polityka prorodzinna - przyjęcia do przedszkoli

13.04.10, 21:09
No i nadszedł sądny 13 kwietnia ... ogłoszenie wyników rekrutacji do przedszkoli. Niestety mając zwykłą rodzinę (nie będąc osobą samotnie wychowującą dziecko), w której dopiero pierwsze dziecko miałoby zostać przedszkolakiem, doświadczyłem wątpliwej przyjemności dowiedzenia się, że "Pani/Pana dziecko nie zakwalifikowało się do żadnej ze wskazanych w formularzu placówek". Jasne kryteria punktowe pozwoliły mi na osiągnięcie 36 lub 29 punktów (zastanawiam się kto był autorem tej punktacji - ma moją dozgonną "wdzięczność").

Te "jednolite kryteria naboru" ewidentnie faworyzują "ułomne" rodziny (np. samotne mamy/ojców - samotne z wyboru/wyrachowania/formalnie itp.). O lie jeszcze rozumiem mają uzasadnienie w sytuacjach, gdzie jeden z rodziców nie żyje lub nie może sprawowac opieki nad dzieckiem z powodu ciężkiej choroby to nie widzę powodu, dla którego preferencje punktowe ma mieć dziecko "samotnego" rodzica. Czy komuś się coś nie "pozajączkowało"?

Wychodzi na to, że powinienem pracować w przedszkolu znajdującym się kilka kroków od mojego miejsca zamieszkania, mieć w nim dwójkę dzieci, nie mieć żony i najlepiej żebym wymienił się dziećmi z bratem (no jako rodzina zastępcza) a także awansował dziecko z trzylatka na pięciolatka - wtedy miałbym szansę, żeby mój trzylatek został przyjęty do przedszkola. Kryteria



Na stronie tego nędznego tzw. portalu edukacyjnego można zapoznać się z tekstem umieszczonym przy fotografii "jedynie słusznie nam panującego" ..."Za pośrednictwem portalu będzie można dokonać wyboru, dopełnić najważniejszych formalności i otrzymać informację zwrotną o przyjęciu dziecka do jednej z wybranych placówek."

No faktycznie nie ma to jak taka fajna gmina jak Kraków. Prezydent zaprasza, pokłada nadzieje i informuje.... jednak to wszystko to "pitolenie". Chcesz JM informację zwrotną odnośnie funkcjonowania stron portalu? Proszę bardzo - całą tą kasę "wywaloną w błoto" na ów "portal" trzeba było przeznaczyć choćby na jedno miejsce w przedszkolu a więcej by to pożytku przyniosło.

Faktycznie jako mieszkaniec miasta/gminy czuję tą politykę prorodzinną, widzę "klimat" sprzyjający rodzinie. Jepiej zmarnować kilkaset milionów złotych na stadion dla kilkudziesięciu tysięcy ludzi (potencjalnych odwiedzających nie znajdzie się więcej) niż wydać trochę na dzieci.

Co roku ten sam cyrk z przyjęciami dzici do przedszkoli ... czy tak trudno przygotować ofertę, która pokryłaby zapotrzebowanie mieszkańców? Np. 16 mln zł z budżetu idzie na przeciwdziałanie alkoholizmowi,119 mln zł na obsługę długu publicznego. Na przedszkola 154 mln na ok 18 tys miejsc. Patrz budżet

W zeszłym roku nie dostało się ok 1,2 tys dzieci - daje to ok 19 tys chętnych. Czy w takim razie zwiększenie pozycji w budżecie dotyczącej przedszkoli do kwoty 164 mln zł przerasta możliwości miasta - tak rozrzutnego miasta? (wtedy prawie wszyscy chętni znaleźliby miejsce dla dziecka)


Jak widzę gmina/miasto podkładają mi kłody pod nogi - pamięć mam dobrą, do zobaczenia na wyborach!

    • cambriaaa Re: polityka prorodzinna - przyjęcia do przedszko 13.04.10, 22:15
      Nic dodać, nic ująć...
      W jednym z nowohuckich przedszkoli do grupy 3-latków dostaje się 17 dzieci, z
      czego 15 (słownie: piętnaście) to dzieci matek tzw. stanu wolnego (czytaj "matek
      samotnych") i ma w związku z tym 232 punkty na wejściu. 58 dzieci nie dostaje
      się bo ma normalnych rodziców (czytaj: oboje pracują) i za mało punktów (czytaj:
      36).
      Pani w Wydziale Edukacji miasta Krakowa mówi: no tak, to patologia i nonsens,
      ale jak my mamy to sprawdzić, czy samotna matka jest nią naprawdę, przecież nie
      zrobimy wywiadu środowiskowego...
      Ręce opadają...
      • edytamariqa Re: polityka prorodzinna - przyjęcia do przedszko 14.04.10, 12:34
        okrutne to co piszesz
        nie jestem ułomna ani gorsza po prostu zostałam sama z dzieckiem
        wolałabym byc nie ułomna wg ciebie i miec normalna rodzine
        mimo wszystko życze ci z całego serca wszystkiego najlepszego
        i nie oceniaj ludzi w ten sposób bo
        to co robisz to okrutne i tak płytkie ze szkoda słów
        • sudwind Re: polityka prorodzinna - przyjęcia do przedszko 14.04.10, 13:14
          mam wrażenie, że nie czytałaś ze zrozumieniem

          tu nie chodzi o samotne matki tylko "samotne" matki, o fakt, że
          ludzie kombinują, bo tak jest wygodniej a tracą Ci uczciwi
          ja usłyszałam, że przecież mogłam się rozwieść (na papierku) albo
          ślubu nie brać a nie narzekać, że moje dziecko nie dostało się do
          przedszkola....
          osobiście znam dużo "samotnych" matek bez papierka o ślubie, których
          dzieci się dostały do przedszkola
          no ale ja głupia papierek mam wink))))

          a post autora wątku popieram - mądrze napisane
    • meeg-gii ja tez popieram 14.04.10, 14:29
      co prawda z przedszkolem dla syna nie miałam nigdy problemów ale za to o
      państwowym złobku dla córki mogę tylko pomarzyć.

      PODPISUJE SIE POD TWOIM POSTEM RĘKAMI I NOGAMI

      pozdrawiam smile
    • sylwiga Re: polityka prorodzinna - przyjęcia do przedszko 14.04.10, 14:30
      Dla mnie ten sądny dzień okazał się PO RAZ DRUGI tragicznym... znowu dostaliśmy
      tego 'miłego' maila obwieszczjącego totalny brak miejsca dla naszego czterolatka
      w jakimkolwiek z trzech wybranych przedszkoli. Kwestia 'samotnych' matek
      doprowadza mnie do szału - zdrowi, oboje pracujący nie mają szans. NA dodatek
      kupno mieszkania na nowym osiedlu okazuje się również złą decyzją, ponieważ na
      takich osiedlach jest najwięcej młodych i co za tym idzie najwięcej dzieci -
      wszystkie przedszkola oblegane niemiłosiernie. Na moim osiedlu miasto planuje
      nowe przedszkole, podobno lokal zakupiny, na stronie miasta informacja że będzie
      od września, a jak dzwonię miła pani miło informuje, że nic nie wiadomo....
      może zaprowadzę jej syna i popilnuje go w moich godzinach pracy!
    • sim14 Re: polityka prorodzinna - przyjęcia do przedszko 14.04.10, 18:52
      Oczywiście,że są "prawdziwe" samotne matki, tym przedszkole się należy, jeżeli
      ciężko pracują, chylę czoła...
      Ale w 15 "samotnych" matek na 17 dzieci NIE WIERZĘ !!!! To chore, chory kraj,
      chory system...
    • neral_0 Re: polityka prorodzinna - przyjęcia do przedszko 10.06.10, 14:33
      Wiesz co gervee ? Trochę mi cienie żal, masz bardzo specyficzny tok myślenia. W
      życiu nie określiłbym nie pełnej rodziny jako "ułomnej"o tekstach o
      "zajączkowaniu" powiem tylko tyle,że są naprawdę poniżej poziomu. Może przy
      kwalifikacji twojego dziecka do przedszkola zrobili wywiad środowiskowy i ze
      względu na kulturę tatusia obcięli punkty?
      • anulla1 Re: polityka prorodzinna - przyjęcia do przedszko 14.06.10, 13:29
        A co z pierwszeństwem dzieci z rodzin zastępczych? Mnie na opiekę i
        utrzymanie moich dzieci nikt nie płaci, w przeciwieństwie do rodziców
        zastępczych. Co sie wiąże z tym, że ja bezwględnie ,musze pracować oni
        nie. Czy to nie jest absuredem. Dotego kryterium jest w 100%
        wryfikowalne.
    • takatoszymura Re: polityka prorodzinna - przyjęcia do przedszko 19.06.10, 12:24
      To teraz zlinczujcie mnie! Po tym jak mój syn 2 lata pod rząd się
      nie dostał do przedszkola, w trzecim roku nakłamałam we wniosku i
      się w końcu dostał. Nie miałam innego wyjścia, muszę iść do pracy, a
      nie stać mnie na nianię do dwójki dzieci. Nakłamałam i w dodatku nie
      mam wyrzutów sumienia. Uczciwa byłam (głupia?) i mi się to nie
      opłacało.
      • ariosso1 Re: polityka prorodzinna - przyjęcia do przedszko 19.06.10, 13:24
        takatoszymura-niestety polityka naszego kraju zmusza nas do
        takiego zachowania.Wcale sie Tobie nie dziwię.Każdy orze jak może.
        Gdybym była zmuszona isc do pracy a tym samym dac dziecko do
        państwowego przedszkola, nakłamałabym tak samo-tez prawnie jestem
        samotną-i wcale nie miałabym wyrzutów sumienia smileDobrze zrobiłaś.
Pełna wersja