madzik744 Re: czy jest w Łodzi szoła podst. Montessori? 17.06.07, 15:55 wydaje mi się, że Montessori mogą być tylko przedszkola. Trudno sobie wyobrazić taką szkołę. Jesteś pewna, że coś takiego istnieje gdziekolwiek? Odpowiedz Link Zgłoś
micka72 Re: czy jest w Łodzi szoła podst. Montessori? 17.06.07, 20:47 znalazłam coś takiego: Szkoła Podstawowa Łódzkiego Oddziału Polskiego Stowarzyszenia Montessori ul. Jaracza 68, 90-251 Łódź tel. (0-42) 633-35-47 szkola@montessori-centrum.pl www.montessori-centrum.pl/szkola/index.htm Ale strona nie działa. W Warszawie jest na 100%, bo koleżanki synek tam chodzi. Zastanawia mnie, czy jest w Łodzi faktycznie taka szkoła i ile kosztuje. Może ktoś wie? Odpowiedz Link Zgłoś
sabciasal Re: czy jest w Łodzi szoła podst. Montessori? 17.06.07, 22:23 jest szkoła na rewolucji (między sterlinga a kaminskiego). wcześniej mieściła się na jaracza 68, działa już kilka lat. Słyszałam o niej dobre opinie. wydaje mi sie ze koszt miesięczny koło 500, ale wchodzi w to opieka chyba do 17 i zajęcia dodatkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
madzik744 Re: czy jest w Łodzi szoła podst. Montessori? 19.06.07, 09:20 A mogę poprosić o więcej informacji na temat działania tej szkoły. Czy tak jak w przedszkolach dzieci same decydują co robić, a nauczyciel to obserwator? Odpowiedz Link Zgłoś
binkaa Re: czy jest w Łodzi szoła podst. Montessori? 19.06.07, 09:27 o ile przedszkole takie jeszcze jest oki to chyba szkoła już nie za bardzo trochę mało przygotuje na wejście w dorosłe zycie które nie jest usłane różami Odpowiedz Link Zgłoś
sabciasal Re: czy jest w Łodzi szoła podst. Montessori? 19.06.07, 12:57 binkaa napisała: > o ile przedszkole takie jeszcze jest oki > to chyba szkoła już nie za bardzo > trochę mało przygotuje na wejście w dorosłe zycie które nie jest usłane różami nie wiem dlaczego masz taką opinie o metodzie montessori. że niby życie ciężkie jest, a dzieci nie są przygotowane? nie rozumiem. moja córka własnie konczy przedszkole na jaracza, była w grupie montessori i wydaje mi się (na tle innych znajomych dzieci) bardzo uspołecznionym dzieciakiem. radzi sobie dobrze w kontaktach, nawet w sytuacjach stresowych. a moim zdaniem i tak większość zależy od rodziców i pewnych wrodzonych cech dziecka. Do szkoły uczęśzczała córka kuzynki. Polecała ją z zachwytem. To było kilka lat temu, ale przede wszystkim podkreślała kameralność szkoły, zaangażowanie nauczycieli i otwarcie się na dzieci - rozwijanie zainteresowan itd. Z ciekawości sprawdziłam wyniki z ezgaminu 6-latków w tej szkole i na tle łódzkim są dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
binkaa Re: czy jest w Łodzi szoła podst. Montessori? 19.06.07, 14:51 ja akurat nie mówie nic złego o przedszkolu co do szkoły to z pewnościa bym tam nie posłała dziecka i nie dlatego że dzicku tam będzie źle ale uważam że może miec potem pewne trudności z przystosowaniem jak juz inni ludzie w pracy czy gdziekolwiek indziej przestana się tak angażowac i otwierać jak nauczyciele w takiej szkole uważam że dzicku potrzeba troche szkoły życia .. Odpowiedz Link Zgłoś
sabciasal Re: czy jest w Łodzi szoła podst. Montessori? 21.06.07, 15:15 to fakt, ale to chyba dotyczy każdej małej szkoły, zazwyczaj prywatnej u nas a w sumie te pierwsze lata nauki sa bardzo ważne Odpowiedz Link Zgłoś
micka72 Re: czy jest w Łodzi szoła podst. Montessori? 23.06.07, 22:44 Syn mojej kolezanki skończył szkołę montessori i jakoś nie jest zagubionym nastolatkiem! Wręcz przeciwnie! Ma ogromną wiedzę i mówi płynnie dwoma językami, jest koleżeński, świetnie potrafi parcować w grupie, a to wszystko dzięki szkole. jak sobie przypomnę te molochy z przepełnionymi klasami, to mi sie słabo robi. najgorsze wspomnienia mam z pierwszych lat nauki. Taka szkoła może zabic najwiekszy umysł!Juz nie wspomne o nauczycielach, którym frustracja odbiera chęć do pracy. krótko mówiąc, czy dziecko sobie poradzi w życiu czy nie zalezy od wielu czynników, w najwiekszej mierze od rodziców i charakteru dziecka, a dopiero gdzies daleko- od szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
binkaa Re: czy jest w Łodzi szoła podst. Montessori? 25.06.07, 17:16 ja uwazam ze szkola ma bardzooo duze znaczenie w ciagu roku wychodzi ze znaczna czesc zycia młody człowiek jest w tej placowce Odpowiedz Link Zgłoś
micka72 Re: czy jest w Łodzi szoła podst. Montessori? 25.06.07, 20:23 też jestem tego zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
rysa9 Re: czy jest w Łodzi szoła podst. Montessori? 03.07.07, 09:41 Byłam w tej szkole przy Rewolucji. Szukałam dla mojego dziecka placówki z małolicznymi klasami. Mój synek jest dzieckiem z trudnościami w uczeniu się, czego nie kryłam. Pani dyrektor przepytała dziecko ile potrafi. Podczas rozmowy ani jednym słowem nie zachęciła mnie do zapiania synka do szkoły. Natomiast nie kryła niezadowolenia z wyników sprawdzianu szóstoklasistów. Tak więc myślę, że jest to szkoła, która z otwartymi ramionami przyjmie tzw. zdolne dzieci, dzięki którym będzie mieć dobre wyniki w rankingu. Nie spodobało mi się też podejście pani ze świetlicy do twórczości dzieci. Pani przeglądając z jedną dziewczynką prace do jakiejś szkolnej książki mówiła, że trzeba dokonać selekcji, bo jedne dzieci rysują ładnie a inne nie. Wydawało mi się, że w szkole Montessori stawia się na indywidualność dzieci. Ale może to jakieś moje subiektywne wyobrażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: czy jest w Łodzi szoła podst. Montessori? 11.07.07, 21:45 Wiesz gdy moja kolezanka tam pracowała tak było. Kazdy robił ile mógł, ale myślę ,ze zależy to przede wszystkim od nauczyciela. Niestety i tak pod koniec 3 klasy wszyscy mają do opanowania tzw. Minimum programowe bez wzgledu na szkole. Jedni opanowują szybciej, inni wolniej ale wszyscy powinni. Nie mogła was znichecić bo odpadłby jej pieniądze. niestety takie są realia Odpowiedz Link Zgłoś
rysa9 Re: czy jest w Łodzi szoła podst. Montessori? 11.07.07, 23:44 osimek napisała: > Nie mogła was znichecić bo odpadłby jej pieniądze. niestety takie są realia Sama byłam w szoku, ale zapewniam Cię, że nie padło ani jedno słowo zachęty. Myślałam, że pani dyrektor będzie zachwalać szkołę i pedagogów ale nie doczekałam się tego. Czułam się tak, jakbym to ja się prosiła o przyjęcie mojego dziecka do tej szkoły. Poza tym pani dyrektor nie była ze mną szczera. Zapytałam, na jakim poziomie czytają dzieci w pierwszej klasie, bo moje sylabizuje. W odpowiedzi usłyszałam, że cała piątka (bo tyle liczy ta klasa) czyta płynnie. Zapytałam z niedowierzaniem, czy rzeczywiście wszyscy tak świetnie czytają i pani dyrektor potwierdziła. A potem w dalszej rozmowie wygadała się, że jednak dwoje z tej piątki dopiero "składa". Poza tym sam sposób rozmowy, to że niemal przez cały czas musiałam "ciągnąć za język" panią dyrektor + jej zniechęcająca mina też mi dały dużo do myślenia. Być może po prostu pani dyrektor nie umie "sprzedać" swojej szkoły, może po prostu już taka jest ale w efekcie mojemu dziecku ta placówka też nie przypadła do gustu. Stwierdziłam więc, że nie będę na siłę uszczęśliwiać ani pani dyrektor ani mojego dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
micka72 Re: czy jest w Łodzi szoła podst. Montessori? 26.07.07, 12:16 Nie brzmi to zachęcająco. Podobno są dobre prywatne szkoły na Zbaraskiej i na Deotymy, ale jak jest naprawde to nie wiem. Może ktoś wie? Odpowiedz Link Zgłoś
rysa9 Deotymy i Zbaraska 28.07.07, 16:58 Byliśmy i tam przeprowadzić rekonesans Podobno bardzo dobra jest szkoła p.Augustyniaka (na Deotymy). Nawet miało tam pójść nasze dziecko ale nie wiedzieć czemu pan dyrektor nagle wycofał się z podpisania z nami umowy. Podejrzewamy, że zawiniła tu ingerencja dyrekcji starej szkoły naszego dziecka. Ale co takiego o nas czy o dziecku naopowiadano, że spowodowało taką reakcję pana dyrektora, nie wiemy. Jak już wcześniej pisałam nie chcieliśmy nikomu swojego dziecka na siłę wciskać, więc nie naciskaliśmy i poddaliśmy się. Ale generalnie słyszałam dużo pozytywnych opinii o tej szkole z różnych źródeł. Co do Zbaraskiej słyszałam parę niezbyt przychylnych opinii. Są tam bardzo małe klasy (nawet 5-cioosobowe) i jeżeli zawiąże się elita a Twoje dziecko się w niej nie znajdzie, to nie będzie miało się nawet do kogo odezwać (to opinia znajomej znajomej, która z tego właśnie względu zabrała stamtąd dziecko). Mnie osobiście zastanowiła dwulicowość pani dyrektor. Podczas pierwszej wizyty nie widziała ona żadnych problemów, że moje dziecko w pierwszej klasie miało tylko dwie godziny angielskiego i ani jednej niemieckiego. Zapewniała mnie, że to się wyrówna i szkoła w tym pomoże. Podczas drugiej wizyty ta sama pani dyrektor już na wstępie oznajmiła, że nie jest to szkoła dla naszego dziecka, bo sobie nie poradzi... z językami. Jednym słowem już nie chciała przyjąć naszego synka do szkoły. Ale tej szkoły jakoś nie żałuję. Przykro mi tylko, że nas pan Augustyniak tak nieładnie potraktował. Odpowiedz Link Zgłoś
micka72 Re: Deotymy i Zbaraska 03.08.07, 12:00 Nie zaglądałam dawno, więc stąd opóźniona reakcja! No coś takiego! A co oni chcą od twojego dziecka? A jakieś powody podał ten pan dyrektor? No w szoku jestem! Az się dziecka do szkoły nie chce posyłać! Odpowiedz Link Zgłoś
rysa9 Re: Deotymy i Zbaraska 03.08.07, 13:00 Micka, problem w tym, że my nie wiemy, czemu tak się stało. Gdy pierwszy raz poszliśmy na Deotymy bardzo sympatycznie nam się rozmawiało z panem dyrektorem a panią nauczycielką byliśmy wręcz oczarowani. Ponieważ mieliśmy niemiłe doświadczenie z poprzednią szkołą i nie chcieliśmy znowu źle trafić, staraliśmy się być szczerzy i nie kryliśmy jakie problemy edukacyjne ma nasze dziecko. Przynieśliśmy opinię z poradni a nawet przyprowadziliśmy synka, żeby pani nauczycielka sprawdziła co potrafi i powiedziała nam czy podjęłaby się jego edukacji. Wszystko było na dobrej drodze, dopóki pani dyrektor z poprzedniej szkoły naszego dziecka nie zadzwoniła do szkoły na Deotymy. Ale nie sugeruj się naszym przypadkiem. Tak naprawdę nie wiem, co się takiego wydarzyło, jakie słowa padły za naszymi plecami, że tak się to skończyło. Ja naprawdę słyszałam wiele dobrego o szkole pana Augustyniaka. Odpowiedz Link Zgłoś