Montessori na Jaracza

04.02.08, 15:55
Podzieli się któraś z Mamuś doświadczeniem? Bardzo dobre wrażenie zrobiła na
mnie Pani Dyrektor, metoda metodą a kadra kadrą..chodzą tam Wasze Maluchy?
Rzeczywiście pracują tą metodą?

Będę wdzięczna za parę słów, szykuję tam swoją Pociechę smile
    • lilman Re: Montessori na Jaracza 04.02.08, 20:23
      Jakiś czas temu uczęszczałam w tym przedszkolu na kurs Montessori.
      Miała zajęcia m.in. z panią dyrektor (p.Ania) i jej z-cą panią
      Bogusią.

      Pani Bogusia złota kobieta, pracuje w przedszkolu, bo zainspirowała
      ją do tego jej przedszkolanka - zawsze chciała to robić, więc
      pracuje z pasją, a to bardzo ważne smile

      Samo przedszkole przyzwoite, sale stosunkowo przestronne, z tym że
      to z tego co wiem dość liczne przedszkole.


      • jopi2 Re: Montessori na Jaracza 05.02.08, 09:42
        Dziękuję za odzew smile
        Liczne, to prawda, 200-tu przedszkolaków, czyli maxymalne grupy i właśnie
        zastanawiam się na ile dzieciaki odnajdują się w takim tłumie, pracując tą metodą?
        A wiesz może czy są jakieś zajęcia dodatkowe typu rytmika, język itp?
        • mamynia Re: Montessori na Jaracza 05.02.08, 10:32
          Moj synek chodzi tam już drugi rok i w sumie jesteśmy zadowoleni.
          Sale przestronne, pomoce fajne, metoda też. Wszystkie dzieci pracują
          metoda montessori.
          Zajęć dodatkowych jest cała masa. Olek chodzi na rytmikę
          (obowiązkową chyba), angielski 3 razy w tygodniu, plastykę, taniec i
          gimnastykę korekcyjną. Początkowo zapisałam go na próbę, a on nie
          chciał potem z niczego zrezygnować smile.
          Fatalne jest tylko położenie przedszkola i nieduży plac zabaw.
          Jedyne zastrzeżenie jakie mam to to, że dzieci rzadko wychodzą na
          powietrze - chociaż to śródmiejskie chyba nie jest najlepszesad
          A panie przynajmniej w grupie synka są super!
          Jak byś miała jakieś pytania pisz.
          Pozdrawiam.
          Agata
        • madziki Re: Montessori na Jaracza 05.02.08, 10:37
          Mój synek jest przedszkolakiem od września, co prawda dużo choruje, więc mało
          chodzi, ale obecnie biega bardzo chętnie i nie zawsze chce wracać do domu.
          Na początku miałam obawy co do tej ilości dzieci. Prawda jest taka, że nie
          zauważa się tych "tłumów", jako że grupy pracują w różnych godzinach, a budynek
          jest dość obszerny. Dzieci w grupie jest standardowo 25, chociaż mój synek był
          przyjęty "warunkowo" jako 26 do grupy. Prawda jest taka, że rzadko kiedy jest
          komplet dzieci. Są dwie opiekunki plus pomocna woźna.
          Zajęcia dodatkowe są oczywiście. Rytmika jest obowiązkowa, a z dodatkowych język
          angielski, gimnastyka korekcyjna, taniec, plastyka. Na pierwszym zebraniu w
          grupach są informacje co i jak wygląda.
          W każdym razie jestem bardzo zadowolona i w tym roku zapisuję również córeczkę
          do tej samej grupy jak się uda. Wiem od pani, że jest bardzo dużo chętnych na
          ten rok.
          Warto iść na dni otwarte na koniec marca - można wtedy obejrzeć sale i
          porozmawiać z paniami.
          • lilman Re: Montessori na Jaracza 06.02.08, 08:24
            a ile płacicie miesięcznie za przedszkole, razem z zajęciami
            dodatkowymi?
    • jopi2 Re: Montessori na Jaracza 07.02.08, 13:58
      Dziewczyny a jak wyglądają wyjścia do teatrzyku itp..
      Mnie też martwi położenie i plac zabaw, ale tłumaczę sobie, że nie można mieć
      wszystkiego smile chociaż to smutne, że tak u nas wyglądają place, bo ja nie
      spotkałam jeszcze przedszkola z takim z prawdziwego zdarzenia..chyba nie ma u
      nas na nie "mody", a może problem leży gdzie indziej, pewnie po stronie budżetu..
      Mam jeszcze pytanie co do mieszanych wiekowo grup, w których młodsze naśladują
      starsze?
      • mamynia Re: Montessori na Jaracza 07.02.08, 19:47
        Do mnie właśnie te grupy mieszane wiekowo szczególnie przemawiały.
        Na początku roku nie ma problemów z 25- ka płaczących maluszków.
        Starszaki opiekują się młodszymi dziećmi, a maluchy do nich lgną jak
        do starszego rodzeństwa. Teraz gdy mój synek ma 5 latek czuje się
        juz duży i bardzo ważny gdy pomaga młodszym. Uczy się przez to
        odpowiedzialności, stał się opekuńczy w stosunku do młodszych. Na
        placu zabaw czy figlorajuy nigdy nie zostawi bez pomocy zadnego
        malucha ( nawet kosztem własnej zabawy).

        Za przedszkole z angielskim, rytmiką, plastyką, gimnastyką
        korekcyjną,tańcami i miesięczną składką (20zł - zamiast wyprawki na
        początku roku) wychodzi około 280- 300zł.

        Do teatru dzieci jezdżą lub on przyjeżdża do nich. W sumnie dość
        często.
        • jopi2 Re: Montessori na Jaracza 09.02.08, 19:37
          Dzięki wielkie za komplet informacji, bardzo mi pomogłaś smile
          • abo2001 Re: Montessori na Jaracza 20.02.08, 19:06
            Witajcie.
            Moj syn tez chodzi do tego przedszkola, od 2 lat. To przedszkole (a
            przynajmniej grupa mojego syna) jest fantastyczne pod wzgledem
            edukacyjnym i wychowawczym! Poczawszy od ideologii, poprzez panie
            Dyrektor i Wice-Dyrektor, panie wychowawczynie i panie pomagajace, a
            skonczywszy na realizacji zalozen. Bardzo duzo tam sie dzieje, sa
            imprezy miejscowe(koncerty, odczyty, przedstawienia), dzieci
            wychodza do teatru, biblioteki, strazy pozarnej itd. Sa imprezy
            rodzinne, szkolenia dla rodzicow. Zajecia dodatkowe, na ktore
            uczeszcza moj syn: angielski (5xtydz), gimnastyka korekcyjna,
            plastyka (rewelacja!), religia.
            Mogloby byc wiecej wyjsc na podworko, zeby po prostu pobiegac. No i
            na tym podworku mogloby byc tez troche wiecej atrakcji. Jest one
            zadbane, czyste, ale bardzo skromne. Ale chyba w ogole w Lodzi
            kiepsko w tym wzgledzie.
            Jedzenie tez jest bardzo dobre-moj syn zjada prawie wszystko bardzo
            chetnie, a w domu ma 5 potraw, ktore lubi i twierdzi, ze w
            przedszkolu lepiej gotuja smile
            Mimo tych wszystkich pozytywow bede chyba musiala go stamtad
            zabrac sad( On ma 5,5 roku i wciaz lapie choroby, ktore atakują 3-
            latkow (to przez te laczone wiekowo grupy). Jestem w ciazy i bardzo
            sie boje tych chorob. Poradze sie jeszcze pediatry, czy na pewno
            pomoze, jesli przepisze go do przedszkola z dziecmi
            potencjalnie "wychorowanymi". To moze wcale nie pomoc. Ale jestem
            zrozpaczona-synek od czterech tygodni byl w przedszkolu z 5 dni w
            sumie. 2 antybiotyki, goraczka 40 stopni, wymioty, rozne historie.
            Zalatwil tym wirusem kazdego, kto nas odwiedzil. Moze jest tak w
            kazdym przedszkolu w grupie 5-latkow, ale w grupie mieszanej mam
            wrazenie, ze te wirusy jakos strasznie zjadliwie sie mutuja.
            Ale nie zrazaj sie. Moj syn jest wyjatkowo chorowity (2 razy wyciety
            migdal w nosie, podniebienne migdalki tez wyciete, dreny w uszach),
            a przedszkole jest naprawde warte polecenia.
            Pozdrawiam,
            Agnieszka
            • jopi2 Re: Montessori na Jaracza 25.02.08, 12:42
              Dziękuję za opinię, utwierdzam się w przekonaniu, że to chyba będzie dobry wybór
              dla mojej Córeczki smile
              Zdrówka dla Synka i szczęśliwego rozwiązania smile u mnie ten finisz już niebawem
              i będę miała dwie Łobuzerskie Dziewczynki smile))

              Pozdrawiam
Pełna wersja