Dodaj do ulubionych

ciężrówki z Krakowa 10

15.02.04, 17:55
Witam serdecznie wszystkie przyszłe mamusie z Krakowa i zapraszam do
przyłączenia się do naszego ulubionego wątku na forum wink

A oto lista stałych bywalczyń:

1. mopek1..........Marta, Nowa Huta................25 lutego.....Basia
2. magdalena_76....Magdalena, 27 lat, Kurdwanów... 26 lutego.... Milena
3. tallita ........Magdalena, 26 lat, Śródmieście. 24 marca..... Łukasz
4. balbinka01......Beata, 25 lat, Krowodrza....... 20 maja.............
5. gdakor..........Magdalena, 26 lat, Krowodrza... 22 maja.............
6. mamaolenka......Alex, 27 lat, centrum.......... 26 maja..............
7. estocek.........Edyta, 29 lat, Krowodrza....... 11 czerwca..........
8. utka............Małgosia, 32 lata, Podgórze.... 11 września..Mikołaj/?
9. madzinka2.......Magdalena, 25 lat, Krowodrza... wrzesień............

Lista pozostaje otwarta i czeka na kolejne brzuchatki z naszego pięknego
miasta smile))

Gorąco pozdrawiamy wszystkie Mamusie i Brzuszki
Obserwuj wątek
    • magdalena_76 porankowe pozdrowienia 16.02.04, 08:06
      Witajcie kochane - melduję się z rana. Jestem wciąż w jednym kawałku chociaż
      napięcie rośnie i nasze życie zaczyna przypominać film akcji - albo może
      bardziej thiller, bo za wiele się nie dzieje - ot jakiś skurczyk od czasu do
      czasu...
      Biegnę (ładnie powiedziane...) do szpitala na ktg i nie wiem, kiedy wrócę.

      Bardzo jestem ciekawa wrażeń Edtyki po szpitalnym objeździe - czy zapadła juz
      jakaś decyzja? Napisz napisz!!!
      Dziewczyny Wam wszystkim dużo zdrówka i humorku dzisiaj
      Magda z Milenką
      • balbinka01 Re: porankowe pozdrowienia 16.02.04, 08:45
        No to po weekendzie! i znów poniedziałeksad(((
        oj, baaaaaaaaaaaaaardzo nie chciało mi się dzisiaj wstawać! Mój męźczyzna
        budził mnie chyba przez pół godziny! Mam wrażenie, że nadal śpię... i coraz
        ciężej mi z brzuchem - poza tym - rano bardzo często mi twardnieje, w ciągu
        dnia czasem też. Prawie zawsze, gdy leżę na plecach. czy to normalne?
        Przeważnie trwa to znacznie dłużej niż kilkanaście sekund. A co dziwniejsze -
        bywa, że twardnieje mi "fragment" brzucha - na przykłąd po prawej albo lewej
        stronie. Zastanawiam się, czy ten stan nie będzie się pogłębiać.

        magdalenko - jak często masz robione to ktg? a masz już jakiekolwiek objawy
        przedporodowe? smile)))))))))))

        buziaki ogromne dla wszystkich!!!!!
        • estocek Wrażenia po objeździe szpitali 16.02.04, 11:55
          Witajcie, Babeczki - Mamuśki!
          Jak uprzedzałam, zafundowaliśmy sobie ze znajomymi oryginalne uczczenie dnia
          św. Walentego - czyli objazd dwóch ciężarówek wraz z mężami po krakowskich
          szpitalach.
          Na razie decyzję, mimo wszystko, bardzo trudno mi podjąć. Mojemu mężowi
          najbardziej podoba się Ujastek, ale nie tylko ze względu wyglądu.
          Ale moze po kolei:
          1. Ujastek - świetny wygląd, wygląda nie jak szpital, ale jak coś znacznie
          przyjemniejszego. Łóżka w salach pzredporodowaych i po porodowych są niskie.
          Łazienka na dwie kobietki.
          Jedynie sale do porodu sprawiają wrażenie ciasnawych, gdy wyobrazimy sobie, ze
          wejdzie tam lekarz gin., położna i lekarz od dzieci. Łóżko - fotel dający
          możliwość nie leżenia na płasko.
          Połóżna, która nas oprowadzała, młodziutka, ładniutka i miła. Ale... z pewną,
          acz ledwie wyczuwalną, ironią w glosie wyrażała się o innych pozycjach w czasie
          rodzenia. Powiedziała cyt.: "często dziewczyny naczytają się w książkach o tym,
          jak to dobrze rodzić w pozycji pionowej, a i tak potem chcą tylko leżeć, no i
          my musimy tez jakoś poród przyjąć".
          Minusem, według mnie, jest również zabieranie dziecka po chwili leżenia na
          brzuszku mamusi do umycia i przebrania, by potem już przewieźć i mamusię i
          dzidzię do pokoju poporodowego. Połozna powiedziła cyt.: "trzeba dziecko ubrać,
          żeby nie zmarzło".
          Wiele książek mówi o tym, ze najwazniejsza więź powstaje w dwóch godzinach po
          urodzeniu, wtedy dziecko po męczącym dla niego przeżyciu ciekawie ogląda świat,
          mamę i tatę, oraz czuwa, czyli nie śpi. Dla mnie to bardzo ważne, zebym mogła
          być tylko z mężem i dzidzią leżącą na brzuchu.
          Wiele szpitali już to praktykuje.
          Na pierwszą noc dziecko jest zabierane mamie, chyba, ze ta czuje sie bardzo
          dobrze. Ubranka dla dzidzi trzeba mieć swoje. Poród bezpłatny, znieczulenie
          jeśli ktoś ukończy szkolę Gemelli również, jeśli nie to 200 zł. Poród w wodzie
          500 zł chyba, że ktoś ukończy wyżej wymienioną szkolę, to 250 zł.
          2. Rydygier - nie brałam go pod uwagę, ale że był po drodze to wstąpiliśmy.
          Niezachęcający system wejść. Tzn. około 10 minut trwało nim ktoś w końcu
          odpowieział na nasz domofon i wpuścił nas na oddział położniczy (wina soboty).
          Przestronne korytarze, spokój, cisza. Sala do porodów rodzinnych duża
          przestronna z bardzo ładną nową wanną. Minus - łóżko tradycyjne, rodzenie tylko
          na leżąco. Minus - jedna sala do porodu rodzinnego, jeśli jest zajęta rodzi się
          w boksie na sali ogólnej. Boks - ciasny, cały wykafelkowany.
          Połozna była bardzo miła, spokojna, przy takiej poród wydaje się nie być taki
          ciężki. Po porodzie dzidzia zostawiana jest u mamy na 2 godzinki z tatusiem też.
          Sale poporodowe po trzy-dwie osoby. Łazienka (śmierdząca, bez papieru
          toaletowego, mydła czy ręczników) jedna na kilka pokoi. Pokoje bardzo
          szpitalne, wysokie łóżka.
          Poród bezpłatny, wykupuje się cegiełkę waryość 20 zł lub 50 zł, tak samo
          znieczulenie.
          Porodów na dobę jest ok. 1-2, więc względny spokój.
          Położne bardzo dobrze reagują na fakt, że mama czuje się zmęczona i biorą
          dzidzię do sali dla noworodków. Ubranka szpitalne.
          3. Żeromski - niestety tutaj wielkie rozczarowanie. Jedyny szpital w Krakowie,
          który dostał miano "Szpitala przyjaznego dziecku". gdy wjedzie sie do budynku
          bardzo smierdzi, cos jakby koteczki nasikałysmile
          Po dojściu na oddział połozniczy, nikt nie chciał się nami zająć. Bardzo duże
          zamieszanie na korytarzach, mnóstwo odwiedzających. sale poporodowe po 3-4
          kobietki, które mają po 1-3 osoby odwiedzające, nie zrobiło to na mnie dobrego
          wrażenia.
          Wszystkie sale do porodów rodzinnych, a jest ich 4, były zajęte. Pokazano nam
          jedynie jednosobowy pokój, który dioametralnie różnił się wyglądem od tych 3
          osobowych. gdyż było tam śliczne drewniane łóżeczko, śliczna pościel
          grzechotki, był ładnie pomalowany.
          Plus (ze slyszenia) - podobno po porodzie dzidzia be zmycia kładziona jest na
          brzuszek mamy i zostawiana na 2 godziny w sali porodowej wraz z tatusiem, tam
          odbywa się I karmienie.
          Poród, znieczulenie i szkoła - bezpłatnie.
          4. Narutowicza - 2 sale do porodu rodzinnego + jeden boks na sali ogólnej.
          Łóżko-fotelu. Przy każdej sali do porodu rodzinnego łazienka z wanną - bardzo
          ładna. gdy tam byliśmy obie sale były zajęte, ale mimo to do jednej położna nas
          wprowadziła, mimo, ze dziewczyna prawie już rodziła.
          Sale poporodowe typowo szpitalne, jedna łazienka na 12 kobietek.
          Dzidzie po porodzie także zostawia się na 2 godz. Poród płatny - 250 zł.
          Pozycja do porodu "dowolna" w praktyce - leżąca bądź półleżaca.
          5. Siemiradzki - właściwie nic nie widzieliśmy oprócz sali z inkubatorami. Nikt
          nie miał dla nas czasu. Wejście na porodówkę - surowo wzbronione, odwiedziny
          tylko w holu. Poród płatny.

          To chyba wszystko, no jeszcze, że jak z dzidziusiem jest coś nie tak to
          wszystkie szpitale wywożą go albo na Kopernika (wczesniaki) albo na Prokocim.
          Doraźna pomoc w każdym szpitalu.
          To tyle na razie z moich obserwacji.
          Miłego dzionka
          Edyta
          • balbinka01 Re: Wrażenia po objeździe szpitali 16.02.04, 12:41
            Edytko!
            ależ genialnie opisane wrażenia! Mnie przyda się to bardzo, bo jak pisałam
            wcześniej - jeszcze nie byłam na żadnym oddziale ginekologicznym, więc z uwagą
            przeczytałam Twego posta. Edytko - Narutowiczzowi poświęciłaś względnie mało
            czasu - czy nie przypadł Ci do gustu?

            W ten weekend ja chyba wybiorę się na wycieczkę po szpitalach i ciekawe, czy
            nasze wrażenia siępokryją - choć w części...?wink
            • estocek Re: Wrażenia po objeździe szpitali 16.02.04, 13:38
              rzeczywiście mało poświęciłam uwagi na temat szpitala w Narutowiczu, to wynika
              z tego, ze tak jak pisałam są 2 sale do porodów rodzinnych + jedna na ogólnej,
              i wszystkie były zajete, choć Pani połozna i tak nas tam zaprowadziła. Niestety
              położna taka dobra ciocia, ze względu na to, że była przy 2 porodach
              jednoczesnie nie miała dla nas czasu. Pokazała nam jedynie tę jedna salę i
              powiedziała, ze porody są płatne, stąd brak mojego wyrobienia na temat tego
              szpitala smile Uderza niski stan łazienek poporodowych i sal poporodowych, ale
              Pani stwierdziła, że to norma smile
              Przychylnie wyrażala się o rodzeniu w na siedząco smile
              Aczkolwiek żadan z połoznych nie chciała podjąć tego tematu sad
              Pozdrawiam
              Edyta
                • magdalena_76 Re: Wrażenia po objeździe szpitali 16.02.04, 15:00
                  Wróciłam...
                  eeee jakieś 2 marne skurczyki, nawet ich nie poczułam za bardzo... trenujemy i
                  tyle. Pan dr na mnie nakrzyczał (Twój pan dr Gdakorku - nota bene gdzie jest
                  Gdakorek? Leniuchuje?) że nie liczę ruchów. Kurczę - liczyć jak mała łupie
                  czasem z 3 godziny pod rząd? W każdym razie mam liczyć 3xdziennie i mają być 4
                  w ciągu godziny. Jak mniej - przyjeżdżać na ktg.
                  No to ja siebie już widzę wink zafiksuję się całkiem. Co dziecko zaśnie to będę
                  budziła... smile
                  A ktg mam co tydzień - od 35 tygodnia, tylko takie kontrolne.

                  Edytko jestem pod wrażeniem opisów... My akurat kiedy byliśmy to raczej było
                  pustawo - ale to był wieczór i czwartek.
                  A gdzie pracuje Twój gin ew. co Ci poleca?

                  Tak jeszcze odnośnie szpitali to w kolejce (dłuuuugiej) do rejestracji można
                  wiele rzeczy zaobserwować... sad Na szczęście stałam sobie z jakąś dziewczyną,
                  z którą chichrałyśmy się bardzo, ale jak ktoś jest cierpiący to ja nie
                  zazdroszczę... Przyszła pani-przewodniczka z osobą niewidomą i podeszły bez
                  kolejki, oburzenie w narodzie oczywiście...ona tak delikatnie:" Ale czy nie
                  widzą państwo, że ta pani jest inwalidką?" na co naród: "Tu są sami
                  inwalidzi!!!"
                  KOlejka była 1 do 3 stanowisk rejestracji ale jakoś ludzie podchodzili sobie
                  bez stania...podeszła babcia i ktoś jej mówi, że jest jedna kolejka, a babcia
                  nawet nie odwróciwszy głowy "ale ja do innego lekarza" (???)"ale tu jest 1
                  kolejka do wszystkich lekarzy!" "ale ja jestem słaba!" No i co zrobisz
                  babci??? smile no i ona nie miała jakiś tam papierów i i tak jej nie
                  zarejestrowali (hehehe małpa jestem).
                  Ja i tak zaglądałam do becików i wózeczków. Tydzien temu przyszła dziewczyna i
                  myślałam, że ona ma pusty rożek... a jak zaczęła odwijać z kocyków - takie
                  malenkie niemowlątko przyniosła smile))
        • karino7 Re: porankowe pozdrowienia 17.02.04, 11:42
          hej hej. Jestem na tym forum pierwszy raz i cieszy mnie że znalazłam kogoś kto
          ma termin taki jak ja. Ciekawi mnie jak się czujesz. Ja narazie odpukać bardzo
          dobrze. Przytyłam już 10 kg i zaczyna mnie to przerażać co będzie dalej, nie
          mówiąc już o moim wielkim biuście który rośnie, rośnie i rośnie. Narzaie tyle
          musze kończyć bo co pewien cas wpada tu szef. Pozdrawiam.
      • magdalena_76 UWAGI DO LISTY!!! 18.02.04, 08:59
        Bardzo prosimy wszystkie nowe (na tym forum) mamy z brzuszkami o wpisywanie
        swoich danych - jako odpowiedź na ten post.
        Przy zakładaniu nowego wątku (co znając nasze możliwości nastąpi niebawem)
        wszystkie te informacje zostaną uwzględnione na liście stałych bywalczyń, a
        jeśli będą w jednym miejscu bardzo nam to ułatwi zadanie.
        Oby nas jak najwięcej smile

        M&M
        • mada06 Re: UWAGI DO LISTY!!! 18.02.04, 10:20
          cześć!!
          jestem magda mam 26 lat, termin porodu 20 czerwca - jak już pisałam wcześniej
          będzie to Matylda lub Filip (może dowiemy się za 2 tyg.) mieszkam w Nowej Hucie
          pozdrawiam wszystkie brzuchatki!!
        • madzia_i_szymus Re: UWAGI DO LISTY!!! 18.02.04, 10:39
          Hej!
          To ja się dopisuję i proszę o uwzględnienie przy nowym wątku smile
          Na imię mam (z tego co zauważyłam, jak większość obecnych tu pańsmile) Magdalena.
          Mój maluszek - najprawdopodobniej Szymek ma pojawić się 30 kwietnia.
          A teraz zmykam bo dzidzia nie lubi jak przesiaduję przed komputerem i znacząco
          kopie mnie po żebrach smile))

          magda
      • risa1 Re: porankowe pozdrowienia 18.02.04, 09:30
        witam wszystkie mamusie!
        jestem tu "nowa" to moze sie na mily poczatek przedstawie i mojego maluszka.
        termin mam na 21 lipca i bedzie Ania albo Piotrus.
        siedzimy w domku od 8grudnia na zwolnieniu niemusilam ale chcialam przede
        wszystkim odpoczac, a teraz pomalu juz mnie roznosi w domu. dobrze ze mam stale
        lacze hihi to jakos przetrwam do 6 wieczor sama w domu. no i jest z kim
        pogadac!
        i czekam niecierpliwie na jakies ruchy od mojego maluszka uuuuuuu 18 tyg. a ja
        nic nie czuje.

        pozdr. serdecznie wszystkie Krakowianki!
        MILEGO DNIA. Teresa z Podgorza.
    • mopek1 Re: ciężrówki z Krakowa 10 16.02.04, 15:04
      Hej!
      fajnie, że nowy wątek, taki "żywy" od rana. Oj cieszę się, że przynajmniej nie
      musiałam wybierać szpitala. Z tego co piszecie to nie brzmi zachęcająco. U mnie
      było tak, że "bezwzglednie" domagałam sie od początku obecności mojego gina
      przy porodzie, a ponieważ on "rodzi" tylko w Niepołomicach - nie miałam wyboru.
      troche tam drogo, ale za to komforcik i to nie tylko taki "lokalowy", wiem, że
      będą przy mnie ludzie którym moge zaufać (bo ich trochę znam hi, hi)smile)))
      Moja znajoma która też do niego chodzi, ale niestety musi rodzic gdzie indziej
      (z przyczyn finansowych właśnie) pytała go o opinie i wiem, że nie polecał
      Siemiradzkiego ani Galla - nie podał przyczyn, ale kazał wybrać coś innego smile))
      Tyle mojej wiedzy na ten temat smile
      Życzę owocnych poszukiwań
      Pozdrawiam
      Marta

      • estocek Ginekolodzy 16.02.04, 15:56
        Mgdalenko, niestety moja Pani ginekolog na pytanie, który szpital radzi mi
        wybrać, powiedziała: "Proszę sobie pojeździć i pooglądać". trochę, szczerze
        powiedziawszy, byłam zdziwona tą odpowiedzią. Widziałam ja w spisie na Ujastek,
        ale sama nic a nic mi o tym nie powiedziala.
        Postanowiłam, że 24 kiedy bede u niej na wizycie przycisne ją do muru i zapytam
        o jakąś opinię. Może coś mi powie. Ja nie jestem z Krakow, więc nawet nie wiem,
        co gdzie i jak. Nie mam tu źródeł ani mama tu nie rodziła, ani cioteczki. No
        więc jestem skazana na forum i siebie smile
        Dziś chciałam się zapisac do szkoły rodzenia J. Bcoś tam i jakież moje było
        zdzieiwnie, kiedy Pani gin, ktora zapisuje powiedziala, żebym lepiej zapisała
        się za miesiąc, toż to już będę w 29 tyg. A ona to bardzo dobrze, a ćwiczenia,
        które mają być wykonywane od 5 m-ca?
        Hm... nie wiem co o tym myśleć, cholewcia. Zbiła mnie z tropu smile
        Miłego wieczorku, ja miałam tak stresowo dziś w pracy, że mi się żyć
        odechciewa, te wieczne pretensje Szefa, powodują, ze chce mi się wymiotować, a
        jak przychodzi co do czego, to mówi, że jest ze mnie bardzo ale to bardzo
        zadwolony.
        Cholerne życie
        Edyta
        • estocek Co do szpitali 16.02.04, 15:58
          Zapomniałam dodać, że w Siemiradzkim jest jeszcze jeden minusik, tatuś, żeby
          być przy porodzie takż emusi mieć rózne badanka zrobione, inaczej nie wpuszczą
          go nawet na oddział - takie tam procedury smile
          • balbinka01 SPAĆĆĆĆĆĆĆ!!! 17.02.04, 09:11
            ojoj, wczoraj poszłam spaćokoło 01:00, wstać musiałam przzed 07:00 - pędziłam
            na badania przed jutrzejszą wizytą u gina a teraz zasiadłam w mało wygodnym
            foteliku w pracywink

            Ciekawe, jak moja morfologia dziś wypadnie...hmmm... jestem bardzzo ciekawa,
            zwłaszcza, ze miesiąc temu zapisane witaminki łykałam baaaaaaardzo
            sporadycznie... zobaczymy!

            Edytko! - ja też nie jestem z Krakowa, moje rodzinne babeczki też nie rodziły
            tutaj a wszystkie w Poznaniu, więc również nie wyznaję się w szpitalach.
            Pozostaje mi słuchać opowieści nowo poznanych koleżanek, z którach każda ma
            inną opinię hehehehe.. ale jak pisałam wczoraj w sobotę wybieramy sięna objazd
            po szpitalach i zlustrujemy wszystkie dokładnie! Może nawet zapiszę się do
            jakiejś szkoły rodzenia?

            a jutro zaczynam 7 miesiąc ciąży - matko, ale to niesamowicie brzmi...

            magdalenko! od dziś melduj się każdego dnia - jak najwcześniejsmilesmilesmile byśmy się
            nie denerwowałysmilesmilesmile a jeśli będziesz wiedzieć, że któregoś dnia nie będziesz
            się mogła odezwać - błagam daj znać dzień wczesnie, bo chyba wyskoczę z portek
            z zastanawiania się, czy to nie już...?????

            SŁOŃCA!!!!!!!!!!!!!!!! jesli w najbliższym czasie nie zaświeci, to chyba
            zwiędnę jak mój tulipan walentynkowysad(((((
            • magdalena_76 Re: SPAĆĆĆĆĆĆĆ!!! 17.02.04, 09:45
              hihihi jestem smile))

              Wczoraj mój slubny robił mi zdjęcia w koszulce nocnej... moja mama też ma
              zdjęcie w koszulce nocnej, tata chciał skończyć film...a w nocy odeszły wody i
              przyszłam na świat... A tu nic. Nawet włożyłam sobie na wszelki wypadek ceratkę
              pod prześcieradło winkbuuuuu...
              Takie czekanie jest wykańczające,a co dopiero jak będzie po terminie!

              Balbinko a Ty myślisz że będę miała proroczy sen dzień wcześniej??? ale jakoś
              dam znać... a jak nie ja, to poinstruuję męża, jak to zrobić...
              Ja też nie jestem z Krakowa (na tym forum to z K. jest chyba tylko Gdakor) no
              więc też musiałam się zdać na opinie znajomych.
              No i tradycyjnie trzymam kciuki za morfologię.

              Co do szkoły rodzenia to też ciekawe - co szpital to obyczaj... Moja koleżanka
              (ale w Skierniewicach) chciała się zapisać właśnie chyba w 30 tyg a tu jej
              powiedzieli że już za późno...
              Wczoraj się dowiedziałam, że inna moja koleżanka szczęśliwie porodziła
              syneczka - w Żeromskim - 13 w piątek. 6 dni przed terminem. Kawał chłopa - 4200!

              Ja też bym chciała przed terminem!!!
    • isma Re: ciężrówki z Krakowa 10 17.02.04, 09:35
      A moge sie wlaczyc, choc-em juz nie ciezarowka? ;-(((
      Rodzilama poltora roku temu w Narutowiczu, nadmiarem entuzjazmu dla tego
      szpitala nie palam, ale wtedy z ta oplata to bylo tak, ze zaplaciwszy
      wymieniona sume za szkole rodzenia, porod rodzinny mialo sie gratis. Tata musi
      miec rtg pluc (!!!).
        • gdakor Czołem! 17.02.04, 10:12
          Witam Wszystkie brzuszki!
          Nie odzywałam się wczoraj bo miałam trochę rzeczy do zrobienia w pracy! Wczoraj
          byliśmy na kolejnym wykładzie w szkole i było o porodach rodzinnych. Wykład
          prowadziła dr Szczawińska, opowiadała o róznych porodach, pokazała filmik z
          porodu, który odbył się w Narutowiczu. Zaczęła od opowieści o parze, która
          rodziła 36 godzin.........zwątpiłam.......Ale inne opowiastki były ciekawe i
          nie tak przerażające...wink)
          Dziś również lecimy na wykład o rozwoju niemowlaka i chyba o połogu, a potem na
          basenik!
          Jutro wizyta u lekarza a w czwartek znowu wykład....mówię Wam wieczorami padam
          do łózia i zasypiam jak małe dziecko....
          A teraz pędzę na kawusie!
        • balbinka01 hihihi, nieporozumienie:) 17.02.04, 10:19
          Magdalenko - nie chodziło mi o to, byś nas dzień wcześniej informowała, że
          dzień później będziesz rodzićwink ale o to, ze możesz na przykład dziś się
          dowiedzieć, że jutro nie będziesz mieć dostępu do kompa, albo, że gdzieś
          wybywacie itdsmile Jasnowidztwa od Ciebie nie wymagamwink choć byłoby dobrze
          wiedziećwink

          ...a tak apropo's - wygląda na to, że osobiście poznamy się już po pogodzie
          Twoimsmile szkoda... fajnie byłoby stanąć brzuchem w brzuchsmilesmilesmile

          mam do Was wszystkich pytanie! magdalenka ma a reszta - jakieś zdjęcia ciążowe?
          może byśmy się wymieniły w mailach? Jestem strasznie ciekawa, jak
          wygladacie!!!!! Co Wy na to?

          no i witam nową koleżankę - już mamusię pełną gębąsmilesmilesmile
          • magdalena_76 Re: hihihi, nieporozumienie:) 17.02.04, 10:31
            smile))))))))))))
            a dobrze, takie coś to leży w moich możliwościach smile
            A dziewczyny czy do Was dochodzą maile na gazetowe konto - bo u mnie różnie
            więc używam domowego mkmed@op.pl
            Balbinko jeśli też masz inny to napisz, jak się przerzuci zdjątka z aparatu na
            kompa to Ci z przyjemnością zapodam smile Chociaż mnie kamera i aparat b. nie
            lubią (z wzajemnością smile)

            Gdakorku dobrze że jesteś bo już miałam wczoraj myślenice wink chociaż Ty masz
            teraz b. intensywny czas...
            rodzić 36 godzin brrrrrrr sad((( nawet nie próbuję sobie wyobrażać!!!
            • magdalena_76 Do karino7 17.02.04, 12:04
              Witaj witaj
              wskoczył Twój post na górę gdzieś więc piszę tu bo nie wiem, czy dziewczyny
              zauważą... one tez piszą z pracy... tylko ja bumelant z domku wink
              Napisz coś jeszcze o sobie!!!
              • karino7 Re: Do karino7 17.02.04, 12:45
                Miszkam w Hucie (choć bardzo wolałabym inną część Krakowa)od ok. 1,5 roku. Na
                starym osiedlu gdzie większośc to emeryci. U mnie w bloku wogóle nie ma młodych
                kobiet (tzn. mniej wiecej w moim wieku tj. 26 lat) z ktrymi mogłabym
                porozmawiać o swoich radościach i obawach związanych z ciążą. Cieszy mnie że
                znalazłam takie forum. Można się wiele dowiedzieć no i uspokoić jeżeli coś mnie
                niepokoi. Narazie tyle odezwe się jeszcze póżniej. Papa
        • isma Re: ciężrówki z Krakowa 10 17.02.04, 12:07
          Bo tak: szkola rodzenia przy Narutowiczu byla super. P dr. Szczawinska,
          gminastyka itd. - miodzio. A potem nastapilo, tym brutalniejsze, zetkniecie z
          rzeczywistoscia.
          W szkole mowiono np., ze malzonek dostaje szpitalne odzienie do porodu. Ale
          chyba, jak sie okazalo, nie w nocy (przyjechalismy po odejsciu wod, o 1 w
          nocy), skutkiem czego dumny tata powital corke na swiecie odziany w podkoszulek
          od malowania i sprane dzinsy, bo ubieral sie w to, co bylo po reka... To jest
          oczywiscie epizod humorystyczny (chociaz osoba z obsesja higieniczna by pewnie
          cos o septycznosci miala do dodania).

          Gorsze bylo to, ze wlasciwie zostawiono nas samych sobie, z pieknym rozwarciem
          na dlon, ale akcja sie nie posuwala, skurcze byly marne, a jedynym zaleceniem
          dyzurujacych pan (poloznej i lekarki) bylo: niech pani spaceruje. No, to
          spacerowalam. Osiem godzin. Nie powiem, nic mnie specjalnie (oprocz nog) nie
          bolalo, ale jak do sali obok nad ranem weszla straszliwie wrzeszczaca z bolu
          dziewczyna i po pol godzinie bylo slychac placz dziecka, to ja wysiadlam. Aha,
          panie zagladaly do nas dwa czy trzy razy, zagajajac tajemniczo "no, jak by pani
          dac kroplowke, to by pani raz-dwa urodzila". Nie wpadlismy na to, ze jest to
          propozycja...
          Zreszta nad ranem, to juz nas panie calkowicie olaly, z komentarzem: przyjdzie
          ranna zmiana, to sie pania zajmie - i wtedy zaczelismy sie bac o dziecko.
          Przyszla ranna zmiana, dala kroplowke, po dwudziestu minutach i trzech
          skurczach urodzila sie Miniatura.

          Reasumujac: nie mam zlych wspomnien o tyle, ze moj porod, chociaz pierwszy, byl
          lekki. Ale to nie jest zasluga personelu tego szpitala (nawiasem mowac, lekarze
          sa tam anonimowi - poproszona o przestrzezenie przed ww. paniami nie bylam
          nawet w stanie powiedziec, jak sie nazywaja).
          Zeby bylo smieszniej, to ja mam skaze krwotoczna, i rownie dobrze cala impreza
          mogla sie zakonczyc reanimacja (zawsze mowie, ze tylko na pomoc Boza mozna
          liczyc).

          Co do opieki po porodzie, to tez nie wspominam najlepiej ze wzgledu na
          pediatrow. Ja pozbieralam sie blyskawicznie, wiec juz na trzeci dzien bylam
          kandydatka do wypisu (ginekolodzy naciskali, bo akurat wtedy byl wysyp
          rodzacych), ale Miniatura miala zoltaczke, wiec chcialam zostac do
          ustabilizowania sie poziomu bilirubiny. Codzienne walki o pozostanie w szpitalu
          i o naswietlania.
          Aha - kiedy oddawalam mala na pierwsza noc, zeby troche odespac, bylam
          przekonana, ze przyniosa mi ja do karmienia, kiedy bedzie tego chciala.
          Tymczasem zawiadomiono mnie raniutko, ze... dziecko dostalo butelke. Mimo
          wczesniejszej informacji o tym, ze ma oboje rodzicow alergikow i jest to
          niewskazane.

          Ale moze cos sie zmienilo, Tynia z forum rodzila niedawno w Narutowiczu i ona
          ma dobre wspomnienia.

          Pytajcie, jestem do dyspozycji.
          • balbinka01 Re: ciężrówki z Krakowa 10 17.02.04, 12:23
            cholipcia... rzeczywiście niewesołe wspomnienia... kurcze - to ja już nie wiem,
            gdzie mam rodzić. Jeszcze trochę czasu mi zostało, ale z drugiej strony -
            wiadomo, jak czas potrafi gnać! Na złamanie karku!!!

            Ismo - a powiedz - czy byłaś nacinana? i jak ma na imię Twoja córeczka?smile)))
            • isma Re: ciężrówki z Krakowa 10 17.02.04, 12:40
              Oj, potrafi gnac, potrafi (u nas latorosl postanowila zobaczyc nas o trzy
              tygodnie za wczesnie). Latorosl ma na imie Maria Stella, mozna ja zobaczyc na
              zalaczonych fotkach. Dziewczyny, jak ten czas leci! Biega, gada jak najeta, a
              nawewt ma sankowego adoratora imieniem Kuba wink)))

              Naciecie bylo, ale nie mam zalu, bo ja od zawsze mam metr piecdziesiat (a od
              przed ciazy 42 kg), zas dziecie wazylo 2890, czyli bylo nie takie calkiem male.
              Nie powiem natomiast zlego slowa o szwach, byly perfekcyjne (chociaz w koncowej
              fazie szyte juz bez znieczulenia, bo bylo ich trzeba sporo), zadnych, naprawde
              zadnych klopotow z siadaniem od pierwszej doby. Aha - nie wiem, czy tylko w tym
              szpitalu, ale lozka to tam sa wymyslone ewidentnie dla wygody badajacych
              pacjentki lekarzy, a nie tych ostatnich. Sa cholernie wysokie i maja metalowe
              kanty - ze sprawnym zsuwaniem sie z nich do placzacej latorosli rzeczywiscie
              bylo troche w pierwszych dniach klopotu.

              Aha - w "moich czasach" w Narutowiczu dawali ubranka i tetre, ale w weekendy
              pralnia nie dzialala i rodziny donosily pampersy. Analogicznie bylo z
              chusteczkami do pupy - w niedziele nawet waty opatrunkowej brakowalo.
        • estocek Witamy nowe Brzuchatki! 17.02.04, 12:56
          Witam nowe Forumowiczki, na pewno będzie Wam z nami dobrze i na odwrót też smile)
          Proponuję, żeby pisać dużo i wytrwale o swoich spostrzeżeniach na temat
          szpitali. Fajnie by było jakby już rodzące się przyłączyły, ale to trzeba by
          było stworzyć inne forum.
          te ktore nie rodziły (tak jak ja) czują wielkie obawy czy nie popełnią jakiegoś
          błedu przy wyborze szpitala, by nie zaszkodzić dziecku albo sobie, stąd ten
          temat uważam za bardzo wazny.
          Mam nadzieję, ze Balbinka napisze nam coś po swoim objeździe sobotnim.
          Mnie nie będzie aż do poniedziałku bo wybieram się na kurs marketingu, dlatego
          życzę Wam wszystkiego dobrego na te dni.
          Uściski
          Edyta
        • magdalena_76 Ale się zaroiło!!!!! 17.02.04, 12:58
          A to chyba Gdakorek robił propagandę na "ciąży i porodzie" wink))

          Witamy serdecznie wszystkie nowe ciężaróweczki!!!! Mamy nadzieję, że się
          zadomowicie!!!!
          ten wątek jak widać ewoluuje - jak przechodzimy na nast. stronę to zakładamy
          nowy ("ciężarówki z Krakowa nr X") więc jak macie ochotę zajrzeć do archiwum to
          gdzieś na małopolskim są wcześniejsze
          oczywiście mój Kurdwanów w odstawce... sad

          Ismo, jeszcze do Ciebie pytanko - tzn jak zrozumiałam nie miałaś tam swojego
          lekarza - bo wtedy chyba nie byłoby historii z aluzjami pań nie znanych z
          nazwiska... Ale ja też nie mam. Przynajmniej do szkoły rodzenia nie chodziłam,
          to nie będzie takiego wstrząsu smile
          A dlaczego wtedy wybrałaś ten szpital? - pozytywne opinie znajomych czy też
          Twojego gina, czy po prostu najbliżej?
          • isma Re: Ale się zaroiło!!!!! 17.02.04, 13:25
            W rzeczy samej, nie mialam.

            Bo ja to naiwna troche jestem - poniewaz, ku mojemu bezbrzeznemu zdumieniu,
            ciaza byla bez zadnych komplikacji i rutynowe, omal towarzyskie wizyty u
            lekarza w ramach kasy chorych (skadinad swietnego, ale tuz przed enerytura, nie
            praktykujacego ani prywatnie, ani w zadnym szpitalu) byly absolutnie
            wystarczajace, to nie pomyslalam, ze rzecz z porodem mialaby miec sie inaczej...

            Przyczyny wyboru tego szpitala byly, ogolnie, dwie: raz, moja wzmiankowana
            skaza krwotoczna - w gre wchodzil tylko szpital z dobrym oddzialem wewnetrznym
            w razie czego, dwa, dalismy sie zlapac na lep szkoly rodzenia - przyszlismy na
            pierwsze zajecia i zostalismy. Znajome tez zachwalaly, tylko ja nie wzielam pod
            uwage, ze one wlasnie swoich lekarzy mialy... (ale atrakcje pediatryczne tez,
            jak sie potem okazalo, ich nie ominely). No, i byla jeszcze kwestia wyboru
            negatywnego - nie chcialam rodzic na klinice.
          • balbinka01 Re: Ale się zaroiło!!!!! 17.02.04, 13:39
            magdalenko - teraz tak sobie własnie uświadomiłam, że już wcześniej pisałaś, że
            nie chodziłaś do szkoły rodzenia... własnie... dlaczego? nie chciałaś po
            prostu? czy może inne względy?

            a zaroiło sięfaktycznie!!! hohoho! ale to dobrze, bo ostatnio martwiłam się już
            o nasze forum...sad(((

            ehhh, zaraz kończę pracę i zastanawiam się, co sobie kupić do jedzenia na
            obiadek... mam ochotę na coś dobrego, ale niewymagającego dużo pracywink i
            żadnych ciasteczek więcej!wink ostatnio mam wielką ochotę na słodycze, że hej!
            ale mam też obsesję na punkcie konserwantów. i wiecie co? ostatnio w sklepie
            spędziłam chyba z 15 minut przed półką z ciastkami i gdy poczułam już wielkie
            rozczarowanie, że wszystko jest nasączane znalazłam jedną, jedyna paczuszkę
            ciasteczek bez żadnych świństw!!!! ale byłam szczęśliwa, ale z drugiej strony
            pomyślałam, że to przerażające - co my jemy!!!!!!
            • magdalena_76 Re: Ale się zaroiło!!!!! 17.02.04, 13:50
              Balbinko - od nas do Narutowicza jedzie się dość długo, a my nie mamy
              samochodu... jak teraz Gdakorek opowiada - 4 razy w tygodniu uffff... W tym
              czasie kiedy powinniśmy się zapisać, to ja nie za dobrze się czułam i raczej
              mnie przerastała wizja takich codziennych podróży. To był główny powód w sumie.
              Rozmawiałam z dziewczynami, które chodziły do szkoły (niewiele wśród moich
              znajomych) i które nie chodziły, a potem jeszcze z moją panią dr- czy dużo
              tracimy - właściwie wszystkie były zgodne, że owszem można się dużo dowiedzieć
              (zwłaszcza odnośnie pielęgnacji noworodka potem) ale w trakcie porodu i tak
              człowiek jest taki zamotany, że wszystko zależy od dobrej położnej.
              Przyjedzie Tallita to potwierdzi smile
              Poza tym też jest inaczej, jeśli ma się 1 książkę i brak możliwości konsultacji
              z kimś i nie zna się nikogo z małym dzieckiem itp. Wtedy to pewnie jest b.
              pomocne źródło.

              A o słodyczach to mi nie mów nawet... też nie mogłam spać dzisiaj w nocy
              (dziecko mi nie dało) wstałam sobie po północy i wciągałam kanapeczki z
              nutellą smile
              Cóż moje szczęście klepie mnie po tyłeczku - masywniejszym obecnie, nie
              ukrywam - i mówi "urosła spyrka jędrna i krzepka" smile))))
              Pocieszam się, że potem to nawet nie wiem kiedy będzie mi wolno spojrzeć na
              czekoladę!!!!
          • gdakor Rzeczywiście 17.02.04, 13:41
            Jam to nie chwaląc się sprawiła......wink) Witam wszystkie nowe krakowianki z
            brzuszkami!!!
            Jakie szczęscie, że ja nie mam tego dylematu gdzie rodzić, bo uderzam "jak w
            dym" do Narutowicza!!
            Póki co głodna jestem jak wilk a jak sobie pomyslę o czwartku i tłuściutkich
            pączusiach to aż mnie skręca!!!....wink) Będąc w ciąży nie zamierzam sobie
            odmawiać!!!
            Magdalena_76- jak się u Ciebie zacznie to koniecznie wyślij SMS'a!!! Bedziemy
            trzymać kciuki i wysyłać dobre fluidy!!! Kurcze tylko Ty chyba nie masz mojego
            nowego nr. telefonu.....
            • agahy Re: do Magdy 17.02.04, 14:12
              nie, jeszcze nie wybrałam szpitala. Ciągle waham się między Kopernikiem (tu mam
              lekarza), a Ujastkiem (tu tez mam lekarza). Do Kopernika w ub. roku strasznie
              się zraziłam, Ujastek wygląda fajnie, ale jeszcze nie wiem... A Ty?
              Pozdr. Aga
              • gdakor Zdecydowanie!!! 17.02.04, 14:44
                Kochana Magdo_76 MUSISZ doczekać do czwartku, bo szkoda by było żebyś była w
                szpitalu i rodziła a pączusie przeszły by Ci koło nosa....Proponuję:Najpierw
                posil się kilkoma pączusiami, odpocznij chwilkę i mozesz zacząć akcję pod
                kryptonimem "Poród"....wink)
                Aaaaa tak w ogóle to pisałaś wczoraj, że mój pan doktor na ciebie
                nakrzyczał....był to dla mnie szok bo on zawsze taki cichutki, że w życiu nie
                pomyslałabym że on umie podnieść głos.....Jutro na niego nakrzyczę w Twoim
                imieniu....wink)))
              • mada06 Re: do Agi 17.02.04, 16:13
                no właśnie ja mam lekarza również z Kopernika, ale troszke boje się kliniki
                (słyszałam zbyt dużo złych opinii o tym miesjcu). zastanawiam się nad
                żeromskim - oddział po remoncie itp. wiadomo że bezpieczniej będę się czuła
                przy lekarzu, który opiekował się nami przez cały okres ciąży. dlatego pewnie
                zostane przy klinice (ale to jeszcze nie jest pewne).
                pozdrawiam magda
        • karino7 Re: do mada06 18.02.04, 15:46
          Cześć ciekawi mnie z jakiej części Huty jesteś ja z os. Zielonego. Fajnie
          byłoby znać kogoś kto mieszka niedaleko i też spodziwa się dzizdiusia.
          Pozdrawiam. karina
    • madzia_i_szymus Re: ciężrówki z Krakowa 10 17.02.04, 14:42
      Hej!
      Nazywam się Magda i jestem kolejną nową ciężarówką z Krakowa, która uległa akcji
      promocyjnej gdakor smile). Planowany termin przybycia na świat mojego maleństwa -
      30 kwiecień.
      Z ciekawością przeczytałam relację z wizyty o szpitalach, bo też jestem na
      etepie wyboru. Do tej pory myślałam o Ujastku, a ostatnio zastanawiam się nad
      Żeromskim, bo bardzo chciałabym rodzić w wodzie, a tam takie porody są bezpłatne.
      Ujastek widziałam (leżałam tam parę dni) - jest bardzo ładnie, a do Żeromskiego
      wybiorę się w najbliższym czasie i opowiem jak wrażenia.

      Pozdrawiam wszystkie mamy z Krakowa!!

      Magda + 30tyg Szymuś (na 99%smile))
      • gdakor Fiu fiu........... 17.02.04, 14:50
        Nie wiedziałm, że mam aż tak wielką siłę przekonywania!!! Tallitka jak wróci to
        chyba będzie ze mnie dumna, że rozpropagowałm nasz wątek z takim
        rezultatem!!...wink)) Coraz więcej krakowianek z brzuszkami!! Super!!! Im więcej
        tym lepiej!!
        • magdalena_76 Re: Fiu fiu........... 17.02.04, 15:18
          Witam serdecznie te z Was, których nie powitałam poprzednio smile bo w
          międzyczasie przybyły wink

          Gdakorku dobry z Ciebie działacz!
          I zauważ ile Magd!!! smile
          Aha nie krzycz na pana doktora, mieli taki młyn że się wcale nie dziwię, że
          zdziebko był niecierpliwy. A może jeszcze po nocnym dyżurze...

          A do mnie zaraz zjadą moi rodzice - jeszcze chcą zdążyć smile a że moja mama
          miała imieniny ostatnio to załadują mi lodówkę ciachami smile)) Kobietki która ma
          czas w tłusty czwartek w porze obiadowej tak? Zapraszam!!!!!!!!
          Zastanówcie się - a na razie żegnam i do jutra!
          buziaczki
          Magda z Milenką (39 tydz. - ależ to brzmi)
          • balbinka01 lekarz przy porodzie!!!! 17.02.04, 16:23
            dziewczynki - mam pytanko - piszecie niektóre, że wybieracie szpital, w którym
            pracuje wasz lekarz prowadzący, ale jaką macie gwarancję, że traficie na jego
            dyżur? no własnie - podejrzewam więc, że to kwestia pieniedzy? Moja pani doktor
            zaśpiewała 800 złotych, więc stwierdziłam, że wolę te pieniadze przeznaczyć na
            wózek na przykładwink Przecież w żadnym szpitalu bez opieki nie zostanę! a Wy?
            jak na tę kwestię się zapatrujecie?
    • magdalena_76 No i już środa 18.02.04, 08:56
      Witam serdecznie w taki rozciapany dzień - ale mam nadzieję, że humorki Wam
      dopisują!
      Zaraz tam na górze pod listą zrobię post pt "Uwagi do listy" i b. proszę
      wszystkie nowoodkryte mamuśki o wpisywanie... przy zakładaniu nowego wątku już
      się je wpisze w odpowiednie miejsce
      Buziaczki
      M&M
      • enusia Re: pytanko malutkie. 18.02.04, 09:45
        Witam serdecznie wszystkie "wpisane" cieżaróweczki i chyba przyłączm się Risa
        do Twojego pytania - od siebie dodaję, ze mam 29 lat, termin porodu na 25 lipca
        i mieszkam w Krowodrzy. I co dalej ? smile Dołączymy się do wielkiej i kwitnącej
        listy?
        • balbinka01 WAŻNA KWESTIA!-LEKARZ PRZY PORODZIE! 18.02.04, 09:54
          Witajcie Mamuśki - "stare" i "nowe"..brrrrrrrrrrr... coza dzień! wstaje mi się
          coraz ciężej!!!! a dzisiaj wizyta u gina. Chyba wszystko jest ok bo wczoraj
          odebrałam morfologię i prócz opadających nieco krwinek czerwonych reszta jest w
          porząsiu.

          aha - jeszcze raz wklejam mojego ostatniego posta z wczoraj, bo bardzo zalezy
          mi na waszych spostrzeżeniach!!!

          "dziewczynki - mam pytanko - piszecie niektóre, że wybieracie szpital, w którym
          pracuje wasz lekarz prowadzący, ale jaką macie gwarancję, że traficie na jego
          dyżur? no własnie - podejrzewam więc, że to kwestia pieniedzy? Moja pani doktor
          zaśpiewała 800 złotych, więc stwierdziłam, że wolę te pieniadze przeznaczyć na
          wózek na przykładwink Przecież w żadnym szpitalu bez opieki nie zostanę! a Wy?
          jak na tę kwestię się zapatrujecie? "
          • gdakor Witam!!! 18.02.04, 10:07
            Co do aktualizacji listy to ja nie mam pojęcia jak to się robi!! Jedyna
            nadzieja w Magdalenie_76, lub naszej "szefowej" Tallicie....
            Ale nie martwcie się "nowe" ciężaróweczki, jesteście z nami i to jest
            najważniejsze, a liste się napewno uaktualni!!!
            Co do lekarza przy porodzie, to ja nie mam zdania.....ja mam "załatwioną"
            położną, bo z tego co wiem ona odwala największą robotę, a lekarzy w szpitalu
            jest zawsze kilku, bez opieki Cię nie zostawią, a zszyć chyba każdy potrafi!!
            Ja też mam dziś wizytę u lekarza, rano pobrali krewkę a wyniki będę miała
            popołudniu.....ciekawe jak tam moje krwineczki.....
            • balbinka01 Re: Witam!!! 18.02.04, 10:40
              Gdakorku - ja też nie decyduję się na mojego lekarza, nawet położnej
              nie "załatwiam" sobie - wolę kaskę przeznaczyć na ponoć super położną już PO
              porodzie, by przyszła kilka razy do domku. ale ciekawi mnie, jak to jest
              załatwaiane w przypadku innnych lekarzy - czy normą jest to, że prowadzący
              medyk bierzę aż taką sumę za obecność przy porodzie...? rozumiem, że w
              przeciwnym razie w szpitalu na sali porodowej siedziałby dzień i noc u swoich
              pacjentek, ale z drugiej strony mało to etyczne - naciągać ciężarnesad Pytam o
              wasze zdanie drogie koleżanki!
          • agahy Re: WAŻNA KWESTIA!-LEKARZ PRZY PORODZIE! 18.02.04, 10:35
            uważam, że skoro przez ileś tam miesięcy chodzę do gabinetu i płacę za wizyty -
            przyzwoitością ze strony lekarza jest być przy porodzie. Poza tym - to chyba
            kwestia umówienia się. Wiem, że mój lekarz bierze kasę za cc na życzenie, ale
            nie słyszałam, żeby życzył sobie coś za "normalny" poród, przy którym jest. No
            i tu chyba najważniejsza jest położna...
            pozdrawiam... Aga
            • balbinka01 Re: WAŻNA KWESTIA!-LEKARZ PRZY PORODZIE! 18.02.04, 10:44
              no właśnie agahy - zgadzam się, że ze względu na przyzwoitość, lekarz powinien
              być przy porodzie, ale z drugiej strony ma mnóstwo pacjentek - powinien być
              przy każdym porodzie? Toż to nie ruszałby się z sali porodowej... Moja
              ginekolog ma prywatny gabinet i nie wyobrażam sobie, aby na moje
              wezwanie "RODZĘ" - zostawiła resztę pacjentek i pędziła do szpitala, by być
              przy mnie. Ciężka kwestia... sad(( sama nie wiem, co mam o tym myśleć...
              hmmmm...hmmm...
              • agahy Re: WAŻNA KWESTIA!-LEKARZ PRZY PORODZIE! 18.02.04, 10:49
                w zasadzie to masz rację. ja patrzę na to z trochę innej perspektywy - jestem
                tzw. ciężkim przypadkiem (patrząc na poprzednie niezbyt miłe doświadczenia),
                pewnie będę miała cc, więc lekarz na pewno będzie. He he - w ogóle chodzę do
                dwóch lekarzy - jeden z Ujastka, jeden z Kopernika. A wszystko się rozsrzygnie
                i tak zapewne w okolicach czerwca. Pozdrawiam. Aga
            • risa1 Re: WAŻNA KWESTIA!-LEKARZ PRZY PORODZIE! 18.02.04, 10:51
              hej!
              ja mam zamiar dac na pewno poloznej ile nie wiem sama mi powie. to moja
              gin.jest tez poloznikem, pracuje na Kopernika i 2 lata temu usuwala mi cyste z
              jajnika i od razu zaspiewala cene w sumie wyszlo prawie 900zl z nia,
              anastezjologiem, i siostara na cala noc i nastepny dzien po zabiegu. a ile
              powie za odebranie porodu nie wiem jak na razie. mam do niej dzwonic jakby sie
              cos dzialo przed terminem a w dniu terminu ma miec dyzur i mnie zostawi w
              szpitalu kolo siebie. heh za kase pewno zamieniaja sie jakos dyzurami. w koncu
              biearze za wizyte+usg 120zl co miesiac to niejest malo dla mnie. moja znajoma
              chodzila do niej w ciazy i byla u niej przy porodzie wiec mam nadzieje ze
              mnie "nie oleje".
              generalnie mysle, ze jednak trzeba dac bo inaczej cie wtedy traktuja niepotrwa
              to przeciez 5 min.trudno w takim kraju wspanialym zyjemy ze kazdy na to patrzy.


              pozdr. Teresa./wczesniej sie przedstawialam ale do gory moj post ponioslo hihi
              Milego dnia mateczki.
              • magdalena_76 LISTA LISTA LISTA 18.02.04, 13:49
                1. mopek1..........Marta, Nowa Huta................25 lutego.....Basia
                2. magdalena_76....Magdalena, 27 lat, Kurdwanów... 26 lutego.... Milena
                3. tallita ........Magdalena, 26 lat, Śródmieście. 24 marca..... Łukasz
                4. madzia_i_szymus. Magdalena......................30 kwietnia....Szymek
                5. balbinka01......Beata, 25 lat, Krowodrza....... 20 maja.............
                6. karino7.........Karina, 26 lat, Nowa Huta......20 maja..............
                7. gdakor..........Magdalena, 26 lat, Krowodrza... 22 maja.............
                8. mamaolenka......Alex, 27 lat, centrum.......... 26 maja..............
                9. estocek.........Edyta, 29 lat, Krowodrza....... 11 czerwca..........
                10.mada06..........Magdalena, 26 lat, Nowa Huta... 20 czerwca....Matylda/Filip
                11.agahy...........Aga............................ 20 czerwca
                12.risa1...........Teresa, 25 lat, Borek Fałęcki.. 21 lipca.....Ania/Piotruś
                13.enusia................29 lat, Krowodrza........ 25 lipca
                14.muziek................27 lat, Bieżanów......... 30 sierpnia
                15.utka............Małgosia, 32 lata, Podgórze.... 11 września..Mikołaj/?
                16.madzinka2.......Magdalena, 25 lat, Krowodrza... wrzesień............


                No to jesteśmy wszystkie (mam nadzieję???)
                Jeżeli kogoś pominęłam czy też zniekształciłam dane - PRZEPRASZAM!!! Jeśli tak
                proszę, dopiszcie poprawne jako odpowiedź na ten post.
                Tutaj się zrobiła tradycja, że kiedy przekraczamy 100 postów i trzeba się
                szukać na nast. stronie (co czasem przerasta możliwości zamotanej
                ciężarówki...) to zakładałyśmy nowy wątek z uaktualnioną listą na początku.
                Zatem tj. wersja robocza a prawdziwa pojawi się gdy powstaną "ciężarówki z
                Krakowa 11".

                A mnie nie było bo paskuda internet nie chciał współpracować!!!
                Ale już jestem. smile
                    • beatriki Re: LISTA LISTA LISTA 18.02.04, 17:29
                      Śledzę ten wątek od jakiegoś czasu i myślę, że najwyższy czas się do was
                      dołączyć. Niestety mogę pisać tylko popołudniami, bo w pacy nie mam takiej
                      możliwości. Mam na imię Beata, mieszkam w Bieżanowie, termin mam na 02.07.2004r
                      i podobno będzie chłopak. Jeśli tak to Dominik, jeśli nie to Karolinka. Ważne
                      żeby było zdrowe. Lekarza prowadzącego mam z Kopernika i tam też będę rodzić.
                      To chyba wszystko.
                      • mamaolenka bedzie córeczka!!! 18.02.04, 22:05
                        Byłam wczoraj na USG i dowiedziałam się, ze to maleństwo, które tak mnie
                        rozkosznie kopie już od kilku miesiecy, to panienka. Bardzo sie cieszę, bo, jak
                        niektóre z was już wiedzą, mam już dwuletnią Zuzankę i wiem, ze córeczki udają
                        nam się wyśmieniciesmile mam tylko problem z imieniem...
                        A jeszcze co do obecności lekarza przy porodzie, dla mojego było to oczywiste,
                        że skoro prowadził ciążę to będzie obecny przy rozwiązaniu, a o pieniądze się
                        nie upominał, więc sami daliśmy mu tyle ile uważaliśmy za stosowne (tyle co za
                        tańszy wózek...)
                        • balbinka01 GRATULACJE!!!! 19.02.04, 08:48
                          Rewelacja! Przede wszystkim to, ze już wiecie! Ja dowiedziałam się chyba
                          tydzień temu, że będę miała dziewczynkę i też strasznie się ucieszyłam!Miejmy
                          tylko nadzieję, że już się te panienki w chłopczyków nie zmieniąsmilesmilesmilesmile

                          pozdrawiam!smile
                          • beatriki Re: GRATULACJE!!!! 19.02.04, 09:21
                            Witam w tak piękny i słoneczny dzionek. Właśnie wróciłam z badań i powoli
                            przygotowuję się do wyjścia do pracy. Ciekawa jestem jak tam moja morfologia.
                            Dziś mój Groszek zaczyna 22tydzień. Lekarz powiedział mi ostatnoi że
                            prawdopodobnie chłopczyk. Ale pewny nie był. Zobaczymy co powie w poniedziałek.
                            Życzę wam miłego dnia.
                            PAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
                            • enusia Re: GRATULACJE!!!! i milego dnia 19.02.04, 10:07
                              Dzien dobry ciężaróweczki krakowskie. Zabawne, bo od jakiegoś czasu chciałam do
                              Was dołączyc, ale ... bałam się smile Zawsze miałam "lęk przed grupami", ale Wy
                              wydałyście mi się taką uroczą i wspierającą się gromadką, że zebrałam się
                              na "odwagę" i przyłączyłam do listy smile
                              Słonko bawi się w chowanego dzisiaj, ale i tak biorę siebie i swój brzuszek
                              zaraz na spacer.
                              Mam pytanie - co myślicie o baby swing - hustaweczkach "samohuśtających" dla
                              maluszka? Jest sens kupic?
                              Pozdrawiam ciepło i idę szukać wiosny pod śniegiem.
                              • balbinka01 SŁOŃCA! 19.02.04, 10:16
                                życzę spotkania ze słońcem! Ja też chętnie bym poszła sobie na spacerek, ale
                                niestety jestem w pracy... na szczęście tylko do 14:00, więc jeśli promyki
                                jeszcze będą dochodzić do nas, to pójdę do domu pieszo! a wierzcie mi - to
                                długi spacer - na szczęście okolica ładna... a spacerować muszę teraz dużo, bo
                                wczoraj byłam u lekarza i... byłam zmuszona wejśćna wagę... brrr..... jestem
                                przerażona. Przytyłam od poczatku 7 kilo!!!! niestety czuję to w tyłku i w
                                nogach no i w brzusiu oczywiściewink

                                Poza tym - wszystko ok, wyniki (prócz krwinek czerwonych - nieco poadających)
                                mam dobre, witaminki mam brać "jak mi się przypomni" - nie traktować tego, jako
                                obowiązkowe działaniesmile)))))

                                No i przede wszystkim lekarka rozwiała wszzelkie moje watpliwości apropo's tych
                                dwóch tygodni przed-porodowych. Nikt nie ma prawa zaliczyc mi tego, jako urlopu
                                macierzyńskiego, jesli będę na zwolnieniu - nawet, jeśli L4 jest wystawione
                                przez ginekologa. smile)))

                                słoneczne buziaki dla wszystkich!!!!
                                • gdakor Będzie Kubuś!!!!!!!!!!!!....;-)))) 19.02.04, 10:23
                                  Jestem przezadowolona!!! Będę miała dwóch chłopaków w domu!!! Mój synuś wczoraj
                                  przepięknie pokazał co ma miedzy nóżkami, a potem przekręcił się na boczek i
                                  było widać oczka, nosek buzkę a buźce paluszek....Zupełnie tak jakby się na nas
                                  patrzył!!!! Kawał chłopa-1,30!!! I coś lekarz przebąkuje o wcześniejszym
                                  porodzie, bo się okazało że od dwóch dni jestem w 30 tygodniu ciąży.....
                                  Magda i Kubuś
                                  • balbinka01 Re: Będzie Kubuś!!!!!!!!!!!!....;-)))) 19.02.04, 10:29
                                    Gratulacje oczywiście!

                                    no, to już coraz nas więcej zna płeć swojej pocieszki!!!!smilesmilesmile ale widzę, że
                                    postanowiłaś mnie wyprzedzić o dwie długości w terminie porodu?wink Jesteś w 30
                                    tygodniu - ale jak sie domyślam, nie według OM... według czego? wielkości
                                    dziecka? jak to się sprawdza?
                                    • gdakor Re: Będzie Kubuś!!!!!!!!!!!!....;-)))) 19.02.04, 10:33
                                      Według USG, ale jak to lekarz powiedział już od chyba 4 wizyt termin USG o dużo
                                      bardziej wybiega do przodu w stosunku OM....więc być może to co mi się wydaje
                                      było ostatnia miesiączką wcale nia nie było....Myśle, że tak z końcem kwietnia
                                      to chyba będę przygotowana i będę czekać.....wink)
                                  • madzia_i_szymus Re: Będzie Kubuś!!!!!!!!!!!!....;-)))) 19.02.04, 10:31
                                    Gratulacje!!!

                                    No to kawał chłopasmile). Ja też jestem teraz w 30 tyg. Czyli termin porodu
                                    przyspieszył Ci się na początek maja? Ja mam na 30 kwietnia, ale ten czas
                                    pędzi.... A jeszcze niedawno wydawało mi się to takie odległe, a tu już
                                    najwyższa pora zabrać się za jakieś zakupy dla dzidziusia. Nie mam jeszcze
                                    nic!!! No poza 1 sweterkiem zrobionym na drutach smile)))

                                    Magda
                                    • magdalena_76 Re: Będzie Kubuś!!!!!!!!!!!!....;-)))) 19.02.04, 11:04
                                      Witajcie!!!
                                      Motto poetyckie na dziś (zasłyszane w radiu):

                                      Był sobie pączek
                                      bez nóżek, bez rączek
                                      miał lukrowaną błyszczącą skórkę
                                      a w środku dziurkę
                                      na konfiturkę
                                      smile))))

                                      Kochane dziewczyny, mnóstwo od Was świetnych wiadomości - gratuluję wszystkim
                                      wiedzy, kogo nosicie pod serduszkami wink

                                      Enusiu, mogę się troszkę wypowiedzieć co do huśtawki dla dzieciątka, bo ją
                                      posiadamy - pewnie byśmy sami nie kupili, ale to prezent od brata. Firmy Graco.
                                      Nie wiem jeszcze, czy naszemu dziecku się spodoba - wygląda zgrabnie i
                                      ładnie... ale u mojego brata sprawdziła się b. dobrze, zwłaszcza, że jego synek
                                      miał (i ma) wielkie opory przed zasypianiem i to go kołysało.

                                      Aha jeszcze co do terminów z USG to słyszałam, że najbardziej wiarygodne są te
                                      pierwsze USG, bo wtedy jeszcze się maluszki rozwijają w miarę "równo", a potem
                                      to już każde we własnym tempie i mogą być różnice dość duże.

                                      Więc idę poczytać w "Dziecku" - "Poród -co może cię zaskoczyć". Dobrze, że
                                      jeszcze zdążyli smile
                                      A ja mam termin z USG właśnie na DZIŚ!!!!!
                                      Madzia i Milenka, które właśnie wkroczyły W 40 TYDZIEŃ!!!!!!!!!!!!!!
                                      • risa1 czesc...... 19.02.04, 11:41
                                        ..........wszystkim!

                                        ja jeszcze nie wiem co to za istotke mam w brzuszku. dowiem sie dopiero 5 marca
                                        jak pokaze, mam je miec robione na kopernika moja gin tam pracuje.
                                        jak na razie to neimoge sie doczekac na pierwsze ruchy mojej dzidzi.
                                        uuuuuuuuuuu koncze 18 tyg. i nic!

                                        pobilyscie dzis rekord w jedzeniu paczkow? mnie jakos nie ciagnie do slodkiego,
                                        zjadlam 1 dla tradycji. moze to chlopak bedzie?
                                        aaaaaaa i tez slyszalam ze najbardziej prawdopodobna data wg. usg jest na
                                        poczatku ciazy.

                                        pozdr. serdecznie
                                        MILEGO DNIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                        • magdalena_76 Re: czesc...... 19.02.04, 11:54
                                          Hihihi mnie tam ciągnie do słodkiego jak najbardziej... ale to w ostatnich
                                          tygodniach... wcześniej najchętniej przysmażone, ostre i z ketchupem. Podobno w
                                          ogóle wyglądam na chłopczyka, cera ładna, wszystkie kg w brzuchu tak że z tyłu
                                          nie widać, że jestem w ciąży i takie tam różne mądrości ludowe.
                                          A tu dziewczynka.

                                          Mam 3 pączki - 1 już zjedzony i tyle (limit).

                                          Riso, nie martw się, doczekasz się na pewno... a może już czujesz tylko myślisz
                                          że to jelitka? smile Polecam wieczorem kubeczek mleka, wyciągnij się wygodnie i
                                          słuchaj....

                                          Balbinko sprawdź gazetowego priva!!!! Uśmiecham się tam do Ciebie!!!
    • magdalena_76 LISTA cd. 19.02.04, 12:18
      1. mopek1..........Marta, Nowa Huta................25 lutego.....Basia
      2. magdalena_76....Magdalena, 27 lat, Kurdwanów... 26 lutego.... Milena
      3. tallita ........Magdalena, 26 lat, Śródmieście. 24 marca..... Łukasz
      4. madzia_i_szymus. Magdalena......................30 kwietnia....Szymek
      5. balbinka01......Beata, 25 lat, Krowodrza....... 20 maja........córeczka
      6. karino7.........Karina, 26 lat, Nowa Huta......20 maja..............
      7. gdakor..........Magdalena, 26 lat, Krowodrza... 22 maja........Kubuś
      8. mamaolenka......Alex, 27 lat, centrum.......... 26 maja........córeczka
      9. estocek.........Edyta, 29 lat, Krowodrza....... 11 czerwca..........
      10.mada06..........Magdalena, 26 lat, Nowa Huta... 20 czerwca....Matylda/Filip
      11.agahy...........Aga, 31 lat.................... 20 czerwca... córeczka
      12.beatriki........Beata, Bieżanów................ 2 lipca......Karolina/Dominik
      13.risa1...........Teresa, 25 lat, Borek Fałęcki.. 21 lipca.....Ania/Piotruś
      14.enusia..........Renata,29 lat, Krowodrza....... 25 lipca... Zosia/Maksymilian
      15.muziek................27 lat, Bieżanów......... 30 sierpnia
      16.utka............Małgosia, 32 lata, Podgórze.... 11 września..Mikołaj/?
      17.madzinka2.......Magdalena, 25 lat, Krowodrza... wrzesień............

      A mam dzisiaj dużo czasu to uzupełniłam smile
      Ciekawe, że jak się wpisuje, to wychodzi idealnie równo, a jak już się wyśle,
      to nie...
      • balbinka01 Re: LISTA cd. 19.02.04, 13:16
        Magdalenko!

        dzięki za przesyłkę! Postaram się zrewanżować niedługo tym samymsmile I Ty mówisz,
        że aparat Cię nie lubi! Wygladasz prześlicznie! i ten brzuszek - rewelacja! a
        na pierwszym zdjątku jest łóżeczko, tak? piękne! Nie wiem, jak wygladałaś
        wcześniej, ale faktycznie nic a nic nie widać, aby przybyły Tobie jakieś
        kilogramy... a ile ich uzyskałaś podczas całej ciąży? do dzisiaj?

        a lista - no, no, imponujaca, tylko coś madzinka nam przepadła - czy na dobre?
        Ty pewnie masz z nią kontakt - wiesz, co u niej?
        • magdalena_76 do Balbinki 19.02.04, 14:30
          Hihihi moja kochana, plus 17 kg - nie wiem ile dziś z tymi pączkami w środkuwink
          a w domu nie mam wagi smile
          A na pierwszym zdjątku jest kącik naszej córeczki obok wyrka rodziców wink
          łóżeczko Graco turystyczne, lekkie i na kółeczkach, składa się do torby jak
          namiot - polecamy!
          Niestety nie wiem, co u Madzinki... aż się boję coś napisać do niej i martwię
          się też... mam tylko nadzieję, że wszystko dobrze i pomału do przodu, ale może
          leży i dlatego nie może pisać...

          Coś tu cicho dzisiaj... pączki zamuliły? Wracać mi ze spacerków i pisać pisać!!!
          • karino7 Re: Pomocy 19.02.04, 15:15
            Cześć dziewczynki. Mam pytanie od paru dni strasznie drętwieją mi opuszki
            palców (środkowego i serdecznego prawej ręki,) nosiłam na nich pierścionek i
            obraczke ale jak zaczęły mi puchnąć ręce zdjęłam je, niestety drętwienie nie
            ustepuje. Czasami dochodzi do tego że mogłabym wbijać w nie szpilke i tak bym
            nic nie poczuła. Czy któraś z was miała coś takiego? Pozdrawiam
            • magdalena_76 Re: Pomocy 19.02.04, 15:33
              Karinko ja nie miałam, ale zajrzałam do mądrej książki i napisali tam tak:
              takie drętwienie może być objawem zespołu cieśni nadgarstka - powszechne u
              kobiet w ciąży, bo wtedy pojawia się obrzęk kanału nadgarstka, przez który
              przechodzą nerwy zaopatrujące palce -> wzrost ciśnienia powodujący drętwienie,
              mrowienie, palenie i nawet ból (może promianiowac do ramienia aż).
              Powiedz lekarzowi, że coś takiego ma miejsce, napisali, że może pomóc wit. B6
              (ja zażywałam ale na drętwienie nóg... AsmagB - magnez właśnie z B6)
              Trzymaj się cieplutko- chociaz to na pewno dokuczliwe...

              Właśnie sobie pomyślałam, że już niedługo nie będą mi potrzebne...
              Zatem OGŁOSZENIE
              pożyczę (za jakiś miesiąc):
              1. książkę "W oczekiwaniu na dziecko"
              2. ogrodniczki ciążowe sztruksowe granatowe firmy Arrow
              3. jeansy ciążowe takie od pasa firmy Winchester z lycrą
              4. bluzeczkę z długim rękawem, rozpinaną z przodu, z klinów, z takiego
              materiału...hm...hm... coś jak zamsz ale cienkie... (nie znam się smile) beżową
              przed ciążą nosiłam rozmiar 38, wzrost 168 (wg tego się liczy jakoś te ciążowe
              ciuszki)
              a nie sprzedaję, bo nie planujemy poprzestać na Milence smile
              • balbinka01 NO I GDZIE SŁOŃCE? 19.02.04, 15:48
                Chciałam sobie zrobić dziś spacer z pracy do domu, ale pogoda taka
                niezachęcajaca, że wróciłam "tradycyjnie"...sad Natychciast po powrocie
                pochłonęłam dwa banany i bake rolls (genialne!) Po drodze kupiłam jabłka, co by
                zapychać żołądek w razie nagłego napadu łakomstwa... a coraz częściej mnie
                dopadają.

                i znów pytanie do magdalenki - czy do końca ciąży apetyt mi się nie zmniejszy?
                a może się jeszcze zwiększy?????? sad(((

                czas na jabłkosmile)))))))))))))))))))))))))
                • magdalena_76 Re: NO I GDZIE SŁOŃCE? 19.02.04, 15:56
                  Słoneczko nasze rozchmurz buzię!!!
                  jakas kaszka mi tu leci z nieba, brrrr dobrze, że nie trzeba nigdzie wychodzić.

                  Balbinko mnie się zwiększył apetyt smile))
                  Ale to chyba zależy od człowieka...
                  Jak teraz mam świadomość, czego nie będę mogła jeść karmiąc, to w ogóle się nie
                  przejmuję tylko wciągam ile mogę smile
                  Aha Balbinko czy Ty już jesteś po sesji??? Jak tam egzaminy? pamiętaj, że
                  trzymamy kciuki nie tylko za morfologie przecież smile
                  • balbinka01 Re: NO I GDZIE SŁOŃCE? 19.02.04, 16:08
                    brrrrrrrrr...... ten apetyt!!!! Najgorsze jest to, że fizycznie czuję się
                    fatalnie po takim objedzeniu się.

                    Niestety- sesja wciąż trwa - w sobotę mam ostatni egzamin z planowanych, ale
                    jeszcze dwa do poprawki - jeden oblany, drugi - po prostu nie mogłam pójśćsad((
                    ale dam radę!!!!smile

                    Magdalenko- w sobotę jadę na objazd po szpitalach - może akurat trafię na Twój
                    poród?smile)))))) jak teraz natrówj? masz jakies przeczucia? jakieś choć malutkie
                    objawy zapowiadające? cokolwiek???? boże, jestem taka ciekawa, jak to jest być
                    TUŻ PRZED PORODEM!!!! czy wcześniej myślałaś, że będziesz bardziej przerażona?
                    czy z wiekiem ciążowym nastawienie się zmienia? decydujesz się na ZZ?
                    • magdalena_76 Re: NO I GDZIE SŁOŃCE? 19.02.04, 16:28
                      O matko, sąsiad mi zaczął wiercić nad głową... czuję się jak u dentysty, aż mi
                      szczęki cierpną smile
                      A moje szczęście dziś przyjdzie baaaardzo późno buuuu sad więc siedzę tu i
                      zaglądam i będę jeszcze długo.

                      Balbinko oczywiście że dasz radę!!!! My Cię tu bardzo wspieramy!!!
                      Wiesz co, trudno mi powiedzieć, jak to jest być tuż przed porodem, mam chyba
                      jakiś mechanizm wyparcia wink nie dociera do mnie kompletnie... oczywiście WIEM
                      (tak na rozum) że to w każdej chwili, w nocy budzę sie i sprawdzam itp. Ale to
                      wciąż jakbym oglądała film o kims obcym, nie o sobie.
                      Może coś w tym jest, bo jakby tak do mnie dotarło z całą mocą, tobym się
                      schowała z głową pod kołdrą i bała się wyjść wink a tak to się nawet nie boję za
                      bardzo... tylko troszkę...
                      Moment paniki miałam jakieś 2-3 miesiące temu, b. dużo czytałam,oglądałam filmy
                      z porodów, ciężko przerażona byłam wtedy. Teraz jakoś złagodniało. chyba się
                      faktycznie dojrzewa. A strach też jest dlatego, że się tego przecież wcześniej
                      nie doświadczyło...
                      Już jestem zmęczona - brzuch mam wielki bo opadnięty i strasznie mi
                      się "ciągnie", sporadycznie jakiś bardziej odczuwalny skurczyk... A tak poza
                      tym nic...
                      Co do zzo to ciekawe, ale wśród moich znajomych ŻADNA nie rodziła ze
                      znieczuleniem. I jakoś też się nastawiam, że nie.

                      A tak w ogóle to b. bym się cieszyła, jakbym już w sobotę była na porodówce
                      smile)) jakbys mnie rozpoznała to się przedstaw... nie wiem, czy bym
                      kontaktowała, ale miło by było wink

                      I tak sobie jeszcze myślę - dzieciątko jest już w sumie gotowe... jest tak
                      blisko mnie jak już nigdy potem nie będzie... a dla mnie wciąż jest abstrakcją
                      (nawet jak mi przywali kolankiem smile)

                      A takie tam rozważania i paranoje
              • karino7 Re: Pomocy 20.02.04, 08:50
                Dziękuje Madziu za odpowiedź. Problem w tym że ja codziennie pilnie zażywam
                wszystkie przepisane witaminki łącznie z MagneB6 i jak widziśz to mi nie
                pomaga. Jak tak dalej będzie to chyba zadzwonie do mojej pani doktor może ona
                coś na to poradzi (mam przynajmniej taka nadzieje). Pozdrawiam
    • risa1 hmmmm z innej beczki... 19.02.04, 16:45
      hej!
      ja mam pytanko ale zupelnie z innej beczki. czujecie nieraz kłucie w okolicach
      serca, nieraz tak zaboli szczegolnie jak wstaje z lozka az mnie dreszcze
      przeleca po plecach. trwa to moze z 5 min. nieraz sie zlapie na takim bolu 3
      razy dziennie a bywa ze wogole fantastic sie miewam.
      mam niskie cisnienie gorsze jest to drugie kiedys milam 65/40 i myslalam ze
      odjade. tearz w ciazy troszke mi sie podnioslo mam 110, 120/90,80. mniej wiecej
      tak sie utrzymuje. w zasadzie nijak je mozna teraz podniesc kroplami a kawa
      nigdy nic niepomagala.
      macie nieraz takie dolegliwosci? heh stara baba ma taki problem.

      Balbninka my tez za ciebie trzymamy kciuki za egzaminy i maluszka!!
      Powodzenia!

      a Magdalenko w ktorym szpitalu bedziesz rodzic, "nowa" jestem i
      przegapilam.... ?
      zycze słonka Ci/Wszystkim duuuuzo usmiechu no skoro juz na wiosenke tej zimy
      liczyc nie mozna.
      pozdr.
      • magdalena_76 Re: hmmmm z innej beczki... 19.02.04, 17:00
        Hej hej
        oj za bardzo Ci nie pomogę...
        Gdakorek pewnie by Ci coś napisał, ona ma serduszkowe kłopoty i niskie
        ciśnienie też, może napisze jutro, bo pewnie już poleciała do szkoły rodzenia.
        Kiedyś pytałam o to na "Ciąży i porodzie" ale teraz nie ma już - chyba
        wykasowali te zeszłoroczne posty, znalazłam tylko to, może Ci pomoże:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=10121170&a=10121170
        chociaż jak piszesz to teraz masz b. ładne ciśnienie! - w ciąży idealne 110/70,
        tak moja pani dr mówi... no i lepiej niskie niż za wysokie...

        A rodzić będę w Narutowiczu.

        A sąsiad już nie wierci, tylko cóś przybija. Wierci się za to moje dziecko, bo
        je hałasy budzą smile
        • beatriki morfologia 19.02.04, 18:43
          Powróciłam z pracy, odebrałam wyniki i zjadłam trzy sznycle - taka byłam
          głodna!!! Mam do was pytanko apropos morfologii, czy z takimi wynikami dostanę
          żelazo? RBC 3.84; PLT 221; WBC 10.9; HGB 12.0; HCT 34.9%
        • risa1 Re: hmmmm z innej beczki... 19.02.04, 20:56
          dzieki serdeczne Magdalenko, faktycznie przeczytalam to uwaznie i wychodzi ze
          te klucia to nie z cisnienia, bo w ciazy takie moze byc.nic tam niebylo o
          kluciu, musze sie jeszcze swojej gin. zapytac bo niepytalam jej nigdy o to
          jakie ma zdanie na ten temat.
          poddaje sie jeszcze na mozliwosc ze ma na mnie wplyw pogoda,choc sama juz
          niewiem.
          w kazdym badz razie Wielkie dzieki.

          trzymam kciuki za szczesliwe rozwiazanie! ja chyba bede na Kopernika stad mam
          lek. ale jeszcze moze sie cos zmnienic.
          zazdroszcze kopniaczkow ja jeszcze nic nieczuje......nadal czekam.
          wierci mnie wlasnie w brzuszku ale z glodu hihi.

          Gdakorek mnie tutaj zwerbowala moze pomoze?
    • madzia_i_szymus Nie ma spania:((( 20.02.04, 03:09
      Zamiast chrapać sobie smacznie w łóżeczku, siedzę i się drapię. Grrr!!! Wylazło
      mi paskudne uczulenie na całym ciele. Ciekawe na co, bo nic nowego nie jadłam,
      ani nie mam żadnych nowych kosmetyków. Mam nadzieję, że do rana nie zdrapię
      sobie całej skóry smile))). Co ciekawe, nie jestem alergikiem, dopiero w ciąży mi
      takie coś wylazło smile)
      Nie wiem czy iść z tym do lekarza, czy przeczekać.... no tak, ale jak dzisiaj
      nie pójdę, to potem będzie weekend....

      Może samo przejdzie....

      Magda
      • balbinka01 piątek a taki brrrrrrrrrrrrrr..... 20.02.04, 09:00
        oj, współczuję, ja na razie nie mam problemów ze spaniem - wręcz przeciwnie -
        śniłabym cały dzień i noc!!!! a jeśli chodzi o uczulenie, to może jakieś wapno
        by się przydało? hmmm....

        Wcześniej któraś pisała o kłuciu w okolicach serca - ja też takowe odczuwam,
        choć nie mam pojęcia, co to takiego. Szczerze mówiąc martwię się tym a
        jednocześnie lekceważę, bo za każdym razem, gdy jestem u lekarki - zapominam
        zapytać o to...

        a dziś mam taki takiś smutkowy dzień... od rana... powinnam się cieszyć, bo to
        moje urodziny (magdalenko - jeszcze masz szansę, by się wstrzelićwink) a jednak
        jakaś dolina mnie złapała.... Wczoraj pokłóciłam się z moim partnerem (z mojej
        winy) - dziś rano było już ok, ale nastrój beznadziejny pozostał... martwię się
        o studia, o dziecko - czy mnie pokocha czy będę w stanie je wychować
        odpowiednio, zapewnić mu godziwe warunki do życia ( w tym oczywiście
        materialne)... Czy ta dzidzia będzie szczęśliwa? a jesli nie będę w stanie
        opiekować się nią należycie? boję się, że to wszystko mnie przerośnie...sad

        życzę Wam lepszego humorku, niż mój....
    • magdalena_76 A może dziś troszkę słoneczka...? 20.02.04, 09:02
      Witajcie siostry - te wyspane i niewyspane!
      O rany po tych pączkach wczorajszych to tylko miałam głupie sny wink a w ogóle
      to podobno ostatnio zaczęłam chrapać i moje szczęście mnie poszturchuje...

      Beatriki, zajrzałam do mojej karty ciąży... nie wiem, czy dostaniesz żelazo,
      zależy od Twojego lekarza, bo hemoglobinę masz w normie - tzn dół normy ale
      norma... nie wiem, jakie on ma podejście. Bo to że czrwone krwinki leca trochę
      to jest normalne. Ja miałam HGB 10-11 więc brałam żelazo.
      A jakie masz śliczne płytki!!!(kto śledził wątek ten wie - mnie już chcieli
      kłaść na patologię bo miałam malutko...)

      Karinko no to ja nie wiem... przydałby się tutaj forumowy lekarz...
      Ale wiesz co ja poczułam ile mi ten Mg dawał jak go teraz odstawiłam smile, nie
      wiadomo jakby było bez niego... mam nadzieję, że masz niedługo wizytę i się
      dowiesz, co Ci może pomóc.

      A ja idę dziś do mojej pani dr i ciekawe co tam. Pewnie dalej nic sad
      Dziecko, zobacz jaki ten świat jest piękny! Wyłaź!!!
      • magdalena_76 DO BALBINKI!!! 20.02.04, 09:21
        Kochana! Nie martw się - w takim dniu!!!!
        Takie smutki ma chyba każda z nas i nieważne, czy nosi dzieciątko pod sercem
        czy już jej biega po domu... o jednym Cię mogę zapewnić - na pewno Twoja
        córeczka Cię pokocha najmocniej jak może, bedziesz dla niej całym światem!
        Teraz tylko my musimy się starać, żeby nasze dzieci kochać mądrze (bo że
        będziemy mocno, to nie wątpię!), ale na pewno Ci się uda!
        Bedziemy dojrzewać i mądrzeć razem z naszymi dziećmi, zobaczysz!
        Ściskam Cię urodzinowo smile

        A tak w ogóle to zajrzyj na gazetowy priv, czeka tam na Ciebie karteczka smile
        • madzia_i_szymus Re: DO BALBINKI!!! 20.02.04, 09:38
          Dołączam się do życzeń!!! 100 lat niech żyje przyszła mamuśka. I dużo radości i
          uśmiechu. Na pewno będziesz świetną mamą. Trzymaj się i nie poddawaj smuteczkom!
          Już niedługo wiosna, zrobi się cieplej i słoneczniej!

          PS
          Uczulenie na szczęście powoli schodziale wapno chyba się jedank przydasmile))

          Magda
          • enusia Re: Ciężaróweczki z Krakowa 22.02.04, 07:37
            Witajcie w niedzielny poranek.
            (Czy to tylko ja nie mogę za długo spac?)
            Życzymy Wam miłego, spokojnego, radosnego i słonecznego dnia. Mamy z
            dzidziusiem hasło na koniec zimy "miej się radośnie myśląc o wiosnie" i
            propagujemy je wsród znajomych, którzy mają smętne miny na widok zimy (o znów
            poezja wink
          • mada06 Re: USG 3D 24.02.04, 19:19
            cześć dziewczyny!!
            mam do was pytanie czy któraś z was robiła sobie usg 3D jak tak to gdzie??
            pozdrawiam magda i 24 tyg. dzidzia
      • gdakor Helooooooooooooo 20.02.04, 09:27
        Czołem wszystkim!!!
        Co do serduszka, to rzeczywiscie mam lekką arytmię ale całe szczęscie nic mnie
        nie kłuje....miałam robione EKG i wyszło w porządku, lekarz kazał łykać magnez
        i potas. W sumie to wydaje mi się że to mi srednio pomogło, bo arytmię czasami
        miewam, ale zdążyłam się już przyzwyczaić.....wink)
        Wczoraj w szkole był wykład o karmieniu piersią-trochę nudny w porównaniu z
        innymi, ale w sumie karmienie to nie jest taka prosta sprawa.....te nawały,
        zapalenia trochę mnie przerażają......najważniejsze jest umiejętne
        przystawienie dziecka do piersi, bo jeżeli się tego nauczy to inne atrakcje
        powinny nas ominąc, ale z tym przystawianiem też różnie bywa, bo ile dzieci
        tyle sposobów-skutecznych i nie........
        Dzisiaj jak się obudziłam, mój Kubuś obudził się również i po raz pierwszy
        przyłożył tatusiowi w ucho!!! Mój mąż straym zwyczajem rano nasłuchuje co tam
        się w brzuszku dzieje i dziś został skopany!!! Strasznie śmieszną miał minę!!!
        Ale widziałam że jest pod wielkim wrażeniem, bo dziś dostał namacalny dowód, że
        tam jednak ktoś mieszka.....wink)
        Królestwo za kawkę!!!.....wink)
        Magda i Kubuś
        • magdalena_76 Re: Helooooooooooooo 20.02.04, 10:17
          Co do karmienia piersią to w ostatnim "Dziecku" jest na ten temat - fajne
          zdjęcia bardzo, wszystkie pozycje. Chyba sobie wezmę do szpitala no bo nie
          wiem, jak będzie, która się dziecku (i mnie) spodoba - a dobrze mieć z czego
          wybieraćsmile

          No i wyszło słoneczko! (przynajmniej u mnie na końcu świata)

          Riso droga, a gdzie dokładniej na Borku Fałęckim mieszkasz? Bo to już chyba
          wspólne rejony, mnie od Borku dzielą tylko stare wyrobiska po Solvayu smile Może
          chociaż my będziemy się mogły umawiać na spacerki smile
        • mamaolenka Re: Helooooooooooooo-do Gdakor 20.02.04, 11:59
          Witaj Magdo,
          Bardzo ładne imię wybraliście dla waszego synka, mój mąż ma tez tak na imiesmile
          My będziemy mieć malutka córeczkę, ale z imieniem cały czas jeszcze nic
          konkretnego...
          Powiedz mi jak to jest z tym twoim terminem, czy tylko na podstawie USg został
          zmieniony? To jakieś dziwne. Pamiętam przy pierwszym dziecku lekarz upierał się,
          że termin ma być wcześniej o 2 tyg, niż w rzeczywistości. Myśmy byli w 100%
          pewni, co do daty poczecia (nota bene sylwester 2000/2001- przełom wieków i
          tysiącleci..). Usg cały czs pokazywało starszą ciażę i też lekarz nie wierzył
          nam, ze to jeszcze nie czas i wywoływał poród tak naprawdę przed terminem. Po
          porodzie okazało się, ze urodziłam po prostu koloskę, 4 kg i 61 cm długości i
          dlatego na USG wydawało się, że dziecko było starsze. Pozdrawiam- Alex
          • gdakor Re: Helooooooooooooo-do Gdakor 20.02.04, 12:15
            OM miałam 15 sierpnia-z tego wyliczono termin porodu na 22 maja, ale od jakichś
            4 wizyt (czyli 4 miesięcy) USG pokazuje termin porodu 29 kwietnia. Lekarz
            powiedział, że będziemy się trzymali terminu z OM-czyli 22 maja, ale jak
            powiedział (a nie odkrył dla mnie Ameryki), że od tego 29 kwietnia powninnam
            być gotowa.....nie będzie żadnych wywołań ani nic w tym stylu, ale możemy
            zakładać że Kuba będzie chciał już wyjść....Mnie jakieś przeczucie mówi, że
            Kubuś urodzi się na poczatku maja.....tym bardziej, że jest to życzenie
            tatusia, który ma urodziny 12 maja i chciałby żeby Kubuś "załapał się" za jego
            znak zodiaku czyli Byczka......wink)
            • balbinka01 :))))))))))))))) 20.02.04, 12:26
              dziękuję dziewczynki za miłe słowa!

              magdalenko - jesteś strasznie Kochana! za tę kartkę ściskam Cię barrrrrdzo
              mocno!!! Humor trochę mi się poprawiłsmile))))))))))

              ale za to żołądek skaczewink Od kiedy dowiedziałam się, ile przytyłam -
              postanowiłam się ograniczać nieco i dziś do pracy nie wzięłam kanapki, tylko 2
              banany i 2 jabłka + jogurt i już nie mogę się doczekać ciastka, na które
              wybieram się po pracy z moją przyjaciółką. Chyba będzie to moja ukochana
              ostatnio szarlotkasmile))) (ciastko, nie przyjaciółka hehehe)


              • magdalena_76 A ja lirycznie... 20.02.04, 13:05
                bo się popłakałam okrutnie czytając...
                fragmenty bo b. długie (i miejscami po francusku smile)

                DZIECKO SIĘ RODZI
                K.I.Gałczyński

                I
                Głodne uszy toną w radościach
                jakich nie znał Bach ani jeden -
                bo jest szum na superwysokościach
                jakby z nieba nr 7.

                Ale jeszcze wyżej: nad tym szumem
                nad tym niebem świecącym modro,
                nad wieżami i kopułami
                Twoich oczu najwyższa mądrość

                II
                Czego tknę: lichtarza czy drzewa
                wszystko mówi: - jak instrument gram.
                Jest dźwięczniejsza niż "Boska Komedia"
                jest piękniejsza niż paryska Notre Dame

                ta noc jak morze muzyki
                ta noc o złotych ramionach
                ta noc pod oknami kliniki
                ta noc, gdy rodziła moja żona

                III
                U sufitu tyle skrzypiec! Wielki Boże
                skąd skrzypce pod moją strzechą?
                Nie śpię. I śpiewam. I jest mi tak dobrze
                jakbym był pozłacanym orzechem.

                Ciekawe: dziewczyna czy chłopiec?
                Powiedzcie, skrzypce czterostrunne!
                Wstanę, pójdę. Z radości się utopię.
                Bo przecież i tak nie umrę.

                IV
                Księżyc z nieba jak wańka-wstanka,
                a tu dzikie wino przez mur -
                i pędzą chmury - i z cygańska
                podzwania uprząż chmur;

                ech wy, chmury, zady bijące
                ogniem w gwarliwość beczki -
                chmury dzwoniące, chmury jak koncert,
                dzwoneczki - dla córeczki

                VI
                O dajcie mi te małe skrzypce,
                może na skrzypcach wygram
                wiatr i pochyłą ulicę i noc,
                co taka niezwykła

                Na moście stoję. Przez liście
                światło na smyk się sypie
                Słuchajcie: to córka nuci
                w czarodziejskim pudełku skrzypiec:

                "baba" i "tata" i "mama"
                i "bobo" - i nagle krzyk -
                o, skrzypko zwariowana!
                o, zawriowany smyk!

                VII
                Wiatr podkręca wąsy dorożkarzom,
                dorożkarze smieją się przez sen,
                a latarnie gazowe marzą,
                o czym marzą? a czy ja wiem.

                VIII
                Eech muzyka, muzyka, muzyka,
                spod smyka zielony kurz,
                lecą gwiazdy zielone spod smyka,
                damy karo, bukiety róż.

                Ulica jak kwinta napięta,
                z latarniami wzdłuż, cieniami wszerz -
                i radość na firmamentach
                spadająca w usta jak deszcz.

                Dach śpiewa. Dom śpiewa. Kot wstaje
                i na młynku do kawy gra.
                A płomyk przed świętym Mikołajem
                jak szczerozłota łza.

                IX
                Księżyc stanął przy drugim piętrze
                taki młody, taki zaręczynowy!
                i w srebrzystym powietrzu dźwięczy
                przed twą szybą, w pobliżu twej głowy.

                Wiem: w tej chwili twe loki kare
                rozsypały się jak winogrona -
                i ty również, patrząc na zegarek,
                myślisz: chłopczyk czy dziewczynka wytęskniona?

                Na obrączkę patrzysz: W niej są blaski
                jak latarnie, co wiodą do celu.
                I wspominasz wietrzny most warszawski
                i mój czarny, komiczny kapelusz -

                i te pocałunki, oczywiście -
                i spacery, spacery do rana -
                i znów piszę jak w pierwszym liście
                "Chwała ci, dziewczyno ukochana!"

                X
                Słońce wschodzi, głaszcze powietrze.
                Dziecko się rodzi. Szumi deszcz.
                Kwiat otwiera oczy w ogrodzie.
                Zorza wieże złotem okleja.
                Ptak ptaka strofuje w gnieździe.
                Gwiazda dzien dobry mówi gwieździe.
                Dziecko się rodzi.
                Dziecko się rodzi.
                Nasze dziecko się rodzi.
                Nadzieja.
                  • beatriki Dzięki Magdalenko! 20.02.04, 17:11
                    Dziękuję ci bardzo za odpis, trochę się martwiłam. Zobaczymy w poniedziałek, co
                    powie mi lekarz. A twoje płyteczki wróciły do normy??? Mam nadzieję, że jak już
                    urodzisz, to też będziesz do nas zaglądać. A to już przecież lada minuta?
                    Pozdrawiam was gorąco i idę się szykować , bo mężuś zabiera mnie dziś do kina
                    na "Ostatniego samuraja".
                    paaaaaaaaaaaaaaaaaa
        • madzia_i_szymus Weekendowa cisza 21.02.04, 16:48
          Ale tu dzisiaj spokój, chyba nikt nie zaglądasmile).
          A ja sobie dzisiaj pływałam na basenie i było świetnie. Polecam wszystkim.
          Trochę się zastanawiałam, czy się zmieszczę w mój kostium (jeszcze z liceumsmile),
          ale jakoś udało się upchnąć te dodatkowe kilogramy (ile - na szczęście nie wiem,
          3 tyg temu było +11smile). Także pływaliśmy sobie oboje - ja w basenie a Szymuś w
          moim brzuchu.

          Pozdrawiam weekendowo wszystkie mamuśki z Krakowa, mam nadzieję że odpoczywacie
          i korzystacie z tego pięknego dnia!!!

          Magda
    • mada06 nie ma słoneczka - ale czuć wiosnę!! 22.02.04, 11:05
      cześć dziewczyny!!
      pewnie jeszcze śpicie a ja już po spacerku. wraz z mężem i pieskiem obeszliśmy
      cały park na AWF-ie. mimio braki wczorajszego słoneczka czuć wiosnę, bazie
      pięknie kwitną a między śniegiem pojawia się zielona trawka.
      pozdrawiam wszystkie mamuśki magda
      • risa1 Re: nie ma słoneczka - ale czuje w koncu dzidzie!! 22.02.04, 18:21
        czesc wszystkim!
        chce sie podzielic z wami wspanialymi wiesciami. a mianowicie przedwczoraj
        wreszcie maluszek moj sie odezwal heh, (19 tyg) niemoglam sie doczekac . jakos
        tak smiesznie niewiedzialam co to czy czasem nie myle z czyms innym ale nie 3
        dzien "pstrykanie" to chyba sie nie myle. super baaaaardzo sie ciesze, od razu
        humorek mi sie poprawil! a juz zaczynalam sie martwic....

        aha i chyba u mnie to rodzinne z tym kluciem w okolicach serca mama i jej
        ojciec tez to silnie odczuwa. widocznie niektore "modele" tak maja.... problemy
        sercowe do poznej starosci.

        pozdr. serdecznie!

    • magdalena_76 Re: ciężrówki z Krakowa 10 23.02.04, 09:12
      Witajcie kobietki
      zima wróciła, ale hasełko Enusi mam w telefonie na powitanie, więc nic mi nie
      straszne smile

      Riso, gratulacje!
      Hihihi najpierw jest wyczekiwanie na kopniaczki, a potem "dziecko, śpij, bo mi
      brzuch lata na wszystkie strony" smile... ale to wszystko takie kochane smile
      A ja się Ciebie coś pytałam wyżej... jak nie chcesz tutaj, to proszę napisz mi
      na priva!

      W piątek byłam u pani dr, a ona mnie przywitała "a co pani tutaj robi?" i
      kazała iść rodzić... buuuuuuu i powiedziała pani na recepcji, żeby już mnie
      nie przyjmowali... "tych klientów nie obsługujemy"... Trochę mnie brzuszek
      pobolewa tak jak przy miesiączce ale tak bez ładu i składu, więc byłam w sobotę
      w szpitalu na KTG (Balbinko, nie widziałam Cię smile) no i powiedzieli, że są
      skurczyki - ale malutkie... sad
      No więc zaraz jadę znowu - zobaczymy co tym razem.
      Za to przechodząc zajrzałam do jednej z sal i widziałam dziewczynę, która
      tydzień temu była ze mną w kolejce na KTG... a tu już siedziała na łóżku i
      karmiła dzidziusia smile
      Mam depresję przedporodową chyba smile

      Aha w piątek była u mnie koleżanka i uraczyła mnie opowieścią o naszej wspólnej
      koleżance ze studiów. Ona urodziła jakoś w lecie synka. I to było tak, że
      poszła sobie coś zjeść do Taco i w tym Taco jej wody odeszły...
      Więc to się zdarza naprawdę!!! A nie tylko w filmach amerykańskich, że kobietom
      odchodzą wody na meczu koszykówki!!! Cholercia smile

      Aha mam pytanie do wszystkich nowych na tym forum mam: czy macie dzieci poza
      maluszkami w brzuszkach? Bo tu na razie tylko Tallitka i Mamaolenka mają już
      córeczki.

      Tyle na razie.
      Pozdrawiam serdecznie
      Magda z Milenką
      • tallita Witam wszystkich - wróciłam... 23.02.04, 09:46
        jejku jejku - nie było mnie tydzień, a naszego wątku nie mogę poznac...

        Witam serdecznie wszystkie mamusie z Krakowa. troche poczytałam, ale jeszzce nie
        kojarzę wszystkich informacji, za co z góry przepraszam...

        Magdalenko, Ty jeszcze tu ?. Ale przeciez do terminu wg OM jeszcze czas,
        bedziemy cierpliwie czekać razem z Tobą...

        Gdakorku, gratuluję chłopczyka !!!

        Balbinko, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin smile))
        Ja mam termin dokładnie na moje urodziny, więc jest jakas szansa na miłą
        niespodziankę wink

        Nasza lista juz taka długa... Ale przez to jestem jakby coraz wyżej - jak ten
        czas leci...

        Do tej, co bedzie dziś wieczorem zakładać nowy watek (bo chyba już czas):
        Post "uwagi do listy" trzeba umieścić zaraz pod listą po jej wysłaniu, a potem
        napisać jeszcze jeden, zwyczajny, pod którym watek bedzie sie dalej rozwijał.
        I wtedy wszystkie "uwagi" zostaną na górze...

        Ostatnio słabo u mnie ze spaniem, więc moze nawet uda mi się przygotować
        "ciężarówki 11", ale z nastepnymi edycjami już nie wiadomo...

        Postaram się tu zagladać w miarę regularnie i może odrobię choć część zaległości...

        Buziaczki dla wszystkich !!

        Magda z Groszkiem (24/03/2004)
        • risa1 Re: Witam wszystkich - wróciłam... 23.02.04, 10:05
          witam!
          Magdalenko sorry nieprzeczytalam wczoraj dokladnie wszystkich postow wpadlam
          tylko na 5 min na kompa i poszlam dalej "nasluchiwac" maluszka. hihi.
          to zadna tajemnica, mieszkam na razie kolo tej nowej Bazyliki w Łagiewnikach
          tj. na Siostry Fuaustyny. napisalam Borek bo wiele osob jakos bardziej sobie
          kojarzy borek niz łagiewniki.
          na razie bo do lipca (mam nadzije ze zdazymy ze wszystkim) sie wyprowadzic do
          wlasnego domu uffff z rodzicami ciezko nieraz bywa. chetnie sie wybiore na
          jakis spacer siedze na wolnym wiec sie dostosuje jak bedziesz mogla i bedziesz
          sie dobrze czuc.

          a to nasz 1 dzidzius, w przyszlym tyg. dowiem sie czy bedzie Ania czy Piotrus.

          pozdr.trzymajcie sie cieplutko.
          • balbinka01 Wrażenia-SZPITALE 23.02.04, 10:46
            Witajcie dziewczynki wszystkie!!!

            Zrobiliśmy wczoraj rundkę po szpitalach - niestety zdążyliśmy tylko po dwóchwink
            Reszta za tydzieńsmile

            1) Narutowicz - atmosfera szpitalna fatalna - sale do porodów rodzinnych
            (sztuk 2) straszne - te łóżka! horror! Natomiast pani położna, która nas
            oprowadzała - przerozkoszna! Typ "jajcary", odpowiadała na każde pytanie -
            widziała, że jestem przerażona, więc starała się mnie uspokoićsmile)) Ważne: SĄ
            WANNY z hydromasażami - siedzisz sobie tam przez całą pierwszą fazę porodu.
            Starają się nie nacinać krocza - tylko wtedy, gdy jest to konieczne - traktują
            sprawę bardzo indywidualnie, lewatywę robią natomiast rutynowo. Sala
            operacyjna - na wszelki wypadek jest dokładnie na przeciwko sal porodowych - co
            jest niezwykle ważne. Ponoć mieli już przypadki dzidziusia ważącego 700 gram,
            więc wnioskuję, że sprzet jest ok! dzidzię można mieć przy sobie, można tez w
            ramach odpoczynku oddać na jakiś czas pielęgniarkom, które - jak widziałam
            zajmują się bejbisiami dość opiekuńczosmile))))) Poród rodzinny - kosztuje 200
            albo 250 zł. - już nie pamiętam. Znieczulenie ZO - darmowe!!! można zapragnąć w
            każdej chwili.

            2) szpital MSW na Galla - cicho i pusto było... sale zdecydowanie ładniejsze
            (wiem, wiem, zaczynam od mało wżnej strony, ale piszę od początku wrażeńwink), ma
            się wrażenie, że jest czyściej i schludniej. Sala do porodów rodzinnych jedna -
            niestety - wielki minus - NIE MA WANNY!!!! jest prysznic, ale mały i nie
            wyobrażam sobie, by stać pod nim przez na przykład 2 godzinywink Pani położna -
            okropna służbistka, niby sympatyczna, ale skojrzyła mi się z taką zimną s...
            (sorka za wtrażenie) Poinformowała mnie, że nacinają prawie 100% noworódek (bo
            tak lepiej - hehe, chyba dla nich) Poród rodzinny tez około 200 złotych,
            znieczulenie - jak powiedziała pani - "my się w to nie wtrącamy - to kwestia
            dogadania się pacjentki z anestezjologiem - ale z tego, co wiem, to jest to
            koszt około 350-ciu złotych" jednym słowem - nie posmarujesz, nie
            pojedzieszwink))) Jesli coś Ci się będzie działo - jazda na inne piętro! Aha -
            nie wiem, jak jest w Narutowiczu -dzisiaj będę dzwonićć, ale na Galla szkoła
            rodzenia jest tylko o 13:30 - hehehe - ciekawe, kto moze w takich godzinach????
            nawet jeśli kobieta jest na zwolnieniu, to przecież partner przeważnie pracuje!
            Kompletnie niedostosowane do potrzebsad(((

            Jednym słowem - na ten moment wybieram Narutowicza, choć koleżanka rodziła na
            Galla i jest baaardzo zadowolona.

            Tak czy inaczej - te wizyty dość mocno mnie przeraziły - najgorsze jest to, że
            wreszcie dosżło do mnie, że poród jest nieunikniony, nie mogę
            powiedzieć "wycofuję się". I mimo, że na osłodę byliśmy później na deserku
            lodowym - dziś w nocy miałam koszmarny sen związany z rozwiązaniem - rano się
            pobeczałamsad(( To wszystko brzmi dla mnie koszmarnie - poród, nacinanie,
            szycie, rozwarcia itd... Nie wiem, jak to zniosę - może doznam jakiegoś szoku?
            Ponoć zdaża się, ze kobieta jest w takim szoku, że nie może np. przeć...

            a z innej beczki - już niedługo wiosnasmile))))))))))))))

            na razie kończę, muszę ciut popracować!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • gawronka1 Re: ciężrówki z Krakowa 10 23.02.04, 13:10
      Witam serdecznie wszystkie krakowskie ciężarówki!
      Pierwszy raz tu jestem i proszę o radę. Mam termin na 30 września, ale chyba
      chcę zmienić swojego lekarza. Pomóżcie proszę i napiszcie, w jakim szpitalu
      praktykuje. Denerwuje mnie ginekolog, od którego nic się nie mogę dowiedzieć i
      według którego wszystko jest "w normie".
      Aha, mam 25 lat i jestem ze Śródmieścia
      Pozdrawiam
      Łucja
      • tallita o lekarzach i szpitalach... 23.02.04, 16:14
        Witamy w naszym ulubionym wątku !!

        Do wrzesnia jest jeszcze troche czasu i mozesz spokojnie zastanowic sie nad
        wyborem lekarza.
        Na Twoim miejscu spróbowałabym najpierw zdecydować się na szpital ( a o tym
        ostatnio duzo się na forum rozmawiało...) i potem wybrać lekarza stamtąd. Będzie
        mógł być przy porodzie.

        Ja chodzę do bardzo dobrego lekarza, ale ze wzgledów finasowych nie zdecydowałam
        sie rodzic tam, gdzie on pracuje (w Niepołomicach) i takie rozwiazanie ma
        niestety swoje minusy.

        Ale poczekaj chwilę, myslę, że dziewczyny coś Ci doradzą smile)

        Buziaczki dla kolejnej ciężaróweczki ze Śródmieścia smile)
        • magdalena_76 Drogie siostry... 23.02.04, 16:49
          ...wróciłam do domu... na razie.
          Wieści z linii frontu:
          Na KTG (45 min!) wyszły bardzo ładne skurcze (jadąc do szpitala zaczęłam je
          pomału czuć...) i panie na izbie przyjęć najchętniej już by mnie zatrzymały...
          Na badaniu okazało się jednak, ze moja szyjka jeszcze mocno trzyma i lepiej
          wrócić sobie do domu i czekać bez stresu.
          Szczerze mówiąc atmosfera szpitalna wcale nie wpłynęła na mnie stresująco ale
          mobilizująco i ekscytująco - "rrrrany niech się coś dzieje! niesamowite!!!"
          zwłaszcza, że kiedy czekałam na górze na badanie urodził się dzidziuś i płakał
          bardzo smile
          Przy okazji zrobili mi usg - "malutka" waży prawie 4 kg uffff smile

          Po powrocie do domu zauważyłam lekkie plamienie różowe, więc zadzwoniłam do
          mojej gin. Interpretacje: 1. to może być po badaniu 2. to może być TO.
          Boli sobie dalej - co 15 min ale lekko wciąż.
          Mam się ruszać i robić przysiady smile))

          KOBIETY!!!!!!!!!!
          TRZYMAĆ KCIUKI!!!!!!!!!!!!!!!!
          smile))))))))

          Aha
          Riso - to niesamowite, ja widzę Łagiewniki z okna (tzn sanktuarium)!!! Bardzo
          się cieszę!!!!

          Łucjo droga, nie pomogę Ci bo moja pani dr nie pracuje w żadnym szpitalu... Ale
          zawsze chciałammieć tak na imię smile i mam z bierzmowania wink

          całuję wszystkie MOCNO
          Madzia
    • magdalena_76 To była chyba tylko próba generalna :-((((((( 24.02.04, 09:41
      Witajcie kobietki kochane!
      Jeszcze będziecie mnie musiały tu znosić... sad

      Wczoraj jakoś wszystko się rozlazło po kościach... wędrowałam po domu ale w
      końcu skurcze zaczęły ustępować, tylko został coraz mocniejszy ból krzyża. Przy
      okazji się przekonałam, że woda naprawdę na mnie działa, bo kiedy poszłam pod
      prysznic - co za ulga...
      Cały czas lekko plamiłam, ale to taki śluz podbarwiony krwią, chyba to wyłazi
      po kawałku ten słynny czop.
      W nocy obudził mnie już konkretny skurczybyk, który powtórzył się 2 razy...ale
      potem nic. Tylko musiałam zbudzonemu dziecku tłumaczyć, co się dzieje,
      uspokajać i prosić, żeby się nie bała... Biedulka, taka zdezorientowana...

      Trochę oklapłam, już się wczoraj nakręciłam a tu nic. Tzn boli miesiączkowo ale
      bez narastania - po prostu cały czas. Wczoraj pani dr w szpitalu stwierdziła,
      że to "preludium porodu". Mam tylko nadzieję, że się rozkręci!!!

      Dziś idę do mojej prowadzącej (bo potrzebuję zwolnienia), ona chyba padnie jak
      mnie zobaczy, jeszcze wczoraj jej narobiłam nadziei przez telefon... buuuuuusad
      jak mi smutno.... sad Niech mnie ktoś przytuli... sad((

      Aha Balbinko, jeszcze co do Twoich wizyt w szpitalach - pewnie teraz pojedziesz
      do Żeromskiego i on jest naprawdę śliczny i można tam rodzić w wodzie, ale
      wanna jest tylko w 1 sali (a są 4). I teraz jak koleżanka tam rodziła b. długo
      i chciała sobie właśnie w wannie posiedzieć (tylko posiedzieć!), to musieli
      wyprosić stamtąd inną parę.
      Szczegół ale ważny.

      Całuski dla wszystkich
      M.
      • tallita Re: To była chyba tylko próba generalna :-((((((( 24.02.04, 10:03
        Witaj Magdalenko !!!

        No ja też myślałam, że już Cię tu dzisiaj nie zobaczymy...
        ale może maleńka chce sobie jeszcze troche w ciepełku posiedzieć smile)
        albo czeka na słoneczko...

        Tak czy tak trzymamy kciuki cały czas !!!

        Ja niby wróciłam do domu, ale teraz przyjechała do mnie Mama, więc nadal na
        forum tylko z doskoku wink

        I chociaż jestem chudzinką (ciągle tylko te 10 kg na plusie), to odczuwam
        wejście w dziewiaty miesiąc - nie ma nocy bez skurczy i drętwienia nóg sad
        Ani siedziec, ani leżeć, ani chodzić - wszystko boli

        A na Plantach jest PRZEŚLICZNIE !!!
        Śnieg oblepił gałązki, jest cicho i zacisznie. Poleciłabym Wam spacer, ale
        uważajcie - rano było ślisko

        Buziaczki!!
        Magda


        • gdakor Re: To była chyba tylko próba generalna :-((((((( 24.02.04, 10:34
          To ja już kciuki zaciskam, aż do bólu a Wy się razem z Milenką
          rozmyślacie???........Nieładnie, nieładnie.....wink))
          Mój Synuś najukochańszy chyba będzie piłkarzem bo kopie i kopie!!! Zauważyłam,
          ze On idzie spać razem ze mną-tzn. przesypiam calutką noc bez budzenia się
          przez kopniaczkki, ale jak tylko się obudzę i zacznę delikatnie przeciągać moje
          Dziecko budzi się też i zaczyna dokazywać.....W dzień zdrzeminie się
          troszeczkę, ale głównie dotrzymuje towarzystwa mamusi i co jakiś czas
          kopniakami w pęcherz przypomina że trzeba lecieć siku....wink))
          Ale dziś jest na polu pięknie!!!
          • magdalena_76 Re: To była chyba tylko próba generalna :-((((((( 24.02.04, 10:54
            To nie ja się rozmyślam!!!!! To ona!!!!! mały leń wink

            Gdakorku czy Ty w dalszym ciągu chcesz iść na "Pasję"? Ja nie wiem, czy to
            dobre na wrażliwość ciężarówki...
            wczoraj było o tym w "Wyborczej", jeśli nie czytałaś, to tutaj jest link:
            serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,1923905.html
            Idę połazić po schodach...albo pić herbatę z malin... albo olej rycynowy
            błeeee smile
        • balbinka01 SZPITALE - C.D. 24.02.04, 11:27
          magdalenko! po prostu nie wierzę, że to czytam... matko -preludium do
          porodu,.... kurcze, brzmi, jak z filmuwink))) Kochana - trzymam cały czas
          zaciśnięte mocno kciuki za Ciebie i Milenkę. Bądzcie obie dzielne, niech Ci
          wanna w Narutowiczu ulży jak najbardziej! To może się zacząć w każdej
          chwili!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A mogę zapytać, jak jesteście z meżem
          umówieni? bo pewnie on wciąż w pracy? jest na każde Twoje zawołanie? macie
          samochód? czy będziesz taksóweczką jechać? Sama zastanawiam się, jak to będzie
          w moim przypadku...

          a my wczoraj odwiedzziliśmy kolejne trzy szpitale - nie mogłam wytrzymać
          czekając do weekendusmile i tak
          1) Ujastek - cholercia - namieszał mi bardzo. Jest super, no i ma porody w
          wodzie a powiem szczerze, że nad tym się ostatnio bardzo mocno zastanawiam.
          Przede wszystkim - ponoć dla dziecka jest to dużo mniejszy szok, dla matki
          ulga - nie trzeba znieczulenia no i ponoć wyjatkowo rzadko pęka krocze -
          mięśnie rozluźniają się wystarczającosmile)) Generalnie klinika wyglada nie tylko
          na baaaaaardzo przyjazną matce, ale też profesjonalną. Nawet łózko porodowe nie
          takie straszne - szerokie i takie mięciutkiesmile))) a najlepsze, że po
          przekroczeniu drzwi szpitala - słychać na cały głos bijące serce dziecka
          pacjentki, która akurat ma robione ktg... miód dla uchasmile

          2) Żeromski - estocku - faktycznie - śmierdzi kocimi sikami tak potwornie, że
          ciężko wytrzymać!!! Szpital okropny - idąc dłuuuuugim korytarzem miałam
          wrażenie, że jestem w szpitalu psychiatrycznym - nie wiem, skąd to skojarzenie,
          ale takie mnie nawiedziło. Poza tym położna, która pokazała nam salę porodową
          (jedną, reszta zajęta) była baaardzo dziwna... ziało od niej takim chłodem, że
          hej. No i odniosłam wrażenie, że matka jest dla nich zerem, tylko
          reproduktorem, natomiast ważne -tylko i wyłącznie jest dziecko. Oczywiście
          zgadzam się, że dzidzi jest najwazniejsze, ale dlaczego pomijać potrzeby matki?
          Nie można na przykład poprosić o znieczulenie - to lekarz ocenia - dać czy nie.
          Ciekawe... no i jak powiedziała owa pani - anestezjolog jest na cały szpital,
          więc moze być akurat niedostępny dla mnie. Miejsca w szkole rodzenia mają
          zajęte do września... generalnie ten szpital odpada w przedbiegach - nic mi tak
          nie przypadło do gustu, bleeee....

          3) SPES - pojechaliśmy tylko z ciekawości... Nie zaryzykowałabym tam rodzić.
          jakiś podświadomy brak zaufania do tej kliniki...
          • madzia_i_szymus do balbinki o szpitalach 24.02.04, 16:52
            Jeśli się zdecydujesz na Ujastek to polecam szkołę rodzenia "Gemelli" (na oś
            Jagiellońskim). Prowadzą ją położne i lekarze z Ujastka. Jest wprawdzie płatna
            (195 zł), ale potem, jak się zdecydujesz na Ujastek nie płacisz już za ZZO, a na
            poród w wodzie masz 200 zł zniżki - czyli msiałabyś jeszcze zapłacić 300 zł,
            bo poród w wodzie na Ujastku kosztuje 500 zł.

            Moje dwie znajome tam rodziły i sa b. zadowolone. Ja się jeszcze waham.
            Chciałabym rodzić w wodzie, ale trochę drogo... W Żeromskim taki poród jest
            bezpłatny. Wiem, wiem, jest tam tylko 1 wanna ale na Ujastku tak samo. I co z
            tego że będę mieć pieniadze, jak ktoś mnie uprzedzi? Przecież nie będę lictyować
            - kto da więcej ten do wannysmile).
            Co jeszcze mnie zniechęca do Ujastka to nacięcia. Lekarka, która prowadziła
            zajęcia właśnie w tej szkole rodzienia powiedziała, cytuję"u pierwistek robimy
            nacięcia prawie bez żadnych wyjątków, no chyba że zdarzy się jakiś cud że nie
            trzeba nacinać". Bleee, ale podejście, bez komentarza.

            No i teraz nie wiem sama co robić. Muszę się wybrać do Żeromskiego. Może jednak
            nie jest aż tak okropnie? Na Ujastku byłam (na patologii -3 dni), rzeczywiście b
            troskliwa i życzyliwa opieka, mimo, ze nie znałam stamtąd żadnego lekarza.

            pozdrawiam z głową pełną zamętu
            Magda
        • magdalena_76 Re: To była chyba tylko próba generalna :-((((((( 24.02.04, 11:56
          Isma Isma super pomysł! Jeszcze będę pożyteczna smile)) Tzn okienka umyję bo
          firaneczek nie posiadam tylko rolety smile

          Balbinko
          na mnie Żeromski zrobił dość dobre wrażenie wizualnie, ale my wchodziliśmy
          jakimś bocznym wejściem od razu na porodówkę, więc ominęła mnie
          wizja "pachnącego" korytarza w psychiatryku smile. Ale co do podejścia personelu
          i sposobu rozmawiania z nami to się zgadzam. Nie mówiąc o tym - chyba już o tym
          pisałam - że jak tam byliśmy to akurat rodziła dziewusia 16-letnia i bardzo
          krzyczała... Okropne to było...
          A mężuś jest pod telefonem cały czas i umowa jest taka, że jakby coś, to on
          jedzie do szpitala od razu, bo ma bliżej (pracuje niedaleko SPESu zresztą), a
          ja z bambetlami do taxi - nie mamy samochodu. Ale to na wypadek szybkiej akcji.
          A jakby mi tylko wody odeszły albo coś się dopiero zaczynało dziać - to
          wolałabym, żeby przyjechał najpierw do domu i już razem...
          Jutro znowu na KTG kontrolne mam jechać. To już chyba z torbą smile na wszelki
          wypadek.
          Ale czuję od Was dziewczyny wielką falę wsparcia i otuchy... kochane jesteście!