Dodaj do ulubionych

ciężarówki z krakowa 6 !!!!

08.01.04, 22:32
Witam serdecznie wszystkie krakowskie przyszłe mamusie i zapraszam do
przyłączenia się do naszej rozmowy. A oto lista stałych bywalczyń tego watku:

1. magdalena_76......Magdalena, 27 lat....... 19 lutego.....Milena
2. tallita ..........Magdalena, 26 lat....... 24 marca......Łukasz
3. balbinka01.................. 25 lat....... 20 maja.............
4. gdakor............Magdalena, 26 lat....... 22 maja.............
5. estocek...........Edyta, 29 lat........... 11 czerwca..........
6. madzinka2.........Magdalena, 25 lat....... wrzesień...........

Lista pozostaje otwarta i czeka na kolejne brzuchatki, które zechcą sie do nas
przyłączyć... smile))

Bardzo proszę szanowne koleżanki o wybaczenie, jeśli w tym poście znalazły się
jakieś błędy lub nieścisłości. Lista zostanie poprawiona przy okazji
zakładania nowego wątku, co znając nasze tempo nastapi niebawem wink

Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich Mam i Maluszków,

Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
Obserwuj wątek
      • estocek Super! 09.01.04, 07:55
        Hej Dziewczyny!
        Talitko, świetny pomysł, może przy nowym wątku pojawi się jeszce lokalizacja.
        To nam trochę uporządkuje naszą grupę. Jestem tu od niedawna, więc mi ten
        pomysł szczególnie się podoba, bo jeszcze dobrze nie łapię, kto jest kto smile))
        Ale się bardzo staram.
        Wczoraj byłam u ginekologa, wyczekałam się 2,5 godziny, uff. To nie na moje
        nerwy. W sumie wszystko w porządku, słyszałam tętno dziecka, a za 3 tygodnie
        zobaczymy się na USG, jak ja się cieszę!!! To jest dla mnie i mężulka
        fascynujące przeżycie.
        Niestety mam anemię, narazie lekką, ale muszę coś z tym zrobić. Może macie
        jakieś sprawdzone pomysły co jeść?
        Pani doktor pochwaliła mnie, że nie przytyłam, bo jak wiecie mam sporą nadwagę
        i nie mogę w ciąży zbyt dużo przytyć.
        A muszę Wam powiedzieć, ze folgowałam sobie ostatnio bardzo - myślałam, że z
        dwa kiloski przytyję na pewno, a tu chyba 200 g, ale jaja smile)) Czyżby mój
        maluszek zjadał wszystko smile))
        Może tak jak mamcia kocha jedzonko.
        Pozdrawiam was wszystkie, buziaki
        Edyta
        • balbinka01 Re: Super! 09.01.04, 08:51


          Zgadzam się, pomysł suuperrrrrr!!!! choć można przy kolejnym wątku rozszerzyć
          listę o kolejne punktysmile tak, żeby wiedziećo sobie jak najwięcej!

          aha - mam na imię Beata - bo chyba nigdy o tym nie wspominałamwink a czy imiona
          dla dziecka podajemy tylko wtedy, gdy jesteśmy pewni płci, czy także, jeśli nie
          wiemy, ale mamy pomysł na imiona dla obojga?)

          Edytko - fajnie, że nie przytyłaś, bo to faktycznie problem. Ja też boję się,
          aby za bardzo nie "nadrobić", tym bardziej, ze najgorsze miesiące jeszcze przed
          nami...

          ciekawe, dlaczego czekałaś tak długo u gina? ja niestety też mam taką lekarkę,
          że ZAWSZE jest duża obsuwa.... czasem ponad godzinę. Babki wchodzą poza
          kolejnością, bo "tylko na pobranie próbek" - przyjdzie takich kilka i już robi
          się kolejka... Kobitka fajna, ale jeśli jeszcze raz będę czekać tak długo,
          chyba się wkurzę i coś powiem!!!!!!! a z tego jestem znana, że nie trzymam
          języka za zębami, przez co często mam problemy.... ale walczyć o swoje trzeba,
          nie?

          a dziś przede mną ciężki dzień - najpierw praca do 14:00 a potem zajęcia na
          uczelni do 19:00... jutro znów od rana do samego wieczora studia, w niedzielę i
          praca i studia... buuuuuu......ciężko bardzo......

          A madzinka! wyobraż sobie, że dosłownie wczoraj myślałam o tym, aby zaprosić
          Was kiedyś na kawkęsmile))))) ale wszystkie, nietylko te niepracującewink
          Pomyślałam, że w domku byłoby przyjemniej niż w knajpie - zwłaszcza podczas
          taaaakiej pogodywink
          • gdakor Hu hu ha! Nasza zima zła!!!! 09.01.04, 09:16
            Cześć i czołem wszystkim brzuchatkom krakowskim!!! Ale zimnica! Wysiadłam na
            chwilkę z autka w drodze do pracy bo mi sie zachciało drożdżówki i myślałam, że
            zamarznę......-17 stopni....cos okropnego!! ale podobno mróz od przyszłego
            tygodnia ma się zmniejszyć....
            Lista superowa! Co do spotkania ja jestem jak najbardziej za i w sumie takie
            spotkanko w domowym zaciszu może było by lepsze....ja będę mogła Was wszystkie
            zaprościć (na pyszne cappucino z ekspresu) koło marca jak się już
            przeprowadzimy do nowego mieszkania, bo to teraźniejsze mieszkanko to
            malutkie.....
            A póki co pędzę na kawke!
            • balbinka01 Re: Hu hu ha! Nasza zima zła!!!! 09.01.04, 09:22


              a Ty gdakorku - jesli dobrze sie zorientowałam - idziesz na zwolnienie? takie
              już za stałe - do porodu? bo ja - kurcia blada nie mogęsad też bym sobie poszła,
              żeby odpocząć - poświęcić się studiowaniu, ale niestety - nie ma mnie teraz kto
              zastąpić... dodatkowo we wtorki i czwartki chodze na kurs hiszpańskiego, więc
              te dni wydają się coraz bardziej kurczyć!!!!!!!!!!! i jeszcze ten basen, który
              sobie wymyśliłam w poniedziałkiwink żebym tylko ze wszystkim nie przeholowała!


            • magdalena_76 Re: Hu hu ha! Nasza zima zła!!!! 09.01.04, 09:32
              Hej hej!
              Tez już jestem - Gdakorku, nie mamy termometru i tak się zachwyciłam jak się
              obudziłam że tak ślicznie - serio jest tak zimno??? Kończyć ciążę w zimie to
              jest przekichane smile człowiek sie opatuli i wygląda jak piłeczka smile albo jak
              rozłożona parasolka smile i buty cisną. Trudno chodzić w ogóle a tu tak
              ostrożnie trzeba! Zazdroszczę Wam letnie mamusie!

              Tallitko super lista, dla mnie OK, no może faktycznie można dorzucić
              lokalizację. Zdominujecie wtedy, Krowoderskie Zuchy smile))))

              Madzinko, mój mąż też ma na imię Krzysztof. Jak wczorajsze zaliczenia? A ja
              dopiero pokojarzyłam fakty - jeżeli jesteś na AP, to może byłaś na praktyce w
              Szkole Specjalnej nr 10 im Św. Mikołaja na Lubomirskiego? Bo ja tam pracuję! A
              dla AP jesteśmy "szkołą ćwiczeń" - ale Ty nie studiujesz specjalnej, więc może
              nie...

              I nasza Balbinka stała się Beatką smile

              Edytko gratuluję pomyślnych wieści, myślmy sobie serduszko maluszka nagrali na
              dyktafon, taka mała lokomotywka smile

              Też jestem jak najbardziej za co do spotkanka, nawet mi to odpowiada bardziej
              w tygodniu, bo w weekendy jest czas na odwiedzanie rodzinki albo innych gości
              w domku i chyba byłoby mi trudno (ale nie niemożliwe!!!)

              A teraz Wam opowiem, że byłam wczoraj u okulisty (pani okulistki, więc nie
              patrzyłam, czy przystojna... a w ogóle nie mamy tv i nie wiem, jak wygląda ten
              serialowy lekarz, o którym pisałyscie wczoraj, buuuu smile), wszystko OK i mogę
              rodzić ile chcę smile. Ale śmieszne to było, bo ona po normalnym badaniu
              zapodała mi krople rozszerzające źrenice. Ten efekt utrzymywał się jakieś 2
              godz. i w rezultacie przestałam widzieć wyraźnie z bliska - a z daleka i tak
              nie widzę - i obijałam się jak pijane dziecko we mgle, a na dodatek moje
              szczęście jak mnie zobaczyło z taaaaakimi oczami, to stwierdziło, że wyglądam
              jak zombie i on się mnie boi!!!!

              • gdakor Re: Hu hu ha! Nasza zima zła!!!! 09.01.04, 09:56
                Magdalena_76 Wiesz co? Wczoraj mój mąż (który czasami zachowuje się jakby był w
                ciąży, chociaż w sumie poniekąd jest razeam ze mną)poprosił o zrobienie
                kluchów "z tym sosem"....i wczoraj wprowadziłam modyfikację, bo zamiast
                brokułów zmieszałam makaron z podsmażanymi pieczarkami i szyneczką, zalałam
                sosikiem i było pyyyyyyyycha! A zrobiłam takie ilości, że dziś kolację mam z
                głowy...wink
                Cieszę się, że wizyta u okulisty wypadła dobrze!! Ja się zbieram do dentysty i
                jakoś nie mogę......ale pójdę napewno!
                Dziewczyny! Jak nie musicie dziś wychodzić to siedźcie w domku i grzejcie
                brzuszki!!!!!
          • estocek Re: Super! 09.01.04, 09:28
            Cześć Balbinko,
            chyba narazie tylko my tu jesteśmy smile
            myślę, że ciekawie będzie jak podamy swoje typy imion, no i inne info o nas, co
            lubimy itd. też by nas do siebie przybliżyło.
            A co do Twojego pytania dlaczego tak długo czekałam u gina, to cóż, wybrałam
            Panią dokotr, która przyjmuje prywatnie i państwowo, ja ze względu na kaskę
            wybrałam drugą opcję i niestety Pani doktor nie umawia na godziny, tylko kto
            kiedy przyjdzie, a ja czy przyszłabym bardzo wczesnie czy późno to i tak zawsze
            jestem ósma, a ile jest takich co to tylko się idą o coś spytać.
            Tak więc czekam cierpliwie zawsze około 2 godzinek.
            Podziwiam Cię, balbinko, Beato, jak dajesz radę praca, studia, no nieźle,
            trzeba siły by w tym stanie sprostać temu. Ja czasmi po pracy nie mam już
            ochoty nan nic.
            • balbinka01 Re: Super! 09.01.04, 09:35

              ale jak widzisz Edytko - państwowo czy prywatnie - i tak się czeka. Ja chodze
              prywatnie i co? też kwitne przed gabinetem, mimo, że jestem umówiona na
              konkretną godzinkę.

              jeśli chodzi natomiast o zajęcia, to uwierz - ja po pracy też już nie mam
              ochoty na nic - czy mi się to wszystko uda - to się dopieor okaże - w końcu
              sesja za pasem a głowa pusta wciąż.... oj, oj, oj... co to bedzie.... zawsze
              byłam typem lenia, więc teraz: ciemność! widzę ciemność!wink Oczywiście zawsze
              będę miała wytłumaczenie hehehehee

              • magdalena_76 Anemia 09.01.04, 10:15
                Edytko, a czy Ty dostałaś coś na tę anemię, czy na razie masz się podleczać
                domowymi sposobami?
                To przede wszystkim szpinak, buraczki (sok albo barszcz), czerwone mięso...
                Gdzieś przeczytałam, jak to lekarz czyjejś mamie (x lat temu) kazał codziennie
                jeść pęczek zielonej pietruszki i przeszło, nie wiem, czy aż pęczek ale sobie
                dawaj gdzie możesz.
                Żelazo niestety nie jest za dobrze tolerowane (mnie b. bolał brzuch), możesz
                zasugerować swojej gini, żeby Ci wypisała ascofer, on jest z glukozą i bierze
                się go w trakcie jedzenia, więc się dość dobrze wchłania.
                A tak w ogóle to pomimo tego, że cudowałam z jedzeniem to i tak mi leciały te
                wyniki w dół, a jak ostatnio (Święta...) przestałam się przejmować, to o dziwo
                skoczyły. Ale może to zmasowane działanie ostatnich miesięcy.
              • madzinka2 Halllllllllllooooooooooooooo:):))))))))))) 09.01.04, 10:17
                Jestem i jestem i jawinksmilesmileDobrze ze pilicie jeszcze o lokalizacje bo Krowodrza
                bedzie górą-ihihihihih!!!!!!!Słuchajcie dziewczynki wszystkie możliwe!!!!!!Mam
                od poniedziałku do piatku do 18 wolną chatesmilesmile))))))))))Siedze jak ten głupek
                samawinksmilesmileBez żadnej krępacji która ma już więcej czasu przychodzi do mnie na
                kawkesmilesmilesmileZ tego co tu czytam to pracujące zostaną tylko Edytka i Beatka bo
                Gdakorek już zegna sie z robotasmilesmilesmilesmileWięc juz za pierwszym razem bedzie nas
                prawie kompletsmilesmile)))))Balbinka też wczesnie konczy i zawsze może
                dołączycwinksmilesmile!!!!!!!!!!!-huraaaaaaaasmileJa juz sie cieszewinksmilesmile
                Gdakorku?????????? to mieszkanko nowe masz miec na Krowodzrzy?bo mnie pod
                oknami budują nowiutkie zielono-szare blokismilesmileMoze to twoj?????????????Ale
                bylby czadwinksmile)))))))))))
                Czekam na odpis i nie zamarznijcie mi bo zima straszna-WWWWWWWWrrrrrrrrrrrr!!!
                Acha Madzia nie miałam u ciebie praktyksmilesmilesmileMusielismy sobie sami załatwiac i
                ja wybralam podstawówke kolo FochasmilesmilesmileAle mam jeszcze w tym roku tez robicsad:
                (sad((((-bbbbbbuuuuuuuuuu!!!!!!
                • balbinka01 Re: Halllllllllllooooooooooooooo:):))))))))))) 09.01.04, 10:23


                  Witaj Madzinko! a powiedz - nie orientujesz się, w jakiej cenie za metr budują
                  te bloczki obok Ciebie? pewnie wolnych mieszkań już nie ma, ale orientacyjnie
                  pytam... bo my od jkaiegoś czasu wolniutko szukamy jakiegoś lokum - teraz
                  mieskzmay w moim służbowym mieszkniu - kawalerce.. ciasno bardzo i nie
                  własnowink))) a te ceny teraz to takie kosmiczne!!!!!!!!!!!!!!!! czy Wy wszystkie
                  macie własne M? Boże, nigdy nie przypuszczałam, że tak będę marzyć o
                  mieszkaniu...i że z tym są takie straszne problemy!
                • madzinka2 Re: Halllllllllllooooooooooooooo:):))))))))))) 09.01.04, 10:24
                  Ale wam dziewuszki zazdrosze ze juz slyszycie serduchosmileogladacie na usg
                  malcasmilesmileznacie plecsmilesmilewiecie ze juz wszystko ok:smile)))))))!!!!!!Ja to sobie
                  musze jeszcze poczekac na te wszystkie momentysmilesmileA ja taka niecierpliwa
                  jestem ze hohoohohho!!!!!!!!A juz napewno jak kazda matka modle sie zeby
                  wszystko bylo okwinksmile)))))))))))Ach.............
                  Dowiedzaialam sie o malenstwie w swieto trzech krolismilesmilePrzyniesli mi dar-
                  heheheh!!!!!!!!
                  Super!!!!!!dalej jestem strasznie cieszaca siewinksmile
              • estocek Re: Super! 09.01.04, 10:20
                Hej Babki,
                Ale się rozpisałyście, no no, pomysł spotkania jest fajowy, ale jak ja taka
                grubaśna do was chudasków, nie wiem, czy to zniosę... smile))))
                Coś widzę nikt się nie przejął moją anemią sad((( i co ja mam jadać. Na pewno w
                weekend zjem makaron z brokułami, już w pracy rozdałam moim dziewczynom
                przepisy, a niech sobie pojedzą, chociaż nie są ciężarówkami.
                Balbinko, na pewno dasz radę, bo dajesz i ja Cię podziwiam.
                • magdalena_76 Re: Super! 09.01.04, 10:26
                  No ja się przejęłam Twoją anemią, zajrzyj wyżej!!!!!

                  Madzinko, to się jakoś umawiajmy!!! Proszę, rzuć mi na priva Twoje namiary -
                  adres + telefon, żebym ewentualnie nie błądziła. Tylko pisz na mkmed@op.pl bo
                  gazetowego nie lubię, bo on robi co chce sad
                  • madzinka2 Fantastiko:):))))))))) 09.01.04, 10:41
                    Tak Madzia juz ci napiszesmilesmilesmileA ja wogole mam taki pomysł zeby porozdawac
                    sobie adresy mailowe zeby bardziej sie w listach wtajemniczac i kumplowac
                    jeszcze bardziejwinksmileCo wy na to???????????TU nas wszyscy czytaja wiec tak
                    wiele to sie nie da pisacwinksmilesmile
                    Moj adres - magda.pb@wp.plsmilesmile)))))
                    Noi bedzie luxwinksmile
                    Balbino mieszkania sa u mnie 3.200-3.800 za metr kwadratowysmilesmilesmileCeny zaleza
                    od pietra i od metra bo chyba jest tak ze jak jest wiekszy metraz to
                    spuszczaja z cenysmilesmilesmileNo strasznie jest drogosadsadsadTa firma nazywa
                    sie "Krakoin" i pewnie sa w neciesmilesmile))))))Własnie postawili jeden bloczek
                    teraz stawiaja i koncza kolejnewinksmileFajne sa i w bardzo dobrym miejscusmilesmilesmile
                • estocek Magdalenko 76 09.01.04, 10:28
                  Ja to coś dziś nie mam szczęścia, co wyślę wiadomośc, to okazuję się już
                  nieaktulana, ale to chyba nawet dobrze, bo oznacza, że jesteśmy bardzo
                  aktywne smile
                  Magdalenko dzięki za przejęcie się moją anemią, uwielbiam barszczyk czerwony,
                  więc mogę go jeść prawie codziennie. Dostałam jakiś lek, ale nie pamiętam
                  nazwy, dziś po pracy lecę sobie go kupić.
                  Na razie moja anemia jest nieduża, ale muszę coś z nią zrobić, za trzy tygodnie
                  wizyta u gina i morfo, więc muszę się poprawić, za trzy tygodnie tez spotakanie
                  twarzą w twarz z dzidziusiem i może pokaże co ma między nóżkami, więc padnie
                  decyzja czy Emilka, Nina, Inga czy może jakiś mały chłopczyk. Ale coś dla
                  chłopczyków nie mam propozycji, nie wiem czemu jakoś myślę tylko o dziewczynce,
                  żebym nie uraziła chłopca, jeśli to on siedzi w moim brzuszku.
                • balbinka01 Re: Super! 09.01.04, 10:30

                  Edytko!!!!!!!!!!! pij duuuuuuuuuuużo barszczu! ponoć genialna sprawa! no i
                  pychota taka, że hej!!!!!!!!!! Jedz dużo warzywek i owoców, jogurtów, maślanek
                  itd... polecam mrożonki warzywne - ponoć nie tracą aż tak dużo witamin podzcas
                  zamrażania - a są zdrowe (teraz te "świeże" to głównie pryskane), można je na
                  patelni podsmażyć i wcinać. Ja robię tak bardzo czesto - jest wtedy i
                  różonorodność i zdrowie i szybkie przygotowaniesmilesmile i tanio!!! trzymam
                  kciuki!!! wszystkie trzymamy!!!!
                  • gdakor Re: Super! 09.01.04, 10:44
                    Kochaniutkie! Ja się będę przeprowadzać na Żabiniec! To też Krowodrza!!! Ale
                    jestem zmotoryzowana, więc będzę się mogła umawiać z Wami i wózkami gdzies w
                    centrum, a potem Wy do mnie przyjedziecie i np. w lecie pójedziemy a właściwie
                    pojedziemy wózkami razem na warzywkowo-owocowe zakupy na Plac Imbramowski...;-
                    )) A cappucinko macie u mnie jak w banku!!!
                    Co do anemii, to ja też miałam nieciekawą morfologię (chociaż mój gin
                    twierdził, że widział duuuużo gorsze) i łykam jakiś nowy specyfik-Tardyferon
                    Fol (żelazo+kwas foliowy)i nawet na ostatniej morfologii wyniki pokazały że to
                    pomogło!!
                    Nie wiem czy Wy też tak macie, ale pod wieczór moje nogi przypominają walce- są
                    napuchnięte i okrąglutkie.....jak się położę na chwilę z nogami na poduszce to
                    klęsną.....ech....co to się z kobietą w ciązy dzieje.....wink
                    A co do spotkania- ja jestem obiema rękami za przyszłym tygodniem!!!
                    • madzinka2 SSSSSSSSSSuuuuuuuperrrrrrrrrr!!!!!!!! 09.01.04, 10:54
                      Dziewczyny wiec zgadajmy sia na przyszly tydziensmilesmilesmileJak juz sie uda ustalic
                      lux termin to ja lece po prowiant wysylam wam maile i czekam z usmiechem na
                      twarzysmilesmile))))))Dzialajcie kochane ,mnie kazdy dzien tygodnia odpowiada i
                      godzina!!!!!!!Juz sie cieszesmilesmileWaruje tu i sledze poczynaniawinksmile
                      paapwink
                    • magdalena_76 spotkanko - szczegóły 09.01.04, 10:57
                      No to przejdźmy do konkretów trochę i może się uda
                      mnie odpada w przyszłym tyg. poniedziałek bo mam kolędę.
                      Inne dni jak najbardziej!

                      Oj Gdakorku ja tak mam od rana... kozaczki ledwo zapinam... w lecie to by się
                      ubrało jakieś tam sandałki czy klapki a tak to co? Czuję się, jakbym chodziła
                      na poduszkach miękkich ale to nie jest przyjemne sad

                      Mój mąż pochwalił się w pracy naszą dziewunią. A tam to będzie czwatry
                      dzidziuś na przestrzeni roku - i czwarta dziewczynka. I szefowa skomentowała:
                      To będzie pokój, na wojnę rodzą się chłopcy.
                      Podobało mi się.
                      • gdakor Re: spotkanko - szczegóły 09.01.04, 11:08
                        Ja myślę, że dam radę od środy "w górę"...wink)
                        Dziś w ten trzaskający mróz musimy z meżem "jechać w świat" a konkretnie
                        zamówić flizy, zobaczyć i wybrać parkiet.....bo ekipa wykończeniowa wchodzi do
                        mieszkania tuż tuż!
                        A jutro bedę u Rodziców a tam mam dostęp do gg, więc możemy pogadać "online"!!!
                        • balbinka01 Re: spotkanko - szczegóły 09.01.04, 11:12
                          zostaje więc czwartek i piątek - u mnie czwartek odpada - hiszpański. Mogę w
                          piątek - pod warunkiem, że będzie to po 14:00smileZlitujcie się nad biedną
                          pracujacą Beatką!!!!!!!! Bardzo chciałabym się z Wami spotkać, tym bardziej, że
                          nie pochodzę z Krakowa, tylko z Poznania i tutaj niewielu mam znajomych....

                    • tallita Juz jestem !! Witam wszystkich !!! 09.01.04, 11:10
                      Dzień dobry Drogie ciężaróweczki !!

                      Ależ miałam do czytania... nie leniuchujecie !

                      Ja dzisiaj wyruszyłam z domku o 7:30 i było naprawde zimno. Ale chciałam byc
                      pierwsza w kolejce po wyniki, bo na 8:30 do gina. Chodze prywatnie, rejestracja
                      na konkretne godziny - czekałam tylko 15 minut (nie chcę mysleć jaki poślizg
                      miały pacjentki umówione np. na 12:00, skoro o 8:00 juz było tyle). Ale z tego
                      co piszecie to jeszcze nie najgorzej.

                      Morfologia w normie. Płytki już od miesiąca utrzymują sie na swoim stałym
                      poziomie, czyli odrobinę poniżej normy.
                      Kiedys ktos mi mówił, że na początku ciązy mogą polecieć w dół, a potem organizm
                      się "przestawia na ciążę". U mnie widać tak było. W kazdym razie żadnych
                      preparatów nie muszę przyjmować. Zostaję przy soku z buraków i innych
                      naturalnych źródełkach.
                      Niestety te mniej miłe badania wykazały obecność bakterii (prawdę mówiąc nie
                      liczyłam na to, że ta ciążę uda mi się przejść bez tego typu przygód). Ale nie
                      jest źle, muszę to wyleczyć, chociaż basen oczywiście odpada...

                      Dziękuję za wszystkie uwagi dotyczące naszej listy. Zostaną uwzględnione przy
                      nastepnej edycji naszego wątku. Będę sie jeszcze o to pytać później.

                      Magda
                      • tallita A co do spotkania... 09.01.04, 11:17
                        to ja również jestem bardzo chętna, ale muszę poszukać jakiejś opieki dla mojego
                        trzyletniego szkraba. Ale jeszcze dzisiaj powiem Wam jakie mam możliwości.

                        Również prosiłabym o konkretniejsze namiary (i inne sekretne dane) na moją skrzynkę:
                        talita@autograf.pl

                        Bardzo chętnie spotkałabym się w tak miłym towarzystwie...

                      • balbinka01 WITAJ!!!!! 09.01.04, 11:19

                        super, że nie musisz żadnych preparatów przyjmować!!!!!!!! ja też nie i
                        szczerze mówiąc zastanawiałam się już, czy jestem "normalna", bo jak tak
                        rozmawiałam z innymi znanymi mi matkami, to okazywało się, że wszystkie coś
                        zażywają... a ja od początku ciąży jechałam tylko na foliku a potem wszelkie
                        preparaty stały się mi obce... ale widzę, ze nie jestem w tym osamotnionawink

                        no - zjadłam bułeczkę i jest mi lepiej...

                        ale, ale... kiedyś o to pytałam, ale nie było odzewu - ile dzienne jecie? ile
                        na śniadanko? ile na obiadek? ile na kolacyjkę i ile międzywink?wink)))) sorka za
                        takie szczegółowe pytanie, ale zastanawiam się, czy ja jem bardzo dużo czy
                        tylko dużo? hehehhee
                        • magdalena_76 Re: WITAJ!!!!! 09.01.04, 11:47
                          Hm... a co to jest dużo?
                          rano na ogół ze 3 kromale z miodkiem albo z dżemem + Inka
                          potem podjadam: tu jabłuszko, tu jogurcik z płatkami, tu mandarynka albo
                          ciacho ze Świąt (właśnie wczoraj skończyliśmy makowiec, buuuu)
                          potem zupka - taki solidny talerz - i drugie za jakiś czas - też sobie nie
                          odmawiam. Teraz tylko wolniej jem bo brzusio przeszkadza i naciska na
                          żołądek...
                          po południu podjadania ciąg dalszy
                          i na kolacyjkę ze 2 kromki "piętrowe"
                          a przed spaniem mleczko
                          w trakcie dnia popijam sobie herbatki, wodę mineralną i syropki Paoli

                          aż się zrobiłam głodna a mała dostała czkawki smile

                          Nie wiem czy Cię usatysfakcjonowałam smile
                          może się wypowie koleżanka dietetyczka? smile))
                      • magdalena_76 Re: Juz jestem !! Witam wszystkich !!! 09.01.04, 11:20
                        Dobrze, że już jesteś - mnie osobiście się tęskniło smile
                        To dobrze, że morfologia OK, a bakterie - cóż... Do wyleczenia na szczęście.
                        Jeszcze co do płytek, to podobno bardziej wiarygodne są takie badania, gdzie
                        liczy się je "ręcznie", bo komputer zawsze ponoć troszkę zaniża. Ale jak tj.
                        odrobinę poniżej normy, to nie ma się czym martwić!
                        Mam nadzieję, że z chaosu informacji wyłowiłaś te odnośnie spotkania - i co o
                        tym myślisz?
                        Mnie odpowiada piątek po 14!!!! (chyba że coś wypadnie tfu tfu!!! bo to
                        jeszcze tydzień czasu)

                        Gdakorku jak Ty pójdziesz na zwolnienie to jak Ty bedziesz z nami tutaj
                        pisać???
                        • tallita Re: Juz jestem !! Witam wszystkich !!! 09.01.04, 11:38
                          Dzięki za powitanie, Magdalenko.

                          Starałam sie wyłowić informacje odnośnie spotkania, choć nie było to łatwe.
                          Zwazywszy jeszcze mój sposób odpisywania - czyli zaczynam, ale zanim skończę,
                          mały "ktoś" odrywa mnie pare razy, tak, że mój post jest od razu nieaktualny...
                          i muszę doczytywać, co pojawiło się na forum w międzyczasie.

                          Piątek po 14:00 wstępnie mi odpowiada. Ale z domu wyruszę pewnie najwczesniej ok
                          14:30, więc w zalezności od tego, gdzie mam dotrzeć, zajmie mi to troche czasu...
                          Chyba że zupełnie po południu (tj. po 17:30) - też mi odpowiada...
                          • gdakor Re: Juz jestem !! Witam wszystkich !!! 09.01.04, 12:12
                            No witam Tallitkę! Dobrze, że nie zamarzłaś po drodze i dobrze, że badania są
                            ok. Ja moje drogie będę "nadawać" od Rodziców! Nie będzie mi się chciało samej
                            siedzieć w domku, więc rano pojadę do nich, a tam jak wiecie jest mój ukochany
                            piesek więc oprócz rozrywki w postaci internetu będę miała też powód do wyjścia
                            z nim (to znaczy z pieskiem nie z internetem....) na spacer!..wink)
                            Właśnie skonsumowałam ową drożdżówkę i chyba coś bym jeszcze zjadła....dziś mam
                            na obiad krupniczek......
                                • tallita Re: A wiecie co ja robię??? 09.01.04, 12:58
                                  Ale Ci zazdroszczę, Magdalenko ...

                                  Mam jeszcze troche czasu, za prasowanie zabiorę się później.
                                  Na razie załatwiłam (chyba) tzw. fotelik samochodowy dla maluszka. Koleżanka
                                  obiecała nam pozyczyć. Na początek chyba wystarczy, a potem zobaczymy, jak małe
                                  będzie rosło i siadało, czy da się je przesadzic w to, czym jeździ starsza
                                  córcia, czy trzeba będzie jeszcze szukać czegoś pośredniego. Strasznie to
                                  wszystko zamotane, ale chciałabym przy zachowaniu maksimum bezpieczeństwa nie
                                  wydac na foteliki i gondolki kupy kasy...

                                  Gdakorku, wiem, że będziesz dostepna na GG, ale u mnie przez weekend trochę z
                                  tym gorzej. Po pierwsze różne plany o obowiazki rodzinne, a po drugie -
                                  konkurencja do komputera, bo mąż teraz w pracy nie ma dostepu do sieci i
                                  strasznie jest spragniony...

                                  Myślałam o naszej liście. Mozemy ją następnym razem nieco uszczegółowić. Czy
                                  wszystkie nasze krowoderskie zuchy chcą miec wpisane Krowodrza, czy może jakos
                                  inaczej? Imiona oczywiście możemy uwzględnić (tzn. propozycje imion dla
                                  dzidziusiów), ale proszę podajcie je jeszcze raz, bo nie mam siły szukać. I będę
                                  wdzięczna, jesli wszystkie uwagi do naszej listy i danych tam umieszczanych będą
                                  znajdowac się w postach odpowiednio zatytułowanych, żebym nie oszalała... wink

                                  Magdalenko, Dziekuję za maila...
                                  • madzinka2 OOOOOOOOOOOOOOOOOO:):))))))))))))) 09.01.04, 13:22
                                    Widze ze sprawa spotkania pieknie ruszyla do przodusmilesmilesmileOczywiscie ja sie
                                    zgadzam na piatek od godziny 14.00smilesmilesmileChciałabym zebyscie w miare szybko sie
                                    uwinęły bo o 18 przychodzi mężulacryingsad((((((Chyba ze mu powiem zeby zrobil
                                    wyjatek i przyszedl pozniej-hahahaha!!!!!!!Mam juz dwa mailesmilesmilewiec jeszcze
                                    mi brakuje chyba trzech?!!!!!!dobrze licze??????Jak macie swoje nr gg to tez
                                    napiszcie w mailu jak juz cos do mnie powysylaciewinksmileBo ja juz swoj adres
                                    podałamwinksmilesmileOch czuje ze spotkanko sie szykujesmilesmile))))))))!!!!!!!Jeszcze
                                    podopinamy szczególy i jupiiiiiiiiiiismilesmilesmileAle jestem goscina-hihihiismile
                                    • magdalena_76 lista - dane 09.01.04, 13:41
                                      Tallitko, w takim razie gdybyś uaktualniała dane to napisz mi proszę Kurdwanów
                                      i może jeszcze termin 26 luty jednak. Bo bardziej wiarygodny jest ten z OM, a
                                      tak to będę przeterminowana już 20 lutego!

                                      Właśnie dostałam smsa od małżonka, że mnie zaprasza na obiad do knajpysmile
                                      ubieram się wiec ciepło i idę randkowaćsmile
                                      jak wrócimy to postaram się zajrzeć, ale nie wiem czy to możliwe będzie, bo
                                      moje szczęście - po otrząśnięciu się z pierwszej euforii - dostało syndromu
                                      wicia gniazda i dziś składamy łóżeczko!!!! żeby się przewietrzyło!!!! i
                                      przemeblujemy pokój!!!! no szaleństwo... smile
                                      całuski
                                      Madzia
                                    • mamaolenka A ku ku 09.01.04, 13:54
                                      Witam Was wszystkie mamuśki, nie jestem zupełnie nowa, bo pisałam chyba na
                                      pierwszej stronie, ale powtórzę coś tam o sobie. Mam 27 lat, jestem w 20 tyg,
                                      termin na 26 maja, mam już 2 letnią Suzi, mieszkam na Michałowskiego (przecznica
                                      od Karmelickiej). Ruchy maluszka czuję już od dawna, ale wciąż nie wiem czy to
                                      chłopczyk, czy druga panienka. Szczerze mówiąc jest mi to kompletnie obojetne,
                                      przy pierwszym koniecznie chciałam dziewczynkę, a jak się udało, to teraz może
                                      być albo Emilka albo Tomaszek, byle zdrowe. Rodzić bedę w Narutowiczu.
                                      Mimo, ze jeszcze dużo czasu, zaczynam już kupować różne rzeczy dla maluszka i
                                      bardzo mi z tym dobrze. Większe rzeczy typu wózek mam po Zuzance (wózki w ilości
                                      5!), a ubranka będę kupować, bo Suzi rodziłam w październiku, a teraz ma być w
                                      maju, więc nie będą pasować.
                                      Piszecie dużo o tuszy, to niestety mój bardzo duży problem. Jestem kobietą
                                      zdecydowanie dużą. Mam 178 cm wzrostu i duzo kg wagi. W pierwszej ciąży
                                      przytyłam 15 kg, ale zrzuciłam tylko 5...teraz staram sie trzymać i do tej pory
                                      jest to jakieś 3,5, ale niestety ten apetyt...
                                      Mam nadzieję, że uda się rzeczywiście spotkac, bo to było by bardzo miłe. przy
                                      Zuzance udało mi sie poznać barzdo dużo super kolezanek, a z trzema z nich mamy
                                      stały kontakt i mogę powiedzieć, że nasze dzieci razem się chowają. Razem
                                      organizujemy im kinderbale, razem chodzą na rytmikę, do teatru na Muminki, na
                                      basen (jak miały 5 mies.) itd. Pozdrawiam serdecznie - Alex
                                      • tallita Re: A ku ku 09.01.04, 14:15
                                        Witam serdecznie!!

                                        Oczywiscie, że Cię pamietam, nawet wczoraj przygotowując naszą liste
                                        zastanawiałam się czy nie wywołać w niej "do odpowiedzi" mamuś, które odzywały
                                        się i zamilkły...

                                        Ale widać wystarczyła telepatia.

                                        Jesli zechcesz i pozwolisz, dopiszemy podstawowe informacje o Tobie do naszej
                                        listy - (przyszłe) mamusie nalegały ostatnio zwłaszcza na lokalizację, mając na
                                        uwadze przyszłe wózkowe eskapady.

                                        Moja córcia skończyła własnie (7 stycznia) 3 lata. I własnie czeka na braciszka
                                        (chcielismy wiedziec, choć przyznam, że mi osobiscie nie sprawiało to róznicy)
                                        Ale oczywiście tatus jest bardzo dumny (podobnie jak mój gin, chociaz nie wiem
                                        dlaczego, hi, hi...)

                                        Witamy jednoczesnie w klubie wybierających sie rodzic do Narutowicza. Myślę, że
                                        do maja bedziesz miała szansę wysłuchać przynajmniej 2 opinii o tym, jak tam
                                        jest obecnie.

                                        Spotkanie wydaje się, że dojdzie do skutku. Powoli coś ustalamy...

                                        Buziaczki !!

                                        Magda
                                        • gdakor Re: A ku ku 09.01.04, 14:34
                                          Cześć Alex!!
                                          Fajnie, że do nas dołączyłaś!! Jak dobrze pójdzie to możemy się w Narutowiczu
                                          spotkać bo dzieli nas tylko 4 dni!! Super by było!!
                                          M
                                          • tallita Re: A ku ku 09.01.04, 14:43
                                            A ja się cieszę, że dołączyła do nas Mama nie-debiutantka...

                                            Ciągle się zastanawiam, jak dam sobie radę z dwójką małych dzieci... Ostatnio
                                            np. zastanawiam się gdzie córcię zostawic, gdybym zaczęła rodzić bedąc z nią
                                            sama w domu... wink i inne tego typu problemy smile))
                                            Wyobraźnia kobiety w ciązy jest niezmierzona, juz nawet nie opowiadam
                                            wszystkiego mężowi - niech przynajmniej on śpi spokojnie...

                                            A nasza Magdalenka na randce, jak za panieńskich czasów... wink

                                            • gdakor Re: A ku ku 09.01.04, 14:51
                                              A gdzie sie podziała cała reszta ciężarówek???
                                              Co do snu....ja zasypiam z otwartymi oczami.....chyba cisnienie leci...za to
                                              moja Dzidzia ma chyba w moim brzuchu zabawę karnawałową i od czasu do czasu
                                              wywija hołubce...wink)
                                              • tallita Re: A ku ku 09.01.04, 15:02
                                                Cała reszta pewnie wcina obiad...

                                                U mnie zasypianie na stojaco przeszło, a nawet późnym wieczorem jak juz sie
                                                położe i chetnie bym pospała, to dzidzia czasem dostaje takiego hopla, że nie
                                                sposób zasnąć.

                                                Ale Ty Gdakorku, wreszcie doczekałas się tych wymarzonych kopniaczków... smile))
                                                • tallita Madzinko, głowa do góry !!!! 09.01.04, 15:29
                                                  Takie smutne dni się zdarzają, nie przejmuj się.
                                                  Popłacz, jesli Ci to pomaga, ale pamietaj, że nie jestes sama !!!

                                                  Pomyśl o małej fasolce, która w Tobie rośnie i potrzebuje szczęśliwej i
                                                  spokojnej mamy... Pogłaszcz Brzuszek i pozdrów go od wszystkich forumowych ciotek !!

                                                  A potem pomyśl sobie o nas - swoich nowych koleżankach i zastanów sie , jakie
                                                  pyszności będziemy wcinać na naszym pierwszym spotkaniu - to juz za tydzień !!!

                                                  Jesteś dopiero na starcie, ale bedzie lepiej. Zobaczysz !! Zaczniesz czuć
                                                  kopniaczki swojego Maleństwa, a one nie pozwolą Ci juz nigdy pomyslec, że jesteś
                                                  sama...

                                                  Ściskam Was gorąco,
                                                  Magda
                                                  • gdakor Re: Madzinko, głowa do góry !!!! 09.01.04, 15:40
                                                    W 100% popieram to co napisała Tallita! Głowa do góry, chociaż jak masz ochotę
                                                    to sobie trochę popłakusiaj (czasem też tak mam), ale zaraz zacznij się
                                                    uśmiechać!!! Po pierwsze myśl o Człowieczku, którego masz pod sercem, po drugie
                                                    pomyśl, że tak na serio jesteś wielką szcześciarą że Tobie się udało, bo wiele
                                                    jest niestety kobiet, które nie mają dzieci, po trzecie pomyśl że jak tak
                                                    będziesz płakusiać to rozmarze Ci się makijaż, napuchną oczy i jak Ty
                                                    przywitasz męża w takim stanie???.....wink))
                                                  • tallita Gdzie jesteś, Madzinko ??? 09.01.04, 16:27
                                                    Nie chcę mysleć, że siedzisz i dalej płaczesz... Pewnie zjadłaś sobie coś
                                                    pysznego (przecież nie dbamy o linię...) i oglądasz w TV wyczyny naszych
                                                    siatkarek...
                                                    Odezwij się jeszcze dzisiaj, co u Ciebie, będę sprawdzać !!!

                                                    Gdakorku, powoli trzeba się będzie zbierać. Perspektywa wizyty u dentysty
                                                    skutecznie psuje mi humor na całe popołudnie. Staram się jednak jakoś trzymac.
                                                    Muszę tylko napakować brzuszek tak, żeby wytrzymać tę przygodę bez burczenia w
                                                    brzuchu. wink
                                                    Mam nadzieję, że uda nam się jutro jakoś zaGaduGadać, chociaż nie wiem, jeszcze,
                                                    jakie mamy plany na weekend.
                                                  • madzinka2 Dziekuję:) 09.01.04, 19:37
                                                    Tallitka i gadkorkusmile)))))Dziekuje za te slowasmilePoplakalam sie przy nich jak
                                                    bóbrsmilesmilesmileJest mi naprawde strasznie zle dzisiaj!!!!!!!!!Ale kochane
                                                    jestesciesmileBardzo chetnie sie z wami spotkamsmilesmileBardzo bardzo!!!!!!Tallitko???
                                                    bo ty wieczorkami tu zagladasz powiedz mi jedno prosze!!!!!!Mialam lekko
                                                    zabarwiony sluz tak na brazowo-czerwony!!! To nic zlego prawda??????
                                                    Niepokojace byloby jakies krwawienie prawda????!!!!!!!!!Zdenerwowalam sie
                                                    tym!!!!!!!!!!Boze co za dzien!!!!!!!!Prosze cie napisz dlaczego takie cos??!!!
                                                    Bede tu warowac bo sie pzrestraszylamcrying((((((
                                                    do uslyszeniasmile
                                                  • magdalena_76 Re: Dziekuję:) 09.01.04, 21:00
                                                    Madzinko droga, serduszko kochane!!!
                                                    To ja - zajrzałam do mądrej książki i pogrzebałam w pamięci, żeby Ci cos
                                                    pomóc. Teraz jest taki czas, że gdybyś nie była w ciąży, miałabyś miesiączkę,
                                                    prawda? Więc napisali, że może się przytrafić w tym czasie krwawienie, nawet
                                                    podobne w obfitości do normalnych krwawień miesiączkowych. Po drugie- to może
                                                    być skutek implantacji komórki jajowej w obręb macicy. A po trzecie - a może
                                                    wczoraj z tej radości pokochaliście się z mężem smile? Błona śluzowa pochwy jest
                                                    teraz bardziej wrażliwa i przekrwiona. A pamiętam, że moja gin zawsze pytała,
                                                    czy nie ma krwawienia po stosunku i odradzała współżycie wtedy, kiedy byłaby
                                                    miesiączka, gdyby nie było ciąży.
                                                    Mam wrażenie, że jesteś w dobrych stosunkach ze swoją ginekolog (bo Ci
                                                    piszczała do słuchawki na wieść o ciąży) - jeżeli możesz, to dla świętego
                                                    spokoju zadzwoń do niej jutro i powiedz jej o tym.
                                                    Mam nadzieję, że choć troszkę Cię uspokoiłam. Na pewno wszystko będzie
                                                    dobrze!!!
                                                    Śpij spokojnie i nie płakulaj już!!!!!
                                                    Buźka
                                                    M.
                                                  • tallita Re: Dziekuję:) 09.01.04, 21:05
                                                    Zanim odpowiem, parę uwag:

                                                    Bardzo trudno jest dawać jakiekolwiek rady na forum nie będąc fachowcem
                                                    (lekarzem) i polegając tylko na tym, co napiszesz o swoich objawach. Z jednej
                                                    strony nie chciałabym przyczynic się do tego, żebyś zbagatelizowała coś
                                                    poważnego, ale jednoczesnie chciałabym Cię troche uspokoić.

                                                    Gdy pytałaś nas o objawy wczesnociązowe, kilka z nas wymieniało własnie takie
                                                    plamienia mniej więcej w terminie miesiączki. Ja też tak miałam. Chyba przez 2
                                                    dni. Takie jak opisujesz. Pytałam o to lekarza i powiedział, że to nic złego. I
                                                    rzeczywiście nic się nie działo.
                                                    Wydaje mi się, że nie masz powodu do niepokoju. To raczej normalny objaw.
                                                    Oczywiście, niepokojace byłoby krwawienie albo przedłużające się plamienie.

                                                    Nie pamietam, czy chodzisz do lekarza prywatnie. Jesli tak, to zawsze możesz
                                                    zadzwonić i pytac. Ale pamietaj, że lekarz tak na odległość też nie bardzo może
                                                    postawić diagnozę. Musiałabys jechać, czekać, dac się zbadać i ... zapłacić.

                                                    Ja bym poczekała. To nie powinno być nic złego.

                                                    A humorki będziesz miała. To też normalne. W pierwszej ciązy potrafiłam popłakać
                                                    się przy reklamie telewizyjnej wink
                                                    Pociesz się, że będziesz tez miała okresy superoptymistyczne i będziesz się
                                                    czuła na 200% szczęśliwa.

                                                    Do poklikania i (szybkiego) zobaczenia,
                                                    Magda
                                                  • tallita Do Magdaleny_76 09.01.04, 21:09
                                                    Ale Ty mądra jesteś...

                                                    Ja nie miałm gdzie zajrzeć i pocieszałam Madzinkę jak umiałam, a Ty zrobiłaś nam
                                                    cały wykład. Dziekujemy!!!

                                                    Mam nadzieję, że Madzinka to wszystko przeczyta i zaśnie spokojna...

                                                    Pozdrawiam serdecznie,
                                                    Magda
                                                  • madzinka2 Re: Dziekuję:) 09.01.04, 21:23
                                                    Ok!!!!!!!!Wszystko rozumiemwinksmilesmileChciałam sie tylko troszke uspokoic bo mysle
                                                    sobie ze to jakis normalny objaw!!!!!Ale jesli te kolorowe uplawy sie jeszcze
                                                    pojawia albo nie daj boze krew!!!!!!!!!To absolutnie sie zglosze do mojej
                                                    babkismilesmile(chodze prywatnie,ale ona bardzo czesto przyjmuje bez kasy)Jestem
                                                    kurcze bardzo zeschizowana bo wiem ze do 10 miesiaca to jest ciagla niepewnosc
                                                    i mnóstwo zagrozensadsad!!!!!!!!!Mam dzisaj taki dzien ze sciagam zle
                                                    mysli!!!!!!!!Ale kurde bede z tym walczyc i postaram sie tylko pozytywnie
                                                    myslec i cieszyc sie z faktu ze tworzy sie w moim brzusiu mały bąk mójsmilesmilesmile
                                                    Jak bedzie dziewczynka bedzie miec na imie-Gabismilesmile))))))Och.......ciezko
                                                    ciezko ale Ty i nasze kolezanki napewno mnie rozumiecie i nie odbieracie to
                                                    jako paranoje!!!!!!!!Dam sobie głowe uciać ze przez pierwsze tygodnie
                                                    drrzałyscie jak ja i tylko czekalyscie usg i wiesci od lekarza!!!!!!!
                                                    Normaleczkawinksmile)))))Och chcialabym troszke przyspieszyc ten czassmilesmilesmileDo
                                                    wiekszego mojego wewnetrznego spokojusmilesmile
                                                    Ja dzisiaj sie poryczałam jak czekalam na rodzicow że dlugo nie
                                                    przyjezdzajasmilesmile))!!!!Koszmarki jakies te humorysmilesmilesmile
                                                    Ale juz mi lepiej juz miska mi sie cieszy-smilesmile)))))))))))))))))))))))))(tak mi
                                                    sie cieszy)
                                                    Odpisałam ci na mailika i nawet dobijałam sie na gg ale jestes
                                                    nieaktywnasmilesmilesmilesmile!!!!!!!
                                                    Caluje i czekam na okresy superoptymistyczne na 200%smilesmile))))))))!!!!!!!!!
                                                    papaap-Magdasmilesmile
                                                  • balbinka01 Re: Dziekuję:) 09.01.04, 21:11

                                                    madzinko - wprawdzie nie do mnie to pytanie, ale wydaje mi się, że nie masz
                                                    się czym przejmować - wiele przyszłych mam miało jakieś problemy - nawet
                                                    krwawienia powazniejsze i nic sie nie stało! Gdyby te objawy się nasilały albo
                                                    trwały dłużej - wtedy można iść do lekarza, ale jesli "lekko", to takie
                                                    martwienie się na zapas nie ma sensuwink więcej niestety nie pomogę, bo nie znam
                                                    się niestety...

                                                    Jeśli chodzi o Twoje stany - to uwierz mi, ze ja bardzo często mam takie niby-
                                                    depresje - ale też równie szybko mi przechodzą... Wszystkie czasem tak mają -
                                                    zwłaszcza w dzisiejszych czasach - kazdy jest zapracowany albo zagubiony we
                                                    wasnym świecie i niestety wielu widzi tylko czubek własnego nosa... oj,
                                                    ciężko... ale trzeba znaleźć siłę w sobie - zwłaszcza teraz!!!

                                                    a ja własnie wróciłam godzinę temu z uczelni, mój męźczyzna pojechał sobie
                                                    pograć w kosza i siedze sama.... a własciwie nie sama, bo z kocinką moją
                                                    piękniuchnąsmilesmilesmile i tak sobie myslę, ze zaraz porzwieszam pranie, które
                                                    własnie wstawiłam, trochę posprzątam i... pójdę spać... będę już w innym
                                                    świecie, gdy Jacek wróci do domku... co za
                                                    życie..........................................................................
                                                    ...............................................................................
                                                    ...............................................................................
                                                    .............................

                                                  • madzinka2 Re: Dziekuję:) 09.01.04, 21:35
                                                    Dziekuje Balbinkawinksmile)))))))strasznie sie ciesze ze Was mam bo w takich
                                                    ciezszych chwilach naprawde mi pomagaciesmilesmile)))))))))Te niepokoje i smuty sa
                                                    okropne!Szczegolnie jak sie jest na poczadku tego wszystkiegowinksmile))))))))Ale
                                                    dam rade i bede wysylac pozytywne fluidy i kurna flak nie mozna myslec
                                                    negatywnie!!!!!!!!!!!!!.....sama sie teraz opieprzamsmilesmilesmileJak te uplawy sie
                                                    nasila albo nie daj boze pojawi sie jeszcze cos gorszego natychmiast ruszam do
                                                    lekarza!!!!!!!!Ja strasznie marznesadsad((((((chodze w trzech skarpetkach i w
                                                    pasie jestem otulona cieplym pledemsmilesmile))))))))na sobie mam dwie bluzy i
                                                    polarasmilesmileNormalnie koszmar jakis-ahhaahahsmilesmilesmileMama zawsze mówi ze to przez
                                                    to ze tluszczu nie mam!!!Pewnie ze mam zobaczysz niedlugosmilesmile
                                                    Balbinka jestesmy juz z dziewczynami umowione prawie na bank na piatek po 14
                                                    sporo zebys mogla zdazyc z pracysmilesmilesmileJak masz maila to przesłalabys mi gowinksmile
                                                    Pisałybysmy do siebie o bardziej wtajemniczonych rzeczachsmilesmile-hiihihih!!!!
                                                    magda.pb@wp.pl
                                                    sciskam cie i dzieki za dodanie otuchysmilesmile
                                                  • madzinka2 Jeszcze dziekuje Madzi:):) 09.01.04, 21:47
                                                    Ale jestescie kochane!!!!!!!!!!!!Boze jak to dobrze ze was mamwinksmileDziekuje ci
                                                    strasznie!!!!!!!!jestem taki maly dupek!!!!!!!!Musze naprawde przestac myslec
                                                    negatywnie (bo wiesz ja boje sie poronienia!!!!!)i wysylac tylko pozytywne
                                                    fluidy!!!!!!!!Siedze kurcze i wyczytujesmilesmilePrzed chwilka dorwal mnie maz jak
                                                    czytalam o poronieniach!!!!!!!....i do mnie?!!!!!!!!co ty czytasz???????
                                                    oszalalas???????I ma racje kurcze i siebie tez bede opieprzac!!!!!!Ale Wy mnie
                                                    rozumiecie!!!!!!!Jestesmy babki w ciazy i dokladnie wszystkie jak jeden maz
                                                    mamy chwile ryku,radosci,negatywnych mysli,strachusmilesmilesmileAle ja jestem
                                                    najsłabsza z tej naszej calej ekipy bo malutek ma tylko 3 tygodnie!!!!!!!I
                                                    dokladnie nic jeszcze nie wiadomo jak tam jego poczynania u mnie w
                                                    srodeczkusmilesmilesmile!!!!!!!!!!!
                                                    Ale serio jest mi lepiejsmilesmilesmileWypłakałam sie i juz koniec kurczesmilesmile
                                                    Sciskam-appaapsmilesmile
                                                  • balbinka01 ALE CISZA!!!!!! 11.01.04, 17:24

                                                    straaaaaszna w ten weekend! nic a nic! czyżby panie ograniczyły się do maili?
                                                    mam nadzieję, że nie, bo własnie ta forma - forumowa - ma swój urok. Szkoda by
                                                    było, gdybyśmy zaniechały takiego własnie kontaktu.

                                                    Ja tu zagladam dziś, bo własnie siedzę sobie w pracy do 20:00 buuuu...
                                                    wczesniej miałam oczywiście zajęcia na uczelni - między jednym a drugimzajęciem
                                                    zdążyłam jeszcze z moim Słoneczkiem iść na kawę do Tribekismile)))) i tak dzień
                                                    prawie już zleciał... ciemno za oknem już...

                                                    Wiecie - wczoraj byłam w kinie i dzidzik cały czas się ruszał - a rzadko tak
                                                    robi. Generalnie jest leniwy, tylko czasem daje o sobie znać. A tu proszę -
                                                    wiercił się i wierciłsmile))) pewnie kinowe basy go drażniły - jak myślicie? to
                                                    możliwe? czy 22-tygodniowy bejbik już słyszy? jesli tak, to takie dzwięki?
                                                    rozróżnia je? hmmmmm... chciałabym na chwilę znaleźć się we własnym brzuchu i
                                                    sprawdzić, jak to jest. Czasem, jak sobie pomyślę, ze to dziecię siedzi tam po
                                                    ciemku, w jakiejś nieprzyjemnej mazi.... ciarki mi przelatują po plecach... nie
                                                    powinnam tak o tym myśleć, prawda?

                                                    buziaki dla Was!!!
      • balbinka01 Re: Dzień dobry 12.01.04, 08:41
        witaj Tallitko i inne ranne ptaszynkismile

        ciężkosad powieki ledwo otworzyły mi sięsad gdyby nie męski całus, pewnie bym nie
        wstaławink

        a weekend, oj, ciężki... studia i praca - i tylko w sobotę udało mi się
        wygospodarować trochę czasu, by pójść do kina... ale nie wiem, czy powinnam w
        tym stanie chodzić w takie głośne mioejsca... o tym pisałam w poście wyżej...
        może Wy wiecie coś na ten temat?

        miłego dnia życzęsmile
        • tallita Re: Dzień dobry 12.01.04, 08:58
          Balbinko !
          Nie mam w tej chwili pod ręką żadnej mądrej ksiąki, ale wydaje mi się, że
          dzidziuś taki duży jak Twój już dobrze słyszy, co się dzieje na zewnątrz. Mogły
          mu trochę te basy w kinie przeszkadzać, chociaż ja nigdy nie wiem, czy mój
          maluszek rusza się, gdy mu się coś podoba czy właśnie na odwrót. Bo tak samo jak
          w kinie reaguje np. na głos swojej siostry... smile)))

          Tak się żaliłaś na wczorajszą ciszę, ale mi bardzo ciężko "dorwać się" do
          komputera w czasie weekendu (ostra konkurencja) albo z kolei mam inne
          rodzinno-małżeńskie zajęcia i zwyczajnie szkoda mi czasu... Gdy w piatek
          wieczorem usiadlam tylko na chwilę (sprawdzic pocztę, forum...) ani sie
          obejrzałam jak mineło półtorej godziny. Mąż oglądał film, więc córcia zasneła w
          ubraniu przytulona do niego, bo się zagapił wink

          Ponieważ mróz trochę odpuścił weekend minął nam na sankach... (Tzn. ja tylko
          robiłam zdjęcia...)

          Buziaczki !!!
        • gdakor Re: Dzień dobry 12.01.04, 09:00
          No witam serdecznie!!!
          Ech...ciężko mi było dziś wstać, chociaż musze przyznać że przez weekend dużo
          spałam a właściwie leżałam, bo wiecie plecki, nóżki....normalka!!!
          Ale jutro idę oglądać Dzidzię na USG i od środy wypoczywam!
          • tallita Polecam kawusię 12.01.04, 09:20
            ...na takie ciężkie wstawanie.

            Gdakorku, ale Ci zazdroszczę... Ja moją dzidzię zobaczę dopiero w lutym.

            Troche poszalałam przez weekend i wczoraj o 21:00 już leżałam i ciężko dyszałam.
            Ale warto było - sanki i spacery.
            Jestem taka zła, że WOŚP nie było na Rynku !!! sad((




            • magdalena_76 Dzień dobry!!! 12.01.04, 09:29
              Chyba ciśnienie spadło bo ja też przespałam całą niedzielę. Sobotę pewnie też
              bym przespała, ale byłam zbyt zajęta smile Dlatego bardzo podziwiałam Balbinkę,
              jak przeczytałam jej post!
              A nasze maluszki chyba słyszą dobrze te basy w kinie, pewnie też czują!
              (pomyślcie, nawet głuchonemi wyczuwają takie drgania...). Myśmy byli w kinie
              na początku grudnia i mała rozrabiała podczas głośnych zapowiedzi, a na samym
              filmie - cichym - poszła spać.
              A na czym byłaś, Balbinko?
              • gdakor Re: Dzień dobry!!! 12.01.04, 09:47
                Mnie się też wydaje, że moje Dziecko słyszy jak np. bawię się z psem i on mi
                szczeknie gdzieś w okolicy brzucha, bo wtedy czuję z brzucha kopniaczka....i w
                sumie nie wiem czy Mu/Jej się to podoba czy raczej lepiej by było gdyby piesek
                nie szczekał.....wink)
                A swoją drogą pospacerowałam trochę z piesekiem w sobotę i muszę przyznać, że
                dla moich obolałych pleców to najlepsze lekarstwo/gimnastyka- trochę podbiegnę,
                parę razy się schylę żeby np. zrobić kulkę ze śniegu- co Kacperek (pies)
                uwielbia i wracam ze spaceru jak nowo narodzona!!
                Polecam!!
                • magdalena_76 hihihi 12.01.04, 10:05
                  Czytałyście to???
                  Na co my się porywamy.... smile

                  Przestroga
                  dla wszystkich rodziców teoretycznych - ku przestrodze,
                  dla faktycznych - w celu weryfikacji rzeczywistości:

                  Zapomnij o poradnikach na temat wychowywania dzieci i przestań bujać w
                  obłokach.
                  Oto dziewięć sposobów na sprawdzenie, czy jesteś już gotowy zostać dobrym
                  rodzicem.

                  1. Kobiety: aby przygotować się do macierzyństwa: włóż szlafrok i przymocuj
                  na brzuchu worek z grochem. Trzymaj go tam przez 9 miesięcy. Po tym czasie
                  wyjmij z worka 10 procent grochu.
                  Mężczyźni: aby przygotować się do ojcostwa, pójdź do najbliższej apteki,
                  wyłóż całą zawartość portfela na ladę i oddaj aptekarzowi. Następnie pójdź
                  do supermarketu i załatw, by cała Twoja pensja była co miesiąc przelewana
                  bezpośrednio na konto sklepu.

                  2. Aby przekonać się, jak będą wyglądały Twoje noce, powinieneś chodzić po
                  pokoju od 5 po południu do 10 wieczorem, nosząc mokry tobołek o wadze około
                  5 kilogramów. O 10 wieczorem odłóż tobołek, nastaw budzik na północ i idź
                  spać. O północy wstań i chodź po pokoju z tobołkiem na rękach do godziny
                  pierwszej. Nastaw budzik na 3 rano. Ponieważ nie możesz zasnąć, wstań o 2 i
                  weź sobie coś do picia. Wróć do łóżka o 2.45. Wstań, gdy budzik zadzwoni o
                  3. Śpiewaj piosenki przy zgaszonym świetle do godziny 4. Ustaw budzik na 5.
                  Wstań. Zrób śniadanie. Postępuj tak przez 5 lat. Sprawiaj wrażenie
                  zadowolonego z życia.

                  3. Wydrąż melon, robiąc mu z boku mały otwór o średnicy piłeczki
                  pingpongowej. Zawieś na sznurku u sufitu i rozbujaj. Weź miseczkę wodnistej
                  papki i spróbuj za pomocą łyżeczki przełożyć jej połowę do wnętrza
                  bujającego się melona, udając przy tym, ze jesteś samolotem. Drugą połowę
                  papki wylej sobie na kolana. Jesteś już gotów karmić roczne niemowlę.
                  Aby przygotować się na karmienie raczkującego dziecka, rozsmaruj dżem na
                  kanapie i wszystkich zasłonach. Ukryj paluszek rybny za szafa i zostaw go
                  tam na parę miesięcy.

                  4. Ubieranie maluchów nie jest wcale takie łatwe, jak się wydaje. Kup
                  ośmiornice i siatkowa torbę. Spróbuj włożyć ośmiornice do torby tak, by
                  żadne jej ramie nie wystawało na zewnątrz. Czas przeznaczony na to zadanie:
                  cale przedpołudnie.

                  5. Przygotuj się do wyjścia rano z domu. Czekaj pół godziny przed drzwiami
                  do ubikacji. Wyjdź z domu. Wróć. Wyjdź ponownie. Wróć. Wyjdź i odejdź
                  kilkanaście metrów od domu. Wróć. Wyjdź i oddalaj się bardzo powoli. Po
                  drodze zatrzymuj się, by dokładnie przyjrzeć się każdemu niedopałkowi na
                  chodniku, każdej gumie do żucia, każdemu papierkowi i każdemu martwemu
                  owadowi. Wróć pod dom. Krzycz głośno, ze masz już tego wszystkiego dosyć, aż
                  sąsiedzi staną w oknach i z zaciekawieniem zaczną się na Ciebie gapić. Teraz
                  jesteś już gotów, by zabrać swojego malucha na spacer.

                  6. Pójdź do supermarketu, zabierając ze sobą cokolwiek, co przypomina
                  dziecko w wieku przedszkolnym. Najlepiej nadaje się do tego dorosły kozioł.
                  Jeśli chciałbyś mięć więcej niz. jedno dziecko, węz ze sobą kilka kozłów.
                  Zrób sprawunki na cały tydzień, nie spuszczając ich z oczu ani na chwile.
                  Zapłać za wszystko, co kozły zjedzą lub zniszczą.

                  7. Naucz się na pamięć imion bohaterów dobranocek. Kiedy zorientujesz się,
                  ze śpiewasz podczas kąpieli "Ja jestem pan Tik-Tak", jesteś gotów, by zostać
                  rodzicem.

                  8. Pamiętaj, aby wszystko to, co mówisz, powtarzać przynajmniej pięć razy.

                  9. Zanim dorobisz się potomstwa poszukaj ludzi, którzy maja już dzieci.
                  Krytykuj ich bezustannie za brak konsekwencji i cierpliwości, za to, że nie
                  uczą swoich pociech dyscypliny i ze pozwalają im na wszystko. Doradzaj im
                  bez przerwy, co powinni zrobić, by dzieci wcześniej szły spać, jak mają
                  nauczyć je dobrych manier i zachowania przy stole. Ciesz się tym okresem.
                  Nigdy później nie będziesz już tak doskonałym ekspertem w wychowywaniu
                  dzieci.

                  • gdakor W odpowiedzi...;-))) 12.01.04, 10:09
                    Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe botki. Szarpią się,
                    męczą, ciągną... Jest! Weszły! Spoceni siedzą na podłodze, a dziecko mówi:
                    - Ale założyliśmy buciki odwrotnie...
                    Pani się patrzy: faktycznie, lewy na prawy. No to je ściągają, mordują się,
                    sapią. Uuuf, zeszły. Wciągają je znowu, sapią, ciągną, nie chcą wejść... uuf,
                    weszły. Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
                    - Ale to nie moje buciki...
                    Pani ugryzła się w język, znów się szarpią z butami... Zeszły.
                    Na to dziecko:
                    - To buciki mojego brata, i mama kazała mi je nosić...
                    Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała aż się przestaną trząść,
                    przełknęła ślinę i znów pomaga wciągać buty. Tarmoszą się, wciągają ,
                    siłują ... weszły.
                    - No dobrze - mówi pani - a gdzie są twoje rękawiczki?!!
                    - Mam je schowane w bucikach.......

                    Proces przedszkolanki o brutalne pobicie dziecka odbędzie się w przyszłym
                    tygodniu... )...
                  • tallita Re: hihihi 12.01.04, 10:13
                    Dobre, dobre...

                    Już to gdzieś widziałam, niestety mojego męża to nie śmieszy... no,ale on ma juz
                    pewne doświadczenie... wink

                    Myślałam, że skoro dzisiaj jest cieplej, to gdzieś sobie wyjdziemy, ale moje
                    szczęście zadzwoniło z pracy, że jest STRASZNIE ślisko. No i jeszcze do tego
                    zaczęło padać...
                    Chyba nici ze spaceru sad((



                  • balbinka01 Re: hihihi 12.01.04, 10:18


                    hehehehehe, dobre! szkoda, że nie wpadło mi to w ręce kilka miesięcy wczesniejwink

                    a w kinie byłam na baaaaaaardzo głupawym, ale śmiesznym dość filmie -
                    "Zakręcony Piątek" - większość widowni to nastolatkismile więc dzidzikowi może
                    się to podobało hehehehe... podejrzewam jednak, że zdecydowanie był przeciwny
                    słuchaniu "Władcy Pierścieni" - dużo złowrogiej muzyki...

                    .........aaaaaaaaaaa czy ja dobrze czytałam? Gdakorku - masz psa Kacperka????
                    dobre! bo własnie takie imię wymyśliliśmy dla ewentualnego chłopcasmilesmilesmile teraz
                    muszę się nad tym poważnie zastanowić wink

                    a co myślicie o imieniu Nataniel?


                    • gdakor Re: hihihi 12.01.04, 10:30
                      To jest drugi pies w rodzinie. Pierwszy (niestety już nieżyjący)-też Kacper
                      został tak nazwany (11 lat temu) przez moją siostrę na cześć duszka Kaspra
                      (była taka bajka), a potem to łatwiej było wołać Kacper niż Kasper....No i
                      teraz jego następca- "już" półroczny szczeniak został tak nazwany na cześć tego
                      pierwszego....Ale to imię jest strasznie popularne. Mam kolezankę, która ma
                      syna Kacpra, koleżankę kótra ma kota o tym imieniu, ja (a własciwie moi
                      rodzice) mają psa, a koleżanka mojej Mamy ma chomika-Kacpra...
                      • magdalena_76 Do Tallity 12.01.04, 11:41
                        Tallitko zauważyłam, że pytałaś o logopedę - więc odpisuję Ci tutaj.
                        Znam b. dobrą i sympatyczną logopedkę, pracuje w Ośrodku Wczesnej Pomocy
                        Psychologicznej na ul. Półkole 11 (tj. na Dąbiu), tel. tam 4121566. Nazywa się
                        Joanna Sadowska - Franczyk.
                        Ten Ośrodek tj b. fajne miejsce, bo z założenia otacza opieką dzieciaczki od
                        urodzenia do chwili pójścia do szkoły ( a czasem i dłużej). A Twoja córcia ma
                        trzy latka. Kompleksowa obsługa - pedagog, psycholog, logopeda,
                        fizjoterapeuta, nie pamiętam co jeszcze...
                        Ja tam miałam praktyki przez rok a potem chodziłam jako wolontariusz. Na pewno
                        to jest nieodpłatnie, nie wiem natomiast, czy potrzebują skierowania. Ale to
                        jak zadzwonisz to Ci wszystko powiedzą.

                        Dziewczyny, wyszłam tylko na chwilkę do sklepu... jak paskudnie!!!!
                        • gdakor Pytanko! 12.01.04, 11:59
                          Co tu dziś tak cichutko??? Zagladam tutaj co jakiś czas i puściutko.....;-((
                          Czyżby ta pogoda tak nas rozleniwiła???
                        • tallita Do Magdaleny_76 12.01.04, 12:00
                          Dziekuję za informacje.
                          Pytałam o tego logopedę już dość dawno, a potem nie pomyslałam, że na naszym
                          wątku jest specjalistka... wink

                          Prawdę mówiąc, to moje dziecko mówi. wink Może trochę za mało i za bardzo
                          zniekształcone jak na trzylatka, ale powoli nabiera rozpedu. I nie robi jakichś
                          karygodnych błędów (typu wysuwanie języka miedzy zebami przy mówieniu "s").

                          Tak, że nawet nasza pani pediatra nie zwracała na to uwagi (mówiła, że córcia ma
                          jeszcze czas)i nie bardzo widziała sens w wysyłaniu jej do logopedy.

                          Sens widzieli tylko logopedzi (pytani o to na odległość), ale to akurat nie
                          dziwi, i mój mąż, którego krew zalewa, gdy sie nie może z dzieckiem dogadać.

                          Ja sama mam do tego średnie przekonanie, dlatego szukam kogoś, kto przede
                          wszystkim będzie miły i nie zahamuje naturalnego rozwoju mowy u dziecka jakimiś
                          przykrymi ćwiczeniami.

                          Dobra, tyle o moim dziecku.

                          Na dworze rzeczywiście nieprzyjemnie... brrr
                          • magdalena_76 Re: Do Magdaleny_76 12.01.04, 12:13
                            Ja jestem specjalistka tylko teoretyczna - jak wiesz "francuskie r" smile więc
                            się nawet specjalnie nie przykładałam, żeby się tego wszystkiego uczyć, bo to
                            dla mnie i tak nieosiągalne smile
                            Tak pomyślałam, że to miejsce byłoby dobre dla Twojej Moniki nawet jako tak
                            ogólnie rozwijające - a ćwiczenia stricte logopedyczne to tak przy okazji
                            różnych zabaw. Pamiętam, że np. wtedy była tam taka malutka Nicole z
                            porażeniem mózgowym, nie miała chyba roku nawet, i głównie to jej dużo
                            śpiewałyśmy, masowałysmy ją różnymi materiałami o różnej fakturze a na koniec
                            zawijałyśmy ją w wielką poduchę i kołysałyśmy i b. jej się to podobało.
                            Wszystko w gabinecie logopedycznym.
                            Ta kobieta młoda jest i pełna entuzjazmu i szaleje z dziećmi na podłodze. A
                            mama może w tym uczestniczyć, jeżeli tylko chce.
                            U nas w szkole też zaczął się organizować punkt wczesnej pomocy psych. ale
                            właśnie nasza logopedka poszła na macierzyński i nie wiem, kto ją zastepuje,
                            więc się nie wypowiadam (chociaż miałabyś bliżej)
                            • tallita Re: Do Magdaleny_76 12.01.04, 12:33
                              Magdalenko !
                              Widzę, że od Ciebie można się wielu ciekawych rzeczy dowiedzieć...
                              Spróbuję się czegoś więcej o tym ośrodku i może rzeczywiście byłby to niezły
                              pomysł. Chociaż ja (mama) nie bardzo nadaję się do szaleństw na podłodze... wink


                              Gdakorku !!!

                              Nie wiem, czemu tak cicho na naszym forum. Pogoda taka "nie za bardzo". Chociaz
                              cienka ze mnie spacerowiczka (wczoraj tylko się pyttałam, czy już możemy
                              wracać...), ale bym gdzieś poszła.
                              Z tym, że z dwójką dzieci (hi, hi..) i z parasolami to nie jest najlepszy
                              pomysł. A jak sobie skręcę nóżkę, to dopiero będzie klops (a do tego wtedy nie
                              wolno skakać na tej zdrowej, bo dzidziuś i skurcze...)

                              A na obiad:
                              U mnie jak zwykle "coś z miseczki". Dzisaij będą to tzw. flaczki z kurczaka -
                              przepis bodajże z "Poradnika Domowego".

                              Gotuje się rosół, najlepiej na jakimś udku, nóżkach - tak, żeby mięska trochę
                              było. Potem warzywa (marchewkę na pewno, a poza tym te, które sie lubi w zupie -
                              moje dziecko np. wcina i pietruszkę, i selera, i kalarepkę) kroimy w zapałki, a
                              mięsko obieramy z kości i kroimy WZDŁUŻ włókien (ja to robię palcami).
                              A z rosołku robimy zupę - zagęszczamy tzw. zasmazką na zimno (czyli masło
                              rozgniatamy z mąką 1:1 ), doprawiamy pieprzem, ew. solą i wrzucamy mięsko z
                              warzywami.
                              Wszystko ma się razem chwile pogotować, pod koniec dodajemy majeranek.

                              Z chlebkiem starcza za cały obiad.






                              • tallita Do Balbinki 12.01.04, 12:46
                                Przepraszam, że nie odpowiedziałam na twoje pytania. Gdy za rzadko zaglądam na
                                forum, to niektóre pytania mi uciekają... Musisz powtarzać - na pewno nikt się
                                nie pogniewa. Co do imion, to chciałam poszukać dla Ciebie linku na inne forum
                                gdzie jest dział poswiecony wyłącznie imionom dla dzieci, już mam:

                                www.dzieckoinfo.com/forum/postlist.php?Cat=&Board=imiona
                                A ja osobiście mam takie same odczucia jak Magdalena. Jak takie imię zdrabniać?
                                Mi się bardzo podoba, ale musisz je "przymierzyć" do nazwiska, bo jest dość
                                niezwykłe...

                                A jesli chodzi o jedzonko, to uzanłam, że nie mam nic ciekawego do powiedzenia,
                                bo jakoś jedzenie mnie w tej ciąży "nie kręci"...

                                Buziaczki !!!
                              • gdakor Wreszcie! 12.01.04, 12:47
                                Odrobiłam się trochę, więc mogę cos napisać!
                                Balbinka! Ty kochana strasznie niecierpliwa jesteś!!..wink Co do imienia tez mi
                                się podoba, tylko czy będzie współgrało z nazwiskiem- bo o tym też trzeba
                                pomyśleć! I tak jak napaisała Magda jakie są zdrobnienia??? Bo ty do swojego
                                dziecka możesz mówić "misiu" czy "kiciu", ale musiasz też pamiętać, że Twoje
                                dziecko będzie kiedyś chodziło do szkoły i miało kolegów i jak oni się będą do
                                niego zwracać?
                                Jeśli chodzi o jedzenie to ja ostatnio trochę się przeraziłam, bo ja cały czas
                                jestem głodna, a najgorsze jest to , że ciągnie mnie do słodkiego....Napewno
                                jem więcej niż przed ciążą, ale tak jak kiedyś pisałam mój zolądek potrzebuje
                                jeść mało a często....tylko ostatnio to "często" wydaje mi się "za często"....
                                Zobaczę teraz jak zmieni sie mój apetyt jak posiedzę trochę w domku.....
                                Dziś na obiadek mam makaron a'la Magdalena_76 w wersji zmodyfikowanej tzn.
                                zamiast brokułów-szynka i pieczarki...wink)
                                A'propos śliskości, to mój lekarz mówił mi że najważniejsze jest abym w ciąży
                                nie wywróciła się,bo z łożyskiem może się stac coś niedobrego...chociaż mam
                                koleżankę, która w 8 miesiącu ciąży w styczniu wywróciła się na lodzie-stłukła
                                kość ogonową i zwichnęła rękę, a z Dzidzią całe szczęście nic się nie stało!!
                                Ale lepiej dmuchac na zimne, więc dziś lepiej nie spacerowac!!!
                                Najgorsze jest to, że pod koniec tygodnia ma złapać mróz i jak to wszystko
                                zmrozi......
                                • balbinka01 Dzięki Kochane! 12.01.04, 12:53

                                  Ja jakaś taka przewrażliwiona jestem... zawsze miałam mnóstwo kompleksów, ale
                                  nigdy nie chciałam tego dawać po sobie znać... ukrywałam więc swe kompleksy -
                                  czasem prowadziło to do tego, że miałam do różnych osób nieuprawnione
                                  pretensje... i teraz to znów wyszło... sorki wielkie, ale fajnie, że
                                  odpowiedziałyście, bo teraz - podczas ciąży -strasznie szybko łapię takie
                                  chwilowe dołki- chwilowe, ale bardzo intensywne...sad
                                  • magdalena_76 Re: Dzięki Kochane! 12.01.04, 13:07
                                    A bo tak naprawdę to każdy z nas jest w środku często takim przestraszonym
                                    dzieckiem i ma najróżniejsze rany - mniejsze i większe - które bolą...
                                    Dobrze, że wiesz o tym i potrafisz to nazwać, bo jak się to gdzieś upycha
                                    głęboko to można się wrzodów nabawić...

                                    A odnośnie dołków - to gdzie są nasze pozostałe 2 forumowiczki?
                                    Chyba się nam Madzinka nie zapłakała...
                                    • tallita Re: Dzięki Kochane! 12.01.04, 13:24
                                      Balbinko !!!

                                      Nie podawałam Ci tego linka na inne forum tak na odczepne, tylko wydawało mi się
                                      kiedys, że tam rodzice rozważali takie bardziej niezwykłe imiona, moze warto
                                      byłoby spytać... (może ktos ma pomysły jak zdrabniać...). Ale przygotuj się, że
                                      bedziesz musiała chwile poczekać i ze dwa razy "podciągnąć" swój wątek do góry
                                      zanim uzyskasz jakąś rozsądną odpowiedź.

                                      Jestem chyba przewrazliwiona na punkcie zdrobnień. Np. nie cierpię jak się do
                                      mnie mówi "madziu", a wielu ludzi jak zobaczy "magdalena" to uważa że ma prawo
                                      mnie "madziować" (np. "pani madziu..." brrrr).
                                      Ha, ha, ciekawe, co na to moje imienniczki...

                                      Dlatego zawsze biorę pod uwagę możliwie wszystkie zdrobnienia jakie by mogły
                                      przyjść komuś do głowy.

                                      A o kompleksach, to może przy kawie...
                                      • balbinka01 Re: Dzięki Kochane! 12.01.04, 13:33


                                        hmmmmm.... jak pisałam wyżej - może od Nataniela jakiś Nastek, Natan... to imię
                                        odkryłam dopiero wczorajwink więc jeszcze się nie zastanawiałam zbytnio nad
                                        konsekwencjami nadania tego imieniasmile ale strasznie mi się spodobało!

                                        na podane forum oczywiście zajrzę - dzięki! Ty nie lubisz "Madziu", a ja nie
                                        cierpię Beciuwink))) Wprawdzie są dwie osoby, które tak do mnie mówią już od lat,
                                        ale im pozwalam, bo nie wyobrażam sobie, aby własnie ONI mówilili do mnie
                                        inaczejsmile

                                        Za pół godziny kończę pracę - jadę do domku i chyba ugotuję ogórkową zupkę... a
                                        potem na basen i do nauki! więc pewnie dziś już się po 14:00 nie pojawię,
                                        mooooooooooooże wieczorkiem późnymsmile

                                        więc laseczki - jeszcze raz sorka za moje nastroje (nas teraz dwoje, stąd to
                                        chybawink) i życzę udanego popołudnia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                        • gdakor Re: Dzięki Kochane! 12.01.04, 13:46
                                          Ja też niescpecjalnie przepadam za madziowaniem, chociaż tak zwraca sie do mnie
                                          moja babcia, ale jej nie zmienię.....Za to mój mąż mówi do mnie "Madziuniu" i
                                          akurat w tym przypadku mi to nie przeszkadza!!!...wink i jak powie do
                                          mnie "Magda" to wiem że coś przeskrobałam.....Natomiast lubię jak ktoś do mnie
                                          mówi "Magdusiu, Magdziu"-tak żeby zabrzmiało "g"....tak mówi do mnie Mama.
                                          Co do ciążowych dołów, to za każdym razem jak czuję, że się pojawiają to staram
                                          się je po prostu przespać-jakoś sen na mnie zbawiennie wpływa....
                                          Oj mogło być już jutro!!! Tak bardzo chcę zobaczyć moją Dzidzię!! Szkoda że nie
                                          ma podręcznych apartów do USG do domowego użytku.....chociaż wtedy nasze Dzieci
                                          miały by "przechlapane"- zero prywatnosci, bo Mamy by cały czas je
                                          podglądały.....wink)
                                      • magdalena_76 Re: Dzięki Kochane! 12.01.04, 13:41
                                        O a ja nie lubię "Magdziu" brrrr a tak to lubię wszystkie zdrobnenia.
                                        Zwłaszcza, że nasze imię można przerabiać na b. dużo sposobów!

                                        Tallitko spróbuję kiedys te flaczki z kurczaka zrobić, bo od takich
                                        prawdziwych to mnie odrzuca... one mają włoski!!! smile

                                        A to mój obiadek (przepis z "dziecka"):
                                        podsmażamy pokrojone w kosteczkę filety z kurczaka, potem dodajemy 1
                                        opakowanie mrożonej marchewki z groszkiem, łyżkę curry i pół szkalnki soku
                                        jabłkowego albo pomarańczowego - i dusimy. I to wszystko podajemy z ryżem.
                                        Szybko się robi i smaczne.

                                        To znaczy szybko się robi, jak się nie lata co chwilę i nie zagląda na forum
                                        smile. Dzielnie próbuję też ogarnąć jakoś dom, bo mamy dziś kolędę (gdzie jest
                                        ta woda święcona???? gdzieś w słoiczku z zeszłego roku...) ale tak mi się nic
                                        nie chce...

                                        A do tej kawy naszej wspólnej to zrobię takie ciasteczka, nazywają się
                                        muffinki - z truskawkami, dobrze? smile
                                        • tallita Re: Dzięki Kochane! 12.01.04, 14:11
                                          Tak myslałam, gdy tylko pojawi sie magiczne słowo na "t" [truskawki], to nasz
                                          Gdakorek oszaleje...

                                          Balbinko, w takim razie do "usłyszenia" jutro, chociaż może zajrzę na forum
                                          wieczorem, żeby zobaczyć, co u Ciebie słychać...

                                          Do mnie "Madziu" mają prawo mówić tylko 2 osoby (i jakos w ich przypadku mnie
                                          nie "odrzuca"), natomiast Magdziu bardzo lubię. Z tym, że moi rodzice mają b.
                                          dobrą znajomą, do której tak się zwracają i ona jest jedyna. Za to teraz Magdziu
                                          mówi do mnie rodzina mojego męża i bardzo mi się to podoba.

                                          O tak, wiele rzeczy robi się szybko, gdy sie nie zaglada na forum...

                                          Nie wiem, jak poradzę sobie z dzidziusiem - tyle nowych obowiazków... A tu
                                          jeszcze Drogie Forumowiczki wink
                                            • mamaolenka Re: Dzięki Kochane! 12.01.04, 15:50
                                              A propos imion, mnie sie wydaje, że tak naprawde człowiek rodzi się już z jakimś
                                              imieniem i cała sztuka to je odgadnąć. Jak zobaczyłąm po raz pierwszy wpatrzone
                                              we mnie oczka mojej córeczki tuż po porodzie, po prostu wiedziałam, że to panna
                                              Zuzanna. Pamietam, że miałam kilka typów imion, ale chciałam koniecznie znać
                                              znaczenie każdego z nich, bo imiona w tradycji mają moc sprawczą i np. w różnych
                                              momentach inicjacji ludziom nadawane były nowe imiona. Ważne było też, czy znam
                                              osoby o takim imieniu i jakie one są. Np. wszystkie Zuzanny jakie znam są
                                              uroczymi kobietami o artystycznych duszach, z wybujałą wyobraźnią i
                                              rozsadzającym je temperamentem. Taka jest też moja Suzi.
                                              Jutro idę na uSG i prawdopodobnie będę znać płęć, zaczne wtedy powasżnie się
                                              zastanawiać nad typami imion, ale i tak ostateczna decyzja zapadnie dopiero po
                                              porodzie.
                                              Pozdrawiam serdecznie - Alex
                                              • tallita Witaj Alex 12.01.04, 16:09
                                                Dawno się u nas nie pojawiałaś...

                                                Napisałaś o bardzo waznej rzeczy, o znaczeniu imion.
                                                Ja na razie podchodziłam do problemu bardziej od strony praktycznej - żeby nie
                                                narobić dziecku i sobie kłopotu nadając mu imię.
                                                Ale skończy sie tak jak mówisz, będą tylko typy imion, a sprawa rozstrzygnie się
                                                po porodzie.


                                                Pozdrawiam,
                                                Magda
                                                • tallita Pa pa pa 12.01.04, 16:50
                                                  Zbliża się 17:00. Jak dla mnie - magiczna godzina ostatnich przygotowań do
                                                  karmienia mojego szczęścia po jego powrocie z pracy.

                                                  Miło było z Wami pogadać, zajrzę może jeszcze wieczorkiem, a jak nie to do jutra...

                                                  Buziaczki dla wszystkich Mam i ich Brzuszków,

                                                  Magda
      • estocek Witajcie! 13.01.04, 09:52
        hej Mamuśki, nie miałam czasu, by się wczoraj odezwać, ale Wy nie
        próżnowałyście.
        Niestety my pracujące mamuśki nie zawsze mmay możliwość napisania do Was, bo
        obowiązki wzywają smile)))
        U mnie zaczął się właśnie 20 tydzień, czyli 19 + 2, tak to się chyba liczy smile
        Brzucholek juz mi się znacznie powiększył, wybieram się kupic sobie jakieś
        spodenki, ale czy na swój rozmiar znajdę, hmm nie wiem sad((
        Wczorajsza pogoda niemal mnie dobiła - ból glowy nieziemski, chyba migrenowy,
        dziś już jest znacznie lepiej smile
        Wlasnie zjadlam serek Danio i zrobiło mi się przyjemnie. Pozdrawiam wszystkie
        brzuchate mamuśki,
        Edyta
        • magdalena_76 Re: Witajcie! 13.01.04, 09:57
          Witaj witaj!
          Tak czekałam wczoraj, czy się odezwiesz, bo mi się jeszcze przypomniało i
          chiałam Ci napisać, że żelazo się nie wchłania, jeżeli jest łączone z mlekiem.
          Czyli raczej nie zażywaj go z zupką mleczną smile
          A wczoraj chyba ciśnienie mocno spadło, pewnie dlatego tak cierpiałaś,
          biedactwo...
          • estocek Dzięki Magdalenko 13.01.04, 10:05
            Oj, dzieki za infromacje, myślalam, ze na forum raczej jestem zapomniana, a tu
            taka niespodzianka.
            Dzięki, bo ostatnio zastanawiałam się czy mogę popic tabletkę melekiem, ale
            gdzieś kiedyś przeczytałam, że popijanie jakichkolwiek tabletek nie jest
            wskazane.
            Ale pracuje nad swoją anemią. W weekend był barszczyk czerwony, brokułki, więc
            myślę, że nadgonię smile)
            Miłego dzionka
              • magdalena_76 Re: Chyba musimy zalozyc nowy watek 13.01.04, 10:18
                Mnie to jak na razie nie przeszkadza... może niech zostanie żebyśmy się nie
                szukały?

                Co do imion jeszcze (wczorajsze rozważania) to naprawdę trzeba uważać, żeby
                dziecku krzywdy nie zrobić. Moja osobista mama ma na imię Eulalia. Moja babcia
                bardzo chciała oryginalne imię i wymyśliła Grażynę (wtedy niespotykane - rzecz
                się działa w 1943 roku). A tu klops bo ksiądz powiedział, że nie ochrzci, bo
                nie ma takiej świętej. No więc wymyślili tę Eulalię.
                Tego imienia to już w ogóle zdrobnić się nie da, a najciekawsze jest to, że i
                tak na mamę mówi się Grażyna. Wszystkie świadectwa z podstawówki ma na to imię
                (mała mieścinka, wszyscy się znali) i różne dokumenty z dzieciństwa, a poza
                tym tak się zawsze przedstawia. Opowiadała, że po ślubie wcale się nie poczuła
                mężatką, bo tata musiał powiedzieć "Eulalio" - a to przecież nie o niej!!!! smile
          • balbinka01 Re: Witajcie! 13.01.04, 10:13
            dzień dobry!!!!

            ..i Edytka się pojawiła! Witaj w imieniu wszystkich pracujących przyszłych mam!
            Własnie zajadam kanapeczkę z białym serkiem i pomidorkiem -pychota!!! Gdakorek
            dzisiaj idzie do lekarza a ja jutro - ale niestety nie na usg.. dziś rano
            natomiast robiłam sobie badania - ciekawe, czy w morfologii coś mi spadło? czy
            wręcz przeciwnie? Wyniki dziś po południu, więc się dowiem...

            a wczoraj nie byłam jednak na basenie, bo dzwoniłam i pani odradzała ze względu
            na baaardzo zimną wodę (tuż po wymianie) więc z moją brzuchatą przyjaciółką
            wylądowałyśmy w knajpce na obiadku hehehehe - więc zamiast się poruszać,
            dodatkowo się utuczyłyśmysmile

            miłego wtorku wszystkim!
            • tallita Re: Witajcie! 13.01.04, 10:26
              O jak miło, juz tyle nas tu jest...

              Dobrze ,że się odezwałaś Edytko, bo juz się zastanawiałam, czy aby wszystko w
              porządku... 20-ty tydzien to juz półmetek - Gratulacje !!!

              Ale nie piszcie, że tylko Wy pracujecie... Same zobaczycie, że w domu z
              dzieckiem, to jest nawet wiecej niż etat. wink

              Badania i wizyty miałam w zeszłym tygodniu. Dzisiaj za to podkusiło nie żeby
              wejść na wagę. I jest już + 8 kg (hura !) Nie przypuszczałam, że w drugiej
              ciąży będę miała problemy, żeby cokolwiek przytyć. Chcialabym jak najlepiej dla
              maluszka, ale po prostu jedzonko mi "nie wchodzi" (poza ciasteczkami typu
              "Maltanki")

              Tradycyjnie trzymamy kciuki za morfologię.

              • tallita w sprawie nowego watku 13.01.04, 10:31
                to myslę, że może damy radę wytrzymać do jutra, żeby nie narobić zamieszania.

                bardzo przepraszam, ale zagapiłam, że liczba postów niebezpiecznie zblizyła się
                do setki...

                Aha. Niektóre leki nalezy popijać mlekiem. Nie pamietam co dokładnie, ale zawsze
                jest to zaznaczone.

                magda.
                  • estocek Mamuśki 13.01.04, 10:57
                    Tatlitko, masz rację, w domku jest chyba jeszcze więcej roboty niż w pracy smile
                    Pewnie niedługo to docenimy smile)))
                    Taka marna ta pogoda, że nawet mi się pracować dziś nie chce, więc zaczęłam
                    zapisywać co niezwykłego wydarzyło się podczas mojej ciązy. Tak na pamiątkę i
                    może dla dzidziusia - wiecie, jestem sentymentalna, baaaardzoo.
                    Jedną historyjkę opowiem. Pracuję w wydawnictwie, w którym wydaliśmy książkę ze
                    wstępem ks. kard. F. Macharskiego. Zostałam poproszona przez mojego szefa,
                    żebym pojechala wraz nim na wizytę do kardynała. Byłam wtedy od dwóch tygodni w
                    ciąży i świeżo po rozmowie z szefenm, w której oznajmiłam mu, że będę mamą.
                    Podczas wizyty u kardynała,dość oficjalnej, mój szef powiedział, że będę mamą,
                    więc prosi o szczególne błogosławieństwo.
                    Wtedy kardynał rzucił się by mnie ściskać i pocałował w czoło.
                    Wybiegł jeszcze za nami i opowiedział już tylko mi jakąś historię, której,
                    niestety, dokładnie nie syszałam, bo szeptła, żeby dygnitarze czekający na
                    wizytę u niego nie usłyszeli smile
                    Na koniec pogłaskał mnie po brzuszkusmile))
                    Fajne nie...
                      • balbinka01 Re: Mamuśki 13.01.04, 11:11

                        ... takie specjalne błogosławieństwo, no, no, no, dziecko święte będziesmilesmilesmile
                        ja też jestem sentymentalna, ale wpadłam na nieco inny pomysł, bo pamiętnik i
                        tak i tak piszę już od wielu lat. Mianowicie postanowiłam wzorem niektórych
                        filmowych bohaterekwink)) - pisać pamiętnik, ale taki dla dziecka. Możnaby go
                        wręczyć na przykłąd na osiemnastkę, albo wczesniej... Myślę, że ja bym się
                        bardzo ucieszyła, gdyby moi rodzice wręczyli mi teraz coś takiego. Kiedyś
                        znalazłam w papierach mamy liścik ze szpitala do taty (inne czasy, ehhhhhh...,
                        nie to co teraz - porody rodzinnewink w którym napisała: "Drogi Stasiu - mamy
                        pecha - druga córka". I wiecie co? nie zmartwiło mnie to, bo wiem, że tata
                        faktycznie chciał bardzo syna. Ja prawie się popłakałam, ale ze wzruszenia, że
                        znalazłam taką świetną pamiątkęsmilesmilesmile do dziś im to wypominam, ale oczywiście w
                        żartachsmilesmilewink
                        • estocek Re: Mamuśki 13.01.04, 11:15
                          To jest, Balbinko, świetny pomysł, ale jak to ma wyglądać? Zwrot do dzidzi
                          bezpośredni?
                          W sumie czytałam chyba coś takiego aktorki tej co gra Beatę w Klanie, to chyba
                          o to chodzi. Był kiedyś taki pamiętnik na stronie gali.
                          • magdalena_76 Re: Mamuśki 13.01.04, 11:22
                            A taki pamiętnik w imieniu dziecka to sobie wyobrażam, że to Małe
                            opowiada: "dzisiaj po raz pierwszy usmiechnąłem sie do mamy" itp.
                            A ja chcę dla córeczki mieć pudełeczko i zbierać różne rzeczy w nim: test
                            ciążowy, ubranko, w którym przyjedzie ze szpitala, 1 parę maluśkich skarpetek
                            (mój mąż mówi na nie "naparstki" smile) szatkę ze chrztu... nie wiem co jeszcze,
                            na bieżąco się będzie wkładać.

                            A w ogóle to jestem skopana strasznie, mała szaleje od wczoraj, chyba mam już
                            siniaki!!! smile
                          • balbinka01 Re: Mamuśki 13.01.04, 11:29


                            hmmmm... ja nie czytałam, więc nie wiem, jak to tam u niej wygladało, ale tak -
                            zwrot bezpośrednio do dzidzi. Wyobrażcie sobie, ze czytacie jeszcze o czasach,
                            kiedy wasi rodzice nie wiedzą, że jesteście dziewczynkami i na przykład
                            zastanawiają się, kim będziecie, jak będziecie wyglądać. Pewnie pokładałabym
                            sie ze śmiechu konfrontując to z rzeczywistościąsmile

                            a szkatułeczka z rzeczami dla dziecka też super! chyba zrobię to samowink)))
                      • gdakor Kochaniutkie!! 13.01.04, 11:15
                        Strasznie Was dziś zaniedbuję, ale miałam lekkie urwanie głowy, ale już
                        sytuacja opanowana! Do lekarza idę dziś po pracy na 17.30! Może dowiem się o
                        płęć Dzidziusia chociaż mój lekarz jakoś specjalnie nie kwapi się do tego
                        żeby "szukać" czegoś-wiadomo czego...wink) między nóziami mojego Dziecka.
                        Powiedział mi że jak zobaczy to mi powie, a nie bedzie spekulował.....też w
                        sumie ma rację!!
                        Ja wsunęłam dziś rano pączusia i drożdżówkę- bo mi się śniły w
                        nocy......paranoja, żeby śniło się jedzenie, które nota bene MUSZĘ zjeść bo jak
                        nie......!!!..wink))
                        Dobra, nie piszę więcej o jedzeniu bo się zrobię zaraz głodna.....wink)
                        Moja Dzidzia zdecydowanie nie lubi jak siedzę przy komuterze bo wtedy brzusio
                        jest pod biurkiem i chyba mojemu Dziecku niespecjalnie podoba się siedzenie pod
                        stołem i kopie mnie!! Takie malutkie a już rządzi!!!!....wink))
                        • tallita Re: Kochaniutkie!! 13.01.04, 11:30
                          Gdakorku, może dzidzia sama pokaże, co ma w wiadomym miejscu.

                          A takie spekulacje są dużo gorsze, zwłaszcza, jak komus powiesz, bo Wam może byc
                          wszystko jedno, ale babcie, ciocie, itp. lubią się nastawić i potem się dziwią...

                          Ja ostatnio podjadam mojej córci serki Bakusie. Fajna sprawa. Ale zaraz idziemy
                          na zakupy, wiec pewnie nie przejde obojetnie obok kiosku z pączusiami...

                          jesli chodzi o pamietnik, to ja pisałam dla Moniki od jej urodzenia przez mniej
                          więcej półtora roku. Potem poszłam do pracy (ha, ha, mam takie epizod w moim
                          zyciu) i najpierw nie miałam czasu, a potem był troche mniej przyjemny okres w
                          naszym zyciu i inicjatywa padła. Jest to do nadrobienia, bo wszystkie wzne i
                          mniej wazne sprawy dotyczące życia córci mam zapisane w moich kalendarzach.

                          Pamietnik nie jest jakąś wyklejanką, po prostu zapisywany ręcznie zeszyt.
                          Pamiatki (różnego typu) gromadzę osobno.
                          Pisałam w pierwszej osobie (z punktu widzenia dziecka).

                          Może byłoby mi łatwiej, gdyby tatus sie przyłączył, bo jednak wymaga to troche
                          pracy i systematyczności. A pisanie wstecz, nawet z perspektywy paru tygodni, to
                          juz nie to samo (w przypadku takiego malucha)

                          Teraz mam parę innych pomysłów, ale jeszcze się zobaczy.
                          Np. mozna kupić taką specjalna jakby książkę i tylko uzupełniać datami,
                          zdjęciami, obciętymi włoskami, itp. To troche łatwiej, ale mniej oryginalnie.


                          • balbinka01 Re: Kochaniutkie!! 13.01.04, 11:42

                            Zgadzam się, nie ma co spekulować - jeśli lekarz zobaczy to, co powinien, z
                            pewnoscią o tym powie!Ja na razie miałam jedno usg z nastawieniem na płeć, ale
                            niestety kompletnie nic między nóziami nie było widaćwink moze następnmym razem?
                            chyba wybiorę się na badanko w piątek. Lekarka powiedziała, ze jesli będę
                            chciała przyjść tylko z nastawieniem na poznanie płci - mogę to zrobić -
                            zostanę przyjęta między pacjentkami i szybciutko zajrzymy do środeczkasmile z
                            nadzieją, że uda się w końcu bezwstydnie zajrzećsmile

                            ja już dziś zjadłam dwie kanapki i jogurt - czuję się strasznie zapchana! w
                            sumie mam jeszcze w torbie trzy jabłuszkawink)))
                            • magdalena_76 A wiecie... 13.01.04, 11:50
                              ... że za tydzień jest Dzien Babci i Dziadka? Chyba karteczki (czy też
                              kwiatki, jak ktoś ma blisko) od naszych maluszków to nie jest zły pomysł?

                              A z tym jedzeniem to jest śmiesznie, człowiek wychodzi wszędzie z wałówką jak
                              na wycieczkę i potem albo je, albo myśli, co jeszcze zjesmile

                              Pośpiewałam Milence i zasnęło dziecko wreszcie... smile

                              A czy macie jakieś przeczucia odnośnie płci Waszych dzieci?
                            • estocek Re: Kochaniutkie!! 13.01.04, 11:50
                              dzidzi to dzidzi, nieważne czy męskie czy żeńskie, choć ciekowość jest -
                              przyznaję.
                              O jak mi się chce jabłka, takiego twardego i soczystego, mniam...
                              Zaraz w pracy mam obiad, tak tak obiad, niestety o tak dziwnej porze 12, ale
                              już zdążyłam się do tego przyzwyczaić, jedynie do menu nie. Bo wciąz jest
                              mięcho i kapusta kiszona która nie jest surówką tylko smażoną mazią, ble...
                              Ciekawe co dziś będzie smile))
                              Wczoraj np. był smażona mortadela bleeeeee...
                              • estocek Re: Kochaniutkie!! 13.01.04, 12:32
                                Świetny pomysł Magdalenko, fajnie, że jest to forum natchnęłaś mnie,
                                oczywiście, ze można wysłać od naszych brzuszków naszym kochanym rodzicom, ale
                                będzie heca, co???
                                Co do przeczuć, to ja czuję, że będzie dziewczynka. Tylko z imieniem mam
                                problem: Nina, Emilka, Inga...
                                A dla chłopca nie mam żadnych typów sad((((
                                • estocek Obiadek, bleeee 13.01.04, 12:34
                                  No i mam co chciałam. Chcecie wiedzieć co było dziś u mnie w pracy na obiad?
                                  Kwała gotowanego mięcha (wołowiny) i kapusta kiszona zasmażana, ja już na to
                                  patrzec nie mogę!!!!!!!
                                  Wołowina to sie jeszcze pocieszam, że ma żelazo, ale na kapuchę już patrzec nie
                                  mogę. Dobrze, ze była tez pomidorówka.
                                  • balbinka01 Re: Obiadek, bleeee 13.01.04, 12:45


                                    mniam, mniam - ja kapustkę uwielbiam - w każdej postacismile następnym razem mogę
                                    wirtualnie zjeść za Ciebiewink))))

                                    a mogę zapytać, gdzie pracujesz, że macie obiadki? i to bez wyboru? w szkole
                                    moze?
                                  • balbinka01 Re: Obiadek, bleeee 13.01.04, 12:45


                                    mniam, mniam - ja kapustkę uwielbiam - w każdej postacismile następnym razem mogę
                                    wirtualnie zjeść za Ciebiewink))))

                                    a mogę zapytać, gdzie pracujesz, że macie obiadki? i to bez wyboru? w szkole
                                    moze?
                                  • gdakor Re: Obiadek, bleeee 13.01.04, 12:45
                                    A gdzie Ty pracujesz-jeśli można zapytać, że wam takie rarytasy dają do
                                    jedzenia??
                                    Ja się dziś basenuję i już się nie mogę doczekać a właściwie moje plecki się
                                    nie moga doczekać, żeby się wyciągnąc na wodzie!!! A jutro na gimnastykę lecę!!
                                    Nie wiem jak Wy ale ja mam już takie chwilę, że czuję się jak mały
                                    wielorybek.....zwłaszcza jak wchodzę po schodach....następne stadium to chyba
                                    mały słonik albo lepiej stado słoników....wink)
                                • tallita Własnie wróciłam 13.01.04, 12:43
                                  i przyniosłam i jabłuszka i pączusie i mam dylemat, bo do obiadu jeszcze chwila,
                                  a ja niestety mam mało miejsca w brzuszku i wszystko sie nie zmieści...

                                  Tez mam wrazenie, że mam od srodka siniaki, w zeszłym tygodniu dzidziuś miał
                                  moze ze dwa spokojniejsze dni, ale teraz daje czadu na całego. I nie zalezy to
                                  od przyjmowanych przeze mnie pozycji - kopie cały czas.
                                  Juz bym go chciała przytulić...

                                  Estocku, bardzo mi sie podoba imię Emilka. Znam jedną (już dwudziestoletnią) i
                                  bardzo mi sie podoba jak o niej mówimy Emilia, tak juz dorośle i poważnie. A ze
                                  zdrobnieniami tez nigdy nie było kłopotów...

                                  A dla mojego chłopczyka ostatnio przyszedł mi do głowy nowy typ: Krzysztof. Mąż
                                  się smieje, że przecież w tym imieniu wystepuje "r", którego chciałam uniknąć,
                                  ha, ha... ale nie ma nic przeciwko

                                  Liczę na poparcie przynajmniej niektórych forumowiczek wink
                                  • magdalena_76 Re: Własnie wróciłam 13.01.04, 12:51
                                    O mnie się bardzo Krzysztof podoba i wszystkie Krzyśki, które znam są bardzo
                                    sympatyczne - włączając w to mojego męża smile

                                    I też mi się podoba Emilia i Nina też. Inga - tak trochę za "twardo" jak dla
                                    mnie.

                                    Edytko w kapuście też coś tam jest (wit. c chyba??? nie pamiętam), ale jak to
                                    jest taka paciaja to nie wiem, czy nie wygotowana do szczętu smile

                                    • estocek No widzę, że Was moja kapustka zachwyca 13.01.04, 12:58
                                      Pracuję w Wydawnictwie katolickim przy zakonie i tam te zakonne obiadki jadamy.
                                      ale taka kapusta jest co drugi dzień i jaj już nie mogę.
                                      Fajnie, że Wam się podoba Emilka, mi też.
                                      A Krzyś to była moja pierwsza przedszkolna miłość - wspaniala.
                                    • gdakor Re: Własnie wróciłam 13.01.04, 13:01
                                      Mnie się też podoba imię Krzyś! U nas to imię wchodzi w rachubę jeśli chodzi o
                                      chłopca! Tak samo jak Adaś, Maciuś i Piotruś.
                                      A dziewczynka to ABSOLUTNIE i ZDECYDOWANIE-Zosia.
                                      • balbinka01 chcę zupki!!!!!!!!! 13.01.04, 13:12

                                        oj, i to nie dlatego, że jestem jakoś specjalnie głodna, ale dlatego, ze tak o
                                        jedzeniu mówimy!smile

                                        a Zosia - brzmi ślicznie, gorzej z imieniem w pełnej krasiewink Zofia - mam
                                        babcię o tym imieniu, więc kojarzy mi się ze starszą osobą... ale moja kuzynka,
                                        która równieżjest w ciąży też wybrała Zosię dla ewentualnej dziewczynki!
                                      • magdalena_76 A ja potrzebuję porady kulinarnej... 13.01.04, 13:17
                                        za tydzień moje szczęście ma urodziny i to nie byle jakie bo 30.
                                        Więc wiadomo, kolacja przy świecach itp. wink tylko co na tę kolację? Macie
                                        może jakieś sprawdzone przepisy, niezbyt pracochłonne a oryginalne? On już
                                        moje popisowe dania zna, boję się trochę ekspermentować albo robić cos, co
                                        wymaga wielkich starań, bo kondycja nie ta...
                                        Pomyślcie - bo wiem ze jesteście niezawodne smile może poszperajcie w domu, to
                                        nie musi być dzisiaj!
                                        A prezent główny dla mężusia to będzie pod koniec lutego smile)))

                                        Edytko to biedni ci zakonnicy - a Ty razem z nimi!!! Widocznie nie mają
                                        kucharza z zamiłowania tylko bardziej "z urzędu"... nawet z kapustki można
                                        zrobić cuda... smile
                                        • balbinka01 Re: A ja potrzebuję porady kulinarnej... 13.01.04, 13:22
                                          ja nie jestem kuchareczką niestety wybitnąwink ale znam taką jedną potrawę -
                                          bardziej jako przystawkę, ale wyglada na stole bosko! Mianowicie brzoskwinie z
                                          puszki wydrążone, połóweczki poukładane na tacy a w dzziurkach tych brzoskwinek
                                          sałatkasmile - ser żółty z szynką czymś jeszcze i majonezem. Wszystko delikatnie
                                          udekorowane np. pietruszką - rewelacja! ale pomyslę jeszcze, może coś innego
                                          wpadnie do głowy!