Kto rodził na Kopernika?

03.08.04, 20:21
Proszę o Wasze opinie.
Pozdrawiam, Magda.
    • asia9915 Re: Kto rodził na Kopernika? 04.08.04, 13:05
      Ja rodzilam ale prawie 2 lata temu. To bylo na II pietrze - to ma ponoc
      znaczenie. Ja jestem zadowolona. Opieka przyzwoita, a rownoczesnie poczucie
      bezpieczenstwa ze pietro wyzej jest neonatologia (tak na wszelki wypadek -
      jakby co do od razu pomoga). Dla mnie to mialo duze znaczenie. Wtedy (nie wiem
      jak teraz) odwiedziny mogly byc nonstop (niektorym to przeszkadza - mnie
      zupelnie nie). Dzieci zabierano kolo 23 a przynoszono na karmienie o 5. Mnie to
      odpowiadalo bo przynajmnej mozna bylo troche odpoczac. Przewijano tez za nas
      (robily to polozne). Jak ktoras sie zle czula mogla w kazdej chwili odwiezc
      dziecko na oddzial noworodkow i nikt z tego nie robil problemu. Polozne
      pokazywaly jak karmic i mowily co jesc - tak ze ogolnie nie zle. Tylko kolacja
      byla o 17 i mozna bylo umrzec z glodu do rana a i jedzenia nie bylo za duzo
      wiec warto miec jakis zapas prowiantu. Tak bylo wtedy - teraz nie wiem ale
      pewnie sie wiele nie zmienilo. Sedrecznie pozdrawiam i trzymam kciuki
      Asia
      • zizia21 Re: Kto rodził na Kopernika? 04.08.04, 14:48
        Nic dodac nic ujac (odnosnie poprzedniego postu). ja rodziłam na Kopernika z
        poczatkiem czerwca (zreszta pisałam o tym sporo , gdyz byłam zachwycona
        klinika, zwlaszcza w kontekscie wszelkich negatywnych uwag, ktore tu na forum
        goscily) i wszsystko to o czym przedmowczyni napisała jest nadal aktualne .
        zreszta jesli masz chwilke i ochote mozesz odszukac moj post , tam jest
        wsyzstko szczegolowo opisane ( o ile sie nie myle jest w temacie "ciezarowki i
        mamy z krakowa " i tam zaraz po moim liscie informujacym, ze urodziłam, sa 2
        czy 3 listy odnosnie kopernika). ja tymczasem zmykam ...jak zwykle na karmienie
    • kalpa Re: Kto rodził na Kopernika? 10.08.04, 21:49
      ja rodziłam pod koniec kwietnia na II piętrze i byłam zadowolona. szczerze
      polecam, choć cudów nie ma, ale personel był oki. Jedzonko takie sobie, ale
      wiadomo polska rzeczywistość. Stosunkowo niedawno moja mama rodziła siostrę w
      amerykańskim szpitalu i łezka się kręci w oku na wspomnienie tamtych warunków.
      Ale... gdybym miała jeszcze raz rodzić to chętnie bym tam wróciła. Oczywiście
      mówię o Koperniku.
      pozdrawiam Kalpa
      P.S.. pierwszego synka rodziłam w Narutowiczu i też było miło.
    • ptaszyna Re: Kto rodził na Kopernika? 16.08.04, 13:32
      Ja rodziłam w styczniu br (przez cc.)i mam zupełnie odmienne zdanie o tym
      miejscu. Fachowość lekarzy , opieka nad maleństwem O.K. ale opieka
      położnych/pielęgniarek jak dla mnie pozostawiała wiele do życzenia. To był mój
      pierwszy poród i w ogóle pierwszy w życiu pobyt w szpitalu, oczekiwałam
      większej pomocy. Nikt tak naprawdę nie pomógł mi np. w karmieniu maleństwa, nie
      proponował abym sama przewijała malucha, itd. W rezultacie po powrocie do domu,
      którego nie mogłam się doczekać, miałam dostałam wysokiej gorączki i skończyło
      się niemal zapaleniem piersi. Jeśli chodzi o jedzenie to dzwoniłam w środku
      nocy do domu błagając o coś do jedzenia. Po zabiegu ciężko mi było się obracać
      na boki trudno było więc samej iść po zupkę szczególnie leżąc z dzieckiem na
      łóżku - jedzenie było podawane na wspólnym dla całej sali stole.
      Mam więc dość przykre wspomnienia ale ze względu na sprzęt medyczny,
      specjalistów nadal uważam, że klinika jest najleprzym szpitalem położniczym w
      Krakowie, być może za jakiś rok znowu tam zawitam, ale bogatsza o doświadczenia
      bycia mamą smile
    • magdh26 Re: Kto rodził na Kopernika? 30.08.04, 19:55
      Bardzo dziękuję za Wasze opinie, Magda i Synek (32tc.)
      • madek26 Re: Kto rodził na Kopernika? 07.09.04, 21:11
        Hej magh26,
        zauważyłam,że jesteś dość aktywna na forum i z tego co piszesz jesteśmy na
        podobnym etapie. Ja też mam 26l i obecnie zaczełam 37tc i też mam zamiar rodzić
        w Koperniku, i też mam obawy ze względu na te wszystkie negatywne opinie. Z
        drugiej strony mam tam lekarkę, która jest super i mam nadzieję, że uda mi się
        przy niej urodzić. Wiesz, że od pewnego czasu jest tam wprowadzony przepis, że
        lekarz, czy położna, którzy nie są na dyżurze nie mogą być w szpitalu, więc nie
        wiadomo, ale jestm dobrej myśli, pozdrawiam!
        Aha, czy wiecie może, czy w tym szpitalu praktykuje się coś takiego (wiem, że
        gdzie indziej tak jest), że można przed porodem zwiedzić sobie oddział?
        • magdh26 Re: Kto rodził na Kopernika? 08.09.04, 09:26
          Cześć!
          Jeżeli możesz, to powiedz jak nazywa się Twoja lekarka.
          Ja nie wiem czy można zwiedzać oddział, ale mam zamiar się o to dopytać.
          Mam termin na 24 X, a Ty?
          W tej chwili nie mam więcej czasu, ale odezwę się później, pozdrawiam, Magda.
          • madek26 Re: Kto rodził na Kopernika? 08.09.04, 11:11
            Moja lekarka nazywa się Żabińska - Popiela - jest naprawdę świetna - i jest to
            nie tylko moja opinia. Termin mam na 3X.
            Pozdrawiam
            • magdh26 do madek 08.09.04, 18:33
              Wiesz może co nalezy zabrać ze sobą do szpitala?
              • madek26 Re: do magdh26 09.09.04, 15:17
                nie wiem dokładnie czy trzeba brać coś specjalnego, ale jak będę w poniedziałek
                u mojej lekarki to zapytamsmile
                pozdrawiam
                • madek26 Re: do magdh26 15.09.04, 20:06
                  hej, nie trzeba nic specjalnego zabierać, poza tym co zwykle do szpitala. Była
                  dzisiaj na porodówce - no cóż warunki godne naszej polskiej rzeczywistości. Nie
                  wiem jak jest gdzie indziej...trzeba zacisnąć...co sie da i nie zwracać uwagi
                  na warunki smile lokalowe smile
                  • 1kaha1 Re: do magdh26 15.09.04, 21:26
                    Aż tak źle? Ja mam mieć cesarkę i ze względu na mojego lekarza też się tam
                    wybieram.W poniedziałek zobacze co i jak.Termin mam na 5.X ale chyba urodzę
                    przed tobą.Pozdrawiam wielkie brzusie!!!
            • magdh26 do Madek 03.10.04, 11:52
              Jak samopoczucie? Trzymam kciuki za Ciebie i Maleństwo. Mam nadzieję, że się
              odezwiesz po powrocie do domu i podzielisz się swoimi wrażeniami.
              Pozdrawiam, Magda.
              • madek26 Re: do magdh26 04.10.04, 17:51
                hej, dzięki za pozdrowienia smile. Ja niestety jeszcze w domu - nic się nie
                dzieje, a na ktg też nie widać skurczy. Mam nadzieję, że nie będę za długo
                czekać, bo to jest bardzo denerwujące - nie wiadomo kiedy, a może być w każdej
                chwili. Zresztą już nie mogę doczekać się małej. Taka "cisza przed burzą" smile.
                Pozdrawiam i jak tylko będę miała siłę i możliwości to dam znać jak wrażenia smile.
                • magdh26 Re: madek26 04.10.04, 18:43
                  Nadal trzymam kciuki.
                  Byłam na Kopernika - żadna rewelacja. Ale jakby coś się działo (odpukać......)
                  to tam jest najlepiej.
                  Pozdrawiam.
                  • 1kaha1 ja już po 05.10.04, 16:50
                    już ponad tydzień minął od mojego pobytu na Kopernika i spiesze zdać relację.ja
                    miałam cesarkę więc co do samego porodu to nie mogę wiele powiedzieć.Jestem
                    bardzo zadowolona z opieki lekarskiej, ale cała reszta pozostawia dużo do
                    życzenia.Lazienki na korytarzu raczej niezbyt fajne ( prysznice bez zasłonek ,
                    wiecznie otwarte okno a więc dość zimno .koniecznie wezcie klapki!!)Dzieci cały
                    czas są z matkami (poza pierwszą nocą po porodzie)nawet gdy poprosiłam o
                    zabranie małej dostałam wykład jak to dziecko musi być z mamą.Generalnie o
                    wszystko trzeba prosić (również środki przeciwbólowe) i pytać bo inaczej zero
                    informacji .O zdrowie małej i przeprowadzane badani musiałam się dopytywać ,
                    zabierali dzidzie nie informując po co .Kąpią rano i wieczorem.Zmiana pieluszek
                    co 3 godziny.Specjalnie nikt nie zachęca do karmienia piersią .(Po kąpieli
                    przyniesiono mi dziecko i mała nie chciała ssać gdy zapytałam czy ją dokarmiali
                    położna odpowiedziała że wszystkie dzieci dostały jeść bo bardzo krzyczały przy
                    kąpieli ...a ja w tym czasie miałam nawał pokarmu.)Sale ogólnie czyste
                    odwiedziny od 14-19 ale nawet już po obchodzie po 10 ktoś z rodzinki może się
                    prześliznąć do sali.Jeżeli wszystko jest ok to w 3 dobie wychodzi się do domku
                    i zapomina o tym wszystkim....Tak naprawde jest to mało ważne , byle dzidzia
                    była zdrowa!!! A te 3 dni można wytrzymać.Pisze o tym żebyście się psychicznie
                    nastawiły i nie były rozczarowane.Dużo jeszcze zależy na jaką zmianę położnych
                    się trafi , niektóre miłe uśmiechnięte inne obużone gdy się je prosi o
                    pomoc.Grunt to się nie dać nie będzie tak źle!!!
                    • magdh26 Re: ja już po 06.10.04, 11:16
                      Hej.
                      Dzięki za relację. Mam pytanie ilu osobowe są sale? Czy na noc dzieci są
                      zabierane?
                      • 1kaha1 Re: ja już po 07.10.04, 11:09
                        W mojej sali były cztery łóżka nie koniecznie cały czas zajęte, w innych 3,5 a
                        nawet więcej ale to tam gdzie jeszcze nie było dzieciakow.Wieczorem dzieci były
                        zabierane na jakieś 2 godz. na kąpiel, ważenie itp. a potem wracały do mam.Tak
                        jak już pisałam raz poprosiłam żeby zabrali małą na noc bo nie mogłam się nawet
                        obrócić na łóżku to dowiedziałam się że miejsce dziecka jest przy matce.Dzidzia
                        leży z tobą na łóżku albo w "akwarium" obok.
                        • magdh26 Re: ja już po 07.10.04, 11:14
                          Dziękuję za odpowiedź.

                          Mam jeszcze parę pytań.

                          Jak z karmieniem, czy pomagają pielęgniarki?
                          Trzeba mieć swoje ubranka dla dziecka?
                          Co trzeba dla siebie zabrać do szpitala?
                          Dzięki.
                          • magdh26 Re: ja już po 07.10.04, 14:48
                            Jeszcze jedno:

                            Czy do domu zabierałaś dziecko w foteliku samochodowym?
                            • 1kaha1 Re: ja już po 08.10.04, 14:42
                              Cześć, a więc po kolei : co do karmienia piersią to nikt do tego specjalnie nie
                              nakłania, raczej panuje opinia że wystarczy jak matka przystawi dziecko do
                              piersi w 2 a nawet 3 dobie dlatego dzieciaki są dokarmiane ( raczej bez pytania
                              o twoje zdanie).Ja bardzo chciałam karmić więc jak tylko miałam małą przy mnie
                              to dawałam jej cyca i świetnie nam szło od początku ,dzięki temu ładnie
                              przybierała na wadze i nie miała problemu z żółtaczką.Jak poprosisz to położne
                              pokażą jak karmić.Dzieciaki są ubierane w ubranka szpitalne i ciasno zawijane w
                              pieluszki i rożek(przez cały pobyt nie widziałam rączek dzidzi, poza wizytą
                              pediatry i chwilami kiedy była przebierana - takie ciasne pakowanie ma
                              przypominać dziecku życie w brzuchu u mamy i zapobiega podrapaniom ostrymi
                              paznokietkami).Na wyjście potrzebujesz kaftanik lub body , cieplejszą
                              koszulkę , sweterek , śpioszki, skarpetki, dwie czapeczki cieńszą i grubszą,
                              pampersa , 4 pieluszki tetrowe i rożek lub becik , kocyk.A co dla siebie ? nic
                              specjalnego.Zalecają używać wkładek szpitalnych bo są sterylne ale widziałam że
                              dziewczyny miały pieluchy jednorazowe bella i nikt specjalnie nie robił z tego
                              tragedii , majtki jednorazowe z siateczki ( znajdziesz w aptece)-są po prostu
                              wygodne, mi się przydał laktator bo byłam nieco dłużej w szpitalu i tam mnie
                              dopadł nawał mleczny , ale to zawsze może ci ktoś przynieść póżniej w razie
                              potrzeby poza tym chodzi tam co jakiś czas kobieta z pogotowia laktacyjnego i
                              oferuje wypożyczenie elektrycznego laktatora mandeli.Woda mineralna, coś do
                              jedzenia co lubisz bo jadło szpitalne jest niespecjalne, koniecznie klapki pod
                              prysznic i jakaś myjka czy gąbka , mydło w płynie do higieny intymnej albo
                              zwykłe szare ,maszynka jednorazowa do golenia (choć nie wiem czy konieczna bo
                              ja miałam cesarkę)jak chcesz to telefon komórkowy ,ładowarka czy choćby karta
                              do automatu ,szlafrok ,kosmetyki ,pantofle, koszule takie w których będzie ci
                              łatwo karmić conajmniej dwie.
                              A co do fotelika to przypieliśmy go w samochodzie ale w końcu trzymałam małą na
                              rękach w rożku bo nie bardzo miałam ją w co ubrać( nie zdążyliśmy kupić nic
                              cieplejszego a akurat lało jak z cebra) i podejrzewam że fotelik byłby dla niej
                              za wielki.Ale jeżeli jedziesz gdzieś dalej to dla bezpieczeństwa lepiej w
                              foteliku.to tyle.jak coś jeszcze to pytaj chętnie odpowiem.Pozdrawiam
                              • magdh26 Re: ja już po 08.10.04, 17:15
                                Dziękuję.

                                A co się dzieje z dzieckiem w momencie kiedy trzeba wyjść do wc lub pod
                                prysznic?

                                Jak wygląda sprawa odwiedzin?

                                Czy pielęgniarkom zostawiałaś jakieś pomadki albo kawę?
                                • 1kaha1 Re: ja już po 08.10.04, 17:42
                                  Kiedy musisz wyjść z sali po prostu wkładasz dziecko do łóżeczka-"akwarium" i
                                  prosisz dziewczyny z pokoju żeby zerknęły na dzidzie.Noworodki przez te
                                  pierwsze dni praktycznie cały czas śpią (oczywiście jak nie są głodnewink) ale
                                  zawsze możesz chodzić pod prysznic gdy dzieciaki się kąpią tj. rano od ok.6.30
                                  do 8.00 i wieczorem między 21 a 22 a w dzień jak ktoś z rodzinki
                                  przyjdzie.wtedy będziesz spokojna że dzidzia ma opiekę.
                                  Odwiedziny są od 14 do 19 ale praktycznie już po obchodzie po godz.10 może ktoś
                                  przyjść za to wieczorem punkt 19 wypraszają z sali.Raczej dobrze by było żeby
                                  równocześnie nie przychodziły do ciebie jakieś tłumy bo salki nie są wielkie ,
                                  ale 2-3 osoby to mogą siedzieć cały czas...jeśli tylko będziesz miała na to
                                  siłę i ochotę.Co do pielęgniarek to ja im nic nie zostawiałam, nie odczułam
                                  żeby jakoś się mną opiekowały...za to możesz pomyśleć o czymś dla twojej
                                  położnej która będzie prowadzić poród. Co do rzeczy które trzeba zabrać do
                                  szpitala to pamiętaj jeszcze o dowodzie osobistym, książeczce
                                  ubezpieczeniowej ,karcie ciąży i orginałach ostatnich badań +grupa krwi.I
                                  przydadzą się jeszcze nawilżone husteczki jednorazowe np. pampers, do
                                  wycierania rąk itp.
                                  • magdh26 Re: ja już po 08.10.04, 17:49
                                    Jeszcze raz bardzo dziękuję Ci za wszystkie odpowiedzi. Pozwól, że jeżeli
                                    jeszce coś przyjdzie mi na myśl, to będę pytać.
                                    Pozdrawiam.
                                    • magdh26 Re: ja już po 09.10.04, 20:36
                                      Witaj.
                                      Kto zajmuje się przewijaniem dzieci? Trzeba mieć swoje pampersy?
                                      • 1kaha1 Re: ja już po 11.10.04, 15:56
                                        cześć, Dzieciaki przebierają położne co ok. 3 godz. i w dzień i w nocy , nie
                                        musisz brać pampersów bo daje je szpital tylko na wyjście ze szpitala musisz
                                        mieć swoją pieluszkę.Pozdrawiam
    • magdh26 Re: Kto rodził na Kopernika? 06.09.04, 13:24
      Podciągam wątek. Może jeszcze ktoś chce się podzielić swoimi wrażeniami.
      Magda.
      • pepsii Re: Kto rodził na Kopernika? 08.09.04, 09:42
        ja tez rodziłam na Kopernika wprawdzie 2 lata temu ale mam super wspomnienia.
        też rodziłam pierwszy raz i byłam bardzo zadowolna. oczywiście nikt mnie tam
        nie niańczył tak jakby to chciały niektóre mamy ale było ok. Wiadomo, że
        położne/pielęgniarki nie są w stanie zaspokoic potrzeb wszystkich mam, bo to
        nie jest mozliwe. Im też należy się trochę wyrozumiałości. Polecam Kopernika.
    • asia9915 Re: Kto rodził na Kopernika? 08.09.04, 18:49
      Cześć. Jak już powyżej pisałam moje dane też są sprzed 2 lat. Ale wtedy nic nie
      trzeba było brać. Żadnych ubranek ani pieluszek dla dzidzisia - wszystko
      zapewnia szpital. Oczywiście własną koszulę nocną i kosmetyki zabierz ale już
      np. podpaski dają. Jeszcze raz pozytywnie wyrażam się o szpitalu, z drugim
      dzidzisiem też tam pójdę (kiedyś... smile). Pozdrawiam
    • asia9915 Re: Kto rodził na Kopernika? 08.09.04, 18:51
      I jeszcze pytanko do Pepsii - kiedy dokładnie rodziłaś - może byłyśmy tam w tym
      samym czasie???
    • mgosha Czy dziecko jest z matką? 16.09.04, 20:55
      Witajcie!
      Mam pytanie: Czy na Kopernika można mieć przy sobie dziecko po porodzie czy
      przynoszą je tylko na karmienie?
      Pozdrawiam!
      Gosia
      • asia9915 Re: Czy dziecko jest z matką? 16.09.04, 21:17
        U mnie było tak: bezpośrednio po porodzie dziecka mi nie dali (tzn. dali tuż po
        ale potem wzięli do badania). I tego samego dnia też nie (z do dziś mi nie
        wiadomych powodów). Synek był w sali noworodków naświetleny jakimiś lampami.
        Powiedzieli ze mogą mi go przynieść ale dla niego lepiej jak będzie tam w
        ciepełku. A ja się potulnie zgodziłam bo byłam skołowana no i myślałam że tak
        jest dobrze - a może rzeczywiscie było jakieś wskazanie??? Nie wiem. Ale już
        następnego dnia było ok tzn. o 5 rano pierwsze karmienie, potem na jakieś 3
        godziny maluchy zabierali a potem już do 23 dzieci były z nami cały czas. A na
        noc zabierali co tak naprawde było zbawienne o czym pisałam w innym poście. Tak
        było 2 lata temu na II piętrze. Moja koleżanka rodziła na I pietrze ale 5 lat
        temu i miały dzieci non stop (w nocy też) co było ponoć bardzo męczące.
        Moim zdanie to rozwiązanie (z II piętra) jest naprawdę dobre - w dzień cały
        czas maluchy sobie podjadają, a w nocy mamusie mają ostatni moment na jako
        taki odpoczynek. Jak masz jeszcze jakieś pytania to pisz na priva. Pozdrawiam
        • nataszat Re: Czy dziecko jest z matką? 16.09.04, 22:21
          naświetla się przy silnej żółtaczce, ale tak zaraz? ona po jakimś czasie (dobie dwóch) chyba się ujawnia...
        • mgosha Re: Czy dziecko jest z matką? 17.09.04, 22:27
          Dzięki za odpowiedź.
          Koleżanka leżała teraz na patologii i to ona powiedziała mi, że widziała jak
          rozwożą dzieci (po południu, więc nie było to raczej po kąpieli). Myślałam, że
          takie zabieranie i oddawanie dzieci to już w Polsce historia.
          Jeśli tak rzeczywiście jest na Kopernika to ja na pewno nie zdecyduję się tam
          rodzić. Bardzo zależy mi na tym żeby karmić piersią, a wiadomo, że takie
          zabieranie dziecka choćby tylko na noc wiąże się ze sztucznym dokarmianiem.
          Dodam, że wiem jak to jest mieć dziecko cały czas po porodzie (rodziłam rok
          temu) i mimo dużej anemii cieszyłam się, że mogłam mieć synka przy sobie.
          Pozdrawiam!
          Gosia
          • asia9915 Re: Czy dziecko jest z matką? 18.09.04, 08:21
            Hej! No na pewno dzieci były dokarmiane w nocy - trudno sobie wyobrazić żeby
            całą noc bez jedzenia wytrzymały. Ale ja myślę że nie trzeba robić z tego dużej
            tragedii. Żadna z nas (leżałam na bardzo dużej sali) nie miala trudności z
            karmieniem właśnie przez to dokarmianie. Wiadomo, że dobrze by było karmić od
            początku wyłącznie piersią, ale naprawdę nie róbmy tragedii z takiego
            dokarmiania tylko w nocy. Ja karmię już 2 (DWA!) lata i to szpitalne
            dokarmianie nam nie zaszkodziło a mój synek nie wiec co to butelka ani cumelek.
            Oczywiście każdy wybiera taki szpital który mu pasuje najbardziej. Na Kopernika
            chyba na I piętrze dzieci są cały czas (w nocy też). Tak było ponoć kilka lat
            atemu - teraz nie wiem. Pozdrawiam i trzymam kciuki
            • kartoflanka Re: Czy dziecko jest z matką? 18.09.04, 10:03
              "Hej! No na pewno dzieci były dokarmiane w nocy - trudno sobie wyobrazić żeby
              > całą noc bez jedzenia wytrzymały. Ale ja myślę że nie trzeba robić z tego
              dużej
              >
              > tragedii. Żadna z nas (leżałam na bardzo dużej sali) nie miala trudności z
              > karmieniem właśnie przez to dokarmianie"
              POpieram. ja karmilam 11 miesiecy - bez wiekszych problemow.
              Jesli znowu bede rodzic to tylko na Kopernika - polecam 2p.
              Gdyby nie daj Boże cos sie dzialo z dzieckiem to tam jest bardzo dobra
              neonatologia. wiem co mowie, bo moje 2 dziecko lezalo tam 2 miesiace.
              Irmina
              • mgosha Re: Czy dziecko jest z matką? 18.09.04, 12:01
                Ależ ja nie robię tragedii z dokarmiania w nocy. Po prostu nie chciałabym żeby
                moje dziecko było dokarmiane bez potrzeby.
                Uważam, że to jest wybór matki. Jak ktoś jest bardzo zmęczony po porodzie czy
                od początku wybiera butelkę to O.K. Ja po prostu nie chcę żeby decydowano za
                mnie.
                Neonatologia rzeczywiście jest ponoć najlepsza i w razie jakiś problemów z
                dzieciaczkiem ponoć najlepiej tam właśnie rodzić.
                Gosia
    • kass29 poród rodzinny 20.09.04, 15:13
      Cześć dziewczyny.
      Ja również zamierzam rodzić na Kopernika. Razem z mężem chcemy, aby to był
      poród rodzinny. Orientujecie się może czy to należy wcześniej zgłosić w Klinice
      czy można w dniu porodu? Jak wygląda taki poród tzn. czy można korzystać z
      drabinek itp., rodzić w dowolnej pozycji, jak się ma sprawa z zzo, jak
      wyglądają sale ogólne? Wie, wiem... dużo tych pytań, ale obecnie nie mogę się
      osobiście wybrać do szpitala, żeby popytać, dlatego proszę Was. Piszcie
      wszystko co wiecie. Aha, czy na czas porodu trzeba mieć swoją koszulę?
      Trzymajcie się. Kaśka smile
      • kass29 Re: poród rodzinny 26.09.04, 14:49
        Witajcie Mamy?
        Może któraś z Was pomoże znaleźć odpowiedzi na moje pytania.
        Trzymajcie się prosto wink Kaśka.
        • asia9915 Re: poród rodzinny 26.09.04, 20:23
          Tu sobie poczytaj:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=601&w=15836531
    • magdh26 Re: Kto rodził na Kopernika? 20.12.04, 13:41
      W październiku urodziłam na Kopernika. Jestem zadowolona. Nie żałuję, że
      wybrałam ten szpital.
      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja