tynia3
25.01.04, 09:40
W sobotę, 17 stycznia urodziłam synka, Bartłomieja. Poród był rodzinny

.
W Narutowiczu jest po prostu cudownie! Rodziło mi się jak w domu. Położne
baaardzo wesołe i przyjazne (przy nas była pani Jolanta Tolewska), lekarze
odpowiedzialni i zaangażowani - tu ukłony w strone pani Jolanty Wieczorek -
po prostu lekarz z powołania. Rewelacja! Aż chce się tam wrócić. No i ten
spokój przes cały czas, że opieka medyczna jest tam dla mamy i noworodka od
A do Z. Na dzień dzisiejszy - polecam goraco!