pytanko o szpital madurowicza

28.06.07, 23:05
Wita wszystkich przyszła Mama, nasza Kruszynka ma pojawić się na świecie w
październiku, termin mam wyznaczony na 14 października. Już teraz wiem że
przede mną poród przez cesarskie cięcie. Moją ciążę prowadzi dr Wojciech
Wiliński, stąd moja decyzja o rodzeniu w Madurowiczu. Będę wdzięczna za info
co do porodu w tym szpitalu, opieki nad dzieckiem i mamą, warunkami i
atmosferą panującą w tym szpitalu. Pozdrawiam serdecznie
    • zanaa Re: pytanko o szpital madurowicza 29.06.07, 10:52
      ja rodzilam w marcu 2006, ale SN.lezalam przed porodem 4 dni na oddzilae. nie
      mam nic do zarzucenia. porod byl blyskawiczny i nie wspominam go jako
      traumatyczne przezycie. po porodzi na oddzile noworodkowym nie bylo juz tak
      fajnie.bylam tak zmeczona porodem i jedna nieprzespana noca ze poprsilam , zeby
      wziely mi dziecko na noc , zebym popspala troche. zrobily mi laske i wziely na
      3h. nikt mi nie pokazal jak sie zajmowac dzieckiem, tz. jak zmienic pieluche
      np, jak przystawic dobrze. mialam na szczescie kolezanke w pokoju z
      doswiadczeniem i ona mi to pokazala.ale ogolnie jakbym mial jeszcze raz rodzic
      to tylko tam
    • 37g Re: pytanko o szpital madurowicza 29.06.07, 17:18
      rodziłam w Madurowiczu w 2002 r. przez cc. Poród bardzo w porządku, gorzej po i
      opieka nad dzieckim. Pielęgniarki b. niemiłe; robiły łaskę jeśli miało się jakiś
      problem z dzieckim ( karmienie piersia czy przewijanie)- uciekałm b. szybko z
      tego szpitala( zreszta byłam tam prawie miesiąc a więc miałam dość)
      Życze szczęśliwego rozwiązania
    • baby-boom Re: pytanko o szpital madurowicza 29.06.07, 20:29
      Cześć
      Ja rodziłam w styczniu 2006r. Całą ciążę prowadziła prof. Urszula Kowalska-
      Koprek ordynator oddziału patologi ciąży w Madurowiczu. Przed porodem leżałam
      właśnie na tym oddziale. Mam astme i dlatego mialam cc. CC wykonywała oczywiści
      pani prof. Warunki w całym szpitalu nie są rewelacyjne. Lazienka jedna na cały
      oddział. Co do personelu to potwierdzam to co piszą inni. Na oddziale patologii
      jest ok. Zaraz po porodzie leżałam na porodówce gdzie też personel ok.
      Przychodzą i pytają się czy wszystko ok. Sam zabieg też wspominam dobrze.
      Lekarze mili i pomocni. Wszysko się zmienia na oddziale noworotków. Brak
      pomocy. Jeżeli się sama nie zapytałam to nikt mi nic nie pomógł. Byłam zdana
      sama na siebie. Jeżeli poprosiłam to pomagały. Byłam tam 5 dni i to był
      najgorszy okres z całego pobytu w szpitalu.
      Pozdrawiam
      • kamui23 Re: pytanko o szpital madurowicza 30.06.07, 20:36
        baby-boom !! Zamierzam rodzic w Madurowiczu i moja ciaze tez prowadzi Prof
        Kowalska. czy moglabys mi cos o niej napisac?? Jesli nie tutaj to moze na maila
        gazetowego.Bede naprawde bardzo wdzieczna! Pozdrawiam
    • radosc_serca Re: pytanko o szpital madurowicza 29.06.07, 20:35
      Dzięki wszystkich na info pozdrawiam serdecznie
    • dowa Re: pytanko o szpital madurowicza 30.06.07, 14:55
      ja rodzilam w kwietniu 2006 pod skrzydlami dr Wilinskiego.
      Nie mam nic do zarzucenia. przez 8 godzin męczylam sie aby urodzic naturalnie.
      polozna i dr czuwali przy mnie lecz skonczylo sie na cc bo mala wychodzila
      barkiem. cc robil dr Wilinski - bardzo szybko wrocilam do siebie.
      jezeli chodzi o oddzial noworodkowy to bylo super. polozne super. polozna
      siedziala ze mna ponad pol godziny bo mala nie chciala ssac z piersi. pomagaly
      bardzo. ja jestem bardzo zadowolona i jak kiedys zastanawialam sie chocby nad
      jedna rzeczą ktora byla nie tak - to nic nie znalazlam.
      powodzenia Ci zyczę.
    • marki0 Re: pytanko o szpital madurowicza 02.07.07, 21:16
      A ja rodziłam w 2001 i az tak żle nie wspominam tego porodu. Miałam ciezka
      postac cholestazy, zajmowano sie mna porzadnie o wszystkim informowano,
      konsultowano z jakąs klinika w Niemczech a po porodzie wcale mnie nie meczono
      zabym to ja non stop zajmowała sie dzieckiem/berdziej to ja go chciałam miec u
      siebie a siostry kazały odpocząść tym bardziej ze ja przez 3 doby po cieciu
      miałam jeszcze jakies tam kroplówy, zatem byłam na "smyczy"/. Fakt, ze maz
      siostrom, które miały dyzur tego dnia co sie nasze maleństwo urodzió kupił
      paczke kawy mówiac aby im sie milej dzieciaczki pilnowało.Wydatek był rzedu 10
      zł a opieka super.Sama jedna siostra po kilka razy do mnie przychodziła/jak juz
      mnie na druga dobe zwieżli do dziecka/ dziennie i uczyła jak mam dziecko
      przystwaiac.To przykre, ale kolezance z sali juz tak nie pomagały/ale i mona nie
      była na 100% zdecydowana czy tez chce karmic/, zatem jesli nie byłby to dla Was
      zbyt duzy wydatek to polecam takie rozwiazanie.Z kieszeni az tyle nie ubywa a
      bardziej sie staraja/choc tak naprawde taka ich praca i starać powinny sie
      zawsze, bez wzgledu na to czy cos dostaja czy tez nie-ale takie są niestety realia/!
      Natomiast dwa lata temu rodziłam w Matce Polce i to był dopiero koszmar, jesli
      chodzi o opieke na oddziale noworodków.tam nikt nikogo niczego nie
      uczył.95%matek wychodziło z dziećmi na butelkach, one nie potrafiły sobie z
      karmieniem poradzić a siostry miałuy to dlaeko gdzieś.Mówie o prerinatologi.
    • radosc_serca Re: pytanko o szpital madurowicza 03.07.07, 05:28
      Dzięki za odpowiedzi, a może ktoś jest w tym temacie na bieżąco i rodził swoją
      pociechę w Madurowiczu w ostatnich miesiącach?
      Pozdrawiam
      • anna_mrozi Re: pytanko o szpital madurowicza 04.07.07, 22:41
        Rodziłam miesiac temu,lecz SN więc patrzę nieco inaczej na wszystko;
        w dodatku to drugi poród, drugie dziecko, więc trudno mi mówić o tym,jak to
        wygląda po cc i pierwszy raz...
        Po 1 - zapewniam, ze wszyscy mili,lekarze wyczerpująco informują o wszystkim;
        po 2 - jeśli chodzi o pomoc... WYDAJE MI SIĘ, że musisz prosić... ja nie
        potrzebowałam,nie prosiłam i nikt specjalnie się nie zajmowałam nami; owszem -
        padałay pytania czy Ok, ale na początku;
        Generalnie -mam bardzo miłe wspomnienia z porodu i szpitala (bo krótko!smile; a
        opinie o dr Wilińskim potwierdzam smile
        Powodzenia!
        • radosc_serca Re: pytanko o szpital madurowicza 05.07.07, 07:29
          Dziewczyny bardzo dziękuje za wyczerpujące odpowiedzi smile
          I oczywiście, jeśli ktoś chciałby podzielić się ze mną opinią w powyższym
          temacie, będę wdzięczna.
          Pozdrawiam serdecznie smile
    • zanka75 Re: pytanko o szpital madurowicza 03.07.07, 17:17
      Witam, Rodziłam w marcu tego roku pod skrzydłami dr Wilińskiego. Nie martw się
      o nic, ten lekarz bardzo ci pomoże i nie zostawi bez opieki. Miałam cc, mój
      maluszek niestety kilka dni musiał leżec w inkubatorze na innym oddziale ( inne
      piętro) a po cc trudno poruszac sie po schodach. Dr Wiliński "załatwił miejsce"
      na innym oddziale żebym była bliżej maluszka. Personel pomocny, ale gdy
      poprosisz, nic z własnej inicjatywy.
      • groszek2006 madurowicz ok 05.07.07, 15:05
        tylko tak jak pisza dziewczyny: jak nic nie wiesz o opiece nad dzieckiem o
        wszystko pytaj, głośno, sam nikt ci w niczym nie pomoże. Czas jakis temu przy
        cesarce mogli być mężowie (jeszcze w zeszłym roku jak ja rodziłam) i to było
        super.
Pełna wersja