a może konkurencyjne spotkania straszych mam...

20.07.11, 13:08
Witajcie!
Niezwykle rzadko tu zaglądam i akurat rzucił mi się w oczy dość długi wątek nt spotkań sfrustrowanych (czyli wszystkich;?) mam. I pomyślałam o konkurencji: marzy mi się klubik mam nastoletnich dzieciaków.
Może znacie jakieś funkcjonujące grupy internetowo-realowe samodzielnych mam starszych latorośli?
    • wanilia39 Re: a może konkurencyjne spotkania straszych mam. 21.07.11, 10:49
      nie znam, a pomysł byłby dobry smile
      tylko, że ja nie czuję się sfrustrowana...
      podrawiam
      • gruszka72 Re: a może konkurencyjne spotkania straszych mam. 23.07.11, 22:49
        pomysł na pewno świetny, ja mam dzieci w wieku podstawówkowym i jedno malutkie, takie dzieciaki na tyle jeszcze angażują czasowo, że (ja przynajmniej) nie mam wiele czasu na spotkania. Natomiast nastolatkowie nie potrzebują nas tak intensywnie fizycznie, a tematów, z którymi sobie trzeba poradzić jest sporo i pewnie taka grupa wymiany doświadczeń i wspierania byłaby super.
        A wiecie co mnie zauroczyło... to piękne przejęzyczenie, na które Freudowi też by się pewnie brodata buzia uśmiechnęła ...ja już nieco drżę, bo za kilka lat też będę "straszych mamą" wink
        Aga
    • gazeta_mi_placi Re: a może konkurencyjne spotkania straszych mam. 24.07.11, 09:55
      Spotkanie starszych mam czy mam starszych dzieci?
      Bo moja 28-letnia sąsiadka jest matką 13-latka (wczesna wpadka) zaś 42 latka matką rocznego dziecka, he he...
      • krakowsieklania Re: spotkania starszych mam nastolatków 08.08.11, 17:54
        Hej, dzięki za odzew (sorki za zwłokę, ale tak jak wspomniałam, niezbyt często tu zaglądam).

        1. "Straszych" ... hm, może moderator zadziała, co by nie straszyły te starsze mamy?

        2. Tak właśnie, to widzę u siebie: z jednej strony brakuje czasu (chociaż już nie przez konieczność pilnego odbioru malucha na czas), a z drugiej ... brakuje kontaktu. Chyba nie mam siły na organizację, no ale marzy mi się, aby takie "kółko wzajemnej adoracji" istniało, aby można było i obgadać wspólne problemy, i pośmiać się razem, i wspierać, kiedy potrzeba, a może i nowe przyjaźnie na stare lata zawrzeć... Okres nastolatkowy, szczególnie gdy ojciec nie tylko że nie wspomaga, lecz wręcz dolewa oliwy do ognia to czas zupełnie innych wyzwań niż przy młodszych latoroślach. Gdy do tego dorzucić jeszcze nie pozamykane sprawy z byłym, to jest o czym plotkować. A więc SAMODZIELNE (niekoniecznie sfrustrowane i straszącewink mile widziane!

        3. Myślę, że dowodów sprawdzać nie będziemysmile Jeśli 28-latka chce spotkać się/wymienić poglądami ze "starszymi", to czemu nie? No i również nie wyrzucimy za płot takiej 50-latki z 5 -letnim dzieciakiem. Generalnie chodzi o to, aby była wspólna płaszczyzna rozmów, więc najlepiej aby oba warunki były spełnione (he, he możesz gazeta w statut się pobawićwink, chociaż na razie jak widać "grupa" palcem po wodzie pisana)

        • ewa33a Re: spotkania starszych mam nastolatków 12.08.11, 15:48
          jestem chętna na spotkanie smile

          ewa33a@interia.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja