katka7
20.10.06, 21:53
Witajcie. Postanowiłam napisać na forum, bo czuje sie w tym samotna. Jestemw
14 tygodniu ciąży, termin mam na 26.04 z OM, a z USG na 19,04. Wszystkie
uczucia dusze w sobie. Mam super meża z którym rozmawiam ow szystkim, ale
czuję, ze tak naprawde nie potrafi mnie zrozumieć jak kobieta kobietę. Mam
mnóstwo obaw. Jst to moja 4 ciąża. Mam dwie córeczki 8 i 6 latek, w kwietniu
tego roku poroniłam w 10 tygodniu ciąży, wszyscy ( ja, mąż dzieci) bardzo to
przeżyliśmy. Pozornie się z tym uporaliśmy. Cieszymy sie na ta nową Kruszynę,
ale moje serce przepełnia strach. Każda wizyta u ginekologa to dla mnie ster,
czy wszystko jest w porządku. 4 X bylismy na uSG, czas do usg był jednym
wielkim koszmarem dla mnie. Akurat tego dnia minęło 6 miesiecy od dnia kiedy
na USG sie dowiedzielismy że poroniłam. Były łzy, tak samo jak pół roku temu,
tylko to były tym razem łzy radosci. Z dzidzia jest wszystko wporządku, lecz
mimo wszystko strach siedzi we mnie. Może odezwia sie mamy przyszłe, które
chciałyby dzielić się swoimi troskami, radościami, zwiazanymi z ciażą, a
póżńiej z nowonarodzonym dzidziusiem.
Pozdrawiam