Polce na oddziale wspomnianym powyżej-perinatologi. Powiem tak,
      jeśli masz ciążę bez powikłan, bez ryzyka to spokojnie mozesz rodzić gdzie
      chcesz.Jednak jeśli coś ciązy zgraż np przedwczwczesny poród to nie ma lepszego
      specjalisty niż Matka Polka. Nawet jesli wylądujesz w szpitalu przed 36
      tygodniem z zagrożeniem porodem lub z jakąś cukrzycą czy cholestaza nie przyjmie
      Cię ani Jordana ani ten drugi.To są szpitale gdzie się tylko rodzi i nie
      specjalizują się w komplikacjach, bo ani nie mają sprzetu ani fakchowców w tej
      dziedinie. A gdyby jednak przyjeli i urodziłą byś w nim, a z dzidzusiem /odpókać
      oczywiście/ było by coś nie tak, zostanie przewieziony do Matki Polki. No i
      wówczas ty leżysz w jednym a dzidzia w drugim. Tylko Madurowicz i Matka Polka
      specjalizują się w ciążach powikłanych i problemach zdrowotnych
      noworodków.Madurowicz jednak na w razie czego ma 4 inkubatory a moatka Polka
      całe pietro czy nawet dwa! Ja pierwsząciąże miałam bez problemów/tzn na samym
      końcu cholestazę/ i rodziłam w Madurowiczu.Tam też pracował mój prowadzący
      ginekolog. Drugą ciążę od początku prowadził lekarz z Matki Polki gdyż groził mi
      przedwczesny poród

    • deotyma11 Re: Szpital Matki Polki? Co sądzicie o porodach t 18.09.06, 22:37
      Rodziłam w Matce Polce dwa razy: dwa lata temu na Perinatologii i pół roku temu
      na I oddziale. W obu przypadkach byłam pacjętką z ulicy i czułam się bardzo
      dobrze zaopiekowana smile
      Na perinatologii jest świetny personel. Są bardzo miłe i pomocne położne.
      Niestety jest tylko jedna sala do porodów rodzinnych i dzieci są oddzielnie. Po
      porodzie chodzi się do maluchów na karmienia co 3 godziny (mniej więcej). Mozna
      położne o wszystko zapytać, pomogą przy pierwszej kąpieli i przewijaniu.
      Wrażenia ogólne mam bardzo dobre.
      Na pierwszym oddziale rodzi się na samym dole. Jest więcej sal do porodów
      rodzinnych. Położne same zachęcają do towarzystwa w czasie porodu. Personel
      jest miły i fachowy. Po porodzie przewożą cię z maluszkiem na IV piętro. Leży
      się w salach trzyosobowych razem z dziećmi. Położne pomagają jeśli się je o to
      poprosi. Jednak więcej pomocy można oczekiwać od bardziej doświadczonych mam.
      Atmosfera jest dość miła. Na tym oddziale wizyty dopuszczalne są po godzinie
      14.00. Nie mogą wchodzić dzieci zdaje się do 10 lat.
      Warto mieć ze sobą: swoje dokumenty, paczkę wkładów poporodowych (od szpitala
      dostaje się tylko jedną), wkładki laktacyjne, papier toaletowy, kubek i
      sztućce. Dla dziecka: małą paczkę pieluszek newborn, chusteczki nawilżane, maść
      do pupy (polecam bepanthen przyda się na obolałe brodawki), oliwkę. Można mieć
      też swoje ubranka, ale nie jest to konieczne.
      Generalnie szpital bardzo polecam. Jeśli kiedykolwiek miałabym jeszcze rodzić
      to tylko tam. Ważne jest żeby być miłym dla położnych i lekarzy a odpłacą ci
      tym samym. Pozytywne nastawienie bardzo pomaga.
      Miłego i krótkiego porodu wam życzę
    • maja234 Re: Szpital Matki Polki? Co sądzicie o porodach t 20.09.06, 11:46
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=600&w=41316715&a=41690704
      • ggmadzik Re: Szpital Matki Polki? Co sądzicie o porodach t 20.09.06, 14:33
        Witajcie!
        Ja rodziłam w Matce Polce 1,5 roku temu. Ponieważ wcześniej tam leżałam na
        OCP1, to ten szpital wybrałam do porodu.Rodziłam rano tzn. o 7:15, trafiłam na
        poranną zmianę, wesołą i wypoczętą. Rodziłam na samym dole, na porodówce gdzie
        łóżka są tylko poprzedzielane parawanami (sama, bo mąż nie zdążył dojechać).
        Poród przebiegał bardzo szybko, a asystowali w nim dwaj lekarze ginekolodzy,
        pediatra, położna i dwie pielęgniarki. Od razu muszę zaznaczyć, że nic nikomu
        nie dałam i nic nie płaciłam. Położna zapytała czy może do mnie mówić po
        imieniu i pierwsze lody zostały przełamanesmile) Bardzo pomogła mi przy porodzie
        (po każdorazowym jej badaniu rozwarcie miałam o 2 cm większe). W sumie rodziłam
        godzinę ( może to też trochę dlatego, że to trzeci poród).Dodatkowo lekarz
        przed urodzeniem zapytał czy wiem, czy urodzę córkę czy syna i zapytał o imię
        maluszka. Jeszce zanim synuś się urodził to lekarz z nim rozmawiał przez brzuch
        zwracając się do niego po imieniu!!!
        Po porodzie pojechałam na IV piętro.Synka miałam cały czas przy sobie, na noc
        mogłam go odwozić do pokoju oddzielonego szybą, ale nie musiałam. Mogłam go
        nosić do woli i tylko kąpanie robiła pani pielęgniarka.Mąż odwiedzał nas do
        godz.22:00 i też nikt nie miał pretensji że nosi małego czy coś takiego.
        Rzeczami negatywnymi o których warto wspomnieć są:
        * niezbyt czyste łazienki sad(
        * bardzo kiepskie jedzenie ( no, ale przecież nie o to chodzismile) )
        Opinię o tym szpitalu ( a przynajmniej o oddziale) mogę wystawić jak
        najbardziej pozytywną, a mam trochę porównania, bo wcześniej dwa razy rodziłam
        w szpitalu Jordana ( też bardzo sobie chwaliłam)i gdyby nie to że ten szpital
        zamkneli pewnie syna też urodziłabym w Jordanie.

        Aha.
        Z rzeczy potrzebnych w szpitalu to chyba wszystko wypisała już " Deotyma11",
        dodatkowo tylko dopiszę rożek lub kocyk, bo te szpitalne są niefajnesmile


        Pozdrawiam

        Magda
        Ania(22.06.1998), Jula(19.04.2002), Kacperek(18.03.2005)
    • asia_mod Re: Szpital Matki Polki? Co sądzicie o porodach t 22.09.06, 20:53
      Ja rodziłam rok temu na oddziale Perinatologii (z tamtąd mam doktorową).
      Naszsynuś zaskoczył nas 4 tygodnie przed terminem, poród był szybki zakończony
      kleszczami z powodu spadających tonów dziecka. Rodziłam z mężem, położna super,
      dr odbierający poród mniej, ale nie najgorszy. Ogólnie na opiekę ni narzekałam.
      Nie przeszkadzało mi w ogóle,ze dzieciaczki są na innym oddziale, doskonale
      zdawałąm sobie sprawę, że po porodzie nie będę miała siły. Chodziłam na
      karmienie co 3 godziny, z tym, że ostatnie jest o 24 a pierwsze o 6. A leżąc na
      oddziale, mogłam dojśc do siebie. Położne pomagają przy nauce karmienia,
      pozwalały przewijać, chociaż jedna zmiana potraktowała mnie dośc niefajnie...,
      ale na pozostałe złego słowa nie powiem.
      Dobrze mieć ze sobą podkłady, wkładki laktacyjne, a dle dziecka pieluchy i
      oliwkę. Można mieć też swoje ciuszki dla maleństwa.
      Podoba mi się to, że mój synuś jako wcześniak, miał już zapewnioną późniejszą
      opiekę w przychodniach specjalistycznych w Matce Polce.
      Poród rodzinny i znieczulenie jest bezpłatne.
      Nie ma problemu z odwiedzinami, na odziale mógł być ze mną prawie cały czas ktoś
      bliski, to jest ważne hyba jak ma się cesrkę. A na oddział noworodków
      odwiedzający też mogą wchodzić tylko, ze w płaszczach, no i jak nie ma karmienia.
      Ja akurat jestem zadowolona, a rodziłam tam dlatego, ze tam był mój lekarz
      prowadzący.
      Pozdrawiam i życzę szcęśliwego rozwiązania.
      • kropka1005 Re: Szpital Matki Polki? Co sądzicie o porodach t 24.09.06, 21:43
        jak juz wyczytałyście, na równiez byłam w CZMP, miałam cesarkę.Na 2 oddziale
        przydały mi się dla dziecka pieluchy(1 paczka było za mało- dowoził mi miąż),
        peiluchy tetrowe, rożek - mała cały czas w nim była - nie bałam się jej
        podnosić, ubranka i ...to wszystko.Położen mają swoja maśc do pupy i swój płyn
        do kapieli.A no i chusteczki miałam swoje.
    • magda_wojciechowska Re: Szpital Matki Polki? Co sądzicie o porodach t 29.09.06, 17:00
      Ja urodzilam synka w CZMP 18.09, a wczesniej prawie 2 tygodnie spedzilam na II
      OCP w Klinice Medycyny Matczyno - Plodowej. Musze powiedziec, ze opieke na
      patologii ciazy i porod wspominam bardzo dobrze. Naprawde pomocny personel, przy
      porodzie byla przesympatyczna polozna i lekarz, o ktorym myslalam, ze byloby
      super, gdyby on odbieral moje Malenstwo. Traf chcial, ze gdy rodzilam, on mial
      akurat koncowke dyzuru. Zaczelam rodzic naturalnie, ale maly owinal sie pepowina
      i skonczylo sie cesarka. Wszystkie decyzje podjete bardzo szybko, a na moje
      pytanie co sie dzieje i dlaczego jedziemy jednak na blok lekarz odpowiedzial
      dopiero po fakcie, zeby mnie nie przestraszyc. Choc ja chyba bardziej balam sie
      tej niepewnosci, ale w sumie i tak jestem mu wdzieczna. Odnosnie wyboru
      poloznej, to ja nie slyszalam o takiej mozliwosci, ale byc moze sa osoby, ktorym
      udalo sie ominac obowiazujace teraz przepisy. "Opieke" na oddziale noworodkow na
      5. pietrze wspominam znacznie gorzej. Nie bede sie wdawac w szczegoly, ale
      uwazam, ze jesli tylko z mama i dzieckiem wszystko jest w porzadku, to najlepiej
      jak najszybciej opuscic szpital - ja pomimo cesarki wyszlam juz po 3 dniach i
      bardzo sie ciesze, gdyz na opieke czy pomoc nie moglam tam liczyc. Uwazam, ze
      pobyt w takim miejscu nie wplywa pozytywnie ani na matke, ani na dziecko.
      Odnosnie rzeczy, ktore trzeba zabrac - nie wiem czy sa jakies specjalne
      zalecenia dotyczace osob spoza Lodzi, ale na pewno trzeba miec dowod osobisty i
      ksiazeczke ubezpieczeniowa. Rodzaca powinna miec swoje sztucce, podklady
      poporodowe, pieluszki i ubranka dla dziecka, choc tak naprawde wszystko to mozna
      dostac w szpitalu. Uwazam jednak, ze lepsze wlasne. Kosmetykow dla dziecka
      raczje nie ma sensu zabierac, gdyz malenstwo i tak kapane jest w szpitalnych
      kosmetykach Johnsona. I to chyba byloby na tyle.
      • dasia_p Re: Szpital Matki Polki? Co sądzicie o porodach t 02.10.06, 14:31
        Ja mam dodobne zdanie jak magda_wojciechowska> Poród ok, ale oddział poporodowy
        = brak zainteresowania. Jeśli jestes z Łodzi i odwiedza cię maż czy mama nie ma
        problemu zawsze pomogą, ale jeśli jesteś z daleka lub musisz sobie sama radzić
        to jest trochę ciężko po porodzie...
    • clio_1 Re: Szpital Matki Polki? Co sądzicie o porodach t 02.10.06, 16:25
      Rodziłam w CZMP 3 tygodnie temu, miałam być na I oddziale, wylądowałam na III
      (perinatologia), bo na I wykryto jakąś bakterię i oddział był zamknięty. Poród i
      opieke podczas oceniam bardzo dobrze, opiekę poporodową też. Jeżeli chodzi o
      kwestię opieki nad dzieckiem - położne na oddziale noworodkowym są sympatyczne z
      wyjątkiem jednej, baaardzo niesympatycznej, ale nie wiem jak ona sie nazywa.
      Karmiłam piersią, położne dzwoniły na oddział jak dziecko się obudziło i było
      głodne, wtedy szłam nakarmić, z tym, że w nocy (24-6) mały był dokarmiany
      mieszanką (ja nie miałam nic przeciwko temu). Bez sensu jest to, że tata nie ma
      praktycznie możliwości zobaczenia dziecka - jak inne mamy karmią, to tata nie
      może wejśc do boksu, a że karmienie jest praktycznie non-stop to z odwiedzinami
      taty może być kłopot. Położne pomagaja przystawić dziecko do piersi jeżeli jest
      z tym jakiś problem. Musisz zabrać swoje pieluchy, chusteczki do pupy i oliwkę.
      Ja wzięłam też ubranka dla synka.
      Poród i pobyt w CZMP oceniam naprawdę dobrze, następne dziecko też będę rodzić tam.
      Jeżeli chcesz przeczytać opis porodu to wklejam link:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35951&w=46712791&a=48652435
      Pozdrawiam, Magda
    • sylwia1239 Re: Szpital Matki Polki? Co sądzicie o porodach t 04.10.06, 11:58
      witam od czego zależy na jakim oddziale lerzysz w Matce Polce?jestem w ciąży 3
      miesiąc będę rodzić tam przez cesarskie cięcie z e względu na wadę
      wzroku.Słyszałam także ze tam jest prywatny oddział położniczy.Czy to prawda
      jakie są koszty?
      • marki0 Re: Szpital Matki Polki? Co sądzicie o porodach t 04.10.06, 14:06
        ja rodziłam na perinatologi bo tam pracuje lekarz który mnie wciazy
        prowadzil.Zatem chyba od tego to zalezy albo moze ewentualnie mozesz poprosic
        gdzie chcesz rodzic.Jesli beda tam miejscza to chyba nie bedzie z tym problemu,
        choc z miejscem tam jest kiepsko.Spedziłam miesiac w tym szpitalu i wiecznie
        ktos lezał na korytarzu.Ja sama kazde przyjście zaczynałam od korytarza a
        lezałam dwukrotnie.A co do opieki na noworodkach to mam podobne zdanie jak
        poprzedniczk.Jest tam jedna zołz, która tylko patrzy na co Ci zwócić uwagę, ze
        niby cos żle robisz przy dziecku.Ja tam rodziłam drugie dziecko i na szczescie,
        bo gdybym rodziła pierwsze wyszła bym pewnie pełna kompleksów ze wszystko robie
        nie tak.A poza tym to rozdzielenie mi tam kompletnie nie pasuje ze tak
        jest.Pierwsze rodziłam w Madurowiczu i od drugiej doby bo miałaam cc maluch był
        ze mną.A tam niestety ale 160 kroków jwst do dziecka a tata niestety tak jak
        mówiła dziewczyna prawie nie ma z dzieciatkiem kontaktu, bo wiecznie ktos karmi
        i siosrty zabraniaja wówczas wchodzenia mężczyznom.Jedynie ja pozwalałam bo nie
        mogłam patrzec jak ci biedni ojcowie nie moga popatrzec na swoje pociechy i
        czychaja pod dzwiami wiele godzin tak jak mój maz.Ja osobiscie milej wspominam
        Madurowicz jesli chodzi o pobyt z dzieciatkiem.Nikt mi sie nie wtracał, nie
        dokarmiał jesli tego nie chciałam.a jak potrzeboweałam pomocy to ja
        otrzymywałam.mogłam karmić na rzadanie a nie co 3 godziny jak tam i mogłam brać
        na rece, porzewijac kiedy chciałam a tam miałam to robic o okreslonych
        porach.Czy to nie głupie.Fakt, była też i milutka położna, w szczegółności taka
        młoda czarnulka, która dwoiła sie i troiła aby pomóc matkoim karmić piersią,
        która masowała im piresi jak dostawału zastój.Ale sie rozpisałam.Pozdrawiam.
        • olutka75 Re: Szpital Matki Polki? Co sądzicie o porodach t 05.12.06, 11:02
          Sylwia- wysłaałm ci prywatnego posta. jesli dowiedziaałś się czegoś o tym, czy w
          MP jest prywatny oddzial, daj znać. Do jakiego lekarza chopdzisz? Chyba jestesmy
          na podobnym etapie ciąży- u mnie 20 tydzień.
          • agatha61 Re: Szpital Matki Polki? Co sądzicie o porodach t 05.12.06, 12:44
            Ja rodzilam 17 miesiecy temu i nie narzekam, drugie tez tam chce rodzic, ale
            juz nie na perinatologii. Mimo ze mialam swoja polazna to zgadzam się z
            opiniami wczesniejszymi - rozlaka z dzieckiem to masakra, pod moja nieobecnosc
            mala dostala butle czego do tej pory nie moge im wybaczyc, ja rodzilam z
            Małgosią Nowak porod rewelacja, bardzo mi pomogla, w ogole jest super kobitka.
            Bede tam rodzic ale nie na perinatologii - na innych oddzialach masz dziecko
            przy sobie.

            Agata
            • olawlodarczyk1 Re: Szpital Matki Polki? Co sądzicie o porodach t 10.12.06, 09:00
              Osobiście tam nie rodziłam, ale moje dwie koleżanki tak i opienie mają bardzo
              niedobreuncertain Opieka, pomoc przy dziecku po porodzie-zerowa. Druga znajoma o mały
              włos nie straciła maleństwa przez to, ze lekarze ją, brzydko mówiąc, olalisad Na
              ktg wyszło zanikające tętno, a oni czekali z działaniami, aż tętno zanikło, co
              lekarz skomentował: brak tętna, po dziecku i...odszedł!!! Doipiero ostra i
              zdecydowana reakcja drugiego lekarza i natychmiastowe cc uratowało życie
              Kacperka! Jeśli tylko moja druga ciąża będzie przebiegać ok, nie pójdę na pewno
              rodzić do Matki Polkiuncertain
Pełna wersja