jak "zalatwic" polozna

24.11.08, 17:17
hej Dziewczyny
w kwestii technicznej- jak to jest z umowieniem sie z polozna na telefon? wiem
juz ze w Koperniku polozne dojezdzaja na telefon ale jak to zalatwic? jechac
do szpital i porozmawiac z poloznymi? nie chcialabym zeby to bylo nietaktowne,
albo by ktos uslyszal taka rozmowe w szpitalu- moze to powodowac moze jakies
nieprzyjemnosci dla poloznej- ze przyjezdza za kaskeuncertain A macie moze jakis
kontakt do poloznych w Koperniku? slyszalam duzo dobrego o nich- zwelaszcza o
pani Dorotce
dzieki
    • polla10 Re: jak "zalatwic" polozna 24.11.08, 18:52
      pojedz do kopernika kazda polozna cie oprowadzi i zagadaj ja czy
      jest mozliwosc umowienia sie z nia, wtedy poda ci namiary na siebie
      nr tel ewentualnie maila i wtedy telefonicznie z nia to omowisz. ja
      wlasnie bylam na takim obchodzie i bez problemu dostalam nr tel,
      jednak w ostatecznosci nie rodzilam tam.
    • lena_lodz odbierz pocztę 26.11.08, 11:36
      ja rodziłam w Koperniku i miałam załatwioną położną. Polecam Lidię Szymczak,
      tel. 502977037 odbierała mój poród a Dorotka jej asystowała. Parę tygodni przed
      porodem zadzwoniłam do niej i przedstawiłam sprawę. Umówiłyśmy się na oddziale,
      oprowadziła mnie po nim a potem usiałyśmy same i wszystko omówiłyśmy. Była
      dostępna dla mnie o każdej porze.
      W momencie gdy zaczęłam rodzić byłam już w szpitalu, zadzwoniłam do niej i od
      razu pojawiła się przy mnie na porodówce. Bardzo mi pomagała i już zaprosiła
      mnie na drugi poród smile
      Położna na pewno nie będzie miała nieprzyjemności bo nawet doktórka, która była
      też przy porodzie wiedziała, że
      • lena_lodz dokończenie postu... 26.11.08, 11:38
        Lidia Szymczak będzie przy porodzie mimo, że nie miała wtedy dyżuru.
    • lena_lodz Re: jak "zalatwic" polozna 26.11.08, 11:42
      ja rodziłam w Koperniku i miałam załatwioną położną. Polecam Lidię Szymczak,
      tel. 502977037 odbierała mój poród a Dorotka jej asystowała. Parę tygodni przed
      porodem zadzwoniłam do niej i przedstawiłam sprawę. Umówiłyśmy się na oddziale,
      oprowadziła mnie po nim a potem usiałyśmy same i wszystko omówiłyśmy. Była
      dostępna dla mnie o każdej porze.
      W momencie gdy zaczęłam rodzić byłam już w szpitalu, zadzwoniłam do niej i od
      razu pojawiła się przy mnie na porodówce. Bardzo mi pomagała i już zaprosiła
      mnie na drugi poród smile
      Położna na pewno nie będzie miała nieprzyjemności bo nawet doktórka, która była
      też przy porodzie wiedziała, że Lidia Szymczak będzie odbierać poród mimo, że
      nie miała wtedy dyżuru.
      Rozliczyłyśmy się kiedy wychodziła ze szpitala
    • mackkenzie Re: jak "zalatwic" polozna 26.11.08, 11:45
      Ja dostałam numer do Dorotki od mojego ginekologa - prowadziła mi w domu szkołę rodzenia dzięki , której mąż przekonał się , że chce być przy porodzie, zapytałam ją więc w domu o możliwość asysty przy porodzie, jak chcesz to pisz na maila (arizke@wp.pl)podam ci do niej numer.
      Pani Dorotka jest super i Lidka tez fajna , akurat była na dyżurze więc miałam je obiesmile.
    • happybogna Re: jak "zalatwic" polozna 26.11.08, 18:09
      Cześć
      Rodziłam dwa razy w Koperniku z czego jestem bardzo!!! zadwolona.
      Miałam to szczęście, że za pierwszym razem jak wylądowałam na
      porodówce to była na dyżurze połozna - koleżanka mojego męża z
      liceum. Wspominali swoje licealne czasy nad moja głową a ja miałam
      już 10 cm i marzyłam, żeby urodzić.
      Ale za drugim razem trafiłam na panią Lidie Szymczak o której pisano
      wcześniej. Ona jest rewelacyjna, nie jestem jej znajomą, nie byłam z
      nia umówiona. Badała mnie 2 dni wcześniej i zapamiętała mnie więc
      jak przyjechaliśmy tradycyjnie znowu na końcówkę porodu, poznała
      mnie i była tak cudownie ciepła i pomocna.
      To było dla mnie niewyobrażalne, że ktos sie mnie pyta o pozycje w
      jakiej chce rodzić i robi wszystko, żeby mi ulżyć w bólu.
      Rodziłąm na klęcząco, zero nacięcia, lekarz stał obok i nie miał nic
      do roboty oprócz wspierania mnie dowcipem, który był w tym wszystkim
      tez pomocny.

      Wiem, że jeśli będe w trzeciej ciąży porosze ją prywatnie, bo to
      anioł dla rodzącej. Myślę, że spokojnie możesz zadzwonic do niej,
      albo podejść do Kopernika i pogadać z nią, przy okazji oglądając
      szpital. Sądzę, że fajnie, żeby się z nią spotkac wcześniej, bo ja
      przyjechałam na pół godziny przed rozwiązaniem i było bardzo mało
      czasu.
      Jeśli chcesz cos jeszcze więcej sie dowiedzieć napisz do mnie.
      Powodzenia!
      • settimana Re: jak "zalatwic" polozna 26.11.08, 18:56
        Dziewczyny! dzięki Wam wielkie! dzieki Wam i waszym informacjom wiekszosc
        watpliwosci i lekow poszlo w kat! bede miala ten watek na wierzchu i czytala go
        za kazdym razem jak bede miec cykorawink trzymam kontakt do obu pansmile Wam
        gratuluje super porodow! i zazdroszczetongue_out bede sie cieszyc z ciazy calymi silami
        wiedzac ze mam polozna Aniolasmile raz jeszcze dziekismile
        • olla302 Re: jak "zalatwic" polozna 28.11.08, 10:48
          potwierdzam!!!mozna spokojnie pójść na oddział i wszystko
          obejrzeć,popytać...ja nie zdążyłam się umówić,ale trafiłam na dyżur
          pani Doroty i było naprawdę rewelacyjnie...bezpłatnie a jak na
          prywatnej porodówce,kameralnie i fachowo,zero nacięcia i super opieka
Pełna wersja