czy opiekunki wyginęły?!

06.12.07, 21:30
...ja rozumiem że rynek pracy się zmienił, że jest grudzień i ludzie
myslą o Świętach, że łatwiej coś zacząć od nowego roku (w tym pracę)
ale moje ponad miesięczne poszukiwania nasuwają mi podejrzenia,że
kandydatki na opiekunki już wyginęły.
Jestem skłonna negocjować stawkę i liczbę godzin, jestem gotowa
wypychać starsze dziecko po szkole do sąsiadów czy koleżanek, żeby
niani nie robić kłopotu. Może u nas jeść i pić. Nie oczekuję cudów
tylko trochę ciepła i bezpieczeństwa dla małej dziewczynki. Jestem
naprawdę otwarta na negocjacje ale niech ktoś zechce ze mną
porozmawiać!
Ogłoszenia z netu są w 99% nieaktualne, od 2 tygodni nie pojawiają
się nowe. Osoby, które się ze mną umówiły (w 16 przypadkach na 21)
nie przyszły wysyłając mi w najlepszym razie sms 10min przed godziną
spotkania. Te które przyszły nie nadawaly się bo:
- nie mogą podnosić dzieci bo mają chory kregosłup
- nie będą przewijać bo trochę się brzydzą
- czekają na wizę do USA więc mogą zaraz wyjechać
- strasznie się zmęczyły dojazdem do centrum Łodzi i mogą się
spóźniać
A pani która zgodziła się na pracę u mnie i miała zacząć od
poniedziałku po prostu nie przyszła! Po trzech dniach zadzwoniła, że
się rozmysliła i że to w dzisiejszych czasach oczywiste...
Ręce mi opadły.Czy ja naprawdę żyję w jakimś złudnym świecie? Czy
umowa ustna już nic nie znaczy?
Ostatecznie zdecyduję się chyba przedłużyć urlop wychowawczy bo na
szczęście mogę sobie na to pozwolić, ale czy naprawdę jedyną
alternatywą dla rocznego malucha jest żłobek?
Wyżaliłam się tu bo jako matki może mnie zrozumiecie.
Pozdrawiam
    • andziulindzia Re: czy opiekunki wyginęły?! 06.12.07, 21:39
      To ja chyba miałam szczęście. Ogłoszenie wywiesiłam w przedszkolu
      starszej córki i po tygodniu trafiła mi sie przesympatyczna babcia
      jednego z przedszkolaków. Babci sie nudzi w domu śmiertelnie bo do
      tej pory zajmowała się wnusią, jest ciepła, miła i moja córcia ją
      polubiła od samego początku. Może szukasz w złych miejscach?
      • actim Re: czy opiekunki wyginęły?! 06.12.07, 22:51
        andziulindzia chyba rzeczywiście miałaś szczęście albo może szukałaś
        wcześniej.Coś się chyba zmieniło w ostatnich czasach. Ja szukałam w
        czerwcu i naprawdę było w kimm wybierać. Znalazłam bardzo fajną
        dziewczynę, która niestety w październiku zrezygnowała z powodu
        dramatycznych historii rodzinnych. Było mi trochę szkoda bo dzieci
        się przyzwyczaiły ale byłam dobraj myśli. A teraz po miesiącu
        poszukiwań tracę nadzieję.
        Masz może jeszcze jakieś pomysły gdzie szukać?
        Moje dotychczasowe źródła to:
        - znajomi
        - sąsiedzi
        - internet
        - UŁ Pedagogika
        - szkoła pielęgniarska
        - szkoła starszej córki
        - dwa zaprzyjaźnione przedszkola
        - pobliska parafia
        - i jeszcze zaczepiam matki z dziećmi w parku
        Może za bardzo mi zależy i to odstrasza?

        Pozdrawiam
        • andziulindzia Re: czy opiekunki wyginęły?! 07.12.07, 15:17
          No słowo daję, nie wiem co ci poradzić. Ja znalazłam swoją panią w
          połowie października a pracuje u nas od listopada. A wiesz,
          pozaglądaj jeszcze do żłobków czy przypadkiem jakaś opiekunka nie
          szykuje się na emeryturę. I jeszcze mozna poszukać wśród położnych,
          znajoma miała byłą położną jako opiekunkę przez kilka lat i była
          bardzo zadowolona.
        • slonko12345 Re: czy opiekunki wyginęły?! 07.12.07, 15:30
          Chyba faktycznie trudno jest teraz znaleźć dobrą opiekunkę. Na szczęście my mamy
          już to za sobą, nasza niania szukała pracy od września - ogłoszenia dawała już w
          czerwcu. Pod koniec lipca, a nawet wcześniej była już umówiona z konkretną
          rodziną. Miała jeszcze kilka innych propozycji, więc miała z czego wybierać.
          Teraz zarabia 1000 zł miesięcznie, więc jak na nianię, to całkiem nieźle moim
          zdaniem.
          Życzę cierpliwości w poszukiwaniu, może w końcu ktoś godny zaufania się znajdzie.
          My naszą nianię znaleźliśmy dzięki ogłoszeniu w lokalnej kablówce. Może spróbuj
          i tego sposobu.
          Pozdrawiam.
          Marta
          • molla7 Re: czy opiekunki wyginęły?! 07.12.07, 16:44
            zostaje molestowanie samotnych staruszek w parkutongue_out
            a serio, to fakt niełatwa sprawa.
            przejrzyj w gratce ogłoszenia szukam! pracy, a nóż widelec!
    • nerri Re: czy opiekunki wyginęły?! 07.12.07, 21:19

      Trzymam kciukismile Niestety trzeba się uzbroić w cierpliwość aby
      znaleść dobrą nianię...
      • actim Re: czy opiekunki wyginęły?! 07.12.07, 22:04
        Dziewczyny, dziękuję za słowa otuchy i dobre rady. Zawsze to
        człowiekowi trochę lżej na duszy, jak ktoś pocieszy smile
        Faktycznie nie wpadłam na pomysł szukania w żłobkach, wśród
        położnych i poprzez kablówkę. Będę próbować.

        Pozdrawiam serdecznie
        • amibo Re: czy opiekunki wyginęły?! 08.12.07, 23:36
          Oj nawet nie wiesz jak chętnie bym była nianią Twojego dziecka.
          Dojazd dla mnie nie problem (mam samochód), dzieci małe uwielbiam,
          nie brzydzę się przewijać,a wręcz tęsknię za pieluchami i mam
          doświadczenie z takimi maluchami. Jest tylko jeden problem, moja
          młodsza 4 latka nie chodzi jeszcze do przedszkola i nie miałabym z
          kim ją zostawić. W przyszłym roku bardzo chętnie. Pozdrawiam i życzę
          szybkigo znalezienia odpowiedniej osoby.
          • actim Re: czy opiekunki wyginęły?! 09.12.07, 15:17
            Amibo kto wie może w przyszłym roku też będę szukać opiekunki?
            Jeżeli w tym roku się poddam i przedłużę urlop wychowawczy to
            wznowię poszukiwania właśnie za rok. Daj może swoje namiary na priv
            jezeli oczywiście mówisz poważnie.

            Pozdrawiam
    • nerri Re: czy opiekunki wyginęły?! 09.12.07, 19:50
      Paulina...powodzenia w poszukiwaniachsmile) Trzymam kciukismile)

      I buziaki dla dzieciakówbig_grin

      Aśka...ta od Martusismile)
    • paulinka91 Re: czy opiekunki wyginęły?! 10.12.07, 14:03
      no ty mnie nie denerwuj wink

      Ale jakbyś chciała to byśmy się dogadały
      • nerri Re: czy opiekunki wyginęły?! 11.12.07, 22:05
        Wiem wiemwink Ale to nie to,że nie chce...po prostu uczciwa i słowna
        bestia ze mnie...i obecną umowe ustną mam za długąsad
    • lenka_7 Re: czy opiekunki wyginęły?! 22.01.08, 18:03
      Witam, ja z małym pytankiem . Z jakimi kosztami muszę się liczyć zatrudniając
      nianie? Myślę o jakiejś młodej osobie, nalepiej studentce. Czy mam płacić za
      godziny, czy umówić się na stawkę miesięczną? Może coś poradzicie.
      • maggdi2 Re: czy opiekunki wyginęły?! 03.03.08, 13:13
        A może znacie / polecacie jakieś agencje niań w Łodzi?
        • olawlodarczyk1 Re: czy opiekunki wyginęły?! 02.06.08, 12:37
          Ja prawdopodobnie będę szukała kogoś po wakacjach, na początku do pomocy, bo
          starszak idzie do szkoły, trzeba przyprowadzać i odprowadzać, a z małym nie
          zawsze się da...A potem może na stałe, jak wrócę do pracy...
    • catii Re: czy opiekunki wyginęły?! 20.06.08, 17:46
      Tez mam problem z opiekunka. Wszystko przez to, ze mieszkamy w
      Koluszkach, czyli potrzebna nam niania z samochodem sad(. A to wcale
      nie jest daleko, sama normalnie dojezdzam codziennie do pracy w
      Lodzi. Do tego malo ktora chce podjac sie opieki nad niemowleciem (5
      mcy). Myslicie, ze jest w ogole jakas szansa na nianie poza Lodzia?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja